Nasze spojrzenia krzyżują się za każdym razem, gdy schodzę na oddział. Oni mają czternaście, piętnaście, a niekiedy mniej niż trzynaście lat; niektórzy pojawili się tu w nocy, przyjęci w trybie pilnym, inni zaś przebywają na oddziale od kilku dni, czekając, aż ich stan się ustabilizuje, zostaną wypisani i rozpoczną terapię poza szpitalem. Niektóre twarze są mi, niestety, dobrze znane - to weterani, którzy przeszli przez drzwi pogotowia ratunkowego więcej niż raz, pomiędzy jednym a drugim nawrotem.
Na szczęście potem spotykam również dzieciaki, które są na dobrej drodze: przychodzą raz w tygodniu na terapię i na spotkania grup wsparcia, mają na twarzy nieśmiały uśmiech, który zdradza - bez zbytniego rzucania się w oczy - odradzającą się nadzieję.
Osoby wykonujące mój zawód uczą się odczytywać tego rodzaju niuanse. Dystans między lekarzem a pacjentem jest naturalnie większy niż między pacjentem a rodziną, która często jest przytłoczona emocjami i w takich chwilach zbytnio zaangażowana, aby móc wysłuchać oraz zrozumieć. Jednak nawet my, klinicyści, nie potrafimy zaakceptować faktu, że cierpienie psychiczne tak dotkliwe jak to, które spotyka się na oddziałach psychiatrii dzieci i młodzieży, może dotyczyć tak młodych ludzi, często otoczonych przez kochające rodziny, o historiach życiowych pozornie w normie. Nic więc dziwnego, że poza gabinetami specjalistów problemy psychiatryczne są uznawane za temat tabu, który wielu osobom wydaje się nieodpowiedni do poruszania z dziećmi czy uczniami. Ale dane epidemiologiczne dotyczące częstości i ciężkości zaburzeń psychicznych w wieku rozwojowym pokazują alarmujący wzrost, któremu towarzyszą ciągła ewolucja objawów zaburzeń oraz ich coraz wcześniejsze występowanie. W celu zahamowania owego wzrostu konieczne jest udostępnienie najmłodszym słów, które pozwolą im rozpoznać, a następnie zakomunikować własną niedyspozycję.
Młode osoby same się do nas zwracają o pomoc, co wyrażają niekiedy w najbardziej ekstremalny i dramatyczny sposób, poprzez szokujące zachowanie, którym zastępują właśnie owe brakujące słowa i negacje. Nie jesteśmy w stanie magicznie usunąć dyskomfortu psychicznego z ich doświadczeń, ale mamy obowiązek zrobić wszystko, co możliwe, aby mu zapobiec i wychwycić jego pierwsze oznaki, a co za tym idzie - jak najszybciej zapewnić skuteczne leczenie. Musimy nauczyć się czytać między wierszami, które nastolatki piszą metaforycznie swoim zachowaniem, swoim milczeniem czy chwilami konfliktu typowymi dla tego okresu życia.
To wokół tej idei rozwija się seria wydawnicza, której nadaliśmy tytuł Leggere tra le righe (Czytanie między wierszami) i która jest poświęcona zdrowiu psychicznemu dzieci i młodzieży. Wśród omawianych w niej tematów znalazły się: samookaleczenia, fobia szkolna, dysforia płciowa, zaburzenia odżywiania, depresja.
W każdym tomie serii spotykają się różne języki. Szkoła Holden poświęca każdemu tematowi trzy opowiadania. Wątek narracyjny pogłębia rozważny komentarz klinicysty, który ma na celu zapewnienie odpowiedzi i narzędzi interpretacyjnych każdemu, kto jest zainteresowany - z powodów zarówno osobistych (rodzice, krewni, same młode osoby), jak i zawodowych (psycholodzy, wychowawcy, nauczyciele) - bliższym poznaniem form zaburzeń psychicznych najczęściej spotykanych u młodych ludzi.
Ambicją wspomnianej serii wydawniczej jest przyczynienie się do powstania społeczeństwa bardziej uważnego i otwartego wobec trudności dzieci i młodzieży, jak również zdolniejszego do odpowiednich i skutecznych reakcji na owe trudności.
Niniejsza książka jest poświęcona zagadnieniu fobii szkolnej1. Wychodząc od prawdziwych historii, przekształconych w stopniu uniemożliwiającym rozpoznanie ich bohaterów, opowiadamy o dzieciach i nastolatkach wyrażających opór lub wręcz całkowity sprzeciw wobec chodzenia do szkoły. Jest to zaburzenie coraz bardziej powszechne, które może się pojawić tak w wieku dziecięcym, jak nastoletnim i które - ze względu na swoje objawy i konsekwencje (panika, lęk, wycofanie społeczne) - może istotnie zagrażać relacjom młodej osoby z rodziną i rówieśnikami oraz negatywnie wpływać na wyniki w nauce.
W książce próbujemy nadać sens wspomnianym zachowaniom, zwracamy uwagę na sygnały, które powinny wzbudzić niepokój, i na możliwe zagrożenia, ale przede wszystkim podpowiadamy, jak zapobiegać odmowie chodzenia do szkoły, a w razie konieczności skutecznie interweniować.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki