Podobno są gdzieś na świecie pary bliźniaków, które żyją ze sobą w zgodzie.
Ale rodzicom Kuby i Buby trudno w to uwierzyć - ich sympatyczne dzieci zawsze znajdą jakiś powód do kłótni.
Na przykład gdy Kuba - naoglądawszy się w telewizji Małysza- postanowił uprawiać skoki narciarskie, Buba natychmiast oświadczyła, że będzie trenowała siatkówkę plażową.
- Zimą?! - zdziwił się Kuba.
- To co, że zimą?! - wzruszyła ramionami Buba. - Prawdziwy mistrz nie zważa na przeciwności!
Kuba patrzył na nią oszołomiony.
- A pamiętasz, jak latem postanowiłaś trenować saneczkarstwo? - zapytał wreszcie. - I nic z tego nie wyszło!...
- Wyszło, wyszło! - zirytowała się Buba. - Miałam najlepsze czasy w zjeżdżaniu po wydmach!...
- Bo nikt oprócz ciebie nie zabrał sanek na plażę! - krzyknął Kuba.
- Bo wszyscy się bali porażki! - wrzasnęła Buba.
I gdyby nie interwencja taty, znowu doszłoby do kłótni.
Wieczorem jednak bliźniaki pogodziły się i postanowiły w pierwszej kolejności zadbać o dietę.
- Zrobimy sałatkę! - oświadczyła Buba. - Z kukurydzą!
I wsypała do miski kukurydzę.
- Ja wolę groszek! - burknął Kuba, wsypując do miski groszek.
- Dodamy jabłka! - zdecydowała Buba.
- A dlaczego nie pomarańcze?! - krzyknął Kuba.
- Jeśli pomarańcze, to i paprykę! - wrzasnęła Buba.
- W takim razie i orzechy włoskie! - zdenerwował się Kuba.
- Z majonezem! - wyła Buba.
- I z natką pietruszki! - ryczał Kuba.
- Z solą! - piszczała Buba.
- Z pieprzem! - indyczył się Kuba.
I nie wiadomo, co jeszcze znalazłoby się w misce, gdyby nie nadszedł tata - miał tak groźną minę, że bliźniaki natychmiast umilkły, wymieszały dokładnie wszystkie składniki sałatki, a potem wstawiły ją na parę minut do lodówki.
A wiecie, co się później okazało?...
Że ta sałatka była pyszna!