Lingwistyczne badania nad dyskursem. Kompendium - Praca zbiorowa

Kup ebooka

33.00 zł
27.06 zł (14,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Spis treści

Wstęp Waldemar Czachur, Artur Rejter, Marta Wójcicka

DYSKURS A INSPIRACJE TEORETYCZNE I METODOLOGICZNE

Dyskurs a filozofia, Karina Stasiuk-Krajewska

Dyskurs a zwrot kulturowy (Cultural Turn), Katarzyna Skowronek

Analiza dyskursu w naukach społecznych i humanistycznych

Krytyczna analiza dyskursu, Kamilla Biskupska

Analiza dyskursu w socjologii, Marek Czyżewski

Analiza dyskursu w pedagogice, Helena Ostrowicka

Analiza dyskursu w lingwistyce, Waldemar Czachur

Analiza dyskursu w naukach o komunikacji społecznej i mediach/semiotyce, Małgorzata Lisowska-Magdziarz

Dyskurs a subdyscypliny i metody lingwistyczne

Dyskurs a pragmatyka, Marcin Poprawa

Dyskurs a socjolingwistyka, Katarzyna Skowronek

Dyskurs a tekstologia, Zofia Bilut-Homplewicz

Dyskurs a stylistyka, Bożena Witosz

Dyskurs a genologia, Maria Wojtak

Dyskurs a mediolingwistyka, Bogusław Skowronek

Dyskurs a językoznawstwo kognitywne, Henryk Kardela

Dyskurs a ekolingwistyka, Magdalena Steciąg

Dyskurs a historia języka, Artur Rejter

Dyskurs a narratologia, Marta Wójcicka

Dyskurs a onomastyka, Mariusz Rutkowski, Katarzyna Skowronek

Dyskurs a kultura języka, Iwona Burkacka

Dyskurs a analiza zawartości, Tomasz Piekot

Dyskurs a analiza konwersacyjna, Dorota Rancew-Sikora

Dyskurs a kategorie językowe

Dyskurs a komunikacja, Marcin Poprawa

Dyskurs a znak, Maciej Czerwiński

Dyskurs a tekst, Bernadetta Ciesek-Ślizowska, Katarzyna Sujkowska-Sobisz

Dyskurs a wypowiedź, Elżbieta Biardzka, Patrycja Paskart

Dyskurs a gatunek mowy, Maria Wojtak

Dyskurs a styl, Iwona Loewe

Dyskurs a (językowy, dyskursywny, medialny) obraz świata, Paweł Nowak

Dyskurs a znaczenie, Waldemar Czachur

Dyskurs a nazwa własna, Artur Rejter

Dyskurs a metafora, Maciej Rosiński

Dyskurs a strategie komunikacyjne, Katarzyna Sujkowska-Sobisz, Wioletta Wilczek

Dyskurs a wartościowanie, Anna Hanus, Maria Krauz

Dyskurs a argumentacja/topos, Marta Smykała

Dyskurs a kategorie kulturowe

Dyskurs a kultura, Małgorzata Gruchoła

Dyskurs a wartości, Jerzy Jastrzębski, Bartosz Jastrzębski

Dyskurs a tożsamość (zbiorowa), Waldemar Czachur, Marta Wójcicka

Dyskurs a pamięć zbiorowa, Waldemar Czachur, Marta Wójcicka

Dyskurs a stereotyp, Aleksandra Niewiara

Dyskurs a media

Dyskurs a media, Iwona Loewe

Dyskurs a mediatyzacja, Ewa Nowak-Teter

Dyskurs a multimodalność, Roman Opiłowski

Dyskurs a prasa, Magdalena Ślawska

Dyskurs a radio, Małgorzata Kita

Dyskurs a telewizja, Ewa Szkudlarek-Śmiechowicz

Dyskurs a internet, Małgorzata Kita

Dyskurs a film, Bogusław Skowronek

Dyskurs a gry wideo, Krzysztof Kaszewski

Dyskurs a domeny życia społecznego

Dyskurs a polityka, Bogusław Skowronek

Dyskurs a konflikt, Joanna Przyklenk

Dyskurs a kryzys/pandemia, Bernadetta Ciesek-Ślizowska, Beata Duda, Ewa Ficek, Joanna Przyklenk, Wioletta Wilczek

Dyskurs a populizm, Marcin Kosman

Dyskurs a protest, Łukasz Kumięga

Dyskurs a emocje, Jacek Szczepaniak

Dyskurs a humor, Dorota Brzozowska

Dyskurs a wykluczenie/dyskryminacja, Bożena Witosz

Dyskurs a płeć, Małgorzata Kita

Dyskurs a ciało, Karina Stasiuk-Krajewska

Dyskurs a seksualność, Karina Stasiuk-Krajewska

Dyskurs a rasa/rasizm, Margaret Amaka Ohia-Nowak

Dyskurs a religia, Marzena Makuchowska

Dyskurs a terapia/medycyna, Ewa Ficek

Dyskurs a miasto (linguistic landscape), Beata Duda

Dyskurs a prawo, Irena Szczepankowska

Dyskurs a szkoła/edukacja, Jolanta Nocoń

Dyskurs a sztuka, Artur Rejter

Dyskurs a sport, Beata Grochala

Dyskurs a marketing, Magdalena Smoleń-Wawrzusiszyn

Waldemar Czachur, Artur Rejter, Marta Wójcicka

Wstęp

Badania nad dyskursem czy analizą dyskursu na stałe weszły do arsenału teoretycznego i metodologicznego lingwistyki i dyscyplinę tę w istotny sposób zmieniły. Atrakcyjność kategorii dyskursu wynika przede wszystkim z faktu, że pozwala ona wyjaśnić dynamiczny proces tworzenia znaczeń w komunikacji społecznej z uwzględnieniem kontekstu kulturowego i podmiotów w nim uczestniczących. A jednocześnie kategoria dyskursu zburzyła "sztywne granice podziałów autonomicznych dotąd dyscyplin naukowych oraz przyczyniła się do kontaminacji wielu założeń (metod, paradygmatów) badawczych, które służą opisywaniu językowych aspektów komunikacji" (Poprawa 2014: 22). Dlatego też badania nad dyskursem, prowadzone zarówno w naukach humanistycznych, w tym w lingwistyce, jak i społecznych, określa się jako integrujący program badawczy (Poprawa 2014, Czachur 2020).

Lingwistyczną drogę do badań nad dyskursem określić można jako długą i złożoną, która rozwijała się w kilku głównych etapach. Kluczowe dla analizy dyskursy stały się filozoficzne koncepcje m.in. Ludwiga Wittgensteina i Johna Langshawa Austina, którzy utorowali drogę do rozwoju pragmatyki, dzięki której zwrócono uwagę na użycie języka na poziomie aktów mowy, wypowiedzi, tekstów i ich gatunków oraz stylu (Witosz 2009, 2012, Wojtak 2011, 2019). Rozwój i sukcesy krytycznej analizy dyskursu (KAD)1, jaką zaproponowali Teun van Dijk, Norman Fairclough i Ruth Wodak w istotny sposób przyczyniły się również w Polsce do ustabilizowania w lingwistyce silnej pozycji badań nad dyskursem, choć aspekt analizy struktur władzy tylko pośrednio odgrywał w nich rolę (Duszak, Fairclough 2008, Piekot 2016, Ciesek 2018). Kolejnym istotnym czynnikiem warunkującym dalszy rozwój badań nad dyskursem był rozwój mediolingwistyki i badań nad multimodalnością (Skowronek 2013, Loewe 2018), które, podobnie jak sama lingwistyczna analiza dyskursu, czerpały z założeń metodologicznych językoznawstwa kognitywnego oraz etnolingwistyki. Szczególnie lubelska szkoła etnolingwistyki zaoferowała cały wachlarz metod i sposobów ich łączenia w procedury badawcze, dzięki którym możliwe stało się wielowymiarowe uchwycenie dynamicznego procesu wytwarzania znaczeń w komunikacji społecznej (Niebrzegowska-Bartmińska 2022).

Lingwistyczne badania nad dyskursem ewoluowały od wczesnych refleksji filozoficznych do złożonych, interdyscyplinarnych studiów nad różnorodnymi formami komunikacji społecznej i próbami uchwycenia procesu wytwarzania znaczeń w przestrzeni publicznej. Badania te wciąż się rozwijają, dostosowując się do zmieniających się technologii, w tym przede wszystkim narzędzi do badań korpusowych, oraz kontekstów medialnych i społecznych.

Prezentowane tutaj kompendium ma w sposób kompleksowy i kompaktowy przedstawić istotę dyskursu i jego analizy w badaniach lingwistycznych. Artykuły, przygotowane przez osoby specjalizujące się w określonych zagadnieniach w Polsce, poświęcone są wybranym aspektom analizy dyskursu i stanowią syntezę aktualnych badań. Każdy artykuł przygotowany jest wg ustalonej struktury: istota problemu i jego relewantność w badaniach nad dyskursem, kontekst teoretyczny i metodologiczny do dyskusji nad poszukiwaniem rozwiązań problemów badawczych, wypróbowane metody analizy.

Kompendium podzielone jest na kilka części. Przedstawiono w nich inspiracje teoretyczne i metodologiczne istotne dla rozwoju badań nad dyskursem, specyfikę analizy dyskursu w naukach społecznych i humanistycznych, a także sposoby modelowania dyskursu w różnych subdyscyplinach lingwistycznych. W kolejnych częściach omówiono relacje zachodzące między dyskursem a kategoriami językowymi, jak komunikacja, znak czy tekst, oraz dyskursem a kategoriami kulturowymi, jak kultura, wartości czy tożsamość zbiorowa. W kolejnych odsłonach pokazano istotę relacji dyskursu i mediów oraz dyskursu w wybranych domenach społecznych z perspektywy badań lingwistycznych.

Kompendium, które oferuje czytelnikom i czytelniczkom syntezę aktualnych lingwistycznych badań nad dyskursem, jest pierwszą w Polsce pracą przeglądową. Podobne podręczniki i kompendia powstały już w innych krajach, np. The Handbook of Discourse Analysis, red. Deborah Tannen, Heidi E. Hamilton, Deborah Schiffrin czy The Routledge Handbook of Discourse Analysis, red. James Paul Gee, Michael Handford. Uznaliśmy, że dorobek z zakresu lingwistycznej analizy dyskursu czy lingwistyki dyskursu jest już na tyle obszerny, że należy podjąć próbę nie tyle go porządkującą i projektującą, ile syntetyzującą, by w kolejnych latach jeszcze efektywniej pracować nad dalszym rozwojem tego integrującego programu badawczego.

Kompendium kierujemy do naukowców i naukowczyń zajmujących się analizą dyskursu, ale także do osób doktoryzujących się, ale i studiujących. Wierzymy, że sposób opracowania poszczególnych zagadnień będzie dla nich inspiracją do pogłębiania i dalszego rozwoju badań nad dyskursem.

BIBLIOGRAFIA

Bilut-Homplewicz Zofia (2010): Tautonimia terminologiczna? Kilka uwag o użyciu terminów "Diskurs" i "dyskurs" w językoznawstwie niemieckim i polskim, "Słowo. Studia językoznawcze" 1, 21-33.

Ciesek Bernadetta (2018): Dyskursy dyskryminacji i tolerancji w przestrzeni publicznej współczesnej Polski (wartości, postawy, strategie), Katowice.

Duszak Anna, Fairclough Norman (red.) (2008): Krytyczna analiza dyskursu. Interdyscyplinarne podejście do komunikacji społecznej, Kraków.

Duszak Anna, Kowalski Grzegorz (red.) (2013): Systemowo-funkcjonalna analiza dyskursu, Kraków.

Kiklewicz Aleksander (2012): Znaczenie w języku - znaczenie w umyśle. Krytyczna analiza współczesnych teorii semantyki lingwistycznej, Olsztyn.

Lisowska-Magdziarz Małgorzata (2006): Analiza tekstu w dyskursie medialnym. Przewodnik dla studentów, Kraków.

Loewe Iwona (2018): Dyskurs telewizyjny w świetle lingwistyki mediów, Katowice.

Niebrzegowska-Bartmińska, Stanisława (2022): Lublin cognitive ethnolinguistics: From dialectology and folklore studies to cross-cultural semantics, w: Stanisława Niebrzegowska-Bartmińska, Adam Głaz (red.): Etnolingwistyka - bilans dyscypliny. Metody i postulaty badawcze, Lublin, 199-236.

Piekot Tomasz (2016): Mediacje semiotyczne. Słowo i obraz na usługach ideologii, Warszawa.

Poprawa Marcin (2012): Badania dyskursu publicznego w świetle stylistyki polskiej - tradycja, tożsamość, perspektywy, "Oblicza Komunikacji" 5, 77-100.

Poprawa Marcin (2014): Studia nad dyskursem jako humanistyka zintegrowana, w: Irina Uchwanowa-Szmygowa, Michał Sarnowski, Tomasz Piekot, Marcin Poprawa, Grzegorz Zarzeczny (red.): Dyskurs w perspektywie akademickiej. Materiały z międzynarodowego okrągłego stołu 3-5 kwietnia 2009 r., Mińsk-Olsztyn, 22-23.

Skowronek Bogusław (2013): Mediolingwistyka. Wprowadzenie, Kraków.

Witosz Bożena (2009): Dyskurs i stylistyka, Katowice.

Witosz Bożena (2012): Badania nad dyskursem we współczesnym językoznawstwie polonistycznym, "Oblicza Komunikacji" 5, 61-76.

Wodak Ruth (2011): Wstęp: Badania nad dyskursem - ważne pojęcia i terminy, w: Ruth Wodak, Michał Krzyżanowski (red.), Jakościowa analiza dyskursu w naukach społecznych, tłum. Danuta Przepiórkowska, Warszawa, 11-48.

Wojtak Maria (2011): O relacjach dyskursu, stylu, gatunku i tekstu, "tekst i dyskurs - text und diskurs" 4, 69-79.

Wojtak Maria (2019): Wprowadzenie do genologii, Lublin.

Wyrwas Katarzyna, Sujkowska-Sobisz Katarzyna (2005): Mały słownik terminów teorii tekstu, Kraków-Warszawa.

1 W całym tomie przyjęto spójny zapis w języku polskim: krytyczna analiza dyskursu (małymi literami) ze skrótem KAD, a w języku angielskim Critical Discourse Analysis (wielkimi literami) ze skrótem CAD [przyp. redakcji].

Karina Stasiuk-Krajewska1

Dyskurs a filozofia

Kategoria dyskursu jest jedną z istotniejszych teoretycznych kategorii współczesności. Do ważnych i najczęściej przywoływanych filozoficznie zorientowanych teorii dyskursu należą te sformułowane przez Michela Foucualta, Ernesto Laclau i Chantal Mouffe oraz Jürgena Habermasa.

Michel Foucault - podstawy. Dyskurs jako władza i wiedza

Twórczość Michela Foucaulta zwykło się dzielić na dwie fazy - archeologiczną (Foucault 2002, 2006) i genealogiczną (Foucault 2009, 2018). O ile pierwsza dotyczy bezpośrednio teoretycznych i metodologicznych podstaw badania dyskurs(ów), o tyle druga koncentruje się na pojęciu władzy. W istocie jednak, w obu tych fazach, w centrum zainteresowania filozofa wciąż stoi dyskurs, ponieważ władza, którą opisuje Foucault, jest nie tylko kapilarna, nieuchwytna, panoptyczna (w opozycji do klasycznej władzy suwerena - niewidoczna i zinternalizowana), ale jest przede wszystkim dyskursywna, u swych podstaw realizuje się bowiem w sposobach interpretowania świata. Taka władza buduje samą siebie na kategorii wiedzy - konstruowanej jako sprawdzona i pewna, prawdziwa i niepodważalna. W ten sposób powstaje nierozłączny kompleks władzy/wiedzy (Foucault 1980). Tak właśnie rozum zyskał władzę nad szaleństwem (poprzez wytworzenie psychiatrii jako naukowej wiedzy o nim), tak medycyna - jako wiedza naukowa - utrzymuje swoją pozycję jednego z istotniejszych dominujących dyskursów współczesności (Foucault 1987).

Dyskurs jest zatem systemem wiedzy o świecie. A każda wiedza jest efektem walki o władzę w tym sensie, że intepretując rzeczywistość w określony sposób, skazuje się na milczenie inne interpretacje, wyklucza je z pola sensu, z dyskursywnego pola episteme (czyli przyjętej w danym czasie za dopuszczalną, sensowną struktury wiedzy o świecie). Dyskurs, tak jak język, w żadnej mierze nie prezentuje prawdy o świecie, nie opisuje go w sposób obiektywny - dyskurs interpretuje świat, a interpretując - wyklucza. Dyskurs jedynie wytwarza, konstruuje narrację jako wiedzę, jako prawdę o świecie. I - co ważne - jest to jego immanentna mechanika. Nie istnieją zatem, bo nie mogą istnieć, dyskursy niewykluczające, ponieważ wykluczający jest ze swej istoty sam mechanizm semantyzacji. Prawda jest zatem produktem dyskursu, dyskurs zaś jest narzędziem przemocy symbolicznej (narzucania pewnej interpretacji świata jako społecznie akceptowalnej).

Ogólna mechanika dyskursu

Istotę dyskursu stanowią reguły, które determinują nie tylko to, jakie wypowiedzi są uznawane za prawdziwe czy społecznie akceptowalne, ale przede wszystkim to, jakie w ogóle mogą pojawić się jako sensowne w danej epoce. Dlatego też zainteresowanie Foucaulta dyskursem dotyczy w istocie historycznych zasad generowania znaczenia. Proces ten odbywa się poprzez działanie reguł dyskursu (lub też reguł formacji dyskursywnej), które decydują o tym, co w danym momencie może być uznane za sensowne (Foucault 2002). Zatem zasadnicze pytanie, które stawia sobie Foucault, dotyczy w istocie wskazania granic dyskursu jako takiego. Nie chodzi nawet o to, w jaki sposób dyskursywnie konstruowane są dane zjawiska (choć jest to oczywiście przedmiotem badania Foucaulta-historyka), ale o to, jak działają wykluczające mechanizmy dyskursu jako takiego - mechanizmy, dzięki którym coś uznawane jest za sensowne, coś zaś innego (np. szaleństwo) skazane na milczenie poprzez dyskursywne pozbawienie sensu, a zatem możliwości artykulacji.

Dyskurs jest zasadniczo - jako pojęcie - ośrodkiem Foucaultowskiej filozofii. Zjawiskiem konstytutywnym dla mówienia o rzeczywistości społecznej w ogóle, ponieważ kształtującym ją wedle swoich wewnętrznych reguł i mechanizmów. Dyskurs stanowi tu warunek sensowności, warunek skonstruowania danego zjawiska jako społecznego. To, co społeczne, musi być bowiem dyskursywne, a więc analizowane może być tylko przez pryzmat działania reguł dyskursu, tych ostatnich zaś należy poszukiwać w tekstach. Poszukiwanie to ma jednak specyficzny charakter - jest dążeniem do tego, by odkryć ślady działania dyskursu, ślady, które niekoniecznie (lub też nawet z reguły nie) są obecne na jego powierzchni2.

W powyższym sensie - podporządkowania tego, co społeczne dyskursowi - ujęcie Foucaulta jest ujęciem radykalnym. Ponieważ to nie jednostki, instytucje czy struktury społeczne decydują o tym, co może być wypowiedziane. Zasadniczo decydują o tym porządki dyskursywne. Decydują one także o tym, kto w ogóle i w jakich okolicznościach może w sposób uprawomocniony zabierać głos w danej sprawie. Przytoczmy prosty przykład: by uznać lekarzy za mających dostęp do prawdy specjalistów w dziedzinie medycyny, musiała najpierw wyłonić się dyskursywnie (a więc jako sensowna i zdefiniowana) profesja lekarska, wcześniej zaś jeszcze dyskurs medycyny jako taki; byśmy - jako pacjenci - uznali oczywiste ograniczenia naszej wolności w instytucji totalnej, jaką jest szpital, najpierw musieliśmy zinternalizować dyskurs zdrowia, medycyny i wydajności, które uzasadniają i uprawomocniają szpital jako taki i jego - sprzeczne przecież ze standardowo definiowanymi prawami jednostki - działanie.

Założenie to konstytuuje odrębność koncepcji Foucaulta od innych teorii dyskursu (także krytycznej analizy dyskursu) oraz pozwala włączyć tę koncepcję w obszar tzw. teoretycznych ujęć dyskursu, w ramach których zakłada się, że analiza dyskursu nie jest wyłącznie metodologią, ale całościowym spójnym paradygmatem teoretycznym (Carpentier 2017). Takie ujęcie jest jednak także źródłem rozmaitych trudności, o czym za chwilę.

Jak owe reguły dyskursywne funkcjonują, jak konstytuują granice, w ramach których możemy sensownie mówić i myśleć - to właśnie interesuje Foucaulta i to właśnie bada on w swoich pracach historycznych. Narodziny medycyny, psychiatrii, więzienia czy szpitala stanowią swoiste - by tak rzec - studia przypadków, mające przybliżyć reguły dyskursu. Dyskursu z poziomu makro - jako mechanizmu działania tego, co społeczne. Jednak badaniu dyskursu na tym najbardziej ogólnym poziomie (Mills 2001) służyć muszą analizy z poziomu mezo (analizy episteme, a więc pewnej metastruktury wiedzy danego czasu, czy archiwum jako całościowego zestaw reguł dyskursywnych, w ramach których usensawnia się dana epoka czy kultura) oraz dyskursu z poziomu mikro (rozumianego jako reguły możliwe do wyabstrahowania z tekstów, regulujące uprawomocnioną/dominującą interpretację/możliwości uzasadniania danych zjawisk, np. dzieciństwa, miłości czy dziennikarstwa).

Pytanie o istnienie podmiotu

Tak sformułowana filozofia dyskursu rodzi kilka istotnych pytań. Pierwszym z nich jest to o istnienie podmiotu. Zasadniczo rzecz biorąc, podmiot konstruowany jest przez dyskurs oraz władzę - co właściwie sprowadza się do tego samego, jeśli przypomnimy kategorię kompleksu władzy/wiedzy. Podmiot jest zatem funkcją dyskursu. We wczesnej fazie swej twórczości Foucault występował wprost i radykalnie przeciwko podmiotowi. W Archeologii wiedzy przeciwstawił się filozoficznej idei podmiotu, która ukształtowała nauki humanistyczne; w Historii szaleństwa - idei człowieka definiowanego przez rozum, która powstała tylko za cenę opresyjnego wyciszenia głosu nierozumu; w Słowach i rzeczach - ogłosił wprost upadek podmiotu, wskazując, że idea człowieka narodziła się wraz z powstaniem nauk o nim (razem z dyskursem człowieczeństwa ulokowanym w centrum episteme epoki); w Nadzorować i karać z kolei - przedstawił wizję podmiotu, który istnieje wyłącznie jako wytwór i siedlisko zinternalizowanej władzy dyscyplinującej, a zatem wytwór i siedlisko dyskursu. Podobnie kwestia ta prezentuje się w późniejszej fazie twórczości Foucaulta (2020), choć tutaj - w niektórych interpretacjach - przypisuje się francuskiemu filozofowi powrót do idei podmiotu. Wydaje się jednak, że rzecz nigdy nie polegała na totalnym odrzuceniu człowieczeństwa (a zatem podmiotu) jako takiego. "Podmiot nie znika [pisze o filozofii Foucaulta Blanchot - przyp. K.S.-K.]: problematyczna jest jego zbyt określona jedność, jako że zainteresowanie i namysł wzbudza jego zniknięcie (znaczy to nowy sposób istnienia), a tym bardziej jego rozproszenie, które wcale nie niweczy go, acz przedkłada nam wielość jego pozycji i nieciągłość funkcji" (Blanchot 1998: 171).

Świat poza dyskursem

Kolejnym problemem, na który często zwraca się uwagę w kontekście myśli Foucaulta, jest istnienie świata poza dyskursem. Do problemu tego, charakterystycznego dla wszystkich ujęć, radykalnego konstruktywizmu, odnieść się należy w kontekście pism francuskiego filozofa na dwa sposoby. Przede wszystkim - to prawda, reguły i struktury dyskursu nie wynikają z istnienia świata materialnego, świata poza dyskursem, a instytucje czy praktyki społeczne istnieją wyłącznie jako zapośredniczone przez dyskurs. Nic, co znaczące, nie może istnieć poza dyskursem. Czy teza ta jest tożsama ze stwierdzeniem nieistnienia świata poza dyskursem? Z pewnością jedyny dostęp, jaki mamy do jakkolwiek rozumianej (a więc sensownej) rzeczywistości, jest dostępem zapośredniczonym przez dyskurs i struktury dyskursywne (Jaworski, Coupland 2006). Realności świata jako takiej definiować nie możemy, zatem pytanie o nią jest pytaniem nierelewantnym. Jest to, by tak rzec, klasyczna odpowiedź konstruktywizmu.

Dużo bardziej interesujący jest drugi wątek, który należy podnieść w kontekście istnienia lub nieistnienia świata poza dyskursem. Bowiem sama opozycja istnienie-nieistnienie, leżąca u podstaw dyskusji o realności świata, zbudowana jest na dyskursywnych założeniach konstruujących episteme epoki. Obiektywna rzeczywistość jest także wytworem dyskursu, zasadniczym, bo umożliwiającym posługiwanie się kategorią prawdy - prawdy o rzeczywistości. Czysta realność powinna być zatem rozumiana jako wytwór dyskursu, i to w dwojakim sensie. Jako idea oraz jako - ukonkretniony już - zestaw praktyk społecznych, które powstają i perpetuują się tylko w granicach i w ramach mechanizmów działania reguł dyskursywnych.

Filozofia Michela Foucaulta generuje jeszcze jeden problem - możliwości zmiany społecznej. Kwestia ta wiąże się nie tylko z pragmatycznym pytaniem o siłę teorii krytycznej i powstałych na jej podstawie społecznych ruchów (r)ewolucyjnych, do czego powrócę w dalszej części tekstu. Jest to także, a być może przede wszystkim, problem czysto teoretyczny - problem możliwości zmiany społecznej. W strukturach dyskursu - czy i jak taka zmiana jest możliwa?

Aby precyzyjnie odpowiedzieć na to pytanie, musimy przyjrzeć się bliżej strukturze dyskursu i przeanalizować jego konstytutywną cechę, jaką jest hegemoniczność.

Ernesto Laclau i Chantal Mouffe - szczegółowe mechaniki dyskursu. Dyskursywność jako horyzont teoretyczny

Wątki te podjęli, odwołując się w znacznej mierze do koncepcji Michela Foucaulta, Ernesto Laclau i Chantal Mouffe. Tutaj także fundamentalne jest przekonanie dotyczące tego, że każdy przedmiot konstruowany jest dyskursywne i aktualny pozostaje wciąż postulat odrzucenia dychotomii dyskursywne-pozadyskursywne. "Fakt, że każdy przedmiot konstruowany jest jako przedmiot dyskursu, nie ma nic wspólnego z problemem istnienia świata zewnętrznego wobec myśli ani z opozycją realizm-idealizm" (Laclau, Mouffe 2007: 155) - podkreślają autorzy, a swoje podejście do dyskursu określają mianem radykalnie materialistycznego, wszystko bowiem, co materialne, jest w istocie dyskursywne. W ten sposób bronią się przed, podnoszonym często wobec Foucaulta i szerzej - teorii dyskursu, zarzutem idealizmu.

Dyskursywność jest także w tym ujęciu swoistym teoretycznym horyzontem, w ramach którego obiekty są konstruowane i mogą/powinny być analizowane, a analiza dyskursywna skierowana jest nie na fakty, lecz na "warunki ich możliwości" (Laclau 1998: 555). Praktyki dyskursywne, które konstytuują dyskurs, są możliwe wyłącznie z racji kontyngencji systemów znaczących, które - co bardzo istotne - nigdy nie wyczerpują całego pola semiosis. Dzięki temu możliwa jest zmiana czy ewolucja dyskursu - właśnie poprzez włączenie tych elementów pola semiosis, które do tej pory lokowały się poza dyskursem.

Laclau i Mouffe konsekwentnie trzymają się tezy, że u podstaw dyskursów nie stoi jakakolwiek zewnętrzna wobec dyskursu, realna lub logiczna, spójność elementów, odniesienie do jakiegoś przedmiotu czy wspólnego motywu. Jedynym, co spaja dyskurs, są relacje semantyczne między praktykami artykulacji. Tym zatem, co konstytuuje dyskurs, jest jego struktura jako taka, zależności i związki pomiędzy tworzącymi go elementami. Stąd tak duży nacisk na badanie owej struktury, mechanizmów jej powstawania i funkcjonowania.

Dyskurs - pole dyskursywne - obszar heterogeniczności

Czym jednak jest dyskurs, a zwłaszcza czym jest pozadyskursywne pole semiosis, którego istnienie zdaje się przeczyć logice teorii dyskursu (skąd bowiem się bierze, jeśli wszystko jest dyskursywne)? Dyskurs powstaje jako zorganizowana struktura znacząca w polu dyskursywnym (naddeterminowanym przez pozaduskursywną zewnętrzność) na skutek praktyk wiązania, co z kolei prowadzi do wykształcenia się tzw. punktów zapikowania (nodal points), które stabilizują dyskurs, tym samym umożliwiając utrzymanie jego struktury oraz odrębność w obszarze całego pola dyskursywnego. Potencjalnie też wytwarzają jego hegemonię.

Dyskurs i pole dyskursywne to obszary semantyczne, których znaczenie konstytuowane jest na podstawie systemów różnic. Oba są od siebie uzależnione, ponieważ definiują się poprzez negatywne wzajemna odniesienie. Przy czym dyskurs jest domeną znaczeń względnie ustabilizowanych, silnie obecnych kulturowo; pole dyskursywne zaś, choć semantyczne (sensowne), w danym momencie kulturowym traktowane jako obszar nieustrukturyzowany, negatywny, społecznie i kulturowo "bezsensowny" (Laclau 1998, 2009, Laclau, Mouffe 2007).

Dyskurs, w przeciwieństwie do tego, co obecne w polu dyskursywnym, charakteryzuje się dążeniem hegemonicznym, jest projektem "wiążącym w całość różne wątki (...) i dążącym do zdominowania (lub wytworzenia) struktury pola dostępnych znaczeń i, tym samym, do wytworzenia parametrów, w których będzie się formować tożsamość różnych przedmiotów i praktyk" (Howarth 2008: 159). W tym sensie możemy mówić np. o naukowym dyskursie szaleństwa wytworzonym w toku narodzin psychiatrii, który uzyskał pozycje dyskursu hegemonicznego. Oznacza to że możemy wyobrazić sobie semantyzację szaleństwa inną niż ta powstała w związku z narodzinami psychiatrii i psychologii w polu nauki (jest to bowiem wciąż obszar pola dyskursywnego), jednak interpretacja taka nie zachodzi/jest marginalizowana/negatywnie oceniana/uznawana za ryzykowną/"brana w nawias" jako fantazja itp. w praktykach dyskursywnych3. Hegemoniczne dyskursywne aktualizacje szaleństwa - koncentrujące się wokół punktów zapikowania choroby i leczenia - pochodzą z dominującego dyskursu psychiatrii i psychologii.

Trzeba jednak pamiętać, że poza obszarem dyskursu i pola dyskursywnego pojawia się obszar trzeci, obszar heterogeniczności. Nie ma on charakteru semantycznego (ponieważ w takim przypadku musiałby zostać włączony w obszar pola dyskursywnego), jest czystą negatywnością, apriorycznym założeniem, które pozwala wprowadzić teoretyczną kategorię dyskursu.

Możemy zatem mówić o trzech elementach: 1) lokującym się poza tym, co sensowne i możliwe do wypowiedzenia, polu heterogeniczności; 2) polu dyskursywnym, a więc strukturze semantycznej, możliwej do ujawnienia się na powierzchni dyskursu - pomyślenia i wypowiedzenia, jednak społecznie marginalizowanej, opresjonowanej lub wręcz nieobecnej (to tu wytwarzają się regularności semantyczne, które mogą potem przekształcić się w dyskurs lub wpłynąć na zmianę dyskursu już istniejącego); 3) wreszcie - dyskursie jako zjawisku hegemonicznym - konstytuującym dominującą formę interpretacji świata społecznego.

Hegemonia, przygodność i zmiana

Zarówno heterogeniczna zewnętrzność, jak i pole dyskursywne są źródłami impulsów zmian w dominujących strukturach dyskursu, w relacjach semantycznych, zachodzących w jego obrębie. Jak do tego dochodzi? Podstawowy (i uproszczony w tym miejscu) mechanizm ma oczywiście charakter semantyczny i wiąże się ze swoistym naddaniem znaczenia. Opozycja A-B to nie jest po prostu A - ~ A; a nieregularności (właśnie naddatki) semantyczne, które się tu pojawiają, otwierają podstawową opozycję na inwazję z obszaru pola i heterogeniczności, tym samym - potencjalnie podkopując pozycję hegemonicznych dyskursów (Laclau 2009).

Istnienie pola dyskursywnego umożliwia istnienie dyskursów. Samo w sobie jest ono jednak przygodne - w tym znaczeniu, że uzależnia się od zewnętrznego obszaru przypadkowości, bo może konstytuować samo siebie tylko w opozycji do tego pola. Dlatego "warunki możliwości systemu znaczącego są też warunkiem jego niemożliwości, blokadą rozszerzania się znaczącego" (Laclau 2004: 68). Aby jednak to, co niesemantycznie (pole heterogeniczności), nie nabrało cech semantyczności (a zatem nie weszło w binarną opozycję z tym, co semantyczne), musi pozostać zdefiniowane wyłącznie jako czysta negatywność, brak regularności i relacji, konstytutywnych dla tego, co semantyczne. Szaleństwo, tak jak analizuje je Foucault, było właśnie milczącym i bezsensowym obszarem heterogeniczności aż do momentu, kiedy nie zostało udyskursowione, włączone w pole dyskursu. W tym samym momencie jednak dyskurs rozumu, panując nad szaleństwem, uzależnił się od niego w swoim samodefiniowaniu się w opozycji do szaleństwa właśnie.

Wewnętrzna struktura dyskursu - punkty zapikowania i logiki dyskursu

O ile pole dyskursywne i zewnętrzna heterogeniczność są konstytutywne dla zewnętrznych granic dyskursów, o tyle najistotniejszym elementem jego wewnętrznej strukturyzacji pozostają - wspomniane już punkty zapikownia (nodal points). Punkty zapikowania dyskursu to swoiste punkty stabilizujące dyskurs, tworzące go jako semantyczną całość o silnej wewnętrznej strukturze. To semantyki, bez których dyskurs utraciłby swoją sensowność i do których dostosowują się inne elementy łańcucha semantyczne dyskursu. To właśnie punkty zapikowania pozwalają dyskursowi wyodrębnić się z semantycznego chaosu pola dyskursywnego.

Stabilizująca funkcja punktów zapikowania dyskursu warunkuje także hegemoniczność. Stanowią one bowiem ośrodki pojęciowe, które mają tendencję do neutralizowania się, ukrywania swej uznaniowości czy dyskursywności. Dzięki ich umocnieniu się w polu dyskursywnym (np. dzięki temu, że stanowią elementy wielu istotnych dyskursów danego czasu, jak prawda w modernizmie) wytwarzają dyskursy hegemoniczne, a więc takie, które roszczą sobie prawo do regulowania życia społecznego w odniesieniu do wartości (semantyk) konstruowanych jako niepodważalne, oczywiste "same przez się" (np. zdrowie w dyskursie medycyny - jest przecież rzeczą "oczywistą", że lepiej być zdrowym niż chorym). Dyskursy hegemoniczne to zatem dyskursy mocno osadzone w polu dyskursywnym - dzięki oparciu na mocnych w polu dyskursywnym punktach zapikowania. Jednym ze współczesnych dyskursów hegemonicznych jest dziennikarstwo (poważne) konstruowane jako profesja społecznie istotna i konstytutywna dla funkcjonowania demokratycznych społeczeństw modernizmu (Stasiuk-Krajewska 2018). Punktami zapikowania dziennikarstwa są wartości (semantyki) etyczne - prawda, społeczna odpowiedzialność i wolność (słowa). Zauważmy, owe punkty zapikowania są jednocześnie istotne dla wielu innych dyskursów społeczeństw współczesnych (jak np. demokracja czy indywidualizm).

Trzeba jednak pamiętać - co jest ogromnie istotne, ponieważ tłumaczy problem zmiany społecznej - że hegemonia jest wywrotna, a dyskursy dominujące niedomknięte, niezszyte. Wywrotność owa wynika z bliskiego sąsiedztwa pola dyskursywnego, które - korzystając z mechanizmu nadwyżki znaczenia - wprowadza chaos semantyczny, będący w istocie wymuszeniem zmiany w strukturze dyskursu.

Punkty zapikowania są ze sobą wzajemnie powiązane i od siebie uzależnione. Powiązane logikami ekwiwalencji (która pozwala im uspójniać dyskurs) i różnicy (która umożliwia wzajemne odróżnienie się od siebie elementów owego dyskursu), a zmiana w obszarze jednego z nich w sposób konieczny destabilizuje strukturę dyskursu jako całości. Klasycznym przykładem w tym kontekście jest ten podawany przez Slavoja Žižka - ideologii komunistycznej, w ramach której seria dostępnych znaczących, takich jak demokracja, państwo, wolność, uzyskała nowe znaczenia dzięki temu, że zostały wyartykułowane poprzez kategorię komunizmu, zajmującą pozycję punktu zapikowania.

Każdy zatem dyskurs składa się z łańcucha semantyk, które z jednej strony różnią się od siebie (nie mogą być bowiem tym samym), z drugiej jednak posiadają elementy ekwiwalentne, w przeciwnym bowiem razie nie mogłyby połączyć się semantycznie w łańcuch ekwiwalencji (nie mogłyby zostać dyskursywnie powiązane i ustabilizować swoich semantyk w opozycji do pola dyskursywnego). Klasycznym przykładem są semantyki obecności kolonizatora w kraju skolonizowanym. Obecność owa utożsamiana jest tu z władzą i przejawia się na różne sposoby w wielu dziedzinach życia (języku, zwyczajach, ubiorze itp.). Każdy z tych przejawów (semantyk) jest równoważny w tym sensie, że reprezentuje kolonizatora i - jako taki - odróżnia się od cech kultury skolonizowanej. Każdy jednocześnie jest od siebie wzajemnie odmienny. Warto też podkreślić, że żaden z nich nie uzyskałby pełnej semantyzacji bez działania mechanizmów ekwiwalencji i różnicy, ponieważ z jednej strony pasożytują one na znaczeniu pierwotnym (odnoszącym się do pierwotnego znaczenia ze świata skolonizowanego), z drugiej zaś - reprezentują coś wspólnego, a więc kolonizatora (kolonizację) (Laclau, Mouffe 2007).

Stabilizująca funkcja pustego znaczącego

Jednak łańcuch ekwiwalencji to za mało dla ustabilizowania się dyskursu i hegemonii w polu dyskursywnym - niezbędne jest do tego tzw. puste znaczące, swoisty wspólny mianownik spajający semantyki dyskursu. Puste znaczące zyskuje pozycję centralną, to wokół niego ogniskuje się dyskurs (i tożsamość społeczna)4. By jednak powstało puste znaczące - pod parasolem którego mogą niejako schronić się wszystkie punkty zapikowania danego dyskursu, które spaja je w jedno i uosabia logikę danego dyskursu - konkretne znaczenie musi zostać zastąpione znaczeniem uogólnionym, a dane pojęcie stać niemożliwym do precyzyjnego zdefiniowania (Laclau 2009). Partykularne znaczenie zostaje wyparte lub raczej rozmyte/uogólnione na tyle, by puste znacząc zmieściło w sobie semantyki całego dyskursywnego łańcucha semantycznego. Puste znaczące jest zatem puste, ponieważ nie znaczy w tradycyjnym rozumieniu tego pojęcia - w ramach danego dyskursu nie odsyła do jakkolwiek ukonkretnionego pojęcia ogólnego czy konstruktu kulturowego. Puste znaczące znaczy tylko w tym sensie, że reprezentuje łańcuch ekwiwalencji jako taki, stabilność i logikę dyskursu. Reprezentuje jednak nie w sensie oznaczania, ale tworzenia czystej relacji ekwiwalencji, bez aktualizowania binarnej opozycji koniecznej dla stworzenia znaczenia. Dlatego jest tak łatwe do przejęcia przez inne dyskursy. Dobrym przykładem pustego znaczącego, aktualizowanego w kontekście wielu współczesnych dyskursów, jest prawda. Prawda, ,konstytuując dyskurs nauki czy dziennikarstwa, jest jednocześnie podatna na przejęcie w kontekście innych łańcuchów dyskursywnych - np. teorii spiskowych. Podobnie seksualność kobieca, obecna zarówno w dyskursie patriarchalnym, jak i feministycznym - włączona jednak w zupełnie inne łańcuchy dyskursywne.

Jak się wydaje, teoria Laclau i Mouffe oferuje możliwość rozwiązania problemu zmiany społecznej w ramach założeń teorii dyskursu. Jednak w kontekście jej podstawowych wątków, wskazanych przez Michela Foucaulta, niepokoi jeszcze jedna kwestia - możliwości oporu społecznego. To częsty zarzut wobec koncepcji Foucaulta, włączanej wszak - z aprobatą samego autora - w nurt filozofii krytycznej. Wobec powyższych założeń - totalnej i całkowitej dominacji dyskursu (ponieważ to, co pozadyskursywne, skazane jest na milczenie) - jak w ogóle możliwa jest zarówno krytyka filozoficzna, jak i przeciwstawienie się regułom dyskursu w praktykach społecznych? Na tak postawione pytanie nie ma ani jednoznacznej, ani optymistycznej odpowiedzi. Oczywiście, w logice teoretycznej koncepcji dyskursu zauważyć trzeba, że sama kategoria oporu ma charakter dyskursywny. Jak się wydaje, Foucault próbuje odejść od klasycznej opozycji władzy (jako zewnętrznych przymusów i ograniczeń) oraz oporu (jako sprzeciwu wobec tych ograniczeń). Widać to świetnie w zaprezentowanych powyżej krótko koncepcjach władzy - kapilarnej, panoptycznej, ujarzmiającej, rządomyślnej - zawsze operującej w istocie wewnątrz podmiotu, negującej dyskursywnie wytworzoną opozycję władzy i oporu. Każde użycie dyskursu przez jednostkę (przypomnijmy - inaczej jednostka nie może istnieć społeczne) jest internalizacją reguł władzy dyskursywnej. I nie chodzi tu o prostą manipulację, ale o rzecz znacznie głębszą: uzależnienie - poprzez dyskurs - każdego społecznego funkcjonowania od władzy. Zauważmy na marginesie, że tak rozumiana władza jest produktywna, w pewnym sensie jej rola jest pozytywna, chociażby dzięki temu, że wytwarza podmiot i jego tożsamość.

Czy zatem koncepcja Foucaulta (i jej pokrewne) to fiasko teorii krytycznej? Jak się wydaje, teoria dyskursu, tak jak rozumie ją Foucault, chce oferować środki (zwłaszcza teoretyczne, poniekąd także metodologiczne), które umożliwią dekonstruowanie społecznego porządku, reguł działania dyskursu. Nie reprezentuje jednak wiary w, jakkolwiek rozumianą, rewolucję dyskursywną (taka rewolta bowiem byłaby sprzeczną z immanentną charakterystyką dyskursu). Oddajmy głos autorowi: "Nie szukam alternatywy (...). To, co chcę zrobić, nie jest historią rozwiązań - i dlatego nie akceptuję słowa alternatywy. Przedstawiam genealogię problemów, problematyczności. Nie twierdzę, że wszystko jest złe, ale że wszystko jest niebezpiecz- ne - co nie jest dokładnie tym samym. Jeśli wszystko jest niebezpieczne, zawsze mamy coś do zrobienia. Tak więc moja pozycja nie prowadzi do apatii, ale do pesymistycznego nad-aktywizmu" (Foucault 1997: 104).

Jürgen Habermas - inna perspektywa

Powyżej wspomnianej kwestii dotyczy jeden z głównych zarzutów, które stawia koncepcji Foucaulta niemiecki filozof Jürgen Habermas. Rzecz jest o tyle ciekawa, że także filozofia Habermasa konstytuuje się m.in. wokół kategorii dyskursu. Habermasowska krytyka Foucaulta ujawnia zatem zupełnie inne możliwości realizowania projektu krytycznej filozofii dyskursu. Habermas, podobnie jak Foucault - co uznać należy za niezbywalny element dyskursywnej teorii i analizy - opisuje i wyjaśnia świat przez pryzmat języka, rozumianego tu jako struktura normatywna wobec aktów mowy. Akty mowy, realizowane w strukturach rozmowy, nieustannie odtwarzają ową strukturę. Zatem jej istnienie, pierwotne wobec aktów mowy, jest jednocześnie od tych ostatnich uzależnione. Habermas dąży, za wszelką cenę, do uniknięcia monizmu, wskazując na konieczne współuzależnienie, komplementarność owej struktury normatywnej oraz praktyk użycia języka. Wyraźnie odróżnia to jego koncepcję od wizji Foucaulta, jest też zresztą kolejnym ważnym wątkiem Habermasowskiej krytyki projektu francuskiego filozofa5. Jednak różnice są dużo głębsze i bardziej złożone.

Działanie komunikacyjne - roszczenia ważnościowe - świat życia

Centralnym pojęciem teorii krytycznej Jurgena Habermasa jest kategoria działania komunikacyjnego (Habermas 1999, 2002) - zwróćmy uwagę, że już w samym tym pojęciu ujawnia się szczególny nacisk na komplementarność tego co komunikacyjne i praktyki społecznej. Ważność działania komunikacyjnego - w opozycji do działania celowo-racjonalnego - nie zależy od tego, czy udało się wpłynąć na otoczenia. Zależy natomiast od tego, czy jednostka prawdziwie i szczerze wyraziła w danym akcie komunikacji swoje intencje oraz czy został osiągnięty konsens, a więc racjonalna zgoda. W konsekwencji podstawową cechą działania komunikacyjnego jest jego dialogowość, otwartość na Innego: komplementarność i orientacja na porozumienie. Tylko takie działanie może być nazwane komunikacyjnym i tylko takie wytwarza podmiot i jego socjalność. Stanowi przy tym paradygmatyczną postać działania społecznego, pozwala wejść w relację z tzw. światem życia (Lebenswelt).

Dzieje się to za pośrednictwem roszczeń ważnościowych. Każda sytuacja rozmowy, każde użycie języka sytuuje się nie tylko wobec świata zewnętrznego, ale także wobec świata norm społecznych oraz wewnętrznego świata tego, kto mówi. Zatem ważność (sens) wypowiedzi konstytuowana jest przez prawdziwość zdania, słuszność/adekwatność aktu mowy oraz szczerość intencji. Są to trzy - niejedyne - roszczenia ważnościowe. W konsekwencji prawomocność działania komunikacyjnego jako takiego zależy od tego, czy może ono zostać uznane przez komunikujące się podmioty jednocześnie za prawdziwe, słuszne i szczere. Zatem - czy jednocześnie spełni (w ocenie partnera komunikacji, który zawsze może zająć racjonalne stanowisko tak/nie) trzy konstytutywne roszczenia do ważności. Działanie komunikacyjne tym właśnie różni się od działania celowo-racjonalnego, że uczestniczące w nim podmioty muszą jednocześnie wysuwać wszystkie trzy typy roszczeń ważnościowych; tym samym dochodzi do faktycznej integracji owych roszczeń, a uczestnicy niecelowo tworzą z nich system i przyjmują go jako wspólne ramy, w ramach których mogą osiągnąć porozumienie (czyli racjonalnie motywowaną zgodę).

Możliwe formy intersubiektywności, w których zachodzi porozumiewanie się i w ramach których podmioty mogą wysuwać roszczenia do ważności, wyznaczane są przez struktury świata życia (Lebenswelt). W ujęciu Habermasa świat życia składa się z trzech zasadniczych elementów: kultury (czyli zasobu wiedzy, z którego uczestnicy interakcji czerpią interpretacje); społeczeństwa (czyli porządków i instytucji, dzięki którym uczestnicy regulują swoją przynależność społeczną) oraz kompetencji podmiotu (które czynią go zdolnym do posługiwania się językiem). A zatem świat życia składa się w istocie z kulturowo dziedziczonych przekonań, więzi konstytuujących to, co społeczne, oraz kompetencji zsocjalizowanych jednostek. Widać wyraźnie symetrię między trzema typami roszczeń a trzema składnikami świata życia.

Ostatecznie - koniecznym warunkiem realizacji działania komunikacyjnego jest nie tylko wysuwanie roszczeń ważnościowych, ale także uwspólnienie definicji świata życia (precyzyjniej - to ostatnie w istocie umożliwia proces wysuwania roszczeń ważnościowych jako sensownych).

(...) członkowie zbiorowości społecznej [mówi Habermas - przyp. K.S.-K.] dzielą wspólny świat życia. W komunikacji czy też w procesach poznania istnieje on jedynie w swoiście przedrefleksyjnej formie podstawowych założeń, podstawowych zdolności, jak też podstawowych relacji. Świat życia jest tą osobliwą rzeczą, która rozpada się i znika przed naszymi oczyma, skoro tylko chcemy, by fragment po fragmencie nam się objawi (Honneth, Knödler-Bunte, Widman 1987: 95).

Dyskurs jako logika argumentacji

Dyskursy są w tym kontekście logikami argumentacji, za pośrednictwem których dane roszczenie ważnościowe może być intersubiektywnie (poprzez odniesienie do świata życia) uzasadniane (Habermas 1999). Dyskursy konstytuują więc relację pomiędzy roszczeniami (wnoszonymi w toku działań komunikacyjnych podejmowanych przez jednostkę) a światem życia, są też jedyną możliwą formą jego przejawiania się w praktyce społecznej.

Teoria dyskursu jest w konsekwencji pragmatyczną analizą argumentacji (zatem komunikacji) jako praktyki społecznej realizowanej przez podmioty kontekście świata życia, której istotą jest zgłaszanie roszczeń ważnościowych. Celem teorii dyskursu jest zatem dążenie do ujawnienia normatywnych presupozycji, które strukturyzują owe logiki argumentacji. Zarówno wysuwanie, jak i akceptowanie roszczeń ważnościowych wymaga przyjęcia (zazwyczaj nieuświadomionego) przez uczestników sytuacji komunikacyjnej wspólnych wartości i zasad, co z kolei pozwala uznać pewne argumenty za lepsze od innych.

Poszczególne typy roszczeń ważnościowych korelują zatem z odmiennymi dyskursami. Owe typy dyskursów pozostają we wzajemnej relacji, nie mogą być jednak, inaczej niż u Foucaulta, uznawane za jeden spójny dyskurs (ich obszary działania są odrębne). Dla przykładu roszczeniu dotyczącemu prawomocności (a zatem działaniu regulowanemu przez normy słuszności) odpowiada dyskurs praktyczny (Habermas 1999). Ucieleśnia on wiedzę praktyczno-moralną oraz odpowiada za transmisję prawnych i moralnych wyobrażeń w kulturze. W obszarze tego dyskursu weryfikacji podlegają normy społeczne o charakterze etycznym. W jego ramach w wątpliwość poddawane są uzasadnienia norm społecznych, a podstawą argumentów mogą być jedynie konsekwencje i efekty uboczne, jakie przyniesie ich zastosowanie (w przeciwieństwie do dyskursu teoretycznego, gdzie podstawowym argumentem jest prawda o świecie). Racjonalna zgoda dotyczyć powinna w przypadku analizowanego dyskursu uzasadnienia danych regulacji (prawnych czy etycznych) ze względu na ich zdolność zaspokajania zgeneralizowanych potrzeb. To tutaj właśnie lokuje się pojęcie sfery publicznej i praktyki politycznej, szczególnie istotne dla koncepcji Jürgena Habermasa, zwłaszcza w jej dominującej recepcji.

Dyskursy, reprezentując pewne struktury formalne, stanowią zatem warunki możliwości realizacji działania komunikacyjnego, a więc - warunki możliwości porozumienia. Ich nieodzownym elementem jest dążenie do konsensu i proceduralnie pojmowana racjonalność. Gdyby było inaczej, nie byłoby możliwe ani realizowanie działania komunikacyjnego, ani też - w konsekwencji - odniesienie się do świata życia. Dyskursy lokują się na poziomie wyższym niż działanie komunikacyjne: działanie to codzienna praktyka komunikacyjna, w której działający (komunikujący) podnoszą i spełniają roszczenia ważnościowe niejako intuicyjnie, w sposób nieuświadomiony; dyskurs zaś to problematyzacja roszczeń ważnościowych, procedura sprawdzania ważności danych norm, które - w działaniu komunikacyjnym - stanowią podstawę ich realizacji. Dyskursy są zatem ostateczną instancją intersubiektywnego uznawania norm.

Idealna sytuacja mówienia

W Habermasowskim ujęciu kategorii dyskursu zasadnicze jest to, że ma on stałą strukturę formalną, która wyrażona jest w utopijnym pojęciu idealnej sytuacji mówienia. Pojęcie to odnosi się do idealnych warunków, które dyskurs (jako struktura formalna) musi spełnić, by właściwie realizować swą funkcję. Jest to rodzaj wstępnych założeń dotyczących procesu komunikacji, które muszą przyjąć uczestnicy aktu komunikacji, jeśli ich działanie ma spełnić normy działania komunikacyjnego6. Inaczej rzecz ujmując - idealna sytuacja mówienia wskazuje te formalne cechy dyskursu, które warunkują osiągnięcie, w jego ramach, racjonalnego konsensu. Idealna sytuacja mówienia jest antycypowana w każdym działaniu komunikacyjnym: jeśli definiujemy je jako działania nastawione na porozumienie, musimy taką supozycję przyjąć. W pewnym zakresie idealna sytuacja mówienia może być, przynajmniej w sensie formalnym, utożsamiona z dyskursem, ponieważ przez fakt podjęcia dyskursu w nieunikniony sposób zakładamy idealną sytuację rozmowy, która dzięki swoim formalnym właściwościom dopuszcza porozumienie dotyczące możliwych do uogólnienia interesów.

Tak rozumiany dyskurs warunkuje czy też po prostu jest idealnym aktem komunikacji (mowy). Na tym tle Habermas proponuje rozbudowaną analizę krytyczną zaburzeń, które występują we współczesnej komunikacji (np.: Habermas 2022).

Zestawienie jego koncepcji z koncepcją Michela Foucaulta doskonale pokazuje, do jak odmiennych wniosków doprowadzić mogą podstawowe założenia teorii dyskursu oraz jak odmiennie interpretowana może być teoria krytyczna oraz możliwości jej operacjonalizacji w społecznych praktykach oporu. Dla Habermasa bowiem język, a zatem także dyskurs, jest siedliskiem racjonalności, a zbliżanie się w praktyce komunikacyjnej do realizacji założeń idealnej sytuacji mówienia podnosi jakość komunikacji i uprawdopodabnia osiągnięcie konsensu. Tak też zapobiegać można dysfunkcjom komunikacji we współczesnych społeczeństwach. Jest to więc nie tylko droga krytycznej filozofii, ale także praktycznego oporu.

BIBLIOGRAFIA

Blanchot Maurice (1998): Michel Foucualt, tak ja go widzę, "Colloqiua Communia" 1-2, 167-178.

Carpentier Nico (2017): Discourse-theoretical analysis (DTA), w: John Flowerdew, John E. Richardson (red.): Handbook of Critical Discourse Studies, Routledge.

Foucault Michel (1980): Power/Knowledge. Selected Interviews and Other Writing, 1972-1977, Colin Gordon (red.), New York.

Foucault Michel (1987): Historia szaleństwa w dobie klasycyzmu, tłum. Helena Kęszycka, Warszawa.

Foucault Michel (1997): On the genealogy of ethics, w: Paul Rabinow (red.): Ethics: Subjectivity and Truth: Essential Works of Michel Foucault 1954-1984, vol. 1, New York.

Foucault Michel (1998): Trzeba bronić społeczeństwa. Wykłady w Coll?ge de France, 1976, tłum. Małgorzata Kowalska, Warszawa.

Foucault Michel (2002): Archeologia wiedzy, tłum. Andrzej Siemek, Warszawa.

Foucault Michel (2006): Słowa i rzeczy. Archeologia nauk humanistycznych, tłum. Tadeusz Komendant, Gdańsk.

Foucault Michel (2009): Nadzorować i karać. Narodziny więzienia, tłum. Tadeusz Komendant, Warszawa.

Foucault Michel (2018): Rządzenie sobą i innymi. Wykłady w Coll?ge de France 1982-1983, tłum. Michał Herer, Warszawa.

Foucault Michel (2020): Historia seksualności, Tom 1-2, tłum. B. Banasiak, T. Komendant, K. Matuszewski, Gdańsk.

Habermas Jürgen (1999): Teoria działania komunikacyjnego, Tom 1: Racjonalność działania a racjonalność społeczna, tłum. Andrzej M. Kaniowski, Warszawa.

Habermas Jürgen (2000): Filozoficzny dyskurs nowoczesności, tłum. Małgorzata Łukasiewicz, Warszawa.

Habermas Jürgen (2002): Teoria działania komunikacyjnego, Tom 2: Przyczynek do krytyki rozumu funkcjonalnego, tłum. Andrzej M. Kaniowski, Warszawa.

Honneth Axel, Knödler-Bunte, Eberhard, Widman Arno (1987): Dialektyka racjonalizacji. Z Jürgenem Habermasem rozmawiają Axel Honneth, Eberhard Knödler-Bunte, Arno Widman (fragmenty), tłum. Lech Witkowski, Andrzej Szahaj, w: Andrzej M. Kaniowski, Andrzej Szahaj (red.): Wokół teorii krytycznej Jurgena Habermasa, Warszawa.

Howarth David (2008): Dyskurs, tłum. Anna Gąsior-Niemiec, Warszawa.

Isenberg Bo (1991): Habermas on Foucault. Critical remarks, "Acta Sociologica" 34, 299-308.

Jaworski Adam, Coupland Nikolas (red.) (2006): The Discourse Reader, Routledge.

Laclau Ernesto (1998): Dyskurs, w: Robert Goodin, Philip Pettit, tłum. Cezary Cieśliński, Marcin Poręba (red.): Przewodnik po współczesnej filozofii politycznej, Warszawa.

Laclau Ernesto (2004): Emancypacje, Leszek Koczanowicz, Wrocław.

Laclau Ernesto (2009): Rozum populistyczny, tłum. zespół pod kier. Tomasza Szkudlarka, Wrocław.

Laclau Ernesto, Mouffe Chantal (2007): Hegemonia i socjalistyczna strategia: przyczynek do projektu radykalnej polityki demokratycznej, tłum. Sławomir Królak, Wrocław.

Mills Sara (2001): Discourse, Routledge.

Stasiuk-Krajewska Karina (2018): Dziennikarstwo i media. Struktury dyskursu i hegemonia, Warszawa.

1 Dr hab. Karina Stasiuk-Krajewska, prof. SWPS, Uniwersytet SWPS, http://orcid.org/0000-0001-8261-7335

2 Dlatego Foucaulta interesują teksty, w których udaje się wykazać sprzeczność pomiędzy tym, co znajduje się na ich powierzchni, a tym, jakie reguły dyskursywne może odnaleźć w nich badacz/ka. Dobrym przykładem jest Panoptykon Jeremy'ego Benthama, który powstał jako projekt nowoczesnego i humanitarnego więzienia, Foucaultowi posłużył zaś do zrekonstruowania dyskursywnych reguł władzy panoptycznej (Foucault 2009).

3 Np. postrzeganie szaleństwa jako wglądu w niedostępną dla rozumu wiedzę o świecie lub jako wyniku kontaktu z przybyszami z innych planet.

4 W niniejszej interpretacji przyjmuje, że puste znaczące jest szczególnie strukturalnie i funkcjonalnie istotnym punktem zapikowania dyskursu.

5 Habermas krytykuje Foucaulta na trzech poziomach: metodologiczno-teoretycznym, zarzucając mu prezentyzm i relatywizm; koncepcji władzy, którą uznają za zbyt totalizującą oraz domniemanego konserwatyzmu w zakresie konsekwencji, do których dorowadzić musi jego teoria (Isenberg 1991, Habermas 2000).

6 Normy te są następujące: 1) nikt, kto ma zdolność wniesienia czegoś relewantnego w sytuację komunikacyjną, nie może być wykluczony; 2) uczestnicy dysponują równym głosem; 3) mają swobodę wypowiadania szczerych opinii bez oszukiwania i samooszukiwania; 4) w procedurę dyskursu nie są wbudowane żadne źródła przymusu.