Krótki kurs filozofii. Kant - Roger Scruton

Kup ebooka

51.00 zł
40.80 zł (39,94 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

ROZDZIAŁ 1Życie, dzieła i charakter

Największy z nowoczesnych filozofów kierował się tylko obowiązkiem. Dlatego jego życie było nieciekawe. Według Kanta człowiek cnotliwy panuje nad swoimi namiętnościami i jest obojętny na władzę i reputację w taki sposób, by nic nie miało wpływu na jego moralne postępowanie. Ograniczył więc swoje życie tak, że mógł bez wysiłku realizować ten ideał, i poświęcił się rutynowej pracy naukowej. Mały profesor z Królewca stał się dzięki temu wzorem nowoczesnego filozofa - zamkniętego w skorupce orzecha i uważającego się za króla nieskończonych przestrzeni.

Immanuel Kant urodził się w Królewcu w 1724 r. jako czwarte z dziewięciorga dzieci ubogiego rymarza. Jego rodzice byli ludźmi prostymi i pobożnymi pietystami. W owych czasach pietyzm, ruch reformistyczny w obrębie Kościoła luterańskiego, dający pocieszenie ubogim dzięki idei świętości pracy, obowiązku i modlitwy, był bardzo popularny wśród niemieckiej klasy niższej i średniej. Jego wizja autonomii sumienia wywarła trwały wpływ na myśl moralną Kanta. Choć ruch ten był pod pewnymi względami antyintelektualny, stał się również jedną z głównych sił odpowiadających za upowszechnienie się edukacji w Niemczech pod koniec XVII w.; szkołę pietystyczną założono również w Królewcu. Do niej właśnie wysłano Immanuela, którego talent dostrzegł mądry i życzliwy pastor, w wieku ośmiu lat.

Fakt, że komuś tak niskiego pochodzenia jak Kant zaoferowano tę ścieżkę edukacji, jest szczęśliwy dla potomności; jednak chyba mniej fortunny okazał się dla samego młodego Kanta, którego wdzięczność wobec nauczycieli była tak mocno spleciona z niechęcią wobec ich despotycznego fanatyzmu, że w późniejszych latach nie chciał, by ktokolwiek wspominał o latach jego wczesnej edukacji. Jej charakter można wywnioskować z uwagi zawartej w jego krótkiej rozprawie o kształceniu, zredagowanej na podstawie notatek z wykładów pod koniec jego życia:

"Wielu ludzi wyobraża sobie, że lata młodości były najprzyjemniejszymi i najlepszymi w ich życiu; tak jednak nie jest. Lata te są najprzykrzejsze; jesteśmy wtedy poddani ścisłej dyscyplinie, rzadko możemy sami wybierać sobie przyjaciół, a jeszcze rzadziej cieszymy się wolnością".

W liście, który napisał do Kanta jego dawny szkolny kolega, filolog David Ruhnken, w czasie, gdy obaj stali się sławni, znajduje się następujący fragment: "trzydzieści lat minęło od czasu, gdy jęczeliśmy pod pedantycznie ponurą, ale nie całkowicie bezużyteczną, tyranią tych fanatyków". Bez wątpienia Kant opuścił szkołę, obarczony znacznym ciężarem melancholii, a także wyposażony w ogromną samodyscyplinę. Swoje pierwsze dorosłe lata poświęcił po części na użycie tej drugiej, by zwalczyć tę pierwszą. W dużej mierze mu się powiodło. Mimo niełatwych warunków życia, wątłego i zdeformowanego ciała oraz straty zarówno ojca, którego szanował, jak i matki, którą bardzo kochał, Kant szybko stał się jednym z najpopularniejszych mieszkańców Królewca, wszędzie mile widzianym z powodu swego wdzięku, błyskotliwości i umiejętności konwersacji.

Kant rozpoczął studia w ojczystym mieście w wieku szesnastu lat, a ukończył je sześć lat później. Ponieważ nie był w stanie zdobyć posady na uniwersytecie, pracował jako prywatny nauczyciel w różnych domach. Dopiero w wieku trzydziestu jeden lat otrzymał stanowisko uniwersyteckie "docenta prywatnego" - zatrudnienie bez wynagrodzenia, umożliwiające wygłaszanie publicznych wykładów i dające szanse na nędzne zarobki z prywatnego nauczania. Do tego czasu Kant zdążył już opublikować prace na temat dynamiki i matematyki. Nabył również, dzięki znajomościom, jakie umożliwiła jego praca nauczycielska, łatwości nawiązywania kontaktów, czym sobie zasłużył na miano der schöne Magister [uroczy magister].

Rycina 1. Zamek w Królewcu; dom Kanta na dole po lewej

Królewiec był wówczas miastem o pewnym znaczeniu, liczącym 50 tysięcy mieszkańców i ważny garnizon. Jako port morski realizujący interesy Prus Wschodnich, miał dynamiczną i zróżnicowaną populację, złożoną z Holendrów, Anglików, Polaków i Rosjan. Uniwersytet, założony w 1544 r. jako Collegium Albertinum, był dość znaczącym ośrodkiem kultury, choć do połowy XVIII w. zdążył popaść w tak duże prowincjonalne zapomnienie, że Fryderyk Wielki, który odwiedził miasto w 1739 r., jeszcze jako następca tronu, opisał je jako "nadające się lepiej do tresowania niedźwiedzi niż do odgrywania roli teatru nauk". Fryderyk wstąpił na tron w następnym roku i zrobił, co mógł, by ten odległy kraniec królestwa również skorzystał z kultury i tolerancji, z których słynęły jego rządy. Kant, który zaczął już cenić prawdę i obowiązek nad wszystko inne, miał zatem to szczęście, że jego uniwersytet nie przeszkadzał zbytnio w dążeniu do jednego i drugiego. Być może to właśnie, a także ogromne przywiązanie do miejsca urodzenia, sprawiło, że tak długo czekał na pierwsze stanowisko, a kolejnych piętnaście lat, by zdobyć upragnioną profesurę.

W okresie tym Kant odrzucił kilka ofert od innych niemieckich uniwersytetów i sumiennie wygłaszał w swoim domu wykłady, które zapewniły mu reputację. Jego prace poświęcone były głównie matematyce i fizyce, a w wieku trzydziestu jeden lat opublikował traktat o początkach Wszechświata, zawierający pierwsze sformułowanie hipotezy mgławicowej. Jego obowiązki wymagały jednak od niego wykładania na różne tematy, między innymi geografii fizycznej, w której stał się uznanym autorytetem (być może z powodu swojej niechęci do podróżowania) i - zdaniem niejakiego hrabiego Purgstalla (który bardzo go podziwiał) - nudziarzem w rozmowie.