Krótkie teksty, długie przemyśleńia. Część 2 - Artur Ulicy

Kup ebooka

16.15 zł
13.40 zł (13,73 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

O Boże

Wytrzymałość Polaków powoli już pęka.

Ten rząd dla Polski to jakaś udręka.

Co oni robią, się w głowie nie mieści.

Ile głupich pomysłów w ich mózgach się mieści.

Ludzie nie podnieśli się po drugiej fali.

A ci znów kurwa wszystko pozamykali.

O przepraszam kościoły przecież otwarte są.

Bo koronawirus nie wejdzie tam gdzie boży dom.

Zresztą Tadek na to nie pozwoli.

Także ludzi w kościołach, napcha do woli.

Firmy upadają, bo zbyt długo to trwa.

Chcą nas wykończyć, doprowadzić do dna.

Przychodnie, ZUS, nie muszą się otwierać.

Z twoich pieniędzy, rząd będzie ich wspierać.

Taki tam siedzi, mimo że pozamykane.

Wypłata się zgadza, bo od państwa będzie dane.

A ty prywaciarzu błagaj o łaskę

Jak chcesz jeszcze w Polsce zarobić kaskę.

Jeszcze chwilę a wyjdziemy na ulicę, odebrać co nasze.

Nasz ból, a decyzję wasze.

Rozliczymy was, za wasze rządy.

Dziś nie przyjdą do was bezpieczne prądy

Będziemy walczyć o Polskę, bo jako kraj jest tego warta.

My mamy siłę większą polityku niż miała ją Sparta.

Ty nie licz na farta, nikt wam nie pomoże.

Jedynie co teraz powiecie to tylko O BOŻE.

To co kochał

To co kochał, życie mu zabrało.

Ile łez już tutaj się wylało.

Miał tylko cztery lata, brak mi słów.

Domaga się ścięcie, paru tu głów.

Tragedia którą tak trudno opisać.

Temat który nie może normalnym ludziom zwisać.

Przez debili, dziecko tu nie żyje.

Serce z wściekłości, jak alarm tutaj bije.

W jednej chwili odebrali cały świat.

Na grobie położony każdy kwiat.

Pokazuje jaka to potworna tragedia.

Dobrze że mówiono o tym w mediach.

Ojciec dziecka, jest wielki dla mnie tu.

Nie ma syna, tylko odwiedza jego grób.

Aż wyobrazić sobie tutaj trudno co on czuje.

Ta tragedia aż w oczy kuje.

Sprawcy mogą dostać maksymalnie 12 lat.

Boże powiedz co to za świat.

Ty dałeś życie, czemu ktoś inny je odbiera.

Wybacz ale bierze mnie potworna cholera.

Ojciec na rękach, trzyma martwego syna.

Wcześniej ze szczęścia, odcięta pępowina.

Kiedyś łzy, kiedy powiedział słowo tata.

Zginął, chodź miał cztery lata.

Sprawcy za nasze w więzieniu sobie po żyją.

Niczego dobrego nie życzę tym skur......ną.

Odebrali życie, mimo że nie mieli na to pozwolenia.

Mają nagrodę, bo trafili do więzienia.

W moich żyłach

Te wersy płyną w moich żyłach

Jak upadam wstaje, o własnych siłach

Czasem gdy los rzucił na kolana

Modliłem się wznosząc ręce do pana

Bóg był przy mnie gdy wypadek miałem

Nie zawsze miałem to co chciałem

Bieda sprawiała ze traktowali mnie gorzej

Nie raz pytałem dlaczego ja Boże

Muszę przechodzić przez wszystko ciężej

Wiarę miałem ze wszystko zwyciężę

Nie ustawiałem sobie limitów

Jak daje wersy to bez żadnego kitu

W ciężkich chwilach był rap na moich uszach

Rap co dawał siłę i czasem tez wzruszał

Jako Małolat z długopisem w ręku

Pisałem nocami i nie czułem lęku

Nie czułem strachu bo bieda czyni silnym

Słuchałem ulic, bloków, uczniem byłem pilnym

Nawet jak życie dawało po pysku

Nigdy w nienawiści nie widziałem zysku

Ile kartek zapisałem, tego nie wiem

Ze było warto tego jestem pewien

Czasem wers dawał innym siłę

Ich uśmiech to dla mnie było miłe

Będę pisał i dawał z siebie więcej

Póki słowa dłonią dyktuje serce

Dla hejterka

Mówisz że moje rymy są banalne, okej w sumie spoko.

Dla takich jak ty to i tak za wysoko.

Usiądę przy biurku do kartki na moim krzesełku

A ty się na mnie dalej wkurwiaj hejterku.

Tez czasem weny nie mam.

Ale nikogo wtedy źle nie oceniam.

Każdy ma prawo pisać, o czym chce.

Każdy ma prawo spełniać swój sen.

Obrałem cel i do niego dążę.

Życia nie nauczyłem się z książek.

Ulica pokazała twarde zasady tej gry.

Czasem nie było tu miejsca na łzy.

Nie znasz mnie, a oceniasz wciąż.

Masz kurwa więcej jadu niż wąż.

Ale dlatego ze nie jesteś poetą

Coś am piszesz, ale to nie to.

I dlatego wolisz mnie krytykować.

Niż napisać coś, lepiej spróbować.

Lecz trafiłeś na dobrego zawodnika

Jak go krytykują, to od razu nie znika

Hejterku i tak właśnie Artur to robi

Prosto z serca bez żadnych kopi.