Już nie boli - Jurij Zawadski

Kup ebooka

31.00 zł
26.34 zł (21,44 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać
?

Kirkut w Tarnopolu

Jadłem czy sen widziałem,

że ktoś mówi: jedz, nie bój się,

jest w każdej poziomce przodek czy może sąsiad,

może nauczyciel historii,

który wiele ukrywał i mówił

o wiele mniej od tego, co wiedział,

ale nie ma go już,

czy może poeta spocony, zmęczony,

czerwony od słońca i alkoholu,

który ukrywał smutek za śmiechem,

lecz nie ma go już?

Zostałem pośród macew,

nie wiem, czy śpię, czy już nie,

zostałem w pomarańczowym słońcu,

a w trawie żółtawej drobne, czerwone plamy:

to miliard poziomek.

.

Nie ma jeszcze

Teraz wie, że wszystko w porządku, że w domu ci,

którzy muszą być w domu, że w ziemi ci, którzy

muszą być w ziemi, że w powietrzu ci, którzy

muszą być w powietrzu, w wodzie, w ciszy, w

cieniu.

W ciszy i cieniu parku mrówka wychodzi z ziemi i

wspina się na but, chwilę temu wspinała się na

but, teraz biegnie po spodniach, chwilę temu

biegła po spodniach, teraz wchodzi na koszulkę, na

szyję, na ucho.

On drapie się w ucho, w szyję, swędzi skóra od

ostrych nóżek mrówki, mrówka była i nie ma jej,

minęła i znikła, i dzień był, a nie ma, było i nie ma

nieba i trawy, i parku.

Lecz wie, że teraz siedzi w parku na trawie, wie, że

w tej chwili ktoś jest w domu, ale przed chwilą

park był inny i za chwilę dom będzie inny, w

innym powietrzu, innym czasie.

Inny czas, inne powietrze w tym domu, a jednak

kogoś nie ma, przed chwilą może był, ale już nie

ma, może będzie, ale jeszcze nie ma, gdzie jest ten

ktoś, który jest, i jak ma rozumieć to "jest", to

"będzie"?

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki