Rozdział I
Kwiaty żywe
Krytyka [religii] zerwała urojone kwiecie z kajdan nie po to, aby człowiek dźwigał kajdany bez ułud i bez pociechy, ale po to, by zrzucił kajdany i rwał kwiaty żywe16.
KAROL MARKS
Źródła
Leszek Kołakowski urodził się w 1927 roku w Radomiu w rodzinie lewicowego intelektualisty i działacza spółdzielczego Jerzego Kołakowskiego (1894-1943). Nie został ochrzczony jako dziecko i do końca życia deklarował się jako osoba bezwyznaniowa. Wychował się w środowisku antyklerykalnych i patriotycznych socjalistów, aktywnie zaangażowanych w życie swoich społeczności, najpierw w Radomiu, a potem w Łodzi. Poglądy ojca i jego przyjaciół, działaczy i myślicieli, którzy poświęcili się sprawie budowania nowoczesnej i świeckiej Polski, opartej na ideach sprawiedliwości społecznej i równości, były bez wątpienia pierwszym ważnym doświadczeniem formacyjnym Leszka Kołakowskiego17.
W czasie II wojny światowej przyszły filozof utrzymywał kontakty z komunistycznym podziemiem i dokształcał się na własną rękę w warszawskiej bibliotece, czytając nawet Manifest komunistyczny. Większość wojny spędził jednak u dalszej rodziny w miejscowości Garbatka, pracując przez jakiś czas w tamtejszej fabryce zabawek. Nie został przyjęty do oddziału lewicowej partyzantki ze względu na słaby stan zdrowia, ale otrzymał również sugestię, iż przysłużyłby się lepiej sprawie komunizmu jako intelektualista18. Nie uczestniczył w walce zbrojnej przeciw Niemcom, ale wykorzystywał czas na samodzielne studia, ucząc się głównie języków i przedmiotów humanistycznych. Jego mentorem w tym czasie był Tadeusz Kordyasz, były ksiądz i pisarz katolicki, który zapoznał go z podstawami łaciny i teologii19.
Zasadniczym przełomem był jednak dla Kołakowskiego rok 1945 i wprowadzenie w Polsce nowego systemu politycznego. Było to oczywiście w głównej mierze skutkiem decyzji wielkich mocarstw, w wyniku których cała Europa Środkowa znalazła się pod kontrolą Związku Radzieckiego. Niemniej jednak katastrofa II wojny światowej sprowokowała przekonanie o potrzebie fundamentalnej przebudowy porządku politycznego i społecznego. Było ono szczególnie popularne wśród najmłodszego pokolenia, które dorastało pod terrorem okupacji. Ryszard Herczyński, jeden z najbliższych przyjaciół Kołakowskiego, wspominał po latach:
Dla naszego wojennego pokolenia uosobieniem absurdu i okrucieństwa był faszyzm odczuty i przeżyty, nie pozostawiający wątpliwości, że nie ma ceny dostatecznie wysokiej, którą warto zapłacić, by stworzyć świat, w którym powstawanie faszyzmów nie będzie już możliwe (...) Skuteczną przeciwwagą, jak sądziliśmy (a takie było też przekonanie wielu inteligentów zachodniej Europy), może być tylko ideologia równie prosta i równie nośna, lecz głosząca tezy diametralnie odmienne20.
Słynny krytyk literacki Jan Kott (1914-2001) podkreślał przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa, które towarzyszyło przyjęciu marksizmu jako własnej ideologii, i pewność, że jest się "po właściwej stronie historii"21. Ze swoimi obietnicami sprawiedliwego społeczeństwa, opartego na zasadach równości i braterstwa między ludźmi marksizm oferował upragnioną przez młodych przeciwwagę dla faszyzmu. Oczywiście tęsknota za nowym, wszechogarniającym systemem filozoficznym, który nadałby sens bezprecedensowemu horrorowi wojny i dawałby nadzieję na lepszą przyszłość, była obecna nie tylko wśród młodych, ale również wśród wielu pisarzy, myślicieli i aktywistów starszych pokoleń.
Problem zaangażowania intelektualistów w ruch komunistyczny w pierwszych dekadach po II wojnie światowej, zarówno w kontrolowanej przez Sowietów Europie Środkowo-Wschodniej, jak i w zachodniej część kontynentu, był już przedmiotem wielu studiów historycznych i współczesnych analiz22. Najsłynniejszą pracą na temat polskiego przypadku, a może raczej przypadku środkowoeuropejskich intelektualistów, którzy aktywnie wsparli wprowadzanie nowego porządku w swoich krajach, pozostaje Zniewolony umysł Czesława Miłosza. Autor rozpoczyna swoje dzieło od bardziej ogólnego i uniwersalnego rozważania: jak to się dzieje, że wykształceni ludzie, świetnie wyszkoleni w krytycznym podejściu do rzeczywistości, którzy wolność słowa i pracy twórczej często uważali za najwyższą z wszystkich wartości, dawali się tak łatwo uwieść reżimowi wprowadzającemu okrutną dyktaturę i całkowicie podporządkowującemu sobie życie jednostki.
Wyobcowany intelektualista, który często czuje się pewniej otoczony książkami niż ludźmi, tak naprawdę łaknie kontaktu z innymi, a jego największe pragnienie to "być w masie"23. Miłosz wprost nazywa komunizm "Nową Wiarą" i porównuje jego popularność do rozprzestrzeniania się chrześcijaństwa w czasach Cesarstwa Rzymskiego24. Stało się to możliwe tylko dzięki gwałtownej transformacji, która była wynikiem okrucieństw wojny i terroru okupacji, kiedy wartości moralne zostały właściwie w życiu codziennym zawieszone, a poczucie tego, co jest "normalne", uległo całkowitemu zniekształceniu. Alternatywa dla komunizmu - amerykański kapitalizm, z jego skupieniem się na konsumpcji i całkowicie pragmatycznym podejściu do życia - wydawała się płytka i zupełnie nieatrakcyjna25. Jednocześnie Miłosz przyznaje, że takie szczere zaangażowanie było często krótkotrwałe i w pewnym momencie intelektualista musiał zacząć oszukiwać samego siebie i innych, iż wciąż jest wyznawcą "Nowej Wiary". Autor zaproponował ideę "ketmana", która pochodzi z tradycji islamu i odnosi się do ludzi świadomie unikających wypowiadania wprost swoich prawdziwych przekonań, aby nie narażać się władzy i zachować bezpieczeństwo. Praktykować ketman oznacza udawać, że podziela się powszechne poglądy, nawet jeśli jest się wewnętrznie przekonanym o ich niesłuszności.
Ketman nie stał się jednak jeszcze udziałem osiemnastoletniego Kołakowskiego, który zapisał się do Polskiej Partii Robotniczej pod koniec 1945 roku i z zapałem prawdziwego zeloty zaczął wspierać nowy system26. W wywiadzie rzece, jaki pod koniec życia przeprowadził z nim Zbigniew Mentzel, filozof tłumaczył swoje zaangażowanie w podobny sposób jak jego przyjaciel Ryszard Herczyński: "Komunizm był dla nas pogromcą nazizmu, mitem Lepszego Świata"27. Marksizm wydawał się atrakcyjny nie tylko ze względu na swoją antropocentryczną filozofię, ale również dlatego, iż wielu intelektualistów widziało w nim kontynuację postępowego oświeceniowego prądu kulturowego. Wydawało się, że jest to ideologia przeciwstawiająca się zdecydowanie bigoteryjnemu i szowinistycznemu nurtowi polskiej kultury28. Innymi słowy, zaraz po wojnie młody Kołakowski widział komunizm jako szansę na realizację lewicowego dziedzictwa swojego ojca i jego przyjaciół.
Leszek Kołakowski rozpoczął studia na Uniwersytecie Łódzkim jesienią 1945 roku. Uczelnia została założona ledwie kilka miesięcy wcześniej, jako jedna z pierwszych szkół wyższych po wojnie. Ponieważ tradycyjne ośrodki akademickie, takie jak Wilno i Lwów, znalazły się poza granicami Polski, a Warszawa była kompletnie zniszczona po powstaniu, Łódź, relatywnie mało dotknięta wojną, stała się szybko jednym z głównych ośrodków odradzającego się życia kulturalnego. Przyszły filozof zapisał się do Akademickiego Związku Walki Młodych "Życie", młodzieżowej organizacji wzorowanej na stowarzyszeniach radzieckich29. Jego członkowie byli w znacznej mierze prawdziwymi idealistami, zazwyczaj z dużym doświadczeniem walki zbrojnej, naprawdę zainteresowanymi budowaniem nowego świata, a nie zwykłymi karierowiczami i oportunistami30. "Życiowcy" nie popierali narodowego, "patriotycznego" wymiaru programu partii, ale raczej wyznawali internacjonalistyczne ideały marksizmu, często pozostając podejrzliwymi względem mniej zaangażowanych kolegów31.W ramach antyreligijnej kampanii ZWM Kołakowski przedstawiał referaty na temat współczesnej doktryny katolickiej32.
Kopiowanie wzorców radzieckich przy tworzeniu instytucji i ideologizacja życia codziennego były charakterystyczne dla Polski przełomu lat 40. i 50.33 Pokolenie urodzone w latach 20. szczególnie często angażowało się w budowanie nowej rzeczywistości. Byli to ludzie wystarczająco dorośli, aby świadomie doświadczyć okropności wojny, a nawet uczestniczyć bezpośrednio w walce, ale jednocześnie zbyt młodzi, żeby pamiętać społeczeństwo oparte na innych wartościach. Dorastali w strasznych czasach i w ogromnej mierze właśnie dlatego "bakcyl ideologii", która obiecywała zupełnie nowy, lepszy świat, dotknął ich dużo bardziej34. Do pewnego stopnia, jak argumentuje historyczka Hanna Świda-Ziemba, było to "stracone pokolenie", bardzo podzielone na w pełni zaangażowanych entuzjastów nowego porządku z jednej strony, a z drugiej - bierną większość, która nie miała żadnych szans rozpocząć dorosłego życia w normalnych warunkach35. W późniejszych latach Kołakowski umniejszał znaczenie młodzieńczego zaangażowania, a starał się podkreślić znaczenie formalnego wykształcenia uniwersyteckiego dla swojego dalszego rozwoju intelektualnego: "Umysły mieliśmy wtedy przesiąknięte nie tyle nawet marksizmem, ile doktryną racjonalistyczną, którą nam wykładali profesorowie pozytywiści"36.
Wydział Humanistyczny Uniwersytetu Łódzkiego był zdominowany przez filozofów z tak zwanej szkoły lwowsko-warszawskiej, oryginalnego polskiego nurtu filozoficznego bliskiego tradycji neopozytywistycznej i Kołu Wiedeńskiemu. Tadeusz Kotarbiński (1886-1981), jeden z najważniejszych przedstawicieli tej szkoły i "czołowy wolnomyśliciel Polski międzywojennej"37, został rektorem uniwersytetu, a Kołakowski zaczął pracować jako jego asystent w 1947 roku38. Początki szkoły lwowsko-warszawskiej sięgają 1895 roku, kiedy Kazimierz Twardowski (1866-1938) otrzymał katedrę filozofii na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie i zaczął rozpowszechniać swoje poglądy wśród studentów39. Po I wojnie światowej wielu z jego uczniów przeniosło się na Uniwersytet Warszawski i tam prowadziło dalsze badania, przede wszystkim w obszarze logiki filozoficznej. Twardowski był zwolennikiem ściśle naukowego rozumienia filozofii, argumentując, że istnieje pewien zbiór problemów metafizycznych, które nie mogą być rozstrzygnięte filozoficznie, i dlatego nie powinny być w ogóle przedmiotem uwagi filozofów40. Nie dotyczy to jednak zdecydowanej większości problemów intelektualnych. Jeżeli ktoś podąża za jasnymi, ścisłymi zasadami analizy logicznej i racjonalnego myślenia, dojście do prawdy absolutnej na temat jakiegoś zagadnienia jest możliwe. Twardowski jednoznacznie stwierdzał, że prawdy relatywne nie istnieją41. Te reguły mają zastosowanie również w etyce, która także była postrzegana przez szkołę lwowsko-warszawską jako nauka ścisła. Właściwe decyzje moralne mogą być podjęte po dogłębnej analizie logicznej każdej sytuacji życiowej. Władysław Tatarkiewicz i Tadeusz Czeżowski, późniejsi przedstawiciele tej szkoły, argumentowali, że należy nieustannie szukać sposobów na racjonalne uzasadnienie przy podejmowaniu decyzji moralnych. Co więcej, dzięki takiemu rozumowaniu dojdziemy do wniosku, że życie ma sens i że ten sens jest pojmowalny intelektualnie42. Silny nacisk szkoły lwowsko-warszawskiej na problem prawdy absolutnej i ściśle racjonalna metodologia dochodzenia do tej prawdy były jednymi z fundamentalnych lekcji, jakie z uniwersytetu wyciągnął młody Leszek Kołakowski43.
Najbardziej wpływowymi uczniami Twardowskiego byli wspomniany wcześniej Tadeusz Kotarbiński oraz Kazimierz Ajdukiewicz (1890-1963). Ajdukiewicz był zainteresowany głównie filozofią nauki, a jego koncepcja "radykalnego konwencjonalizmu" została mocno skrytykowana przez młodego Kołakowskiego (poniżej, s. 31-33). Kotarbiński rozwijał swój oryginalny system filozoficzny, nazywany reizmem (od łacińskiego res - rzecz). W tej radykalnej postaci nominalizmu prawdziwie istnieją tylko "rzeczy" materialne, ale nie istnieją byty abstrakcyjne. Mimo że jest to oczywiście propozycja różna od marksistowskiego materializmu, reizm Kotarbińskiego wpisywał się w długą tradycję historyczną filozoficznego nominalizmu44 i mógł się wydawać atrakcyjną propozycją dla młodych marksistów. Ponieważ według Kotarbińskiego nie istnieją uniwersalne zasady oparte na metafizyce, nie ma żadnych niepodważalnych reguł czy wskazówek, które ludzie musieliby uwzględniać przy podejmowaniu decyzji moralnych - jego etyka jest w dużej mierze etyką sytuacyjną, bez konkretnych zasad postępowania, niezależną od jakichkolwiek zewnętrznych uzasadnień, w tym od religii. Kotarbiński podkreślał autonomię etyczną jednostki i konieczność podejmowania decyzji moralnych na nowo w każdej konkretnej sytuacji. Innym nauczycielem z czasów uniwersyteckich, który miał ogromny wpływ na kształtowanie poglądów i postaw etycznych Kołakowskiego, była Maria Ossowska45. Kołakowski rozwinął jej idee przy własnej koncepcji racjonalnej etyki, co zostanie przeanalizowane w rozdziale II.
Uniwersytet, którego kadra składała się niemal wyłącznie z przedwojennych profesorów i tradycyjnej inteligencji, był wyjątkiem nie tylko w Polsce, ale w całym bloku radzieckim. Mimo że zdziesiątkowana przez wojnę, inteligencja pełniła funkcję swoistego przywódcy duchowego i moralnego dla całego społeczeństwa po roku 1945. Jej autorytet został wzmocniony dzięki nieugiętej postawie i szeroko rozbudowanemu systemowi tajnego nauczania w czasach okupacji. Inaczej niż w Związku Radzieckim i innych państwach komunistycznych polska akademia pozostawała niemarksistowską i niepartyjną oazą46. Z tego powodu istniała potrzeba wyszkolenia nowej elity intelektualnej, która byłaby wierna dogmatom marksizmu i rozpowszechniała je wśród elity społecznej. W 1950 roku powołano w tym celu specjalną instytucję - Instytut Kształcenia Kadr Naukowych (IKKN)47. Jego członkowie mieli dostęp do zagranicznych, "burżuazyjnych" książek i prasy. Cały proces kształcenia był oparty na założeniu, że każda aktywność społeczna, w tym studia akademickie, ma całkowicie polityczny charakter48. Zadaniem IKKN-u było służyć jako "front ideologiczny" w procesie ustanawiania nowego porządku w Polsce. W praktyce miało to polegać nie tyle na rozwijaniu teorii marksistowskiej, ile na reinterpretowaniu dotychczasowej wiedzy z zakresu humanistyki i nauk społecznych w duchu marksizmu49. Kiedy Kołakowski ukończył studia w Łodzi, został przyjęty do IKKN-u na aspiranturę (odpowiednik studiów doktoranckich).
Ale co właściwie mamy na myśli, mówiąc o "marksizmie" w Polsce w pierwszej dekadzie po II wojnie światowej? Nigdy dość podkreślania, że ideologia, jaka zapanowała w krajach Europy Środkowej po 1945 roku, nie była oparta na oryginalnej filozofii Karola Marksa, ale raczej na jej Leninowskiej interpretacji. Adam Schaff (1913-2006), dyrektor IKKN i główny ideolog nowego ustroju w pierwszych latach jego istnienia, przygotował główny podręcznik marksizmu, którego używano na polskich uczelniach i w szkołach.
Schaff argumentował, że twórcami marksizmu (termin używany wymiennie z "materializmem dialektycznym") jako systemu filozoficznego byli Marks i Engels, ale system ten został "rozwinięty i pogłębiony" przez Lenina i Stalina50, dlatego też "gdy mówimy dziś krótko o marksizmie, mówimy faktycznie o marksizmie-leninizmie"51. W tej interpretacji powstanie materializmu dialektycznego było najważniejszym przełomem w historii filozofii w ogóle52 i służyło jako "ideologiczne narzędzie rewolucyjnego przekształcania rzeczywistości"53. Filozofia marksistowska jest wszechogarniającym systemem, który tłumaczy świat w całości, jest "nauką o najogólniejszych prawach rozwoju całej rzeczywistości: przyrody, społeczeństwa i myśli"54. Według wywodu Schaffa historia filozofii musi być rozumiana jako dzieje walki między doktrynami idealistycznymi i materialistycznymi, gdzie materializm był zawsze ideologią postępu społecznego, a idealizm - zacofania55. Jest to powtórzenie tezy Fryderyka Engelsa z jego eseju z 1886 roku Ludwik Feuerbach i zmierzch klasycznej filozofii niemieckiej. Materializm i idealizm miały różne formy w różnych epokach historycznych, dlatego wszystkie prawdy filozoficzne są tak naprawdę relatywne i determinowane za każdym razem na nowo przez uwarunkowania konkretnego czasu56. Z tego powodu "postęp" również jest pojęciem względnym historycznie 57. Wychodząc od Marksowskiej koncepcji bazy i nadbudowy, Schaff prezentuje ekonomiczne podstawy społeczeństwa jako naturalny fundament wszelkich koncepcji intelektualnych i artystycznych; konkretne systemy filozoficzne są tylko ideologicznym wyrazem interesów ekonomicznych konkretnej klasy społecznej w konkretnym okresie historycznym58. Esencja marksizmu polega na przezwyciężeniu kapitalizmu poprzez ostateczny triumf proletariatu - klasy pracującej59, i ostatecznym zniesieniu walki klasowej w komunistycznym społeczeństwie60. Materializm dialektyczny (i jego zastosowanie w interpretacji historii - materializm historyczny) jest nauką ścisłą i w związku z tym jego przewidywania na temat przyszłości są pewne, ponieważ zostały udowodnione z wykorzystaniem ścisłej i niezawodnej metody naukowej61. Tak jak w pozostałych krajach obozu radzieckiego, w Polsce miał występować etap przejścia od kapitalizmu do komunizmu, mający być "okresem wychowania mas w nowym duchu"62.
Kadry akademickie IKKN miały stanowić ideologiczną armię reżimu komunistycznego, zaś ich głównymi zadaniami były edukowanie mas i walka z wrogiem ideologicznym. A jak zauważył sam Adam Schaff, ze wszystkich filozofii burżuazyjnych najgroźniejsza była filozofia katolicka63.
Antyreligijna polityka została wprowadzona w wielu obszarach życia społecznego. Kiedy jedna z uczennic szkoły podstawowej przygotowała gazetkę z nagłówkiem "Zbliżają się święta Bożego Narodzenia", jej nauczycielka została oskarżona przez dyrektora o "brak czujności w sytuacji, gdy fideizm jest przemycany do świadomości młodzieży"64. Walka z religią stanowiła kwestię absolutnie kluczową dla nowego porządku, a młody Kołakowski był jednym z głównych ideologicznych żołnierzy skierowanych na ten odcinek frontu. Należał do grona najwcześniejszych studentów IKKN-u, a jego talent został bardzo szybko dostrzeżony przez przełożonych. W 1949 roku kierownik działu kadr Zarządu Głównego Związku Akademickiej Młodzieży Polskiej Bernard Sztatler opisywał go tak:
[Kołakowski] jest nieprzeciętnie zdolny, posiada chłonny i twórczy umysł i wielkie możliwości naukowe. W czasie pobytu w Łodzi pozostawał pod silnym wpływem prof. Kotarbińskiego, co spowodowało pewne odchylenia ideologiczne. Jednak dzięki dużej dozie samokrytycyzmu, głębokiemu uczuciowemu związaniu z ruchem, zdyscyplinowanej postawie organizacyjnej (...) potrafi błędy przezwyciężyć. (...) Wydaje się, że w każdej pracy a szczególnie naukowej, przyniósłby Partii wiele korzyści65.
Pomimo młodego wieku Kołakowskiego i "odchyleń ideologicznych" jego zwierzchnicy widzieli go jako jednego z najbardziej obiecujących ideologów marksizmu. Ale jakie właściwie argumenty były używane przez marksizm-leninizm w walce z religią?
Sam Karol Marks bardzo mało zajmował się religią. W ogromnym stopniu jego poglądy na ten temat były powtórzeniem idei Ludwiga Feuerbacha66 i jego krytyki religii zawartej w dziele O istocie chrześcijaństwa (1841), gdzie Bóg jest przedstawiony przede wszystkim jako fantazja ludzkości na własny temat. Jednak dla Marksa religia musiała być rozumiana z perspektywy społecznej, a nie naturalistycznej. Najważniejsze było nie metafizyczne pytanie o to, czy Bóg istnieje czy nie, ale kwestia, jakie warunki społeczno-ekonomiczne sprawiły, że taka, a nie inna idea Boga pojawiła się w danej epoce historycznej i w konkretnym społeczeństwie. Dla Marksa religia stanowiła drugorzędny problem w nadbudowie społecznej, wynikający z napięć zawartych w ekonomicznej bazie67. Dlatego w jego przekonaniu nie istniała żadna transcendentna, niematerialna rzeczywistość68. W Ósmej tezie o Feuerbachu Marks ogłaszał:
Życie społeczne jest z istoty swej praktyczne. Wszystkie misteria sprowadzające teorię na manowce mistycyzmu znajdują swe racjonalne rozwiązania w praktyce ludzkiej i w pojmowaniu tej praktyki69.
Niemniej jednak jest jeden ważny tekst z wczesnego okresu twórczości Marksa, gdzie podejmuje on bezpośrednio temat religii - Przyczynek do krytyki heglowskiej filozofii prawa z 1844 roku. W 1949 przygotowano pierwsze polskie wydanie tekstu, którego tłumaczem był dwudziestodwuletni Leszek Kołakowski. Warto przytoczyć dłuższy fragment z tego eseju, który ujmuje rozumienie religii przez Marksa w zwięzłej formie:
Podstawa irreligijnej krytyki jest taka: Człowiek tworzy religię, religia nie tworzy człowieka. Religia jest to mianowicie samowiedza i poczucie samego siebie człowieka, który bądź jeszcze siebie nie odnalazł, bądź już znów siebie zgubił. (...) Jest fantastycznym ziszczeniem istoty ludzkiej, albowiem istota ludzka nie posiada prawdziwej rzeczywistości. Walka przeciw religii jest więc pośrednio walką przeciw owemu światu, którego religia ta jest duchowym aromatem.
Nędza religijna jest to zarazem wyraz nędzy rzeczywistej i protest przeciw nędzy rzeczywistej. Religia - to westchnienie uciśnionego stworzenia, serce nieczułego świata, jak jest też ona duchem bezdusznych warunków. Jest ona opium ludu.
Zniesienie religii jako urojonego szczęścia ludu jest domaganiem się dla niego prawdziwego szczęścia70.
Dalsza część książki dostępna w wersji pełnej
16 K. Marks, Przyczynek do krytyki heglowskiej filozofii prawa, tłum. L. Kołakowski, w: K. Marks, F. Engels, Wybrane pisma filozoficzne 1844-1846, Warszawa 1949, s. 14.
17 Więcej informacji biograficznych z tego okresu w: Z. Mentzel, Kołakowski. Czytanie świata. Biografia, Kraków 2020, s. 18-143; L. Kołakowski, Z. Mentzel, Czas ciekawy, czas niespokojny, t. I, Kraków 2007, s. 5-141; W. Chudoba, Leszek Kołakowski. Kronika życia i dzieła, Warszawa 2014, s. 11-114. Jerzy Kołakowski został zamordowany przez Gestapo w 1943 roku: Chudoba, Leszek Kołakowski. Kronika..., s. 27.
18 Kołakowski, Mentzel, Czas ciekawy..., t. I, s. 57, 77-78.
19 Ibid., s. 48-50; Chudoba, Leszek Kołakowski. Kronika..., s. 29-30.
20 R. Herczyński, Notatki o inteligencji, w: Obecność. Leszkowi Kołakowskiemu w 60. rocznicę urodzin, Londyn 1987, s. 225-226.
21 A. Bikont, J. Szczęsna, Lawina i kamienie. Pisarze wobec komunizmu, Warszawa 2006, s. 45.
22 Zob. np.: R. Aron, Opium intelektualistów, tłum. Cz. Miłosz, Warszawa 2000; T. Judt, Historia niedokończona, tłum. P. Marczewski, Warszawa 2013; M. Shore, Kawior i popiół, tłum. M. Szuster, Warszawa 2012.
23 Cz. Miłosz, Zniewolony umysł, Kraków 2004, s. 18.
24 Ibid., s. 12.
25 Ibid., s. 31-51.
26 Kołakowski, Mentzel, Czas ciekawy..., t. I, s. 77.
27 Ibid., s. 80.
28 L. Kołakowski, Wśród znajomych, red. Z. Mentzel, Kraków 2004, s. 98-99.
29 A. Leśniewski, Łódzka organizacja Akademickiego Związku Walki Młodych "Życie" 1945-1948, Łódź 1963, s. 118.
30 Ibid., s. 49.
31 Ibid., s. 131.
32 Ibid., s. 147-148.
33 H. Świda-Ziemba, Stalinizm i społeczeństwo polskie, Warszawa 1991, s. 3.
34 Ibid., s. 61.
35 Ibid., s. 60-61.
36 Kołakowski, Mentzel, Czas ciekawy..., t. I, s. 93.
37 Rozmowa z Bronisławem Baczką, 17 grudnia 2015.
38 Chudoba, Leszek Kołakowski. Kronika..., s. 61.
39 J. Woleński, Filozoficzna szkoła lwowsko-warszawska, Warszawa 1985, s. 10.
40 Ibid., s. 39.
41 Ibid., s. 44-46.
42 Ibid., s. 291.
43 Rozmowa z Krzysztofem Pomianem, 22 lutego 2016.
44 Woleński, Szkoła lwowsko-warszawska, s. 210-225; zob. również T. Kotarbiński, Elementy teorii poznania, logiki formalnej i metodologii nauk, Warszawa 2003.
45 Zob. również M. Ossowska, Podstawy nauki o moralności, Warszawa 2004.
46 Zob. J. Connelly, Zniewolony uniwersytet. Sowietyzacja szkolnictwa wyższego w Niemczech Wschodnich, Czechach i Polsce 1945-1956, tłum. W. Rodkiewicz, Warszawa 2014.
47 Przemianowany w 1954 roku na Instytut Nauk Społecznych (INS).
48 B. Bińko, Skąd przychodzili, dokąd zmierzali... aspiranci pierwszego rocznika Instytutu Kształcenia Kadr Naukowych przy KC PZPR, w: Komunizm. Ideologia, system, ludzie, red. T. Szarota, Warszawa 2001, s. 174-187.
49 Idem, Instytut Kształcenia Kadr Naukowych przy KC PZPR - narzędzie ofensywy ideologicznej w nauce i szkolnictwie wyższym, "Kultura i Społeczeństwo" 1996, t. XL, nr 2, s. 200-203.
50 A. Schaff, Wstęp do teorii marksizmu. Zarys materializmu dialektycznego i historycznego, wydanie 5, Warszawa 1950, s. 1.
51 Ibid., s. 27.
52 Ibid., s. 15.
53 Ibid., s. 18.
54 Ibid., s. 29.
55 Ibid., s. 13, 30.
56 Ibid., s. 68.
57 Ibid., s. 74.
58 Ibid., s. 182, 183.
59 Ibid., s. 227.
60 Ibid., s. 311-314.
61 Ibid., s. 194-195.
62 Ibid., s. 266.
63 Idem, Dziesięć lat walki o zwycięstwo filozofii marksistowskiej w Polsce Ludowej, "Myśl Filozoficzna" 1954, nr 3 (13), s. 7-8.
64 Świda-Ziemba, Stalinizm..., s. 14.
65 AAN ANS 35/31, s. 25.
66 D. McLellan, Marxism and Religion. A Description and Assessment of the Marxist Critique of Christianity, London 1987, s. 3.
67 P. Thompson, Marxism, w: The Oxford Handbook of Atheism, eds. S. Bullivant, M. Ruse, Oxford 2013, s. 293.
68 D. Turner, Religion: Illusions and liberation, w: The Cambridge Companion to Marx, ed. T. Carver, Cambridge 1991, online 2006, s. 322.
69 K. Marks, F. Engels, Dzieła, t. 3, Warszawa 1975, s. 7.
70 Idem, Wybrane pisma filozoficzne 1844-1846, s. 13-14.