Wstęp od wydawcy
"Co powiedziałbyś człowiekowi mającemu do Ciebie zaufanie, który prosi o inspirację w przygotowaniu do spowiedzi?" - z taką prośbą zwracaliśmy się do autorów niniejszej książki, licząc na indywidualny rys projektowanych tekstów. Jeden z braci dominikanów mających napisać o rachunku sumienia zapytał jednak, co oznacza autorskie podejście. Byłem wtedy akurat w pociągu relacji Bydgoszcz-Przemyśl, w drodze do jednego z dominikańskich klasztorów. Odpisałem więc: "Do Jarosławia z Poznania można jechać PKP - bezpośrednio - 13 godzin albo przez Wrocław, z przesiadką na Polski Bus - 8 godzin lub przez Warszawę, z postojem u braci - 9 godzin. Ostatnio jeden z naszych braci przejechał tę trasę samochodem w 6 godzin".
Ta różnorodność sposobów dotarcia na miejsce jest obrazem naszych indywidualnych sposobów mówienia o tajemnicy przygotowania rachunku sumienia. Nie istnieje jeden jego model, zdefiniowany przez Kościół. A przecież wszystkie rachunki sumienia prowadzą do tego samego celu - powierzam się Bożemu miłosierdziu przez wyznanie grzechów w spowiedzi. Teksty, które składają się na niniejszą książkę są bardzo różnorodne i to jest jej bogactwo. Powstał w ten sposób "klucz do rachunku sumienia". Przekazujemy go czytelnikom, z myślą o twórczym wykorzystaniu w drodze do konfesjonału.
Wszystkie elementy Klucza do rachunku sumienia powstawały w kontekście duchowości dominikańskiej. Mamy nadzieję, że jednak nie owocuje to ekskluzywizmem czy zawężeniem do grona osób regularnie przybywających do naszych kościołów. Dominikańskość wiąże się dla nas z powszechnością Kościoła. Od zawsze tak właśnie zwykło się określać dar charyzmatu świętego Dominika dla wszystkich wierzących. To dlatego u nas, w Zakonie, mówi się, że duchowość kaznodziei (zakon ojca Dominika nazwano po łacinie Ordo Praedicatorum - Zakonem Kaznodziejskim) jest po prostu ewangeliczna i chodzi w niej o to, żeby jak najpełniej żyć Dobrą Nowiną. Tym bardziej cieszy więc, że wśród głosów braci dominikanów pojawił się też rachunek sumienia, którego autorką jest kobieta. Małgorzata Mazur, na co dzień zanurzona w świeckiej rzeczywistości, związana jest z kaznodziejską duchowością przez przynależność do jednej ze świeckich Fraterni świętego Dominika.
Życzymy błogosławionych przygotowań do spowiedzi.
Wojciech Prus OP