Opisy postaci
Psikus - królik o odważnym i wrażliwym sercu
Psikus to mały, biały królik o futerku mięciutkim jak świeży śnieg. Jego duże, brązowe oczy błyszczą ciekawością i czasem zdradzają nieśmiałość. Mieszka w przytulnym domku z mchu i gałązek, ukrytym między drzewami. Psikus jest niezwykle wrażliwy - bardzo przejmuje się tym, co dzieje się wokół niego, a jednocześnie uczy się, jak radzić sobie z lękiem i smutkiem. Jego charakter to mieszanka delikatności i rosnącej odwagi, a serce pozostaje otwarte na nowe przyjaźnie i przygody.
Nela - myszka mądra i czuła
Nela jest drobną, zwinną myszką, ma miękkie, szarobrązowe futerko i duże, ciemne oczy, które zdają się czytać w duszach innych. Mieszka w małej norce pod korzeniami starego dębu. Z natury jest spokojna, czuła i bardzo empatyczna - zawsze potrafi dostrzec, co czują inni, służyć im radą i okazywać wsparcie. Nela uwielbia pomagać przyjaciołom i wierzy, że szczera rozmowa to klucz do zrozumienia emocji. Ma w sobie wiele ciepła i troski.
Zyzio - wiewiórka pełna energii i radości życia
Zyzio to mała wiewiórka o rudym, puszystym ogonie i błyszczących figlarnie oczach w kolorze orzechów. Mieszka wysoko, w koronach potężnych drzew, gdzie z radością skacze z jednej gałązki na drugą. Zyzio jest niespokojny i pełen życia - zawsze gotowy na nowe wyzwania i zabawy. Swoją energią zaraża wszystkich dookoła, jest odważny, czasem trochę niecierpliwy, ale bardzo lojalny wobec przyjaciół. Uwielbia śmiech i radość, a jego obecność sprawia, że nawet trudne chwile stają się dla jego przyjaciół łatwiejsze.
Tymek - chłopiec z latarką, odkrywca i marzyciel
Tymek to rudowłosy, pogodny chłopiec o jasnych oczach, w których zawsze migoczą iskierki nowych pomysłów. Mieszka na skraju lasu, w małym, drewnianym domku z widokiem na wzgórza. Jego wiernym towarzyszem jest latarka, która rozświetla mu drogę podczas nocnych przygód. Tymek jest marzycielem i odkrywcą, który uwielbia poznawać świat i zadawać pytania. Ma w sobie dużo zapału, odwagi i otwartości na nowe doświadczenia, a przy tym jest bardzo serdeczny i troskliwy.
Sowa Lena - mądra strażniczka emocji
Lena to duża sowa o miękkim, popielatym upierzeniu, które błyszczy w księżycowym świetle. W jej oczach widać spokój i mądrość, a ich głębia przypomina nocne niebo pełne gwiazd.
Mieszka na Polanie Złotych Liści, gdzie nocą snuje opowieści i dzieli się mądrością z mieszkańcami lasu. Lena jest cierpliwa, spokojna i pełna życzliwości. To przewodniczka, która pomaga bohaterom zrozumieć, co czują, i odnaleźć drogę w świecie emocji. Cechują ją spokój i ciepło, a jej obecność dodaje innym odwagi i pewności siebie.
Nelai Burza w Brzuchu
(Złość)
Był ciepły, wiosenny dzień. Słońce świeciło przez okno tak mocno, że na podłodze pojawiały się plamy złotego światła. Na podwórku śpiewały ptaki, a w powietrzu unosił się zapach świeżo skoszonej trawy i kwitnących bzów. W pokoju Neli panował spokój - to było jej królestwo klocków, misiów i kolorowych obrazków. To były jej ulubione chwile: cisza, ciepło i dużo miejsca na wyobraźnię.
Tego dnia Nela postanowiła stworzyć coś wyjątkowego. Wzięła swoje ulubione klocki, które lśniły w słońcu jak małe kryształki. Budowała ogromną wieżę z kilkoma bramami i mostami, wysoką aż do samego sufitu. Pracowała nad nią z takim zapałem, że zapomniała nawet o głodzie!
- To będzie mój najpiękniejszy zamek! - mruczała do siebie, kiedy układała ostatnie klocki na szczycie.
W pokoju panowała cisza, aż nagle... drzwi otworzyły się z głośnym skrzypnięciem.
- Nela! Zobacz, jak Psikus się przebrał! - zawołał Tymek, kiedy wchodził do środka. Uśmiechał się od ucha do ucha, na głowie miał śmieszny kapelusz z papieru, a na nosie okulary przeciwsłoneczne, które wyglądały jak dwa małe słońca.
Za nim do pokoju wbiegł królik Psikus.
- Psikus zamienił się w kosmitę! - Chłopiec zaśmiał się i zrobił krok do przodu.
Nela chciała im pokazać swój zamek, ale niestety Tymek nie zauważył, jak blisko niego stoi.
- TRACH! - rozległ się głośny trzask.
Stopa chłopca wylądowała na podłodze... tuż obok wieży, ale na szczęście nie na niej.
Zamek jednak zaczął się chwiać, a potem... z hukiem runął na podłogę i rozsypał się na kolorowe kawałki.
Nela zamarła.
Jej twarz zrobiła się czerwona jak jabłko.
- Ej! - krzyknęła, z pięściami zaciskającymi się tak mocno, że aż paznokcie wbijały się w dłonie. - Wszystko zepsułeś!
Tymek cofnął się o krok i spojrzał na nią zmartwiony.
- Ale to był przypadek! - tłumaczył się cicho, próbując schować się za fotelem.
Wtem z kąta pokoju wyskoczył królik z plastikowym rondlem na głowie i patelnią w łapkach.
- Halo, halo! - zawołał. - Czy ktoś tu potrzebuje detektywa od burz w brzuchu?
- Co? - zapytała Nela, nie spuszczając wzroku z ruin zamku.
- Wiem, co to znaczy mieć burzę w brzuchu! - oświadczył Psikus poważnie. - Mój ogon kiedyś zaplątał się w kabel od komputera i wtedy poczułem, że moja złość to tsunami! A tsunami to wielka fala, która potrafi zalać cały pokój!
Nela wciąż była rozgniewana, ale w zamyśleniu spojrzała na królika.
- Co mogę zrobić z tą burzą? - dopytywała cicho.
Psikus wyciągnął z plecaka wielki, kolorowy notes zatytułowany Burzownik - poradnik na burze w brzuchu.
- Proponuję złoszczo-ratunek! - powiedział z uśmiechem. - Najpierw narysujesz swoją złość. Tak, jak ją czujesz.
Nela usiadła przy stole i zaczęła rysować. Najpierw zrobiła wielkie, czerwone kółko, potem dodała ogromne kolce jak u jeża, potem długi, szpiczasty ogon i wściekłe oczy.
- To jest Kłakoburcza! - oznajmiła dumnie. - Najbardziej lubi gryźć!
- A co się stanie, jeśli dasz jej kalosze? - zapytał Psikus z powagą. - Może nie będzie musiała gryźć, tylko tupnie nogą i pójdzie na spacer?
Na łapach Kłakoburczy pojawiły się kalosze, które Nela pokolorowała, po czym narysowała, jak ta tupie, ale w błocie.
- To chyba lepsze niż gryzienie - uznała, a kąciki jej ust się uniosły.
Potem Psikus zaproponował, żeby wspólnie wyobrazili sobie, że zabierają Kłakoburczę i wsadzają do wielkiego, latającego balonu, który unosi ją wysoko nad chmury - tam, gdzie nikt już się jej nie boi.
Nela z Tymkiem i Psikusem machali rękami, jakby trzymali sznurki od balonu, i głośno się śmiali.
- Teraz złość nie jest taka straszna! - stwierdziła Nela.
Po chwili podeszła do Tymka i się uśmiechnęła.
- Trochę przesadziłam... Przepraszam cię - mruknęła.
- A ja mogłem patrzeć, gdzie stawiam nogi - przyznał chłopiec i podał jej rękę.
Królik zszedł z krzesła i rzucił:
- Misja "Złoszczo-ratunek" zakończona sukcesem! Myślę, że pizza z oliwką będzie doskonałym pomysłem: sprawdzi się jako strażnik zamków i spokoju w brzuchu.
Pytania do bajki Nela i Burza w Brzuchu
1. Jak myślisz, co czuła Nela, kiedy zobaczyła, że jej zamek się zawalił?
2. Czy zdarzyło Ci się kiedyś zdenerwować tak bardzo, jakby wszystko się w Tobie "gotowało"? Jaka była Twoja reakcja?
3. Dlaczego zamek się zawalił? Czy Tymek zrobił to specjalnie, czy przez przypadek?
4. Co zrobił królik Psikus, żeby pomóc Neli poczuć się lepiej? Czy to była dobra metoda?
5. Jak wyglądał potwór Kłakoburcza? Czy Twoja złość mogłaby mieć podobny kształt?
6. Co się stało, kiedy Nela pozwoliła złości "wyjść na spacer" w kaloszach?
7. Dlaczego ważne jest, żeby mówić o swoich uczuciach, a nie tłumić je w sobie?
8. Co możesz zrobić, kiedy poczujesz, że w Twoim brzuchu pojawia się burza złości?
9. Czy złość może być pożyteczna? Jak myślisz, kiedy pomaga nam zrozumieć, że dzieje się coś ważnego?
10. Jak Nela i Tymek zakończyli swoją kłótnię? Czy myślisz, że to dobry sposób na rozwiązywanie konfliktów?
Tymeki Zagubiona Łezka
(Smutek)
Pewnego ranka Tymek obudził się z poczuciem smutku w sercu. Spojrzał na półkę, na której zawsze stał Dinozłom, ale tym razem go tam nie było. Przeszukał cały pokój - pod łóżkiem, za zasłoną, a nawet zajrzał do szafy z ubraniami.
- Gdzie on jest? - mruczał do siebie, a w jego oczach pojawiła się pierwsza, zagubiona łza.
Mama weszła do pokoju z uśmiechem na twarzy, ale kiedy zobaczyła minę Tymka, od razu zrozumiała, że coś jest nie tak.
- Co się stało, skarbie? - zapytała miękko.
- Zgubiłem Dinozłoma... - odpowiedział cicho.
Mama usiadła obok.
- Wiesz, czasem, kiedy coś tracimy, czujemy się bardzo smutni - tłumaczyła, kiedy zauważyła w oczach syna łzę. - To jest taka specjalna łza, która mówi nam, że coś było dla nas naprawdę ważne.
Tymek spojrzał na nią niepewnie.
- A co mogę zrobić, żeby przestać się smucić? - spytał.
- Pomyśl o tym, ile Dinozłom dla ciebie znaczy, a potem spróbuj zrobić coś, co pozwoli twojemu sercu poczuć się lepiej. Może rysunek albo coś z plasteliny?
Mama wyszła z pokoju, a wtedy pojawiła się tam Nela, która postanowiła pomóc Tymkowi odnaleźć Dinozłoma.
- Zróbmy wielkie poszukiwania! - zaproponowała z uśmiechem, choć czuła, że sprawa jest poważna.
Zaczęli od pokoju, potem sprawdzili kuchnię (w której Tymek zawsze jadł swoje ulubione kanapki z dżemem), salon, a nawet balkon.
- Może Dinozłom chce się trochę nawdychać powietrza? - zażartowała Nela, by rozbawić Tymka.
Podczas poszukiwań chłopiec opowiadał, jak bardzo kocha swojego dinozaura, a Nela uważnie słuchała.
- Wiesz co, jeśli go nie znajdziemy, zrobimy nowego. Razem - zaoferowała.
Kiedy wszyscy już tracili nadzieję, usłyszeli stukot kółek.
- Cześć! - zawołał Psikus, wpadając na wrotkach do pokoju. - Co się dzieje? - zapytał z troską, gdy zauważył poważną minę Tymka.
Po wysłuchaniu całej historii wyciągnął z plecaka kolorową plastelinę.
- Ta glina-smutolina pomaga wyrazić smutek i przemienić go w coś pięknego! - oznajmił radośnie.
Tymek zaczął lepić dinozaura, a im dłużej go tworzył, tym szerszy uśmiech pojawiał się na jego twarzy.
Po skończonej pracy chłopiec usiadł na dywanie i westchnął:
- Wiecie, smutek jest czasem ciężki, ale nie chcę go ukrywać.
- To dobrze, że o tym mówisz - powiedziała Nela. - Mnie też czasem zdarza się być smutną i wtedy właśnie potrzebuję kogoś, kto mnie wysłucha.
Psikus dodał:
- Emocje to nasi przyjaciele, nawet te trudne. Trzeba im tylko pozwolić dojść do głosu.
Na koniec wszyscy usiedli przy oknie. Deszcz powoli ustawał, a zza chmur wychylało się słońce.
- Może jutro odnajdziemy Dinozłoma? - spytał Tymek z nadzieją.
- A jeśli nie - odpowiedziała Nela - to mamy Dinozłego, naszego nowego bohatera.
Wszyscy się zaśmiali, a Psikus na wrotkach wykonał jeszcze jeden taneczny obrót.
Pytania do bajki Tymek i Zagubiona Łezka
1. Jak myślisz, co poczuł Tymek, gdy się zorientował, że zgubił Dinozłoma?
2. Czy zdarzyło Ci się zgubić kiedyś coś ważnego? Jakie uczucia się wtedy w Tobie pojawiły?
3. Co mama Tymka zrobiła, żeby mu pomóc? Dlaczego to było dobre?
4. Dlaczego Nela postanowiła pomóc Tymkowi w poszukiwaniach? Jak się wtedy zachowywała?
5. Czym była glina-smutolina? Jak pomogła Tymkowi? Czy warto spróbować czegoś takiego?
6. Jak myślisz, dlaczego ważne jest, żeby mówić o swoich smutkach?
7. Co Tymek powiedział o smutku na końcu bajki? Co Ty myślisz o smutku?
8. Jak się czujesz, gdy widzisz, że ktoś jest smutny? Co możesz wtedy zrobić?
9. Co zrobił Psikus, żeby rozładować smutną atmosferę?
10. Jakie znasz inne sposoby radzenia sobie ze smutkiem? Jakich warto się nauczyć?