HOMER, NASZ OJCIEC
Piętnaście tysięcy wersów Iliady i dwanaście tysięcy Odysei - po co jeszcze pisać?
Malowidła ścienne w Lascaux mogłyby położyć kres produkcji malarskiej. Na Iliadzie i Odysei mogłaby się zakończyć twórczość literacka. Nasze biblioteki nie uginałyby się pod ciężarem słów! Iliada i Odyseja inaugurują epokę literatury i jednocześnie kończą cykl nowoczesności.
Wszystko się odsłania w kilku heksametrach: szlachetność i tyrania, rozterki duchowe, kwestia przeznaczenia i wolności, dylemat: spokojne życie czy wieczna sława, umiar i gwałtowność, słodycz natury, siła wyobraźni, wielkość cnoty i kruchość życia...
Tego, kto podłożył te poetyckie bomby, wciąż otacza tajemnica.
Kim był Homer? Jak jeden człowiek mógł wyprodukować taki materiał radioaktywny? Ta kwestia pasjonowała Nietzschego i uczeni jeszcze się o nią spierają. Ten problem dręczy naszą epokę celebrytów. Każde stulecie redukuje genialne dzieła do tego, czym aktualnie żyje. Nasz wiek egalitaryzmu zajmuje się rewindykacją tożsamości. Badacze antyku zaczną się niebawem zastanawiać, czy Homer nie był przypadkiem transseksualistą.
Jednak sam Homer odrzuca tę kwestię. W Odysei zaraz na wstępie wzywa Mnemosyne. Bogini pamięci będzie opowiadać historię, a poeta zadowoli się zbieraniem nektaru melodii. Po co demaskować skrybę, skoro tekst spływa z ust bogini:
Męża głoś, Muzo, wielce obrotnego, który zburzył święty gród Troi, a potem wiele wędrował, widział miasta ludzi tak wielu i ducha ich poznał. Wiele swym sercem wycierpiał na morzu, walcząc o własną duszę i powrót towarzyszy. Ale i tak ich nie zbawił, choć bardzo pragnął. Zginęli przez własną zuchwałość - głupi! - gdy zjedli krowy Hyperionowego Heliosa. On to odebrał im dzień powrotu.
I nam coś z tego opowiedz, a zacznij, skąd chcesz, boska córko Dzeusa.
Odyseja, I
Homer żył w VIII wieku przed Chrystusem. "Czterysta lat przede mną" - twierdził Herodot. Nie był więc reporterem wojennym, ponieważ wojna trojańska - będąca tematem Iliady - miała miejsce w 1200 roku przed naszą erą. Datowanie oparte jest na odkryciach archeologicznych na stepach Azji Mniejszej dokonanych przez Niemca Heinricha Schliemanna, oryginała, który stał się pierwowzorem Indiany Jonesa w filmach Stevena Spielberga. Cywilizacja mykeńska trwała od 1600 do 1200 roku przed Chrystusem i upadła pod własnym ciężarem. Przez czterysta lat trwały zatem przekazy ustne wspomnień, legend, epopei, zanim ktoś, zwany Homerem, zaczął wędrować wzdłuż wybrzeża, by zebrać materiał do napisania poematu. W tym miejscu wyłaniają się trzy hipotezy.
Albo pojawił się czysty geniusz, brodaty i ślepy, który czterysta lat po wojnie trojańskiej wszystko wymyślił ex nihilo. Ten niezrównany twórca, demiurg i potwór w jednym, stworzyłby literaturę, tak jak udomowiono ogień.
Albo Homer to nazwa zbiorowości rapsodów, bardów i poetów. Ta rasa opowiadaczy, zdolnych improwizować długie epickie wiersze, żyła jeszcze do niedawna na wybrzeżach Morza Egejskiego i na Bałkanach. Dzisiaj powiedzielibyśmy "kolektyw artystów". Być może z biegiem wieków zebrali przekazy ustne i ułożyli z nich tekst, tu i ówdzie poszerzony dodatkami i brawurowymi opisami. Iliada i Odyseja byłyby wówczas barwną tkaniną porządkującą różne wątki - ustną spuściznę przodków. W wyniku tej interpolacji mamy różne niepasujące do całości dodatki.
Albo - i jest to hipoteza Jacqueline de Romilly - prawda leży pośrodku. Homer mógł być wielkim cerowniczym. Schwytał tradycyjne opowieści w siatkę na motyle i połączył je w swoim niepowtarzalnym stylu - zgodnie z własną manierą. Przypomnijmy sobie Brahmsa, który przetworzył węgierskie tańce ludowe i wprowadził je do repertuaru klasycznego. Homer byłby więc alchemikiem, który wrzucił do jednego garnka wiele składników. Nie zawahał się przed mieszaniem doniosłych faktów i epizodów, które nie występowały w tym samym czasie. Czymże jest inspiracja, jeśli nie takim kucharzeniem?
Ta kompilacja tekstów czy też dzieło jednego człowieka pochodzi z VIII wieku, czyli epoki, kiedy Grecy pod wpływem alfabetu fenickiego zaczęli na nowo posługiwać się pismem, utraciwszy tę umiejętność podczas wieków ciemnych, po upadku Myken. Uczeni wciąż dyskutują o tym, czy społeczeństwa z Iliady i Odysei są tymi z epok mykeńskich, czy też z wieków ciemnych, podczas których na archipelagi Morza Egejskiego przybyły ludy indoeuropejskie.
Bizantyjskie subtelności! Homer jest przede wszystkim dzieckiem cudu - tego momentu, gdy ludzkość znalazła sposób utrwalenia refleksji nad własnym losem w pamięci zbiorowej.
Zanim Homer stał się postacią z biografią (co za nuda!), był przede wszystkim głosem. Pozwolił ludziom zrozumieć, jak to się stało, że są tym, kim są. Czy kiedy czytamy Komedię ludzką, musimy wiedzieć, że Balzac pijał kawę? Czy trzeba znać współrzędne GPS Combray, by marzyć o Gilbercie? Na Zeusa! Specjaliści poświęcają tyle energii na badania nad prawdopodobieństwem zdarzeń, że w końcu zapominają o najistotniejszym!
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki