Wstęp
WSTĘP
By Wam spokoju nic nie mąciło,
Dzielni żołnierze...
Oto miasto, co wam życie dało,
Dzięki waszej dzielności wolność zachowało
I żaden wróg w nim nie gości.1
Wielu historyków uważa, że wiek XIX zakończył się dopiero 28 lipca 1914
roku. Początkowo zamach w Sarajewie wydawał się tylko dramatycznym
incydentem, a nie pretekstem do wybuchu wojny. Zakończył jednak trwający
od 1871 roku okres pokoju i wcześniej niespotykanego rozwoju
Europy, zwany belle époque. Nadchodzący konflikt był wynikiem
imperialnej polityki ówczesnych mocarstw europejskich. Wojna, która
miała trwać tygodnie, zakończyła się po ponad czterech latach i kosztowała życie miliony żołnierzy i cywilów. Zarówno operacyjny zakres
działań, jak i bilans strat były wyższe niż we wszystkich wcześniejszych
konfliktach zbrojnych.
O I wojnie światowej napisano wiele książek. Najwięcej uwagi poświęcono
przebiegowi konfliktu na froncie zachodnim, działania na froncie
wschodnim do tej pory nie były często opisywane. W literaturze polskiej
dominuje tematyka legionowa. Monograficzne prace Jana Dąbrowskiego
Wielka Wojna 1914-1918 i Janusza Pajewskiego Pierwsza wojna światowa
1914-1918 rzetelnie i kompleksowo opisują całokształt wydarzeń Wielkiej
Wojny, siłą rzeczy nie ujmują jednak szczegółowo wszystkich jej aspektów
i epizodów. Dotyczy to również opracowania Mariana Zgórniaka 1914-1918.
Studia i szkice z dziejów I wojny światowej.
Działania wojenne nie ominęły Krakowa, jednak w literaturze nie
poświęcono wiele uwagi temu zagadnieniu. Najczęściej ograniczano się do
lakonicznych informacji o bitwie listopadowej bitwie na północ od
miasta. Znacznie więcej uwagi poświęcono jej następstwom, starciom pod
Limanową (2-12 grudnia 1914) i pod Gorlicami (2-12 maja 1915), dzięki
którym walki na froncie wschodnim przeniosły się Do Galicji Wschodniej i na Wołyń.
Dopiero pionierska praca Janusza Bogdanowskiego Warownie i zieleń
Twierdzy Kraków przywróciła wojskowej roli Krakowa w I wojnie światowej
(w skali operacyjnej) należną rangę. Jego uczniowie i następcy
wzbogacali tę wiedzę.
Z okazji setnej rocznicy wybuchu Wojny Wojny ukazało się wiele
publikacji i wydawnictw szczegółowych na interesujący nas temat. Bardzo
ważną dla polskich czytelników pozycją źródłową jest Ostatnia wojna
Austro-Węgier 1914-1918, przełożone z języka niemieckiego dzieło
austriackiego Ministerstwa Wojska. Szczególnie cenna jest też znakomicie
udokumentowana praca Krzysztofa i Piotra Ormanów Wielka Wojna na
Jurze, opisująca i komentująca walki, jakie toczyła c.k. armia z wojskami rosyjskimi w listopadzie i grudniu 1914 roku na szerokim
froncie między Częstochową i Krakowem. Bitwy pod Krakowem były
decydującym fragmentem tych operacji. Sporo ważnych i ciekawych
informacji źródłowych zawiera książka Juliusza Batora Wojna
galicyjska. Istotne materiały o współdziałaniu twierdzy krakowskiej z wojskami operacyjnymi w działaniach wojennych na przedpolu miasta
zawarte są w opisie wystawy "I wojna światowa w rejonie krzesławickich
wzgórz" Marcina Jakuba Mikulskiego. Wymienione pozycje stanowiły
podstawowe źródło informacji do opisu walk pod Krakowem w niniejszej
pracy.
Jan Błachnio w książce Kraśnik 1914 (seria "Historyczne Bitwy")
przeanalizował sytuację polityczno-wojskową na pograniczu
królewiacko-galicyjskim w chwili wybuchu wojny, przedstawił plany
wojenne Austro-Węgier i Rosji na szczeblu strategicznym, opisał też stan
obu walczących armii. Następstwa bitwy pod Krakowem przedstawiono z kolei w wydanych w tej samej serii książkach Wacława Polakiewicza
Limanowa 1914 oraz Michała Klimeckiego Gorlice 1915. Obie zawierają
także szerokie wprowadzenie do tematyki walk w kampanii galicyjskiej -
dlatego tu ograniczono je do minimum.
Istotną rzeczą jest ustalenie granic zasięgu opisywanych wydarzeń
wojennych. Nazwa "bitwa pod Krakowem" jest bardzo pojemna. Późną
jesienią 1914 roku walki toczyły się na rozległych terenach Królestwa
Polskiego i Galicji, zarówno na północ, jak i na wschód od Krakowa.
Oprócz wojsk austro-węgierskich i rosyjskich brały w nich udział także
wojska niemieckie. Niniejsza praca stara się jednak nie wybiegać zbyt
daleko, jeśli jest to możliwe, "poza zasięg dział krakowskiej twierdzy".
Skupiono się na przedstawieniu działań c.k. 4. i częściowo 1. Armii na
terenach graniczących z miastem. Ponieważ większość materiałów
dostępnych w języku polskim przedstawia austro-węgierski, galicyjski czy
krakowski punkty widzenia, także autor podświadomie identyfikuje się z obrońcami miasta.
Z powodu ograniczeń wynikających z objętości książki i dostępności
źródeł przebieg działań przedstawiono głównie na poziomie operacyjnym:
armii, korpusów, dywizji i brygad. Uzupełniają je opisy walk na niższych
szczeblach taktycznych: pułkowym, batalionowym, kompanijnym. Tłumaczenia
fragmentów dzienników bojowych jednostek rosyjskich i wspomnień
żołnierzy armii rosyjskiej, udostępnione przez Marka Kiełtykę, pozwoliły
wzbogacić obraz walk o relacje, wrażenia i opinie drugiej strony, niemal
prosto z okopów.
Ciekawe mogą być zawarte w rozdziale III opinie i nastroje panujące w Krakowie odnotowane przez miejscową prasę, zarówno przed wybuchem wojny,
jak i w czasie walk toczonych na obrzeżach miasta. Te aspekty są zwykle
pomijane przy opisach bitew. Uzupełniają je: wiadomości, dokumenty,
ogłoszenia, apele i rozporządzenia znalezione w opracowaniach z tego
okresu (częściowo zachowano ówczesną stylistykę i ortografię).
Wielka Wojna nie pozwalała o sobie zapomnieć mieszkańcom Krakowa.
Wcześniej miasto korzystało ze swobód narodowych nieznanych Polakom w pozostałych zaborach. To tu narodził się mit szczęśliwych galicyjskich
czasów. Ranga miasta w kulturze narodowej ("polski Piemont", "centrum
polskości") sprawiła, że właśnie Kraków u progu wojny stał się głównym
ośrodkiem politycznym Polski. Tu działał Józef Piłsudski, narodziły się
patriotyczne organizacje Sokół czy Strzelec. Stąd rankiem 6 sierpnia
1914 w bój o niepodległą Polskę wyruszyła 1. Kompania Kadrowa, a wkrótce
potem kolejne kompanie, szwadrony, baterie, bataliony, pułki, wreszcie
brygady Legionów Polskich. Na początku wojny w Krakowie powstał i działał Naczelny Komitet Narodowy, aspirujący do roli polskiej władzy
politycznej, a w 1918 roku utworzono Polską Komisję Likwidacyjną dla
Galicji i Śląska, pierwszy w pełni niepodległy organ rządowy rodzącego
się państwa polskiego. 31 października 1918 roku Kraków był pierwszym
dużym polskim miastem, które zrzuciło zaborcze jarzmo. Niemal na każdym
kroku, na każdej ulicy, możemy spotkać świadków wojny - obiekty Twierdzy
Kraków, liczne cmentarze i pomniki bohaterów. To nie tylko historia,
właściwie to krakowska codzienność. Tutaj rodziła się wówczas Polska.
Niektóre fakty są powszechnie znane i opisane, te mniej kojarzone są
głównym tematem opracowania.
Niewiele osób ma świadomość, że w listopadzie i grudniu 1914 roku w bitwie w obronie Krakowa straty obu walczących stron sięgnęły
kilkudziesięciu tysięcy żołnierzy. Była to największa batalia na
przedpolach miasta w jego dziejach.
Książka nie ma ambicji naukowych, jest wynikiem zainteresowań i nieustającej pasji autora w odkrywaniu tajemnic historii Krakowa,
szczególnie tych militarnych.
Rozdział I. Austriacy zmieniają Kraków w twierdzę (1848-1916)
ROZDZIAŁ I
AUSTRIACY ZAMIENIAJĄ KRAKÓW W TWIERDZĘ (1848-1916)2
Sprzeczności interesów politycznych i gospodarczych zaborców Polski,
które ujawniły się już w połowie XIX wieku, prędzej czy później musiały
doprowadzić do starcia militarnego. Naturalnym miejscem przyszłych
działań wojennych były ziemie polskie, gdzie zbiegały się granice państw
zaborczych. Dlatego wznesiono tu silne, nowoczesne fortyfikacje. Budowę
twierdz w: Poznaniu, Modlinie, Brześciu, Osowcu, Przemyślu i Krakowie
(wymieńmy tylko te największe) kontynuowano z różną intensywnością aż do
wybuchu I wojny światowej.
Po rozbiorach Kraków znalazł się w granicach Austrii. Cała Galicja,
pozbawiona naturalnych barier, była praktycznie bezbronna wobec
ewentualnego ataku z północy i ze wschodu, zaś Karpaty utrudniały
komunikację z centrum kraju. Dlatego pojawił się pomysł budowy na tym
terenie silnych fortec, które byłyby w stanie powstrzymać atak
potencjalnego przeciwnika. W 1850 roku austriacka Centralna Komisja
Fortyfikacyjna opracowała szczegółowy plan obrony Galicji. Z militarnego
punktu widzenia najważniejszymi punktami na mapie tego planu były dwa
miasta - Przemyśl i Kraków. Tak uzasadniano znaczenie Krakowa: "Kraków
nad Wisłą, w zachodniej części Galicji, stanowi najlepszy punkt na obóz
warowny. Zamyka linię operacyjną z Warszawy, flankuje drogę przez Tarnów
idącą, kryje przejścia przez dolinę Orawy i Wagu oraz najkrótszą linię
operacyjną na Wiedeń. Wymaga umocnień na obu brzegach Wisły i jest w Galicji pierwszym punktem ataku"3.
Umocniony Kraków osłaniał austriacki uprzemysłowiony Śląsk i Bramę
Morawską przed ewentualną ofensywą rosyjską. Jako ważny węzeł drogowy, a wkrótce także kolejowy, stał się niezbędny do utrzymania przez
Austriaków całej Galicji, a jako twierdza miał być zdolny do
samodzielnej i długotrwałej obrony. Stanowił ponadto przyczółek na
północnym brzegu Wisły umożliwiający rozpoczęcie ewentualnych działań
zaczepnych przeciw wojskom rosyjskim w Królestwie Polskim. W czasach,
gdy podstawowymi formacjami wojskowymi były piechota, kawaleria i ciężka
artyleria, a głównymi liniami przemieszczania się wojsk - szlaki
kolejowe oraz wąskie, nieutwardzone gościńce i drogi polne, krakowska
twierdza spełniała wszelkie kryteria, by stać się głównym filarem
obronnym w pobliżu styku granic trzech państw zaborczych.
Kiedy w 1846 roku po upadku powstania krakowskiego armia austriacka
zajęła Wawel, usypano tu ziemne szańce. Stąd ostrzelano miasto w czasie
zamieszek w 1848 roku. Pełną swobodę działania Austriacy uzyskali jednak
dopiero po wyjściu z Krakowa wojsk pruskich i rosyjskich. Już w 1849
roku, uprzedzając dekret cesarski, rozpoczęły się pierwsze prace przy
kopcu Krakusa i na Wawelu. 12 kwietnia 1850 roku ogłoszono decyzję
Franciszka Józefa o budowie twierdzy w Krakowie. W tym samym roku
ruszyły prace na kopcu Kościuszki i przy rogatce warszawskiej.
Początkowo realizowany projekt budowy twierdzy (w latach 1850-1860)
opartej na systemie poligonalnym wykorzystywał wcześniejsze umocnienia
miasta, które posłużyły teraz za rdzeń. Były to kleszczowe (pilaste)
okopy zaprojektowane jeszcze przez Tadeusza Kościuszkę, usypane w 1794
roku. Osłaniały one miasto od północy, gdzie nie było żadnych przeszkód
naturalnych. Tak zwany obóz warowny, oprócz wspólnych dla Krakowa i Podgórza (które do roku 1915 było oddzielnym miastem) obwałowań rdzenia
miał mieć samodzielne forty wysunięte przed ich linię i broniące do nich
dostępu. Funkcję śródszańca (cytadeli) spełniał Wawel, wzmocniony nowymi
fortyfikacjami. Miały one podwójne zadania: uczynienie ze wzgórza
działobitni dalekiego zasięgu w celu wsparcia wysuniętych szańców ogniem
ciężkiej artylerii oraz umożliwić obronę bliską, okrężną, gdyby wróg
przełamał zewnętrzny pierścień obwarowań i dotarł pod mury zamku. Do
kleszczowych murów, które powstały jeszcze w I Rzeczypospolitej,
broniących zamku i miasta od strony południowo-zachodniej, w latach
1849-1852 dobudowano od północy dwie duże basteje, pełniące funkcję
kaponier obrony bliskiej. Od południa wniesiono półbastionowo załamane
mury z krenelażem i bramami w barkach. Ich rola sprowadzała się do
obrony bliskiej za pomocą broni strzeleckiej. Stanowiska działowe
umieszczone w kaponierach przy pl. Św. Idziego i u wylotu ul. Kanoniczej
służyły obronie bezpośrednich podejść do zamku od strony miasta. Nie
można było z nich ostrzeliwać miasta, gdyż umieszczono je poniżej linii
dachów kamienic znajdujących się przy ul. Podzamcze. Zamek zamieniono na
surowy blok koszarowy: zamurowano arkady dziedzińca, a w komnatach
królewskich powstały izby żołnierskie z małymi oknami. Także obiekty
seminarium duchownego zajęto na koszary, wybudowano dodatkowy,
dwuskrzydłowy gmach mieszczący szpital garnizonowy. Na miejscu
wyburzonych kościołów św. Jerzego i św. Michała urządzono plac ćwiczeń
dla wojska. Był to największy zespół koszarowy krakowskiej twierdzy.
Na głównych kierunkach podejścia do twierdzy powstały cztery potężne
murowane samodzielne forty. Ich zadaniem była blokada najważniejszych
dróg ataku na twierdzę. Dwa z nich, bliźniacze forty reditowe Luneta
Warszawska i Luneta Grzegórzecka, znajdowały się na północno-wschodnim
odcinku twierdzy. Na zachodzie, na dominującym nad miastem wzgórzu
Sikornik, powstał fort 2 (3) Kościuszko, okalający kopiec i panujący nad
dolinami Wisły i Rudawy. Południowej flanki twierdzy - przyczółka
mostowego w Podgórzu i traktu lwowskiego - bronił przyległy do kopca
Krakusa fort 33 Krakus. Na jego zapolu wzniesiono dwie wieże
artyleryjskie - fort 31 Św. Benedykt i fort 32 Krzemionki.
Przyspieszenie ich budowy oraz przystąpienie do dalszej rozbudowy
twierdzy niewątpliwie było spowodowane groźbą wojny z Rosją w 1854
roku. W tym roku na przedpolach rdzenia przystąpiono do sypania 32
ziemno-drewnianych szańców typu FS (Feldschanze - "szaniec polowy"),
mających otoczyć miasto dodatkowym pierścieniem obronnym. Widmo wojny
szybko się oddaliło, jednak kontynuowano rozpoczęte prace. Przyjęto
również numerację dla istniejących i nowo powstałych obiektów.
Rozpoczynała się ona od al. Waszyngtona i biegła zgodnie z ruchem
wskazówek zegara. Nie objęła jedynie Wawelu. W latach 1850-1855 wiele
budynków po rozwiązanych zakonach lub odziedziczonych po Wolnym Mieście
Krakowie zaadaptowano do funkcji koszarowych (np. koszary przy ulicach
Grodzkiej i Zwierzynieckiej, na Powiślu czy Zabłociu).
Rdzeń twierdzy (historycznie z francuskiego zwany noyau) stanowił
ciągły obwód fortyfikacji, najczęściej ziemnych, w formie fortyfikacji
bastionowej lub poligonalnej, opasujący miasto i będący odpowiednikiem
średniowiecznych murów. Jego zadaniem było zabezpieczenie twierdzy na
drugiej lub trzeciej linii obrony w razie wtargnięcia nieprzyjaciela na
wąskim froncie (np. zagonem kawalerii) i zatrzymania jego ataku do czasu
podciągnięcia odwodów i przeprowadzenia kontruderzenia. W latach
1854-1856 wykonano nowy rdzeń twierdzy wzdłuż dzisiejszej al. Trzech
Wieszczów, w formie zgeometryzowanego wału ziemnego o wymiarach 8 m × 3
m × 5,5 km, z szeroką fosą, w załamaniach którego znajdowały się
bastiony. Dwa z nich, Bastion III Kleparz i Bastion V Lubicz, miały
postać murowanych fortów redutowych, z silnie rozbudowanymi kaponierami
zapola. Z kolei bastiony: I, I ?, II, IV były w istocie dziełami
półstałymi drewniano-ziemnymi. Całość planowanych prac wykonano jedynie
na północnym odcinku twierdzy. Na odcinku podgórskim zrealizowano tylko
odcinek między fortami 31 a 32.
26 maja 1856 roku, po zakończeniu pierwszego etapu robót
fortyfikacyjnych, Kraków został ogłoszony twierdzą. Władze wojskowe
stały się nadrzędne nad administracją cywilną w wielu dziedzinach.
Między innymi w 1859 roku wydano tzw. rewersy demolacyjne - ustawy
zakazujące zabudowy przestrzeni na zewnątrz pasa fortyfikacyjnego (do
ok. 1700 m). W razie zagrożenia twierdzy przez nieprzyjaciela istniejące
budynki miały być natychmiast rozebrane.
Wykorzystując doświadczenia z wojny krymskiej w 1855 roku, drugi
pierścień obrony twierdzy wzmocniono kolejnymi fortami reditowymi: 7 Za
rzeką (1857-1868), 9 Krowodrza (1860-1864) oraz 15 Pszorna (1864-1869).
Dzieła te były nowocześniejsze od dotychczasowych, redity miały tylko
jedną kondygnację kazamatową nakrytą dodatkowo wysokim nasypem ziemnym.
Zlokalizowane w narożach wieloboku umocnień opasujących miasto forty
reditowe miały tworzyć nowy szkielet twierdzy W obliczu kolejnej groźby
wojny z Rosją usypano szaniec FS-2 ? na przedpolu fortu nr 2 Kościuszko
oraz baterie 34 i 35 na Kazimierzu, flankujące koryto Wisły. Zamiaru
dalszej przebudowy szańców FS w forty stałe poniechano z powodu ich
słabości wobec nowych dział gwintowanych, użytych po raz pierwszy w wojnie francusko-pruskiej (1870-1871). W tej sytuacji system poligonalny
z fortem reditowym przeszedł do historii.
W latach sześćdziesiątych XIX wieku również rozbudowywano infrastrukturę
krakowskiej twierdzy. Między 1858 a 1862 rokiem przy ul. Rajskiej
powstał budynek koszar im. cesarza Franciszka Józefa I przeznaczony dla
pułku piechoty o długości 200 m. Postawiono koszary kawalerii przy ul.
Lubicz, a w 1873 roku ruszyła budowa koszar im. arcyksięcia Rudolfa i składów kolejowych przy ul. Ogrodowej. W 1847 roku do Krakowa
doprowadzono linię kolejową z Mysłowic, wkrótce przedłużoną do Bochni i Dębicy i dalej do Lwowa (1861), co w znacznym stopniu zwiększyło
zdolności zaopatrzeniowe i manewrowe twierdzy. Wokół dworca powstały
duże magazyny i składy oraz bocznice kolejowe, o przeznaczeniu nie tylko
wojskowym. Ogółem w pierwszej fazie istnienia twierdza przybrała postać
zgodną z funkcją obozu warownego. Autorem projektu krakowskiej twierdzy
poligonalnej był austriacki architekt wojskowy August von Caboga,
niemniej autorstwo kilku fortów (m.in. Kościuszko, Św. Benedykt i Krzemionki) przypisuje się wybitnemu krakowskiemu architektowi Feliksowi
Księżarskiemu.
W latach siedemdziesiątych XIX wieku nastąpiły rewolucyjne zmiany w artylerii. Stale zwiększały się jej donośność, celność, siła
niszczycielska. Dotychczasowe budowle obronne przestały być skuteczne.
Należało zatem zmodernizować krakowską twierdzę. Nową jakość w projektowaniu systemów fortyfikacyjnych wniósł gen. Daniel Salis-Soglio.
Z jego inicjatywy ruszyła budowa trzeciego pierścienia umocnień twierdzy
Kraków, wysuniętego znacznie dalej od rdzenia. Początkowo tworzyły go
półstałe szańce drewniano-ziemne usytuowane na wzgórzach otaczających
nieckę krakowską. Najpierw zbudowano szaniec na Łysej Górze w Węgrzcach,
przy trakcie warszawskim, oraz na Pasterniku, przy trakcie śląskim.
W sumie zbudowano 13 takich szańców; zlokalizowano je przy najbardziej
narażonych narożach twierdzy, w promieniu 6-9 km od centrum Krakowa.
Prace budowlane prowadzono w latach 1872-1878.
Na przełomie lat 1878 i 1879 Austro-Węgry ponownie stanęły w obliczu
wojny z Rosją. Zagrożenie szybko minęło, mimo to trwała rozbudowa
twierdzy. W 1879 roku szaniec na Łysej Górze został przebudowany na
stały fort artyleryjski, w następnych latach zmodernizowano także
pozostałe szańce. W wyniku tej przebudowy (do dziś w niezmienionej
formie zachował się jedynie szaniec 41 Bronowice Małe) w latach
1881-1888 powstało osiem jednowałowych fortów artyleryjskich: 43
Pasternik, 44 Tonie, 45 Marszowiec, 47 Łysa Góra, 48 Batowice, 49
Krzesławice, 50 Prokocim, 51 Rajsko. Wyjątek stanowiły forty 38 Skała i 52 Borek - ten ostatni jest bowiem fortem dwuwałowym, zaś trzon siły
bojowej Skały stanowiła niemiecka wieża pancerna Grussona z dwoma
działami kal. 120 mm otoczona wykutą w wapieniu suchą fosą i wałem dla
piechoty - był to pierwszy fort pancerny twierdzy. Inny narys miał także
fort 53 Bodzów położony na wzgórzu Solnik, wysoko ponad doliną Wisły.
Zespół umocnień w Lesie Wolskim stał się pierwowzorem grupy fortowej. W jej skład weszły: fort 38, późniejszy fort 39 Olszanica, baterie nr 35,
36 i 37, małe szańce piechoty IS-III 1, 2 i 3 oraz zespół baterii nr 40a
i 40b. Główną bronią fortów artyleryjskich były dalekonośne działa kal.
120 i 150 mm mające prowadzić pojedynek artyleryjski z nieprzyjacielem
na przedpolu twierdzy. Trzeci pierścień uzupełniły mniejsze dzieła
obronne - szańce piechoty typu IS (Infanterieschanze) oraz baterie
artyleryjskie dalekiego zasięgu.
W latach 1887-1888 zmieniono przebieg linii rdzenia. Odcinek między
bastionami III i V został wysunięty na linię drugiego pierścienia. Inne
dzieła zmodernizowano, budując poprzecznice ze schronami. Zakończenie
tych prac stanowi także datę zakończenia kolejnej fazy rozwoju
fortyfikacji Twierdzy Kraków. W 1888 roku wprowadzono też nową
organizację obrony. Całe założenie obronne podzielono na osiem sektorów.
I i II stanowiły północną i południową część rdzenia wraz z odpowiednimi
partiami drugiego pierścienia, trzeci pierścień tworzyły po północnej
stronie Wisły sektory III-VI, a po południowej sektory VII-VIII.
Rozbudowana terytorialnie twierdza wymagała znacznie liczniejszego
garnizonu. W roku 1880 jej załoga liczyła 7267 żołnierzy. W różnych
częściach miasta powstawały następne kompleksy koszarowe. W latach
1873-1878 dla części żołnierzy stacjonujących na Wawelu zbudowano
nowoczesny zespół koszarowy im. arcyksięcia Rudolfa przy dzisiejszej ul.
Warszawskiej. W sąsiedztwie wzniesiono kompleks magazynowy jednostek
taborowych. Kilka lat później po drugiej stronie linii kolejowej, w Rakowicach, zlokalizowano zespół magazynów żywnościowych, magazyny
mobilizacyjne oraz warsztaty remontowe sprzętu artyleryjskiego.
Bezpośrednie sąsiedztwo z linią kolejową znacznie ułatwiało transport i przeładunki. Powstały liczne składy amunicji i prochownie, m.in. na
Krzemionkach, w Woli Duchackiej, Lasku Wolskim, Bronowicach Wielkich,
Toniach, Witkowicach, Czyżynach i Mogile. W latach 1887-1888 z powodu
wzrostu napięcia w stosunkach austriacko-rosyjskich (sprawa
niepodległości Bułgarii) ponownie wzmocniono garnizon krakowski. W 1890
roku liczył on 9429 żołnierzy, a w 1900 roku 11 928. Nowe zespoły
koszarowe pobudowano m.in. na Prądniku Czerwonym, na Dąbiu, w Łobzowie,
Rakowicach, Kobierzynie, Zakrzówku i przy ul. Siemiradzkiego
(1892-1893). Powstały też obiekty szkoleniowe i place ćwiczeń.
Scalenie rozrzuconych obiektów twierdzy wymagało znacznej rozbudowy
wewnętrznej sieci drogowej. Do każdego fortu artyleryjskiego
doprowadzono utwardzoną drogę dojazdową. Mimo maksymalnego wykorzystania
dotychczasowych dróg wylotowych z miasta wiele dojazdów trzeba było
budować od podstaw. Oprócz dróg fortecznych promieniście
wyprowadzających ruch z miasta ku zewnętrznemu pierścieniowi fortów
powstały drogi rokadowe (obwodnice): mała rokada wewnątrz miasta,
pozwalająca na przerzucanie sił i środków na dowolny odcinek obrony,
oraz wielka rokada - pierścień dróg łączący zewnętrzne dzieła twierdzy o długości obwodu ponad 60 km. W sumie powstało blisko 100 km dróg
rokadowych i 200 km dróg dojazdowych. Do dzisiaj stanowią one podstawę
komunikacji miasta. Aby zamaskować i ukryć w terenie coraz liczniejsze
obiekty wojskowe, służby saperskie dokonały licznych nasadzeń drzew i krzewów - była to tzw. zieleń forteczna.
W końcu lat osiemdziesiątych XIX wieku do uzbrojenia weszły niezwykle
skuteczne pociski minowe z zapalnikiem o opóźnionym działaniu, który
detonował dopiero po wniknięciu w strukturę budowli. Forty
artyleryjskie, przykryte warstwą ziemi grubości 2-3 m, mimo betonowych
stropów przestały spełniać wymogi pola walki. Dlatego konieczna była
kolejna szybka modernizacja twierdzy. W roku 1892 Max von Brunner
opracował typ fortów pancernych i jeszcze w tym samym roku rozpoczęto
budowę dwóch dzieł nowej klasy - fortu 47a Węgrzce i 49a Dłubnia. Były
to tzw. duże forty pancerne klasy Enheitsfort przeznaczone do walki
zarówno dalekiej, jak i bliskiej. Główną siłę ognia stanowiły
umieszczone w wieżach pancernych haubice i moździerze kal. 150 mm.
Ogniem kierowano z pancernych kopuł obserwacyjnych. Do obrony bliskiej
służyła piechota osłonięta betonowym przedpiersiem na galerii
strzeleckiej oraz armaty kalibru 80 mm w wieżach i w kazamatach
tradytorów. Suchej fosy dodatkowo broniły armaty do strzelnic
minimalnych i karabiny maszynowe umieszczone za tarczami pancernymi w kaponierach rewersowych. Oba te forty znalazły się na najbardziej
zagrożonym, północnym froncie twierdzy. Były to dzieła niemal doskonałe.
Niestety, koszt ich budowy okazał się bardzo duży. Dlatego po roku 1895
zbudowano też pierwsze małe, międzypolowe forty pancerne. Jednym z ich
projektantów był polski inżynier wojskowy, późniejszy generał armii
austro-węgierskiej i polskiej Emil Gołogórski. Stworzył on model fortu z fosą o spłaszczonym stoku, z uproszczonym dwukondygnacyjnym blokiem
koszarowo-bojowym, czterema bojowymi wieżami pancernymi oraz
obserwacyjną. Według tego standardu w twierdzy powstały następujące
forty: 44a Pękowice, 45a Bibice, 48a Mistrzejowice, 50 ? W Kosocice, 52a
Łapianka, 52 ? N i S Skotniki, 43a Podchruście i nietypowy 47 ? Sudół.
W latach 1895-1897 wybudowano bliźniacze dzieła piechoty 41a Mydlniki i 49 ?a Mogiła, zaopatrzone w hangary dla armat polowych, i podobny fort
39 Olszanica. Po 1898 roku rozpoczęła się budowa obiektów 49 ? Grębałów,
50 ? O Kosocice oraz 53a Winnica. Od pozostałych dzieł pancernych różnią
się tym, że mają rozbudowane tradytory oraz głębokie fosy bronione z kaponier przeciwstoku lub grodzowych, a fort 50 ? O jest opatrzony
tarczami pancernymi dla dwóch armat M99. W tym czasie powstał również
fort piechoty 50a Lasówka, który wśród innych dzieł tej klasy wyróżnia
się blokiem koszarowym - z braku środków finansowych w miejscu wież
pancernych wstawiono hangary dla armat polowych. W sumie do roku 1899
powstało 13 międzypolowych fortów pancernych obrony bliskiej i trzy
forty piechoty. Dodatkowo w latach 1892-1893 wzmocniono wał rdzenia na
odcinku podgórskim czterema ziemnymi fortami piechoty St I-IV. W ten
sposób twierdza Kraków po raz kolejny została zmodernizowana -
wzniesiono przede wszystkim dzieła do obrony bliskiej.
Konsekwencją budowy licznych fortów pancernych i zagęszczenia linii
obrony było łączenie fortów i innych dzieł obronnych w grupy warowne,
zyskujące z czasem znaczną samodzielność taktyczną. Dziełem głównym
grupy pozostawał nadal fort artyleryjski jako część sys temu obrony
dalekiej, zaś funkcję obrony bliskiej i międzypól przejęły forty
pancerne (niektóre dodatkowo wzbogacone w tradytory). W ten sposób
powstała odmiana systemu fortowego zwana systemem fortowo-grupowym.
Rozbudowywano także zaplecze twierdzy. W 1887 roku Sejm Galicyjski
podjął uchwałę o przekazaniu Zamku Królewskiego na oficjalną siedzibę
cesarską, co pozwoliło na wycofanie z Wawelu stacjonującego tam
wcześniej wojska. Rozpoczęto budowę nowych koszar artyleryjskich przy
ul. Rakowickiej (1903-1905). Duży kompleks koszarowy powstał w latach
1890-1895 przy ulicach Wrocławskiej i Głowackiego. Wybudowano kolejne
zespoły baraków koszarowych zlokalizowane w pobliżu zewnętrznego
pierścienia fortów: w Piaskach Wielkich, Kobierzynie, Witkowicach,
Bronowicach Nowych, Przegorzałach, Czyżynach i na Woli Justowskiej.
Wzniesienie siedziby zawodowej straży pożarnej (1879), wodociągów
miejskich na Bielanach (1901), mostu kolejowo-drogowego na Wiśle
(1887-1888, 1911), rozbudowa zespołu szpitali przy ulicy Kopernika (od
końca XIX wieku), budowa szpitala bonifratrów (1906) to przykłady nowych
obiektów o charakterze cywilnym, wspieranych jednak przez rząd
austriacki, ponieważ podnosiły one wartość bojową twierdzy. Świadectwem
rozwoju kulturalnego garnizonu stał się elegancki budynek kasyna
oficerskiego w stylu neorenesansowym, wzniesiony w 1890 roku przy ul.
Zyblikiewicza, później nieco przebudowany. Tuż przed wybuchem I wojny
światowej oddano do użytku rozległy kompleks budynków nowego szpitala
garnizonowego przy ul. Wrocławskiej.
Następny etap modernizacji twierdzy rozpoczął się w roku 1902 i miał na
celu uzupełnienie jej o obiekty do obrony dalekiej. Na zapolu niemal
każdego fortu artyleryjskiego powstały baterie obrony dalekiej.
Przenoszono do nich ciężkie działa z fortów. Rozproszenie własnych
środków ogniowych w terenie miało utrudnić przeciwnikowi ich wykrycie i zniszczenie. Nowe baterie budowano do roku 1910. Wzmocniono strukturę
fortu artyleryjskiego 44 Tonie, zmieniono profil jego wałów oraz
wzniesiono nowe kazamatowe budowle skupiające pancerne elementy bojowe:
kopuły pancerne ckm, tarcze dział kazamatowych i mechanicznie podnoszone
wieże pancerne M.2 dla dział przeciwszturmowych. Były to największe
osiągnięcia techniki pancernej w początkach XX wieku, przed
wprowadzeniem czołgów. W 1907 roku podjęto decyzję o likwidacji
pierwszego pierścienia i utworzono nowy, w linii drugiego pierścienia.
Szańce FS przebudowano na małe forty obrony bliskiej oznaczone NS
(Noyauzwischenwerk), przeznaczone dla piechoty i lekkich dział na
odkrytych stanowiskach. Na drogach budowano nowe bramy, często chronione
wartowniami obronnymi. W 1910 roku wybudowano ostrogi bramne przy forcie
2 Kościuszko oraz 7 i 47a. W latach 1912-1-914 zmodernizowano stare
forty półstałe. Fort artyleryjski 53 Bodzów rozbudowano w terenie i przekształcono w dzieło rozproszone. Tuż przed wybuchem wojny
(1913-1914) powstał ostatni zbudowany w twierdzy fort Krępak (zwany też
Bielany). W osi drogi warszawskiej w celu jej ryglowania ogniem działek
szybkostrzelnych i karabinów maszynowych powstał schron, ostróg
forteczny, wpasowany w wał artyleryjskich baterii sprzężonych między
fortami 47 a 47a. Są to przykłady zastosowania w praktyce zasad
kolejnego i ostatniego (funkcjonującego do dzisiaj) systemu obrony -
systemu fortyfikacji rozproszonej. W tym czasie modernizowano też forty
artyleryjskie, w szczególności wzmocniono schrony główne, zburzono mury
Carnota. Niektóre forty otrzymały sponsony pancerne broniące zapola,
wyposażone w karabiny maszynowe.
Na początku XX wieku zaczęto bardzo intensywnie rozbudowywać zaplecze
aprowizacyjne twierdzy krakowskiej. Tuż przy linii kolejowej, na zachód
od dworca głównego, powstał wielki zespół przetwórstwa i magazynowania
żywności z własną bocznicą, piekarniami, fabrykami konserw, kiełbas i marmolady, z podziemnymi magazynami chłodniczymi, wyposażony w najnowsze
wówczas urządzenia techniczne. Razem z drugim kompleksem filialnym w Płaszowie i nieco mniejszym na Zabłociu był to prawdopodobnie największy
magazyn żywnościowy w monarchii austriackiej. Zatrudniano w nim kilka
tysięcy pracowników. Z powodzeniem zaopatrywał garnizon krakowski, a także wojska operacyjne.
Twierdze były jednym z najistotniejszych czynników obronnych ówczesnych
mocarstw. Dlatego w nich właśnie wprowadzano najnowsze zdobycze techniki
wojskowej. Rozwój techniki pod koniec wieku pary i żelaza oraz na
początku wieku elektryczności pozwolił ludzkości zrealizować jeszcze
jedno marzenie - pójść śladami Ikara. Zaczęło się od balonów. W 1892
roku do Krakowa trafił pierwszy oddział aeronautyczny w składzie trzech
kompanii balonowych. Jego zadaniem była korekta ognia dział 2. Pułku
Artylerii Fortecznej. W roku 1912 władze wojskowe zakupiły 55 ha gruntów
w Rakowicach, na wschód od koszar przy ul. Ułanów, na których powstało
jedno z pierwszych lotnisk wojskowych w Europie. Jego zaplecze przez
cały okres wojny było intensywnie rozbudowywane, a stacjonujące tam
samoloty z powodzeniem wykorzystywano zarówno podczas obrony Krakowa,
jak i w walkach na froncie galicyjskim. 31 października 1918 roku
dowódca bazy lotniczej kpt. pil. Roman Florer przekazał lotnisko oraz
cały sprzęt wraz z częścią obsługi pod polską komendę. Odtąd startujące
stąd samoloty, już z biało-czerwonymi oznaczeniami, a potem
szachownicami na skrzydłach, broniły polskiego nieba.
Na potrzeby twierdzy i garnizonu powstała pierwsza sieć telefoniczna
obejmująca cały Kraków i okolicę. Telefony zainstalowano we wszystkich
obiektach fortecznych, koszarowych i magazynowych. Każdy sektor obronny
miał swoją centralę telefoniczną, główna mieściła się w budynku
dowództwa twierdzy przy ul. Grodzkiej.
Przed I wojną światową na potrzeby wojska zaczęto wykorzystywać pojazdy
samochodowe. Początkowo służyły do przewozu zaopatrzenia, głównie
amunicji, później również żołnierzy. Ciągnik ciężkiego moździerza Škoda
305 mm M.1911 zapewniał dużą mobilność. Działa te były na wyposażeniu
2. pułku artylerii
fortecznej,
a na ich potrzeby w 1913 roku zaadaptowano część koszar pionierów
(ówcześnie używanych już przez 1. batalion saperów) przy ul.
Montelupich. Duży zespół koszarowo-garażowy dla jednostek samochodowych
powstał na Dąbiu, garaże samochodowe przy ul. Zwierzynieckiej, a składy
benzyny i amunicji na Grzegórzkach.
W roku 1910 stała załoga twierdzy liczyła 12 004 żołnierzy. Załoga
wojenna miała być znacznie liczniejsza - 85 tys. żołnierzy według planu
z 1914 roku. Twierdza mogła przyjąć również ok. 100-tys. armię
manewrową. Na jej potrzeby w obrębie twierdzy zarezerwowano tereny zwane
kampusami, na których można było zakwaterować żołnierzy w warunkach
polowych. Dzięki temu uchroniono od zabudowy Błonia.
W 1913 roku infrastruktura twierdzy powiększyła się o wiele barakowych
koszar dla piechoty i artylerii powstających w pobliżu zewnętrznego
pierścienia. Na tyłach trzeciego pierścienia zbudowano 18 małych
schronów biernych na amunicję. Były to ostatnie budowle obronne
wzniesione przed wybuchem wojny. Już w trzecim dniu mobilizacji udział w konflikcie miały rozpocząć jeszcze niewielkie liczebnie c.k. siły
lotnicze. W Krakowie zamierzano zmobilizować Fliegerkompanie 7 i 9 z przeznaczeniem dla Twierdzy Kraków.
Po zamachu w Sarajewie (28 czerwca 1914 roku) rozpoczęła się zakrojona
na szeroką skalę rozbudowa umocnień polowych twierdzy Kraków. Rdzeń
został wzmocniony o drewniano-ziemne punkty oporu (Noyonstutzpunkt).
Powstawały one na przedpolu obiektów już istniejących, z wyjątkiem
zachodniego odcinka rdzenia. Miały stanowić zabezpieczenie przed nagłymi
zagonami kawalerii, których tak obawiano się po doświadczeniach z walk o Port Artur. Większość fortów i baterii zewnętrznego pierścienia została
uzupełniona ciągami okopów, pól minowych i zasieków z drutu kolczastego.
Na tych pozycjach znajdowały się drewniano-ziemne schrony, stanowiska
ogniowe dla ckm, strzelców i reflektory. Kolejnym wzmocnieniem
zewnętrznej linii obrony stały się polowe pozycje wysunięte, budowane
1-4 km przed linią trzeciego pierścienia fortów. Były to rozległe
zespoły okopów, ziemianek, zasieków i licznych stanowisk ogniowych dla
artylerii. Powstały m.in. w rejonie Czekaja przy szosie warszawskiej,
Dziekanowic, Bosutowa, w Przewozie nad Wisłą, na wzgórzu Kaim nad
Wieliczką, wzniesieniu Zadworze oraz przedpolu grupy fortowej w Kosocicach. Na zapolu linii dzieł stałych pojawiły się liczne baterie
polowe. Tam, gdzie podłoże było skaliste, rozpoczęto budowę podziemnych
zespołów schronów (kawern) dla żołnierzy. Część z nich, zlokalizowana na
przedpolu, była połączona z wysuniętymi pozycjami piechoty, zapewniając
komunikację i ukrycie. Zespoły kawern powstały w Bodzowie, Kostrzu,
Górze św. Piotra, Witkowicach, Winnicy, na Krępaku, a także na zapolu
fortów na Łysej Górze, w Górce Narodowej, Dłubni i Kosocicach. Budowano
je od chwili mobilizacji do roku 1916. Były ostatnimi dziełami
fortyfikacyjnymi, które powstały w krakowskiej twierdzy.
W 1914 roku Kraków był jedną z największych twierdz europejskich. W czasie wojny jako jedna z nielicznych spełniła ona swoje podstawowe
zadanie - dwukrotnie (w listopadzie i grudniu 1914) powstrzymała
ofensywę wojsk rosyjskich. Oddalenie strefy działań wojennych od
Krakowa zmniejszyło jej strategiczne znaczenie. Z miasta została
wyprowadzona większość wojsk polowych, a twierdza stała się umocnionym
przyczółkiem mostowym. Jesienią 1917 roku rozpoczęto jej likwidację i demontaż zasieków, zniesiono zakaz zabudowy terenów wokół miasta. Żywot
Krakowa jako twierdzy austriackiej dobiegał końca. Po 31 października
1918 roku wszystkie obiekty wojskowe w mieście przejęło Wojsko Polskie.
Rozdział II. Garnizon krakowski w przededniu wybuchu Wielkiej Wojny
ROZDZIAŁ II
GARNIZON KRAKOWSKI W PRZEDEDNIU WYBUCHU WIELKIEJ WOJNY4.
Podstawowym źródłem wiedzy większości Polaków o armii austro-węgierskiej
jest powieść Jaroslava Haška Przygody dobrego wojaka Szwejka. Pokazuje
ona stosunki panujące w wojsku w krzywym zwierciadle. W istocie
naddunajska monarchia mocno różniła się zarówno od obiegowego i zniekształconego wizerunku znanego z Haškowskiej epopei, jak i innych
ówczesnych państw europejskich. W latach 1867-1918 Austro-Węgry
funkcjonowały bowiem jako jedno i dwa państwa równocześnie. Licząca ok.
625 500 km kw., zamieszkana przez ok. 50 mln ludzi (w tym 5 mln Polaków)
wielonarodowa monarchia, gdzie w codziennym użytku było co najmniej 11
języków, wbrew powszechnemu mniemaniu miała dobrze zorganizowaną armię.
W czasie pokoju jej liczebność wynosiła ok. 400 tys. żołnierzy, po
mobilizacji wzrosła, w różnych okresach, do 2,2-3 mln. Państwo było
podzielone na 16 okręgów - korpusów wojskowych. Zwierzchnikiem i wodzem
naczelnym sił zbrojnych Austro-Węgier był z urzędu cesarz Franciszek
Józef I (rządził w latach 1848-1916). Faktyczne dowództwo połączonych
sił armii (Armee), wojsk lądowych (Heer), jednostek obrony
terytorialnej (Landwehr), pospolitego ruszenia (Landsturm) oraz
węgierskiej obrony krajowej (Honvéd) należało do szefa Sztabu
Generalnego, którym przez prawie całą wojnę był gen. piech. Franz Conrad
von Hötzendorf.
Dla porównania - na początku XX wieku powierzchnia imperium rosyjskiego
wynosiła 28 mln km kw., państwo było zamieszkane przez ok. 170 mln
ludności. Rządził nim jednoosobowo car Mikołaj II z dynastii Romanowów,
która w 1913 roku świętowała 300-lecie panowania. Władza cara była
absolutna i w dużej części opierała się na poparciu armii. Liczebność
sił zbrojnych tuż przed mobilizacją szacowano na 1,423 mln żołnierzy, po
zakończeniu mobilizacji miała ona osiągnąć blisko 5 mln. Ten rosyjski
walec powinien był zniszczyć każdego przeciwnika samą tylko przewagą
liczebną5.
W 1914 roku Kraków był uważany za najmocniejszą twierdzę monarchii
habsburskiej. Pod osłoną potężnych fortyfikacji stacjonował tu stale
bardzo silny garnizon wojskowy. W mieście znajdowała się siedziba
dowództwa okręgu I Korpusu obejmującego całą zachodnią Galicję, Śląsk
austriacki wraz z Cieszynem, Ołomuńcem i Opawą. Cesarska i Królewska
Komenda Korpusu znajdowała się przy ul. Stradomskiej 14. Dowódcą I Korpusu do lipca 1914 roku był generał kawalerii Eduard von
Böhm-Ermolii. Z chwilą wybuchu wojny awansował on na dowódcę 2. Armii
austro-węgierskiej, która uderzyła na Serbię. Przy ul. Grodzkiej 57
stacjonowało odrębne dowództwo twierdzy, na którego czele stał
feldmarsz. por. Karl Kuk. Jego szefem sztabu był Polak, mjr Stanisław
Haller, późniejszy szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Korpus i twierdza, mimo iż były ze sobą ściśle powiązane, skazane na współpracę,
organizacyjnie były niezależne i miały własne zadania. Ich wspólne
dowództwo było dopiero na poziomie wiedeńskiego Sztabu Generalnego.
Obsada wojskowa twierdzy i miasta była bardzo liczna. Mieściły się tu
m.in. dowództwa następujących cesarsko-królewskich jednostek i instytucji wojskowych:
- dowództwo 12. Dywizji Piechoty (ul. Św. Gertrudy 12, gen. por. Paul
Kestřanek);
- dowództwo 23. Brygady Piechoty (ul. Św. Gertrudy 12, gen. mjr
Mieczysław Zaleski);
- dowództwo 24. Brygady Piechoty (ul. Św. Gertrudy 12, gen. mjr Godzin
Lilienhof-Adelstein);
- dowództwo 20. Brygady Kawalerii (ul. Św. Gertrudy 12, gen. mjr
Ferdynand von Dondorf);
- 1. (12.) Brygada Artylerii Polowej (ul. Św. Gertrudy 12, gen. mjr
Tadeusz Jordan-Rozwadowski);
- 1. pułk artylerii polowej (Łobzów, płk Aleksander Truszkowski);
- 3. pułk artylerii polowej (Dąbie, płk Paweł Cyrus-Sobolewski);
- 1. pułk haubic (ul. Rakowicka, płk Heinrich Marx);
- 2. Brygada Artylerii Fortecznej (ul. Grodzka 57, płk Franz Hasm);
- 2. pułk artylerii fortecznej (ul. Montelupich 9, płk Johann. Smrček);
- Zbrojownia (ul. Rakowicka, płk Jan Engelhofer);
- 2. Dywizjon Ciężkich Haubic (Łobzów, ppłk Julius Kramař);
- C.k. Komenda Obrony Krajowej (Landwehry, gen.//feldmarsz. Eduard von
Böhm-Ermolli);
- 46. Dywizja Piechoty Obrony Krajowej (Landwehry, ul. Pawia 3, gen.
mjr Karl Nastopil);
- 91. Brygada Piechoty Obrony Krajowej (Landwehry, ul. Pawia 3, gen.
mjr Kazimierz Lutgendorf);
- 16. pułk piechoty Obrony Krajowej (Landwehry, Krowodrza, płk
Heinrich Dürfeld)
- 20. pułk piechoty (ul. Rajska 1, płk Stanisław Puchalski);
- 56. pułk piechoty (ul. Warszawska 14, płk Antoni Madziara);
- 93. pułk piechoty (ul. Grodzka 65, płk Karl Haas);
- 100. pułk piechoty (ul. Warszawska 14, płk Heinrich Trichel);
- 3. pułk ułanów (ul. Św. Gertrudy 12, płk Erich von Diller);
- 10. pułk dragonów (ul. Św. Gertrudy 12, płk Jaroslav Dvorak);
- Szkoła kadetów (Łobzów, mjr Mieczysław Kuliński);
- C.k. Żandarmeria ( ul. Siemiradzkiego 24, mjr E. Miguła);
- Komenda Oddziału Żandarmerii nr 2 (ul. Garncar ska 7, rotmistrz Ernst
Mayer);
- Komenda Oddziału Żandarmerii nr 8 (ul. Rękawka 3, por. Wilhelm
Geppert);
- Oddział c.k. straży wojskowo-policyjnej (ul. Radziwiłłowska 11, kpt.
Wacław Kalik)
- Oddział Budownictwa (ul. Stradomska 10, ppłk Eugeniusz Wolny);
- Dyrekja Inżynierii (ul. Grodzka 57, płk Eugeniusz Kastner);
- Komenda placu (pl. Św. Małgorzaty, ppłk Emil Barton);
- Sąd garnizonowy (za rogatką wrocławską, mjr audytor Jan Czapliński);
- Szpital garnizonowy nr 15 (ul. Długa, st. lekarz sztab. dr Mikołaj
Thóman);
- Apteka garnizonowa (st. zarządca Geza Takacs);
- Wojskowy magazyn pościeli (ul. Dolnych Młynów 2, st. oficjał Władysław
Zajączkowski);
- Wojskowy magazyn żywności (ul. Rakowicka, Karol
Radossevich)6.
Dowódcą c.k. 1. Armii, w której skład weszły jednostki stacjonujące w Krakowie, został gen. kawalerii Victor Dankl.
W chwili wybuchu wojny w Krakowie i Podgórzu mieszkało ok. 180 tys.
ludzi. Po ewakuacji ich części w chwili rozpoczęcia oblężenia w mieście
pozostało ok. 100 tys. ludności cywilnej. Garnizon krakowski liczył ok.
150 tys. wojska, w tym stała załoga forteczna to 40 tys. żołnierzy (54
bataliony piechoty fortecznej i siedem szwadronów kawalerii). Ich
zadaniem było utrzymanie i obrona stałych obiektów fortecznych. A było
tego sporo. Miasto otaczał bowiem potrójny pierścień fortyfikacji
wybudowanych co prawda w różnych okresach, ale na bieżąco, w miarę
posiadanych środków, rozbudowywanych i przystosowywanych do przyszłego
pola walki. Umocnienia składały się z ośmiu najstarszych fortów
reditowych i cytadelowych (1849-1866), dziesięciu fortów artyleryjskich
z lat 1872-1886 oraz 17 najnowocześniejszych fortów pancernych (w tym
protopancernego i opancerzonego) wybudowanych w latach 1894-1899.
Wzmacniały je mniejsze i większe forty piechoty. Stałą załogę forteczną
uzupełniała armia licząca prawie 100 tys. żołnierzy, której zadaniem
było obsadzenie fortyfikacji polowych i półstałych w międzypolach
stałych fortów. Były to m.in. baterie artyleryjskie (FB), polowe szańce
piechoty (IS), polowe szańce artyleryjskie (FS), a przede wszystkim
potężne punkty oporu wzniesione na przedpolu twierdzy oraz ciągłe linie
okopów w międzypolach fortów zbudowane w okresie mobilizacji. Wszelkie
urządzenia obronne należało dokładnie zamaskować przed nieprzyjacielem.
W tym celu deformowano kształt obiektów, malowano je farbami ochronnymi
i maskującymi, a przede wszystkim masowo zadrzewiano i zakrzewiano
zarówno teren, jak i poszczególne obiekty. Niezależnie od utrzymywanej
załogi miasto musiało być przygotowane do ewentualnego przyjęcia
wycofujących się wojsk polowych. W tym celu wyznaczono liczne place -
kampusy, pobudowano magazyny i drogi dojazdowe.
Dla potrzeb zakwaterowania tak dużej liczby wojska zbudowano obiekty
koszarowe. Powstawały one stopniowo, w całym okresie budowy twierdzy, a więc w latach 1848-1914. Ich lokalizacja była ściśle powiązana z budową
kolejnych linii obronnych. W okresie pokojowym w fortach utrzymywano
jedynie szkieletowe oddziały, głównie o charakterze wartowniczym i dozoru technicznego zainstalowanego uzbrojenia. W okresie mobilizacyjnym
załogi fortów zwiększono do stanu obsad bezpieczeństwa, dopiero w obliczu bezpośredniego zagrożenia rozwijając je do pełnego stanu
etatowego. Podstawowym miejscem zakwaterowania były koszary, zarówno
murowane, stałe, wewnątrz miasta, jak i barakowe, budowane na jego
obrzeżach. Jako pierwsze stanęły magazyny wojskowe i koszary kawalerii
na Zabłociu. W roku 1854 przystąpiono do budowy dwuskrzydłowych koszar i szpitala garnizonowego na dziedzińcu wawelskim. W 1858 wzniesiono duży
budynek koszarowy przy ul. Rajskiej według projektu Feliksa
Księżarskiego przeznaczony dla pułku piechoty. Koszary te, największe w mieście (trzy kondygnacje, 200 m długości), nosiły imię cesarza
Franciszka Józefa I. W latach 1875-1878 wzniesiono kolejne wielkie
koszary dla pułku piechoty przy ul. Warszawskiej, nazywane koszarami
arcyksięcia Rudolfa. Przy ul. Siemiradzkiego zlokalizowano koszary dla
piechoty obrony krajowej. Inne jednostki piechoty rozmieszczono w koszarach przy ul. Dobrego Pasterza, Modrzewiowej i w Przegorzałach. We
wschodnim rejonie miasta, przy ul. Mogilskiej, powstały zespoły
koszarowe dla artylerii. Na zapleczu zachodnich fortów reditowych
wzniesiono dwa kompleksy koszar dla pułków artylerii i piechoty obrony
krajowej (dzisiaj ul. Głowackiego i ul. Wrocławska). Koszary artylerii
konnej powstały przy ul. Kościuszki, a pułki kawalerii otrzymały kolejne
obiekty w Rakowicach (ul. Ułanów), na Zakrzówku i w Kobierzynie. Budowa
kompleksu koszarowego dla artylerii w latach 1903-1908 przy ul.
Rakowickiej im. księcia Leopolda Salwatora, współfinansowana przez gminę
Kraków, umożliwiła opuszczenie przez wojsko austriackie Zamku
Królewskiego na Wawelu. Od 1907 do 1914 trwała budowa szpitala
garnizonowego przy ul. Wrocławskiej. Powstały wtedy też liczne szpitale
cywilne. W ostatnim okresie przed wybuchem wojny wzniesiono koszary
barakowe przy ul. Ułanów i ul. Księcia Józefa dla potrzeb intendentury.
Po zachodniej stronie ul. Rakowickiej, przy dworcu kolejowym, wybudowano
zaplecze logistyczne twierdzy. Były to piekarnie, młyny, fabryka konserw
i kiełbas, duże i nowoczesne warsztaty naprawy artylerii oraz sprzętu
technicznego, kuźnie i rozliczne magazyny. Większość wybudowanych
wówczas obiektów koszarowych funkcjonuje do dziś i mieści się w nich
wiele instytucji, nie tylko wojskowych.
W obliczu zaostrzającej się sytuacji międzynarodowej i nadciągającej
wojny Austro-Węgry nie podjęły większego wysiłku, by wzmocnić swe siły
zbrojne. Mimo wzrostu dochodów państwowych wydatki na cele wojskowe
utrzymywano prawie na niezmienionym poziomie, a nawet je zmniejszano, co
wśród ówczesnych mocarstw europejskich było ewenementem. Budżet wojskowy
Austro-Węgier był zatem kilkakrotnie niższy niż budżet państw
ościennych. Zastój w dziedzinie fortyfikacji wynikał m.in. z tego, że
feldmarsz. Hötzendorf był zwolennikiem prowadzenia walk manewrowych
armiami polowymi. Niedostatek środków finansowych, ich rozproszenie
spowodowane koniecznością fortyfikowania rozległych rubieży zarówno w Galicji, jak i na południu monarchii, na granicy z Włochami, wreszcie
kosztowna rozbudowa floty miały negatywne skutki dla galicyjskich
fortyfikacji. Konieczne było zmagazynowanie wielkich zasobów broni,
amunicji, żywności, umundurowania, materiałów napędowych i innych
materiałów technicznych, budowlanych, niezbędnych do wytrzymania co
najmniej trzymiesięcznego oblężenia. Wymagało to jednak olbrzymich
środków, i to nie tylko na ich wyprodukowanie, utrzymanie, lecz także na
budowę składnic do ich przechowywania, opiekę nad nimi, a także na ich
nieustanne odnawianie. Skutkiem przeznaczenia tak wielkich środków
materiałowych na budowę infrastruktury twierdzy był ich brak na
modernizację fortyfikacji. Dlatego zarówno Kraków, jak i Przemyśl miały
nie tylko przestarzałe uzbrojenie, ale i niedostateczne zasoby
materiałowe - w przypadku Przemyśla konsekwencje były tragiczne.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki