Lila aktywnie poznaje świat Idę do wąwozu - Magdalena Kłosowicz

Kup ebooka

9.99 zł
7.99 zł (2,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać
?

Lila i jej bracia wybierali się na wycieczkę do wąwozu Homole. Lila nie mogła się już doczekać. Rodzice opowiadali jej, że w wąwozie płynie potok z krystalicznie czystą wodą, nad którym przerzucono metalowe mostki.

- Dzieci, włóżcie buty górskie i przygotujcie swoje plecaki. Spakujcie do nich czapki z daszkiem, okulary przeciwsłoneczne, picie i przekąski - powiedziała mama.

- A mogę zabrać moją ulubioną przytulankę? - zapytała Lila.

- Dobrze, ale pamiętaj, żeby jej pilnować.

Lila przyglądała się uważnie wszystkim rzeczom, które mama wkładała do plecaka.

- A co to jest? - Wskazała palcem na małe, czerwone pudełeczko.

- To jest apteczka pierwszej pomocy. Będzie potrzebna, gdyby któreś z was się zraniło - odpowiedziała mama.

- Mogę otworzyć?

- Oczywiście.

Lila wyjęła całą zawartość apteczki: plastry w kolorowe zwierzątka, bandaż, maleńkie nożyczki, spray do odkażenia rany i gwizdek alarmowy. Z zainteresowaniem oglądała wszystkie przedmioty, które mogą się kiedyś przydać.

Kiedy wszyscy byli już gotowi, wyruszyli do wąwozu.

Malownicza ścieżka prowadząca przez wąwóz była kamienista i gdzieniegdzie wilgotna od chlupiącej z potoku wody. Dobrze, że wszyscy mieli odpowiednie buty, bo kamienie i głazy były bardzo śliskie.

Michał i Mikołaj szli na przedzie, zatrzymując się co chwilę przy potoku. Największą frajdę sprawiało im wrzucanie patyków w nurt wody i kibicowanie, który dopłynie pierwszy do mety. Na niektórych głazach wygrzewały się jaszczurki zwinki. Były tak szybkie, że dzieci nie potrafiły ich złapać.

- Nie łapcie jej, bo zgubi swój ogon. Prawda, mamo? - zapytał Mikołaj.

- Masz rację - odparła mama. - Jaszczurka porzuca swój ogon, gdy czuje zagrożenie lub jest atakowana. To jej sposób na samoobronę. Odrzucony ogon rusza się jeszcze przez chwilę, żeby zmylić drapieżnika. W ten sposób jaszczurka ma czas, żeby schować się w bezpiecznym miejscu - wyjaśniła.

Lila była coraz bardziej zmęczona spacerem.

- Długo jeszcze? - zapytała.

Mama wyciągnęła z plecaka chrupiące krakersy w kształcie zwierzątek.

- Wymyśliłam fajną zabawę - powiedziała. - Na każdym mostku będziesz losować trzy różne zwierzątka.

- Ja też chcę! - krzyknęli chłopcy jednocześnie.

- Dobrze. Każdy z was będzie losował krakersowe zwierzęta.

Lila jakby nabrała siły w nogach i zapomniała o marudzeniu. Na pierwszym mostku wylosowała żyrafę, małpę i nosorożca.

- Jakie są jeszcze zwierzątka? - dociekała.

- Zobaczysz, jak dojdziemy do następnego mostku - odpowiedziała mama.

Lila schrupała krakersy i dzielnie maszerowała dalej.

Na olbrzymim głazie pełzała piękna salamandra. Jej czarne, błyszczące ciało pokrywały pomarańczowe plamy.

- Chodźcie, szybko! Znaleźliśmy coś fajnego - krzyknęli chłopcy.

- Co tam macie? - zainteresowała się Lila.

Rodzice podeszli bliżej.

- To jest salamandra - oznajmił tata. - Jest najładniejszym i największym płazem ogoniastym w Polsce. Nie dotykajcie jej - ostrzegł. - Z boku głowy ma gruczoły wydzielające jad.

- Tak jak ropucha, którą widzieliśmy na wycieczce do żabiego stawu? - skojarzyła Lila.

- Tak. Salamandra też broni się przed drapieżnikami.

- Ale piękna - zachwycili się chłopcy.

Wszyscy z zaciekawieniem przyglądali się, jak salamandra powoli poruszała się na głazie.

- Pora iść dalej - zadecydowała mama.

Kiedy doszli do Dubantowskiej Polany, zrobili sobie przerwę na piknik. Dzieci od razu pobiegły wspinać się na skałki.

Stąd było już niedaleko do szałasu Bukowinki i bacówki "U Wojtka". Po krótkim odpoczynku ruszyli dalej. Chłopcy zaczęli się ścigać.

- Chłopaki! Nie biegamy na szlaku - upomniała ich mama.

Nagle Mikołaj poślizgnął się na mokrych kamieniach i upadł na ziemię. Jego spodenki były brudne od błota, a z kolana i łokcia sączyła się krew.

- Auuuć, jak boli. Leci mi krew - jęknął Mikołaj ze łzami w oczach.

Rodzice i Lila podbiegli do Mikołaja sprawdzić, czy nic poważnego się nie stało. Mama wyciągnęła z plecaka apteczkę pierwszej pomocy i oczyściła rany.