Konstelacje krytyczne. Tom I: Teorie i praktyki. Tom II: Antologie - Dorota Kozicka, Monika Świerkosz, Katarzyna Trzeciak

Kup ebooka

58.00 zł
47.55 zł (26,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Nota edytorska

Na Konstelacje krytyczne składają się dwa uzupełniające się tomy. Pierwszy, zatytułowany Teorie i praktyki, zawiera szesnaście autorskich, metakrytycznych analiz konstelacji tekstów krytycznych, skupionych wokół wybranego utworu literackiego. Każdy tekst jest opatrzony bibliografią zawierającą spis wypowiedzi krytycznych na temat danego utworu literackiego oraz bibliografią przedmiotową. Tom drugi - Antologie, składa się z szesnastu antologii prezentujących, w wyborze i w koniecznym skrócie, wypowiedzi krytyczne, tworzące poszczególne konstelacje. Całość opatrzono wstępem, w którym omówione zostało pojęcie konstelacji i przedstawiono metodologiczne założenia analizy konstelacyjnej. Zarówno teksty w tomie I, jak i antologie w tomie II ułożone zostały w porządku chronologicznym, odpowiadającym datom ukazywania się utworów literackich, których dotyczą konstelacje.

W skład antologii wchodzą przedruki tekstów krytycznych, rozumianych przez nas szeroko, nie tylko jako tradycyjne wypowiedzi krytycznoliterackie, ale także literaturoznawcze, autorskie komentarze i wypowiedzi czytelników-amatorów. Pochodzą one z różnych źródeł: prasy, czasopism specjalistycznych, monografii autorskich i książek zbiorowych, a także Internetu. W obrębie każdej z antologii teksty ułożono również w porządku chronologicznym. Teksty (w całości lub we fragmentach) opublikowano w większości według pierwodruków, w pozostałych przypadkach podano stosowną informację o podstawie przedruku. Te informacje, a także wszystkie merytoryczne ingerencje (przede wszystkim skróty, konieczne ze względu na objętość tomu), zarówno w tekście głównym, jak i w przypisach autorskich, oraz uwagi i przypisy redakcyjne zaznaczono nawiasem kwadratowym.

W tekstach wchodzących w skład antologii zachowane zostały oryginalna kompozycja i styl, ale uwspółcześniono pisownię (interpunkcję, ortografię, fleksję), poprawiono też oczywiste błędy pierwodruków bądź przedruków. Na życzenie autorek i autorów w kilku tekstach dokonano drobnych korekt stylistyczno-składniowych. Dla uspójnienia całego tomu wprowadzono we wszystkich tekstach jednolity zapis tytułów, śródtytułów oraz skrótów. Ujednolicono również zapis przypisów, autorskich podkreśleń i cytatów. Konsekwentnie usunięto z pierwodruków przypisy o charakterze bibliograficznym, zawierające dane wydawnicze recenzowanej książki.

Indeks osobowy, odnoszący się do obu tomów, zamieszczono w każdym z nich. Numer tomu zaznaczono cyframi rzymskimi (I i II). Nie indeksowano nazwisk tłumaczy, redaktorów, autorów wstępu, posłowia, komentarzy itp., a także zapisów w bibliografiach.

Teksty wchodzące w skład antologii zostały opublikowane za zgodą Autorek i Autorów oraz ich spadkobierców, a także agencji, które są w ich posiadaniu. Za wszystkie zgody na publikację bardzo dziękujemy. Dziękujemy również Wydawnictwu Literackiemu za umożliwienie publikacji tekstów Gustawa Herlinga-Grudzińskiego.

"Innowacyjne rozumienie". Konstelacyjne badania krytyki literackiej

1. Konstelacja

Pojęcie "konstelacji" w odniesieniu do badań literackich i studiów kulturowych1 w najszerszym zakresie określa relacje pomiędzy pojęciami a rzeczami, w ramach których jednostkowość rzeczy stawia opór uniwersalizującym tendencjom wyznaczanym przez pojęcie. Relacje te oparte są na zestawianiu i szeregowaniu, nie na hierarchicznym strukturyzowaniu.

Źródłem takiego ujęcia konstelacji jest rozpoznanie Waltera Benjamina ze Źródła dramatu żałobnego w Niemczech:

Idee mają się do rzeczy tak jak gwiazdozbiory mają się do gwiazd. Oznacza to przede wszystkim: nie są ani ich pojęciami, ani prawami. Nie służą poznaniu fenomenów, a te żadną miarą nie mogą stanowić kryterium istnienia idei. Znaczenie fenomenów dla idei wyczerpuje się raczej w ich elementach pojęciowych. Podczas gdy fenomeny poprzez swoje bytowanie, przez to, co jest im wspólne i co je różni, decydują o zakresie i treści pojęć, które je obejmują, ich stosunek do idei jest o tyle odwrotny, o ile idea jako obiektywna interpretacja fenomenów - czy raczej ich elementów - określa dopiero, w jakiej mierze elementy te przynależą do siebie nawzajem. Idee to wieczne konstelacje, elementy zostają ujęte jako punkty w tych konstelacjach, a dla fenomenów oznacza to, że są podzielone i jednocześnie scalone2.

Benjaminowska figura konstelacji dostarcza alternatywnej metody organizowania rzeczy w polu wiedzy, pozwala bowiem uniknąć platońsko-kantowskich problemów poznania, ufundowanych na rozdziale noumenów i fenomenów. Konstelacja wykracza poza ten dualizm, ukazując współzależność rzeczy i idei. Jak pisze autor hasła Constellation, David Carniglia, "Rzeczy mogą być organizowane w taki sposób, że wyrastają z nich idee. Ale i same idee nie są radykalnie oddzielone od rzeczy"3. Innymi słowy, to nie rzeczy wyłaniają się z absolutnych idei, lecz właśnie idee mają źródło w materialności rzeczy4.

W odróżnieniu od platońskiego ujęcia idei, Benjamin dostrzega ich materialne uwikłanie i historyczność prawdy, zależnej od okoliczności. Odwraca w ten sposób, jak podkreśla Susan Buck-Morss, wektory dualizmu, bowiem nie tylko uhistorycznia prawdę, ale i absolutyzuje fenomeny, dostrzegając w nich ślady wieczności5. W tej rewizji statusu idei estetyczna wrażliwość łączy z materialistycznym widzeniem dzieła jako historycznego artefaktu. To właśnie dzięki takiemu połączeniu astronomiczna metafora konstelacji stała się podstawą rewizji w sposobie konceptualizowania historii. W Pasażach, konstelacyjnej historii dziewiętnastowiecznego Paryża, Benjamin opisuje mediacyjną funkcję konstelacji. Jego zdaniem konstelacja - przerywając kontinuum - ujawnia nieciągłość, do maskowania której służą: linearność oświeceniowego myślenia i podporządkowana jej logika historycznego poznania. Historia porządkowana nie przyczynowo-skutkowym, lecz konstelacyjnym układem uwalnia przeszłość z klasyfikującej i homogenizującej czas ramy postępu i asymilującej syntezy. Zatrzymanie dialektyki instrumentalnego rozumu skutkuje więc przywróceniem historycznych osobliwości, pojedynczości, oddolnych sił i zjawisk, którym szczególność odebrał unifikujący "walec postępu"6. Badacz nie jest wtedy antykwarycznym rekonstruktorem minionych zdarzeń, lecz kolekcjonerem heterogenicznych obrazów, pochodzących zarówno z teraźniejszości historycznego zjawiska, jak i ze współczesności, w której on sam jest zanurzony7.

Nie jest tak, iżby przeszłość rzucała światło na teraźniejszość albo teraźniejszość na przeszłość; lecz to obraz jest tym, w czym "byłość" piorunowym błyskiem tworzy konstelację z "teraz". Inaczej mówiąc, obraz to dialektyka znieruchomiała. Albowiem o ile relacja teraźniejszości z przeszłością jest czysto czasowa, ciągła, o tyle związek między "byłością" i "teraz" ma charakter dialektyczny: nie jest upływem, lecz obrazem, czymś nieciągłym8.

W kontekście myślenia o historii Benjaminowska konstelacja zawdzięcza wiele Siegfriedowi Giedionowi, historykowi architektury, który zadanie każdego badacza historii określał jako "konstruowanie konstelacji z rozbitych fragmentów". Pasaże, pisane pod wpływem książki Giediona o genealogii nowoczesnej architektury z inżynieryjnych konstrukcji XIX wieku9, są wyraźnym nawiązaniem do praktyki odnawiania zerwanych połączeń czasu. Zdaniem Giediona:

Znaczenie historii wyrasta z odkrywania związków. Dlatego właśnie pisanie o historii ma mniej do czynienia z faktami jako takimi, więcej natomiast z relacjami pomiędzy nimi. Te relacje zmieniają się wraz ze zmiennym punktem widzenia, gdyż, podobnie jak konstelacje gwiazd, są w nieustannej zmienności. Każdy prawdziwy obraz historyczny jest oparty na zależnościach, pojawiających się w wyborze historyka spośród pełni zdarzeń; wyborze zróżnicowanym w zależności od wieku czy dekady [...]10.

Akcentowana przez Giediona relacyjność konstelacji współgra z Benjaminowskimi ustaleniami, według których idee jawią się badaczowi i krytykowi jako znaczące we wzajemnych, zmiennych układach i powiązaniach.

Dzięki tej przestrzennej metaforze autor Pasaży porzuca binarne opozycje i wskazuje na potrzebę symultanicznego rozumienia przeszłości poprzez materialistyczne widzenie. Susan Buck-Morss podkreśla bardziej "mediacyjną" (pośredniczącą) niż czysto konstrukcyjną rolę badacza, którego konstelacyjna praca umożliwia dostrzeżenie i zrozumienie związków między rzeczami, pojęciami i ideami. Największym metodologicznym problemem okazuje się jednak wyjście poza opozycję odtwarzania (czy mimetycznego kopiowania) i fikcjonalizowania (czy preparowania) badanych zjawisk i relacji11.

Benjamin zaznaczał, że konstelacyjne postrzeganie jest odtwarzaniem, ale czegoś niedokończonego, niezamkniętego12, nie można więc opierać się ani na prostej rekonstrukcji danych, ani na ich dowolnym i subiektywnym fabrykowaniu. Koncept konstelacji łączył z genetyczną - czy ściślej historyczną - kategorią źródła, którą poddał jednak znaczącej redefinicji. "Źródło nie oznacza, że oto staje się coś, co z niego wypłynęło, lecz raczej oznacza coś, co wypływa ze stawania się przemijania"13. Historii ani teraźniejszości nie da się opisywać przeciwstawnymi i stabilnymi terminami "było" i "jest", podobnie jak konstelacyjna źródłowość okazuje się uwikłana w dialektykę powtórzenia i jednorazowości. Benjaminowskie źródło to raczej wir niż punktowe miejsce, z którego wypływa nurt historii, dlatego też przeszłości nie sposób zrekonstruować.

Tak rozumiana konstelacja stała się dla autora Pasaży narzędziem "innowacyjnego rozumienia historii"14, jednak późniejsze użycia tej metafory wskazują na jej skuteczność także w literaturoznawstwie, studiach kulturowych, a ostatnio nawet w odniesieniu do rewizji znaczenia i definiowania fundamentów humanistyki15. Wychodząc od Benjaminowskiej historyczności rzeczy i uzupełniając konstelacje o jej relacyjny status, Theodor W. Adorno w interesujący sposób rozwinął potencjał astronomicznej metafory, co znalazło zastosowanie w badaniach literackich. Autor Teorii estetycznej określił Benjaminowską konstelację jako "metafizyczną", uwikłaną w mistycyzm, i sam zwrócił się ku rozumieniu krytycznej funkcji sztuki jako odmowy jakiejkolwiek syntezy, summy i ahistorycznej uniwersalności16. W ujęciu Adorna konstelacja wymierzona jest przeciwko filozofii tożsamości na rzecz nieidentyczności, która nie redukowałaby tego, co pojedyncze do uniwersalnych kategorii rozumienia. Jednocześnie jednak konstelacja zestawia osobne, nieprzetłumaczalne idiomy, umożliwiając w ten sposób ich rozumienie, a nie tylko kontemplacje osobliwości.

To co indywidualne nie da się dedukować z myślenia, jądro indywidualności można by natomiast porównać z owymi skrajnie zindywidualizowanymi, nie pasującymi do żadnych schematów dziełami sztuki, których analiza w ekstremum ich indywidualizacji odnajduje momenty tego, co ogólne, ukryte dla nich samych uczestniczenie w typowości. [...] Moment jednoczący zostaje zachowany, bez negacji, ale również bez oddawania się abstrakcji jako najwyższej zasadzie. Jest zachowany dzięki temu, że nie kroczy od pojęcia do ogólnego pojęcia nadrzędnego, ale że pojęcia wchodzą w konstelację17.

W perspektywie badań literackich ta Adorniańska korekta pojęcia konstelacji stała się inspiracją do stworzenia konstelacyjnego modelu lektury i potraktowania metafory konstelacji jako określenia samego procesu czytania: "jako artefakt historyczny, dzieło sztuki przypomina nam o upływie czasu; nie prezentuje siebie czytelnikowi w pierwotnym stanie oryginalnej koncepcji, lecz raczej jako akumulację lat, może i wieków zużycia, transmisji i odbioru, zniszczeń i rekonstrukcji"18.

W takim ujęciu dzieło istnieje jedynie w konstelacyjnym akcie lektury, bowiem praktyka czytania ujawnia się jako włączona w historyczną świadomość i zarazem staje się narzędziem, pozwalającym na odkrycie tego, co nie zostało o dziele powiedziane. I tak na przykład w proponowanym przez Renée R. Trilling sposobie czytania każdy wiersz z badanej przez nią średniowiecznej poezji anglosaskiej jest fragmentem przeszłości, która domaga się rozpoznania w swoim materialnym kształcie, przy jednoczesnym uwzględnieniu estetycznej wartości. Oba te postulaty są możliwe do spełnienia właśnie dzięki rozpoznaniu konstelacyjności samego aktu lektury, historyczności, ale i jednostkowości dzieła. Konstelacyjna lektura tekstu pozwala odsłonić polityczność czasu, a także reaktywować to, co skutkiem różnie upolitycznianych czasowości musiało zostać wykluczone i zapomniane. Stawką konstelacyjnej praktyki lektury jest, jak pisze Trilling, odkrycie prawdy "nie w samym dziele, lecz w konstelacji. [...] Prawdy, która znajduje się w napięciu między podobieństwami i różnicami, między tym co skrajne, i tym, co typowe"19. Tak rozumiana prawda ujawnia się dopiero w zestawieniu i porównaniu tekstów, zgrupowanych wokół jednego motywu, wędrującego między epokami i przetwarzanego w historycznie określonym horyzoncie. Badanie grupy tekstów połączonych wiązkami motywów wytwarza swoistą mapę przemieszczeń - eksponuje tak tendencje, jak i odmienności; pozwala wnioskować o źródłach podobnych realizacji oraz o przyczynach biegunowych odmienności. Rezultatem takiej lektury jest - jak przekonywała Trilling - odkrycie złożonych praktyk dyskursywnych, które zdeterminowały i determinują nadal, w teraźniejszości czytającego, status interpretacyjny oryginalnego tekstu literackiego.

Przejście od Benjaminowskiego "mistycyzmu" konstelacji, poprzez Adorniańską materialność i heterogeniczną historyczność, do konstelacyjnego modelu lektury unaocznia ruch pojęcia konstelacji w naukach humanistycznych. To, mówiąc za Mieke Bal, "wędrujące pojęcie"20, które przeszło drogę od krytyki oświeceniowej wizji historii jako linearnego procesu poznania do metodologii badań literackich, gdzie dziś określa proces lektury jako "nieustannej oscylacji pomiędzy indywidualną sferą ludzkiej historii i miejscem dzieła w historii rzeczy"21. Jedną z istotnych zasług zaadaptowania metafory konstelacji do badań literackich jest więc możliwość umieszczenia aktu interpretacji w polu tej oscylacji, które jest zarazem polem bitwy heterogenicznych sił, a konstelacyjny akt lektury zmierza do ich odsłonięcia i ujawniania ich oddziaływania na dzieło. Postrzeganie tekstu literackiego w konstelacji innych tekstów i interpretacja anachroniczna pozwalają rozpoznać nie tylko nieciągłości i antagonizmy jako skutki historycznych przemian lektur, ale także Benjaminowską "niezmienność" nie jako uniwersalną, bezczasową, a zatem i niekwestionowalną kategorię, lecz jako rezultat działania dyskursów opartych na totalizującej pracy pojęć.

Ta krótka geneza "wędrówek" metafory konstelacji nie wyczerpuje jej potencjału jako metody w badaniach humanistycznych. Proponowane tu pojęcie "konstelacji krytycznej" odnosi się bowiem w dużej mierze do wszystkich opisanych wcześniej zastosowań, zmienia jednakże punkty swojej trajektorii, umieszczając w polu "materialnego artefaktu" dyskursy krytyki literackiej. Takie przesunięcie umożliwia nie tylko, jak proponowała Trilling, przekroczenie "milczenia dzieła"22, lecz także stworzenie nowych form widzialności dyskursów krytycznych. W ramach tych form istotne jest bowiem ujawnienie warunków działania krytyki nie w perspektywie historycznego rekonstruowania recepcji tekstów literackich, lecz w perspektywie materialnego uwikłania języków krytycznych.

2. Konstelacje i krytyka

W polskich rozważaniach na temat krytyki literackiej pojęcie konstelacji nie jest niczym nowym. Konstelację tekstów krytycznych opisywano niejednokrotnie przy okazji badania recepcji danego utworu literackiego, czyli jako świadectwo lektury, a o wykorzystywaniu analiz konstelacji tekstów krytycznych do badań nad samą krytyką świadczą, na naszym gruncie, zarówno teoretyczne/metodologiczne uwagi Janusza Sławińskiego z początku lat 70.23, jak i Konstelacja "Wyzwolenia" Michała Głowińskiego z 1990 roku24.

W rozważaniach na temat krytyki literackiej jako przedmiotu badań historycznoliterackich Janusz Sławiński określił zespół tekstów "ukształtowany przez wspólne odniesienie do tego samego dzieła" mianem "konstelacji", uznał też konstelację za "jedno z najbardziej naturalnych zgrupowań wypowiedzi krytycznych" i za całość wyrazistszą od zbioru wypowiedzi jednego krytyka na różne tematy ze względu na to, że skupia ona "elementy rozmaitych faktów literackich"25. Uwagi na temat konstelacji pojawiły się w ramach omawiania jednej z pięciu perspektyw badawczych, istotnych w badaniach nad historią krytyki - perspektywy obejmującej "świadectwa recepcji literatury w jakimś czasie i środowisku"26. I w tych ramach podporządkowane zostały (podobnie jak wszystkie konstatacje dotyczące różnorodności krytycznoliterackich wypowiedzi, sposobów ich funkcjonowania i możliwości analizowania) naczelnemu celowi teoretyczno-metodologicznego modelu badań nad krytyką, czyli odtworzeniu poszczególnych jednostek oraz całego procesu historycznoliterackiego:

Poszczególny przekaz podlegać może jednocześnie różnym interferującym zaszeregowaniom: jest elementem "konstelacji" współbudującej fakt literacki, składnikiem twórczości danego krytyka, należy do zbioru tekstów reprezentujących jakąś szkołę krytyczną, wchodzi do grupy wypowiedzi składających się na sformułowaną poetykę danego prądu, i tak dalej, i tak dalej. Za każdym razem inaczej lokuje się w porządku jednostek procesu historycznoliterackiego27.

Wypowiedzi krytyczne w obrębie konstelacji stanowią - zdaniem Sławińskiego - istotny komponent faktu literackiego, czyli całości tworzonej przez dzieło wraz z jego odbiorem w określonych warunkach socjalno-literackich. Warszawski teoretyk kładzie przy tym szczególny nacisk na to, że tylko taka, budowana na mocy różnorodnych i wielostronnych relacji całość (a nie sam utwór), jest jednostką procesu historycznoliterackiego. A projektowane na tych przekonaniach badania nad krytyką literacką mają "efektywnie uczestniczyć w zintegrowanej historii literatury"28. Wpisane więc zostają w naczelną zasadę odtwarzania istniejących kiedyś relacji, historycznej zobiektywizowanej rekonstrukcji.

Natomiast Michał Głowiński, tworząc konstelację Wyzwolenia, podkreślał już na wstępie, że z "równym powodzeniem" mógł wybrać omówienia jakiegoś innego utworu literackiego i dodawał:

Konstelacja owa świadczy nie tylko o tym, jak utwór obdarzony tak wielkim zainteresowaniem krytyków był czytany, choć właśnie tego rodzaju pytanie nasuwa się jako pierwsze. Konstelacja mówi dużo także o tekstach krytycznych, które się na nią złożyły, a porównanie prac odnoszących się do jednego dzieła pozwala na pokazanie różnic i miejsc wspólnych, sprzyja ujawnieniu stylów krytycznych, krystalizujących się w rozważaniach o jednym przedmiocie, a także różnego rodzaju rozumień istoty krytyki, jej funkcji i zobowiązań29.

Zgodnie z tą deklaracją, Głowiński pokazywał osobliwości krytyki związanej z Wyzwoleniem i przekonywał, że w konstelacji tego tekstu odzwierciedlają się najważniejsze dla tej epoki właściwości krytyki literackiej. W ujęciu Głowińskiego jednak najistotniejszym impulsem do tych "ujawnień" było samo dzieło Wyspiańskiego, jego oryginalność, pobudzająca - zdaniem badacza - do interpretacyjnej pomysłowości, do podejmowania szerokiej i zróżnicowanej problematyki i pokazywania krytycznego kunsztu. A znakomite - poprzez połączenie analitycznej precyzji, porównawczych ujęć i szerokiego kontekstu pojęciowego - rozważania warszawskiego badacza skupiają się w dużej mierze na tym, w jaki sposób (i na ile dobrze, wyczerpująco, odmiennie) dane dzieło zostało przez krytykę przeczytane. Zamykają się one również w granicach badań nad krytyką literacką danej epoki.

W proponowanym przez nas modelowym ujęciu konstelacji krytycznych zarówno rozpoznania Sławińskiego, jak i analizy Głowińskiego stanowią ważny punkt odniesienia. Te ostatnie, dotyczące wielostronnych relacji między dziełem literackim i odnoszącymi się do niego tekstami, między samymi tekstami konstelacyjnymi oraz między tymi tekstami a "bezgłośną opinią publiczności" są dla nas szczególnie istotne. Jednak zasadnicze rozumienie zarówno konstelacji krytycznej, jak i celów jej badania jest odmienne.

Różnice te wynikają, po pierwsze, z idącego tropem rozpoznań Waltera Benjamina przekonania, że badacz/historyk nie tyle rekonstruuje "naturalnie istniejącą" konstelację, ile raczej ją konstruuje. I dokonuje tego, zestawiając heterogeniczne elementy, pochodzące zarówno z teraźniejszości historycznego zjawiska, jak i współczesności badacza, a więc uwzględniając także samego siebie i własną perspektywę jako element konstelacji. Badacz jest więc tutaj "aktywnym graczem", który każdorazowo może dobierać i wzajemnie oświetlać różne elementy/miejsca konstelacji, wydobywając tym samym na jaw kolejne relacje pomiędzy tymi elementami. Arbitralność tego gestu jest jednak ograniczona. Choć Benjamin nie wierzy w możliwość poznania obiektywnych faktów z przeszłości i pisze wprost, że "prawda jest śmiercią intencji"30, to celem proponowanej przez niego metody jest "ocalenie" rzeczowej jednostkowości rozproszonych fragmentów zjawisk. To zaś wymaga od badacza wniknięcia w badaną przez siebie materię, po to, by ostatecznie w niej "zaniknąć". Innymi słowy, warunkiem pracy konstrukcyjnej badacza jest oddanie głosu nie tyle własnej (zwykle nieusytuowanej) indywidualności, ile materialnym odpryskom "byłego", oglądanym z zawsze konkretnego miejsca.

W wypadku konstruowanych przez nas konstelacji konsekwencją takiego myślenia jest również współobecność tekstów powstających w różnym czasie (od pierwszych wypowiedzi aż do teraźniejszości badacza). Mamy więc do czynienia z konstelacją, która jest synchroniczna i diachroniczna zarazem, a ściślej rzecz ujmując - w układzie konstelacyjnym diachroniczność (historycznie uwarunkowane teksty) staje się synchroniczna. Przy uwzględnieniu "historycznej teraźniejszości" poszczególnych tekstów najistotniejsze okazują się bowiem wytwarzane przez nie relacje (budowane w zmieniających się okolicznościach i kontekstach odbioru tego samego tekstu literackiego). Ale też - jak pisał Adorno - "poznanie przedmiotu w jego konstelacji jest poznaniem procesu, który ten przedmiot w sobie zakumulował"31.

Wyzwaniem w tworzeniu tak pomyślanej konstelacji jest nie tyle pokazanie, jak w toku recepcji zmienia się sposób rozumienia konkretnego dzieła literackiego; czy, jak i na ile to dzieło zostało rozpoznane, i nie tyle - jak chce Sławiński - współtworzenie poprzez historię krytyki historii literatury, ile sama krytyka i ujawniany w ramach różnorodnych warunków i zależności wewnątrzkonstelacyjnych status języków krytycznych (co bliższe było Głowińskiemu). Taki konstelacyjny model historii krytyki literackiej nie redukuje krytyki literackiej ani do dyskursu sekundarnego wobec literatury (jak to ma miejsce w historii recepcji danego dzieła), ani do sposobu wyrażania konkretnych filozoficznych, politycznych, społecznych, kulturowych idei (jak dzieje się to w wypadku badania krytyki literackiej w perspektywie określonych prądów czy programów literackich), ani do poziomu realizacji konkretnych (politycznych, programowych, osobistych) celów. Pozwala natomiast na uruchomienie relacji pomiędzy poszczególnymi tekstami i warunkującymi je perspektywami badawczymi, na postrzeganie ich wzajemnych, zmieniających się układów i powiązań. Daje tym samym możliwość jednoczesnego uchwycenia krytyki literackiej w jej pojedynczych odsłonach oraz w konstelacyjnych układach. W poszczególnych tekstach krytycznoliterackich - jako zapisanego świadectwa lektury kumulującej w danym historycznie czasie określone sposoby odczytania tekstu literackiego, oczekiwania odbiorcze, kryteria wartościowania, pozycjonowanie krytyki literackiej w polu literatury, wybory dokonywane przez konkretnego krytyka. W konstelacyjnych układach - jako "migoczącą", zmienną całość, w której teksty krytycznoliterackie ujawniają, we wzajemnych relacjach, swoje znaczenia, uwikłania, ograniczenia czy roszczenia, "odbijają" znaczące przebiegi myślowe i uwarunkowania w polu literatury.

Poszukiwanie odpowiedzi na pytania stawiane w obrębie takich układów (np. Jakie podstawowe kategorie czytania literatury ujawniają się w takiej konstelacji i co je warunkuje?; Kto pisze, z jakiego miejsca i jak to jest pozycjonowane w ówczesnym życiu literackim?; Jakie są skala i kontekst ocen konkretnego tekstu literackiego i na ile pokrywają się one z politycznymi czy światopoglądowymi podziałami?) przyczynia się do tego, że konstelacje krytyczne dają możliwość pokazania krytyki w całej jej materialności, złożoności, nieciągłości i zmienności, bez ograniczających ją prób hierarchizowania i przyporządkowywania do "postępowania klasyfikującego", eliminującego, zdaniem Adorna, specyfikę badanego przedmiotu32. Zbudowany na takim rozumieniu konstelacji model badania krytyki literackiej jest zatem nie tyle ściśle pojętą metodą badawczą, ile działaniem według mechanizmu "analizy konstelacyjnej". Ta zaś - jak za Adornem pisał Ryszard Nycz - jest rodzajem strategii badawczej/interpretacyjnej, która "[...] rozpoczyna się od wypróbowania dostosowanych do - i wyprowadzonych z - przedmiotu "środków" pojęciowych, z których każdy otwiera inny "widok" na przedmiot, projektuje odmienną ścieżkę jego poznania, a wszystkie razem, w ramach budowanej konstelacji, aktywują i profilują jego złożone heterogeniczne cechy czy wymiary"33. Taka analiza "oplata przedmiot otwartą, pełną luk i szczelin siecią różnorodnych (w tym sprzecznych) pojęć, które niejako "indagują" i aktywują stłumione czy zatarte jego sploty i warstwy, wyprowadzając na powierzchnię i czyniąc dostępną poznaniu jego unikatową złożoną teksturę"34.

W ujęciu Adorna koncepcja analizy konstelacyjnej dotyczy lektury pojedynczego tekstu, przede wszystkim wybitnego dzieła sztuki. W naszym ujęciu takiej procedurze "wyprowadzania pojęć od środka", wzajemnego oświetlania poszczególnych tekstów poddana zostaje cała konstelacja. Kierunki działania wyznaczane są każdorazowo nie przez określone kategorie ale - równocześnie - przez same teksty i wewnątrzkonstelacyjne relacje między tymi tekstami oraz przez badacza, który wchodząc w nowe relacje z tymi tekstami i z nawiązanymi przez nie relacjami, zostaje niejako wciągnięty do wnętrza konstelacji. I to badacz uznaje ostatecznie niektóre z nich za dominujące, najbardziej znaczące, modelujące jego myślenie o tej konstelacji. W miejsce opozycji zewnętrznego kontekstu warunków materialnych i wewnętrznego kodu tekstowych znaczeń proponujemy prześledzenie ich zależności - wzajemnych wpływów i związków między motywami obecnymi w omawianych wypowiedziach krytycznych z przeszłości a przyjętymi przez badacza czy badaczkę kryteriami oceny, metodami badania czy dominantą tematyczną.

Zależy nam na wydobyciu tej właśnie perspektywy - teraźniejszej i historycznej jednocześnie - odnoszącej się do samej konstelacji tekstów krytycznych i jej materialnych uwarunkowań, a nie tylko do tekstu literackiego, wokół którego się budowała, prądu czy epoki literackiej (te ostatnie stają się takim samym czynnym elementem relacji jak wszystkie inne elementy pola literackiego). W tym miejscu wyraźnie problematyczna staje się eksponowana przez Sławińskiego naturalność konstelacji krytycznej (dla niego zawsze jest to pierwsza recepcja tekstu), bo od momentu określenia dominanty tematycznej, wokół której zbudowana zostanie analiza interpretacyjna, będzie to już zawsze konstelacja konstruowana.

3. Konstelacje krytyczne

Badanie krytyki w ujęciu konstelacyjnym pozwala zobaczyć nie tylko istotne aspekty dyskursu krytycznego, ale także sieć relacji w których funkcjonuje krytyka i w które uwikłane jest (w znaczeniu opisowym) każde wystąpienie krytycznoliterackie. Przeniesienie punktu ciężkości na praktykę krytyczną, na jej wymiar materialny i wyeksponowanie tego, co determinuje akt krytycznej lektury (moment historyczny, aktualny stan pola literackiego, spory światopoglądowe, mechanizmy rynku, dominacja określonych strategii interpretacyjnych i teorii literackich) pozwalają lepiej zobaczyć to, w jakim stopniu związana jest ona z samym tekstem literackim, a w jakim - z zastanymi dyskursami krytycznymi i z kontekstami pozaliterackimi. Pozwalają też uchwycić rolę recepcji krytycznej w kreowaniu historii literatury, złożoność mechanizmów rządzących pojawianiem się i utrwalaniem formuł krytycznych, przekształcanych w narzędzia historycznoliterackiego opisu. Niezależna od historycznoliterackich hierarchii i historii recepcji analiza konstelacyjna umożliwia przy tym dostrzeżenie również takich głosów i propozycji krytycznych, które - z różnych względów - nie zostały podjęte czy choćby utrwalone w historycznoliterackiej pamięci.

Przyjęty przez nas układ chronologiczny, w którym pierwszą konstelację wyznacza rok publikacji Pałuby Karola Irzykowskiego, ostatnią zaś - wydanie Wojny polsko-ruskiej pod flagą biało-czerwoną Doroty Masłowskiej, uwidacznia potencjał konstelacyjnego badania dla historii krytyki. Porządkująca zasada chronologii nie oznacza przy tym podporządkowania zarówno analiz, jak i lektury wymogom linearności - wręcz przeciwnie. Traktowany jako całość, zbiór konstelacji staje się archiwum praktyk i formacji krytycznych współistniejących w czasowych splątaniach, które historia linearna wygładza i systematyzuje w syntezach następujących po sobie czasów i właściwych im dyskursów krytycznoliterackich. Konstelacyjność rozstraja nawyki przyzwyczajonych do periodyzacji i postępowości historyków i historyczek35, ukazując w historii krytyki zerwania, powtórzenia, sprzeczności czy nieoczekiwane współbrzmienia. Kieruje się również ku porzuconym, urwanym ścieżkom - wydobywa doraźne style lektury, osobiste słowniki, materialnie ukonkretnione interpretacje, które nie poddały się uniwersalizacji do rangi uznanych i wpływowych dykcji krytycznych.

Nie chodziło nam jednak o próbę (re)konstrukcji jakiejś kontr- -kanonicznej narracji o XX-wiecznej krytyce, literaturze czy przeszłości jako takiej. Co prawda wiele spośród zaprezentowanych w zbiorze konstelacji pokazuje w przybliżeniu mechanizm powstawania kanonu czy strategie krytycznoliterackich kanonizacji. Ale jeśli sam kanon - jako pojęcie i jako wyobrażona przestrzeń - ma tendencję do przyjmowania sztywnych granic, oddzielających ponadczasowe arcydzieła od co najwyżej głośnych "wydarzeń", to konstelacje przez swoją ruchomość, tymczasowość i umowność pokazują coś odwrotnego: zarówno kanon jak i historia literatury/krytyki to normatywne fikcje (roszczące sobie prawa do bycia faktem). Badane przez nas fragmenty pola literackiego pokazują niewydolność uniwersalizujących, totalizujących narracji posługujących się opozycjami, w których kanonowi przeciwstawiane są marginesy, zaś krytycznemu zachwytowi - reakcje odrzucenia.

Konsekwencją takiego nastawienia jest złożony obraz krytyki, tak w perspektywie diachronicznej, jak i oglądanej synchronicznie w wypowiedziach reprezentujących wspólny moment historyczny. Widać to choćby w różnych ujęciach zjawisk literackich tego samego momentu historycznego - w głosach poświęconych Pałubie, Ferdydurke czy Nocom i dniom wybrzmiewają sprzeczności i skomplikowane uwarunkowania dwudziestolecia międzywojennego; w rozważaniach na temat krytycznych dyskusji wokół Poematu dla dorosłych, Zasypie wszystko, zawieje... czy Miazgi ujawnia się splot polityczno-towarzyskich uwarunkowań okresu PRL-u; analizy krytycznych reakcji na Pieska przydrożnego, tom poetycki Anny Świrszczyńskiej czy Absolutną amnezję odsłaniają różne wyzwania, przed którymi stawała krytyka w latach 90. W ujęciu konstelacyjnym recepcja poszczególnych tekstów literackich służy więc nie tyle uspójnieniu znaczenia samego tekstu, zjawisk literackich, w które dany tekst się wpisuje czy też epoki literackiej, ile raczej ich skomplikowaniu, przez pokazanie splotu różnych uwarunkowań, rządzących wypowiedziami krytycznymi. Teksty krytyczne stają się tutaj jednocześnie barometrami napięć, możliwości i ograniczeń danego momentu historycznego oraz fundatorami języka opowieści o literaturze tego czasu.

Dzięki analizie konstelacyjnej udaje się też wydobyć i umieścić w komunikacyjnej sieci te głosy istotne dla samej krytyki, które tradycyjna historia recepcji pomija, deprecjonuje lub izoluje. Stąd w analizie konstelacji Pałuby możliwe jest umieszczenie wypowiedzi Stanisławy Przybyszewskiej, wyrażonej w prywatnym liście opublikowanym dopiero w latach 70., której opinia nie mogła kształtować sporu o powieść Irzykowskiego, toczącego się w oficjalnym obiegu literackim. Stąd w konstelacji Jeżycjady i książki Kapuściński non-fiction równe miejsce przyznaje się krytyce profesjonalnej i nieprofesjonalnej. Stąd również w konstelacji Wojny polsko-ruskiej uwzględnione mogą zostać głosy zagranicznych recenzentów i krytyków filmowych, których lekturowe strategie okazały się tak odmienne od tych dominujących w kraju i w obiegu literackim.

Dzięki możliwościom, jakie daje konstelacyjny model badania krytyki, łatwiej zauważyć też te krytyczne głosy, które najmocniej wpływają na recepcję tekstu (co pokazuje chociażby konstelacja Ferdydurke, której autor skupia się na pierwszym momencie recepcyjnym tego utworu). A także - związany z wpływowością (ale też z innymi mechanizmami pola literackiego) zwyczaj "podcytowywania", wyeksponowany na przykład w konstelacji powieści Magdaleny Tulli. To między innymi te praktyki dyskursywne składają się na obraz krytyki literackiej jako serii nieciągłości, różnic i zarazem powtórzeń.

W tym trybie nieciągłości i powtórzeń wybrzmiewają w konstelacyjnych analizach (na konkretnych przykładach i bez orzekania o trafności czy ważności) toczące się w XX i XXI wieku krytycznoliterackie spory: o arcydzieło (w konstelacji Pałuby, Nocy i dni, Zasypie wszystko, zawieje...), o nowoczesność (w konstelacji wierszy Wata, Pałuby, Ferdydurke) i ponowoczesność (w konstelacji Miazgi Bohini, Wojny polsko-ruskiej). Powracają też dyskusje na temat płci literatury (konstelacja Jeżycjady, Absolutnej amnezji i tomu Jestem baba), nad różnymi ujęciami autentyczności oraz kategorii prawdy i doświadczenia (konstelacje Kapuściński non-fiction, tomów poetyckich Świrszczyńskiej i Wata), relacji między literaturą a polityką (konstelacje Zasypie wszystko, zawieje...; Poematu dla dorosłych, Miazgi, wierszy Ryszarda Krynickiego, Absolutnej amnezji).

Konstelacje krytyczne umożliwiają więc ujęcie historii krytyki współczesnej jako "montażu heterogenicznych czasów" i "wielorako zdeterminowanych obiektów"36. Skuteczność tego ujęcia polega na denaturalizacji jego własnej czystości - ostatecznie konstelacyjna historia krytyki to zbiór jednostkowych ustawień, których dokonują autorzy i autorki poszczególnych tekstów, docierając do źródeł krytycznoliterackich operacji, demaskując ich uwikłania i zależności. Tworzą jednak przy tym własne struktury i własne ich połączenia, bo wielorakości determinant badanych obiektów, odpowiada każdorazowo, jak zaznaczał Georges Didi-Huberman, "wielorako interpretujące spojrzenie"37.

To również konsekwencja - wspomnianego wcześniej - wciągnięcia badacza niejako do wnętrza konstelacji. Postrzeganie analizy konstelacyjnej jako potencjalnego źródła "wiedzy usytuowanej" (Donna Haraway) wiąże się nie tyle (czy nie tylko) z otwartym problematyzowaniem pozycji samego patrzącego względem obiektu (wpływu np. wieku, płci, ideologicznego zaplecza na sposób oglądu przeszłości), ponieważ to implikowałoby możliwość klarownego rozdzielenia literackiego wnętrza od społeczno-osobistego zewnętrza. Podkreślając aktywną rolę podmiotu w tworzeniu konstelacji, chcemy raczej zwrócić uwagę zarówno na istnienie perspektywicznej ramy, jaką każdorazowo badacz/badaczka świadomie wybierają, patrząc na analizowany materiał, jak i na ostateczną niemożność wyjścia na metapoziom obiektywności, ustawienia swojego spojrzenia na zewnątrz. Wychwycenie tego napięcia między nieświadomością i samoświadomością badawczą wymaga jednak nie mniej aktywnej postawy od czytelnika tej książki - krytycznego obserwatora wielopoziomowej konstrukcji, jaką są konstelacje.

Być może w tym właśnie aspekcie projekt konstelacji krytycznych ujawnia swój utopijny potencjał. Ale można go dostrzec również na innym poziomie. Pisana w ten sposób historia krytyki XX i XXI wieku to nie pojęciowa synteza ewoluujących języków, lecz rodzaj synkretycznej kolekcji38 otwartej na rekonfiguracje, których dokonać mogą czytelnicy i czytelniczki, ponownie aktualizujący przedstawione tu powiązania. Konstelacje krytyczne naznaczone są więc, podobnie jak Benjaminowska metoda, rysem pewnej utopijności39. O ile jednak autor Pasaży wierzył w jednostkowe zbawienie materialnych resztek przeszłości, o tyle nasza utopia jest raczej nadzieją na nieskończoną praktykę krytyczną, którą podejmą czytelnicy i czytelniczki. Skoro bowiem - by na koniec powrócić jeszcze do Sigfrida Giediona - "fakty są tylko rozproszoną projekcją, jak gwiazdy na firmamencie", a ich łączenie i rekonfiguracja należą do czytelnika, "to w jego umyśle pokazane fragmenty powinny ożyć w nowych powiązaniach"40.

1 Takie szerokie ujęcie "konstelacji" jako strategii badawczej dla filozofii, studiów kulturowych oraz literaturoznawstwa proponuje David Carniglia, autor hasła Constellation, w: The Encyclopedia of Literary and Cultural Theory - zob. The Encyclopedia of Literary and Cultural Theory, vol. 1: Literary Theory from 1900 to 1966, ed. G. Castle, Malden, MA 2011, s. 128-130.

2 W. Benjamin, Źródło dramatu żałobnego w Niemczech, przeł. A. Kopacki, posłowie A. Lipszyc, Warszawa 2013, s. 17.

3 D. Carniglia, Constellation..., dz. cyt., s. 129.

4 Dla wyeksponowania źródłowej roli materii, Benjamin posługuje się metaforą macierzyńską, porównując ideę do matki, która nabiera życia dopiero w otoczeniu dzieci, czyli fenomenów - W. Benjamin, Źródło dramatu żałobnego w Niemczech..., dz. cyt., s. 17.

5 S. Buck-Morss, The Origin of Negative Dialectics: Theodor W. Adorno, Walter Benjamin, and the Frankfurt Institute, New York-London 1977, s. 93.

6 M. Pospiszyl, Odkręcić stan wyjątkowy. Walter Benjamin i krytyka przemocy prawa, "Widok. Teorie i Praktyki Kultury Wizualnej" 2015, nr 9, za: https://www.pismowidok.org/pl/archiwum/2015/9-pomniki-transformacji/odkrecic-stan-wyjatkowy.-walter-benjamin-i-krytyka-przemocy-prawa (dostęp: 14.11.2020).

7 Ta historyczna metoda daje, zdaniem Benjamina, możliwość "odkupienia" detali - fragmentów materialnych i "wybawienia" od totalizującej mocy pojęć. Zob. N. Friesen, Wandering Star: The Image of the Constellation in Benjamin, Giedion and McLuhan, s. 2, za: https://www.academia.edu/4032277/Wandering_Star_The_Image_of_the_Constellation_in_Benjamin_Giedion_and_McLuhan (dostęp: 14.11.2020).

8 W. Benjamin, Pasaże, red. R. Tiedemann, przeł. I. Kania, posłowie Z. Bauman, Kraków 2005, s. 508.

9 Czyli wydanej w 1928 roku Bauen in Frankreich: Bauen in Eisen, Bauen in Eisenbeton - zob. A. Rejniak-Majewska, Wizualne archeologie nowoczesności: Walter Benjamin i Sigfried Giedion, "Filo-Sofija" 2017, nr 3, s. 149-150.

10 S. Giedion, Mechanization Takes Command: A Contribution to Anonymus History, Oxford 1970, s. 2.

11 S. Buck-Morss, The Origin of Negative Dialectics..., dz. cyt., s. 92.

12 W. Benjamin, Źródło dramatu żałobnego w Niemczech..., dz. cyt., s. 33.

13 Tamże.

14 D. Carniglia, Constellation..., dz. cyt., s. 129.

15 Taką rangę nadały konstelacji redaktorki tomu poświęconego działalności badawczej Benjamina jako modelowi krytycznej, otwartej humanistyki. We wstępie przywołały one także rodzaj dzisiejszej naukowej mody na ujmowanie zjawisk, przedmiotów, zdarzeń w perspektywie konstelacyjnej, co uwidacznia rosnącą popularność i atrakcyjność tego pojęcia w anglojęzycznej humanistyce - zob. N. Sahraoui, C. Sauter, Introduction, w: Thinking in Constellations Walter Benjamin in the Humanities, ed. N. Sahraoui, C. Sauter, Cambridge 2018, s. ix.

16 Wątpliwości Adorna wzbudziły szczególnie dwa aspekty Benjaminowskiego rozumienia konstelacji - przekonanie o odrębności idei i pojęć, prowadzące do maskowania przez pojęcia własnej pojęciowości, oraz proklamowana "bezczasowość" konstelacji. Na ten drugi aspekt Adorno wskazywał, tłumacząc, że jeśli istotą konstelacji są relacje między gwiazdami, to ich "bezczasowość" jest nieuchronnie uwikłana w historyczną zmienność - zob. S. Jarvis, Constellations: Thinking the Non-identical, w: tegoż, Adorno: A Critical Introduction, New York 1998, s. 176.

17 T.W. Adorno, Dialektyka negatywna, przeł. i wstępem opatrzyła K. Krzemieniowa przy współpracy S. Krzemienia-Ojaka, Warszawa 1992, s. 225-226.

18 R.R. Trilling, Ruins in the Realm of Thoughts: Reading as Constellation in Anglo- -Saxon Poetry, "The Journal of English and Germanic Philology" 2009, vol. 108 (2), s. 143, za: http://www.jstor.org/stable/20722719 (dostęp: 14.11.2020).

19 Tamże, s. 148.

20 Mówiąc o "wędrujących pojęciach", Mieke Bal wskazuje na ich elastyczność, bowiem "wędrują one pomiędzy dyscyplinami i między poszczególnymi uczonymi, między okresami historycznymi i między rozproszonymi geograficznie społecznościami uczonych. Ich znaczenie, zasięg i wartość operacyjna są różne w różnych dyscyplinach". Zob. M. Bal, Wędrujące pojęcia w naukach humanistycznych, przeł. M. Bucholc, Warszawa 2012, s. 40.

21 R.R. Trilling, Ruins in the Realm of Thoughts..., dz. cyt., s. 147.

22 Czyli niedostępnej czytającym, historycznej świadomości samych tekstów, przechowujących w sobie ślady wcześniejszych form literackich i okoliczności, z których wyrosły. Nieczytelność tychże śladów czyni z dzieł obiekty milczące o swoim pochodzeniu, które wybrzmiewa dopiero w lekturze konstelacyjnej - tamże.

23 J. Sławiński, Krytyka literacka jako przedmiot badań historycznoliterackich, w: Badania nad krytyką literacką, Wrocław 1974, s. 16.

24 M. Głowiński, Konstelacja "Wyzwolenia", "Pamiętnik Literacki" 1990, nr 2.

25 J. Sławiński, Krytyka literacka jako przedmiot badań historycznoliterackich, w: Prace wybrane, t. IV, Kraków 2000, s. 149-150.

26 Tamże, s. 147.

27 Tamże, s. 150.

28 Tamże.

29 M. Głowiński, Konstelacja "Wyzwolenia"..., dz. cyt., s. 35. J. Sławiński, Krytyka literacka..., dz. cyt., s. 147.

30 W. Benjamin, Źródło dramatu żałobnego w Niemczech..., dz. cyt., s. 18.

31 T.W. Adorno, Dialektyka negatywna, przeł. i wstęp K. Krzemieniowa, Warszawa 1986, s. 223-227, cyt. za: R. Nycz, Lekcja Adorna: tekst jako sposób poznania, albo o kulturze jako palimpseście, "Teksty Drugie" 2012, nr 3, s. 44.

32 "Konstelacja rzuca światło na specyfikę przedmiotu, która dla postępowania klasyfikującego jest obojętna lub uciążliwa" - T.W. Adorno, Dialektyka negatywna..., dz. cyt., s. 44.

33 R. Nycz, Lekcja Adorna..., dz. cyt., s. 72-73.

34 Tamże, s. 44. Nycz wskazuje, że nie sposób przekształcić konstelacyjnej analizy w metodę, konstelacja jest bowiem zbyt zmienna, elastyczna i idiosynkratyczna.

35 Do rozstrajania nawyków myślowych nawoływał sam Benjamin, a w odniesieniu do badań historycznych o konstelacyjnym rozstrajaniu rutynowego podejścia pisała Arlette Farge - zob. taż, Walter Benjamin i rozstrajanie nawyków historyka, "Praktyka Teoretyczna" 2017, nr 1, s. 17-23, za: https://pressto.amu.edu.pl/index.php/prt/article/view/8441/8310 (dostęp: 14.11.2020).

36 Obie formuły pochodzą od Georges'a Didi-Hubermana, który sięgnął do Benjaminowskich kategorii konstelacji i obrazu dialektycznego, wykorzystując je do rewizji dyskursu historii sztuki - zob. J. Vojvodík, Siła dotyku - nowoczesność anachronizmu. O filozofii sztuki Georges'a Didi-Hubermana, przeł. H. Marciniak, "Teksty Drugie" 2009, nr 5, s. 21.

37 W ten sposób Didi-Huberman wyjaśnia swoją metodę historycznej i teoretycznej refleksji o sztuce, której osią jest dowartościowanie anachronizmu - tenże, Przed obrazem. Pytanie o cele historii sztuki, przeł. B. Brzezicka, Gdańsk 2011, s. 29. Z tej metody wykorzystuję szczególnie przekonanie, że to, co anachroniczne, odsunięte i zapomniane może okazać się niezwykle współczesne i aktualne; z kolei to, co nowoczesne (w rozumieniu zbieżności ze współczesnością) jest uwikłane w anachronizm.

38 Opozycją pojęciowej syntezy i synkretycznej kolekcji posłużyła się w odniesieniu do konstelacyjnej rewizji historii Agata Bielik-Robson - zob. Odzyskać uniwersalizm! (Rozmowa Agaty Bielik-Robson z Susan Buck-Morss), "Krytyka Polityczna", za: https://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/czytaj-dalej/20140422/buck-morss-odzyskac-uniwersalizm (dostęp: 26.04.2019).

39 Walter Benjamin nie ukrywał, że projekt konstelacyjny miał dla niego również wymiar utopijny, nie tylko dlatego, że wierzył on w jego siłę, "ocalającą" jednostkowość tego, co materialne. Jak pisał Adam Lipszyc, filozof chciał również uczynić historyka-badacza konstruktorem "obrazów niespełnionych marzeń o szczęściu", który napełnia przeszłość treścią teraźniejszości - A. Lipszyc, Alegorie habilitacji, czyli obraz świata w skrócie, w: W. Benjamin, Źródło dramatu żałobnego w Niemczech..., dz. cyt., s. 342.

40 Cyt. za: A. Rejniak-Majewska, Wizualne archeologie nowoczesności..., dz. cyt., s. 155.