- Niegodni
Nie jesteśmy godni, by trumnę Twą obejmować
my, na których pomoc do końca swych dni liczyłeś.
Nie jesteśmy godni nad katami Twymi pomstować
my, dla których tylko peselem w dokumentach byłeś.
Nie jesteśmy godni rozpaczać nad Twoim cierpieniem
my, którzy odwracaliśmy wzrok wtedy, gdy krwawiłeś.
Nie jesteśmy godni kwiatów na grobie Twoim składać
my, którym nie chciało się walczyć, gdy wciąż żyłeś.
Nie jesteśmy godni mówić, że przecież Ci pomogliśmy
my, którym los zawierzyłeś odarty z matczynej miłości.
Nie jesteśmy godni myśleć, że zadanie wypełniliśmy
my, mający władzę wyrwać Cię ze szponów nienawiści.
Nie jesteśmy godni Kamilku w pamięci Cię przywoływać
my, którzy serc naszych nie chcieliśmy w porę otworzyć.
Nie jesteśmy godni od teraz na zawsze ludźmi się nazywać
my, którzy przed sumieniem nie będziemy w stanie się ukorzyć.
/Pamięci Kamilka M. z Częstochowy (*)/
- aleJA
Zatrzymaj się na moment.
Wyłącz racjonalność.
Aleja zasłuchanych drzew.
Słyszysz?...
To radosny gwar szpaków,
przeplatany dostojną arią kosów.
Cieszy mnie Twoja
beztroska wycieczka
po szlakach wspomnień.
Pudrowy róż ubrał
zziębnięte kasztanowce.
Ciężkie kwiatostany
drżą pod skrzydłami pszczół.
Podejdź.
Jeszcze, jeszcze...
Już.
Połóż dłonie na starej strukturze lip.
Liście szumią głaskane wiatrem,
lśnią purpurą w zachodzącym słońcu.
Czujesz?
Kora wibruje głęboko, głosami przeszłości.
Oddaje czyste ciepło
i wdzięczność za OBECNOŚĆ.
Otwórz oczy...