Wstęp
Hej, jak się masz?
Nie pytamy o ciążę albo noworodka, którego masz na pokładzie. Pytamy o ciebie. Jak się masz? Czujesz mieszankę szczęścia, ekscytacji, strachu?
Przytłoczenia i euforii? Zmęczenia i mocy? Tajemnicy i najprostszej
fizjologii?
To wszystko to smak macierzyństwa. Nie mamy magicznej różdżki, która
sprawi, że podróż, w którą właśnie się udajesz, będzie usłana różami.
Tak naprawdę to niekończący się rollercoaster przeróżnych uczuć. Mamy
jednak coś innego, co możemy ci podarować, by ta jazda bez trzymanki
była choć trochę łatwiejsza.
To wiedza.
Głęboko wierzymy, że wiedza może być dużym matczynym sprzymierzeńcem.
Dlatego chcemy oddać w twoje ręce dawkę wiedzy na temat karmienia
piersią. To duży kawałek wczesnego macierzyństwa, wokół którego wciąż
jeszcze krąży wiele mitów i wyzwań. Dlatego na kolejnych stronach chcemy
nie tylko pomóc ci podjąć świadomą decyzję na temat tego, czy chcesz
karmić dziecko piersią, ale również wyjaśnić, jak to działa i co można
zrobić, by się udało.
Naszym celem jest maksymalne ułatwienie pierwszych tygodni karmienia
piersią. Nie obiecujemy, że wszystko pójdzie gładko, i niewykluczone, że
nie raz będziesz chciała rzucić tę książkę w najdalszy kąt pokoju.
Chcemy, by w takich trudnych momentach ona również niosła pociechę.
Wiemy, że dajesz z siebie wszystko i czasami jest po prostu szalenie
trudno. Chcemy też razem z tobą skakać z radości, gdy uda ci się
przystawić dziecko, i zachwycać, gdy poczujesz wypełnione mlekiem
piersi.
Ta książka stanowi dużą dawkę konkretnej wiedzy, ale ma również na celu
dać ci poczucie przynależności i poczucia, że nie idziesz w tej drodze
sama. Wszystko, co przeżywasz i czego będziesz doświadczać w związku z karmieniem piersią (i macierzyństwem w ogóle), jest i było udziałem
milionów kobiet. Poczuj ich moc w chwilach zwątpienia.
Książkę warto przeczytać przed rozpoczęciem karmienia piersią i wracać
do potrzebnych informacji w razie potrzeby. Wiedza i tematy są jednak
tak skondensowane, że posłuży ci również wtedy, gdy urodziłaś już
dziecko i na bieżąco próbujesz rozgryźć, o co chodzi w karmieniu
piersią. Wiedza i wsparcie, które tu znajdziesz, mogą znacznie ułatwić
początki karmienia piersią i dadzą pewność i siłę potrzebną do
przetrwania pierwszych tygodni i miesięcy macierzyństwa.
Zapraszamy do mlecznego świata!
Przygotowanie
W tej części książki zajmiemy się przygotowaniami. Chciałybyśmy zaprosić
cię do podróży, w której odwiedzisz zarówno Bibliotekę Faktów o Karmieniu Piersią, centrum Najlepiej Znasz Siebie, sesję pytań i odpowiedzi na temat karmieniowej rzeczywistości, aż w końcu odwiedzimy
fabrykę matczynego wizerunku, znaną pod nazwą Social Media.
Wiemy, że masz dość na głowie już teraz albo po prostu chcesz leżeć na
kanapie z miską chipsów, przepraszamy, orzechów, na brzuchu i w spokoju
inkubować nowego człowieka (albo łapać chwilę odpoczynku, gdy już ta
inkubacja się zakończyła). Na myśl o książce naszpikowanej faktami
wracają wspomnienia mdłości z pierwszego trymestru.
Często boimy się zdobywać wiedzę, myśląc, że w ten sposób na nas spadnie
cała odpowiedzialność związana z pewnymi kwestiami. A może czegoś nie
zrozumiemy i skrzywdzimy dziecko? Przeczytanie tej jednej książki nie
sprawi, że będziesz ekspertką od karmienia piersią. Pomoże za to podjąć
decyzję na temat karmienia piersią, a jeśli ta będzie pozytywna,
przyczyni się do tego, że staniesz się -?uwaga! -?ekspertką od karmienia
piersią własnego dziecka. I wiesz co? Matki są w tym naprawdę świetne.
Odważne, kreatywne, na pełnej petardzie dzień w dzień towarzyszą małym
ludziom. To też o tobie.
Czy muszę karmić piersią?
Na macierzyńskiej drodze będziesz musiała dokonywać miliona wyborów.
Tych codziennych (odłożyć śpiące dziecko i iść siku czy jeszcze trochę
wytrzymać? posiedzieć godzinę dłużej z serialem i być dorosłą czy iść
spać, bo w nocy milion pobudek?) i tych większych (niania? żłobek?
rezygnacja z pracy? przedszkole?). Bardzo ważne jest zatem, by
podejmować je dlatego, że rzeczywiście wiemy, czego chcemy, i robimy
rzeczy świadomie, a nie dlatego, że "tak się robi". Gdybyśmy miały
odpowiedzieć, co zatem -?jako mama -?musisz robić, to lista byłaby dość
krótka. Kochać, wybaczać, rozwijać się, przepraszać, naprawiać błędy,
próbować zrozumieć, być otwartą, zaciekawioną, śmiać się i cieszyć,
płakać, odpoczywać. Cała reszta to rzeczy drugorzędne i różne dla każdej
rodziny. No i dobra wiadomość: wiele z decyzji można zmienić. Serio.
Karmienie piersią to wybór -?warto, by był świadomy
No dobrze, co zatem z tym karmieniem piersią? Warto, by decyzja o karmieniu piersią była podjęta świadomie i na podstawie faktów, a nie
różnych zasłyszanych opinii.
Nikogo nie dziwi, że przyszli rodzice gotowi są poświęcić wiele czasu,
pieniędzy i uwagi sprawom materialnym. Tymczasem w rytuał stawania się
rodzicem nie wpisuje lub wpisuje się w małej ilości chęć zdobycia wiedzy
na temat tego, jak działa dziecko. Wiele z nas przeżywa potem duże
zaskoczenie, bo nie mając w swoim otoczeniu małych dzieci, nie wiemy, co
jest normalne, a co nie.
Dlatego zachęcamy gorąco do szukania odpowiedzi i wiedzy, by działać na
zimno, a nie w ferworze piętrzących się wyzwań. Po to, by nie podejmować
decyzji o rzucaniu karmienia piersią w czwartej do-bie, gdy nie wiesz,
co się dzieje, a tymczasem te wielkie, twarde piersi za chwilę wrócą do
normy. Albo byś w ogóle nie zdecydowała się karmić piersią, bo wydaje ci
się, że mleko zastępcze jest tak samo dobre pod kątem odżywczym jak
mleko matki. Gorąco cię zachęcamy, byś podjęła decyzję o karmieniu
piersią świadomie. O niekarmieniu. O karmieniu trzy miesiące. O karmieniu do rozszerzenia diety. O karmieniu rok. O karmieniu dwa lata.
O karmieniu do samoodstawienia.
Cokolwiek postanowisz, jest w porządku. A ktokolwiek twierdzi inaczej,
niech spada. To ty jesteś ekspertką od waszego duetu.
Plusy dla dziecka
Pewnie słyszałaś wiele razy, że mleko mamy jest najzdrowsze dla dziecka.
Z drugiej strony na opakowaniu mleka modyfikowanego przeczytasz, że
zawiera ono wszystko, co niezbędne dla prawidłowego wzrostu dziecka.
Różnica tkwi w słowie "niezbędne". Mleko modyfikowane ma wszystkie
podstawowe składniki, które są potrzebne, aby dziecko, które nie dostaje
mleka kobiecego, mogło przeżyć i rosnąć. Mleko kobiece oprócz nich ma
całe mnóstwo dodatkowych składników, których obecności póki co nie da
się odtworzyć w mleku stworzonym w laboratorium.
Nie ma to jak obiadek u mamy
Mleko w piersiach dostosowuje się do potrzeb dziecka, tego konkretnego.
Inny jest skład mleka dla wcześniaka, niemowlaka czy starszaka, mało
tego, różni się też w zależności od pory dnia i nocy, od tego, czy
dziecko jest zdrowe czy chore, czy na dworze jest ciepło czy zimno, czy
dziecko je często czy rzadko. Dziecko otrzymuje zatem zawsze idealny
posiłek, stworzony indywidualnie dla niego, odpowiadający jego
potrzebom, dostarczany w odpowiednich ilościach i proporcjach.
Mleko mamy jest źródłem energii, napojem, pożywieniem, ale pełni też
wiele innych funkcji, chociażby wspiera układ odpornościowy dziecka.
Głównym składnikiem mleka jest woda, ale prócz tego zawiera ono również
białko, tłuszcze, enzymy, węglowodany, witaminy oraz elementy żywe.
Komórki macierzyste -?a fachowo mówiąc, multipotencjalne komórki
pnia (komórki macierzyste układu krwiotwórczego) -?ich obecność czyni
z maminego pokarmu prawdziwy cud natury! Są to tak zwane komórki
pluripotencjalne -?takie same, jak te obecne w ludzkich embrionach i zarodkach. Mogą się przekształcić we wszystkie komórki organizmu
człowieka. Są dostarczane w liczbie co najmniej ponad 170 milionów
komórek macierzystych dziennie! Nie są trawione w układzie pokarmowym
dziecka i mogą przetrwać tam nawet kilka lat po zakończeniu karmienia.
Naukowcy uważają, że komórki macierzyste przenikają ściany jelita i z krwiobiegiem podróżują po organizmie dziecka, wspierając jego rozwój.
Co to znaczy w praktyce? Że dziecko, pijąc mleko mamy, pobiera również
zestaw ratunkowy, który natychmiast łata i naprawia wszystkie miejsca,
które tego wymagają. Jak magiczny plaster od środka.
HAMLET -?i wcale nie mamy tu na myśli sztuki Szekspira, a związek,
który wytwarza się w brzuchu dziecka z mleka mamy i który potrafi
zabijać komórki nowotworowe! Karmienie piersią obniża ryzyko
zachorowania na nowotwór i jest czynnikiem wspomagającym w przypadku
zachorowania. No cóż, za tę sztukę należą się owacje na stojąco!
Melatonina, tryptofan i nukleotydy -?w wieczornym i nocnym
mleku z piersi pojawiają się substancje, które ułatwiają dziecku
zasypianie. I choć przyjdą pewnie momenty, gdy niedające się uśpić
dziecko sprawi, że ten fakt wyda ci się bujdą, pamiętaj, że to jeden z większych sojuszników w usypianiu niemowlaka. Dodatkowo melatonina
wykazuje działanie rozluźniające, więc może łagodzić ewentualne bóle
brzuszka, oraz ma działanie przeciwalergiczne. Dlatego mamy, które
karmią swoje dzieci mlekiem odciągniętym, oznaczają, które mleko
odciągnęły w nocy, a które w dzień.
Bakterie -?ale takie dobre, które wspomagają jelita naszego
dziecka, a co się z tym wiąże, także jego odporność. Badania wskazują,
że 30% korzystnych bakterii w jelitach dziecka pochodzi bezpośrednio z mleka matki, a dodatkowe 10% -?ze skóry na piersi matki. W mleku
ludzkim zidentyfikowano ponad 700 korzystnych dla zdrowia gatunków
bakterii!!! Nasze jelita nazywane są drugim mózgiem, świat nauki coraz
bardziej fascynuje się rolą układu trawiennego w naszym zdrowiu. To
również dobra wiadomość dla mam, które urodziły dzieci cesarskim
cięciem. Podczas tego rodzaju porodu dziecko nie ma okazji zapoznać
się z florą bakteryjną pochodzącą z kanału rodnego mamy. Dostając
jednak mleko z piersi, otrzymuje elegancki pakiet nowych mieszkańców,
który wkrótce przemieni świeżutkie jelita dziecka w mikrobiotyczny
raj.
Oligosacharydy -?węglowodany złożone z krótkich łańcuchów cukrów
prostych. Ułatwiają wzrost korzystnych dla człowieka gatunków bakterii
jelitowych. Halo? Bakterie jelitowe? Zapraszamy na pyszną ucztę.
Rośnijcie ku chwale dziecka!
Przeciwciała -?a także inne cuda, które wspierają odporność
naszego dziecka. Przeczytasz o tym więcej w następnym rozdziale.
W mleku mamy znajdziemy też m.in.: ponad 80 różnych enzymów trawiennych,
mikro- i makroelementy, witaminy, tłuszcze i kwasy tłuszczowe (w tym DHA
i EPA), hormony (odpowiedzialne m.in. za regulację energetyczną
organizmu, uczucie głodu i sytości), czynniki wzrostu (pobudzają tkanki
do prawidłowego wzrostu), antyoksydanty. A jeszcze pewnie wiele
niezwykłych substancji pozostało do odkrycia. Czyż to nie ekscytujące?
Żegnajcie, choróbska
Wiesz, co jest największą zmorą rodzicielstwa? Na pierwszym miejscu obce
babcie, pytające, gdzie dziecko ma czapeczkę, a na drugim chorowanie.
Masz jednak sprzymierzeńca. Kiedy przerażenie ściska gardło podczas
pierwszej choroby naszego dziecka, wtedy, dosłownie całe na biało,
wjeżdża... mleko z piersi. Jest bowiem nafaszerowane składnikami, które
wspierają układ odpornościowy dziecka. Są to immunoglobuliny (sIgA, IgG,
IgM), limfocyty, makrofagi, granulocyty, nieswoiste czynniki
przeciwwirusowe i przeciwbakteryjne (laktoferyna, lizozym, oksysterole)
i jeszcze wiele innych. Mleko mamy zawiera około 200 tysięcy leukocytów
w mililitrze. Każdego dnia dziecko karmione piersią wypija ich około 350
milionów! A w chorobie jeszcze o wiele, wiele więcej. Mechanizm
budowania odporności u dziecka jest bardzo złożony, a zaczyna się
jeszcze w życiu płodowym, kiedy to przeciwciała od mamy są przekazywane
mu przez łożysko. Po urodzeniu to karmienie piersią przejmuje te funkcje
i wspiera nie w pełni jeszcze rozwinięty układ odpornościowy dziecka, co
w bardzo merytoryczny, a jednocześnie przystępny sposób opisuje artykuł
na blogu mataja.pl.
Zeskanuj QR lub kliknij TU
Badania pokazują, że substancje obecne w mleku mamy świetnie radzą sobie
ze zwalczaniem nielubianych przez wszystkich rotawirusów, rinowirusów -
głównych winowajców jesienno-zimowych przeziębień, a także tak
niebezpiecznych wirusów jak np. wirus Zika czy Usutu. Mleko mamy pomaga
obniżyć gorączkę, chroni przed odwodnieniem, wspiera przy biegunkach i wymiotach.
O mleku mamy głośno było także w trakcie pandemii COVID-19. Badania
mleka mam, które chorowały na COVID-19, wykazały w nim obecność
przeciwciał przeciwko wirusowi SARS-CoV-2, co oznacza, iż mleko mam
zakażonych wirusem SARS-CoV-2 może być potencjalnym składnikiem
terapeutycznym, który zapewni maluszkom odporność na koronawirusa!
Przeciwciała były także obecne w mleku mam, które zaszczepiły się
przeciwko wirusowi SARS-CoV-2. Dodatkowo stwierdzono, że nie dochodzi do
transmisji wirusa poprzez mleko, więc zaleca się nieprzerywanie
karmienia przez mamy chorujące na COVID-19. Mleko może zabezpieczać ich
dzieci przed zachorowaniem.
Czy to znaczy, że dziecko karmione piersią nie będzie chorować? Będzie.
Chorowanie dziecka to jeden z elementów budowania się jego odporności.
Dzieci karmione piersią też będą łapać gluty i inne chorobowe atrakcje.
Niemniej jednak mleko z piersi w znaczącym stopniu będzie wspomagać ich
organizmy w zwalczaniu chorób i w rekonwalescencji. Często podczas
choroby, nawet gdy dziecko je już stałe posiłki, mleko z piersi jest
jedynym pokarmem, które ma ochotę przyjmować. To duża ulga wiedzieć, że
mimo braku apetytu dostaje nie tylko pożywienie, ale też substancje
lecznicze. No i że nie musisz gotować gara rosołu, bo masz coś lepszego
w piersi.
Inwestycja w przyszłość (bliższą i dalszą)
Amerykańska Akademia Lekarzy Rodzinnych zauważa, że dzieci odstawione od
piersi przed ukończeniem drugiego roku życia są narażone na zwiększone
ryzyko zachorowań. Stwierdzono także, że dzieci karmione piersią w wieku
od jednego do trzech lat mniej chorują, a choroby przebiegają krócej i charakteryzują się niższymi wskaźnikami śmiertelności.
Dodatkowo, optymalne karmienie piersią niemowląt poniżej drugiego roku
życia ma największy potencjalny wpływ na przeżycie dzieci ze wszystkich
interwencji profilaktycznych, z możliwością zapobieżenia ponad 800 000
zgonów (13% wszystkich zgonów) dzieci poniżej piątego roku życia w krajach rozwijających się.
Według Światowej Organizacji Zdrowia "już niewielki wzrost wskaźnika
karmienia piersią mógłby zapobiec nawet 10% wszystkich zgonów dzieci
poni-żej piątego roku życia. Karmienie piersią odgrywa bowiem ważną i czasami niedocenianą rolę w leczeniu i zapobieganiu chorób u dzieci".
Jeśli chodzi o skutki natychmiastowe, to karmienie piersią zmniejsza
ryzyko takich chorób jak:
martwicze zapalenie jelit (o 77% w przypadku wyłącznego karmienia
piersią),
posocznica, bakteriemia, zakażenia szpitalne (wszystkie te schorzenia
są niebezpieczne zwłaszcza w przypadku wcześniaków),
bakteryjne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych,
infekcje układu oddechowego (w tym ostre infekcje dolnych dróg
oddechowych i zapalenia płuc), pokarmowego (w tym biegunki
infekcyjne), moczowego i zapalenia ucha środkowego,
zespołu nagłego zgonu niemowląt (SIDS) (trzykrotnie rzadziej u dzieci
karmionych piersią).
Długofalowo karmienie piersią zmniejsza u dziecka ryzyko:
nowotworów (m.in. białaczki limfatycznej i szpikowej, chłoniaka
złośliwego),
nadwagi i otyłości (każdy miesiąc karmienia zmniejsza ryzyko o 4%),
cukrzycy typu 1 i 2,
celiakii,
astmy wczesnodziecięcej,
atopowego zapalenia skóry,
niedoborów składników odżywczych,
choroby Leśniowskiego-Crohna,
problemów ze zdrowiem psychicznym.
Dorośli, którzy byli karmieni piersią, rzadziej ma-ją problemy z:
zwiększonym stężeniem cholesterolu,
miażdżycą naczyń,
nadciśnieniem tętniczym,
chorobą niedokrwienną serca.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki