Na cmentarzu, gdy trumna miała być już opuszczona do grobu, "Diabeł", klęcząc ze wzniesioną do góry głową, przysięgał, że Władka uśmierci, choćby sam miał później zginąć. Przysięgał nad grobem, operując rynsztokowymi określeniami. "K... jego mać, s...syna takiego to a takiego - uśmiercę".
No i zaczął się taniec.
Stasiek, przyjaciel Władka, nie odstępował go na krok. Stasiek uzbrojony w "paragraf" i fiński nóż, Władek z pistoletem, który kupił na Kercelaku. Formalna wojna. Niejeden raz musieli uciekać, gdy wpadli w zasadzkę zastawioną przez śmieciarzy. Niejeden raz atakowali sami. Stąd właśnie Stasiek stał się takim samym wrogiem śmieciarzy jak i Władek.
Po dwóch miesiącach "Diabła" zarżnęli w innej awanturze i wojna powoli wygasła. Ci, którzy nie przysięgali, zrezygnowali z zemsty i Władek mógł wreszcie wprowadzić się do matki. Wkrótce po tym poszedł do wojska.
Po zakończeniu działań wojennych w tysiąc dziewięćset trzydziestym dziewiątym roku razem z bratem poszli do Związku Radzieckiego. Władek wstąpił do armii Andersa i zginął pod Monte Cassino. Maniek zginął, walcząc w 1. Armii Wojska Polskiego. Żyje tylko staruszka matka, która, samotna jak kołek, mimo swego wieku zarabia na utrzymanie praniem bielizny.
CIĄG DALSZY DOSTĘPNY W PEŁNEJ, PŁATNEJ WERSJI
PEŁNY SPIS TREŚCI:
OPOWIADANIA
Pięć lat kacetu - 1958 rok
Boso ale w ostrogach - 1959 rok
Na marginesie życia - 1964 rok
U Bronki wstawa ...
Apasz / Syn ulicy, przeklęty apasz zbój...
Bal na Gnojnej
Ballada o Felku Zdankiewiczu
Jak się kto idzie oświadczyć
Nie warto smucić się, gdy wolność ku nam mknie
Niech żyje wojna
Noc ciemna i zimna...
Serenada do kuchty
Wszystkie rybki
Fabrykantka
Muzykalna rodzinka
Nie zawracaj kontrafałdy
Gienio Piekutoszczak
Wyznanie skruszonego ochlapusa /Komu dzwonią, temu dzwonią...
Rodzina