Przypisy
Wstęp
1 Stan badań nad emigracyjnym systemem politycznym, działalnością poszczególnych partii emigracyjnych i ich przywódców szczegółowo przedstawił Sławomir Łukasiewicz w publikacji zawierającej raporty powstałe w ramach Centralnego Programu Badawczego IPN "Polska emigracja polityczna 1939-1990": S. Łukasiewicz, Emigracyjny system polityczny [w:] Polska emigracja polityczna 1939-1990. Stan badań, red. idem, Warszawa 2016, s. 36-62.
2 R. Turkowski, Ludowcy polscy na emigracji w Wielkiej Brytanii po II wojnie światowej [w:] S.J. Pastuszka, R. Turkowski, J. Szynalski, Ludowcy w Londynie. Szkice, wspomnienia, dokumenty (1939-1999), Kielce 2000; idem, Polski ruch ludowy na emigracji (1944-1954). Dokumenty i materiały, cz. 1, Kielce 2005; idem, Polski ruch ludowy na emigracji (1954-1968). Dokumenty i materiały, cz. 2, Kielce 2006; idem, Polski ruch ludowy na emigracji (1968-1991). Dokumenty i materiały, cz. 3, Kielce 2007; idem, Franciszek Wilk (1914-1990) - Niezłomny. Między Międzynarodową Unią Chłopską a Polskim Stronnictwem Ludowym na uchodźstwie [w:] Chłopskie partie polityczne z Europy Środkowo-Wschodniej na emigracji 1945-1989, red. A. Indraszczyk, Warszawa 2009; idem, Polski ruch ludowy na obczyźnie 1945-1989 [w:] Represje wobec wsi i ruchu ludowego (1944-1989), t. 4, red. J. Gmitruk, E. Leniart, Warszawa 2010; idem, Stefan Korboński i "polski" Londyn (1948-1989), "Rocznik Historyczny Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego" 2013, nr 29; idem, Polskie Stronnictwo Ludowe na emigracji w Europie Zachodniej oraz w świecie w latach 1945-1955, t. 1, Warszawa 2022; idem, Polskie Stronnictwo Ludowe na emigracji w Europie Zachodniej i na świecie w latach 1955-1989, t. 2, Warszawa 2023; Stanisław Mikołajczyk w dokumentach aparatu bezpieczeństwa, t. 1-3, red. W. Bagieński et al., Łódź-Warszawa 2010; R. Buczek, Stanisław Mikołajczyk, t. 1-2, Toronto 1996; T.P. Rutkowski, Stanisław Kot (1885-1975). Biografia polityczna, Warszawa 2000; P. Stanek, Stefan Korboński (1901-1989). Działalność polityczna i społeczna, Warszawa 2014; R. Witalec, Franciszek Wilk 1914-1990. Biografia ludowca niezłomnego, Rzeszów-Warszawa 2015; Archiwum polityczne emigranta. Kolekcja Józefa Rzemieniewskiego (1946-1987). Wybór dokumentów, wybór i oprac. T. Kisielewski, T. Kuczur, Bydgoszcz 2002; J. Wróbel, Emigracyjny rozdział kariery politycznej Stanisława Bańczyka (do 1957 r.), "Aparat Represji w Polsce Ludowej 1944-1989" 2012, nr 1 (10); J. Gmitruk, Rola Adama Bitońskiego w Polskim Stronnictwie Ludowym na uchodźstwie (1948-1963) [w:] Chłopskie partie polityczne z Europy Środkowo-Wschodniej na emigracji 1945-1989, red. A. Indraszczyk, Warszawa 2009; T. Kisielewski, Druga emigracja profesora Stanisława Kota - działalność polityczna na tle emigracyjnego ruchu ludowego [w:] Stanisław Kot - uczony i polityk. Pokłosie sesji naukowej, red. A. Fitowa, Kraków 2001.
3 J. Rabiński, Polscy chadecy na emigracji 1945-1956 [w:] Nadzieje i rozczarowania. Środowiska katolików świeckich w Polsce (1944/1945-1956), red. M. Siedziako, T. Sikorski, Warszawa 2022; idem, Stronnictwo Pracy we władzach naczelnych Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie w latach 1939-1945, Lublin 2012; S. Łukasiewicz, Młodzi polscy chadecy na emigracji, "Zeszyty Historyczne" 2008, z. 163; R. Gajewski, Karol Popiel 1887-1977, Suwałki 2008; J. Zabłocki, Chrześcijańska demokracja w kraju i na emigracji 1947-1970, Lublin 1999; P. Ziętara, Seweryna Eustachiewicza przypadki [w:] idem, Anders, Korboński, Sieniewicz... Szkice z dziejów Drugiej Wielkiej Emigracji, Łomianki 2016; idem, Konrad Sieniewicz w dokumentach bezpieki [w:] idem, Anders, Korboński, Sieniewicz...
4 K. Tarka, Socjalistyczna alternatywa na emigracji? Polska Partia Socjalno-Demokratyczna i jej krąg, Warszawa 2016; idem, Casus Leszka Florczyka, "Zeszyty Historyczne" 2007, z. 161.
5 S. Olszewski, Z dziejów Stronnictwa Demokratycznego [w:] idem, Kryzys emigracji. Problem federacji Środkowo-Wschodniej Europy, Londyn 1955; K. Tarka, Stanisław Olszewski "Olcha" - donosiciel-samobójca, "Zeszyty Historyczne" 2007, z. 162.
6 R. Turkowski, Polskie Stronnictwo Ludowe na emigracji w Europie Zachodniej..., t. 1.
7 A. Friszke, Druga Wielka Emigracja 1945-1990, t. 1: Życie polityczne emigracji, Warszawa 1999.
8 M.S. Wolański, Europa Środkowo-Wschodnia w myśli politycznej emigracji polskiej 1945-1975, Wrocław 1996.
9 R. Buczek, Stanisław Mikołajczyk, t. 2..., s. 246-248; M.S. Wolański, Europa Środkowo-Wschodnia..., s. 154-158.
I. Sytuacja społeczno-polityczna polskiej emigracji w drugiej połowie lat czterdziestych XX w.
1 Dopuszczenie członków polskiego uchodźstwa politycznego do kontrolowanego przez Sowietów Rządu Tymczasowego Rzeczypospolitej Polskiej oraz obietnica przeprowadzenia wolnych wyborów były jedynymi ustępstwami w sprawie polskiej, na jakie zgodził się Stalin. Szerzej na ten temat: J.E. Haynes, Niespełnione nadzieje. Karta atlantycka, Jałta, stosunki polsko-amerykańskie i antykomunizm we wczesnym okresie zimnej wojny [w:] Tajny oręż czy ofiary zimnej wojny? Emigracje polityczne z Europy Środkowej i Wschodniej, red. S. Łukasiewicz, Lublin-Warszawa 2010, s. 242-245.
2 Z. Brzeziński, Przyszłość Jałty, "Kultura" [Paryż] 1985, nr 1/448-2/449, s. 122. Realizując postanowienia jałtańskie (mimo że nie przeprowadzono jeszcze wyborów), rządy Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii 5 VII 1945 r. cofnęły uznanie rządowi RP na uchodźstwie na rzecz Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej w Warszawie (D. Górecki, Polskie naczelne władze państwowe na uchodźstwie w latach 1939-1990, Warszawa 2002, s. 54; J. Draus, Nauka polska na emigracji w latach 1945-1990 [w:] Historia nauki polskiej, t. 10: 1944-1989, cz. 2: Instytucje, red. L. Zasztowt, J. Schiller-Walicka, Warszawa 2015, s. 486).
3 P. Machcewicz, Emigracja w polityce międzynarodowej, Warszawa 1999, s. 8.
4 Szerzej na temat stosunku polskiego uchodźstwa politycznego do ustaleń jałtańskich: J. Lencznarowicz, Jałta. W kręgu mitów założycielskich polskiej emigracji politycznej 1944-1956, Kraków 2009; T. Wolsza, Reakcje i komentarze Rządu Rzeczypospolitej Polskiej oraz stronnictw politycznych w "polskim Londynie" po ustaleniach konferencji Wielkiej Trójki w Jałcie [w:] Jałta. Rzeczywistość, mit i pamięć, red. S. Łukasiewicz, Warszawa 2019, s. 85-101.
5 T.P. Rutkowski, Stanisław Kot (1885-1975). Biografia polityczna, Warszawa 2000, s. 361.
6 Podobne stanowisko w sprawie uchwał jałtańskich zajęło czternastu byłych członków II Rady Narodowej z jej przewodniczącym prof. Stanisławem Grabskim. W liście otwartym zamieszczonym w londyńskim "Jutrze Polski" z 1 IV 1945 r. uznali, że "głównym i najpilniejszym dziś zadaniem stronnictw polskich i przywódców polskiej opinii narodowej jest uczynić w oparciu o wykonanie uchwał krymskich wszystko, [co] możliwe dla jak najszybszego powstania w kraju naprawdę reprezentacyjnego, demokratycznego, złożonego z przedstawicieli głównych stronnictw rządu polskiego, uznanego przez trzy wielkie mocarstwa. Jest to konieczne zarówno dla należytego [...] załatwienia sprawy północnej i zachodniej granicy Polski, jak i dla urzeczywistnienia zapowiedzi naprawdę wolnych wyborów, w których naród polski sam zdecyduje o swym przyszłym ustroju" ("Jutro Polski" 1945, nr 13 (15), s. 1).
7 Stanisław Mikołajczyk w dokumentach aparatu bezpieczeństwa, t. 1: Działalność w latach 1945-1947, wybór dok. W. Bagieński, F. Dąbrowski, F. Gryciuk, oprac. W. Bagieński et al., Warszawa 2010, s. 27; S. Mikołajczyk, Polska zgwałcona, t. 2, b.r.m.w., s. 10-12.
8 R. Witalec, Franciszek Wilk 1914-1990. Biografia ludowca niezłomnego, Rzeszów-Warszawa 2015, s. 116.
9 19 stycznia 1947 r., "Jutro Polski" 1947, nr 3 (108), s. 1.
10 A. Indraszczyk, Partie chłopskie na emigracji 1945-1989/1991. Cele, warunki, płaszczyzny i metody działania [w:] Chłopskie partie polityczne z Europy Środkowo-Wschodniej na emigracji 1945-1989, red. idem, Warszawa 2009, s. 15.
11 Szerzej na temat kryzysu prezydenckiego w 1947 r.: A. Friszke, Życie polityczne emigracji..., s. 71-74; A. Siwik, Polska Partia Socjalistyczna na emigracji w latach 1945-1956, Kraków 1998, s. 35-37; T. Wolsza, Rząd RP na obczyźnie wobec wydarzeń w kraju 1945-1950, Warszawa 1998, s. 23-30; M. Kornat, Konstytucja za wszelką cenę. Prezydent RP na uchodźstwie August Zaleski (1947-1972) [w:] Prezydenci i rządy RP na uchodźstwie 1939-1990. Wybrane problemy z historii polskiej emigracji, red. H. Taborska, M. Fleming, A. Rzegocki, Londyn-Kraków 2013, s. 67-70; D. Górecki, Polskie naczelne władze państwowe na uchodźstwie..., s. 58-70.
12 Szerzej na temat stosunku polskich ugrupowań politycznych działających w Londynie do Stanisława Mikołajczyka po jego ucieczce z Polski zob. T. Wolsza, Rząd RP na obczyźnie wobec wydarzeń w kraju..., s. 157-163.
13 R. Buczek, Stanisław Mikołajczyk, t. 2..., s. 160-161.
14 Archiwum polityczne emigranta. Kolekcja Józefa Rzemieniewskiego (1946-1987). Wybór dokumentów, wybór i oprac. T. Kisielewski, T. Kuczur, Bydgoszcz 2002, s. 18.
15 R. Turkowski, Polski ruch ludowy na obczyźnie 1945-1989 [w:] Represje wobec wsi i ruchu ludowego (1944-1989), t. 4, red. J. Gmitruk, E. Leniart, Warszawa 2010, s. 44.
16 Mikołajczyk z Kongresem Polonii, "Dziennik Związkowy. Zgoda" 1947, nr 296, s. 1; P. Stanek, Stefan Korboński (1901-1989). Działalność polityczna i społeczna, Warszawa 2014, s. 134-135; R. Buczek, Stanisław Mikołajczyk, t. 2..., s. 173-175. Zawarcie umowy z Mikołajczykiem było dla wielu działaczy polonijnych (m.in. członków Komitetu Narodowego Amerykanów Polskiego Pochodzenia wchodzącego w skład KPA) wielkim zaskoczeniem. Prezes KPA Karol Rozmarek musiał tłumaczyć się z tego kroku już 10 I 1948 r. na posiedzeniu Zarządu Wykonawczego Kongresu Polonii. Skutki umowy z PSL okazały się negatywne dla Kongresu Polonii, gdyż doszło w nim do rozłamu. Z KPA wystąpiło zrzeszające około 160 tys. członków Zjednoczenie Polskie Rzymsko-Katolickie (P. Kardela, Na politycznym aucie, "Pamięć.pl. Biuletyn IPN" 2013, nr 12 (21), s. 28).
17 A. Friszke, Adam Ciołkosz. Portret polskiego socjalisty, Warszawa 2011, s. 407.
18 Instytut Polski i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie [dalej: IPMS], Kolekcja Stanisława Olszewskiego, kol. 660/21, Deklaracja Koncentracji Demokratycznej, 30 VI 1947 r.
19 Ibidem.
20 Ibidem.
21 IPMS, Kolekcja Tomasza Arciszewskiego, kol. 97/11, Notatka Stanisława Olszewskiego, 29 VIII 1948 r.
22 A. Siwik, Polska Partia Socjalistyczna na emigracji..., s. 40.
23 Z. Zaremba, Listy 1946-1967, oprac. O. Blaton, A. Friszke, Warszawa 2000, s. 212, przyp. 7.
24 List Zygmunta Zaremby do Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, 4 VII 1947 r. [w:] Z. Zaremba, Listy..., s. 210.
25 IPMS, Kolekcja Stanisława Olszewskiego, kol. 660/221, Instrukcja polityczna nr 1 Zarządu SLW [odpis], b.d.
26 A. Siwik, Polska Partia Socjalistyczna na emigracji..., s. 42-43.
27 Ibidem.
28 IPMS, Kolekcja Stanisława Olszewskiego, kol. 660/221, Notatka z konferencji odbytej 30 I 1948 r.
29 List Zygmunta Zaremby do Adama Ciołkosza, 4 XI 1947 r. [w:] Z. Zaremba, Listy..., s. 220-221.
30 IPMS, Kolekcja Tomasza Arciszewskiego, kol. 97/19, Notatka Stanisława Olszewskiego dotycząca Koncentracji Demokratycznej, 29 V 1948 r.
31 Biblioteka Uniwersytecka Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II [dalej: BU KUL], rkps 2006, List Konrada Sieniewicza do Karola Popiela i Stefana Glasera, 2 V 1948 r., s. 82-84.
32 BU KUL, rkps 2007, Pismo Komitetu Wykonawczego Zarządu na Wychodźstwie Stronnictwa Pracy do Wydziału Wykonawczego Koncentracji Demokratycznej [odpis], kwiecień 1948 r., k. 230.
33 Archiwum Instytutu Hoovera [dalej: AIH], Dokumenty Stanisława Mikołajczyka [dalej: DSM], 85, List Franciszka Wilka do Prezydium PSL w Waszyngtonie, 14 IV 1948 r., skany 94-95.
34 Archiwum Zakładu Historii Ruchu Ludowego [dalej: AZHRL], Polskie Stronnictwo Ludowe na uchodźstwie, 1359, List Franciszka Wilka do Stefana Glasera, 1 III 1948 r.
35 S. Łukasiewicz, Partia w warunkach emigracji. Dylematy Polskiego Ruchu Wolnościowego "Niepodległość i Demokracja" 1945-1994, Lublin-Warszawa 2014, s. 350-351.
36 AIH, DSM, 85, List Franciszka Wilka do Prezydium PSL w Waszyngtonie, 14 IV 1948 r., skan 95.
37 A. Siwik, Polska Partia Socjalistyczna na emigracji..., s. 48-49. Na temat rozmów w sprawie porozumienia pomiędzy PPS i PSL szerzej zob. eadem, Próby utworzenia reprezentacji ugrupowań politycznych na emigracji w latach 1946-1949, "Dzieje Najnowsze" 1996, nr 3/4, s. 76-78.
38 AZHRL, PSL na uchodźstwie, 1359, List Franciszka Wilka do Stefana Glasera, 1 III 1948 r.
39 A. Friszke, Adam Ciołkosz..., s. 416-417.
40 AIH, DSM, 85, List Franciszka Wilka do Kazimierza Bagińskiego, 19 III 1948 r., skan 73.
41 Na temat I Zjazdu PPS na uchodźstwie szerzej zob. A. Siwik, Polska Partia Socjalistyczna na emigracji..., s. 72-84.
42 List Zygmunta Zaremby do Tomasza Arciszewskiego, 9 VI 1948 r. [w:] Z. Zaremba, Listy..., s. 249-251.
43 Ibidem, s. 251, przypis 5.
44 BU KUL, rkps 2009, Protokół nr 1 posiedzenia Prezydium SP, 2-3 VI 1948 r., s. 9-12.
45 Również Konrad Sieniewicz, sekretarz generalny Zarządu Głównego SP, nie darzył zaufaniem socjalistów. Już w maju 1948 r. podejrzewał PPS o chęć sprowadzenia SP, jak również PSL do "poziomu grupek emigracyjnych" w ramach Koncentracji Demokratycznej (BU KUL, rkps 2006, List Konrada Sieniewicza do Karola Popiela i Stefana Glasera, 2 V 1948 r., s. 82-84.).
46 Ibidem, rkps 2009, Protokół nr 2 posiedzenia Prezydium SP, 17 VII 1948 r., s. 17.
47 AIH, DSM, 107, Notatka z rozmowy z przedstawicielami PPS w Paryżu 20 VII 1948 r., skany 1142-1144.
48 Ibidem, Notatka z rozmowy z przedstawicielami PPS w Paryżu, 26 VII 1948 r., skany 1153-1155.
49 BU KUL, rkps 2006, List Konrada Sieniewicza do kard. Augusta Hlonda, 19 VIII 1948 r., s. 44-47.
50 A. Friszke, Adam Ciołkosz..., s. 456-457.
51 IPMS, Kolekcja Tomasza Arciszewskiego, kol. 97/9 A, Pismo CKZ PPS do Zygmunta Zaremby, 30 VIII 1948 r.
52 BU KUL, rkps 2009, Protokół nr 8 posiedzenia Prezydium SP, 12-13 X 1948 r., s. 23.
53 Ibidem, Protokół nr 15 posiedzenia Prezydium SP, 23-24 XI 1948 r., s. 34.
54 Ibidem, Protokół nr 10 posiedzenia Prezydium SP, 21 X 1948 r., s. 28. Na szybkie tempo prac niewątpliwie wpływało także stanowisko Departamentu Stanu USA, wzywającego poszczególne grupy narodowe na uchodźstwie do tworzenia wspólnych reprezentacji uwzględniających główne nurty polityczne.
55 IPMS, Kolekcja Tomasza Arciszewskiego, kol. 97/26, List Jana Kwapińskiego do nieznanego działacza PPS, 3 XI 1948 r.
56 BU KUL, rkps 2009, Protokół nr 15 posiedzenia Prezydium SP, 23-24 XI 1948 r., s. 34.
57 P. Stanek, Stefan Korboński (1901-1989)..., s. 137.
Wstęp
Działalność polskich partii politycznych na emigracji od dłuższego czasu budzi duże zainteresowanie historyków. Emigracyjnemu systemowi politycznemu, działającym na uchodźstwie partiom, ugrupowaniom politycznym oraz ich przywódcom poświęcono liczne publikacje1. W orbicie zainteresowań badawczych znalazły się również dzieje współtworzących Polski Narodowy Komitet Demokratyczny (PNKD) ugrupowań: Polskiego Stronnictwa Ludowego (PSL)2, Stronnictwa Pracy (SP)3, Polskiej Partii Socjalno-Demokratycznej (PPSD)4, Stronnictwa Demokratycznego (SD)5, a także losy ich liderów. Nadal jednak w tym obszarze istnieją zagadnienia pozostające poza głównym kręgiem zainteresowań historyków, które wymagają odrębnego przedstawienia. Niewątpliwie do takich należy działalność PNKD. Celem prezentowanej publikacji jest wypełnienie tej luki badawczej.
Najobszerniej kwestię funkcjonowania PNKD ukazał Romuald Turkowski w publikacji poświęconej PSL na uchodźstwie6. Tematykę odnoszącą się do PNKD poruszyli także autorzy syntez traktujących o działalności politycznej emigrantów. Wymienić tu trzeba przede wszystkim Andrzeja Friszkego7, ale również m.in. Mariana S. Wolańskiego8. Problematyka działalności tej platformy przewija się ponadto w publikacjach poświęconych emigracyjnym partiom politycznym i ich liderom.
Polski Narodowy Komitet Demokratyczny jako jeden z trzech ośrodków skupiających życie polityczne polskiego uchodźstwa (obok obozu prezydenckiego i Rady Politycznej) był predestynowany do odegrania ważnej roli wśród emigrantów. Niewątpliwie największym jego atutem była osoba przewodniczącego. Stanisław Mikołajczyk, jako były premier rządu RP w Londynie, wicepremier Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej oraz symbol walki z narzuconym Polsce systemem, cieszył się zarówno poważaniem wśród polityków zachodnich, jak też poparciem części środowisk emigracyjnych, szczególnie we Francji i Stanach Zjednoczonych.
Główną siedzibą PNKD były Stany Zjednoczone, gdzie Mikołajczyk miał mocną pozycję i przez dłuższy czas uważano go za najważniejszego polskiego polityka. W tym kraju mieściła się także centrala wspierającego uchodźców Komitetu do spraw Wolnej Europy (KWE), z którym PNKD ściśle współpracował. W założeniu miało to ułatwiać kontakty liderów PNKD z czynnikami amerykańskimi i doprowadzić do uznania Komitetu za reprezentację polskiego uchodźstwa.
W prezentowanej publikacji starałem się ukazać funkcjonowanie PNKD w jak najszerszym kontekście - rzeczywistości emigracyjnej, międzynarodowej oraz krajowej.
Badając historię PNKD, trzeba wziąć pod uwagę fakty związane z polityką Zachodu wobec emigracji środkowoeuropejskiej, w tym polskiej. Państwa zachodnie, nie uznając ciągłości władz polskich (prezydenta i rządu RP na uchodźstwie), inspirowały i wspierały tworzenie nowych ośrodków politycznych, mogących występować jako reprezentacje polskiej społeczności emigracyjnej. Rozpatrując okoliczności powstania PNKD czy też Rady Politycznej, należy uwzględnić także te uwarunkowania międzynarodowe. Z tego względu w prezentowanej publikacji starałem się znaleźć odpowiedź na pytanie o rolę władz amerykańskich (a szczególnie KWE) w utworzeniu PNKD.
Kolejnym istotnym wyzwaniem badawczym było ukazanie relacji PNKD z innymi obozami politycznymi i znalezienie odpowiedzi na pytanie, dlaczego - pomimo bliskości ideowej PSL i PPS oraz ich współpracy w okresie wojny i w Porozumieniu Stronnictw Demokratycznych - nie doszło do współdziałania tych ugrupowań w ramach komitetu narodowego.
Działacze Stronnictwa Pracy już od roku 1950 wyrażali niezadowolenie ze współpracy z ludowcami w ramach PNKD. Uważali, że ich ugrupowanie nie jest traktowane jako równorzędny partner przez PSL, którego prezes często podejmował autorytarne decyzje, nie licząc się ze zdaniem przywódców pozostałych stronnictw współtworzących Komitet. Zasadne więc wydaje się pytanie, dlaczego - pomimo rozczarowania głównym partnerem politycznym - chadecy pozostawali w PNKD, nie zgłaszając akcesu do Rady Politycznej czy następnie do Tymczasowej Rady Jedności Narodowej.
Ważnym celem prezentowanej publikacji było wskazanie przyczyn, które spowodowały, że pomimo dużego kapitału początkowego PNKD nie odniósł sukcesu i nie stał się platformą skupiającą większość uchodźstwa polskiego oraz nie wpisał się na trwałe w obraz polityczny "polskiego" Londynu.
Emigracja polityczna była dla władz warszawskich jednym z najważniejszych przeciwników. W walce z nią aparat partyjno-państwowy stosował różnorodne środki, z wykorzystaniem aparatu bezpieczeństwa na czele. Usiłowano ograniczać wpływy emigracji w kraju, rozbijać poszczególne jej ugrupowania i kompromitować ich przywódców. Z tego względu istotnym celem badawczym było ukazanie konsekwencji działań podejmowanych przez aparat bezpieczeństwa PRL dla funkcjonowania PNKD.
Niezwykle istotne jest również określenie zakresu chronologicznego działania PNKD. Cezurą początkową jest rok 1950. Data ta jest bezsporna, gdyż 2 maja 1950 r. PSL, SP i SD ogłosiły powołanie PNKD. Wątpliwości może budzić natomiast cezura końcowa. Część historyków uważa, że Komitet zakończył działalność w 1955 r. Jest to związane z decyzją byłych członków Naczelnego Komitetu Wykonawczego PSL z 14 kwietnia 1955 r. o wystąpieniu tego Stronnictwa z PNKD, co miało być równoznaczne z jego rozwiązaniem9. Działacze ci podczas paryskiego I Kongresu PSL na uchodźstwie w marcu 1955 r. zostali skreśleni z listy członków. Nie podporządkowali się jednak tej decyzji i w dalszym ciągu uważali się za prawowite władze PSL. Swoje oświadczenie przesłali do dzienników polonijnych w Stanach Zjednoczonych i Europie oraz do polskojęzycznych rozgłośni radiowych. Informację o likwidacji PNKD przekazano również Vilisowi M?s?nsowi, przewodniczącemu Komitetu Generalnego Zgromadzenia Europejskich Narodów Ujarzmionych.
Wskazane powyżej działania wywołały pewną dezorientację wśród uchodźstwa polskiego oraz organizacji międzynarodowych zrzeszających uchodźców. PNKD natomiast funkcjonował w dalszym ciągu w niezmienionym składzie, jednak jego działalność zaczęła stopniowo zamierać. Komitet formalnie nigdy nie został rozwiązany. Ostatnie dokumenty zawierające zestawienia jego członków (z PSL, SP, SD) są datowane na 1962 r., a w roku następnym Rada Naczelna PSL wybrała nawet czternastu przedstawicieli Stronnictwa do PNKD. Analizę prezentowanego zagadnienia zamykam właśnie na roku 1963, po którym nie odnaleziono już żadnych dokumentów wskazujących na jakąkolwiek aktywność Komitetu.
W rozprawie zastosowałem podział na rozdziały według kryterium chronologiczno-problemowego, który wydaje się uzasadniony ze względu na spójność tematyczną. Zasadnicza część opracowania składa się z siedmiu rozdziałów.
W ogólną problematykę przedstawianego zagadnienia wprowadza rozdział pierwszy. Wykracza on poza zakreślone ramy chronologiczne, uznałem bowiem, że niezbędne jest naświetlenie sytuacji politycznej polskiego uchodźstwa w chwili powrotu Stanisława Mikołajczyka na Zachód. Ukazałem w nim funkcjonowanie, a następnie likwidację Koncentracji Demokratycznej, związaną z orientowaniem się części jej uczestników (SP i SD) na współpracę z Mikołajczykiem. W kolejnej części tego rozdziału przedstawiłem rozmowy liderów PSL i SP z przedstawicielami PPS, zakończone utworzeniem Porozumienia Stronnictw Demokratycznych (PSD), do którego później dołączyło jeszcze SD. Działalność PSD stanowi istotną część tego rozdziału, gdyż PNKD był kontynuacją tej platformy politycznej. Przedstawiłem także rozmowy przedstawicieli ugrupowań współtworzących PSD z działaczami Stronnictwa Narodowego oraz Polskiego Ruchu Wolnościowego "Niepodległość i Demokracja" (PRW NiD). Przywódcom PSD szczególnie zależało na dołączeniu do platformy dysponujących dużym potencjałem endeków, co stanowiłoby odbudowanie czwórporozumienia z okresu okupacji. Rozmowy te zakończyły się fiaskiem. Co więcej, doprowadziły do zbliżenia stanowisk PPS i SN, a w konsekwencji - do utworzenia Rady Politycznej.
W rozdziale drugim przedstawiłem okoliczności powołania PNKD w Stanach Zjednoczonych, dokąd przybyli przywódcy SP (Popiel, Sieniewicz) i SD (Olszewski). Wskazałem przyczyny, które determinowały władze tych stronnictw do powołania nowej platformy politycznej: aktywność konkurencyjnego Przedstawicielstwa Rady Politycznej w USA oraz politykę KWE, dla którego partnerami miały być komitety narodowe, a nie poszczególne ugrupowania. Sporo miejsca poświęciłem też na ukazanie kulis ustalania liczby członków z poszczególnych stronnictw mających wejść do PNKD oraz obsady władz Komitetu. W kolejnej części tego rozdziału wskazałem główne cele, zakreślone przez władze PNKD, omówiłem strukturę organizacyjną Komitetu, w tym funkcjonowanie jego przedstawicielstw terytorialnych. Obszerny fragment rozdziału dotyczy władz PNKD: Prezydium i Wydziału Wykonawczego. Przedstawiłem skalę zmian władz Komitetu, jak również ich przyczyny.
Trzeci rozdział zawiera charakterystykę poszczególnych ugrupowań współtworzących PNKD. Ukazałem w nim ich funkcjonowanie oraz potencjał w środowisku uchodźstwa polskiego. Obszernie omówiłem ich udział w organizacjach międzynarodowych, w których odgrywali zresztą wiodące role. Ludowcy należeli do Międzynarodowej Unii Chłopskiej (MUCh), chadecy - do Chrześcijańsko-Demokratycznej Unii Środkowej Europy (Christian Democratic Union of Central Europe - CDUCE), Międzynarodowej Unii Młodych Chrześcijańskich Demokratów (International Union of Young Christian Democtras - IUYCD), Międzynarodowej Federacji Chrześcijańskich Związków Zawodowych (International Federation of Christian Trade Unions - IFCTU), natomiast SD współtworzyło Unię Liberalno-Demokratyczną Europy Środkowej i Wschodniej (Liberal Democratic Union of Central Europe - LDUCE). Udział stronnictw PNKD w organizacjach międzynarodowych niewątpliwie wzmacniał również pozycję Komitetu.
W kolejnym rozdziale została zamieszczona analiza myśli politycznej ugrupowań PNKD. Komitet w okresie swojej aktywnej działalności nie zdołał wypracować jednolitej, spójnej koncepcji określającej zadania dla emigracji politycznej oraz dla społeczeństwa w kraju. Bardziej wnikliwe analizy dotyczące sytuacji w Polsce, położenia uchodźstwa i stojących przed nim zadań zawarte są w enuncjacjach poszczególnych ugrupowań. W tym rozdziale ukazano także wizje przyszłych krajowych stosunków społecznych kreślone przez władze PNKD i poszczególne ugrupowania, przede wszystkim SP. Rozdział czwarty zawiera również analizę publikacji, oświadczeń i wystąpień liderów PNKD dotyczących relacji polsko-niemieckich, w tym granicy pomiędzy tymi państwami. Uznanie przez państwa zachodnie granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej traktowano jako najważniejsze zadanie stojące przed emigracją. Rozdział kończy omówienie koncepcji federalistycznych, stanowiących ważny komponent programu PNKD. Federację narodów Europy Środkowej i Wschodniej oraz ich udział w budowie "Zjednoczonej Europy" przyjmowano bowiem za warunek trwałego pokoju na Starym Kontynencie.
W rozdziale piątym przedstawiłem funkcjonowanie PNKD zarówno w środowisku polskiej emigracji politycznej (w tym rozmowy z Radą Polityczną na temat odtworzenia Rady Jedności Narodowej), jak i na arenie międzynarodowej. Ukazałem współpracę z Komitetem Wolnej Europy, Radiem Wolna Europa, udział w Zgromadzeniu Europejskich Narodów Ujarzmionych, starania o wniesienie sprawy przywrócenia Polsce suwerenności na forum międzynarodowe. Obszerny fragment rozdziału poświęciłem na przedstawienie relacji pomiędzy stronnictwami PNKD, w tym także antagonizmów, uniemożliwiających sprawną działalność Komitetu. Wskazałem też zasadnicze różnice pomiędzy ludowcami a chadekami w ocenie procesów dokonujących się w Polsce w roku 1956 oraz możliwości współpracy z krajem. Rozdział kończy omówienie sytuacji finansowej Komitetu, borykającego się ze stałym niedoborem środków.
Rozdział szósty dotyczy schyłkowego okresu działalności PNKD. Po roku 1956 jego aktywność uległa zamrożeniu. Wzajemny brak zaufania spowodował zaniechanie wspólnych przedsięwzięć, pogorszyły się także relacje pomiędzy liderami Komitetu - Mikołajczykiem i Popielem. Dodatkowo możliwości działania PNKD ograniczyło przeniesienie się przywódców SP na stałe do Francji (Sieniewicz w 1956 r., a Popiel w roku następnym). W roku 1958 nie doszło już do żadnego zebrania władz PNKD. Dopiero przy okazji wizyty Popiela w Stanach Zjednoczonych w roku następnym podjęto próbę aktywizacji Komitetu. Odbyło się wtedy kilka posiedzeń Wydziału Wykonawczego PNKD. Były to ostatnie zebrania władz Komitetu z udziałem liderów PSL i SP. Co prawda PNKD wydawał jeszcze sporadycznie oświadczenia i odezwy, jednak ich treść uzgadniano jedynie drogą korespondencyjną. W kwietniu 1961 r. nastąpiło rozwiązanie PPSD, której członkowie wrócili do PPS, swojej organizacji macierzystej. Z kolei SP koncentrowało się w tym czasie już na współpracy z ugrupowaniami Federacji Ruchów Demokratycznych.
Ostatni rozdział dotyczy działań komunistycznego aparatu bezpieczeństwa wobec PNKD. Uchodźcy polityczni należeli do głównych przeciwników rządzących Polską komunistów. Przy wykorzystaniu aparatu bezpieczeństwa dążono więc do ograniczania wpływów emigracji w kraju, dezintegracji poszczególnych ugrupowań i kompromitowania ich przywódców. Spośród ugrupowań PNKD przedmiotem specjalnego zainteresowania warszawskiej bezpieki byli ludowcy. Przedstawiłem więc działania organów Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, a potem Komitetu do spraw Bezpieczeństwa Publicznego (KdsBP) wobec tego Stronnictwa, jak również SP i PPSD. Omówiłem grę kierownictwa resortu bezpieczeństwa z chadekami związaną z osobą Seweryna Eustachiewicza i jego potajemną wizytą w Polsce. Zgadzając się na nią, liczono na dokładniejsze poznanie poglądów i taktyki Popiela oraz wykorzystanie wizyty do pogłębienia rozbieżności pomiędzy liderem SP a Mikołajczykiem, w konsekwencji zaś - rozbicia PNKD. Eskapada Eustachiewicza wpłynęła na wzmocnienie rozdźwięków pomiędzy SP i PSL, doprowadziła też do zmiany linii politycznej chadeków. Następstwem wyjazdu Eustachiewicza były także rozmowy chadeków z przedstawicielami ambasady PRL w Paryżu (a właściwie paryskiej rezydentury Departamentu I MSW), które dodatkowo wpłynęły na wzrost napięcia pomiędzy SP a PSL. Pomimo wiedzy o braku aktywności PNKD wywiad PRL jeszcze w latach sześćdziesiątych XX w. usiłował doprowadzić do rozbicia tego ugrupowania, co miało być jednym z elementów walki z emigracyjnym PSL.
Opracowanie uzupełniają fotografie osób wchodzących w skład PNKD oraz aneksy zawierające zestawienia członków i władz z różnych okresów jego działalności.
Podstawę źródłową prezentowanej książki stanowią materiały archiwalne. Dokumentacja dotycząca PNKD jest bardzo bogata, aczkolwiek mocno rozproszona. Z punktu widzenia tematu badawczego najistotniejsze były archiwalia zgromadzone w trzech ośrodkach, których zbiory są komplementarne. Są to:
- Archiwum Zakładu Historii Ruchu Ludowego w Warszawie, w którego zasobie znajduje się zespół Polskie Stronnictwo Ludowe na uchodźstwie. Materiały te obrazują działalność emigracyjnego ruchu ludowego, w tym także w ramach Porozumienia Stronnictw Demokratycznych, a następnie PNKD (dokumenty o charakterze organizacyjnym, publikacje Komitetu, sprawozdania z jego działalności, korespondencja pomiędzy działaczami).
- Archiwum Instytutu Hoovera na Uniwersytecie Stanforda (korzystałem ze zdigitalizowanych kopii mikrofilmów umieszczonych przez Archiwa Państwowe w serwisie Szukaj w Archiwach). Kwerenda archiwalna w kolekcji Dokumenty Stanisława Mikołajczyka przyniosła kluczowy materiał ukazujący funkcjonowanie PNKD. W jej wyniku uzyskałem m.in. protokoły posiedzeń Wydziału Wykonawczego PNKD z lat 1950-1954, dokumentację sesji plenarnych czy też oświadczenia i memoranda Komitetu. Z materiałów zgromadzonych w Archiwum Instytutu Hoovera wykorzystałem również kolekcję ambasady Polski w Stanach Zjednoczonych.
- Archiwum Polskiego Instytutu Naukowego w Ameryce (The Polish Institute of Arts and Sciences of America). Przechowywana w tym archiwum kolekcja Karola Popiela zawiera m.in. sprawozdania z działalności PNKD, korespondencję jego władz z organizacjami międzynarodowymi, korespondencję działaczy chadeckich. Bezcenne uzupełnienie wymienionej dokumentacji stanowi przechowywany w tym archiwum komplet oficjalnego pisma grupy Popiela - "Odnowy".
Oprócz wymienionych powyżej archiwów w pracy nad publikacją wykorzystano wiele innych źródeł. Niejako uzupełnieniem dokumentów z Archiwum Zakładu Historii Ruchu Ludowego są materiały znajdujące się w zasobie Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego w Warszawie, w zespole Franciszka Wilka, jak również przechowywane w tym Muzeum egzemplarze organu prasowego PSL na uchodźstwie - "Jutra Polski" (od początku jego ukazywania się w 1944 r.).
Bardzo ważne okazały się materiały przechowywane w zasobie archiwalnym Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie. Na pierwszy plan wysuwają się tu dokumenty zebrane w kolekcji Stanisława Kota, członka władz emigracyjnego PSL i reprezentanta PNKD w Paryżu. Wykorzystano także kolekcje Stanisława Olszewskiego, Stefana Glasera i Tomasza Arciszewskiego.
Niezwykle wartościowe archiwalia, częściowo uzupełniające materiały z Archiwum Polskiego Instytutu Naukowego w Ameryce, znajdują się w zbiorach rękopiśmiennych Biblioteki Uniwersyteckiej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Obejmują one m.in. korespondencję przywódców emigracyjnego SP: Karola Popiela i Konrada Sieniewicza, protokoły posiedzeń władz tego Stronnictwa.
Wśród dokumentów pozyskanych w wyniku kwerendy w Studium Polski Podziemnej w Londynie najistotniejsze udało się odnaleźć w kolekcji Adama Ciołkosza. Zebrano w niej m.in. korespondencję Ciołkosza, członka władz PPS, dotyczącą Porozumienia Stronnictw Demokratycznych, tworzenia Przedstawicielstwa Rady Politycznej w Stanach Zjednoczonych, rozmów w sprawie porozumienia z PNKD.
Cennym źródłem okazały się materiały zgromadzone w Muzeum Dyplomacji i Uchodźstwa Polskiego Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, gdzie przechowywane są dokumenty działaczy emigracyjnego PSL: Archiwum Feliksa Rembiałkowskiego oraz Archiwum Józefa Rzemieniewskiego. W tych zespołach archiwalnych odnalezione zostały dokumenty dotyczące Porozumienia Stronnictw Demokratycznych, ukazujące funkcjonowanie PNKD (w tym sprawozdania, biuletyny, oświadczenia, korespondencja Komitetu).
Dla przedstawienia kwestii rozmów SD z przedstawicielami Rady Politycznej, a następnie akcesu tego Stronnictwa do Tymczasowej Rady Jedności Narodowej wykorzystano materiały zgromadzone w Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich we Wrocławiu w Archiwum Feliksa Gadomskiego. Wśród nich znajduje się m.in. korespondencja Feliksa Gadomskiego ze Stanisławem Olszewskim odnosząca się do tej tematyki.
Działania komunistycznego aparatu bezpieczeństwa wobec PNKD zrekonstruowano częściowo na podstawie dokumentów przechowywanych w Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej (AIPN) w Warszawie. Były to głównie akta rozpracowań operacyjnych prowadzonych przez wywiad warszawski, dotyczących poszczególnych ugrupowań PNKD oraz ich przywódców. W AIPN w Warszawie znajduje się też zbiór materiałów polonijnych, w którym zgromadzono m.in. czasopisma polonijne i emigracyjne.
Niezwykle cenne źródło informacji dotyczące badanej problematyki stanowiła prasa. Oprócz wspomnianych już - "Jutro Polski" i "Odnowa" - wymienić trzeba "Orkę. Biuletyn Informacyjny Polskiego Stronnictwa Ludowego i Związku Przyjaciół Wsi Polskiej w Ameryce" oraz biuletyny wydawane przez działaczy PPSD: "Równość" i "Naprzód".
Niejako uzupełniający charakter miała kwerenda w Bibliotece Polskiej Polskiego Ośrodka Społeczno-Kulturalnego w Londynie (kolekcja Tadeusza Bieleckiego), Instytucie Józefa Piłsudskiego w Ameryce (kolekcja Kongresu Polonii Amerykańskiej, Archiwum Rzeczowe), Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej Oddział w Rzeszowie (kolekcja gen. Mieczysława Huchli, kolekcja rodziny Mireckich).
Szczegółowy wykaz wykorzystanych w publikacji zespołów/kolekcji archiwalnych i bibliotecznych, tytułów prasowych, opublikowanych dokumentów, relacji oraz literatury przedmiotu zawiera bibliografia.
***
Prezentowana publikacja nie powstałaby, gdyby nie życzliwość wielu osób, które wspierały mnie w kolejnych etapach pracy nad tekstem. Za umożliwienie realizacji tak szeroko zakrojonej kwerendy archiwalnej dziękuję dr. hab. Dariuszowi Iwaneczce, dyrektorowi rzeszowskiego Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. Za cenne wskazówki i informacje wyrażam podziękowanie dr. hab. Sławomirowi Łukasiewiczowi, prof. KUL, dr. hab. Krzysztofowi Kaczmarskiemu, dr. Witoldowi Bagieńskiemu, dr hab. Annie Mazurkiewicz, prof. UG, dr. Markowi Jedynakowi, dr. hab. Piotrowi Kardeli.
Osobne podziękowania kieruję do Ewy Wolynskiej z Biblioteki Uniwersyteckiej Central Connecticut State University w New Britain - za udostępnienie materiałów z sesji PNKD, oraz do dr. Rafała Kościańskiego - za umożliwienie wykorzystania materiałów z prasy amerykańskiej.
Podziękowania składam pracownikom archiwów, bibliotek i innych instytucji, z których zasobu korzystałem, w szczególności pracownikom Archiwum Zakładu Historii Ruchu Ludowego w Warszawie, Archiwum Polskiego Instytutu Naukowego w Ameryce, Biblioteki Uniwersyteckiej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II oraz Muzeum Dyplomacji i Uchodźstwa Polskiego Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Dziękuję im za pomoc w kwerendzie, życzliwość i cierpliwość podczas realizacji moich zamówień.
Za wnikliwe i cenne uwagi dziękuję recenzentom: prof. dr. hab. Romualdowi Turkowskiemu i dr. hab. Piotrowi Kardeli.
Dziękuję mojej Mamie Mieczysławie za wsparcie oraz Żonie Beacie za cierpliwość i wyrozumiałość wykazywaną podczas powstawania niniejszej publikacji.
ISytuacja społeczno-polityczna polskiej emigracji w drugiej połowie lat czterdziestych XX w.
1. Emigracyjne środowiska polityczne wobec powrotu Stanisława Mikołajczyka na Zachód
Konferencja przywódców koalicji antyhitlerowskiej w Jałcie, trwająca od 4 do 11 lutego 1945 r., miała decydujące znaczenie dla powojennego kształtu Europy. Usankcjonowano tam fakty dokonane w Europie Środkowo-Wschodniej. Państwa zajęte przez Armię Czerwoną na wschód od Łaby znalazły się pod władzą Kremla, a system jałtański spowodował długotrwały podział Europy na dwa antagonistyczne bloki.
Ustalenia w sprawie polskiej przyjęte przez przywódców Wielkiej Trójki brutalnie rozwiały nadzieje Polaków wiązane z przyszłym kształtem państwa. Porozumienia jałtańskie przewidywały m.in. utworzenie w Polsce Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej (TRJN), którego podstawę miał stanowić działający już Rząd Tymczasowy, uzupełniony o przywódców "demokratycznych" z Polski i z zagranicy. Rząd miał przeprowadzić wolne i nieskrępowane wybory1.
W komunikacie z konferencji jałtańskiej nie wspomniano o istniejącym w Londynie rządzie RP, nadal uznawanym przez Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię. Zachodni przywódcy zgodzili się także, aby w komunikacie końcowym konferencji nie wpisywać żadnych wiążących zobowiązań dotyczących wyborów. W rezultacie sposób ich przeprowadzenia stał się wyłączną prerogatywą sowiecką, co przesądziło o wyniku2. Uzgodniono też przebieg polskiej granicy wschodniej wzdłuż linii Curzona. Straty terytorialne na wschodzie miały zrekompensować niesprecyzowane nabytki na północy i zachodzie.
Postanowienia konferencji jałtańskiej stanowiły zaprzeczenie głównych celów wojennych polskich władz na obczyźnie: zachowania integralności terytorialnej państwa i powrotu do kraju legalnego rządu RP3. Ustalenia krymskie zostały skrytykowane przez przebywający na uchodźstwie w Londynie rząd kierowany przez Tomasza Arciszewskiego. W wydanym oświadczeniu przedstawiono je jako nowy rozbiór Polski, zaznaczając również, że w warunkach okupacji Polski przez Armię Czerwoną niemożliwe będzie przeprowadzenie wolnych wyborów4.
Zdecydowana większość ugrupowań emigracyjnych kategorycznie odrzuciła możliwość uznania dyktatu jałtańskiego. Ludowcy początkowo nie zajęli jednoznacznego stanowiska w odniesieniu do podjętych na Krymie decyzji. Poglądy Stronnictwa Ludowego w tej sprawie wyraził prof. Stanisław Kot w wywiadzie dla dziennika "Observer" z 18 lutego 1945 r. Stwierdził, że ustalenia krymskie mogą stać się punktem wyjścia dla załatwienia spraw polskich, o ile będą realizowane uczciwie i zakończą dotychczasową politykę faktów dokonanych. Uznał, iż obowiązkiem przywódców polskich są starania o urzeczywistnienie uchwał jałtańskich dla uratowania niepodległości Polski. Skrytykował natomiast powołanie nowego rządu poprzez uzupełnienie Rządu Tymczasowego oraz ustalenie przebiegu granicy wschodniej, gdy nie sprecyzowano jeszcze granicy zachodniej5.
Przywódca SL Stanisław Mikołajczyk uznał, że punkt ciężkości polskiej polityki powinien być przeniesiony do kraju, a najważniejszym zadaniem stojącym przed ugrupowaniami politycznymi jest utworzenie demokratycznego rządu, który zadba o wytyczenie północnej i zachodniej granicy Polski oraz doprowadzi do przeprowadzenia wolnych wyborów6. Mikołajczyk nie wierzył w bliski konflikt zbrojny państw zachodnich ze Związkiem Sowieckim, co mogłoby zmienić sytuację międzynarodową Polski. Liczył natomiast, że wpływ Zachodu umożliwi przeprowadzenie w kraju wolnych wyborów, w których komuniści nie mieli szans na zwycięstwo.
Mikołajczyk przybył do Polski w czerwcu 1945 r., witany entuzjastycznie przez społeczeństwo. W TRJN objął funkcję wicepremiera oraz ministra rolnictwa i reform rolnych. Stanął także na czele powołanego 22 sierpnia 1945 r. Polskiego Stronnictwa Ludowego (PSL)7. Ugrupowanie to od powstania było poddane brutalnym atakom ze strony komunistów z Polskiej Partii Robotniczej (PPR) i opanowanego przez nich aparatu represji. PSL z własnym programem, wizją Polski demokratycznej i niepodległej, przeciwstawiające się rosnącej sowietyzacji kraju, stanowiło dla PPR poważne zagrożenie, które komuniści postanowili usunąć. Stopniowo zwiększały się szykany, narastało rabowanie majątku ruchu ludowego, zastraszanie zwolenników PSL, dochodziło do mordów politycznych. Działania komunistów zaktywizowało masowe poparcie udzielone PSL przez polskie społeczeństwo. Represje wobec działaczy ludowych zmierzające do sparaliżowania działalności Stronnictwa nasiliły się przed wyznaczonymi na styczeń 1947 r. wyborami do Sejmu Ustawodawczego. Rosła liczba skrytobójczych mordów, aresztowań, rozwiązanych terenowych organizacji PSL8. Aresztowania objęły około 100 tys. ludowców i sympatyków PSL, w dziesięciu okręgach unieważniono listy wyborcze tego ugrupowania. "Nieznani sprawcy" dokonali zabójstw ponad stu działaczy PSL9.
Przebiegające w atmosferze terroru i bezprawia, sfałszowane przez komunistów wybory (PSL otrzymało ułamek mandatów w porównaniu do faktycznej liczby głosów oddanych na tę partię) zapewniły im zdecydowaną przewagę w nowym parlamencie. Głównym celem ataków komunistów stał się Mikołajczyk, przywódca opozycji. Prezesowi PSL groziło aresztowanie, a następnie wytoczenie mu pokazowego procesu. Wskazywała na to również analiza postępowania komunistów w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej wobec przywódców partii ludowych. Wielu z nich zostało zamordowanych bądź skazanych w sfingowanych procesach na długoletnie więzienie. Los taki spotkał m.in. Nikołę Petkowa z Bułgarskiego Ludowego Związku Chłopskiego, Iuliu Maniu z rumuńskiej Partii Narodowo-Chłopskiej, Bélę Kovacsa z Niezależnej Partii Drobnych Rolników z Węgier10.
Zagrożony aresztowaniem Mikołajczyk został zmuszony do ucieczki z Polski, zorganizowanej przez pracowników ambasady Stanów Zjednoczonych w Warszawie. Do Wielkiej Brytanii przybył w październiku 1947 r., co wprowadziło nowy element do i tak już skomplikowanej sytuacji politycznej polskiej emigracji. Zastał emigracyjne ugrupowania polityczne podzielone. Miało to związek z kryzysem prezydenckim, spowodowanym mianowaniem przez prezydenta Władysława Raczkiewicza na swojego następcę związanego z obozem piłsudczyków Augusta Zaleskiego. Nominacji tej nie poprzedziły porozumienie z premierem oraz konsultacje ze stronnictwami, jak nakazywała umowa paryska z 1939 r. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami kolejnym prezydentem miał zostać socjalista Tomasz Arciszewski11.
Polska Partia Socjalistyczna (PPS), uznając nominację Zaleskiego za niezgodną z zawartymi umowami, znalazła się w opozycji wobec prezydenta, a także (po zdymisjonowaniu Arciszewskiego ze stanowiska prezesa Rady Ministrów) powołanego przez niego rządu z gen. Tadeuszem Borem-Komorowskim na czele. Konsekwencją kryzysu prezydenckiego było wyjście PPS wraz ze Stronnictwem Demokratycznym (SD) z funkcjonującej od stycznia 1946 r. Rady Polskich Stronnictw Politycznych. Pozostały w niej tylko uznające prezydenturę Zaleskiego Stronnictwo Narodowe (SN), odłam Stronnictwa Pracy (SP) kierowany przez gen. Józefa Hallera oraz Stronnictwo Ludowe "Wolność".
Po przyjeździe Mikołajczyka do Londynu liderom ugrupowań emigracyjnych przybył poważny rywal polityczny. Każde z nich musiało zająć stanowisko wobec przywódcy ludowców, jego pobytu w kraju oraz okoliczności, które skłoniły go do ucieczki na Wyspy Brytyjskie12. Większość emigracyjnej elity politycznej przyjęła Mikołajczyka chłodno, wręcz nieprzyjaźnie, uważając go za bankruta politycznego. Wskazywano na klęskę jego koncepcji politycznej, "kolaborację" z komunistami, zaakceptowanie postanowień jałtańskich oraz głosowanie za pozbawieniem polskiego obywatelstwa wyższych oficerów PSZ, w tym gen. Władysława Andersa. Mikołajczyk jednak, jako były premier rządu RP w Londynie, wicepremier Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej, będący symbolem walki z narzuconym Polsce systemem, cieszył się poważaniem wśród polityków zachodnich. Lider ludowców miał także duże poparcie wśród mas emigracyjnych, szczególnie we Francji i w Stanach Zjednoczonych.
Prezes PSL prowadził rozmowy z przedstawicielami emigracyjnych partii politycznych, spotkał się też z premierem gen. Tadeuszem Borem-Komorowskim, który miał świadomość popularności Mikołajczyka i postrzegał jako prawdopodobnego rywala. Premier nie wykluczał ewentualnego porozumienia z liderem ludowców. Jego podstawowym warunkiem miało być jednak potępienie przez Mikołajczyka ustaleń jałtańskich. Pozostałe sporne kwestie: sprawa ciągłości państwa polskiego i konstytucji z 1935 r. mogły być - zdaniem premiera - załatwione "w miarę dojrzewania współpracy". Mikołajczyk nie przyjął stawianych mu warunków. Ustalono natomiast, że rząd zaprzestanie ataków na przywódcę ludowców, który z kolei nie podejmie działań wymierzonych w ośrodek londyński13.
Oprócz rozmów politycznych z przedstawicielami ugrupowań emigracyjnych Mikołajczyk, znajdujący się w centrum zainteresowania prasy brytyjskiej, udzielił licznych wywiadów poświęconych sprawie Polski i panującego w kraju terroru komunistycznego. Wygłaszał także odczyty o sytuacji w Polsce, w tym w Królewskim Instytucie Spraw Międzynarodowych (Chatham House), wystąpił również w Izbie Gmin.
Podczas krótkiego pobytu w Londynie Mikołajczyk oraz zbiegli na Zachód ludowcy - wiceprezes PSL Kazimierz Bagiński i członek Naczelnego Komitetu Wykonawczego Stefan Korboński - postanowili uporządkować sprawy organizacyjne Stronnictwa. 23 listopada 1947 r. uznali, że ich trójka stanowi jedyną statutową reprezentację niezależnego ruchu ludowego i ukonstytuowali się jako Prezydium PSL za granicą14.
Już 26 listopada tego roku wymienieni ludowcy na zaproszenie byłego ambasadora amerykańskiego w Warszawie Arthura Bliss-Lane'a przybyli do Stanów Zjednoczonych, gdzie zostali przyjęci w Departamencie Stanu i Kongresie Stanów Zjednoczonych. Spotkali się też z prezydentem Harrym Trumanem i z Herbertem Hooverem. Liderzy PSL w wielu miastach prowadzili odczyty, udzielali wywiadów, uczestniczyli w bankietach i zgromadzeniach. Spotykali się z elitą amerykańskiego życia politycznego i gospodarczego oraz wybitnymi przedstawicielami prasy i publicystami. Mikołajczyk odwiedził także kilkadziesiąt większych skupisk polonijnych w Stanach Zjednoczonych, a w roku 1948 był również w Kanadzie15.
W Chicago w dniach 15-16 grudnia 1947 r. przywódcy PSL odbyli dwie konferencje z Zarządem Kongresu Polonii Amerykańskiej (KPA). Ich rezultatem było zawarcie umowy o współpracy między PSL a KPA. Ustalono, że akcja PSL w środowisku polonijnym będzie odbywać się w porozumieniu z KPA. Porozumienie było dużym sukcesem politycznym Mikołajczyka - dzięki umowie ludowcy uzyskali dostęp do prasy polonijnej i aparatu organizacyjnego do prowadzenia działalności propagandowej na rzecz Polski16. Z kolei KPA, korzystając z popularności Mikołajczyka w Stanach Zjednoczonych, mógł efektywniej promować sprawę polską i Kongres.
2. Koncentracja Demokratyczna jako platforma współdziałania ugrupowań socjalistycznych, ludowych i chadeckich
Z inicjatywy socjalistów 14 czerwca 1947 r. w Londynie odbyła się konferencja przedstawicieli PPS, SD, Stronnictwa Pracy na Wychodźstwie (odłam SP kierowany przez Konrada Sieniewicza i Bronisława Sulimierskiego, właśc. Stefana Kaczorowskiego) oraz Polskiego Ruchu Wolnościowego "Niepodległość i Demokracja"17. Na konferencji postanowiono skoordynować swoje posunięcia i powołano Koncentrację Demokratyczną (KD), mającą być platformą polityczną zrzeszającą ugrupowania przeciwne prezydenturze Zaleskiego. Już 30 czerwca ogłosiły one swoją deklarację programową, będącą syntezą idei socjalistycznych, ludowych i chadeckich. Za naczelny cel uznano powstanie Rzeczypospolitej Polskiej - wolnej, całej i demokratycznej. Każdy obywatel miał korzystać z pełni wolności politycznych i obywatelskich, a o ustroju politycznym, społecznym i gospodarczym chciano zadecydować w wolnych wyborach. Zachodnia granica Polski miała być oparta na linii Odry i Nysy Łużyckiej, natomiast przebieg wschodniej miał być zgodny z ustaleniami traktatu ryskiego z 1921 r. - "dopóki i o ile swobodnie wybrane przedstawicielstwo państwa polskiego nie postanowi innego rozwiązania tego problemu w przyjaznym porozumieniu z narodami zamieszkującymi ziemie wschodnie Rzeczypospolitej"18.
Autorzy deklaracji podkreślali, że odzyskanie niepodległości przez Polskę i wszystkie ujarzmione narody jest nierozerwalnie związane ze zwycięstwem demokracji na świecie. Zadeklarowano współdziałanie z wszystkimi siłami dążącymi do ustanowienia demokratycznego porządku na świecie, którego jednym z elementów miała być zjednoczona Europa. W tak zakreślonych ramach funkcjonowałyby z kolei zespoły regionalne, w tym związek regionalny Europy Środkowo-Wschodniej19.
W deklaracji odrzucono możliwość powrotu do stosunków politycznych i społecznych sprzed września 1939 r. Zapowiedziano przywrócenie "prawdziwej treści" przeprowadzonym przez komunistów reformom: rolnej i nacjonalizacji kluczowych gałęzi przemysłu. Zakładano, iż ziemia pozostanie w rękach prywatnych (w gospodarstwach jednorodzinnych), natomiast kluczowe gałęzie przemysłu i "wielkie" zakłady pracy nie wrócą do prywatnych właścicieli, ale zarządzane zgodnie z zasadami samorządu gospodarczo-społecznego - staną się własnością społeczeństwa. Doniosłą rolę autorzy deklaracji przypisali spółdzielczości, która miała stać się jedną z głównych dźwigni demokracji społecznej.
Ugrupowaniom zrzeszonym w Koncentracji Demokratycznej pozostawiono "swobodę pracy ideowej, wychowawczej i organizacyjnej zgodnie z ich własnymi programami reprezentującymi odrębne kierunki polityczne, a mianowicie: socjalistyczny, demokratyczno-społeczny i chrześcijańsko-społeczny"20.
Zapisy deklaracji odnoszące się do granicy wschodniej - mówiące wprawdzie o linii ryskiej, ale dopuszczające możliwość "innego rozwiązania tego problemu" - zostały ostro skrytykowane przez obóz Zaleskiego. Podnoszono, iż obrona integralności terytorialnej RP jest obowiązkiem wszystkich Polaków przebywających na wychodźstwie. Wśród głosów krytykujących deklarację można wymienić rezolucję Związku Ziem Północno-Wschodnich mówiącą o konieczności walki z ustaleniami Jałty i Poczdamu, jak również list otwarty Tytusa Filipowicza, członka władz SD usuniętego ze Stronnictwa za poparcie Zaleskiego jako prezydenta21. Filipowicz pytał władze PPS o stanowisko tej partii w kwestii niepodległości Polski, również w kontekście publikacji Zygmunta Zaremby, reprezentanta Delegacji Zagranicznej PPS, będących - zdaniem Filipowicza - próbą kompromisu z dyktatem jałtańskim.
Koncentracja Demokratyczna odpowiedziała na ataki w oświadczeniu wydrukowanym na łamach "Dziennika Polskiego i Dziennika Żołnierza" z 19 sierpnia 1947 r. Podkreślono imperatyw obrony granicy ryskiej, natomiast po upadku totalitaryzmu sowieckiego, ewentualne spory graniczne miały zostać rozwiązane "wewnątrz dobrowolnego związku wolnych narodów"22.
Powołanie Koncentracji Demokratycznej zostało sceptycznie odebrane przez część członków PPS, którzy postrzegali ten akt jako podważenie legalizmu władz Rzeczypospolitej, nie przejawiali też zaufania do grup współtworzących z PPS tę platformę polityczną. Wątpliwości te wyraził Gustaw Herling-Grudziński w liście do Zygmunta Zaremby: "Wszystkie te Nidy, Esdeki, zbuntowane Chadeki i Esele wiedzą doskonale, że w nowej konfiguracji mają wszystko do zyskania, a nic do stracenia - przeciwnie niż PPS. Liczą na to, że pod opiekuńczym skrzydłem PPS nabiorą nagle znaczenia politycznego i staną się obiektami wartymi przetargu"23.
Zygmunt Zaremba, jeden z pomysłodawców powołania Koncentracji Demokratycznej, uznawał, że po "zamachu stanu" Zaleskiego nie ma już powrotu do legalizmu. Jego zdaniem w zmienionym układzie politycznym należało ponownie zorganizować emigrację, uwzględniając także nowe ugrupowania: "Stronnictwa na emigracji dzisiaj są zupełnie czymś innym niż były dawniej. Ze starej koalicji zostaliśmy właściwie my i endecy, ale ci ostatni tutaj nie mają już nic wspólnego z życiem współczesnym Polski; powstały nowe ugrupowania, które może wyrosną, a może zwiędną. Ale istnieją i trzeba je brać jako elementy istotne, jeśli dochodzimy do przekonania, że reprezentują potencjalnie pewne kierunki polskiej myśli politycznej czy społecznej, czy choćby grupowej. I dlatego też wysunęliśmy koncepcję Koncentracji Demokr[atycznej]. Koncepcję zorganizowania emigracji na podstawie pewnej platformy politycznej o wyraźnym obliczu społecznym i demokratycznym"24.
Z Koncentracją Demokratyczną współpracowało również opozycyjne wobec Mikołajczyka emigracyjne ugrupowanie ludowe - Stronnictwo Ludowe "Wolność". Przywódcy SL "Wolność" (Jerzy Kuncewicz, Jan Kazimierski) podkreślali co prawda udział Stronnictwa w pracach tej platformy, jednak był on znikomy. SL "Wolność" uznawało Zaleskiego za legalnie wybranego prezydenta, sprzeciwiało się udziałowi w Koncentracji Demokratycznej odłamu SP (Sieniewicza i Sulimierskiego) ze względu na "charakter rozłamowy i prawicowy tej grupy". Ludowcy z SL "Wolność" traktowali KD jako porozumienie ideologiczno-taktyczne mające na celu uniknięcie rozbicia politycznego uchodźstwa i odrzucenia legalizmu. Podejrzewali przy tym socjalistów, że powołali tę platformę jako przyszły nowy ośrodek władzy25. O usytuowaniu SL "Wolność" na politycznej mapie emigracji świadczy też fakt uczestniczenia jego przedstawiciela podczas rozmów z gen. Borem-Komorowskim w grupie stronnictw popierających obóz Zaleskiego, a nie wśród ugrupowań KD.
Koncentracja Demokratyczna okazała się tworem efemerycznym, będącym raczej demonstracją sprzeciwu wobec zmian w polityce emigracyjnej związanej z nominacją Zaleskiego, niż ciałem przejawiającym większą aktywność. Zygmunt Zaremba proponował wprawdzie utworzenie we Francji organów KD, jednak pomysł ten nie wyszedł poza fazę rozmów. Funkcjonował tam natomiast klub dyskusyjny Koncentracji Demokratycznej.
Znaczące różnice występowały pomiędzy ugrupowaniami tworzącymi tę platformę, jak również wewnątrz samych ugrupowań. W ramach KD nie było jednomyślności w sprawie stosunku do obozu Zaleskiego. Różnice grożące jej rozbiciem ujawniły się już podczas prowadzonych w sierpniu 1947 r. rozmów jej przedstawicieli z premierem Borem-Komorowskim w sprawie powołania rządu szerokiej koalicji. Część ugrupowań KD była skłonna uczestniczyć w rządzie Bora-Komorowskiego. PRW NiD opowiadało się za porozumieniem z Zaleskim i wejściem do rządu Bora. PPS nie uznawała legalności nominacji Zaleskiego, natomiast Komitet Zagraniczny tej partii (przy sprzeciwie Adama i Lidii Ciołkoszów) akceptował przyjęcie z jego ręki teki premiera (kandydatem na premiera miał być Jan Kwapiński). Przeciwni wszelkim kompromisom z obozem prezydenta Zaleskiego byli reprezentanci Delegacji Zagranicznej PPS: Zygmunt Zaremba i Franciszek Białas26.
Pomimo różnic ugrupowania tworzące Koncentrację Demokratyczną starały się wypracować jednolite stanowisko wobec skomplikowanej sytuacji politycznej. 27 sierpnia 1947 r. KD przyjęła uchwałę, w myśl której zakładano zwrócenie się do prezydenta o powołanie rządu KD z przedstawicielem PPS jako premierem, utworzenie specjalnego organu dla wspólnego wykonywania z prezydentem art. 13 i 24 Konstytucji (wskazującego kandydata na następcę prezydenta i określającego warunki rezygnacji prezydenta z urzędu na rzecz następcy), powołanie Rady Narodowej27. We wrześniu przedstawiciele KD przedłożyli swoje propozycje prezydentowi Zaleskiemu, jednak ze względu na zbyt duże rozbieżności nie ustalono wspólnego stanowiska.
Od stycznia do marca 1948 r. trwała kolejna runda rozmów prowadzonych przez gen. Bora-Komorowskiego z przedstawicielami ugrupowań emigracyjnych. W styczniu zwrócił się on do Kwapińskiego z propozycją utworzenia rządu szerokiej koalicji, składającej się ugrupowań KD oraz SN, SP (grupa gen. Hallera) i SL "Wolność". 27 stycznia 1948 r. gen. Bór-Komorowski spotkał się z przedstawicielami stronnictw popierających obóz Zaleskiego: Tadeuszem Bieleckim (SN), Bronisławem Kuśnierzem (SP) i Jerzym Kuncewiczem (SL "Wolność"). Zgodnie z oczekiwaniami zebrani pozytywnie odnieśli się do koncepcji rozszerzenia koalicji rządowej. Trzy dni później odbyła się konferencja Bora-Komorowskiego z przedstawicielami KD: Janem Kwapińskim (PPS), Stanisławem Olszewskim (SD), Zbigniewem Ossowskim (SP), Rowmundem Piłsudskim (PRW NiD). Premier stwierdził, że jest możliwe poszerzenie podstawy rządu po ustaleniu wspólnych zasad i celów, za które uważał ciągłość władz legalnych i odrzucenie ustaleń jałtańskich. Nie sprzeciwił się też udziałowi PSL w ośrodku legalnym, pod warunkiem uznania przez ludowców legalizmu i wycofania się z popierania linii Curzona jako wschodniej granicy Polski28.
Pertraktacje nie doprowadziły do żadnych wspólnych ustaleń. W tym czasie, po powrocie Mikołajczyka na Zachód, osiągnięcie porozumienia ugrupowań KD z obozem Zaleskiego było niemożliwe. Nie chciały tego orientujące się już na ludowców SP i SD, jak również część socjalistów. Wprawdzie w marcu Komitet Zagraniczny PPS upoważnił Kwapińskiego do prowadzenia dalszych rozmów politycznych z przedstawicielami ugrupowań KD oraz SN i SP, zaakceptowano nawet proponowany przez niego skład przyszłego rządu obejmującego PPS, SN, SP, SD i PRW NiD. Koncepcja ta wywołała jednak sprzeciw części członków PPS. Zakwestionował ją m.in. Komitet Główny PPS w Wielkiej Brytanii, jak również przedstawiciele Delegacji Zagranicznej PPS.
Zarówno Ciołkosz, jak i Zaremba zdawali sobie sprawę, że przyjazd Mikołajczyka do Londynu gruntownie zmienił sytuację polityczną wśród polskiej emigracji. Zaremba pozytywnie oceniał nowe uwarunkowania polityczne. Nie widząc możliwości współpracy z Zaleskim, liczył na porozumienie z Mikołajczykiem. Nie zamierzał też rezygnować z platformy KD. Swoją koncepcję nowej organizacji środowiska emigracyjnego przedstawił w liście do Ciołkosza: "Zmiana sytuacji jest naszą wygraną. Nasz opór przeciwko kompromisom z Zaleskim okazał się więcej niż zbawienny. Nowa organizacja życia emigracyjnego z Zaleskim na czele jest już nawet nie do pomyślenia. [...] Myślę, że nadal powinniśmy się trzymać koncepcji Koncentracji Demokratycznej, a ściślej mówiąc - trzonu trzech elementów: PPS, PSL i Stronnictwo Pracy na Wychodźstwie, do którego doszlusuje zapewne Popiel [...]. Chciałbym utrzymać w tym froncie NiD albo jego część, jeśli całość będzie zdradzała nadal tylko ciągotki do stanowisk "rządowych""29.
Stronnictwo Demokratyczne, przystępując w styczniu do rozmów z gen. Borem-Komorowskim, wysunęło kilka swoich postulatów dotyczących przyszłego rządu. Według nich do rządu miał wejść każdy człon Koncentracji Demokratycznej, która powinna mieć zapewnioną większość w tym gabinecie, a pierwszym zadaniem nowego rządu miało być doprowadzenie do porozumienia z PSL. SD krytykowało brak aktywnej działalności KD, w tym bardzo rzadkie i nieregularne zebrania jej Wydziału Wykonawczego. Przewodniczący Komitetu Zagranicznego SD Stanisław Olszewski stwierdził w maju 1948 r., że KD już faktycznie nie działa. Jego zdaniem jak najszybciej powinno dojść do ścisłego porozumienia wszystkich "rzeczywiście demokratycznych" stronnictw mających odpowiedniki w kraju. Do ich grona zaliczył PPS, PSL, SP i SD30. Jak widać, zdaniem Olszewskiego przyszłe porozumienie nie miało obejmować partnera z Koncentracji Demokratycznej - PRW NiD.
Działalność KD krytycznie oceniało również Stronnictwo Pracy. W lutym 1948 r. prezes Komitetu Wykonawczego SP Bronisław Sulimierski poinformował Jana Kwapińskiego, że Stronnictwo nie zamierza uczestniczyć w rządzie, w którego składzie nie będzie PSL, a w którym przewidywany jest udział Komitetu Zagranicznego SP (grupa gen. Hallera), będącego jego zdaniem emanacją Stronnictwa Narodowego. Jeszcze bardziej krytyczny wobec KD był Konrad Sieniewicz. W liście do Karola Popiela i prof. Stefana Glasera pisał, że PPS przy pomocy PRW NiD dąży do zmiany KD w "platformę porozumienia z sanacją, dopuszczając przywrócenie swego uznania Komitetowi Zagranicznemu SP"31.
Ostatecznie 7 kwietnia 1948 r. SP wystąpiło z Koncentracji Demokratycznej i wycofało z jej władz swoich przedstawicieli. W piśmie Komitetu Wykonawczego SP informującym władze KD o tym fakcie zawarto negatywną ocenę dotychczasowej działalności tej platformy, jak również wskazano przyszłego partnera politycznego Stronnictwa: "Uważamy, że ostatnia 8-miesięczna działalność KD w Londynie, polegająca wyłącznie na bezowocnych wysiłkach podjętych w kierunku tworzenia gabinetu, którego skład i charakter nie gwarantowałby żadnego postępu w kierunku realizacji zasad demokratycznych, podważyła powagę i znaczenie KD, której byliśmy w czerwcu r[oku] ub[iegłego] współzałożycielami i której deklaracja ideowa, ogłoszona w swoim czasie, rokowała nadzieję na lepsze rezultaty podjętej pracy. Wypadki idą naprzód. W chwili obecnej - zdaniem naszego Stronnictwa - punkt ciężkości sprawy polskiej przenosi się do Ameryki i tylko poważny wysiłek ruchów politycznych odzwierciedlających opinię społeczeństwa w kraju i na emigracji zdoła wytworzyć prawdziwą konsolidację polskiego obozu niepodległościowego"32. W Stanach Zjednoczonych przebywały władze PSL z Mikołajczykiem.
Ludowcy oceniali działania Koncentracji Demokratycznej podobnie do Sulimierskiego. Uważali, że tworzące ją ugrupowania skompromitowały się rozmowami z prezydentem Zaleskim i walką o stanowiska rządowe. Przywódca ludowców w Wielkiej Brytanii Franciszek Wilk w liście do Prezydium PSL przekazał swoją krytyczną opinię o tym gremium: "Koncentracja [Demokratyczna], powołana do rozgrywki z Zaleskim i jego rządem Bora[-Komorowskiego], nie osiągnęła swego celu, przeciwnie - skompromitowała się przewlekłymi negocjacjami z Zaleskim i w ten sposób przyczyniła się do ugruntowania jego "legalizmu" w opinii uchodźstwa. Rozmowy te toczyły się bowiem z nim jako z prezydentem. W rozmowach tych Koncentracja [Demokratyczna] zagubiła demokratyczne zasady, a unaoczniła wszystkim, iż chodzi jej o dostanie się do "żłobu", do resztek funduszów publicznych i tek ministerialnych, jeśli one jeszcze jakiś walor w oczach londyńskich Polaków posiadają"33.
Wyjazd Stanisława Mikołajczyka do Stanów Zjednoczonych nie spowodował spadku zainteresowania jego działaniami politycznymi wśród polskiego uchodźstwa w Europie Zachodniej. Doświadczał tego przywódca ludowców w Wielkiej Brytanii Franciszek Wilk, z którym kontaktowali się członkowie ugrupowań emigracyjnych usiłujący zorientować się w dalszej strategii politycznej PSL. Wzrost zainteresowania współpracą z PSL, jak również jego przyczyny przedstawił w liście do Stefana Glasera: "Od przyjazdu prezesa jest mnóstwo korespondencji w sprawach PSL w Anglii, mnóstwo ludzi kombinatorów, którym się zdaje, że prezes ma wiele posad do rozdania, że już przygotowuje listę dowódców wojskowych [...]. Jest chwila wolna, to ciągle jacyś interesanci w sprawach PSL. Po prostu jakby nagle odmieniła się emigracja i wszyscy chcą współpracować z prezesem. A właściwie chodzi im tylko o wybadanie sytuacji, czy już p. Mikołajczyk tworzy rząd, czy dogada się z Andersem, Zaleskim, etc. Muszą się więc zorientować, na kogo stawiać, od kogo się odsuwać"34.
Ugrupowania wchodzące w skład Koncentracji Demokratycznej były zainteresowane porozumieniem z Mikołajczykiem. Jedynie w PPS występowały w tej kwestii rozbieżności. Przychylnie o współpracy z ludowcami wyrażali się Ciołkosz i Zaremba, natomiast jej przeciwnikami byli Kwapiński i Arciszewski. Ciołkosz z Zarembą oraz przywódcy PRW NiD liczyli na włączenie PSL do struktury Koncentracji Demokratycznej. W Londynie miały miejsce nawet rozmowy przedstawicieli PPS (Adam Ciołkosz), PRW NiD (Jerzy Szyszko-Bohusz) i PSL (Franciszek Wilk) dotyczące poszerzenia KD35. Zakończyły się one niepowodzeniem, gdyż Mikołajczyk liczył na stworzenie własnego ośrodka politycznego i zależało mu bardziej na osłabieniu KD niż na wejściu do tego gremium. Franciszek Wilk informował przebywających w Stanach Zjednoczonych przywódców PSL, że socjaliści traktują KD jako element taktycznej rozgrywki z prezydentem Zaleskim oraz z ludowcami i jego zdaniem w interesie PSL leży osłabienie Koncentracji Demokratycznej. Tym bardziej że, jak twierdził, KD jest "silnie spenetrowana przez sanację za pośrednictwem NiD-u"36.
3. W drodze do sojuszu robotniczo-chłopskiego
Niedługo po przyjeździe członków Prezydium PSL do Stanów Zjednoczonych podjęto rozmowy z przebywającymi tam socjalistami, przede wszystkim z Feliksem Grossem i Alojzym Adamczykiem. Mikołajczykowi zależało na osiągnięciu porozumienia z PPS, jednak na swoich warunkach, poza strukturami Koncentracji Demokratycznej. Podczas rozmów w lutym 1948 r. ludowcy potwierdzili chęć współpracy z PPS, która obejmowałaby także SP Karola Popiela. Ugrupowania te stanowiłyby trzon "zespołu demokratycznego" broniącego spraw polskich za granicą. Przedstawiciele PSL podkreślili swój krytyczny stosunek wobec legalizmu i konstytucji kwietniowej z 1935 r. Uznali także za konieczne powołanie centralnego ośrodka politycznego na uchodźstwie, funkcjonującego poza rządem polskim w Londynie. W celu skoordynowania działań politycznych proponowano przyjazd Zaremby do Stanów Zjednoczonych37. Gross i Adamczyk byli zwolennikami współpracy z ludowcami i do jej podjęcia wzywali także socjalistów przebywających w Europie. Ciołkosz z Zarembą od swoich towarzyszy mieszkających w Stanach Zjednoczonych otrzymywali sugestie porzucenia legalizmu i przyjazdu do USA na negocjacje z ludowcami38. Rozmowom dotyczącym współpracy obydwu ugrupowań nie zaszkodziła nawet potępiająca Mikołajczyka uchwała Komitetu Zagranicznego PPS z 5 grudnia 1947 r. KZ PPS pod przewodnictwem Kwapińskiego zarzucił w niej Mikołajczykowi przyjęcie postanowień jałtańskich, co wyrządziło sprawie polskiej niepowetowane szkody39.
Równocześnie z negocjacjami w Stanach Zjednoczonych rozmowy polityczne z przedstawicielami SP i PPS, potencjalnymi partnerami PSL, prowadził Franciszek Wilk na terenie Europy. Najczęstsze "coraz bardziej sympatyczne, życzliwe" kontakty miał z londyńską grupą SP, głównie z Konradem Sieniewiczem i Bronisławem Sulimierskim. Dążył do łagodzenia konfliktów wewnętrznych w tym Stronnictwie i uznania przez jego członków przywództwa Karola Popiela. Ze strony PPS jego rozmówcą był przeważnie Adam Ciołkosz, przychylny współpracy z ludowcami. Wilk informował przebywających w Stanach Zjednoczonych członków Prezydium PSL o prowadzonych rozmowach, sugerując także działania polityczne, które według niego powinny zostać podjęte przez władze Stronnictwa. W liście do wiceprezesa PSL Kazimierza Bagińskiego postulował konieczność podjęcia ofensywy politycznej przez przywódców PSL na terenie europejskim: "Wydaje mi się - pisał - iż Prezydium powinno powoli kończyć kampanię ogólnopropagandową na rzecz całości sprawy polskiej na gruncie zewnętrznym i przejść do pewnej ofensywy na gruncie wewnątrzpolskim i emigracyjnym". Wzywał liderów PSL do przyjazdu do Europy na rozmowy polityczne, również z przedstawicielami państw zachodnich, gdyż jego zdaniem nadszedł na to właściwy moment: "Trzeba by też - sugerował - porozmawiać z Anglikami na temat emigracji tutaj i jej spraw i losu, z Amerykanami - na temat uchodźców w Niemczech, tak samo z Anglikami i Francuzami, zetknąć się z emigracją polską na kontynencie, wśród której nastroje są znacznie lepsze niż w Anglii. Tutaj też ciągle się czeka na Wasze odezwanie się, bo masy emigracyjne mają dość już rządu, wodzów etc."40.
Rozbieżności wśród socjalistów w kwestii koncepcji politycznej uwypuklił I Zjazd PPS na uchodźstwie, obradujący w dniach 24-30 maja 1948 r. w Pont-a-Lesse w Belgii. Przyjęte uchwały nakładały na władze PPS obowiązek podjęcia starań o odbudowę ciągłości państwowości polskiej w oparciu o siły demokratyczne, wskazując, że partia zamierza stać na gruncie legalizmu. Sukcesem zwolenników współpracy z ludowcami było natomiast przyjęcie zapisów dotyczących dążenia do zjednoczenia obozu demokratycznego w drodze porozumienia programowego między ruchem robotniczym i chłopskim41.
Wzmocniony podjętymi uchwałami, Zygmunt Zaremba podjął inicjatywę rozpoczęcia ofensywy politycznej. 9 czerwca wystosował do prezesa Centralnego Komitetu Zagranicznego (CKZ) PPS Tomasza Arciszewskiego pismo zawierające plan działań zmierzających do porozumienia stronnictw demokratycznych. Sugerował, by przekazać PSL SP i PRW NiD zawiadomienie o uchwałach zjazdu PPS (podkreślając punkt mówiący o zjednoczeniu obozu demokratycznego) i poprosić o ustosunkowanie się do ich treści. List ten traktował jako wstęp do podjęcia rozmów oficjalnych, które miały doprowadzić do porozumienia pomiędzy stronnictwami42. Inicjatywa Zaremby nie została podjęta, ponieważ Arciszewski sprzeciwił się współpracy z "kapitulantami", czyli PSL i SP Popiela. Uznał, że płaszczyzną rozmów z Mikołajczykiem musi być uznanie granic wschodnich z 1939 r., konstytucji kwietniowej i zasady legalności rządu43.
Ze względu na odrzucenie jego propozycji Zaremba podjął próbę osiągnięcia porozumienia z ludowcami poprzez rozmowy prywatne. Okazja do tego nadarzyła się wkrótce, gdyż w drugiej połowie czerwca 1948 r. do Europy przybył prezes ludowców. Jednym z celów jego przyjazdu było doprowadzenie do porozumienia z PPS i SP, na co mocno naciskali pozostali członkowie Prezydium PSL - Bagiński i Korboński. Ludowcy proponowali powołanie komitetu narodowego z udziałem PSL, PPS, SN i SP, co doprowadziłoby do odtworzenia koalicji tych partii z okresu wojny.
Chadecy Karola Popiela zdecydowanie opowiadali się za porozumieniem z ludowcami i socjalistami. W dniach 2-3 czerwca 1948 r. w Paryżu odbyło się posiedzenie władz SP, podczas którego ukonstytuowało się Prezydium SP, jako naczelne kierownictwo i reprezentacja Stronnictwa na emigracji. W skład tego gremium weszli: prezes Karol Popiel, prof. Stefan Glaser, Cyprian Odorkiewicz, Konrad Sieniewicz i Bronisław Sulimierski. Podczas posiedzenia omawiano także cele polityczne Stronnictwa. Ustalono, że priorytetem jest doprowadzenie do porozumienia trzech "wielkich krajowych stronnictw" - SP, PSL i PPS. Kwestie legalizmu czy sformowania komitetu narodowego uznano za zagadnienia wtórne, które będą uzgodnione pomiędzy stronnictwami w późniejszym czasie. Jako przeciwników politycznych wskazano SN oraz "neosanacyjną, z pewnymi wpływami ONR-owskimi", grupę NiD44. Pewną nieufność wykazywano także wobec przyszłego partnera politycznego - socjalistów. Prezes Popiel w wystąpieniu na zebraniu paryskim stwierdził, że PPS będzie zawsze toczyła walkę doktrynalną z SP, a w wolnej Polsce będą rywalizować o bazę społeczną. Obawiał się także możliwości "dogadania się" PPS bezpośrednio z PSL, co skutkowałoby pozostawieniem SP poza porozumieniem. Obawy Popiela znalazły potwierdzenie podczas rozpoczętych wkrótce rozmów politycznych45.
Kolejne posiedzenie Prezydium SP odbyło się 17 lipca 1948 r., już po przybyciu Mikołajczyka do Europy. W jego trakcie Popiel powiadomił zgromadzonych, że podczas rozmów prezesa PSL w Departamencie Stanu dano mu do zrozumienia, iż nie przewiduje się możliwości ponownego uznania rządu londyńskiego. W takiej sytuacji dla Departamentu Stanu USA oraz brytyjskiego Foreign Office reprezentatywnymi będą "jedynie ci, których mandaty odświeżone zostały w kraju po wojnie" 46. Uznano, że wysuwana przez Mikołajczyka koncepcja porozumienia trzech stronnictw jest zgodna z poglądami Prezydium i postanowiono przeprowadzić wstępne rozmowy z przywódcą ludowców oraz Zarembą. W przyszłych rozmowach SP widziało dla siebie rolę mediatora pomiędzy PSL i PPS, dążącego do zbliżenia stanowisk tych ugrupowań.
Do rozmów pomiędzy PSL, PPS i SP doszło w Paryżu pomiędzy 20 a 26 lipca 1948 r. Jak podkreślano, miały one charakter prywatny, jednak ze względu na rangę rozmówców, można stwierdzić, że były negocjacjami politycznymi pomiędzy ugrupowaniami. PPS reprezentował Zygmunt Zaremba (później dołączył Franciszek Białas), PSL - Stanisław Mikołajczyk, Stanisław Kot i Franciszek Wilk, SP - Karol Popiel, Bronisław Sulimierski, Konrad Sieniewicz i Cyprian Odorkiewicz. Przedstawiciele PPS sprzeciwili się prowadzeniu rozmów w gronie trzech stronnictw, dlatego odbywały się spotkania dwustronne. Socjalistom zależało na porozumieniu jedynie z ludowcami, uzgodnieniu zasad programowych, taktyki politycznej i podjęciu wspólnej akcji wobec emigracji oraz na terenie międzynarodowym. Do takiego porozumienia z czasem mogłyby dołączyć inne ugrupowania akceptujące przyjęte zasady.
Rozmowy paryskie nie doprowadziły do zbliżenia stanowisk pomiędzy PPS a PSL popieranym przez SP. Postanowiono wprawdzie podjąć współdziałanie Międzynarodowego Biura Socjalistycznego (Bureau International Socialiste - BIS), którego członkiem była PPS, z Międzynarodową Unią Chłopską kierowaną przez Mikołajczyka, ale w kwestii porozumienia stronnictw nie doszło do kompromisu. Zaremba, zobligowany uchwałami zjazdu w Pont-a-Lesse, przedstawił projekt deklaracji porozumienia stronnictw, uwzględniającej zasady legalizmu i ciągłości państwa na emigracji. Mikołajczyk, deklarując chęć osiągnięcia porozumienia, jednocześnie opowiedział się przeciwko "tzw. legalizmowi londyńskiemu" oraz uznaniu konstytucji z kwietnia 1935 r., która stanowiła podstawę legalizmu rządu RP w Londynie47. Próbując przełamać impas, SP zgłosiło swój "kompromisowy" projekt porozumienia, odrzucony jednak podczas rozmów z PSL. Jedynym rezultatem rozmów paryskich w kwestii współdziałania stronnictw było uznanie konieczności "stworzenia porozumienia demokracji polskiej" i opracowania wspólnego programu społecznego oraz politycznego "w duchu rzetelnej demokracji i sprawiedliwości społecznej". Do przesłanek, na których miało opierać się przyszłe porozumienie ugrupowań emigracyjnych, zaliczono nieuznawanie zamachu czerwcowego z 1947 r. oraz poszanowanie zasad demokratycznych leżących u podstaw działalności legalnych rządów polskich w czasie wojny48.
Rozmowy w Paryżu nie dawały podstaw do optymizmu na przyszłość. Konrad Sieniewicz, relacjonując ich przebieg kard. Augustowi Hlondowi, stwierdził, że rozbieżności pomiędzy PSL a PPS były tak wielkie, iż groziły rozbiciem pertraktacji. Sieniewicz był pesymistą w kwestii możliwości porozumienia się z PPS, bo stwierdził, że "grupa Arciszewskiego i Kwapińskiego dąży z całym uporem do odbudowy sojuszu ze Stronnictwem Narodowym i sanacją"49.
Z Paryża Mikołajczyk udał się do Londynu, gdzie dwukrotnie spotkał się z Ciołkoszem. Rezultat tych rozmów był odmienny od negocjacji paryskich. Politycy zgodzili się, że podstawą przyszłego porozumienia nie powinna być konstytucja kwietniowa. Uznali, że tworząc wspólne ciało polityczne, należy pominąć sanację, endecję i "kamarylę wojskową". Porozumieniem miały być objęte trzy ugrupowania: PSL, PPS i SP. Zgodnie z sugestią Mikołajczyka Ciołkosz zgodził się na pominięcie PRW NiD w przyszłym porozumieniu, proponował natomiast dokooptowanie Stronnictwa Demokratycznego50. Konsensus z Ciołkoszem stanowił dobry prognostyk przed dalszymi rozmowami, aczkolwiek nie oznaczał zgody władz PPS na porozumienie z ludowcami. Tym bardziej że przedstawicieli CKZ PPS zamierzających podjąć rozmowy z Mikołajczykiem spotkał afront z jego strony. Po przyjeździe do Londynu prezes ludowców zwrócił się jedynie do Ciołkosza, z którym przeprowadził opisane powyżej "prywatne" rozmowy. Kilka dni po ich zakończeniu opuścił Londyn, nie spotkawszy się z członkami CKZ51.
Z czasem udało się przełamać opór Arciszewskiego i innych socjalistów przed podjęciem rozmów z ludowcami. Wpłynęło na to także niepowodzenie mediacji pomiędzy stronnictwami i prezydentem Zaleskim. Ważnym czynnikiem przemawiającym za koniecznością osiągnięcia porozumienia była również sytuacja międzynarodowa. W czerwcu 1948 r. rozpoczęła się blokada zachodnich sektorów Berlina, która doprowadziła do eskalacji napięcia pomiędzy ZSRS a państwami zachodnimi. Liczono się z możliwością wybuchu konfliktu zbrojnego z Sowietami, i to jeszcze zimą 1948/1949 r. W ocenie Karola Popiela po zaangażowaniu się w spodziewane zdarzenia Stanów Zjednoczonych wolność Polski będzie zagwarantowana, co wymusza niezwłoczne utworzenie nowego polskiego ośrodka politycznego. Jego zdaniem wobec nieuznawania przez Anglosasów rządów emigracyjnych pełne pole do działania miałby komitet narodowy w składzie: PPS, PSL, SP i ewentualnie SD52.
Oficjalne rozmowy przedstawicieli PSL, PPS i SP rozpoczęły się w październiku 1948 r., po przybyciu do Londynu członków Prezydium PSL - Mikołajczyka, Korbońskiego i Bagińskiego. Zostały one chwilowo przerwane na wniosek CKZ PPS, który chciał prowadzić rozmowy bilateralne jedynie z PSL. Jak stwierdził Karol Popiel, "wyraźną ich tendencją było tworzenie wymarzonego przez PPS "sojuszu robotniczo-chłopskiego""53. Wobec sprzeciwu ludowców SP powróciło jednak do obrad. 17 października powołano komisję w składzie: Bagiński, Zaremba, Sieniewicz, z zadaniem opracowania projektu porozumienia stronnictw oraz zasad wyjścia z kryzysu politycznego na emigracji. Prace w komisji prowadzono intensywnie, gdyż już 21 października Sieniewicz, składając sprawozdanie, stwierdził, że opracowano projekty deklaracji, umowy pomiędzy stronnictwami oraz wyjścia z impasu ugrupowań emigracyjnych54.
Wypracowane projekty zostały przez Zarembę przedstawione CKZ PPS. Zakładały one m.in. przyjęcie programu gospodarczego opartego na uchwałach Rady Jedności Narodowej z kwietnia 1944 r., stworzenie porozumienia czterech stronnictw (PPS, PSL, SN i SP Popiela), powołanie RJN z przedstawicieli wymienionych ugrupowań oraz ewentualnie PRW NiD i SD. Po dwóch dniach obrad (25-26 października) przedłożone projekty przyjęto jako podstawę do dalszych rokowań z PSL i SP. Do prowadzenia pertraktacji upoważniono Arciszewskiego, Białasa, Ciołkosza, Zarembę i Ottona Pehra. Przeciwko dalszym rozmowom opowiedział się jedynie Kwapiński, który na znak sprzeciwu zawiesił swój udział w pracach CKZ55.
Arciszewski, opowiadając się za porozumieniem z PSL, zabiegał, by do porozumienia wprowadzić dodatkowo PRW NiD, a gdy okazało się to niemożliwe, usiłował doprowadzić do podpisania deklaracji jedynie przez PSL i PPS. W opinii Popiela wyrażonej podczas posiedzenia Prezydium SP: "Cała ta gra nie dała rezultatów dzięki lojalnej postawie PSL, a w szczególności Mikołajczyka"56.
Rozbieżności w kwestii koncepcji politycznych występowały nie tylko u socjalistów. Podczas rozmów z PPS i SP zaznaczyły się różnice zdań także wśród przedstawicieli PSL. W odróżnieniu od Mikołajczyka Korboński z Bagińskim nie byli przeciwnikami współpracy PSL z "polskim" Londynem czy uznania ważności konstytucji kwietniowej. Popiel obawiał się nawet, że różnice wewnątrz Prezydium PSL mogą utrudnić osiągnięcie porozumienia z PPS. W grudniu 1948 r. Korboński udzielił wywiadu dla "Nowego Świata", w którym komplementował emigracyjnych przywódców, m.in. Tomasza Arciszewskiego i gen. Władysława Andersa, uznał też ważną rolę legalizmu w dążeniu do osiągnięcia porozumienia wśród emigracji57. Takie stanowisko nie znalazło poparcia wśród ludowców, z Mikołajczykiem i prof. Kotem na czele.
Korboński z Bagińskim, wykorzystując własną przewagę w Prezydium PSL, usiłowali usuwać z władz stronnictwa przeciwników swoich koncepcji. 17 grudnia 1948 r. podczas posiedzenia Prezydium NKW PSL obradującego w trzyosobowym składzie (Mikołajczyk, Bagiński, Korboński) przegłosowali prezesa i doprowadzili do przyjęcia uchwały o wygaśnięciu mandatu prof. Kota jako delegata NKW PSL na Europę Zachodnią. W odpowiedzi Mikołajczyk, chcąc zapewnić sobie przewagę we władzach PSL i uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości, włączył w skład NKW przybyłych do Stanów Zjednoczonych Stanisława Bańczyka, Stanisława Wójcika i Władysława Zarembę. Pozwoliło to Kotowi utrzymać dotychczasową funkcję. Konflikt w PSL miał jednak znaczny wpływ na działania ludowców oraz ich stosunki z innymi ugrupowaniami emigracyjnymi.
Dalsza część w wersji pełnej