Listy do W... 2 - Piotr Grzeszczuk

Kup ebooka

16.15 zł
13.40 zł (13,73 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Sen

14.X.2018

Mijają dni

Godziny

Serce wciąż bije

Wolniej

Kropla

Jak łza wykuta w skale

Jak żywa woda

Krew

Marzenie

Jak ptak w niebiosach

Wieczność

Trwa w nas

I odchodzi

Jak słowa

Z chaosu

Przelane

W próżne

Jak mgła

Z niczego

Ślepota

Od dziecka

Ta pieśń milczenia

Na tu

I na teraz

Jak życie

Z chaosu

Jak sen...

Jak sen...

Jak sen...

Dobranoc kocha NIE.

Boję się

29.XI.2018

Wciąż boję się powiedzieć: "tak"

W promiennych oczach dać ci znak

Zapalić nadzieję, byś była tu blisko

Tak blisko... Tak blisko...

Nie mogłem być lepszy

Choć chciałem tak wiele

Chopin, Beethoven czy Bach

To zbyt mało

By podkraść twe serce aniołom

Słów poezji, książek, stos wierszy

To zbyt mało

By miłość przelać w proste słowa

Teraz staję w obliczu siebie

W cieniu starych drzew jak za młodu

Kiedyś, gdy byliśmy dziećmi

Nikt się z nas nie śmiał

Nikt nie płakał

Teraz łza niewierna trwoni się

Jak woda ze szczerego źródła bije

Wypala kamienną twarz

Zakutą w posągu do wieczności

Teraz staję przed tu tobą

Jak dziecko - naiwne i głupie

Upadam na twarz

Skalaną pychą i gniewem

Z bijącym sercem wołam

Statkiem głosu

Jak żeglarz wśród gęstych fal -

Farewell!, Farewell madame![1]

A, gdy księżyc zasypia

Pod kołderką z chmur

Ja budzę się jak ptak z gęstych piór

Przepraszam cię dniami

Przepraszam też nocą

Za to, że byłem kompletnym idiotą

Tak krzyczę i krzyczę

Głuchym głosem wołam z nieba

Tylko ciebie...

Tylko ciebie mi trzeba...

Poemat o Weronice

17.XII.2018

Nie ma cię już

Wśród ogrodów i baśni

Nie ma cię w snach

Ani na kartkach papieru

Jesteś tak blisko

Gdzie słońce promienieje

Twym blaskiem oświetla

Martwe ogrody Toskanii

Wśród kwiatów

Tak wiele, by poczuć

Wśród łąk

Tak cicho, by milczeć

Jesteś tak daleko

Gdzie nie sięga żaden wzrok

Gdzie ślepiec, martwą różą skalany

Nie widzi, lecz czuje

Cierpi i płacze

W odległych ogrodach

Ślad po tobie został

Martwy proch

Ciepłe łzy...

W moich snach

W mojej głowie