Latający lekarz - Molier

Kup ebooka

8.49 zł
6.96 zł (3,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

SCENA II

WALERY, SGANAREL.

WALERY: Ach, poczciwy Sganarelku, jakże się cieszę, że cię widzę. Potrzebny mi jesteś dla pewnej, nader ważnej sprawy; ponieważ jednak nie wiem dobrze co ty umiesz... SGANAREL: Co umiem, panie? niech mnie pan tylko spróbuje użyć w ważnej sprawie, w jakiemkolwiek znacznem przedsięwzięciu; poślij mnie naprzykład, bym zobaczył która godzina na wieży, dowiedział się po czemu masło na targu, konia napoił, a sam się pan przekona co ja umiem. WALERY: Nie o takie rzeczy chodzi: trzeba, abyś udawał lekarza. SGANAREL: Ja, panie, lekarza! Jestem gotów zrobić wszystko co pan rozkaże; ale udawać lekarza! Zanadto dobrze panu życzę, aby się na to zgodzić. Jakże się tego chwycić, dobry Boże, z którego końca! Pan chyba żartuje sobie ze mnie, daję słowo. WALERY: Jeśli się zechcesz podjąć, dostaniesz dziesięć dukatów. SGANAREL: A, za dziesięć dukatów, nie mówię; za tę cenę, gotów jestem zostać nawet i lekarzem; takiemu argumentowi trudno, doprawdy, się oprzeć. Ale, skoro już zostanę lekarzem, gdzież mam się udać? WALERY: Do starego Gorgoniego, odwiedzić chorą córkę. Ale cóż, kiedy ty jesteś ciemięga, który, miast sprawić się jak należy, gotów... SGANAREL: Ech, Boże, niech pana już głowa nie boli: ręczę, że potrafię wyprawić boskie stworzenie na tamten świat nie gorzej od najtęższego lekarza w mieście. Wprawdzie przysłowie powiada zazwyczaj: Pomoże jak lekarz po śmierci; ale zobaczysz pan, że, gdy ja się do rzeczy wezmę, będą mówili: Pomoże jak lekarz do śmierci! Hm, bądź co bądź, wszystko razem zważywszy, to rzecz dość trudna udawać lekarza; a jeśli mi się nie powiedzie? WALERY: W tym wypadku, nie będziesz miał najmniejszych trudności. Gorgoni to człowiek prosty, nieuczony, da się otumanić wszelkim baśniom, bylebyś gęsto mięszał Hipokrata i Galena i nadrabiał bezczelnością co wlezie. SGANAREL: To niby znaczy, że trzeba mówić filozoficznie, matematycznie. Niech się pan na mnie spuści: jeżeli to człowiek tak łatwowierny, jak pan powiada, ręczę za wszystko; niech się pan tylko postara o suknię lekarza, nauczy co mam robić i wręczy mi dyplom, to znaczy obiecane dziesięć dukatów.