Konrad Wallenrod. Lektura z opracowaniem - Adam Mickiewicz
4.99 zł

Reflow text when sidebars are open.
Obiór17
Z Maryjenburskiej18 wieży zadzwoniono,
Działa zagrzmiały, w bębny uderzono:
Dzień uroczysty w Krzyżowym Zakonie.
Zewsząd komtury19 do stolicy śpieszą.
Kędy zebrani w kapituły gronie,
Wezwawszy Ducha Świętego uradzą,
Na czyich piersiach wielki krzyż zawieszą
I w czyje ręce wielki miecz20 oddadzą.
Na radach spłynął dzień jeden i drugi,
Bo wielu mężów staje do zawodu;
A wszyscy równie wysokiego rodu,
I wszystkich równe w Zakonie zasługi;
Dotąd powszechna między bracią zgoda
Nad wszystkich wyżej stawi Wallenroda.
On cudzoziemiec, w Prusach nieznajomy,
Sławą napełnił zagraniczne domy21:
Czy Maurów22 ścigał na kastylskich górach23,
Czy Ottomana24 przez morskie odmęty,
W bitwach na czele, pierwszy był na murach,
Pierwszy zahaczał pohańców25 okręty;
I na turniejach, skoro wstąpił w szranki,
Jeżeli raczył przyłbicę odsłonić,
Nikt się nie ważył na ostre z nim gonić26,
Pierwsze mu zgodnie ustępując wianki.
Nie tylko między krzyżowymi roty27
Wsławił orężem młodociane lata,
Zdobią go wielkie chrześcijańskie cnoty:
Ubóstwo, skromność i pogarda świata.
Konrad nie słynął w przydwornym nacisku28
Gładkością mowy, składnością ukłonów;
Ani swej broni dla podłego zysku
Nie przedał w służbę niezgodnych baronów.
Klasztornym murom wiek poświęcił młody;
Wzgardził oklaski i górne urzędy29;
Nawet zacniejsze i słodsze nagrody,
Minstrelów hymny i piękności względy
Nie przemawiały do zimnego ducha.
Wallenrod pochwał obojętnie słucha,
Na kraśne lica pogląda30 z daleka,
Od czarującej rozmowy ucieka.
Czy był nieczułym, dumnym z przyrodzenia,
Czy stał się z wiekiem - bo choć jeszcze młody,
Już włos miał siwy i zwiędłe jagody31,
Napiętnowane starością cierpienia -
Trudno odgadnąć. Zdarzały się chwile,
W których zabawy młodzieży podzielał,
Nawet niewieścich gwarów słuchał mile32,
Na żarty dworzan żartami odstrzelał
I sypał damom grzecznych słówek krocie,
Z zimnym uśmiechem, jak dzieciom łakocie:
Były to rzadkie chwile zapomnienia...
I wkrótce lada słówko obojętne,
Które dla drugich nie miało znaczenia,
W nim obudzało33 wzruszenia namiętne;
Słowa: ojczyzna, powinność, kochanka,
O krucyjatach34 i o Litwie wzmianka,
Nagle wesołość Wallenroda truły;
Słysząc je, znowu odwracał oblicze,
Znowu na wszystko stawał się nieczuły
I pogrążał się w dumy35 tajemnicze.
Może, wspomniawszy świętość powołania,
Sam sobie ziemskich słodyczy zabrania.
Jedne znał tylko przyjaźni słodycze,
Jednego tylko wybrał przyjaciela,
Świętego cnotą i pobożnym stanem:
Był to mnich siwy, zwano go Halbanem.
On Wallenroda samotność podziela;
On był i duszy jego spowiednikiem,
On był i serca jego powiernikiem.
Szczęśliwa przyjaźń! Świętym jest na ziemi,
Kto umiał przyjaźń zabrać ze świętemi.
Tak naczelnicy zakonnej obrady
Rozpamiętują Konrada przymioty.
Ale miał wadę - bo któż jest bez wady?
Konrad światowej nie lubił pustoty,
Konrad pijanej nie dzielił biesiady.
Wszakże, zamknięty w samotnym pokoju,
Gdy go dręczyły nudy lub zgryzoty,
Szukał pociechy w gorącym napoju;
I wtenczas zdał się wdziewać postać nową,
Wtenczas twarz jego, bladą i surową,
Jakiś rumieniec chorowity krasił:
I wielkie, niegdyś błękitne źrenice,
Które czas nieco skaził i przygasił,
Ciskały dawnych ogniów błyskawice.
Z piersi żałosne westchnienie ucieka
I łzą perłową nabrzmiewa powieka,
Dłoń lutni szuka, usta pieśni leją,
Pieśni nucone cudzoziemską mową,
Lecz je słuchaczów serca rozumieją:
Dosyć usłyszeć muzykę grobową,
Dosyć uważać na śpiewaka postać.
W licach pamięci widać natężenie,
Brwi podniesione, pochyłe wejrzenie
Chcące z głębiny ziemnej coś wydostać:
Jakiż być może pieśni jego wątek?
Zapewne myślą w obłędnych pogoniach,
Ściga swą młodość na przeszłości toniach...
Gdzież dusza jego? - W krainie pamiątek36.
Lecz nigdy ręka, w muzycznym zapędzie,
Z lutni weselszych tonów nie dobędzie;
I lica jego niewinnych uśmiechów
Zdają się lękać, jak śmiertelnych grzechów.
Wszystkie uderza struny po kolei,
Prócz jednej struny - prócz struny wesela.
Wszystkie uczucia słuchacz z nim podziela,
Oprócz jednego uczucia - nadziei.
Nieraz go bracia zeszli37 niespodzianie
I nadzwyczajnej dziwili się zmianie:
Konrad, zbudzony, zżymał się38 i gniewał,
Porzucał lutnię i pieśni nie śpiewał;
Wymawiał głośno bezbożne wyrazy,
Coś Halbanowi szeptał po kryjomu,
Krzyczał na wojska, wydawał rozkazy,
Straszliwie groził, nie wiadomo komu.
Trwożą się bracia... Stary Halban siada
I wzrok zatapia w oblicze Konrada,
Wzrok przenikliwy, chłodny i surowy,
Pełen jakowejś tajemnej wymowy.
Czy coś wspomina, czyli coś doradza,
Czy trwogę w sercu Wallenroda budzi:
Zaraz mu chmurne czoło wypogadza,
Oczy przygasza i oblicze studzi.
Tak na igrzysku, kiedy lwów dozorca,
Sprosiwszy pany, damy, i rycerze,
Rozłamie kratę żelaznego dworca39,
Da hasło trąbą: wtem królewskie zwierzę
Grzmi z głębi piersi, strach na widzów pada;
Jeden dozorca kroku nie poruszy,
Spokojnie ręce na piersiach zakłada,
I lwa potężnie uderzy - oczyma;
Tym nieśmiertelnej talizmanem duszy
Moc bezrozumną na uwięzi trzyma40.
17 obiór (dawn.) - wybór.
18 Marienburg - po polsku Malborg [dziś Malbork - red.], miasto obronne, niegdyś stołeczne Krzyżaków, za Kaźmierza Jagiellona przyłączone do Rzeczypospolitej Polskiej, później oddane w zastaw margrabiom brandeburskim, przeszło na koniec w posiadłość królów pruskich. W sklepach [sklepy - podziemia, piwnice - red.] zamku były groby Wielkich Mistrzów; niektóre dotąd ocalały. Voigt, profesor królewiecki, wydał przed laty historią [historią (dawn.) - dziś poprawnie: historię - red.] Marienburga, dzieło ważne dla historii Prus i Litwy [przypis autora].
19 komtur - zwierzchnik zakonu rycerskiego, zarządca komturii (zamku i jego okolic).
20 wielki krzyż (...) wielki miecz - insygnia Wielkich Mistrzów [przypis autora].
21 domy - tak nazywały się klasztory, albo raczej zamki po różnych krajach Europy rozrzucone [przypis autora].
22 Maurowie - współcześnie określenie mieszkańców Mauretanii; w średniowieczu nazywano tak mieszkańców Półwyspu Iberyjskiego, w większości pochodzenia berberyjskiego, którzy podbili tereny dzisiejszej Portugalii i Hiszpanii.
23 kastylskie góry - Kastylia to kraina w środkowej Hiszpanii.
24 Ottoman - tu w znaczeniu: armie Imperium Otomańskiego (inne nazwy: Imperium Osmańskie, Imperium Tureckie).
25 pohaniec (ukr., dawn.) - wyznawca islamu.
26 gonić na ostre - dawne wyrażenie polskie; combattre a outrance [przypis autora; walczyć do granic możliwości (red.)].
27 rota - tu w znaczeniu: oddział wojska.
28 w przydwornym nacisku - w otoczeniu dworskim, na dworze arystokratycznym.
29 wzgardził oklaski i górne urzędy - dziś poprawnie: wzgardził oklaskami i górnymi urzędami.
30 poglądać (dawn.) - spoglądać.
31 jagody (dawn.) - tu w znaczeniu: policzki; zwiędłe jagody - zapadnięte policzki.
32 niewieścich gwarów słuchał mile - z przyjemnością słuchał rozmów kobiet.
33 obudzało - dziś poprawnie: budziło.
34 krucjata - w średniowieczu zbrojna wyprawa rycerska przeciwko wyznawcom islamu lub poganom.
35 duma - tu w znaczeniu: zaduma, zamyślenie.
36 pamiątka - tu w znaczeniu: wspomnienie.
37 zejść kogoś (dawn.) - odwiedzić niespodziewanie, najść kogoś.
38 zżymać się - denerwować się, oburzać, reagować gniewem.
39 dworzec - tu w znaczeniu: klatka; dawniej wyraz ten określał dwór, gmach, pańską siedzibę.
40 oczyma (...) moc bezrozumną na uwięzi trzyma - wzrok człowieka, powiada Cooper, jeśli jaśnieje wyrazem odwagi i rozumu, sprawia mocne wrażenie nawet na dzikich zwierzętach. Przytaczamy z tej okoliczności prawdziwe zdarzenie amerykańskiego strzelca, który skradając się do kaczek, usłyszał szelest, podniósł się i ujrzał z przestrachem ogromnego tuż leżącego lwa. Zwierz zdawał się być równie zdziwiony nagłym widokiem człowieka atletycznej postawy. Strzelec nie śmiał dać ognia, mając strzelbę śrutem nabitą. Stał więc nieruchomy, oczyma tylko grożąc nieprzyjacielowi. Lew ze swojej strony, siedząc spokojnie, nie spuszczał oczu ze strzelca: po kilku sekundach odwrócił głowę i oddalił się powoli, ale zaledwo uszedł kilkanaście kroków, zatrzymał się i znowu powrócił. Znalazł na miejscu nieruchomego strzelca, spotkał się znowu z nim oko w oko i na koniec, jak gdyby uznawał wyższość człowieka, spuścił oczy i odszedł. Biblioth?que Universelle, 1827 f?vrier. Voyage du capitaine Head [przypis autora].
Konrad Wallenrod powstał w latach 1825-1827, podczas przymusowego pobytu Mickiewicza w Rosji. W tym czasie poeta blisko zaprzyjaźnił się ze środowiskiem rosyjskich romantyków--rewolucjonistów, co miało duży wpływ na jego poglądy dotyczące walki narodowowyzwoleńczej. Obserwował z bliska upadek spisku dekabrystów, brutalnie stłumiony przez władze carskie, co skłoniło go do rozważań dotyczących sposobów walki z potężnym i despotycznym państwem. Istotne było także doświadczenie zesłańca w obcym kraju, który nieustannie musi ukrywać swoje myśli i poglądy, zważać na to, co mówi. Motto, zaczerpnięte z Księcia Niccolo Machiavellego, wskazuje na dwa sposoby walki - lwa i lisa, odmienne w sposobach i taktyce. Lew symbolizuje otwartą, honorową walkę, lis z kolei podstęp, spisek, działanie w ukryciu. I to właśnie lisia taktyka jest tematem utworu, który sam Mickiewicz nazywał "broszurą polityczną".
Wydanie utworu w Petersburgu, w którym ówcześnie przebywał autor, nie było sprawą łatwą ze względu na carską cenzurę, bacznie przyglądającą się utworom o tematyce narodowowyzwoleńczej. W Przedmowie do drugiego wydania autor sam stosuje lisią taktykę - wskazuje na historyczny temat utworu, odległy od bieżących spraw:
(...) poeta, opiewający ówczesne wypadki, samym tylko przedmiotem historycznym, zgłębieniem rzeczy i kunsztownym wydaniem zajmować się musi, nie przywołując na pomoc interesu, namiętności lub mody czytelników.
W Przedmowie Mickiewicz zamieścił także pochwałę cara Mikołaja, przedstawiając go jako ojca podległych mu ludów i troskliwego opiekuna. Z jednej strony taki zabieg miał uśpić czujność carskiej cenzury, z drugiej - w kontekście całości utworu i prezentowanej w nim taktyki walki z silniejszym przeciwnikiem - przypomina działania Wallenroda, ukrywającego swoją prawdziwą tożsamość i cel w zakonie krzyżackim oraz spiskującego pod maską współpracy. Niejednokrotnie czyniono Mickiewiczowi zarzut z treści Przedmowy do Konrada Wallenroda, widząc w nim procarski i rusofilski rys w poglądach poety lub wytykając mu postępowanie niemoralne.
Mickiewicz sięga w swoim utworze do średniowiecza z dwóch powodów - epoka ta cieszyła się szczególnym zainteresowaniem w romantyzmie, wiele powieści z tego okresu jest osadzonych w tych czasach, z baśniowo-legendową stylistyką. W tym samym okresie umieszczona została akcja wcześniejszej powieści poetyckiej Mickiewicza, Grażyny (1823). Drugim powodem jest porozumienie z czytelnikiem z wyłączeniem osoby cenzora - autor stosuje tu tzw. historyzm maski, czyli lokalizuje akcję powieści w dalekiej przeszłości, ale nie po to, aby snuć opowieść o dawnych czasach, a po to, aby "przebrać" problematykę mu współczesną w historyczny kostium, odwracając tym samym uwagę cenzora.
Akcja Konrada Wallenroda toczy się na pograniczu Litwy i państwa zakonu krzyżackiego w XIV wieku. Tytułowy bohater jest postacią historyczną, Konrad von Wallenrode był wielkim mistrzem zakonu krzyżackiego w latach 1391-1393, ale żadne źródła nie wskazują na to, by miał być tajnym agentem Litwy. Po 1392 roku większość prowadzonych przez niego wypraw wojennych na Litwę kończyła się fiaskiem, ale litewska tożsamość wielkiego mistrza jest autorską interpretacją, poetyckim domysłem Adama Mickiewicza, nie znajdującym oparcia w faktach na temat życia historycznego Konrada von Wallenrode. Autor obudował swoje dzieło wieloma przypisami historycznymi, mającymi uprawdopodobnić fabułę utworu, jednakże osadzenie fabuły w realiach średniowiecznych miało na celu przede wszystkim wypowiedź dotyczącą aktualnych wydarzeń politycznych. Romantyzm w swojej koncepcji twórcy i dzieła uznawał prymat wyobraźni, swobody artystycznej nad dosłownością i faktograficznością, dlatego też Mickiewicz mógł pozwolić sobie na dopisanie postaci historycznej tajnej biografii.
Litwie zagraża znacznie potężniejszy militarnie wróg, zakon krzyżacki. Litwini nie są w stanie uporać się z potęgą zakonu w otwartej walce, dlatego też Walter Alf przyjmuje inną taktykę, zaszczepioną mu przez starego wajdelotę - "Wolnym rycerzom, powiadał, wolno wybierać oręże / I na polu otwartym bić się równymi siłami; / Tyś niewolnik: jedyna broń niewolników jest zdrada." - dlatego wraca w szeregi zakonu jako Konrad Wallenrod i zamierza osłabić zakon od środka, prowadząc go do klęski. Musi jednakże wyrzec się swoich ideałów, postępować niezgodnie z honorem rycerskim, co jest źródłem rozdarcia bohatera. Powieść opisuje doświadczenie działania w ukryciu, potęgę zemsty, ale także pokazuje, w jaki sposób taka taktyka walki wpływa na bohatera, niszcząc jego życie i zmuszając go do działania wbrew sobie i porzucenia osobistego szczęścia oraz miłości Aldony dla wyższych celów, którym służy. To doświadczenie, znane bardziej spiskowcom XIX wieku, działającym w ukryciu i mierzącym się z moralnymi dylematami walki konspiracyjnej niż średniowiecznym rycerzom, od tytułu powieści przyjęło nazwę wallenrodyzmu - posługiwania się zdradą i podstępem dla osiągnięcia wyższego celu. Motto powieści, zaczerpnięte z Księcia Niccolo Machiavellego, wskazuje także na działanie w myśl zasady "cel uświęca środki", skoncentrowane na osiągnięciu wyższego celu bez skrupułów - tym charakteryzuje się makiawelizm. Taka postawa była rozmaicie oceniania już w czasach Mickiewicza. Z jednej strony utwór zainspirował powstańców listopadowych do działania, z drugiej zarzucano autorowi amoralizm.
Istotną inspiracją dla powstania Konrada Wallenroda była także twórczość George'a Gordona Byrona. Główny bohater powieści Mickiewicza ma wiele cech tzw. bohatera byronicznego: samotny mściciel o podwójnej biografii, otoczony tajemnicą, posępny i ulegający nałogom, występujący przeciwko przyjętym normom moralnym, wybuchający nagłym gniewem, a do tego pełen dumy i naznaczony fatalnymi odmianami losu.
Poza odniesieniem się do aktualnej problematyki walki z zaborcą istotnym motywem Konrada Wallenroda jest romantycznie rozumiana rola poezji. Stary wajdelota Halban jest strażnikiem pamięci narodowej. Nie tylko zaszczepia w młodym Walterze Alfie miłość ojczyzny, śpiewając mu stare pieśni i opowiadając o Litwie, ale także przypomina mu o jego misji w Pieśni wajdeloty, w której zostaje wyrażona wprost rola poezji tyrtejskiej, zachęcającej do walki z wrogiem, i Powieści wajdeloty, która jest zaszyfrowaną biografią samego Waltera Alfa/Konrada Wallenroda. Na koniec, kiedy Konrad Wallenrod popełnia samobójstwo, Halban nie wypija zatrutego wina - przeżyje, aby ocalić pamięć o Wallenrodzie i jego walce, ponieść ją dalej i inspirować kolejne pokolenia. Poezja w Konradzie Wallenrodzie zostaje uwznioślona, jej rolą jest nie tylko zagrzewanie do walki, ale także sterowanie zbiorową świadomością narodu, przechowanie pamięci i zapewnienie ciągłości trwania wspólnoty w obliczu zewnętrznych zagrożeń.
W utworze pojawia się także wątek miłości romantycznej. Uczucie łączące Aldonę i Waltera Alfa/Konrada Wallenroda jest przykładem doskonałego braterstwa dusz, głębokiego porozumienia i oddania. Główny bohater rezygnuje jednak z tego uczucia, aby wypełnić swoją misję. Poświęca szczęście osobiste dla realizacji wyższych celów. Konrad Wallenrod jest też zapowiedzią kolejnego bohatera Mickiewicza o tym samym imieniu - Konrada z III części Dziadów. Konrad także przechodzi przemianę, z romantycznego kochanka Gustawa w oddanego w pełni sprawie ojczyzny Konrada, mściciela i buntownika. Jednak Konrad Wallenrod nie kieruje się wyłącznie pragnieniem zemsty i dumą, nie odrzuca całkowicie miłości ukochanej kobiety i własnego szczęścia oraz kodeksu etycznego. Marzy o powrocie do tego, co utracił, po wypełnieniu swojej misji snuje plany ucieczki z Aldoną. Jednak nie jest to możliwe - czas spędzony na walce z zakonem i czas samotności Aldony w wieży sprawiają, że w zakończeniu utworu nie ma miejsca na łatwe pocieszenie i odkupienie głównego bohatera. Tragizm jego losów wynika z konfliktu jego pragnień i powinności, nie jest prostą pochwałą spiskowych metod walki. Mickiewicz ukazuje także osobiste koszty, jakie musiał ponieść główny bohater, spustoszenie, jakie poczyniło w bohaterze poczucie obowiązku, a także brak nagrody, chwały innej niż zbiorowa pamięć, zapisana w poezji.
Konrad Wallenrod - najważniejsze informacje!
powieść poetycka, napisana podczas przymusowego pobytu Mickiewicza w Rosji czas i miejsce akcji: XIV wiek, pogranicze Litwy i państwa zakonu krzyżackiego główni bohaterowie: Konrad Wallenrod (Walter Alf), Halban, Aldona zastosowanie historyzmu maski: powieść odnosi się do aktualnych problemów związanych z walką z zaborcą, dla zmylenia cenzury została osadzona w średniowieczu problematyka związana z konspiracją, spiskiem, podstępem jako metodami walki z silniejszym wrogiem; tragizm losów bohatera, który musiał wyrzec się swojego szczęścia i działać wbrew własnemu kodeksowi etycznemu, aby osiągnąć wyższy cel i służyć ojczyźnie; ocalająca siła poezji, która przechowuje pamięć, scala naród, a także inspiruje do walki o ojczyznęPowieść historyczna z dziejów litewskich i pruskich
Sto lat mijało, jak zakon krzyżowy2
We krwi pogaństwa północnego brodził;
Już Prusak3 szyję uchylił w okowy
Lub ziemię oddał, a z duszą uchodził;
Niemiec za zbiegiem rozpuścił gonitwy,
Więził, mordował, aż do granic Litwy.
Niemen rozdziela Litwinów od wrogów:
Po jednej stronie błyszczą świątyń szczyty
I szumią lasy, pomieszkania bogów4;
Po drugiej stronie, na pagórku wbity
Krzyż, godło Niemców, czoło kryje w niebie,
Groźne ku Litwie wyciąga ramiona,
Jak gdyby wszystkie ziemie Palemona5
Chciał z góry objąć i garnąć pod siebie.
Z tej strony tłumy litewskiej młodzieży,
W kołpakach rysich6, w niedźwiedziej odzieży,
Z łukiem na plecach, z dłonią pełną grotów,
Snują się, śledząc niemieckich obrotów7.
Po drugiej stronie, w szyszaku8 i zbroi,
Niemiec na koniu nieruchomy stoi;
Oczy utkwiwszy w nieprzyjaciół szaniec,
Nabija strzelbę i liczy różaniec.
I ci, i owi pilnują przeprawy.
Tak Niemen, dawniej sławny z gościnności,
Łączący bratnich narodów dzierżawy9,
Już teraz dla nich był progiem wieczności;
I nikt, bez straty życia lub swobody,
Nie mógł przestąpić zakazanej wody.
Tylko gałązka litewskiego chmielu,
Wdziękami pruskiej topoli nęcona,
Pnąc się po wierzbach i po wodnym zielu,
Śmiałe, jak dawniej, wyciąga ramiona
I rzekę kraśnym10 przeskakując wiankiem,
Na obcym brzegu łączy się z kochankiem.
Tylko słowiki kowieńskiej dąbrowy11,
Z bracią swoimi zapuszczańskiej góry,
Wiodą, jak dawniej, litewskie rozmowy,
Lub, swobodnymi wymknąwszy się pióry12,
Latają w gości na spólne13 ostrowy14.
A ludzie? - ludzi rozdzieliły boje!
Dawna Prusaków i Litwy zażyłość
Poszła w niepamięć: tylko czasem miłość
I ludzi zbliża... Znałem ludzi dwoje.
O Niemnie! Wkrótce runą do twych brodów
Śmierć i pożogę niosące szeregi;
I twoje dotąd szanowane brzegi
Topor z zielonych ogołoci wianków,
Huk dział wystraszy słowiki z ogrodów;
Co przyrodzenia15 związał łańcuch złoty,
Wszystko rozerwie nienawiść narodów;
Wszystko rozerwie... Lecz serca kochanków
Złączą się znowu w pieśniach wajdeloty16.
1 Dovete (...) leone - Macie bowiem wiedzieć, że są dwa sposoby walki... trzeba być lisem i lwem (Książę, Niccolo Machiavelli).
2 zakon krzyżowy - właśc. zakon krzyżacki, Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, tzw. Krzyżacy; zakon rycerski sprowadzony na Mazowsze w 1226 r. przez Konrada Mazowieckiego, podbił tereny Prus, a także częściowo dzisiejszej Polski, Litwy, Łotwy i Estonii, ustanawiając państwo zakonne.
3 Prusacy a. Prusowie - nazwa ludu bałtyckiego zamieszkującego tereny pomiędzy Pomorzem a Litwą (tj. Prusy), podbitego w XIII w. przez Krzyżaków.
4 lasy, pomieszkania bogów - tu w znaczeniu: lasy, które zamieszkują bogowie.
5 Palemon - wódz rzymski, legendarny założyciel Litwy.
6 kołpak rysi - rodzaj stożkowatej czapki z futra rysia.
7 śledząc niemieckich obrotów - dziś poprawnie: śledząc niemieckie obroty; obserwując zmiany szyków w niemieckim wojsku.
8 szyszak (tur.) - rodzaj hełmu.
9 dzierżawa - tu w znaczeniu: posiadłość, ziemia należąca do kogoś.
10 kraśny (dawn.) - piękny.
11 kowieńska dąbrowa - las dębowy w okolicach Kowna.
12 pióry (dawn.) - dziś poprawnie: piórami.
13 spólne (dawn.) - dziś poprawnie: wspólne.
14 ostrów - wyspa.
15 przyrodzenie - tu w znaczeniu: przyroda, natura.
16 wajdelota - kapłan, guślarz, wróżbita litewski, opisujący dzieje narodowe.