Kamienica Schopenhauerów - Anna Sakowicz

Kup ebooka

39.90 zł
33.12 zł (32,72 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Prolog

Anno Domini 1788, Danzig - miasto hanzeatyckie pod wpływami Rzeczypospolitej

Działo się to w dumnym portowym mieście Danzig1, będącym członkiem Hanzy od połowy czternastego wieku i leżącym u ujścia Motławy do Wisły, w czasach, kiedy świat wydawał się ludziom bezkresny i kiedy polityka Fryderyka II kilka lat temu doprowadziła do zaboru części ziem polskich. Jednak dzięki Rosji, obawiającej się umocnienia stanowiska króla Prus, a przede wszystkim dzięki Opatrzności Bożej miasto zachowało względną niezależność. Niestety część dóbr przylegających do Danzig została zagarnięta przez Prusaków. W konsekwencji przed trzema bramami ustawiono urzędy celne, utrudniające życie gdańszczanom.

1 niem. Gdańsk

Prusacy rozpoczęli wzdłuż południowego brzegu Westerplatte budowę redut, których celem było zabezpieczenie dostępu do portu. W samym mieście jednak mimo pruskich szykan spichlerze wciąż pękały w szwach, eksport zboża z portu był wysoki, handel drewnem wzrastał, prężnie działały również stocznie, kwitły handel, życie kulturalne i towarzyskie, choć najstarsi gdańszczanie nieustannie powtarzali, że drzewiej było lepiej, utyskując nad obecną sytuacją miasta. W dysputach pomiędzy sąsiadami ciasno poustawianych budynków wyraźnie wyczuwało się polsko-gdańskie nastroje patriotyczne.

W pewnym mieszczańskim domu, przy Heilige-Geist-Gasse2 pod numerem sto czternaście3, dwudziestego drugiego lutego Roku Pańskiego tysiąc siedemset osiemdziesiątego ósmego na świat przyszedł chłopiec o imieniu Arthur. Jego rodzice - Heinrich Floris Schopenhauer oraz Johanna z domu Trosiener - pękali z dumy, ponieważ syn zapowiadał przedłużenie rodu i kontynuację kupieckiego fachu ojca. Młoda mężatka uczyła się bycia matką oraz nabierała coraz większej wprawy w prowadzeniu domu; właśnie na prośbę kuchmistrzyni rozglądała się za nową pomocą kuchenną.

2 niem. ulica Świętego Ducha

3 Dziś jest to kamienica nr 45/47.

Tymczasem do bramy prowadzącej do Danzig zbliżało się dwóch wędrowców, których losy splotą się z mieszkańcami kamienicy Schopenhauerów. A że ludzie gadają, iż jest się takim, jak miejsce, w którym się człek żywie, ważnym bohaterem tej opowieści stanie się nie tylko miasto, lecz także dom Johanny i Heinricha.