Księga powtórzonego prawa - Opracowanie zbiorowe

Kup ebooka

4.99 zł

-
Proszę czekać

KSIĘGA POWTÓRZONEGO PRAWA

PIERWSZE WYSTĄPIENIE MOJŻESZA 1,1-4,43

Pierwsza mowa Mojżesza: 1,1-5*

1

1 Znajdując się z drugiej strony Jordanu na Pustyni Arabskiej, naprzeciw Suf, pomiędzy Paran, Tofel, Laban, Chaserot i Di-Zahab, Mojżesz zaczął przemawiać do całego Izraela. 2 Odległość od Horebu do Kadesz-Barnea wynosi - jeśli się idzie przez góry Seiru - jedenaście dni drogi. 3 Było to pierwszego dnia jedenastego mie­siąca roku czterdziestego, kiedy Mojżesz zaczął mówić synom Izraela o tym wszystkim, co Jahwe kazał mu powiedzieć. 4 Pokonawszy Sichona, króla Baszanu, miesz­kającego w Asztarot w Edrei, 5 Moj­żesz znalazł się za Jordanem, w kraju Moabu, i tak oto zaczął ogłaszać prawo, mówiąc:

Wymarsz spod góry Synaj: 1,6-18

6 Jahwe, nasz Bóg, powiedział do nas na górze Horeb: Zbyt długo już pozostajecie w tych górach; zbierzcie się i odejdźcie stąd. 7 Idźcie w Góry Amoryckie i rozejdźcie się po okolicznych krainach. Wejdźcie do Araby, udajcie się w góry, zaj­mijcie Szefelę, Negeb, ziemie poło­żone wzdłuż brzegu morza, Kanaan i Liban, aż po wielką rzekę Eufrat. 8 Oto daję wam ten kraj: idźcie więc i bierzcie w posiadanie tę ziemię, którą Jahwe poprzysiągł dać waszym ojcom, Abrahamowi, Iza­akowi i Jakubowi, oraz wszystkim ich potomkom.

9 Mówiłem do was wtedy tak: Ja nie mogę już sam dźwigać ciężaru was wszystkich. 10 Jahwe, wasz Bóg, rozmnożył was tak, że jesteś­cie dziś liczni jak gwiazdy na niebie. 11 Niechże Jahwe, Bóg ojców wa­szych, pomnoży po tysiąckroć jeszcze liczbę waszą i niech was darzy swoim błogosławieństwem, tak jak po­przysiągł. 12 Jakże ja będę w stanie dźwigać nadal wasz ciężar, wasze brzemię i wszystkie wasze bunty? 13 Wybierzcie sobie spośród waszych pokoleń mężów roztro­pnych, mądrych i powszechnie znanych, a ja uczynię ich waszymi przywódcami. 14 A wyście mi wtedy odpowiedzieli: Słuszne jest to, co radzisz nam uczynić. 15 Wtedy ja wziąłem przywódców waszych po­koleń, mężów roztropnych oraz powszechnie znanych, i uczyniłem ich waszymi przywódcami, stawia­jąc ich na czele oddziałów złożo­nych z tysiąca, stu, pięćdziesięciu i dziesięciu ludzi oraz mianowałem ich także zwierzchnikami waszych pokoleń. 16 Równocześnie wydałem taki oto nakaz waszym sędziom: Wsłuchujcie się dokład­nie w narze­kania waszych braci i sprawiedliwie rozsądzajcie spory, jakie będą się zdarzać między nimi samymi oraz między nimi a cudzoziemcami, którzy z nimi żyją. 17 W waszym roz­strzyganiu tych sporów będziecie się wystrzegali nawet pozorów stronniczości: będziecie wysłu­chi­wać tak samo cierpliwie malucz­kich, jak i wielkich [tego świata], nie bojąc się nikogo, bo to sam Bóg będzie przez was wydawał wyroki. A jeśli przydarzy się wam jakaś sprawa zbyt trudna, zwróćcie się po jej rozstrzygnięcie do mnie. 18 Takie to polecenia wydałem wam wtedy w sprawach, które powinniście czynić.

W Kadesz-Barnea: 1,19-46

19 Potem, wyruszywszy spod góry Horeb, prze­mie­rzyliśmy tę roz­ległą i straszną pustynię, którą tak dobrze poznaliście, skierowaliśmy się w stronę Gór Amoryckich, jak nam polecił Jahwe, wasz Bóg, i do­tarliśmy do Kadesz-Barnea. 20 I wtedy to wam powiedziałem: Przy­byliście do Gór Amoryckich, które nam daje Jahwe, nasz Bóg. 21 Po­patrzcie tedy: Oto Jahwe, wasz Bóg, wam zostawia ten kraj. Idźcie i bierzcie go w posiadanie, jak to wam już polecił Jahwe, Bóg twoich ojców. Nie bójcie się, nie lękajcie się niczego. 22 Wówczas przyszliście wszyscy do mnie i powiedzieliście tak: Wyślijmy najpierw naszych ludzi na zwiad do tego kraju. Niech zobaczą, jaką drogą powinniśmy pójść, i niech nam opowiedzą wszy­stko o miastach, do których mamy się udać. 23 Pomysł wydał mi się dobry. Wybrałem tedy dwunastu mężów, po jednym z każdego poko­lenia. 24 Ruszyli oni w drogę i po przeprawieniu się przez góry dotarli do doliny Eszkol, którą dokładnie zbadali. 25 Własnymi rękami uzbie­rali nieco plonów tej ziemi i nam je przynieśli. Złożyli nam takie spra­wozdanie: Kraj, który daje nam Jahwe, nasz Bóg, jest piękny. 26 Wy jednak nie chcieliście ruszyć w dro­gę. Odrzuciliście polecenie Jahwe, waszego Boga. 27 Zaczęliście szem­rać w waszych namiotach, mówiąc: Jahwe wyprowadził nas z Egiptu dlatego, że nas nienawidzi. Teraz chce nas wydać w ręce Amorytów, żeby nas zupełnie wygubić. 28 Do­kądże pójdziemy? Nasi bracia odebrali nam wszelką odwagę, kiedy nam donieśli, że jest to naród potężniejszy niż my, że ludzie są tam roślejsi niż my, że ich wielkie miasta są otoczone murami, sięga­jącymi samego nieba, że widzieli tam synów Anaka. 29 Wtedy wam po­wiedziałem: Nie lękajcie się, nie bójcie się ich wcale! 30 Jahwe, wasz Bóg, który idzie przed wami, będzie walczył za was, tak jak wyświadczał wam tyle dobrodziejstw w Egipcie, 31 a potem na pustyni. Widzieliście, jak Jahwe, wasz Bóg, niósł was niczym ojciec własne dziecko przez cały czas waszej wędrów­ki, dopóki nie dotarliście na to miejsce. 32 Mimo to nie ufaliście Jahwe, waszemu Bogu, 33 który szedł przed wami drogą, szukając dla was miejsc na obozowiska; był dla was nocą słupem ognia oświetlającym drogą, którą mieliście kroczyć, a za dnia - osłaniają­cym od słońca obło­kiem. 34 I usłyszał Jahwe głos wa­szego szemrania, i zapłonąwszy gniewem, powiedział: 35 Nikt z tego przewrotnego pokolenia nie zoba­czy pięknej krainy, którą przyrze­kłem jeszcze ojcom waszym. 36 Tylko Kaleb, syn Jefunnego, ujrzy ten kraj, który dam jemu i jego po­tomkom, kraj, po którym stąpały jego stopy, bo on jeden był wierny nakazom Jahwe. 37 Z waszego po­wodu Jahwe rozgnie­wał się także na mnie i powiedział: Ty też tam nie wejdziesz. 38 Lecz wejdzie tam sługa twój Jozue, syn Nuna. Umacniaj go na duchu, bo to on wprowadzi Izra­el do tego kraju i da mu go na włas­ność. 39 Wejdą tam również naj­mniejsze spośród waszych dzieci, te, które miały paść łupem waszych nie­przyjaciół, a także ci spośród waszych synów, którzy jeszcze nie odróżniają tego, co złe, od tego, co dobre. Ci wejdą tam, im dam tę krainę; oni wezmą ją w posiadanie. 40 Wy zaś ruszycie w przeciwnym kierunku i udacie się na pustynię drogą prowadzącą nad Morze Czer­wone. 41 Wtedy wyście mi odpowie­dzieli: Zgrzeszyliśmy przeciw Jah­we. Pójdziemy i będziemy walczyli, zachowując dokładnie wszystko, co nam nakazał Jahwe. I natychmiast każdy z was przypasował swoją broń i bez wahania stanęliście w pełnej gotowości do wyruszenia w góry. 42 Rzekł wtedy do mnie Jah­we: Nie idźcie i nie rozpoczynajcie walki, bo Ja nie pójdę z wami. Nie dopuszczajcie do tego, żeby was pokonali wasi wrogowie. 43 Powie­działem wam to, ale wyście mnie nie usłuchali. Nie posłuchaliście też ostrzeżeń Jahwe i pełni za­rozumia­łości ruszyliście w góry. 44 Wyszli wam na spotkanie zamieszkujący te góry Amoryci. Obsiedli was jak pszczoły i ścigali przez cały Seir, aż do Chorma. 45 Wróciliście więc i zaczęliście płakać przed Jahwe, ale Jahwe nie chciał was słuchać i nie zważał na wasz głos. 46 I zos­taliście w Kadesz na dłużej, na cały czas waszego pobytu w tamtych stronach.

Przeprawa na wschodnią stronę Jordanu: 2,1-13

2

1 Zmieniając kierunek drogi udaliśmy się przez pustynię w stronę Morza Czerwonego, tak jak mi polecił Jahwe, i krążyliśmy długo wokół góry Seir. 2 I powiedział do mnie Jahwe: 3 Dosyć już błąka­nia się wokół tych gór. Udajcie się teraz na północ. 4 Wydaj ludowi takie oto polecenie: Będziecie prze­chodzić przez posiadłości waszych braci, synów Ezawa, mieszkających w Seirze. Oni będą się was bać, ale wy miejcie się na baczności. 5 Nie próbujcie z nimi walczyć, bo Ja nie dam wam nic z ich kraju, nawet ta­kiego skrawka ziemi, który można by przykryć jedną stopą, góry Seir bowiem oddałem na własność Eza­wowi. 6 Rzeczy potrzebne do jedze­nia będziecie kupować od nich za pieniądze; nawet za wodę do picia będziecie im płacić. 7 Przecież Jah­we, twój Bóg, darzył cię błogosła­wieństwem we wszystkich twoich poczynaniach i opiekuje się tobą podczas całej wędrówki po tej pus­tyni. Oto już czterdzieści lat Jahwe, twój Bóg, jest z tobą. Niczego ci w tym czasie nie brakowało. 8 Omi­nęliśmy tedy z daleka braci na­szych, synów Ezawa, mieszkają­cych w Seirze, weszliśmy na drogę prowadzącą do Araba, Elat i Esjon-Geber. Potem zawróciliśmy i skiero­waliśmy się w stronę pustyni Moabu. 9 Wtedy Jahwe powiedział do mnie: Nie atakujcie Moabitów, nie wdawajcie się w walkę z nimi, bo Ja nie dam wam nic z ich ziemi. Ar dałem bowiem na własność synom Lota. 10 Kiedyś mieszkali tam Emici, naród potężny i liczny, rosły jak Anakici. 11 Zaliczano ich do Refaitów, podobnie jak i Ana­kitów. Moabici jednak nazywają ich Emitami. 12 W Seirze mieszkali ongiś także Choryci, ale synowie Ezawa wypędzili ich i zniszczywszy cały ich dobytek, osiedlili się na ich miejscu, podobnie jak to uczynili Izraelici na ziemiach, które brali w posiadanie, ponieważ były im dane przez Jahwe. 13 Wstańcie zatem teraz i zacznijcie się prze­prawiać przez potok Zared. I prze­prawiliśmy się przez potok Zared.

Zdobywanie ziem po wschodniej stronie Jordanu: 2,14--3,17

14 Wędrówka od Kadesz-Barnea do przeprawy przez potok Zared trwała trzydzieści osiem lat, to jest tak długo, aż całe pokolenie męż­czyzn zdolnych do noszenia broni wyginęło w obozie, tak jak poprzy­siągł Jahwe. 15 Sam Jahwe czuwał nad tym, żeby ich unicestwić w obozie, i to dopóty, dopóki nie wyginęli. 16 A kiedy już śmierć za­brała spośród ludu wszystkich mężczyzn zdolnych do noszenia broni, 17 wtedy Jahwe powiedział do mnie tak: 18 Dziś przekroczysz gra­nice Moabu w miejscowości Ar i  19 wejdziesz na ziemię Ammo­nitów. Nie atakuj ich jednak, nie wdawaj się z nimi w walkę, bo Ja nie dam ci nic w posiadanie z kraju Ammona, gdyż dałem go już na własność synom Lota. 20 I ten kraj uważano również za ziemię Refa­itów, gdyż kiedyś mieszkali tu Refaici, których Ammonici nazy­wali Zamzummitami. 21 Był to naród potężny, liczny, rosły jak Anakici. Jahwe sprowadził na nich zagładę, robiąc miejsce dla Ammo­nitów, którzy ich wypędzili i osiedlili się w ich kraju. 22 Tak samo postą­pił Pan z potomkami Ezawa, miesz­kającymi w Seirze: pomógł im poko­nać Chorytów, którzy tam miesz­kali, by na ich miejscu mogli się osiedlić, gdzie też żyją do dnia dzi­siejszego. 23 To samo spotkało Chiwwitów, zamieszkujących tamte okolice aż po Gazę: wytracili ich Kaftoryci przybyli z Kaftor, aby się osiedlić na ich ziemiach. 24 Wstańcie i zacznijcie się przepra­wiać przez potok Arnon. Oto wydaję w wasze ręce Sichona, Amorytę, króla Cheszbonu, i cały jego kraj. Przystąpcie do rozprawy z nim, zaatakujcie go! 25 Od dziś zacznę napełniać przerażeniem i strachem przed tobą wszystkie narody, które żyją pod niebem. Wieść o twojej sławie przejmie ich bojaźnią i zacz­ną drżeć z twego powodu. 26 Z pus­tyni Kedemat wysłałem zatem moich ludzi do Sichona, króla Cheszbonu, aby mu zanieśli życze­nie pokoju i powiedzieli: 27 Pozwól mi przejść przez twój kraj. Będę się trzymał głównej drogi, nie zbacza­jąc ani na prawo, ani na lewo. 28 Zapłacę ci za wszystko, co będę musiał wziąć do jedzenia; zapłacę ci nawet za wodę do picia. Chcę tylko przejść przez twój kraj. 29 Na to właśnie zgodzili się już kiedyś synowie Ezawa mieszkający w Sei­rze oraz Moabici mieszkający w Ar. W ten sposób chciałbym przeprawić się przez Jordan, a potem wejść do krainy, którą dał nam Jahwe, nasz Bóg. 30 Ale Sichon, król Cheszbonu, nie pozwolił nam wejść na swoją ziemię. Jahwe sprowadził zaślepie­nie na jego umysł i uczynił nie­czułym jego serce, aby wydać go w twoje ręce, czego dziś jesteś świadkiem. 31 I powiedział do mnie Jahwe: Oto postanowiłem wydać w twoje ręce Sichona i jego kraj. Zaatakuj go, żebyś mógł wziąć w posiadanie jego kraj. 32 I wyruszył na nasze spotkanie Sichon z całym swoim wojskiem, by stoczyć z nami bitwę pod Jahsą. 33 Lecz Jahwe, nasz Bóg, wydał go w nasze ręce, jego samego, jego synów i cały jego lud. 34 Zajęliśmy wówczas wszystkie jego miasta i ob­łożyliśmy klątwą wszystkie miasta, wszystkich męż­czyzn, kobiety i dzieci, nie pozwa­lając uratować się nikomu. 35 Dla siebie zabraliśmy tylko ich bydło oraz łupy zdobyte w zajętych przez nas miastach. 36 Od Aroeru leżą­cego nad potokiem Arnon i od miasta położonego w dolinie aż do Gileadu nie było już miejscowości, której byśmy nie zajęli. Jahwe, nasz Bóg, wszystkie je wydał w nasze ręce. 37 Nie wolno wam jednak wkraczać do krainy Ammonitów ani do żadnej miejscowości nad potokiem Jabbok, ani do miast położonych w górach, ani nigdzie tam, gdzie Jahwe, nasz Bóg, nie pozwalał nam wkraczać.

3

1 Potem zawróciliśmy i ruszyliśmy dalej drogą wiodącą do Baszanu. I oto wyszedł nam na­przeciw Og, król Baszanu, razem z całym swoim wojskiem, aby sto­czyć z nami bitwę w Edrei. 2 Wtedy rzekł do mnie Jahwe: Nie lękaj się go, bo Ja wydałem go w twoje ręce, jego samego, cały jego lud i wszys­tką ich ziemię. Postąpisz z nim tak jak z Sichonem, królem Amorytów, który mieszkał w Cheszbonie. 3 I wydał Jahwe, nasz Bóg, w nasze ręce Oga, króla Baszanu, z całym jego ludem. Zadaliśmy im tak dotkliwą klęskę, że nikt nie ocalał z tego pokolenia. 4 Zajęliśmy wtedy wszystkie miasta: nie było takiego, które nie dostałoby się w nasze ręce. W sumie zajęliśmy sześćdzie­siąt miast, czyli całą krainę Argob, należącą do królestwa Oga w Ba­szanie. 5 Wszystkie owe miasta były umocnione wysokimi murami, miały potężne bramy i zawory. Oprócz tego było bardzo wiele miast bez murów obronnych. 6 Wszystkie je obłożyliśmy klątwą, tak jak pos­tąpiliśmy z Sichonem, królem Cheszbonu. Klątwa objęła wszys­tkich mężczyzn, kobiety i dzieci. 7 Dla siebie zatrzymaliśmy wszys­tko ich bydło oraz łupy zdobyte w zajętych przez nas miastach. 8 W ten sposób przejęliśmy wów­czas z rąk dwóch królów amoryc­kich ziemie położone po drugiej stronie Jordanu, od potoku Arnon aż do góry Hermon, 9 którą miesz­kańcy Sydonu nazywali Sirion, natomiast Amoryci - Senir. 10 [Zaję­liśmy ponadto] wszystkie miasta położone w dolinie Gileadu i cały Baszan, aż do Salka i Edrei, miej­scowości położonych już w króles­twie Oga w Baszanie. 11 Og, król Ba­szanu, był ostatnim z rodu Refa­itów. Czyż jego grobowiec wyko­nany z żelaza nie znajduje się [po dzień dzisiejszy] w mieście ammo­nickim Rabat? Jest długi na dzie­więć łokci, szeroki na cztery łokcie, licząc według zwyczajnego łokcia. 12 Tak więc wzięliśmy w posiadanie ten kraj. Rubenitom i Gadytom przydzieliłem ziemię Aroer, poło­żoną nad potokiem Arnon, a nadto całą połowę wzgórz Gileadu, razem ze znajdującymi się tam miastami. 13 Połowie pokolenia Manassesa przekazałem resztę Gileadu, cały Baszan, stanowiący królestwo Oga. Cały obszar Argob i wszystkie zie­mie Baszanu nosiły nazwę krainy Refaitów. 14 Jair, syn Manassesa, otrzymał krainę Argob aż po jej gra­nice z Geszurytami i Maakatytami. Nadał tym okolicom nazwy pocho­dzące od jego imienia. I po dzień dzisiejszy pewna część Baszanu nazywa się "Osiedla Jaira". 15 Gile­ad przydzieliłem Makirowi, 16 ale część Gileadu dałem także Rube­nitom i Gadytom. Przekazałem im nadto ziemie sięgające aż do potoku Arnon, środkową część doliny wyz­naczającą granicę i [ziemię] aż po Jabbok, który stanowi granicę z krainą Ammonitów. 17 Wreszcie [dałem im] także krainę Araba aż do Jornadu jako granicy oraz ob­szary od Kinneret do morza Araby, czyli Morza Słonego, i na wschód aż do stoków góry Pisga.

Przygotowania do zasiedlania ziem po zachodniej stronie Jordanu: 3,18-29

18 Wtedy też wydałem wam takie oto polecenie: Jahwe, wasz Bóg, przekazał wam ten kraj na włas­ność. Wy wszyscy, mężowie zdolni do noszenia broni, pójdziecie uzbrojeni przed waszymi braćmi, synami Izraela. 19 W miastach, które wam przydzieliłem, zostaną tylko wasze żony, małe dzieci i trzody, tak przecież liczne. 20 I po­zostaną tam tak długo, aż Jahwe pozwoli odpocząć po długiej węd­rówce waszym braciom i wam. Wtedy wezmą w posiadanie ziemię daną im przez waszego Boga, Jahwe, za Jordanem i wróci każdy do swojej posiadłości, którą wam przydzieliłem.

21 W tym samym czasie wyda­łem również polecenie Jozuemu, mówiąc: Twoje oczy widziały to, co uczynił Jahwe, wasz Bóg, tym dwu królom. Tak postąpi Jahwe z wszy­stkimi władcami, których spotkasz na swojej drodze. 22 Nie lękaj się ich, bo Jahwe, wasz Bóg, sam będzie walczył za was.

23 I prosiłem wówczas Jahwe, mówiąc: Panie mój, Jahwe, zaczą­łeś już ukazywać Twojemu słudze swoją wielkość i potęgę Twojej pra­wicy. 24 Któryż to bóg na niebie lub na ziemi potrafiłby dokonać tak wielkich znaków i cudów? 25 Daj, proszę, bym mógł zobaczyć tę pięk­ną krainę po drugiej stronie Jorda­nu, te piękne góry i Liban! 26 Ale Jahwe rozgniewał się z waszego powodu na mnie i nie wysłuchał mojej prośby. Ponadto powiedział mi tak: Dosyć już tego! Nigdy mi więcej o tym nie wspominaj! 27 Wejdź na szczyt góry Pisga, rozej­rzyj się na zachód, na północ, na południe i na wschód. Przyjrzyj się [z daleka] całej krainie, bo nie prze­dostaniesz się na drugą stronę Jordanu. 28 Wydaj polecenie Jozu­emu, umocnij go, dodaj mu ducha, bo to on pójdzie na czele tego ludu, aby dać mu w posiadanie kraj, który ty zobaczysz. 29 I pozosta­liśmy przez jakiś czas w dolinie, naprzeciw Bet-Peor.

Troska o zachowanie przykazań jako wyraz prawdziwej mądrości: 4,1-40

4

1 Teraz więc słuchaj, Izraelu, praw i poleceń, które wam prze­kazuję po to, żebyście je wypełniali i mogli radować się życiem, żebyście też wzięli w posiadanie kraj, który wam daje Jahwe, Bóg waszych ojców. 2 Do przepisów tych niczego nie będziecie dodawać i niczego nie będziecie z nich ujmować, lecz przestrzegać będziecie dokładnie wszystkich ogłoszonych przeze mnie nakazów Jahwe, waszego Boga. 3 Oczy wasze patrzyły na to wszystko, co Jahwe uczynił w Baal-Peor - na to, jak twój Bóg, Jahwe, usunął spośród was tych wszystkich, którzy poszli za Baalem z Peor; 4 wy zaś, którzyście wytrwali wiernie przy Jahwe, wszyscy jesteś­cie żywi po dzień dzisiejszy.

5 Ogłosiłem wam prawa i posta­nowienia, które przekazał mi Jah­we, mój Bóg, po to, żebyście ich przestrzegali w ziemi, którą weź­miecie w posiadanie. 6 Będziecie ich przestrzegać, wprowadzając je w życie. W ten sposób waszą mąd­rość i wiedzę okażecie ludziom słuchającym o tych wszystkich prawach, tak że w końcu powiedzą: Zaiste ten wielki naród jest mądry i roztropny! 7 Gdzież jest bowiem jakiś liczący się naród, który miałby bogów tak potężnych jak Jahwe, nasz Bóg [okazujący swą wielkość], ilekroć prosimy Go o pomoc? 8 Gdzież jest jakiś wielki naród, który miałby prawa i ustawy tak sprawiedliwe jak te, które ja przed­kładam wam dzisiaj?

9 Ale uważaj na siebie i strzeż się, żebyś nie zapomniał o tym, na co patrzyły twoje oczy, żeby za dni twojego życia nic z tego nie umknęło z twojego serca; lecz staraj się wszystko to przekazywać twoim synom i wnukom. 10 Przypominaj sobie ten dzień, w którym stanąłeś przed Jahwe, twoim Bogiem, na górze Horeb, a Jahwe powiedział do mnie: Zwołaj Mi tu cały lud! Chcę, żeby usłyszeli moje słowa i nauczyli się Mnie bać, jak długo będą żyć na tej ziemi, i żeby moje słowa prze­kazywali swoim synom. 11 Wtedy przyszliście i zatrzymaliście się u stóp góry, która była w ogniu, a wychodzące z niej płomienie dosięgały poprzez mroki samego nieba, podczas gdy ją samą spo­wijały ciemności. 12 I wówczas dał się słyszeć z ognia głos Jahwe. Słyszeliście głos, ale nie widzieliście mówiącego, tylko słyszeliście głos. 13 Ogłosił wam wtedy swoje przy­mierze, którego mieliście przestrze­gać. Było to dziesięć przy­kazań, które dla was spisał na dwóch ka­miennych tablicach. 14 Mnie zaś po­lecił Jahwe, żebym wam prze­kazał prawa i swoje pouczenia. Mie­liście ich przestrzegać w kraju, przezna­czonym dla was na włas­ność.

15 Ponieważ nie widzieliście żad­nej postaci wtedy, kiedy Jahwe przemawiał do was spośród pło­mieni ognia na górze Horeb, 16 pa­miętajcie, żebyście nie ulegali zgub­nemu złudzeniu i nie próbowali sobie czynić podobizny lub posągu jakiegoś bożka czy to w postaci mężczyzny lub kobiety, 17 czy to jakiegoś zwierzęcia, które żyje na ziemi, lub ptaka latającego pod nie­bem, 18 czy to jakiegoś gada pełzają­cego po ziemi lub jakiejś ryby żyją­cej w wodzie, która płynie poniżej powierzchni ziemi. 19 Ciągle bowiem istnieje obawa, abyś wznosząc oczy ku górze, patrząc na słońce, księżyc i gwiazdy, i całe owo wojsko niebies­kie, nie zapragnął im się kłaniać i składać im hołdów, bo wszystko to Jahwe, twój Bóg, oddał we władanie narodom, jakie żyją na ziemi. 20 Tymczasem was Jahwe wziął i wyprowadził z tego pieca do roztapiania żelaza, czyli z Egiptu, abyście się stali ludem Jego dzie­dzictwa, tak jak nim jesteście dzisiaj. 21 I rozgniewał się Jahwe z waszego powodu na mnie, i po­przysiągł, że nie wejdę do ziemi [położonej] po drugiej stronie Jor­danu, do owego pięknego kraju, który został wam dany w dzie­dzic­twie przez Jahwe, waszego Boga. 22 Ja umrę tutaj, nie przeprawiwszy się przez Jordan. Wy jednak prze­prawicie się i weźmiecie w posia­danie ten piękny kraj.

23 Dokładajcie starań, żeby nie zapomnieć o przymierzu, które Jahwe, wasz Bóg, zawarł z wami. Nie czyńcie też sobie żadnych posą­gów ani podobizn tego wszystkiego, co zostało wam zakazane przez Jahwe, waszego Boga, 24 bo Jahwe, wasz Bóg, jest ogniem wszystko trawiącym, jest Bogiem zazdros­nym. 25 Kiedy zaś urodzą się wam synowie i wnuki i kiedy już będzie­cie przebywać dłuższy czas w tym kraju, a zejdziecie z czasem z drogi sprawie­dliwości, czyniąc sobie po­sągi, jakieś podobizny, i dopusz­czając się w ten sposób zła w oczach Jahwe, twojego Boga, który zapłonie na was gniewem, 26 to wówczas - biorę sobie dziś niebo i ziemię na świadków przeciw wam - rychło wyginiecie i nie będzie po was śladu w krainie, którą macie wziąć w posiadanie po przeprawie­niu się przez Jordan. Nie będą przedłużone wasze dni; wyginiecie wszyscy. 27 Jahwe rozproszy was pomiędzy różnymi narodami i tylko bardzo niewielu spośród was ocaleje tam, gdzie zaprowadzi was Jahwe. 28 Będziecie tam oddawali cześć bożkom, przez ludzi uczy­nionym z drzewa i kamienia; bogom, którzy nie widzą ani nie słyszą, nie jedzą ani nie mają żad­nego czucia. 29 Po pewnym czasie zaczniecie szukać Jahwe, waszego Boga, i znajdziecie Go, jeśli będzie­cie Go szukać z całego serca i z całej duszy. 30 W tym strasznym ucisku, gdy to wszystko przyjdzie już na ciebie, za dni ostatnich wrócisz do Jahwe, twojego Boga, i będziesz słuchał Jego głosu. 31 Jahwe bowiem, twój Bóg, jest pełen miło­sierdzia i nie opuści cię, i cię nie zgładzi, i nie zapomni o przymierzu, jakie zawarł, składając przysięgę, z waszymi ojcami.

32 Przyjrzyjcie się dawnym cza­som, sięgając pamięcią aż do chwili stworzenia człowieka przez Boga, popatrzcie na niebo od jednego krańca po drugi i zapytajcie: Czy zdarzyło się już kiedyś coś tak wiel­kiego, czy słyszano kiedykolwiek o czymś podobnym? 33 Czy istnieje gdzieś jakiś naród, który usły­szał­by, tak jak ty, głos Boży wydobywa­jący się z ognia i mimo to pozostał przy życiu? 34 Nigdy jeszcze żaden bóg nie przyszedł, aby spośród lu­dów wziąć sobie [na własność] jeden naród, w różnoraki sposób go doświadczając, dokonując [na jego oczach] znaków i cudów i prowa­dząc [z jego wrogami] wojny swoją silną prawicą i wy­ciągniętym ra­mieniem, dopuszczając rzeczy tak straszne jak te, które i wam się przydarzyły za sprawą Jahwe, waszego Boga, na waszych oczach w ziemi egipskiej. 35 Wszystko to zostało wam pokazane, żebyście się przekonali, że to Jahwe jest Bogiem i że prócz Niego nie ma żadnych bogów. 36 Z nieba pozwalał wam sły­szeć swój głos, którym was pouczał, a na ziemi ukazał wam swój wielki ogień, ze środka którego słyszeliście Jego słowa. 37 Ponieważ umiłował twoich ojców, wziął w szcze­gólną opiekę ich potomków, wyprowadził cię swoją potęgą. 38 Usunął z waszej drogi narody liczniejsze i potęż­niejsze od was, żebyście wy mogli wkroczyć na ich ziemie i wziąć je w posiadanie jako wasze dzie­dzictwo, tak jak to dziś widzicie na własne oczy. 39 Zechciej tedy dziś zapamiętać sobie dobrze i głęboko wyryć w swoim sercu, że to Jahwe jest Bogiem, zarówno na wyso­koś­ciach niebieskich, jak i na nizinach ziemskich. Nie ma prócz Niego żad­nego innego boga. 40 Zachowuj Jego pouczenia i nakazy, które dziś ci daję, żebyś był szczęśliwy, ty sam i całe twoje potomstwo, i żebyś dzięki temu przedłu­żał twoje dni we wszy­stkich kolejnych pokoleniach na ziemi, którą daje ci Jahwe, twój Bóg.

Miasta schronienia po wschodniej stronie Jordanu: 4,41-43

41 Wtedy Mojżesz oddzielił trzy miasta po drugiej stronie Jordanu, na wschodzie, 42 aby mógł się w nich schronić zabójca, który nie­rozmyślnie pozbawił życia bliź­niego, nie będąc przedtem wcale jego wrogiem. Uchodząc do które­goś z tych miast, znalazłby w nim ocalenie. 43 Były to miasta nastę­pujące: Beser, położone na równi­nie pustynnej i przeznaczone dla Rubenitów, Ramot w Gileadzie dla Gadytów i Golan w Baszanie dla Manassytów.

OGŁASZANIE PRAWA 4,44-11,32

Miejsce i czas: 4, 44-49

44 Takie jest prawo, które Moj­żesz przedłożył synom Izraela, 45 takie są przykazania, prawa i za­rządzenia wydane przez Mojżesza Izraelitom po ich wyjściu z Egiptu. 46 Stało się to po drugiej stronie Jor­danu, na równinie koło Bet-Peor, w kraju Sichona, króla amoryc­kiego mieszkającego w Cheszbonie. To jego pokonał kiedyś Mojżesz, stojąc na czele Izraelitów po ich wyjściu z Egiptu. 47 Wtedy też wzięli oni w posiadanie jego kraj oraz ziemie Oga, króla Baszanu - dwóch władców amoryckich, których kró­lestwa znajdowały się za Jordanem, po stronie wschodniej, 48 ciągnęły się od Aroeru wzdłuż potoku Arnon aż do góry Sirion, czyli Hermonu, 49 i obejmowały całą Arabę po dru­giej stronie Jordanu, sięgając na wschód aż do morza Araba, do stóp Pisga.

Przymierze na Synaju i dziesięć przykazań: 5,1-22

5

1 Zwołał Mojżesz wszystkich synów Izraela i powiedział do nich tak: Słuchaj, Izraelu, praw i zarządzeń, które wam dziś ogłoszę. Przyjmijcie je do wiadomości i dok­ładnie ich przestrzegajcie.

2 Jahwe, nasz Bóg, zawarł z nami przymierze na górze Horeb. 3 [Nie tylko] z naszymi ojcami zawarł Jahwe to przymierze: zawarł je [tak­że] z nami wszystkimi, którzy dziś tu żyjemy. 4 To z wami twarzą w twarz rozmawiał Jahwe, znaj­dując się wśród ognistych płomieni na Górze. 5 Ja wtedy pośred­ni­czyłem między Jahwe a wami, aby wam przekazywać Jego słowa, gdyż wy baliście się ognia i nie mieliście odwagi wejść na górę.

6 A On powiedział: Ja jestem Jahwe, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. 7 Nie będziesz miał oprócz Mnie żadnych bogów. 8 Nie będziesz sobie czynił żadnych rzeźb ani podobizn niczego, co znajduje się wysoko na niebie albo co jest nisko na ziemi, albo wreszcie co żyje w wodzie poniżej powierzchni ziemi. 9 Nie będziesz się im kłaniał ani im służył, bo Ja, Jahwe, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, karzą­cym dzieci za występki ich ojców aż do trzeciego pokolenia - tych, co Mną gardzą, 10 a okazującym miło­sierdzie aż po tysiączne pokolenie tym, którzy Mnie kochają i przes­trzegają moich przykazań.

11 Nie będziesz wzywał imienia Jahwe, Boga twego, nadaremnie. Jahwe ześle bowiem karę na każ­dego, kto będzie wzywał Jego imie­nia nadaremnie.

12 Przestrzegaj szabatu jako dnia świętego, jak ci to nakazał Jahwe, twój Bóg. 13 Będziesz praco­wał przez sześć dni, wykonując wszystkie swoje obowiązki. 14 Lecz dnia siódmego będziesz obchodził szabat poświęcony dla Jahwe, twojego Boga. Tego dnia powstrzy­macie się od wszelkich prac, ty sam, twoi synowie i twoje córki, twoi słudzy i twoje służebnice, twoje woły i osły, i wszelkie inne zwierzęta juczne oraz cudzoziemcy, którzy przebywają w twoich bramach. Postąpisz tak, aby twój sługa i twoja służebnica mogli, podobnie jak ty, odpocząć. 15 Będziesz sobie przypo­minał czasy, kiedy przebywałeś jako niewolnik w Egipcie i jak to Jahwe, twój Bóg, wywiódł cię stam­tąd swoją silną prawicą i wyciągnię­tym ramieniem. To dlatego Jahwe, twój Bóg, kazał ci zacho­wywać święty dzień szabatu.

16 Czcij ojca twego i matkę twoją, jak to ci nakazał Jahwe, twój Bóg, aby się przedłużyły dni twoje, abyś był szczęśliwy na ziemi, którą Jahwe, twój Bóg, daje ci w posia­danie.

Dalsza część dostępna w wersji pełnej.

1,1-5 Dane dotyczące miejsca i czasu odnoszą się także do pouczeń zawartych w 5,1 - 28,68.

1,6 "Na górze Horeb" - tzn. na Synaju.

1,7 "Góry Amoryckie" - tak w Pwt określa się zazwyczaj zachodnią część Ziemi Obiecanej.

1,16 "Waszych braci" - w terminologii Pwt wszyscy członkowie tego samego narodu są nazy­wani braćmi.

1,28 "Synów Anaka" - czyli Anakitów; wspominają o nich także dokumenty egipskie jako o jednej z najstarszych grup etnicznych za­mieszkujących Kanaan.

2,11 "Refaitów" - nazwa pochodzi od Rafa, ich eponima (por. 2 Sm 21,16-22; 1 Krn 20,4-8).

2,12 "Choryci" - być może potomkowie Churytów, jednego z ludów niesemickich, zamieszkujących Bliski Wschód. Dość liczni jeszcze za czasów Abrahama (zob. Rdz 14,6), potem zostali wchłonięci przez Edomitów (zob. Pwt 2,22).

3,24 "Któryż to bóg" nie jest to aprobata wielobóstwa, lecz wypowiedź stwierdzająca absolutną niemoc pogańskich bożków (por. Iz 41,23; 43,11 - 13; 1 Kor 8,5).

3,29 "Bet-Peor" - czyli Baal-Peor, tj. miejscowości, w której Izraelici oddali cześć Baalowi (por. Lb 25,1-18).

4,6 "Mądry i roztropny" - taką opinią cieszył się Izrael szczególnie w czasach Salo­mona. Por. 1 Krl 3,11.

4,24 "Jahwe, wasz Bóg, jest ogniem" - aluzja do kar wymierzanych przez Boga. "Bogiem zazdrosnym" - por. Pwt 5,9; 6,15; 32,16.21; Wj 20,5; 34,14. W gruncie rzeczy jest to określenie bardzo szczególnej miłości Boga do narodu wybranego. Bóg nigdy nie jest zaz­drosny o inne narody.

4,27 "Niewielu spośród was" - dosł.: "reszta" - ulubiony temat zwłaszcza proroka Izajasza.

4,41 O miastach schronienia por. Pwt 19,1-13; Wj 21,13; Lb 35,11-34; Joz 20,1-8.

5,1-22 Ta wersja Dekalogu jest znacznie obszerniejsza niż podana w Wj 20,2-17.

5,12 - 15 Szabat zajmuje szczególnie uprzywilejowaną pozycję w tej wersji Dekalogu.

WYKAZ SKRÓTÓW I OZNACZEŃ

Ab - Księga Abdiasza

Ag - Księga Aggeusza

Am - Księga Amosa

Ap - Apokalipsa św. Jana

Ba - Księga Barucha

Dn - Księga Daniela

Dz - Dzieje Apostolskie

Ef - Św. Pawła List do Efezjan

Est - Księga Estery

Ez - Księga Ezechiela

Ezd - Księga Ezdrasza

Flm - Św. Pawła List do Filemona

Flp - Św. Pawła List do Filipian

Ga - Św. Pawła List do Galatów

Ha - Księga Habakuka

Hbr - List do Hebrajczyków

Hi - Księga Hioba

Iz - Księga Izajasza

J - Ewangelia według św. Jana

1 J - 1 List św. Jana

2 J - 2 List św. Jana

3 J - 3 List św. Jana

Jdt - Księga Judyty

Jk - List św. Jakuba

Jl - Księga Joela

Jon - Księga Jonasza

Joz - Księga Jozuego

Jr - Księga Jeremiasza

Jud - List św. Judy

Koh - Księga Koheleta (Eklezjastesa)

Kol - Św. Pawła List do Kolosan

1 Kor - Św. Pawła 1 List do Koryntian

2 Kor - Św. Pawła 2 List do Koryntian

Kpł - Księga Kapłańska

1 Krl - 1 Księga Królewska

2 Krl - 2 Księga Królewska

1 Krn - 1 Księga Kronik

2 Krn - 2 Księga Kronik

Lb - Księga Liczb

Lm - Lamentacje Jeremiasza

Łk - Ewangelia według św. Łukasza

1 Mch - 1 Księga Machabejska

2 Mch - 2 Księga Machabejska

Mdr - Księga Mądrości

Mi - Księga Micheasza

Mk - Ewangelia według św. Marka

Ml - Księga Malachiasza

Mt - Ewangelia według św. Mateusza

Na - Księga Nahuma

Ne - Księga Nehemiasza

Oz - Księga Ozeasza

1 P - 1 List św. Piotra

1 P - 2 List św. Piotra

Pnp - Pieśń nad Pieśniami

Prz - Księga Przysłów

Ps - Księga Psalmów

Pwt - Księga Powtórzonego Prawa

Rdz - Księga Rodzaju

Rt - Księga Rut

Rz - Św. Pawła List do Rzymian

Sdz - Księga Sędziów

1 Sm - 1 Księga Samuela

2 Sm - 2 Księga Samuela

So - Księga Sofoniasza

Syr - Mądrość Syracha (Eklezjastyk)

Tb - Księga Tobiasza

1 Tes - 1 List św. Pawła do Tesaloniczan

2 Tes - 2 List św. Pawła do Tesaloniczan

1 Tm - 1 List św. Pawła do Tymoteusza

2 Tm - 2 List św. Pawła do Tymoteusza

Tt - Św. Pawła List do Tytusa

Wj - Księga Wyjścia

Za - Księga Zachariasza

aram. aramajski

dosł. dosłownie

gr. grecki

hebr. hebrajski

LXX Septuaginta, grecki przekład ST

n. następny

NT Nowy Testament

par. miejsca paralelne

popr. poprawka lub: poprawiają

por. porównaj

rkp. rękopis, -y

Targ. Targum

ST Stary Testament

tłum. tłumaczą

TM tekst masorecki

Wulg Wulgata

wg według

ww. (w.) wiersze

zob. zobacz

[ ] zamyka słowa dodane do tekstu celem lepszego zrozumienia

(...) opuszczenie tekstu