WSTĘP
Trzymasz w ręku przystępny przewodnik po tym, jak wieść lżejsze, prostsze, bardziej pogodne życie dzięki codziennej praktyce rezonansu rytmu serca.
365: jak trzysta sześćdziesiąt pięć dni w roku.
Trzy cyfry zawarte w tytule tej książki są podstawą prostej, ale niezwykle skutecznej praktyki zarządzania stresem, która odpowiada także na niezliczone inne potrzeby pojawiające się w nas na skutek presji życia we współczesnym świecie.
3-6-5: każdego dnia w roku wystarczą - w skrócie - tylko trzy punkty, by zmienić bieg swojego życia i zyskać większą równowagę i spójność w zdrowiu fizycznym, emocjonalnym i moralnym.
Praktyczne przewodniki zwykle zaczynają się od szczegółowych wyjaśnień, a kończą podsumowaniem. My zaczniemy od końca, ponieważ to właśnie koniec uzasadnia metody, które będziemy rozwijać na kolejnych stronach.
Oto zasada 4Z: zgłębić, zdecydować, zaskoczyć i zrozumieć:
-zgłębić technikę opisaną w tych trzech linijkach
-zdecydować się rozpocząć praktykę
-zaskoczyć siebie nieuchronnymi rezultatami
-zrozumieć mechanizmy, które wywołały te efekty
3: trzy razy dziennie
6: sześć oddechów na minutę
5: przez pięć minut
Rezonans rytmu serca to najprostsza, ale też najbardziej skuteczna na świecie praktyka. Jej niezbędnym warunkiem jest jednak regularność. Trzy razy dziennie, sześć oddechów na minutę, przez pięć minut. W tym miejscu możesz właściwie przerwać lekturę, zacząć praktykować według tych trzech wskazówek i odczuć konkretne, namacalne rezultaty zaledwie po kilku dniach.
Przedstawiona tutaj praktyka oddechowa 3-6-5 może trwale odmienić twoje życie. Jeśli zdecydujesz się czytać dalej i dotrzesz do ostatniej strony, sporo się dowiesz i zrozumiesz istotę tej metody. Jednak na początku tej drogi nie potrzebujesz włożyć dużego wysiłku w zrozumienie, aby przyswoić podstawy.
WYJAŚNIENIE
Kiedy mówimy o rezonansie i koherencji, zaraz pojawia się też słowo serce. Jest ono tutaj kluczowe. Zachodnia kultura i nauka zepchnęły serce do rangi zwykłej pompy, wprawdzie jednego z podstawowych organów ciała, ale bez duszy ani emocji. Słynne "myślę, więc jestem" Kartezjusza, którym nieźle namieszał w zrozumieniu całości, jaką jest człowiek, mogłoby zostać sparodiowane przez Szadoki jako "pompuję, więc jestem".
Niezwykły rozwój neuronauki w ostatnich latach stopniowo przywrócił sercu miejsce w centrum autonomicznego układu nerwowego; aktywnie uczestniczy ono we wszystkich procesach obejmujących emocje i uczucia. Serce dysponuje prawdziwym małym mózgiem z neuronami, synapsami i wydzielaniem neuroprzekaźników zwanych "molekułami emocji". Wykształciła się samodzielna dyscyplina - neurokardiologia. Odkrycie dokonane przez działającego w Montrealu doktora Johna Andrew Armoura ujawniło, że ten "drugi mózg" jest mocno zaangażowany we wszystkie procesy emocjonalne i decyzyjne, a tym samym nadało neurokardiologii status jednej z neuronauk.
Gdybyśmy potrzebowali jeszcze więcej dowodów na to, co wiedzieli już starożytni Egipcjanie - długo przed tym, zanim zaczęliśmy prowadzić badania naukowe - to mamy ich pod dostatkiem: nie ma wątpliwości, że serce jest potężnym centrum emocjonalnym.
Więcej znajdziesz w wersji pełnej publikacji
Tematy publikacji w pełnej wersji
CZTERY PODSTAWOWE POJĘCIA
(4) ZMIENNOŚĆ RYTMU SERCA
(3) CHAOS RYTMU SERCA
(2) KOHERENCJA RYTMU SERCA
(1) REZONANS RYTMU SERCA
PODSTAWY METODY 3-6-5
JAK WZMOCNIĆ PRAKTYKĘ
3-6-5 DZIEŃ PO DNIU
PODSUMOWANIE
Przygotowanie do wersji elektronicznej: RASTER studio, 603 59 59 71