Klub Przyjaciół Planety. Czarne łabędzie - Ruth Lillegraven

Kup ebooka

31.00 zł
25.73 zł (25,42 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

ROZ­DZIAŁ 1

WY­PA­DEK

Si­vert i Vanja idą wła­śnie na plażę. Na­uczy­ciele przy­go­to­wują dziś plan pracy na cały se­mestr, więc lek­cje są od­wo­łane.

- Oby tylko woda nie była za zimna. - Si­vert aż się wzdryga.

Vanja wy­bu­cha śmie­chem.

- Nie bądź mię­cza­kiem - dro­czy się z nim.

Naj­lep­sza plaża jest po­ło­żona w głębi fiordu, nie­da­leko wiel­kiej fa­bryki. Si­vert i Vanja kładą ręcz­niki na ziemi i pod­cho­dzą do brzegu, by spraw­dzić tem­pe­ra­turę wody. W tej sa­mej chwili roz­lega się straszny huk.

- O rany... Co to było?

Si­vert roz­gląda się do­okoła. Do­strzega prze­chy­loną łódź przy fa­brycz­nym na­brzeżu. Bu­cha z niej dym!

- Co się stało? - krzy­czy Vanja. - Ta łódź się roz­biła?

Do Vanji i Si­verta pod­biega ja­kiś chło­piec.

- Sły­sze­li­ście huk?

Si­vert ni­gdy wcze­śniej go nie wi­dział. Co to za je­den? Wcza­so­wi­cze już prze­cież wy­je­chali.

- Wła­śnie sia­da­li­śmy z mamą do obiadu - cią­gnie nie­zna­jomy. - Ta­le­rze i szklanki aż nam za­częły pod­ska­ki­wać! To było nie­sa­mo­wite, jak przy trzę­sie­niu ziemi.

Aż tak źle to chyba nie było, my­śli Si­vert. Ale nic nie mówi. Bo w końcu coś się za­częło dziać, naj­wyż­sza już pora.

- Pój­dziesz z nami na przy­stań zo­ba­czyć, co się stało? - pyta Vanja.

- Tak, chęt­nie - od­po­wiada chło­piec.

- A jak ty masz wła­ści­wie na imię? - pyta Vanja.

- Mo - od­po­wiada nowy chło­piec. - Do­piero co się tu prze­pro­wa­dzi­łem. Mam za­cząć piątą klasę.

- Ej! Ale faj­nie! - Vanja aż pod­ska­kuje z ra­do­ści. - My też cho­dzimy do pią­tej!

Na przy­stani ze­brało się już cał­kiem sporo lu­dzi. Si­ver­towi udaje się do­strzec tylko ka­wa­łek dziobu ło­dzi. Jest so­lid­nie wgnie­ciony.

- Skąd się wzięli ci wszy­scy lu­dzie? - pyta Mo.

- Z fa­bryki - od­po­wiada Vanja. - Wcze­śniej więk­szość na­szych są­sia­dów pro­wa­dziła go­spo­dar­stwa. Te­raz pra­wie wszy­scy pra­cują w fa­bryce.

- I co tam pro­du­kują?

- Opony - od­po­wiada Si­vert.

- Nie, felgi - po­pra­wia go Vanja. - Czyli to, co jest tak jakby w środku, to zna­czy we­wnątrz opony.

Si­vert czuje, że wzbiera w nim iry­ta­cja. Czemu Vanja musi za­wsze go po­pra­wiać?

- Halo, prze­pra­szam! - roz­lega się do­no­śny głos. Z ło­dzi gra­moli się ja­kiś męż­czy­zna i staje na na­brzeżu. Za­trzy­muje się tuż przed Vanją, Si­ver­tem i Mo. - Dzie­ciom wstęp wzbro­niony!

Męż­czy­zna ma­cha rę­koma. Do­okoła jest pełno lu­dzi. Si­vert pró­buje wy­cią­gnąć szyję i zo­ba­czyć, co dzieje się za ple­cami krzy­czą­cego fa­ceta. Wy­gląda na to, że uszko­dzone jest rów­nież na­brzeże, a nie tylko sama łódź. Wy­sia­dają z niej jesz­cze dwie osoby. Dy­rek­tor fa­bryki i ja­kaś pani.

- Dzie­ciaki, sły­sza­ły­ście mnie. Do domu, ale już!

- Do­brze, już do­brze - mam­ro­cze ze zło­ścią Vanja, ale mimo to za­czyna się wy­co­fy­wać.

- Kto to był ten krzy­kacz? - pyta Mo, gdy scho­dzą z na­brzeża.

- To Luke - wy­ja­śnia Vanja. - Chyba jest wi­ce­dy­rek­to­rem fa­bryki.

Mo kręci głową.

- Co za bez­na­dziejny fa­cet!

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji książki
Książka wy­dana w ra­mach pro­jektu "Gramy w zie­lone"
Sfi­nan­so­wane ze środ­ków UE. Wy­ra­żone po­glądy i opi­nie są je­dy­nie opi­niami au­tora lub au­to­rów i nie­ko­niecz­nie od­zwier­cie­dlają po­glądy i opi­nie Unii Eu­ro­pej­skiej lub Eu­ro­pej­skiej Agen­cji Wy­ko­naw­czej ds. Edu­ka­cji i Kul­tury (EACEA). Unia Eu­ro­pej­ska ani EACEA nie po­no­szą za nie od­po­wie­dzial­no­ści.
Książka wy­dana dzięki fi­nan­so­wemu wspar­ciu NORLA Nor­we­gian Li­te­ra­ture Abroad.
Do­fi­nan­so­wano ze środ­ków Mi­ni­stra Kul­tury i Dzie­dzic­twa Na­ro­do­wego po­cho­dzą­cych z Fun­du­szu Pro­mo­cji Kul­tury.
Ty­tuł ory­gi­nału: KLO­DE­KLUB­BEN. DEI SVARTE SVA­NANE Co­py­ri­ght for the text ? Ruth Lil­le­gra­ven Co­py­ri­ght for the il­lu­stra­tions ? Jens Kri­sten­sen Co­py­ri­ght for the de­sign and lay­out ? La­ila Mj?s Po­lish edi­tion pu­bli­shed by per­mis­sion of Winje Agency A/S, Nor­way / Book/Lab Li­te­rary Agency, Po­land
Tłu­ma­cze­nie: Ka­ro­lina Droz­dow­ska
Re­dak­torka pro­wa­dząca: Ka­ta­rzyna Wę­gie­rek
Re­dak­cja: Agnieszka Ha­łu­biec
Ko­rekta: Mag­da­lena Wój­cik
Skład i ła­ma­nie wer­sji pol­skiej: Marta Duda (Do­bry Skład)
Ad­ap­ta­cja okładki: Be­ata Da­now­ska (Do­bry Skład)
Opieka pro­duk­cyjna: Mul­ti­print Jo­anna Da­nie­luk
? for the Po­lish edi­tion by Wy­daw­nic­two Wid­no­krąg, Pia­seczno 2023
Wy­da­nie I
ISBN 978-83-966916-1-3
Wszel­kie prawa za­strze­żone. Żadna część ni­niej­szej pu­bli­ka­cji nie może być re­pro­du­ko­wana w ja­kiej­kol­wiek for­mie i w ja­ki­kol­wiek spo­sób bez pi­sem­nej zgody wy­dawcy.
Wy­daw­nic­two WID­NO­KRĄG
www.wy­daw­nic­two-wid­no­krag.pl
Kon­wer­sja: eLi­tera s.c.