Lichotki w krainie Indian. Tom 12 - Erhard Dietl

Kup ebooka

29.90 zł
24.82 zł (20,93 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Kto za­ko­sił olej do ro­weru?

W ma­łym mia­steczku o na­zwie Szmelc była je­sień.

Niebo było szare, przez więk­szość czasu pa­dał deszcz, a lu­dzie nie wy­ściu­biali nosa ze swo­ich do­mów. Tylko dzieci ska­kały w ko­lo­ro­wych ka­lo­szach po ka­łu­żach.

W taką po­godę Li­chotki czuły się na swo­jej gó­rze śmieci na­prawdę ro­pu­szań­sko.

- Wcią­gnij ucho­rogi! - sły­chać było krzyk jed­nego z Li­cho­cią­tek.

Ci­snął wła­śnie tłu­stą błotną kulką w pę­katy nos dru­giego Li­cho­ciątka.

- Ku­rzy smród! Jaka po­go­duń­cia! - Cie­szyła się Mama-Li­chotka. Stała przed ja­ski­nią Li­chot­ków i mie­szała we wgnie­cio­nym garnku.

Od rana pa­dał deszcz i przy gó­rze śmieci po­ja­wiły się naj­wspa­nial­sze ka­łuże błota. Szlam był po­trzebny nie tylko Li­cho­ciąt­kom, Mama-Li­chotka uży­wała go rów­nież do swo­jego ro­sołu na śmie­ciach.

Dziś chciała wy­pró­bo­wać nowy prze­pis. Zupa błotna z po­de­szwami tram­pek, do tego ma­ry­no­wane skar­pety i olej ro­we­rowy.

Siup! - błotna kulka wy­lą­do­wała w jej garnku.

- Błotne kulki to świetny po­mysł, dzie­ciaczki - za­pew­niła ra­do­śnie Mama-Li­chotka. - Mo­że­cie do­rzu­cić jesz­cze tro­chę!

Dzia­dek-Li­cho­tek jak zwy­kle przy­cup­nął na swoim sta­rym piecu i żuł ko­ścianą fajkę.

- A te­raz cu­downa bu­te­leczka oleju ro­we­ro­wego - wes­tchnął. - Na­leży mi się.

Otwo­rzył drzwiczki pie­kar­nika, gdzie ukrył swój tajny za­pas oleju ro­we­ro­wego, i wy­cią­gnął... pu­stą bu­telkę.

- A niech to obor­ni­kowy bąk ości­sty! Kto był w mo­jej taj­nej kry­jówce? Kto ukradł mi olej do ro­weru?

Mama-Li­chotka wska­zała na swój gar­nek.

- Do­da­łam kilka kro­pli do zupy.

- A gdzie jest reszta?! - za­py­tał gniew­nie Dzia­dek-Li­cho­tek.

- Mu­sia­łam na­oli­wić mój gra­mo­fon - po­wie­działa Bab­cia-Li­chotka. - Żeby do­brze grało, płyta musi się spraw­nie ob­ra­cać.

Tata-Li­cho­tek wy­szedł z ga­rażu, po­gwiz­du­jąc.

- A ja po­trze­bo­wa­łem oleju do mo­jego wy­na­lazku. Zro­bi­łem dra­paczkę dla Ognio­pierda. Bez oleju nic by z tego nie wy­szło.

Ognio­pierd to la­ta­jący smok Li­chot­ków. Wła­śnie uci­nał so­bie pię­cio­go­dzinną drzemkę w ga­rażu. Małe ob­łoczki siarki wy­do­by­wały się z jego nosa.

Dzia­dek-Li­cho­tek ze zło­ścią za­trza­snął drzwiczki pie­kar­nika.

- Nie de­ner­wuj się - po­wie­działa Mama-Li­chotka. - Za­raz wszy­scy ra­zem po­szu­kamy dla cie­bie no­wej bu­telki.

- Całe ży­cie w go­rą­cych bło­tach ką­pany - mruk­nęła Bab­cia-Li­chotka i wy­gra­mo­liła się ze swo­jego ha­maka. - Czy nie można mieć tu­taj chwili spo­koju?

First pu­bli­shed in Ger­man un­der the ti­tle: Die Ol­chis im Land der In­dia­ner

Co­py­ri­ght? by Ver­lag Frie­drich Oetin­ger, Ham­burg, 2018

Pu­bli­shed by agre­ement with Ver­lag Frie­drich Oetin­ger, Ham­burg, Ger­many

Text by Er­hard Dietl and Bar­bara Iland-Ol­schew­ski, il­lu­stra­tions by Er­hard Dietl

Co­py­ri­ght for Po­lish trans­la­tion? by Alek­san­dra Ci­choń

Co­py­ri­ght ? by Vir­tu­alo, 2023

Redakcja: Weronika May

Ko­rekta: Alek­san­dra Wroń­ska, Mag­da­lena Gonta-Bier­nat / To Się Wyda

Skład i ła­ma­nie: To­masz Bier­nat / To Się Wyda

Pro­jekt okładki: To­masz Bier­nat / To Się Wyda

Ilu­stra­cja na okładce: Er­hard Dietl

Tytuł oryginału: Die Olchis im Land der Indianer

Wydanie I

War­szawa 2024

ISBN 978-83-272-8955-1

Książka jest objęta ochroną prawa autorskiego. Wszelkie udostępnianie osobom trzecim, upowszechnianie i upublicznianie, kopiowanie oraz przetwarzanie jest nielegalne i podlega właściwym sankcjom.

Virtualo Sp. z o.o.

ul. Mar­szał­kow­ska 104/122

00-017 War­szawa

www.vir­tu­alo.pl

Chcesz wy­dać książkę lub au­dio­book? Wejdź na vir­tu­alo.eu lub na­pisz do nas na ad­res: re­dak­cja@vir­tu­alo.pl.

Zobacz nas na

W se­rii o Li­chot­kach uka­zały się:

Li­chotki i tajny eks­pe­ry­ment

Li­chotki lecą na Księ­życ

Li­chotki i re­kin w kratkę

Li­chotki i zie­lona mu­mia

Li­chotki i Dia­bel­skie Leże

Li­chotki w si­dłach ma­gika

Li­chotki i ście­kowy de­tek­tyw z Lon­dynu

Li­chotki i po­lo­wa­nie na Upiora

W trzy­ma­ją­cej w na­pię­ciu se­rii o Li­chot­kach-de­tek­ty­wach uka­zały się liczne ksią­żeczki i dwa zbiory opo­wia­dań. Ma­te­riały po­moc­ni­cze i edu­ka­cyjne (po nie­miecku) można zna­leźć na stro­nie www.vgo-schule.de.

Er­hard Dietl uro­dził się w 1953 roku w Ra­ty­zbo­nie w Niem­czech. Jest pi­sa­rzem i ilu­stra­to­rem od­no­szą­cym suk­cesy za­równo w swoim kraju, jak i za gra­nicą. Za swoje prace otrzy­mał wiele na­gród, mię­dzy in­nymi na­grodę fun­da­cji Buch­kunst za naj­ład­niej wy­daną książkę czy au­striacką na­grodę za naj­lep­szą książkę w dzie­dzi­nie li­te­ra­tury dzie­cię­cej i mło­dzie­żo­wej.

Jed­nymi z naj­po­pu­lar­niej­szych bo­ha­te­rów jego ksią­żek są nie­sforne Li­chotki, które roz­śmie­szą i przy­cią­gną do lek­tury na­wet tych, któ­rzy nie są prze­ko­nani do czy­ta­nia. Czy­tel­nicy z przy­jem­no­ścią się­gną rów­nież po se­rię o Gu­sta­vie Gor­kym - ko­smicz­nym re­por­te­rze. Przy­pad­nie ona do gu­stu zwłasz­cza fa­nom Li­chot­ków.