Rozdział 1
Palestyna osmańska 1897-1917
Dnia 29 sierpnia 1897 r. Teodor Herzl zwołał pierwszy Kongres Syjonistyczny w Bazylei (Szwajcaria). Ponad 200 delegatów - większość z nich przybyła z Europy Wschodniej - zebrało się, by przedyskutować postulat stworzenia nowego państwa, w którym Żydzi stanowiliby większość obywateli. Jako dziennikarz pracujący w Paryżu w latach 90. XIX w., Herzl był świadkiem narastających nastrojów antysemickich wśród francuskich nacjonalistów. To doświadczenie utwierdziło go w przekonaniu, że nawet zasymilowany Żyd nigdy nie zostanie uznany w Europie za pełnoprawnego obywatela. W 1896 r. napisał książkę Der Judenstaad (pierwsze pol. tłum.: Państwo żydowskie. Poszukiwanie nowoczesnego rozwiązania kwestii żydowskiej, 1915), w której przedstawił, w jaki sposób powstanie państwa żydowskiego zakończy panujący w Europie antysemityzm. Ten cel nie był czymś nowym. Wezwania do utworzenia ojczyzny dla Żydów pojawiły się już po pogromach w Rosji na początku lat 80. XIX w. Wyjątkowym osiągnięciem programu bazylejskiego Herzla była powołana wtedy struktura organizacyjna, konieczna do wprowadzenia tego celu w życie. Delegaci utworzyli Światową Organizację Syjonistyczną jako stałe ciało koordynujące działania związane z tą sprawą. Syjonizm zdefiniowano jako "stworzenie ojczyzny dla narodu żydowskiego w Palestynie".
Palestyna była już jednak zamieszkana. Wielu ludzi w Europie, którzy okrzyknęli syjonizm wielką i godną uwagi inicjatywą, wyobrażali sobie Palestynę jako pustą ziemię. Projekt bazylejski został ogłoszony w czasie wielkiego fermentu intelektualnego, wywołującego zaciekłe spory między liderami syjonizmu na temat jego świeckiego charakteru, zależności jego sukcesu od poparcia dyplomatycznego wielkich mocarstw i jego powiązań z żydowskim dziedzictwem przodków na ziemiach biblijnego Izraela, nazywanych Eretz Israel. Delegaci nie wykazali jednak większego zainteresowania wolą ówczesnych mieszkańców Palestyny, a ich krótkowzroczny tok rozumowania ujęty w sloganie "ziemia bez ludzi dla ludzi bez ziemi", legł u podstaw konfliktu palestyńsko-izraelskiego. Gdyby Palestyna była rzeczywiście niezamieszkana, nie doszłoby do konfliktu, który trwa do dziś. Niektórzy żydowscy przywódcy mieli tego świadomość: na przykład Ahad Ha'am odwiedził Palestynę i zauważył, że "trudno jest znaleźć niezasiane pola". Sformułował też prorocze ostrzeżenie: "gdy przyjdzie czas, że nasi ludzie będą osiedlać się w Palestynie, na mniejszą lub większą skalę, wyprą rdzennych mieszkańców, którzy tak łatwo nie oddadzą swojej ziemi".
W tym rozdziale zostanie omówiony kontekst wydarzeń końca XIX i początku XX wieku, w którym dwie wyłaniające się narodowe wspólnoty - syjonistyczna i palestyńska - po raz pierwszy starły się na tle roszczeń do tego samego kawałka ziemi, niewiele większego od ówczesnej Walii (około 16 tys. km2). Określenie roku 1897 jako cezury początkowej konfliktu palestyńsko-izraelskiego jest bardzo istotne. Unaocznia to fakt, że korzeni tego stuletniego (a nawet dłuższego) konfliktu nie należy doszukiwać się w starożytnych czy religijnych sporach, a jego geneza nie jest bliskowschodnia czy europejska. Tak jak europejscy Żydzi reagowali na nacjonalistyczne nastroje wywołane warunkami powstałymi w XIX-wiecznej Europie, tak samo tożsamość rdzennych Palestyńczyków zmieniała się poprzez rosnącą świadomość konieczności oporu przeciw zagrożeniu stwarzanemu dla ich dziedzictwa przez syjonizm. W takim kontekście trzeba postrzegać wysiłki żydowskich imigrantów z Europy, którzy szukali skutecznych sposobów osiedlenia się w Palestynie, tworząc i rozwijając strategie, które będą miały wielki wpływ na przyszły kształt projektu syjonistycznego.
"Syjonizm polityczny" kontra "syjonizm pracy"
Jeśli nawet data Kongresu w Bazylei - rok 1897 - może być uznana za moment powstania spójnego programu politycznego, syjonizm nigdy nie był monolitem. Jego herzlowska koncepcja - inicjatywy przede wszystkim politycznej, związanej z międzynarodową dyplomacją - spotkała się z opozycją wielu grup. Pierwsze wyzwanie stanowiła grupa Żydów, którzy w dekadzie poprzedzającej I wojnę światową przestali liczyć na skuteczność rozmów dyplomatycznych i wyemigrowali do Palestyny. Nazywani powszechnie "syjonistami pracy", podkreślali wartość działań osadniczych i ich wyższość nad negocjacjami międzynarodowymi. Kolejne wyzwanie pojawiło się w latach 20. XX w., kiedy Władimir Żabotyński założył ruch rewizjonistyczny, który jasno określił główny swój cel: zdobycie państwowości za pomocą siły militarnej.
Warto rozważyć szczegółowo role, jakie odegrali zwolennicy "syjonizmu politycznego" i "syjonizmu pracy". Twierdzenie Herzla, że asymilacja w Europie jest niemożliwa, a Żydzi mogą być bezpieczni tylko we własnym państwie, było motywowane bardziej przez ówczesne ideologie narodowe niż przez tradycyjne związki religijne. Jego strategia polegała na zapewnieniu projektowi politycznego poparcia wielkich mocarstw i zaangażowania finansowego europejskiej diaspory żydowskiej. W rzeczywistości dostosowywał swój plan do ówczesnych europejskich inicjatyw kolonizacyjnych. Przedsięwzięcie na tak wielką skalę, jak zamorskie osadnictwo nakreślone w programie bazylejskim, nie mogło się udać, póki nie miało zapewnionej formalnej akceptacji wielkich mocarstw. Herzl poświęcił bardzo dużo czasu na organizowanie spotkań z decydentami w całej Europie (także z rosyjskim carem i osmańskim sułtanem), jednak nie przyniosły one żadnych konkretnych rezultatów. W 1903 r., zdeterminowany, by znaleźć bezpieczne schronienie żydowskim uchodźcom zagrożonym nową falą pogromów, Herzl był nawet gotowy rozważyć brytyjską propozycję kolonizacji ziem we wschodniej Afryce. Rozbiło to ruch syjonistyczny, zrażając tych jego członków, którzy dążyli do osiedlania się tylko w Palestynie. Koncepcja wschodnioafrykańska umarła wraz z Herzlem w 1904 r. Potem udało się znaleźć potężnego poplecznika, trzeba było na to czekać do wybuchu pierwszej wojny światowej, otwierającej nowe możliwości.
Tymczasem pojawiły się bardziej konkretne czynniki, które stały się fundamentem wspólnoty syjonistycznej na terytorium Palestyny. Do 1914 r. w Palestynie mieszkało około 85 tysięcy Żydów. Niemal 35 tysięcy z nich znajdowało się na jej terytorium w poprzedzających tę datę dekadach. Ten okres imigracji składał się z dwóch fal osadnictwa, nazywanych w języku hebrajskim aliyot (pojedyncza fala to alija). Koncepcja aliji (wstąpienia) jest podstawą syjonistycznej zasady, że państwo żydowskie ma być ojczyzną wszystkich Żydów na świecie: emigracja z Izraela jest określana słowem yerida, czyli występowanie. Warunki osadnictwa w Palestynie były niepewne, w związku z czym uczestnicy pierwszej aliji (1882-1903) doświadczyli poważnych trudności. Wielu osadników, po krótkim pobycie, wyjechało. Wspólnoty przetrwały głównie dzięki stosunkowo taniej arabskiej sile roboczej i pomocy finansowej zamożnych europejskich Żydów. Natomiast przybysze z drugiej, ważniejszej aliji (1904-1914) stopniowo angażowali się w tworzenie na terytorium Palestyny odrębnego społeczeństwa, zbudowanego na pracy samych Żydów. Między tymi dwiema grupami pojawiały się konflikty.
Główne wyzwanie dla "syjonistów pracy" z drugiej aliji stanowiło stworzenie przedsiębiorstw rolniczych, które byłyby wystarczająco rentowne i zapewniły odpowiednio wysoki poziom życia - tak by przyciągnąć kolejnych osadników z Europy Wschodniej. Rozwiązanie tej kwestii zajęło sporo czasu, udało się jednak to zrobić, co było kluczowe dla założenia państwa żydowskiego cztery dekady później. W swojej pracy Land, Labour, and the Origins of the Israeli-Palestinian Conflict 1882-1914 (Ziemia, praca i geneza konfliktu izraelsko-palestyńskiego 1882-1914) Gerszon Shafir opisał, jak konkurowanie z niżej opłacanymi rdzennymi robotnikami i chęć znalezienia pracy dla żydowskich imigrantów spowodowały, że liderzy drugiej aliji próbowali oddzielić społeczności i gospodarki arabskie oraz żydowskie. Z tej strategii wyrósł ruch kibucowy, program osadnictwa oparty na współpracy żydowskich imigrantów. "Podbój przez pracę", czyli zastąpienie arabskich pracowników Żydami, był uzasadniany potrzebą wykreowania nowej, wspólnej żydowskiej tożsamości powiązanej z ziemią. Według syjonistycznego etosu narodowego, odzyskiwanie ziemi stanowiło sposób na odrzucenie doświadczeń z życia w diasporze. "Podbój przez pracę" był ściśle związany z ideą "podboju ziemi". W celu nabycia - albo według quasi-religijnej terminologii używanej w tamtym czasie - "wybawienia" ziemi w Palestynie, podczas piątego Kongresu Syjonistycznego obradującego w Bazylei w 1901 r., utworzono Żydowski Fundusz Narodowy (ŻFN). Shafir w swej pracy przytoczył słowa Menachema Usyszkina, przewodniczącego ŻFN, propagatora wykupu ziem palestyńskich:
Żeby ustanowić autonomiczne funkcjonowanie żydowskich wspólnot - albo, mówiąc dokładniej, żydowskie państwo w Eretz Israel, konieczne jest przede wszystkim, by całość ziem, a przynajmniej ich większość, była własnością Żydów. Bez posiadania ziemi Eretz Israel nigdy nie będzie żydowski. Niezależnie od tego, ilu Żydów będzie mieszkało w miastach i wioskach, znajdą się oni w bardzo podobnej sytuacji jak w diasporze.
ŻNF negocjował wykup należącej do Arabów ziemi, która miała od tamtej pory być uznana za wyłącznie żydowską. Zasięg tych nabytków był ograniczony (częściowo wskutek restrykcji wprowadzonych przez rząd osmański), a idea uprawiania ziemi nie miała odzwierciedlenia w rzeczywistości, jako że większość przybyłych osiedlała się w miastach (do 1944 r. tylko niecałe 25% populacji mieszkało na wsi). Niemniej jednak wysiłki te ukształtowały przyszłość projektu syjonistycznego. Konieczność nabywania ziemi nie wzbudzała kontrowersji wśród osadników, trudniejsza była odpowiedź na pytanie, gdzie ją znaleźć. Przy jej szukaniu kierowano się raczej wartością gospodarczą terenu niż jego religijnym znaczeniem. Syjonistyczna potrzeba kupowania ziemi zdatnej do uprawy była kluczowa dla definiowania, a raczej redefiniowania, geograficznej lokalizacji Syjonu. Przede wszystkim obszary ważne w kontekście biblijnym, znane jako Judea i Samaria, leżące w większości na palestyńskich terenach górzystych, były pomijane, a uwagę skupiono na przybrzeżnych równinach i dolinach. Może to być w pewien sposób uzasadnione brakiem religijnego zainteresowania: np. Dawid Ben Gurion, przywódca drugiej aliji, umieścił centrum syjonistycznych działań zarówno politycznych, jak i gospodarczych w Tel Awiwie (Ben Gurion odwiedził Jerozolimę dopiero trzy lata po przyjeździe do Palestyny). Niektórzy z pierwszych osadników zajęli się rolnictwem, świadomie zrywając z życiem, jakie wiedli w diasporze. Najważniejszym powodem nabywania gruntów na równinach i w dolinach były jednak pobudki prawne i ekonomiczne. By poznać konsekwencje takiego stanu rzeczy, musimy skoncentrować się na osmańskiej Palestynie i zmieniającym się kontekście politycznym oraz społecznym, w którym "syjoniści pracy" chcieli zakładać swoje samowystarczalne osady.