Paulina Buczek
Uniwersytet Warmińsko-Mazurski
Wpływ CMC na kreatywność językową polskich internautów
Rozwój technologii, który przyniósł rozpowszechnienie szybkich łączy internetowych, doprowadził do powstania społeczeństwa informacyjnego, nastawionego na aktywne wykorzystywanie nowych mediów [Adamkiewicz 2015: 18]. Do najczęstszych powodów korzystania z internetu przez członków nowo powstałego społeczeństwa zalicza się chęć zdobywania wiedzy, rozrywkę oraz utrzymywanie kontaktu z innymi osobami [Bobrowicz 2006: 105]. Nowy sposób korzystania z sieci wpłynął nie tylko na powstanie zmian w obszarze zdobywania wiedzy, ale również przyczynił się do przekształcenia języka wykorzystywanego przez użytkowników tego medium.
Poza pozytywnymi aspektami korzystania z sieci, warto wspomnieć o negatywnych zjawiskach. Uczestnikom społeczeństwa informacyjnego trudno skupić się podczas czytania długich tekstów. O tym problemie pisał Nicholas Carr w swojej pierwszej głośnej krytyce internetu [Carr 2012]. Paradoksalnym potwierdzeniem słów Carra były komentarze internautów dodawane pod jego artykułem. Pisali oni TL lub DR, co w języku angielskim oznacza too long oraz didn't read. Czynnikiem determinującym język komunikacji internetowej jest profil demograficzny użytkownika sieci, szczególnie jego wiek. Zauważyć można, że młodsi użytkownicy częściej korzystają z form graficznych, które obecnie nie tylko wyrażają emocje, ale również zwykłe czynności czy przedmioty. Niemniej jednak zmiany językowe, a właściwie kreatywność językowa, dotyczą wszystkich użytkowników sieci.
Nasilenia i przyspieszenia namnażania się zmian językowych wśród internautów można doszukiwać się w spopularyzowaniu serwisów społecznościowych. Za przełom uznaje się pojawienie się Facebooka, gdyż jak donoszą badania przeprowadzone w 2010 roku w Stanach Zjednoczonych, to właśnie wtedy internauci po raz pierwszy zaczęli spędzać więcej czasu na serwisach społecznościowych niż w Googlu. Według dokładnych danych, Amerykanie poświęcili serwisowi 41,4 mln minut, zaś wyszukiwarce 39,8 mln minut [Halavais 2012: 8]. Pojawienie się Facebooka spowodowało powstawanie i udostępnianie przez jego użytkowników ogromnej ilości treści. Wręcz szokująca wydaje się informacja podana przez byłego prezesa Google'a - Erica Schmidta, iż cała treść, jaką człowiek wyprodukował od początku dziejów do 2003 roku, zajęłaby 5 miliardów gigabajtów, zaś w 2011 roku na wyprodukowanie takiej ilości danych, wystarczyły już tylko dwa dni [Halavais 2012: 8]. Logiczne jest więc, że wytwarzanie takich ilości treści zrodziło pewne trendy językowe wśród użytkowników. Żeby je przedstawić, ważne jest, aby zdawać sobie sprawę, kim jest przeciętny użytkownik sieci. Danych tych dostarczają badania Multiscreening w Polsce, według których użytkownicy to przede wszystkim młodzi ludzie. Najliczniejsza ich grupa obejmuje osoby w wieku 19-21 lat, co stanowi 26% wszystkich użytkowników. Przy podziale na płeć, dominują kobiety, ponieważ stanowią aż 60% całej społeczności. Większością są też ludzie wykształceni - posiadający świadectwo ukończenia szkoły średniej lub zawodowej - 57%, zaś 37% posiada wykształcenie wyższe [Polacy oglądają... 2013: 12-13]. Z badań dotyczących wykluczenia cyfrowego w Polsce wynika, iż zamożność nie jest najistotniejszym elementem, determinującym dostęp do nowych mediów. Aż 40% gospodarstw domowych o najniższych dochodach posiada komputer [Soboń-Smyk 2009]. Aktywne korzystanie z sieci wspiera rozszerzający się multiscreening. Pod pojęciem tym kryje się korzystanie z więcej niż jednego urządzenia (ekranu) jednocześnie. Im więcej posiadamy nowych urządzeń z dostępem do internetu, tym więcej poświęcamy mu uwagi i czasu. Najczęściej drugim ekranem jest smartfon, z którego w celach społecznościowych podczas surfowania po Internecie korzysta 36% użytkowników. Dla 28% ludzi zawodowo pracujących przy komputerze, pełni on funkcję rozrywkową [Polacy oglądają... 2013: 12-13].
Tytułowy skrót CMC w języku angielskim oznacza Computer-mediated Communication, w tłumaczeniu na język polski - komunikację komputerową lub komunikację przez komputer. Pojęcie to obejmuje wszystkie sposoby przekazywania informacji, które umożliwia komputer. Dookreślić należy, iż archaiczne wręcz znaczenie ma w tym wypadku słowo 'komputer'. Chodzi tu dokładniej o każde urządzenie, za pomocą którego można komunikować się w dowolnej formie, przykładem jest więc chociażby smartfon i klasyczna rozmowa telefoniczna. Ze względu na potrzebę stosowania tego dookreślenia, badacze zaproponowali również bardziej obszerny termin, który mieści w sobie CMC; jest nim EMC. Skrót ten oznacza electronically-mediated communication, czyli komunikację zapośredniczoną elektronicznie [Baron 2008].
Język, którym posługują się internauci, ze względu na swoje specyficzne cechy posiada też kilka określeń. Ze względu na miejsce, w jakim występuje, jest to język internetu lub netspeak. Są to określenia najbardziej ogólne. Wszystkie omawiane w tym tekście trendy językowe użytkowników sieci, zostały wyłonione na podstawie ich pewnej powtarzalności. Nie są to jednostkowe przypadki anomalii językowych. Na różnego rodzaju forach i komunikatorach występuje jego węższa odmiana, określana mianem leet speak lub hack mową. Oznacza to, iż ze względu na zbliżoną lub identyczną wymowę, pewne sylaby zastępowane są literami lub cyframi. Przykładem jest, stosowane często na czatach pożegnanie "3maj się". W Polsce zjawisko to określane jest również pokemonizmem. Leet speak może mieć zastosowanie również ze względu na podobieństwo morfologiczne cyfr i liter, np. 0 - o, 1 - l, 3 - E, 4 - A, 5 - s [Chyrzyński 2012: 80]. O ile pierwsze zastosowanie może wynikać z dążenia do skrótowości, ze względu na to, że zamiast co najmniej dwóch klawiszy wystarczy wcisnąć jeden, o tyle druga forma ma zastosowanie jedynie ozdobne i obecnie zupełnie marginalne. Pozostając przy zastępowaniu liter formami zbliżonymi morfologicznie, dodać należy, że istnieje również sposób wykorzystujący w tym celu symbole, np. % - oo, $ - s, ? - Ł, @ - a. Zastępowanie liter morfologicznie zbliżonymi symbolami ma funkcję jedynie ozdobną. Wykorzystanie leet speak było większe, gdy prym wiodły komunikatory internetowe, a każdy użytkownik mógł stworzyć w nim swój opis.
Kreatywność językowa użytkowników sieci przejawiła się również w sposobie maskowania używanych wulgaryzmów.
Spośród wszystkich środków językowych najmniejszą akceptacją społeczną cieszą się wulgaryzmy. O ile ich stosowanie w sytuacjach prywatnych wydaje się wielu użytkownikom języka uzasadnione, a czasami nawet konieczne, o tyle w kontakcie publicznym dla sporej grupy Polaków jest rażące, nieprzyzwoite, obraża uczucia i poczucie estetyki odbiorcy [Mosiołek-Kłosińska 2000: 112].
Aby nie zostać automatycznie usuniętym z forum dyskusyjnego ze względu na stosowanie wyrazów powszechnie uznanych za obraźliwe, internauci zastępują jedną z liter gwiazdką * lub kratką # [Chyrzyński 2012: 77]. Używanie wulgaryzmów, choć niestosowne, służy podkreślaniu wyrażanych emocji, np. zbulwersowania komentowaną sytuacją. Użytkownicy sieci mają jeszcze co najmniej dwa sposoby na wyrażanie swoich emocji za pomocą tekstu. Pierwszy to multiplikacja liter lub znaków interpunkcyjnych, w zależności od tego, co chcą przekazać. W odniesieniu do symboli, zwiększenie liczby znaków zapytania oznacza niedowierzanie lub zaciekawienie, wykrzykników wzmocnienie pierwotnego stanu emocjonalnego, np. złości lub radości, przeplatanie obu wymienionych to zaskoczenie połączone z powątpiewaniem, zaś wielokropek zastępuje ciszę. W przypadku liter, wielokrotność y lub m może sugerować wahanie się lub zastanawianie, zaś z zaśnięcie lub chrapanie. Emocje wyraża się także przy użyciu wyrazów dźwiękonaśladowczych. Internauci śmieją się przy pomocy hahaha, wyrażają zachwyt lub po prostu wzdychają przez ach, och, ech, są źli, gdy piszą wrrr, grrr, ughhh, coś im smakowało, jeśli wysyłają mniam, mniam, oraz dziwią się na ojej. Mogą również gardzić, pisząc phiii, pfff. Oczywiście nie jest to zbiór zamknięty. Drugą możliwość wyrażania emocji daje pisanie słów lub fragmentów, na które internauta chce położyć nacisk przy wykorzystaniu wielkich liter.
Bazując na konkretnych przykładach zaczerpniętych z polskich stron internetowych, forów, blogów czy portali społecznościowych, wskazać można jeszcze dwie formy kreatywności. Jest to infantylizacja języka, inaczej określana zdrobnieniem fonetycznym. Ma to na celu ocieplenie wizerunku osoby tworzącej komunikat.
Obecnie na język, nie tylko ten stosowany w środowisku sieci, znaczący wpływ ma globalizacja. Przejawia się ona w wprowadzaniu do języka polskiego słów lub całych zwrotów z języka obcego, najczęściej angielskiego. Często słowa te posiadają polskie odpowiedniki, jednak częstotliwość ich używania jest tak ogromna, iż zakorzeniają się w języku polskim na dobre. Niestety, nie każdy internauta wie, jak poprawnie zapisywać wyrazy obce, dlatego ich pomysłowość przyniosła zapisywanie wyrazów pochodzących z innych języków zgodnie z formą dźwiękową [Chyrzyński 2012: 83]. Ta sama zasada może obowiązywać w przypadku nieznajomości pisowni polskiej, zapis zgodnie z formą, jaką słyszymy, połączony z multiplikacją formy zastępującej literę pierwotną może wskazywać na znajomość pisowni i wykazanie, iż zabieg jest celowy. Jednak brak pewności czy forma jest poprawna czy nie, może być w ten sposób zatuszowany. Klasyczny przykład to biedactffo. Polskie sekwencje wyrazu lub litery mogą być zastępowane przez obce. Najczęściej tyczy się to wymiany k lub ku na q, sz na sh, u na oo oraz ks na x.
Tendencja do skrótowości podczas tworzenia treści wyzwoliła wielką kreatywność internautów w tworzeniu skrótów. Powstaje ich tak dużo, że już sami użytkownicy nie są w stanie ich rozszyfrowywać, na co może wskazywać ogromna liczba pytań, co oznacza dany skrót, kierowana do wyszukiwarki Google. Najczęściej chodzi o skróty powstałe od fraz angielskich, np. LOL - lots of laugh, BTW - by the way, AFK - away from keyboard, YOLO - you only live once. Są one niezwykle popularne wśród młodych użytkowników sieci, a najczęściej zastosowanie mają podczas rozmów na czatach. Te i wiele innych skrótów wchodzi do codziennego języka, i są one używane w tej samej formie, bez rozwinięcia, w komunikacji rzeczywistej. Poza wersjami skrótów wyrazów angielskich, użytkownicy oszczędzają swój czas, pisząc również po polsku, pomijając część liter. Najczęściej opuszczane są samogłoski, ponieważ jest ich mniej niż spółgłosek, a ich pominięcie nie sprawia problemów przy odczytywaniu słów, np. Cb - ciebie, Pzdr - pozdro, Wgl - w ogóle [Chyrzyński 2012: 91].
Język internetu posiada zacznie więcej cech charakterystycznych, jednak nie zawsze są one związane z kreatywnością. Wspomnieć tu należy o pomijaniu znaków diakrytycznych, co zdecydowanie wynika z chęci tworzenia treści w jak najkrótszym czasie. Zjawisko to częściej spotykane jest w komunikacji synchronicznej. W komunikacji asynchronicznej np. mailowej, mamy do czynienia z większą dbałością o język oraz większą ilością czasu przeznaczoną na stworzenie komunikatu [Chyrzyński 2012: 77].
W sieci powstało wiele sposobów wynagradzania braku znaków pozawerbalnych. Powszechnie wiadomo, że najwięcej emocji w rozmowie face to face przenosi mimika twarzy oraz gestykulacja. Formą mającą zastąpić te elementy w CMC stały się emotikony. Jak zauważa Alina Naruszewicz-Duchlińska, analizując fora dyskusyjne:
[...] internetowe emotikony symbolizują stany uczuciowe lub przedstawiają wygląd danej osoby. [...] W grupach dyskusyjnych najczęściej stosowane są podstawowe, łatwe do odszyfrowania i jednoznaczne interpretacyjnie, pramimiczne oznaczenia: uśmiechu :-), niezadowolenia :-(, mrugnięcia ;-), sugerującego żart, pojawia się także filuterne nawiązanie do pokazywania języka: :-P. [Naruszewicz-Duchlińska 2011: 77].
Symbole zmieniające się w żółte minki zyskały na znaczeniu do tego stopnia, iż stworzono emotikony wyrażające wiele innych emocji. Kolejnym etapem rozwoju emotikonów było powstanie naklejek, czyli form o wiele większych, dodatkowo animowanych. W komunikatorze messenger wprowadzono nową opcję wyrażania emocji, czyli emoji, które przedstawiają nie tylko mimikę, ale również zwierzęta, pogodę, odzież, jedzenie i wiele innych rzeczy. Dzięki temu, poza wyrażaniem emocji, możliwe stało się zastępowanie wielu treści formami graficznymi. Stosowanie emotikonów, zarówno tradycyjnych jak i nowszych ich przeobrażeń, stało się tak popularne, iż obecnie użytkownicy nie wyobrażają sobie komunikowania bez nich. Ich obecność ułatwia odczytywanie emocji i unikanie dwuznaczności w odczytywaniu wypowiedzi oraz stanowi niewerbalne podkreślenie intencji wypowiedzi. Emotikony pełnią więc funkcję ekspresywną, a ich brak może być odebrane jako brak sympatii lub oschłość nadawcy komunikatu.
Język służy do tworzenia treści na forach, serwisach, portalach horyzontalnych, czatach, mailach czy komunikatorach. Charakteryzuje go kontekstowość - opisane wyżej tendencje nie występują w całej sieci z jednakowym natężeniem. Większość z nich charakteryzuje fora, grupy dyskusyjne i czaty, gdzie język wykorzystywany do komunikowania się jest bardziej swobodny.
David Crystal tak oto wypowiada się o języku internetu:
[...] to więcej niż hybryda mowy i pisma, czy też wynik zderzenia się ze sobą dwóch istniejących od dawna mediów. Teksty elektroniczne, wszelkiego rodzaju, nie są po prostu takie same jak inne rodzaje tekstów [Chyrzyński 2012: 44].
O tym, że język wykorzystywany w sieci łączy cechy mowy (ulotność) i pisma (trwałość), pisali również Kathleen Ferrara, Milena Collot i Nancy Belmore czy Naomi Baron. Poza cechami typowymi dla mowy i pisma, język CMC posiada cechy charakterystyczne tylko dla niego. Są to: płynność, równoczesność, nieograniczoność powielania, przenikalność granic tekstów elektronicznych, celowe ignorowanie zasad ortografii i interpunkcji, stosowanie emotikonów. Cechy zbliżające język internetu do pisma to m.in. brak kontaktu bezpośredniego, zarówno wizualnego, jak i akustycznego, opóźnienie między tworzeniem a odbiorem komunikatu, często nieznajomość odbiorcy, możliwość edytowania swojej wypowiedzi.
Język komunikacji internetowej, jak każdy naturalny język, stale ewoluuje. W cyberprzestrzeni swoje miejsce znajdują różne środowiska, np. naukowców, hakerów czy graczy komputerowych, których język jest bardzo hermetyczny i właściwie niezrozumiały dla przeciętnego użytkownika sieci. Analizując jednak netspeak, używany przez większość internatów, łatwo znaleźć w nim różnego rodzaju przeobrażenia, które wskazują na to, jak bardzo kreatywni są jego użytkownicy. Należy pamiętać, iż wpływ na niego mają również takie czynniki, jak wulgaryzacja mediów, globalizacja, infotainment. Jednak w wielu przypadkach to sposób wykorzystywania sieci przez internatów determinuje formy językowe, którymi sami się posługują. Szybkość powstawania coraz to nowych tendencji językowych pokazuje, iż jest to proces ciągły, a jego efekty zdecydowanie będą w przyszłości tematem wielu rozpraw badaczy, zarówno pod względem językowym, medioznawczym, jak i kulturowym.
Bibliografia
Adamkiewicz J. [2015], Nowe technologie informacyjne w edukacji. Niekoniecznie "cyfrowa demencja", Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń.
Baron N. [2008], Always On. Language in an Online and Mobile World, Oxford University Press, New York.
Bobrowicz W. [2006], Internet. Kultura. Edukacja, Oficyna Wydawnicza Verba, Lublin.
Carr N. [2012], Płytki umysł. Jak Interent wpływa na nasz mózg, Wydawnictwo Helion, Gliwice.
Chyrzyński T. [2012], Język w Internecie, Centrum Badań Europy Wschodniej Uniwersytetu Warmińsko-Mazursliego, Olsztyn.
Halavais A. [2012], Wyszukiwarki internetowe a społeczeństwo, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa.
Mosiołek-Kłosińska K. [2000], Wulgaryzacja języka w mediach, [w:] Język w mediach masowych, Upowszechnianie Nauki - Oświata "UN-O", Warszawa.
Naruszewicz-Duchlińska A. [2011], Internetowe grupy dyskusyjne, Wydawnictwo UniwersytetuWarmińsko-Mazurskiego, Olsztyn.
Polacy oglądają podwójnie, [2013], "Brief", nr 5.
Soboń-Smyk A., Wykluczenie cyfrowe w Polsce, [online] <http://wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/439524.html> (dostęp: 17.09.2015).