Słowo wstępne
Od czasu, gdy Zygmunt Freud zaczął badać psychologiczne implikacje
odkryć Karola Darwina, jesteśmy zmuszeni uznać, że ewolucja wyposażyła
nas także w ciemne strony. Historię ludzkości można postrzegać jako
ciągłą walkę pomiędzy naszą zdolnością do przemocy a potencjałem
odczuwania współczucia. U podstaw naszych najbardziej elementarnych
motywacji znajduje się chęć przetrwania i przekazania naszych genów.
Należy do nich również konkurencja, czy to o zasoby, czy też o dostęp do
partnerów seksualnych i możliwości reprodukcyjne. Z tych głównych
konfliktów wyłania się szereg procesów motywacyjnych, od narcystycznej i psychopatycznej egocentrycznej rywalizacji po instynkty plemienne,
uprzedzenia, zawiść oraz zazdrość - będącą tematem niniejszej książki.
W swej wieloletniej pionierskiej pracy dr Robert Leahy stara się łączyć
dogłębne zrozumienie ewolucyjnych i społecznych korzeni naszych
mrocznych stron ze zdolnością, by lepiej je sobie uświadamiać oraz -
ostatecznie - wziąć za nie odpowiedzialność. Gdy coraz lepiej zdajemy
sobie sprawę, co nas napędza, możemy w większym stopniu odpowiadać za
nasze zachowania. Jest to niewątpliwie jeden z głównych celów tej
wyjątkowej i ważnej książki.
Dr Leahy pokazuje, w czym zazdrość jest podobna do zawiści, jak i czym
się od niej różni. Zawiść się pojawia, gdy czujemy, że jakaś osoba lub
grupa ma więcej niż my, i pragniemy tego, co mają oni. Wrogie formy
zawiści mogą prowadzić do niszczenia tego, co mają inni, podczas gdy jej
korzystne formy mogą skłaniać do naśladowania innych i dążenia, by stać
się lepszym. Zazdrość natomiast wiąże się z rywalizacją pomiędzy trzema
lub więcej osobami o uwagę i przychylność co najmniej jednej z nich.
Zazwyczaj, ale nie zawsze, dotyczy to związków seksualnych. Zazdrość i zawiść łączy tendencja do wrogich zachowań wobec ich przedmiotu, nawet
do tego stopnia, że chcemy zaszkodzić innym lub ich zniszczyć - stąd
słynne stwierdzenie: "skoro ja nie mogę tego mieć, nikt tego nie
dostanie".
Przejawy zazdrości można zaobserwować u wielu gatunków, szczególnie w zachowaniach określanych mianem pilnowania partnera: osobniki (głównie
samce, ale nie zawsze) starają się uniemożliwić innym dostęp do tych,
których pilnują, i wzbudzić strach u pilnowanych. Wzbudzanie strachu
jest bardzo powszechne jako taktyka zazdrosnych osób; już w Starym
Testamencie Bóg uchodził za zazdrosnego Pana, zdolnego sprowadzić
niewypowiedziane cierpienia na tych, którzy się od niego odwracają lub
nie są mu posłuszni. Motto: "nie odchodź, bo pożałujesz" jest podstawą
gróźb zazdrosnej osoby.
Nietrudno zauważyć, że zazdrość może być jednym z największych
niszczycieli związków międzyludzkich; tam, gdzie powinna być miłość,
zazdrość wzbudza gniew. Może stanowić siłę napędową wszelkiego rodzaju
konfliktów w związku, od zachowań bierno-agresywnych, aż po przemoc i morderstwo. Zazdrość często kryje się za stalkingiem i może skłaniać do
zemsty, gdy obiekt naszego pożądania wybiera inną osobę. Koniec końców
to zazdrość często odsuwa od nas osobę, której najbardziej pragniemy. I podobnie jak wiele emocji spokrewnionych z gniewem i złością, zazdrość
również ma w zwyczaju samousprawiedliwianie.
W Lekarstwie na zazdrość doktor Leahy wykorzystuje swoje bogate
doświadczenie w pracy klinicznej, skupiając się na tym często
lekceważonym ludzkim dramacie, zarówno osobistym, jak i dotyczącym
związków. Dostarcza głębokiego wglądu w źródła zazdrości i podpowiada,
co możemy z tym zrobić. Jeśli cierpisz na skutek zazdrości, ta książka
pomoże ci zrozumieć, że bynajmniej nie jesteś w tym osamotniony,
doświadczasz impulsu i bólu zazdrości właśnie dlatego, że umożliwia ci
to ludzki mózg - twój mózg.
Doktor Leahy zwraca się z wielką wrażliwością nie tylko do tych, których
dręczy zazdrość, ale także do ich partnerów. To swoista tragedia:
podczas gdy ludzie doświadczający zazdrości dopuszczają się wrogich
zachowań, ci, którzy są ich odbiorcami, często wstydzą się tego, co się
dzieje. Mogą próbować tuszować rzeczywistość, nawet przed sobą, i nie
szukać pomocy. Wiele ofiar dręczenia lub przemocy na tle zazdrości jest
zbyt zawstydzonych i przestraszonych, by przyznać, w jaki związek się
uwikłały. Być może ta książka pomoże ci zrozumieć, czy jesteś ofiarą w związku opartym na zazdrości, i ustalić, czy potrzebujesz fachowej
pomocy.
Lekarstwo na zazdrość jest niezwykle cenną pozycją ze względu na
trafność spostrzeżeń dotyczących natury i wzorców zazdrości. Szczególnie
ważne są wskazówki dotyczące uwolnienia się od wstydu z powodu naszych
doświadczeń. Szczerość wobec siebie jest ważnym pierwszym krokiem, by
przyjąć odpowiedzialność za nasze zachowanie. Nie zawsze możemy
powstrzymać to, co dzieje się w naszej głowie, ale możemy wziąć
odpowiedzialność za nasze działania i ich konsekwencje. Ostatecznie
jesteśmy krótko żyjącymi, biologicznie zdeterminowanymi istotami - od
chwili narodzin aż do śmierci nasze potrzeby i pragnienia są
podporządkowane dyktatom umysłu, który ewoluował przez miliony lat. I nawet jeśli nasze geny popychają nas ku temu, by trzymać się i kontrolować tych, których kochamy, to właśnie w rezygnacji z tych
popędów możemy wreszcie odnaleźć spokój i poczucie więzi.
To bardzo wnikliwa i ważna książka, która pomoże ci zrozumieć twoją
zazdrość i znaleźć na nią antidotum. Nauczysz się, jak być szczerym z samym sobą i wykonać odważny krok, który jest konieczny, by uspokoić
zazdrosny umysł. Doktor Leahy pisze z dużą wrażliwością, przystępnie i w pełen współczucia sposób. W ostatecznym rozrachunku pokonanie zazdrości
oznacza uwolnienie się od niezwykle bolesnych i destrukcyjnych przeżyć.
Oto doskonały przewodnik, który krok po kroku poprowadzi cię w tej
podróży.
- dr Paul Gilbert, oficer Orderu Imperium Brytyjskiego,
autor prac na temat depresji, wstydu i samokrytycyzmu oraz programu terapii opartej na współczuciu
Wstęp
Phyllis jest osobą, w której towarzystwie miło się przebywa. Jej śmiech
jest zaraźliwy. Inteligentna, ma wspaniałe poczucie humoru i niemal
wszystkim okazuje wiele życzliwości. Jest atrakcyjna, kreatywna i ma
wielu przyjaciół. Ale jest zazdrosna o swojego chłopaka, Michaela - i te
uczucia czasem ją przytłaczają, sprawiają, że robi jej się niedobrze,
ogarnia ją niepokój i wściekłość. Niepokoi się, gdy Michael chodzi na
imprezy, martwi ją jego przyjaźń z byłą dziewczyną. Kiedy Michael
wychodzi z nią na kolację, mówiąc, że to "tylko przyjaciółka", Phyllis
wpada w szał. Uważa jednak, że coś z nią jest nie tak, skoro nie potrafi
odsunąć od siebie zazdrosnych myśli. "Chyba zwariuję", mówi mi, patrząc
w podłogę i unikając kontaktu wzrokowego.
Przyjrzyjmy się Steve'owi. Nie czuł się zazdrosny, kiedy zaczął się
spotykać z Rachel, ale teraz już tak. Sprawdza jej profil na Facebooku i próbuje się dostać do jej telefonu, szukając oznak, że Rachel traci
zainteresowanie jego osobą. Ciągle się zastanawia: "Czy ona spotyka się
z kimś innym?", "Kim jest ten facet, który dodał ją do znajomych na
Facebooku?", "Czy ona nadal szuka?". Steve nie może się skupić na pracy,
zaczął więcej pić i nie ma ochoty spotykać się z przyjaciółmi, bo czuje
się nieszczęśliwy. Mówi mi: "Tak naprawdę nie mam żadnego konkretnego
powodu, by sądzić, że Rachel mnie zdradza, ale nie wiem tego na pewno.
Nie mogę znieść tego niepokoju. Czasami myślę, że poczułbym się lepiej,
gdybym po prostu się z nią rozstał, bo wtedy nie musiałbym już się
martwić".
Niemal każdy czuł kiedyś zazdrość lub miał zazdrosne myśli o swoim
małżonku, partnerze seksualnym, przyjacielu, rodzeństwie lub innym
członku rodziny. Jak się przekonasz dzięki tej książce, zazdrość jest
naturalna i równie ludzka jak miłość czy strach. To uniwersalna emocja,
którą możemy odnaleźć u ludzi z różnych kultur, u dzieci, a nawet
zwierząt. Doświadczamy jej, kiedy czujemy się z kimś szczególnie
związani. A jeśli tej więzi coś zagraża, możemy czuć się zaniepokojeni
lub urażeni. Rzadko jesteśmy zazdrośni, gdy chodzi o powierzchowne
relacje, zatem zazdrość może być sygnałem, że ktoś jest dla nas ważny.
Ale kiedy przejmuje nad nami kontrolę, nie potrafimy pozbyć się jej z naszych myśli, podobnie jak Phyllis i Steve, i możemy robić rzeczy,
których potem pożałujemy. Zazdrość może stwarzać nam prawdziwe problemy.
Napisałem dwadzieścia pięć książek z dziedziny psychologii - o problemach takich jak zamartwianie się, lęki, depresja i trudności ze
zmianą zachowań - z punktu widzenia terapii poznawczo-behawioralnej
(cognitive-behavioral therapy, CBT). Doceniam licznych utalentowanych
terapeutów, którzy również pisali poradniki. Wydawało mi się więc
dziwne, że nie ma książki przedstawiającej tę terapię ludziom, którzy
zmagają się w życiu z zazdrością. To dość niezwykłe, ponieważ zazdrość
dotyczy wielu kwestii, które badamy i skutecznie leczymy, między innymi
zamartwiania się, rozpamiętywania, czyli ruminacji, samokrytycyzmu,
gniewu i rozwiązywania konfliktów. Był już najwyższy czas, by ukazała
się książka na ten temat.
Terapia poznawczo-behawioralna stała się na całym świecie najbardziej
cenioną metodą leczenia depresji i stanów lękowych oraz wielu innych
problemów, z którymi być może ty też się zmagasz. Skupia się ona na
naszych obecnych myślach, zachowaniach i interakcjach z ludźmi i podsuwa
narzędzia samopomocy, dzięki którym można sobie lepiej radzić z trudnościami. W niniejszej książce czerpię z całego wachlarza bardzo
skutecznych technik i koncepcji, które mogą ci pomóc uporać się z tą
trudną i przytłaczającą emocją, jaką jest zazdrość. Mam nadzieję, że dam
ci nowe narzędzia, których będziesz mógł użyć już dziś, by spojrzeć na
zazdrość z innej perspektywy, tak by przestała ona kontrolować twoje
życie.
Widziałem wspaniałych ludzi nieradzących sobie z zazdrością. Kochali
swoich partnerów, chcieli im zaufać i wspólnie się rozwijać. Wpadli
jednak w spiralę niekontrolowanych lęków i złości, co często prowadziło
ich potem do poczucia winy i wstydu. Pewna kobieta płakała ze wstydu i strachu, bo traciła kontrolę i niszczyła swój związek. Pewien mężczyzna
liczył na to, że kobieta, z którą jest, stanie się jego partnerką na
całe życie, ale z powodu zazdrości przesłuchiwał ją, oskarżał i nękał na
portalach społecznościowych. Inny kochał swoją żonę i trójkę dzieci, ale
był już tak przytłoczony zazdrością, że myślał, iż lepiej będzie
popełnić samobójstwo. Na szczęście tego nie zrobił i udało mu się
uratować małżeństwo przed zazdrością, która przejęła nad nim kontrolę.
Zazdrość jest bolesnym uczuciem, ponieważ rodzi się z połączenia
intensywnej miłości i intensywnego lęku. Wynikające z niej działania
mogą zagrozić związkowi, który tak bardzo chcesz chronić. A twoim
zazdrosnym myślom, uczuciom i zachowaniom towarzyszy poczucie wstydu i winy. Jeśli zmagasz się z zazdrością, możliwe, że zwątpiłeś we własne
zdrowie psychiczne, a nawet w to, czy w ogóle masz jakiekolwiek prawo
być zazdrosny. Nasza kultura często przekazuje nam przesłanie, że
bolesne i trudne emocje są niewłaściwe i jeśli ich doświadczasz, coś
jest z tobą bardzo nie tak. Chcę cię jednak zapewnić, że zazdrość może
być częścią człowieczeństwa, życia intymnego i zaangażowania w intensywne związki.
Ludzie często dostają od życzliwych przyjaciół, niekiedy także
terapeutów, rady, które w niczym nie pomagają i mogą nawet pogorszyć
sytuację. Oto kilka uwag, które mogłeś słyszeć, oraz powody, dla których
nie są one trafne ani pomocne.
"Pewnie masz niskie poczucie własnej wartości". W rzeczywistości
zazdrość może też wynikać z wysokiego poczucia własnej wartości. Może
nie zamierzasz pozwalać, żeby ludzie traktowali cię nie fair. To nie
jest aż takie proste.
"Musisz przestać o tym myśleć". Próby "niemyślenia" sprawią, że
zazdrosne myśli powrócą. Musimy się nauczyć akceptować nasze myśli, tak
by nie miały nad nami kontroli.
"Spróbuj myśleć pozytywnie". Takie słowa często sprawiają, że
ludzie czują się jeszcze gorzej, bo jeśli to ma być najlepsza rada, jaką
możesz otrzymać, to sytuacja wydaje się beznadziejna.
"Dlaczego karzesz samego siebie?" To zupełnie nietrafione,
ponieważ zazdrość jest próbą
uchronienia się przed czymś złym, czyli
zdradą.
"Nie masz prawa odczuwać zazdrości". Każdy ma prawo do wszystkich
uczuć i myśli. Deprecjonowanie cię w taki sposób spowoduje tylko, że
poczujesz się jeszcze bardziej zagrożony.
"Nie zrobiłem nic złego". Może to i prawda, ale gdy mówi to osoba,
o którą jesteś zazdrosny, może to sprawić, że będziesz jeszcze bardziej
się starał dowiedzieć, co takiego ukrywa.
"Powinieneś po prostu mi zaufać". Takie zalecenie rzadko działa,
bo nie uwzględnia twoich zmagań ani powodów, dla których tak się
czujesz.
"Jesteś porąbany". To tylko nasila lęk przed odtrąceniem i porzuceniem, co dodatkowo potęguje zazdrość.
Choć każde z tych stwierdzeń może być słuszne, żadne z nich nie pomaga,
gdyż są nieistotne dla tego, jak się czujesz, i nie pomagają ci poradzić
sobie z tymi uczuciami. Ponieważ zazdrość opiera się na poczuciu, że
związek jest zagrożony, krytyka, lekceważenie czy wyśmiewanie tylko
pogorszą twoje samopoczucie - i sprawią, że będziesz jeszcze bardziej
zazdrosny. A więc jak zapanować nad zazdrością naprawdę skutecznie?
Pokazanie ci, jak to zrobić, jest jednym z celów niniejszej książki.
Chcę pomóc ci zrozumieć, czym jest zazdrość, ponieważ ta pełna pasji
emocja obejmuje wiele innych sprawiających nam problemy, między innymi
gniew, niepokój, bezradność, urazę i poczucie beznadziei. Chcę również
ci uświadomić, że nie jesteś w tych uczuciach odosobniony. Kolejnym
celem jest przyjrzenie się dokonywanym przez ciebie wyborom, które mogą
szkodzić twojemu związkowi albo go ratować. Kiedy jesteś zazdrosny -
doznajesz tego intensywnego poczucia, że komuś nie można ufać - co wtedy
robisz? Zazdrosne myśli i odczucia prowadzą do pewnych powszechnych
wzorców reakcji i zachowań, takich jak:
przesłuchiwanie,
szukanie wskazówek świadczących o zdradzie,
próby kontrolowania drugiej osoby,
wymierzanie kar,
obsesyjne zamartwianie się możliwością zdrady,
strach, że jeśli zostaniesz zdradzony, stanie się dokładnie to, czego
się obawiasz.
Jednak zazdrosne myśli i uczucia nie zawsze muszą prowadzić do
zazdrosnych zachowań. Możesz wybrać, co tak naprawdę zrobisz. A istnieją
lepsze sposoby reagowania. Ta książka nauczy cię, jak postępować z takimi myślami i uczuciami. Nawet jeśli nie pozbędziesz się całkowicie
zazdrości z głowy, możesz działać w taki sposób, żeby nie przejęła nad
tobą kontroli i nie niszczyła twojego samopoczucia i twoich związków.
Ta książka nie ma na celu cię pouczać, że nie masz prawa być zazdrosny,
że zachowujesz się irracjonalnie albo że musisz "po prostu się z tym
pogodzić". Nie. Kiedy zazdrość jest uzasadniona, to zapewne pora na
asertywność, rozwiązanie problemu wspólnie z partnerem i wytyczenie
pewnych granic. Wyzwalacze zazdrości mogą sprawić, że oboje lepiej sobie
uświadomicie wasze zaangażowanie w związek, opracujecie pewne zasady i osiągniecie wzajemne zrozumienie - a wszystko to są ścieżki wiodące do
zaufania. Czasami zazdrość mówi nam, czego więcej potrzebujemy w naszym
związku, czy jest to zaangażowanie, szczerość, przejrzystość czy
możliwość wyboru.
Zazdrość nie oznacza, że stanie się coś strasznego. Czasami pomaga
spojrzeć na rzeczywistość - a nie tylko na twoje myśli i uczucia. Emocje
nie zawsze jednak sprzyjają trafnym przewidywaniom. Ponieważ zazdrość
jest pełnym pasji i przytłaczającym uczuciem, wycofanie się na chwilę i spojrzenie na nią z dystansu może się wydawać niemożliwe. Ale jeśli nie
będziesz wciąż zajmować się wyłącznie swoimi myślami, na chwilę
zdystansujesz się od uczuć i zastanowisz, co właściwie sobie wmawiasz,
sytuacja może się zmienić. Może myśli i uczucia wcale nie muszą
przejmować nad tobą kontroli.
Jeśli sam jesteś obiektem zazdrości, ta książka może pomóc ci zrozumieć,
przez co przechodzi twój partner. Może pomóc ci zdać sobie sprawę,
dlaczego lekceważące reakcje nigdy nie pomagają. Jako obiekt zazdrości
wiesz, jakie to trudne, gdy partner cię oskarża i nie ufa ci w sprawach
dotyczących waszego intymnego związku. Oboje możecie się nauczyć
lepszych sposobów radzenia sobie z tymi bolesnymi uczuciami. Ta książka
pokieruje tobą i twoim partnerem, byście mogli wypracować wspólne
porozumienie i zasady. Zazdrość nie zniknie po prostu dlatego, że tego
chcecie. W rzeczywistości może oboje nauczycie się ją akceptować, żyć z nią, a nawet szanować - ograniczając przy tym negatywne zachowania i kłótnie.
Ostatecznym celem tej książki jest pomóc ci zrozumieć, że ponieważ
zazdrość nie jest z gruntu zła i stanowi część ludzkiej natury, to nie
należy jej potępiać, ani się jej wstydzić. Może być nawet pożyteczna,
ponieważ pomaga ci odkryć te obszary w twoim związku, które wymagają
uwagi. Pomogłem setkom pacjentów zrozumieć ich zazdrość i uwolnić się od
nieszczęścia, które może ona sprowadzić. Czytaj dalej i sam się
przekonaj, w jaki sposób ty też możesz odnaleźć wolność.
Rozdział 1
Ewolucja emocji związanych z rywalizacją
Nawet najbardziej racjonalny i logicznie myślący człowiek może poczuć
się przytłoczony zazdrością i porwany przez gniew, niepokój i bezradność, które się z nią wiążą. Psycholog ewolucyjny David Buss
wspomina, że w college'u uważał, że jeśli dziewczyna chce uprawiać seks
z innymi, to jej partner nie ma prawa protestować - jej ciało nie jest
jego własnością. Dziewczyna powinna móc robić to, na co ma ochotę.
Jednak gdy sam miał już dziewczynę, zmienił zdanie1. Nie on
jeden. Niemal każdy czuje tak samo.
Ze wszystkich emocji, jakich możemy doświadczyć, z zazdrością chyba
najtrudniej sobie poradzić - i jest najniebezpieczniejsza. Zazdrość to
pasja skierowana przeciwko zagrożeniu zdradą lub porzuceniem. To gniew
na kogoś, kogo postrzegamy jako intruza lub rywala. To uraza wobec
osoby, co do której czujemy, że może nadużyć naszego zaufania. Jest
instynktowna, pierwotna i czasami gwałtowna. Może nas przytłaczać,
ponieść i kontrolować. Przejmuje panowanie nad naszym sercem i umysłem.
I czujemy się zagubieni w lęku i bezradności.
Czym jest zazdrość?
Zazdrość się pojawia, kiedy boimy się, że nasz wyjątkowy związek jest
zagrożony. Boimy się, że nasz partner lub przyjaciel straci
zainteresowanie nami i stworzy bliski związek z kimś innym. Czujemy się
zagrożeni uwagą, jaką poświęca tej osobie. Zazdrość nie pojawia się w próżni, lecz dotyczy trzech osób. Ta trzecia zagraża naszemu wyjątkowemu
związkowi. Możemy być zazdrośni o kochanka, o przyjaciół, członków
rodziny i kolegów z pracy. Jeśli mamy pecha, możemy postrzegać jako
zagrożenie niemal każdego, kto wkroczy w naszą społeczną przestrzeń.
Boimy się, że nasz związek zaraz się rozpadnie i że zostaniemy
upokorzeni, zmarginalizowani i porzuceni.
Często mylimy zazdrość z zawiścią. Zawiść się pojawia, gdy uważamy, że
ktoś zdobył nad nami przewagę - czasem postępując nie fair - i mamy mu
za złe jego sukces, ponieważ sądzimy, że stawia nas w złym świetle. Jego
sukces jest naszą porażką. Odczuwamy zawiść wobec ludzi rywalizujących w obszarze, który sobie cenimy: jeśli tym obszarem jest biznes, odczuwamy
zawiść wobec kogoś, kto zarabia więcej albo awansuje zamiast nas. Jeśli
jest nim środowisko akademickie, odczuwamy zawiść wobec kogoś, komu
przyznano grant, lub wobec kogoś, kto opublikuje artykuł.
W zawiści chodzi o porównywanie. W zazdrości chodzi o zagrożenie dla
związku. Choć zazdrość i zawiść są różnymi emocjami, często odczuwamy je
wobec tej samej osoby, ponieważ obie dotyczą naszego poczucia, że
rywalizujemy z innymi - i że możemy przegrać2. W tej książce
skupię się na zazdrości.
Jak doświadczamy zazdrości
Zazdrość nie jest jedyną emocją - to mieszanina wielu potężnych,
zagmatwanych uczuć, takich jak gniew, złość, lęk, przerażenie,
konsternacja, podekscytowanie, bezradność, poczucie beznadziei i smutek.
Ktoś w miłosnym związku może podejrzewać zdradę i czuć się zazdrosny, a równocześnie fantazje o tej zdradzie mogą go seksualnie podniecać.
Jesteśmy zdezorientowani, ponieważ mamy skłonność, by sądzić, że
powinniśmy doświadczać tylko jednego uczucia w danym momencie. A do tej
mieszaniny dochodzi jeszcze miłość. Bolesne, negatywne uczucia mogą się
mieszać z pozytywnym uczuciem miłości. Chcemy przeżywać tylko jeden
rodzaj uczuć - pozytywne albo negatywne - ale doświadczamy ich obu, a często napływają falami i nas przytłaczają.
Mówimy, że "czujemy" zazdrość, ale obejmuje ona również cały wachlarz
myśli. Myślimy: "Interesuje go inna", "Ona ode mnie odejdzie" albo
"Mojemu partnerowi nie powinna się podobać żadna inna". Myślimy, co
powinniśmy wiedzieć: "Muszę dokładnie wiedzieć, co się dzieje". A jeśli
nie wiemy, myślimy: "To, czego nie wiem, mnie zrani".
Często, chcąc zaznać otuchy, podejmujemy działania wynikające z zazdrości i zadajemy uszczypliwe pytania. Śledzimy partnerkę,
szpiegujemy partnera, czytamy jej e-maile i SMS-y, uwodzimy go,
przypochlebiamy się jej, sprawdzamy GPS w jego samochodzie, wąchamy jej
rzeczy, przetrząsamy jego walizkę, pytamy innych, czy coś wiedzą, i grozimy naszemu partnerowi. Krzyczymy, przesłuchujemy, dąsamy się lub
dystansujemy. Trzymamy się partnera kurczowo lub go unikamy.
A więc zazdrość nie jest "tylko uczuciem". To całe mnóstwo emocji,
wrażeń, myśli, zachowań, pytań i strategii kontrolowania drugiej osoby.
Zazdrość jest napędzana nienasyconym pragnieniem, by wreszcie "wiedzieć
na pewno, co się dzieje", co sprawia, że wyobrażamy sobie wszystkie te
straszne rzeczy, o których tak naprawdę nie wiemy, ale które przecież
mogą być prawdą. Dążymy do tego, aby wiedzieć i kontrolować. I często
traktujemy nasze myśli, fantazje i uczucia tak, jakby były
rzeczywistością, której się boimy. Ale uczucia nie są faktami.
Zazdrosne myśli czy uczucia same w sobie nie stanowią głównego problemu.
Problemy pojawiają się wraz ze wszystkimi zachowaniami i strategiami
kontroli, które następują po nich. To nasza reakcja pakuje nas w kłopoty. Reakcja łańcuchowa zapoczątkowana przez lęk może postępować tak
szybko, że sami jesteśmy zaskoczeni tym, co mówimy i robimy. Innymi
słowy, odczuwać zazdrość to jedno, a działać pod jej wpływem to już inna
sprawa. Później dokładniej się temu przyjrzymy. Na początek, żeby mieć
większą kontrolę nad swymi reakcjami, powinieneś lepiej zrozumieć
zazdrość, i to nie tylko własną. A więc oto szersza perspektywa.
Spojrzenie na ewolucję
Wielkie odkrycie Darwina pomogło nam zdać sobie sprawę, że historia
wszystkich gatunków to walka o przetrwanie3. Naszym przodkom
zagrażał głód, ataki innych plemion, śmierć z rąk członków własnego
plemienia lub wspólnoty, gwałt i dzieciobójstwo. Od urodzenia życie było
walką, często przeciwko innym przedstawicielom własnego gatunku. Możemy
wymienić wiele cech, które wydają nam się charakterystyczne dla ludzkiej
natury - przywiązanie do potomstwa, obrona przed zagrożeniami, lęk
wysokości, strach małych dzieci przed nieznajomymi, obawa przed
wystąpieniami publicznymi, tworzenie silnej więzi z partnerem i własnymi
dziećmi - po czym uświadomić sobie, że każda z nich występuje u wielu
innych gatunków, ponieważ każda przyczynia się do przetrwania.
Przetrwanie zasadza się na tym, by wygrać z konkurencją. Rywalizacja
istnieje między rodzeństwem, kolegami i konkurentami zabiegającymi o względy seksualne. Zazdrość to pierwotne rozpoznanie tych zagrożeń. To
strategia, która wyewoluowała, aby nas chronić. Ale w dzisiejszym
świecie może zniszczyć związek, zniechęcić przyjaciół i zrazić
rodzeństwo do siebie nawzajem.
Czy to oznacza, że zazdrość jest niejako wrodzona i że nic nie możemy
zrobić, aby ją kontrolować? Absolutnie nie. Wiedza, że ma ona korzenie w naszej ewolucji, nie usprawiedliwia zazdrosnych podejrzeń, wściekłości
czy odwetu. Czasem kierują nami lęki i obawy, które były przydatne sto
tysięcy lat temu, ale teraz są dysfunkcyjne. To, co sprawdzało się w przeszłości, dzisiaj może nas zawieść.
Zrozumienie modelu ewolucyjnego może pomóc nam pojąć, dlaczego pasja
zazdrości jest tak potężna i tak głęboko emocjonalna. Ale podobnie jak
nasz lęk wysokości, strach przed wodą, psami, przebywaniem w zamkniętych
pomieszczeniach lub na otwartej przestrzeni, lęki napędzające zazdrość
już się przeżyły i przestały być przydatne. Środowiskiem, w którym miały
sens z perspektywy ewolucyjnej, nie są nasze metropolie, miasta i przedmieścia w XXI wieku. Ewolucja nie usprawiedliwia zazdrości. Pomaga
nam jedynie zrozumieć, dlaczego jest ona tak uniwersalna i potężna.
Mózg, który ewoluował wraz z tymi lękami, nie jest wszakże naszym
wyborem.
W dawno minionych czasach naszych praprzodków, którym nieustannie coś
zagrażało, życie polegało na przetrwaniu, przy czym najważniejsze było
przetrwanie genów. Człowiek mógł zginąć w walce, ale jeśli jego geny
przetrwały, oznaczało to, że zdał test dostosowania ewolucyjnego,
ponieważ jego cechy były kontynuowane w następnym pokoleniu. Dla
dostosowania ewolucyjnego kluczowe są dwie rzeczy: prokreacja i przeżycie potomstwa. Ktoś może się rozmnażać i mieć wiele dzieci, ale
jeśli wszystkie umrą, to wraz z nimi umiera jego dostosowanie
ewolucyjne. A jeśli nikt się nie zajmie dziećmi, wówczas geny nie
przetrwają. I w tym momencie do gry wkracza zazdrość.
Ewolucja zazdrości
Ewolucja pomaga nam zrozumieć pasję i siłę kryjące się w zazdrości:
ślepą wściekłość, która opanowuje nas tak szybko, że później sami
jesteśmy zdumieni własnymi uczuciami i działaniami; ten przeraźliwy
strach, że nasz partner połączy się z kimś innym; sposoby wykrywania
oszustwa; zdolność oszukiwania innych. Kierują nami instynktowne
namiętności, które chroniły naszych przodków przez setki tysięcy lat -
ale te zabezpieczenia mogą szkodzić naszym obecnym interesom. W tym
kontekście znaczenie mają dwie teorie ewolucyjne: teoria inwestycji
rodzicielskich oraz konkurencja o ograniczone zasoby. Przyjrzyjmy się
im.
Teoria inwestycji rodzicielskich
Teoria ta mówi, że będziemy bardziej zaangażowani w dzielenie się
zasobami i opiekę nad potomstwem, jeśli mamy w nim wysoką inwestycję
genetyczną4. To znaczy istnieje większe prawdopodobieństwo,
że będziemy chronić i wspierać jednostki, z którymi dzielimy geny, takie
jak nasze biologiczne dzieci, rodzeństwo i bliscy krewni.
Prawdopodobieństwo zaś, że będziemy chronić i wspierać jednostki
niespokrewnione genetycznie, jest mniejsze.
W ten sposób zazdrość jest strategią ochronną. Jeśli mężczyzna nie jest
pewny, czy jest ojcem potomstwa partnerki, może skończyć jako opiekun
genów obcego człowieka - i tym samym poświęcić możliwość przekazania
własnych. Ponieważ kobieta zawsze wie, że dzieci przenoszą jej geny, jej
zazdrość jest mniej uwarunkowana biologicznym rodzicielstwem czy
zachowaniami seksualnymi, a bardziej troską o ochronę i zasoby
zapewniane przez partnera. Kobieta chce mieć pewność, że otrzyma od
partnera ochronę i wsparcie, ponieważ to zwiększa szansę na przetrwanie
potomstwa. Oboje będą się bronić przed rywalami. Mężczyźni i kobiety
stają się zazdrośni, gdy zagrożona jest ich inwestycja genetyczna.
Badania potwierdzają tę teorię, wykazując że mężczyźni są bardziej
skłonni odczuwać zazdrość o domniemaną niewierność seksualną, ponieważ
to kwestionuje ojcostwo. Kobiety są bardziej skłonne doświadczać
zazdrości, gdy dostrzegają bliskość emocjonalną między swoim partnerem a inną kobietą, ponieważ to sugeruje, że zasoby i ochrona będą zapewniane
komuś innemu. Mężczyźni i kobiety mogą odczuwać oba rodzaje zazdrości,
lecz mężczyźni częściej wyrażają zazdrość na tle seksualnym, kobiety zaś
zazdrość związaną z przywiązaniem5.
Jeśli zazdrość ma podłoże ewolucyjne, powinniśmy ją znajdować we
wszystkich kulturach. I tak jest. W rzeczywistości różnica związana z płcią - czyli to, że mężczyźni bardziej martwią się o niewierność
seksualną, a kobiety o niewierność emocjonalną - została stwierdzona w Stanach Zjednoczonych, w Niemczech, w Holandii i w Chinach6.
Na predyspozycje ewolucyjne wpływ bowiem wywierają różnice kulturowe. W kulturach, w których kładzie się duży nacisk na honor, zazdrość jest
znacznie silniejsza u mężczyzn. Znamy aż za dobrze "zabójstwa honorowe"
w krajach takich jak Pakistan czy Bangladesz. Hańba nieczystości zaś
może sprawić, że zgwałcona kobieta wyjdzie za mąż za gwałciciela, bo w przeciwnym razie nie znajdzie innego męża.
Konkurencja o ograniczone zasoby
Druga teoria ewolucyjna związana z zazdrością dotyczy konkurencji o zasoby. Pomaga nam to zrozumieć zazdrość u małych dzieci i pomiędzy
rodzeństwem. Ponieważ rodzeństwo może rywalizować ze sobą o jedzenie i ochronę zapewniane przez rodziców, może też pojawić się zazdrość - i często tak się dzieje. Niemowlęta potrafią być zazdrosne o uwagę, jaką
ich matka poświęca innemu dziecku. Badanie sześciomiesięcznych dzieci
wykazało, że przejawiają one oznaki niepokoju i próbują bardziej zwrócić
na siebie uwagę matki, gdy ta zajmuje się innym dzieckiem, niż wówczas
gdy bawi się jakimś nieożywionym przedmiotem7. Prawdziwe
dziecko jest większym zagrożeniem niż przedmiot.
Czteroletni Gay był równocześnie podekscytowany i pełen obaw w związku
z pojawieniem się jego nowej siostrzyczki Phyllis. Jednak w miarę jak
rosła, poczuł, że stwarza zagrożenie dla jego wyjątkowego związku z mamą i tatą. Na przemian bawił się z Phyllis i odbierał jej zabawki, a nawet wrócił do bardziej dziecinnych zachowań.
Dlaczego rodzeństwo miałoby ze sobą konkurować? Przez większość ewolucji
naszego gatunku zasoby żywności były niewystarczające. Rodzeństwo
musiało konkurować o jedzenie, uwagę i ochronę. Niektóre gatunki wydają
na świat zbyt liczne potomstwo, które w efekcie może umrzeć z głodu.
Taką nadprodukcję można postrzegać jako strategię zapewniającą, że
niektóre młode przetrwają. Prowadzi to jednak do rywalizacji między
rodzeństwem, która czasem skutkuje śmiercią. Świnie często wydają na
świat w jednym miocie więcej potomstwa niż maciora ma sutków, by je
wykarmić. Prosięta, które są słabsze i gorzej sobie radzą, umierają.
Teoretycy ewolucji nazywają tę tendencję do nadprodukcji potomstwa
"magazynowaniem". Choć może to zabrzmieć ponuro, wskazuje na
fundamentalną naturę zazdrości w świecie nastawionym na rywalizację.
Rywalizacja między rodzeństwem ma sens. Podobnie w środowisku, w którym
wszystkiego brakuje, wykluczenie kogoś z przyjaźni i sojuszów również
mogło mieć zgubny wpływ. Gdyby moi prehistoryczni przodkowie zostali
zmarginalizowani przez swoich współplemieńców, mieliby mniejsze szanse
na cieszenie się korzyściami polowania. I umarliby z głodu. A wtedy by
mnie tutaj nie było.
Zazdrość jest powszechna u wielu gatunków. Gdy właściciele zwierząt
opisywali to, co uważali za zazdrość u swoich podopiecznych,
zaobserwowano, że przejawiają ją: psy (81%), konie (79%), koty (66%),
ptaki (67%) i szczury (47%)8. Psy bywają zazdrosne o inne
psy, warczą, nie odstępują właściciela na krok i wchodzą pomiędzy pana a inne psy. Wiem, że nasze dwa kocury - Danny i Frankie - z początku miały
wspaniałe relacje, gdy dostaliśmy Frankiego w wieku czterech tygodni.
Razem się bawiły i spały, myły się nawzajem. Jednak gdy Frankie dorósł i stał się wielkim kocurem alfa, zaczął być zazdrosny o uwagę poświęcaną
Danny'emu, co jasno dawał do zrozumienia agresywnym zachowaniem. Nasze
zwierzaki są tak samo zazdrosne jak my, ludzie. Łączą nas dwie kwestie
ewolucyjne kryjące się za tym uczuciem.
Perspektywa historyczna
Opowieści o zazdrości są starsze niż słowo pisane. Zazdrość Kaina o Abla
plami początki ludzkości w Księdze Rodzaju. Zazdrość wyznacza też naturę
relacji judeochrześcijańskiego Boga z jego ludem zapisaną w pierwszym
przykazaniu i ogłoszoną w Księdze Wyjścia: "Nie będziesz oddawał im
pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja, Pan, twój Bóg, jestem
Bogiem zazdrosnym"9.
Zazdrość była głównym motywem w greckiej mitologii i literaturze. Bogini
Hera była zazdrosna o liczne kobiety przykuwające uwagę jej męża Zeusa.
Kiedy Jazon zdradził swą żonę Medeę, ta w zemście zamordowała ich
dzieci. Helena, zdradzając swego męża Menelaosa, wywołała wojnę
trojańską.
W średniowiecznej Europie zazdrość postrzegano jako niezbędną, a nawet
pozytywną emocję związaną z honorem. Dwunastowieczny autor Andrea
Cappellano opisywał znaczenie intensywnych uniesień miłosnych i zazdrości w swojej książce De amore. Pisał on: "Nie potrafi miłować,
kto nie zaznał zazdrości" oraz "Podejrzenia wobec ukochanej wzniecają
zazdrość, a tym samym czynią miłość żarliwszą"10. Dla
szlachetnego rycerza poszukującego miłości niehonorowym było nie podjąć
walki, gdy został sprowokowany "do zazdrości". W Otellu Szekspira
złośliwy Jago podstępem wzbudza zazdrość w Otellu, podając w wątpliwość
wierność jego żony Desdemony. Otello opisuje swą zazdrość - która
doprowadza go do zamordowania wiernej małżonki - jako uczucie kogoś, kto
"niemądrze, ale zbyt kochał"11. Choć jego czyny były
potworne, popełnił je z miłości i poczucia honoru. Dlatego jest
bohaterem tragicznym, a nie czarnym charakterem.
W XIX wieku zazdrość zaczęto postrzegać jako naruszenie domowej
harmonii. W okresie wiktoriańskim podkreślano znaczenie spokoju i kontrolowania silnych emocji. Zazdrość została skutecznie napiętnowana,
ponieważ uważano ją za zakłócenie w życiu wiktoriańskiej rodziny.
Obecnie w Stanach Zjednoczonych i w znacznej części Europy Zachodniej
oczekuje się od nas, że będziemy wstydzić się zazdrości i ją ukrywać.
Badania wykazują, że Amerykanie są bardziej skłonni niż ludzie z innych
zachodnich kultur sądzić, że zazdrość stanowi oznakę, że coś jest z nimi
nie tak12. W pewnym sensie zazdrość zeszła do podziemia. Nie
jest już nieodłączną towarzyszką miłości i honoru, stała się symbolem
niezdolności do zaufania, braku samokontroli, oznaką nerwicy i powodem
wstydu. Ale z całą pewnością nie zniknęła, ani z popkultury, ani z naszego życia. Popularne piosenki, takie jak I Heard It Through the
Grapevine, Every Breath You Take, Hey Jealousy czy Jealous Guy,
pokazują, że to dość powszechne uczucie. A obecnie istnieje więcej
możliwości zdradzania partnera, nawiązywania kontaktów z nieznajomymi,
ściągania pornografii czy potajemnego randkowania w sieci. Każda z tych
"okazji" wzbudza w niektórych z nas przytłaczające poczucie niepewności.
W nowym tysiącleciu otaczają nas odbierające nam poczucie bezpieczeństwa
media: od bezlitosnego przesłania, jak powinny wyglądać nasze ciała, aż
po całkowicie nierealistyczne obrazy seksu w pornografii. Łatwiej jest
się "szpiegować", ale wcale nie jest łatwiej znać prawdę o sobie
nawzajem. Jeśli zechcemy podsycać swoją zazdrość, znajdziemy wokół
mnóstwo paliwa.
Zazdrość w rodzinach z ojczymem lub macochą
Zwykle sądzimy, że zazdrość pojawia się najczęściej w intymnych
związkach, ale może ona również stanowić problem w innych ważnych
relacjach. Zazdrość często jest problemem w rodzinach, w których dzieci
mieszkają z jednym z rodziców i jego nowym partnerem i rywalizują z rozwiedzionymi rodzicami, ojczymem lub macochą oraz przyrodnimi braćmi
lub siostrami. W takich relacjach rodzinnych żyje sto milionów
Amerykanów, a w 35 procentach małżeńskich gospodarstw domowych są
przybrane dzieci13. W Wielkiej Brytanii istnieje nawet strona
internetowa dla macoch i ojczymów, którzy czują się zmuszeni do
rywalizacji z przybranymi dziećmi lub żywią do nich urazę14.
Kiedy rodzice się rozwodzą i ojciec lub matka znajduje sobie nowego
partnera, dzieci czują się zdradzone, odczuwają złość, niepokój, urazę -
jednym słowem zazdrość.
Kara była po trzydziestce i miała męża, gdy dowiedziała się, że jej
rozwiedziony ojciec ma nową partnerkę i chce, by Kara ją poznała.
Podobnie jak u wielu dorosłych dzieci rozwiedzionych rodziców ta nowa
sytuacja w rodzinie wywołała poczucie urazy: "Jak on może sądzić, że
chcę ją poznać? Tak po prostu porzucił mamę. Okłamywał mnie co do ich
małżeństwa. Jak mam mu ufać?". Uważała nową partnerkę ojca za intruza
- kłusownika - który zniszczył rodzinę. Kara czuła, że jej wyjątkowa
relacja z ojcem to już przeszłość, że jego nowa partnerka zastąpi ją i jej brata, a ona powinna być lojalna wobec matki. Wszystko to
oznaczało, że powinna nadal żywić urazę do ojca.
Zazdrość w pracy
Bezpieczeństwo zatrudnienia ciągle należy do rzadkich luksusów. W 2012
roku średni okres zatrudnienia w jednym miejscu wynosił 4,2
roku15. W efekcie istnieje wiele okazji do zazdrości w miejscu pracy: "Jake dostaje lepsze zadania", "Donna awansowała, ja też
powinienem!", "Eric ciągle chodzi na lunch z szefem, a mnie nigdy nie
zaproszono", "Wygląda na to, że wszyscy są nagradzani za świetną
obsługę, tylko nie ja". Status w firmie może zależeć od tego, kogo
faworyzuje szef - i kto jest uwzględniany, a kto wykluczany.
Marianne często miała wrażenie, że koledzy z pracy ją wykluczają:
"Nigdzie mnie nie zapraszają. Robią różne rzeczy beze mnie". Wycofała
się i zaczęła narzekać, że szef jej nie awansuje. Ta uraza i zazdrość
stały się jak klin wbity pomiędzy nią i pozostałych pracowników.
Czując się wykluczana, sama zaczęła się wykluczać. I spirala się
nakręcała.
Zazdrość jest podsycana przez portale społecznościowe
Portale społecznościowe stwarzają nam wszystkim okazję, by poczuć, że
zostaliśmy zlekceważeni, odtrąceni lub zostawieni samym sobie, ponieważ
wydaje nam się, że inni cieszą się przyjaźniami i związkami, których
zawsze pragnęliśmy dla siebie. Mówimy sobie: "Dlaczego nie zaprosili
mnie na tę imprezę?", "Czy nie zostałem otagowany z jakiegoś powodu?",
"Jej życie jest idealne, a w moim tak wiele brakuje", "Gdybym tylko mógł
sobie pozwolić na podróże, tak jak on".
Kiedy Paul przeglądał wpisy Rona na Facebooku, zauważył, że Ron wybrał
się z Larrym, Kenem i Nancy w rejs statkiem i świetnie się bawili -
bez Paula. Żywił za to urazę i poczuł się publicznie poniżony,
ponieważ przypomniało mu to, że po raz kolejny go pominięto.
Co powinieneś zapamiętać
Ten rozdział porusza wiele istotnych kwestii, które mogą pomóc ci
zrozumieć, że nie jesteś sam. Lepiej to sobie uświadomisz dzięki temu
podsumowaniu.
Zazdrość jest potężnym uczuciem, które obejmuje niepokój, gniew,
bezradność, poczucie beznadziei i smutek.
Istnieje różnica pomiędzy "odczuwaniem" zazdrości a "działaniem" pod
jej wpływem.
Nie jesteś sam - niemal u każdego można wzbudzić zazdrość.
Ewolucja wbudowała zazdrość w ludzką naturę.
Zazdrość jest strategią ochronną, która opiera się na inwestycjach
rodzicielskich (ochronie genetycznej inwestycji w potomstwo) oraz
konkurencji o zasoby (rywalizacja rodzeństwa).
Zazdrość u mężczyzn skupia się bardziej na zagrożeniach seksualnych, a u kobiet na bliskości emocjonalnej.
Zazdrość ma długą historię, sięga czasów starożytnych.
Zazdrość występuje u niemowląt, dzieci i zwierząt oraz w wielu
kulturach.
Teraz zdajesz sobie sprawę, że zazdrość jest częścią ludzkiej natury, a jej siła i pasja mogą wynikać z instynktownych reakcji, które przejmują
nad nami kontrolę. To dla ciebie ważne podstawy, gdy będziesz się zmagał
z zazdrością. W kolejnym rozdziale będziesz mógł ocenić własną skłonność
do zazdrości i przyjrzeć się, w jaki sposób wpływa ona na twoje związki.
A w następnych zobaczysz, jak zazdrość wiąże się z historią twoich
związków, z twoją osobowością i przekonaniami. Im lepiej rozumiesz
zazdrość i to, jak jej doświadczasz, tym lepiej będziesz mógł sobie z tymi uczuciami radzić.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki