Judaszyzm czyli frymarczenie suwerennością - Stanisław Michalkiewicz
39.99 zł

Reflow text when sidebars are open.
A
Achmietow Rinat 31, 41, 43
Ackerman Bruce 235
Adenauer Konrad 287
Albright Madeleine 107
Ali Muhammad 341
Andropow Jurij 191
Applebaum Anna 393
Arseniuk Andrzej 31
Asad al Baszszar 23, 183, 190, 253
Awital Colette 27
B
Balcerowicz Leszek 195, 264, 277, 278
Bartoszewski Władysław 63, 107, 151, 395
Belka Marek 127, 129, 130
Berman Jakub 136
Berthier Ludwik Aleksander 351
Bęgowski Krzysztof 165
Białek Bogdan 119
Biden Joe 85, 87, 111
Biedroń Robert 101
Bielan Adam 311, 312, 345, 363
Bielski Tewje 136
Bierecki Grzegorz 161, 163
Bieriezowski Boris 41, 232
Bismarck von Otto 243, 284, 335
Blumsztajn Szymon 131
Błaszczak Mariusz 377
Borusewicz Bogdan 178
Bozowski Bronisław 397
Bratkowski Stefan 366
Breedlowe Filip 253
Breżniew Leonid 15, 35, 191, 387
Brown Robert 27, 61
Brudziński Joachim 384
Brystigerowa Luna 136
Brzeziński Zbigniew 195
Buk Tadeusz 283
Burkhalter Didier 103, 104
Bush George 183, 184, 243, 361, 362
Buzek Jerzy 195
C
Cameron David 269
Cat-Mackiewicz Stanisław 113
Cheney Dick 361
Chmielewski Waldemar 239
Chodorkowski Michaił 232
Chomejni Ruhollah 41
Chruszczow Nikita 191
Churchill Winston 114, 185, 288, 397
Ciemniewski Jerzy 210
Cimoszewicz-Harlan Małgorzata 85
Cimoszewicz Włodzimierz 85, 390
Clay Cassius 341
Clemenceau Georges 73
Clinton Bill 243
Clinton Hillary 323, 325
Cyryl patriarcha 86, 115, 244
Czaputowicz Jacek 371, 372, 396, 397
Czarnecki Ryszard 392
Czech Mirosław 230
Czempiński Gromosław 195, 224
Czernienko Konstantin 191
D
Daniels Jonny 344, 345, 348, 349, 363, 369
Delors Jacques 154, 159
Diduszko Wojciech 307
Diduszko-Zyglewska Agata 307
Dmowski Roman 288
Dostatni Tomasz 21, 181
Duda Andrzej 177, 178, 192, 193, 201, 214, 225, 231, 249, 253, 257, 276, 297, 312, 332, 333, 341, 343-345, 347, 354, 368, 377, 379-381, 383, 385, 391, 398
Duda Piotr 147-149
Dukaczewski Marek 113, 307, 317, 332
Dziedziczak Jan 345, 363
Dziemidowicz Grzegorz 185
E
Edelstein Yuli Yoel 323
Eisenhower Dwight 160
Engels Friedrich 51
F
Fallaci Oriana 224
Faure Felix 107
Ferdynand II Aragoński 60
Ford Henry 276
Foreman George 341
Foxman Abraham 297
Franciszek papież 180, 276, 283, 301, 303, 305
Frasyniuk Władysław 209, 241
Fried Daniel 226, 235, 236, 366
Fryderyk Wielki 320
G
Gabriel Sigmar 285, 371
Gacek Józef 130
Gałczyński Konstanty Ildefons 224
Gasiuk-Pihowicz Kamila 282
Gądecki Stanisław 87, 181, 373, 374, 390, 391
Gebert Konstanty 390
Geremek Bronisław 107, 325, 326, 397
Gierek Edward 25, 35, 84, 277
Gilarski Kazimierz 283
Gliński Piotr 345, 363
Głuchowski Piotr 21
Gocłowski Tadeusz 254
Gomułka Władysław 25, 35, 287, 341
Gorbaczow Michaił 51, 191, 239, 337
Gowin Jarosław 202
Grabski Władysław 11
Gramsci Antonio 149
Grodzka Anna 165
Gronkiewicz-Waltz Hanna 263
Gross Jan Tomasz 186
Grzesik Tadeusz 187
Gusiński Włodzimierz 232
H
Haber Lili 27
Harris David 119
Hartman Jan 345
Hitler Adolf 273, 288, 289, 335, 353, 377, 383, 384, 387
Hollande Francois 154, 177, 271
Hołub Jacek 21
Honecker Erich 15
Hoser Henryk 39, 281
Hrojsman Włodzimierz 261, 278, 285, 393
Hryniewicz Wacław 38
Hunia Maciej 201
Husajn Saddam 154, 184
I
Ikonowicz Piotr 130
Isakowicz-Zaleski Tadeusz 84, 232
Izabela Kastylijska 60
J
Jaceniuk Arsenij 31, 64, 77, 79, 95, 96, 103, 109, 110, 139, 155, 165, 186, 261, 278
Jagiełło Władysław 287
Jagoda Gienrich 186
Jaki Patryk 384
Jakubas Zbigniew 129
Janajew Giennadij 117
Jan III Sobieski 19, 25
Jankowski Stanisław 366
Janukowycz Wiktor 31, 35, 37, 41, 43, 47, 63, 64, 68, 79
Jaruzelski Wojciech 17, 25, 35, 239
Jelcyn Boris 232
Jędraszewski Marek 305
Jonas Andrzej 325
Juncker Jean-Claude 160, 161, 180, 307, 309, 311, 315, 317
K
Kaczmarek Janusz 37
Kaczmarski Jacek 97, 99
Kaczyński Jarosław 69, 76, 85, 90, 91, 102, 103, 109, 117, 161, 192, 193, 195, 202, 203, 213, 216, 251, 257, 259, 266, 270, 271, 273, 276-278, 289, 306, 307, 309, 319, 331, 332, 341, 345, 347-349, 363, 365, 366, 368, 369, 371, 373-375, 381, 391, 398
Kaczyński Lech 83, 173, 195, 197, 244, 259, 290, 362, 365, 367
Kadafi Muammar 247
Kamiński Mariusz 121-123, 203
Kamiński Michał 87, 123, 199
Karnowski Jacek 38, 163
Karpiński Franciszek 365
Karweta Andrzej 283
Katarzyna caryca 85, 101, 114
Kerry John 23, 89-92, 95, 191
Kidawa-Błońska Małgorzata 281
Kijowski Mateusz 207, 273, 281, 313, 319
Ki-moon Ban 192
Kisilowski Maciej 235
Kiszczak Czesław 51, 113, 239, 320, 365
Kittel Bertold 383
Klaudiusz cesarz 107
Kliczko Witalij 31, 37, 43, 64, 69
Klimek Krzysztof 201
Kłoczowski Jerzy 210
Kohl Helmut 141, 142
Kolenda-Zaleska Katarzyna 309
Kołomyjski Igor 109, 155, 165, 167, 230
Komorowski Bronisław 11, 16, 17, 27, 29, 46, 47, 63, 75, 85, 86, 87, 113, 117, 133, 135, 136, 156, 167-169, 177, 197, 220, 249, 279, 323, 344
Koneczny Feliks 357
Kopacz Ewa 145, 149, 156, 177, 201, 205, 323
Kornhauser-Duda Agata 312
Korwin-Mikke Janusz 103, 125, 192, 223, 235
Kosiniak-Kamysz Władysław 313, 319
Kostrzewa Wojciech 264
Kotarbiński Tadeusz 38
Kowalczyk Józef 254
Kowal Paweł 186, 351
Koziej Stanisław 75, 77
Koźmian Kajetan 101
Krasicki Ignacy 397
Krzywonos Henryka 241
Kublik Agnieszka 92
Kuchciński Marek 306, 313
Kuczma Łeonid 15
Kukiz Paweł 177, 192, 198, 203, 332
Kukliński Ryszard 195
Kulczyk Jan 135
Kulik Władysław 289
Kuroń Jacek 37, 53, 99
Kuźniar Roman 325
Kwaśniewska Jolanta 121
Kwaśniewski Aleksander 15, 98, 99, 111, 121-123, 253, 344, 361, 362, 367
L
Lasek Maciej 169, 259, 260
Latkowski Sylwester 37, 130, 133, 168
Lechoń Jan 273
Lemański Wojciech 20, 39
Lem Stanisław 213
Lenin Włodzimierz 41, 147
Lepper Andrzej 189
Lesiak Jan 53
Leyen von der Ursula 161
Lipiński Adam 190, 204
Lisiecki Michał 168
Lis Tomasz 264, 266, 306
Lubnauer Katarzyna 369
Lubomirski Zdzisław 387
Luter Andrzej 266
Ł
Ławrow Siergiej 23, 24, 89-91, 191, 284, 285
Łuczak Dariusz 201
Łukaszenka Alaksandr 155
Łupaszko 341
M
Machiavelli Niccolo 137
Macierewicz Antoni 37, 92, 147, 169, 204, 210, 257, 259, 260, 281, 283, 341, 348, 365, 368, 377
Mackiewicz Józef 288
Macron Emmanuel 353
Makowski Jarosław 21
Maksymilian cesarz 69
Malloch Teodor 321
Marcinkiewicz Isabel 37
Marcinkiewicz Kazimierz 37, 38, 119, 333, 344, 367
Marenches Alexandre de 41
Marks Karol 51
Mateusz święty 303
Maziarski Wojciech 13, 131
Mazowiecki Tadeusz 21, 27, 141
McCain John 189
Mearsheimer John 184
Merkel Angela 35, 47, 49, 63, 73, 77, 109, 117, 127, 145, 154, 161, 177, 180, 190, 197, 247, 271, 305-307, 309, 311, 312, 317, 319-321, 323, 326, 331-333, 335, 341, 353, 354, 373, 379, 386, 392
Mężydło Antoni 87
Michalik Józef 86, 244
Michnik Adam 20, 21, 23, 37, 47, 55, 57, 80, 83, 84, 87, 92, 125, 131, 168, 171, 173, 174, 181, 186, 190, 195, 215, 226, 233, 251, 266, 276, 289, 312, 325, 341, 349
Mickiewicz Adam 309
Miedwiediew Dmitrij 67, 92, 247
Migliore Celestino 19
Milewski Mirosław 239
Miller Leszek 45, 85, 147, 168, 195, 199, 220
Minc Hilary 136
Młynarski Wojciech 92
Młynarz Zdenek 313
Mochnacki Maurycy 165
Modzelewski Karol 99
Mogherini Federica 155
Mokrzycki Mirosław 86
Morawiecki Kornel 203
Morawiecki Mateusz 203, 277, 345, 347, 348, 351, 353, 354, 357, 363, 368, 371, 372, 379, 398
Mościcki Bolesław 11
Mubarak Hosni 247
Mularczyk Arkadiusz 345, 363, 371, 372
Muzyczka Aleksander 90
N
Najdus Walenty 230
Nałęcz Tomasz 117
Namara Mc Robert 160
Napoleon Bonaparte 57, 351, 389
Netanjahu Binjamin 92, 167, 355, 385
Neumann Sławomir 45, 224, 225
Niesiołowski Stefan 150, 224, 260
Nosek Janusz 131, 133
Nosowski Zbigniew 21
Nowacka Barbara 199, 220
Nowak Jeziorański Jan 243
Nowak Sławomir 129
Nycz Kazimierz 372
O
Obama Barack 24, 28, 64, 67-69, 80, 92, 95, 112-117, 119, 127, 154, 167, 183-186, 190, 192, 197, 235, 236, 244, 246, 247, 274-276, 282, 290, 338, 362, 367
Ogórek Magdalena 199
Olechowski Andrzej 203, 264
Olejnik Monika 37, 38, 98, 131, 186, 306
Oleksy Józef 16, 17, 99
Opiela Stanisław 255
Orban Viktor 108, 109, 293
Osiecka Agnieszka 261
Owsiak Jerzy 269, 311
P
Pahlavi Reza 41
Palikot Janusz 16, 38, 101
Paradowska Janina 168
Parafianowicz Andrzej 129
Pasikowski Władysław 209
Paweł święty 127
Pawlak Waldemar 156
Pawlikowski Michał Kryspin 11
Pawłowicz Konstanty 165
Pawłowicz Krystyna 107
Peleng Dawid 395
Penn Warren Robert 86
Peres Szimon 67, 92, 114
Petru Ryszard 192, 195, 205, 220, 249, 264, 265, 282, 315, 319, 333
Pękala Leszek 239
Pieronek Tadeusz 254, 386
Piesiewicz Krzysztof 39
Pięta Stanisław 278
Piłsudski Józef 77, 104, 178, 268, 270, 341, 343
Piotrowski Grzegorz 239
Piskorski Paweł 98, 107
Plichta Marcin 45
Pochanke Justyna 75, 186, 309
Podgorny Nikołaj 79, 80, 103, 165
Polak Wojciech 390, 391
Pompidou Georges 41
Poncyliusz Paweł 156
Ponomarienko Pantelejmon 230
Popiełuszko Jerzy 239
Poroszenko Petro 90, 91, 97, 105, 110, 115, 139, 154, 155, 165, 167, 186, 230, 278, 284, 285, 351, 393
Protasiewicz Jacek 76
Prus Bolesław 85
Prystor Aleksander 77
Przybyszewski Stanisław 233
Putin Władimir 15, 35, 43, 73, 75, 76, 80, 81, 83-86, 97, 99, 103, 104, 115, 117, 125, 131, 133, 154, 167, 168, 171, 173, 175, 185, 187, 190-192, 198, 199, 231, 232, 235, 247, 249, 250, 253, 254, 263, 274, 275, 278, 279, 283, 284, 311, 312, 317, 335, 374
Pytel Piotr 38, 201
R
Radkiewicz Stanisław 325
Radziwiłł Janusz 97
Rakowski Mieczysław 344
Rapacki Adam 23
Reagan Ronald 51, 239, 337
Rejak Sebastian 119
Renzi Matteo 271
Rice Condoleezza 119, 195
Riwlin Re'uwen 135
Roosevelt Franklin Delano 28, 115, 397
Rostowski Jacek 129, 150
Różański Mirosław 377
Rydzyk Tadeusz 21, 345
Rywin Lew 168, 195
Rzepliński Andrzej 225, 311
S
Sadowy Andrzej 139
Saint-Exupery de Antoine 214
Sakiewicz Tomasz 84, 85
Sarkozy Nicolas 185, 247
Schetyna Grzegorz 38, 199, 202, 331, 363, 369
Schuldrich Michael 345
Schulz Martin 223, 235, 373, 386, 392
Seremet Andrzej 131, 136
Siemoniak Tomasz 205
Sienkiewicz Bartłomiej 127, 129, 130, 133, 377
Sienkiewicz Henryk 287
Sierakowski Sławomir 15
Sikorski Radosław 23, 24, 29, 35, 61, 63, 68, 76, 79, 91, 101, 113, 115, 116, 199, 245, 363, 395
Słonimski Antoni 254
Smolar Aleksander 84, 173, 190, 226, 230, 235, 349
Smolar Hersz 230
Soros George 35, 41, 186, 229, 232, 306, 312
Sowa Kazimierz 21, 127, 137, 266
Stackelberg von Otton Magnus 97, 99, 114
Stalin Józef 16, 21, 28, 64, 69, 109, 115, 157, 173, 185, 190, 191, 236, 288, 289, 294, 320, 355, 367, 397
Stanisław August 63, 102
Stankiewicz Ewa 259, 260
Stauffenberg Claus 136
Steinmeier Frank-Walter 68, 79, 263, 266, 269, 271, 284, 305, 334, 335, 339
Stołypin Piotr 294
Straw Jack 232
Studnicki Władysław 287-289, 295
Suchocka Hanna 251, 344
Suski Marek 373
Sutter John 157
Szczerba Michał 306
Szczęsny Potocki Stanisław 85
Szczuka Stanisław 87
Szechterów rodzina 174
Szewczuk Swiatosław 86
Szojgu Siergiej 95
Szpotański Janusz 136, 171, 341
Szulc Martin 223
Szydło Beata 192, 193, 202, 204, 223-225, 319, 320, 344, 347, 348, 365, 368, 371
Szymański Konrad 205
Szyszko Jan 365
Ś
Święcicki Marcin 390
T
Targalski Jerzy 374
Terlecki Ryszard 398, 399
Terlikowscy Małgorzata i Tomasz 171, 233
Terlikowski Tomasz 233, 289
Thatcher Margaret 315
Thun Róża 392
Tiahnybok Ołeh 37, 64
Tillerson Rex 377, 391
Timmermans Frans 263, 305, 306, 309, 333, 372
Tomaszewska Ewa 277
Trankwillus Swetoniusz 107
Trump Donald 305, 306, 315, 320, 321, 323, 325-327, 329, 338, 369, 395, 397
Trump Ivanka 325
Tsipras Aleksis 177
Turczynow Ołeksandr 79, 95, 96, 109, 155
Turnau Jan 21, 171
Tusk Donald 23, 25, 45, 47, 63, 64, 69, 85, 87, 98, 101-103, 107, 108, 117, 121, 127, 129, 131, 133, 155, 177, 197, 201, 257, 259, 265, 276, 277, 293, 311, 317, 323, 367
Tymoszenko Julia 35, 41, 69, 105, 110, 278
U
Urban papież 141
V
Voltaire 130
W
Wachowski Mieczysław 117
Walt Stephen 184
Wałęsa Lech 56, 113, 117, 241, 254, 255, 264, 305, 320, 367
Wardęga Aleks 80
Waszczykowski Witold 205, 251, 253, 263, 271, 319, 320, 363, 365, 368, 371
Weiss Szewach 27, 267, 299, 312, 313, 359, 395
Westerwelle Guido 35
Wieniawa-Długoszowski Bolesław 159
Wierchowska Anna 358
Wilczek Mieczysław 52
Winnicki Robert 379, 386
Wipler Przemysław 130
Wiśniewska Katarzyna 171
Witte Sergiusz 294
Wolniewicz Bogusław 231
Wóycicki Kazimierz 232
Wróblewski Tomasz 168
Wujec Henryk 177
Wyspiański Stanisław 114
Wyszyński Stefan 21, 391
Z
Zacharski Marian 98
Zagórowski Jarosław 156
Zalewski Maciej 241
Zandberg Adrian 220
Zaslaw David 384
Ziobro Zbigniew 202, 203
Zygielbojm Szmul 387
Zygmunt August 225
Ż
Żakowski Jacek 65
Żalek Jacek 25
Żeligowski Lucjan 77
Życiński Józef 131, 210
"Nie jestem mistykiem. A jednak nie mogę oprzeć się myśli, że jest jakaś nić - straszna i czerwona - która łączy traktat ryski z całą naszą dzisiejszą tragedią. Biegnie ta nić, wije się fantastycznie, niemal kapryśnie, od mogił pomordowanych, a za życia odartych ze skóry ułanów pod Rohaczewem i Niemirowem, od miejsca kaźni pułkownika Mościckiego w borach poleskich, gdzie w trzy lata później wytknięto granicę ryską. Później biegnie ta nić do sali sejmowej, gdzie zagrzmiały z galerii słowa "Kainie Grabski". Gubi się ta nić na lat dwadzieścia, by później zabłysnąć krwawo nad Katyniem. Później - nad Wilnem, gdzie "sprzymierzeńcy" likwidowali Armię Krajową. I wreszcie zatrzymuje się ta nić czerwona wśród wystygłych rumowisk Warszawy. Zatrzymuje się - na jak długo? [...] Wśród potępieńczych swarów, gdy sęp wyjada nam serca i mózgi, zaczynamy wyrzekać się braci zza Buga, tak jak w roku 1921 wyrzekliśmy się po kainowemu braci zza Dźwiny, Słuczy, Berezyny i Druci. [...] Traktat ryski nie był nawet katastrofą, bo katastrofy w dziejach narodu nie można przywiązywać do jakiejś chwili. Był tylko objawem, zapewne najjaskrawszym, choroby toczącej myśl polską. Był objawem atrofii racji stanu. Racji opartej na pewnym minimum moralności politycznej. Był objawem raka dojutrkostwa zbudowanego na fałszywym poczuciu bezpieczeństwa. [...] W polskiej psychice załamał się duch przygody. Wyprawa kijowska, która po dziś dzień irytuje pewnych naszych polityków, zdobycie Mińska, Borysowa i Bobrujska - to ostatnie podrygi ducha przygody. Od roku 1920 jesteśmy w defensywie" - napisał Michał Kryspin Pawlikowski w książce Wojna i Sezon.
Łeonid Danyłowycz Kuczma, (ur. 9 sierpnia 1938 w Czajkinach) - ukraiński polityk. Premier Ukrainy w latach 1992-1993 oraz prezydent Ukrainy w latach 1994-2005, pełniący tę funkcję przez dwie kadencje. Erich Honecker (ur. 25 sierpnia 1912 w Neunkirchen, zm. 29 maja 1994 w Santiago) - niemiecki polityk komunistyczny i I sekretarz Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec (SED). W latach 1971-1989 przywódca Niemieckiej Republiki Demokratycznej.11 lipca odbyły się w Warszawie i innych miastach uroczystości upamiętniające 70 rocznicę "krwawej niedzieli" na Wołyniu, kiedy to Ukraińska Powstańcza Armia, realizując polityczny program depolonizacji Kresów Wschodnich, wymordowała dziesiątki tysięcy cywilnych, a więc bezbronnych Polaków. Z tej okazji prezydent Komorowski uczestniczył w odsłonięciu pomnika pomordowanych na Żoliborzu, zaś o godzinie 12.00 na Placu Trzech Krzyży rozpoczęła się msza w intencji ofiar tego ludobójstwa, a następnie pochód ruszył Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem w stronę Placu Zamkowego. W uroczystości tej wzięło udział zaledwie kilkaset osób, co jak na dwumilionową Warszawę stanowi garstkę, ale nawet w tej sytuacji myślą przewodnią przemówień było "przebaczenie" w celu "pojednania" - oczywiście "w prawdzie", jakże by inaczej - ale skąd tu wziąć prawdę, skoro jest ona pierwszą ofiarą każdej wojny? Kiedy tak stałem przed kościołem św. Aleksandra, na placyku, na którym wszyscy się bez trudu pomieścili, nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że oto uczestniczę w ceremonii wbijania cmentarnego krzyża w pamięć o Kresach Wschodnich - bo przecież ceną i zarazem warunkiem "pojednania" - cokolwiek by to nie znaczyło - jest akceptacja depolonizacji Kresów, a więc - wprawdzie pośrednio, niemniej jednak - uznanie skuteczności ludobójstwa jako narzędzia polityki. Wszystko jedno, czy w imię "realizmu politycznego", "pojednania" czy "Chrystusa". Tak czy owak, od 1920 roku jesteśmy w defensywie. Tym większej, że nawet w tej sytuacji środowisko "Gazety Wyborczej" piórem Wojciecha Maziarskiego szalenie się martwiło, czy obchody 70 rocznicy ludobójstwa na Kresach Wschodnich nie zostaną aby wykorzystane do "rozhuśtania namiętności i podsycenia plemiennych antagonizmów". Gdzieżby tam środowisko "GW" przyznało mniej wartościowemu narodowi tubylczemu prawo do posiadania jakichś "namiętności", czy "podsycania plemiennych antagonizmów". Wiadomo, że "namiętności", z których wynikają "plemienne antagonizmy", może posiadać tylko plemię starszych i mądrzejszych, które strzegąc tego monopolu, energicznie zwalcza uczucia narodowe w krajach swego osiedlenia. Podobnie zazdrośnie strzeżonym monopolem jest "ludobójstwo", zarezerwowane dla jednego wydarzenia w historii świata - bo jakże uznawać za "ludobójstwo" niechby nawet idącą w setki tysięcy masakrę, skoro z Talmudu wynikają poważne wątpliwości, czy jej ofiary powinny być bez zastrzeżeń zaliczone do rodzaju ludzkiego? Stąd też dramatyczne wahania wśród Umiłowanych Przywódców w Sejmie - czy zuchwale nazwać tę zbrodnię "ludobójstwem", czy też, wzorem Senatu - nie naruszać uświęconego i obwarowanego kodeksem karnym monopolu i tylko z podwiniętym ogonem bąkać o "znamionach" ludobójstwa. Czegóż to się nie robi dla świętej sprawy pojednania, ale przede wszystkim - również zachowania właściwej hierarchii między narodami!
Sławomir Witold Sierakowski (ur. 4 listopada 1979 w Warszawie) - założyciel i redaktor naczelny pisma "Krytyka Polityczna". Józef Oleksy (ur. 22 czerwca 1946 w Nowym Sączu, zm. 9 stycznia 2015 w Warszawie) - polski polityk i ekonomista. Prezes Rady Ministrów w latach 1995-1996, marszałek Sejmu II i IV kadencji w latach 1993-1995 i 2004-2005.A tymczasem Sławomir Sierakowski z "Krytyki Politycznej", powołując się na jakiegoś swojego ukraińskiego kolaboranta, twierdzi, że pojednanie już się odbyło i to nawet dawno. My tu przestępujemy z nogi na nogę, nie mogąc się doczekać ustalenia "prawdy", a prezydent Kuczma z naszym "Kwachem", jak gdyby nigdy nic, już dawno pochlali i się "pojednali". Czy to wyglądało tak samo, jak w przypadku Ericha Honeckera, któremu Caryca Leonida niemal nie rozgniotła ust w namiętnym pocałunku, czy jakoś inaczej - mniejsza o to, bo jeśli tylko Sierakowski nie koloryzuje, to znaczy, że do pojednania żadna "prawda" nie jest potrzebna, a jeśli już cokolwiek - to najwyżej szampan i owoce, czyli mówiąc wprost - wódka i ogórek.
Podczas kiedy mnożą się wątpliwości wokół pojednania polsko--ukraińskiego - czy dopiero na nie czekamy, czy już się dokonało za sprawą Leonida Kuczmy i naszego nieszczęsnego prezydenta Kwaśniewskiego - kolejne pojednanie nabiera charakteru galopującego, niczym suchoty. Chodzi oczywiście o pojednanie polsko-rosyjskie, a właściwie nie tylko polsko-rosyjskie, ale i polsko-niemieckie, a nawet - polsko-żydowskie. Impulsem do tego przyspieszenia stało się niewątpliwie rozporządzenie prezydenta Putina, nakazujące FSB nawiązanie współpracy ze Służbą Kontrwywiadu Wojskowego w Polsce. Od razu nasiliła się walka z "faszyzmem", to znaczy z polską młodzieżą, a konkretnie z tą jej częścią, której na Polsce zależy, a którą w związku z tym okupująca nasz nieszczęśliwy kraj soldateska uznała za zagrożenie dla swojej okupacji. Ponieważ ci wszyscy bezpieczniacy dla miłego grosza sprzedaliby nawet własną matkę, nie mówiąc już o naszej biednej Ojczyźnie, to natychmiast zarysował się kształt przestępczego porozumienia: listy jeńców i skazańców będą układać stosownie do swoich potrzeb starsi i mądrzejsi, a następnie przekażą je do realizacji tubylczym bezpieczniakom - tak samo, jak za Stalina, kiedy to semiccy czekiści z Koszykowej każdego dnia telefonicznie decydowali, komu dzisiaj zdzierać paznokcie, a komu nie. W zamian za to, kiedy już po "odzyskaniu mienia żydowskiego" szlachta jerozolimska zainstaluje się w naszym nieszczęśliwym kraju na dobre, bezpieczniacy zachowają posady i uposażenia. Najwyraźniej jakieś decyzje w tej sprawie muszą być przygotowywane, bo poseł Janusz Palikot stręczy się strategicznym partnerom i Partnerowi Jeszcze Bardziej Strategicznemu, że jakby został premierem, to zaraz sporządziłby spis wszystkich "faszystów" i zacząłby ich "gnębić". Co konkretnie by im robił, to się okaże; kto wie, czy nie posunąłby się do czynów "o znamionach ludobójstwa"? Jestem przekonany, że ta deklaracja została wysłuchana gdzie trzeba i zostanie wzięta pod uwagę przy ustalaniu przywódcy zjednoczonej lewicy. Wprawdzie przysłowie powiada, że "nie dał Pan Bóg świni rogów, bo by ludzi bodła", ale nie można przecież wykluczyć, że dla posła Palikota zrobi wyjątek i dopuści go na premiera naszego nieszczęśliwego kraju.
Dodatkową poszlaką wskazującą na taką możliwość jest swoista licytacja wśród Umiłowanych Przywódców Lewicy. Właśnie Józef Oleksy, który w swoim czasie pokazał się w telewizji, jak to zatopiony w modlitwie "zawierza się" Matce Bożej obecnej w cudownym obrazie na Jasnej Górze, złożył propozycję prezydentowi Komorowskiemu. Dzisiaj etap jest oczywiście inny, a zatem i inne mądrości etapu, zatem Józef Oleksy Jasną Górę omija szerokim łukiem, natomiast nie tylko uczestniczył w niedawnej apoteozie generała Jaruzelskiego, ale już po zakończeniu uroczystości kanonizacyjnych zaapelował do prezydenta Komorowskiego o "państwowe uhonorowanie" generała Jaruzelskiego. Co konkretnie miał na myśli - trudno zgadnąć, więc nie jest wykluczone, że chodzi o to, by na koszt państwa pośmiertnie zakonserwować generała w spirytusie i w specjalnym gąsiorze umieścić w podziemiach Wawelu, dokąd albo w rocznicę urodzin, albo w jakąś inną, pielgrzymowałyby gromady bezpieczniaków i oczywiście - realistów politycznych, którzy do generała Jaruzelskiego odczuwają coś w rodzaju osobliwego nabożeństwa. Tym większego, im bardziej z naszego mniej wartościowego narodu tubylczego ulatuje duch przygody.
"Bóg i Pan nasz na wieki błogosławiony dał zwycięstwo i sławę narodowi naszemu, o jakiej wieki przeszłe nigdy nie słyszały" - pisał nocą 13 września 1683 roku "w namiotach wezyrskich" do "jedynej duszy i serca pociechy, najśliczniejszej i najukochańszej Marysieńki" król Jan III Sobieski i kontynuował: - "Działa wszystkie, obóz wszystek, dostatki nieoszacowane, dostały się w ręce nasze. Nieprzyjaciel zasławszy trupem aprosze, pola i obóz, ucieka w konfuzji. Wielbłądy, muły bydle, owce, które to miał po bokach, dopiero dziś wojska nasze brać poczynają, przy których Turków trzodami tu przed sobą pędzą. [...] Prochów samych i amunicji porzucił więcej, niż na milion. Widziałem też nocy przeszłej rzecz tę, którejm sobie zawsze widzieć pragnął. Kanalia nasza w kilku miejscach zapaliła te prochy, które cale Sądny Dzień reprezentowały, bez szkody cale ludzkiej; pokazały na niebie, jako się obłoki rodzą. Ale to nieszczęście wielkie, bo pewnie na milion w nich uczyniło szkody. [...] List ten najlepsza gazeta, z którego na cały świat kazać zrobić gazetę, napisawszy, que c'est la lettre du Roi a la Reine".
Z okazji 330 rocznicy Wiktorii Wiedeńskiej, ostatniego spektakularnego zwycięstwa polskiego (na następne trzeba było czekać aż do sierpnia 1920 roku), które zmieniło losy Europy, a skoro Europy, to i świata, bo ówczesna Europa właśnie podbijała świat - w Wilanowie, gdzie król Jan III Sobieski wybudował rezydencję - odbyły się kilkudniowe uroczystości, zainaugurowane mszą św. odprawioną 12 września o godzinie 18 w miejscowym kościele przez nuncjusza papieskiego w Polsce JE abpa Celestyna Migliore, po czym na dziedzińcu Pałacu Wilanowskiego zaprezentowano widowisko historyczne pod tytułem Sobieściada, czyli Venus z Marsem przymierze zwycięskie (w hołdzie Wiktorii Wiedeńskiej 1683) w wykonaniu Reprezentacyjnego Zespołu Wojska Polskiego. W programie uroczystości jest również budowa obozu wojskowego króla Jana z historyczną rekonstrukcją wojsk tureckich, węgierskich, niemieckich i polskich, loty balonowe, widowisko operetkowe Wiedeńska gala, a także prezentacja sprzętu bojowego Wojska Polskiego, koncerty, pokaz musztry paradnej i fajerwerki.
Rocznica Wiktorii Wiedeńskiej wydaje się znakomitym pendant do współczesnych utyskiwań na muzułmański podbój Europy. Nie tylko dlatego, że wynika z niej, iż muzułmanie się nie zmienili i tak czy owak próbują Europę podbijać. Ponadto pokazuje ona, że chrześcijańska mimo reformacji XVII-wieczna Europa bez lęku i z powodzeniem ze światem muzułmańskim się konfrontowała, zarówno niemal wiek wcześniej pod Lepanto, jak i w 1683 roku pod Wiedniem. Dlaczego? Ano dlatego, że mimo ran wywołanych reformacją, Europa pozostawała chrześcijańska i swoją religię traktowała serio, podobnie jak dzisiaj muzułmanie. Tymczasem współczesna Europa, pod presją socjalistów i Żydów, od chrześcijaństwa się odwraca, na chrześcijaństwo kręci nosem, że to niby "wiocha" i "mochery", lansując ideał, według którego najważniejsze, to wypić i zakąsić, ewentualnie po(g)ruchać i radia posłuchać - oczywiście radia w rodzaju RMF FM, gdzie postępactwo przez sodomitów i gomorytki tresowane jest w tolerancji.
I właśnie w przeddzień 330 rocznicy Wiktorii Wiedeńskiej w siedzibie żydowskiej gazety dla tubylczych Polaków przy ulicy Czerskiej w Warszawie, w przytomności redaktora Adama Michnika jako gospodarza tego sympozjonu, uczestnicy świeccy i duchowni radzili, co by tu zrobić z Kościołem w Polsce, a w szczególności - jakby tu obronić go przed polskim Episkopatem. Zaproszenie redaktora Michnika przyjęli: ksiądz Wojciech Lemański, płomienny propagator "judeochrześcijaństwa" wśród ludu, który z tego tytułu w niezależnych mediach ma prawdziwy festiwal, najpobożniejszy senator Platformy Obywatelskiej - dawniej w PiS, wcześniej w "Przymierzu Prawicy" a jeszcze wcześniej w Zjednoczeniu Chrześcijańsko-Narodowym ("żadnych politycznych nie ma on przesądów; każda partia dobra, byle dojść do rządów"); przewielebny ksiądz Kazimierz Sowa, co to doprowadził do upadku sieć katolickich rozgłośni Radio Plus, obecnie na łaskawym chlebie w TVN, gdzie dyrektoruje kanałowi religijnemu - oczywiście w duchu szalenie postępowym, jakże by inaczej; ojciec Tomasz Dostatni, dominikanin zajmujący się "promocją ekumenizmu" w Polsce; Jarosław Makowski teolog mniejszy (bo Głównym Teologiem Rzesz... to znaczy pardon, nie żadnej tam "Rzeszy", tylko oczywiście Głównym Teologiem Rzeczypospolitej jest pan redaktor Jan Turnau z "Gazety Wyborczej", oczywiście w duchu "judeochrześcijańskim", jakże by inaczej!) i Zbigniew Nosowski z "Więzi", która jeszcze pod kierownictwem znanego z "postawy służebnej" Tadeusza Mazowieckiego zawsze stała na nieprzejednanie postępowym stanowisku. "Gośćmi specjalnymi" byli panowie Piotr Głuchowski i Jacek Hołub ("wynajęli też alfonsa, żeby ze mnie się natrząsał"), autorzy bezkompromisowej biografii ojca Tadeusza Rydzyka.
Ten pan Jacek Hołub chyba został specjalnie wynajęty przez redaktora Michnika do prowadzenia nasłuchu i nieżyczliwego komentowania audycji Radia Maryja - co uprawia w ramach tzw. "Głosu Rydzyka". Rada w radę uradzono, że nie jest dobrze i że Kościół pogrąża się w kryzysie spowodowanym przez ojca Tadeusza Rydzyka. Za Stalina receptą na kryzys w Kościele, który pod przewodnictwem prymasa Stefana Wyszyńskiego sypał piach w szprychy rozpędzonego przez maszynistów parowozu dziejów, byli "księża patrioci", co to pod nadzorem bezpieczeństwa realizowali prawdziwie chrystusowy ideał życia chrześcijańskiego. A dzisiaj? Dzisiaj odpowiednik "księży patriotów" stanowią przedstawiciele "Kościoła Otwartego", w którym najbardziej zbawiennym nakazem jest posłuszeństwo oficerowi prowadzącemu, a nie jakiemuś tam biskupowi. Skoro tedy żydowska gazeta dla tubylczych Polaków organizuje takie sympozjony, nieomylny to znak, iż prace nad rozwojem "Żywej Cerkwi" wchodzą w intensywną fazę. Ile w nich wkładu "Klubu Wałdajskiego" - tego na razie nie wiadomo, ale ponieważ redaktor Michnik tam bywa, to przecież nie tylko po to, by wypić i zakąsić, ale również i po twórcze inspiracje, n'est-ce-pas? W tej sytuacji możliwość skutecznej konfrontacji z inwazją islamu na Europę w odległą przyszłość się oddala, może nawet ad calendas graecas.
Tadeusz Rydzyk CSsR (ur. 3 maja 1945 w Olkuszu) - polski duchowny rzymskokatolicki, redemptorysta, doktor nauk teologicznych, nauczyciel akademicki. Założyciel i dyrektor rozgłośni radiowej Radio Maryja oraz Telewizji Trwam, współzałożyciel i prezes zarządu Fundacji Lux Veritatis oraz założyciel i były rektor Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, w której jest przewodniczącym Rady Naukowel i wykładowcą. Siergiej Wiktorowicz Ławrow ur. 21 marca 1950 w Moskwie) - rosyjski polityk i dyplomata. W latach 1992-1994 wiceminister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej.Na szczęście mamy w rządzie premiera Tuska prawdziwego męża stanu i to w skali nie tylko europejskiej, ale światowej. Dobry kogut w jajku pieje - powiada perskie przysłowie i rzeczywiście! Radosław Sikorski - bo o nim tu mowa - od wczesnej młodości do wyższych rzeczy był stworzony i służbę państwową rozpoczął - o ile pamiętam - od razu od stanowiska wiceministra. Nic zatem dziwnego, że kiedy sekretarzowi stanu Kerry'emu wypsnęła się uwaga, iż Syria mogłaby uchronić się przed amerykańskim uderzeniem, poddając swój arsenał broni chemicznej pod międzynarodową kontrolę, a rosyjski minister Sergiusz Ławrow natychmiast potraktował to serio, podobnie jak syryjski tyran Asad - wtedy okazało się, że to zbawienne rozwiązanie syryjskiego węzła gordyjskiego amerykańskiemu sekretarzowi stanu podpowiedział przez telefon minister Sikorski. Tak w każdym razie ujawnił niemiecki "Die Welt", a minister Sikorski skromnie nie zaprzeczył, dodając kilka technicznych szczegółów.
Oczywiście bardzo się z tego cieszymy, bo jakże się nie cieszyć z posiadania tak wybitnego męża stanu, co to telefonicznie informuje najpotężniejszych dygnitarzy w międzynarodowej polityce. Jednak z drugiej strony pamiętamy, iż podobne inicjatywy pojawiały się w Polsce również w przeszłości. Na przykład tak zwany "plan Rapackiego" - przewidujący utworzenie "strefy bezatomowej" w Europie, czyli usunięcie amerykańskiej broni jądrowej z RFN i w ten sposób doprowadzenie Europy Zachodniej do stanu bezbronności - był suwerennym pomysłem polskim, o którym ruscy szachiści podobnież dowiedzieli się z prasy, ale od razu tak samo im się spodobał, jak pomysł ministra Sikorskiego ministrowi Ławrowowi.
Podejrzliwcy, których na tym świecie pełnym złości nie brakuje, gotowi rozpuszczać fałszywe pogłoski, jakoby ministru Sikorskiemu pomysł ten zasuflował minister Ławrow... Ale czego to ludzie nie gadają? Inna rzecz, że minister Ławrow z inicjatywy ministra Sikorskiego miewał u nas odczyty instruujące naszych, pożal się Boże, dyplomatów w polityce międzynarodowej, więc coś tam mogło być na rzeczy, tym bardziej, iż poddanie syryjskiego arsenału chemicznego pod nadzór międzynarodowy znakomicie podnosi reputację Rosji jako skutecznego i w odróżnieniu od Amerykanów - niezawodnego sojusznika, który w dodatku, teraz już z mandatu społeczności międzynarodowej, na dobre zainstaluje się na Bliskim Wschodzie. Nic dziwnego, że syryjscy "bezbronni cywile" nie kryją "rozczarowania" postępowaniem prezydenta Obamy, podobnie jak bezcenny Izrael, któremu właśnie wymyka się z rąk okazja zniszczenia syryjskiego potencjału wojskowego.
Edward Gierek (ur. 6 stycznia 1913 w Porąbce, zm. 29 lipca 2001 w Cieszynie) - polski robotnik, polityk, od 1946 członek Polskiej Partii Robotniczej i Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (usunięty w 1981), w latach 1970-1980 I sekretarz Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Wojciech Witold Jaruzelski (ur. 6 lipca 1923 w Kurowie, zm. 25 maja 2014 w Warszawie) - polski polityk i dowódca wojskowy, działacz komunistyczny, generał armii ludowego Wojska Polskiego. W nocy 12/13 grudnia 1981 stanął na czele Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, która w czasie stanu wojennego (1981-1983) sprawowała formalnie faktyczną władzę w Polsce.Tymczasem kiedy w Wilanowie i przylegających doń polach odbywają się uroczystości z okazji 330 rocznicy Wiktorii Wiedeńskiej, na ulicach Warszawy związkowcy manifestują przeciwko rządowi, że nie chce prowadzić z nimi dialogu na temat własnego obalenia. Premier Tusk tłumaczy, że taki dialog może być prowadzony w Komisji Trójstronnej, a nie na ulicy - podobnie jak czynił to Władysław Gomułka, Edward Gierek i Wojciech Jaruzelski - ale nie sprawia wrażenia człowieka spłoszonego tymi demonstracjami. Najwyraźniej musi uważać, że - podobnie jak król Jan III Sobieski, nakazujący publikować swój list do Marysieńki w charakterze "gazety" - związkowcy również mają swoje wizerunkowe potrzeby, w których pokazanie determinacji w obronie interesów ludzi pracy odgrywa poważną, a może nawet decydującą rolę, więc nie stawia im specjalnych przeszkód tym bardziej, że hasła demonstrantów brzmią wprawdzie groźnie, ale oni sami zachowują się powściągliwie, jakby nie chcieli przekroczyć niewidocznej granicy zakreślonej przez niewidzialną rękę bezpieki. Premier Tusk nie sprawia też wrażenia człowieka przejętego odejściem z Platformy Obywatelskiej zawieszonego niedawno posła Żalka, chociaż koalicyjna przewaga nad opozycją stopniała w ten sposób do jednego głosu. Najwidoczniej skądś wie, że w sytuacji krytycznej konfidenci z ugrupowań opozycyjnych dostaną rozkaz głosowania za rządem, więc dopóki ten pilnuje interesów bezpieki, włos mu z głowy spaść nie może.
Jak to mówiono? Broń mnie Boże od przyjaciół, bo od wrogów sam się obronię? I słusznie - czego dowód właśnie otrzymaliśmy w przeddzień wizyty prezydenta Komorowskiego w Izraelu. Oto Colette Awital, sekretarz Światowej Organizacji Restytucji Mienia, jednej z najważniejszych organizacji przemysłu holokaustu i Lilii Haber, przewodnicząca ziomkostwa polskich Żydów w Izraelu, napisały list otwarty do prezydenta Bronisława Komorowskiego, domagając się uchwalenia specjalnego prawa, które stwarzałoby pozory legalności dla rabunku Rzeczpospolitej przez Żydów z diaspory i z Izraela. Diabli wiedzą, po co właściwie prezydent Komorowski jedzie do Izraela, bo znając słabość jego charakteru, obawiam się, że albo pozwoli Żydom wykorzystać Polskę militarnie, albo pozwoli wykorzystać Polskę finansowo, albo i tak i tak. Inaczej mówiąc, że za obronę izraelskich, a szerzej - żydowskich interesów nie tylko na Bliskim, ale i Środkowym Wschodzie, będziemy musieli Żydom zapłacić. Obawiam się bowiem, że po prezydencie Komorowskim niczego dobrego Polska spodziewać się nie może, odkąd - Bóg jeden wie dlaczego - napisał w lipcu 2011 roku to haniebne zdanie, odczytane następnie z miedzianym czołem przez starego faryzeusza, Tadeusza Mazowieckiego, od czasów stalinowskich znanego z "postawy służebnej" - że naród polski musi przyzwyczaić się do myśli, że był również sprawcą - to znaczy sprawcą zbrodni II wojny światowej. Łamiąc w ten sposób prezydencką przysięgę, stracił moralne prawo do sprawowania urzędu prezydenta, a pełniąc tę funkcję nadal, firmuje tylko okupację kraju przez soldateskę, która wysunęła go do tej godności i na niej utrzymuje.
Bronisław Maria Komorowski ur. 4 czerwca 1952 w Obornikach Śląskich) - polski polityk i historyk. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2010-2015. Szewach Weiss (ur. 5 lipca 1935 w Borysławiu jako Szejwach Weiss) - izraelski politolog, polityk i dyplomata, profesor nauk politycznych, poseł do Knesetu w latach 1981-1999 i jego przewodniczący (1992-1996), w latach 2001-2003 ambasador Izraela w Polsce.Wracając do żydowskich roszczeń, rzecz jest taka: na początku 2011 roku rząd Izraela do spółki z Agencją Żydowską utworzył zespół HEART pod dyrekcją Roberta Browna w celu odzyskania "mienia żydowskiego" w Europie Środkowej. Jak potwierdził były ambasador Izraela w Warszawie, doktor Szewach Weiss, roszczenia żydowskie wobec Polski szacowane są na 60-65 mld dolarów. Izrael i niestety również idąca na żydowskim pasku administracja prezydenta Obamy - z naszego punktu widzenia najgorsza od czasów prezydenta Roosevelta, który w Jałcie sprzedał nas Stalinowi - naciska na Polskę, by tubylcze władze stworzyły pozory legalności dla rabunku naszego kraju przez Żydów, wydając specjalną ustawę, na podstawie której żydowskie organizacje przemysłu holokaustu mogłyby rabować polskich podatników. W tym celu lansują kategorię "własności żydowskiej", jak gdyby własność stanowiła jedną z kategorii trybalistycznych. Kategoria ta opiera się na przekonaniu, że do mienia pozostałego po jakimś Żydzie mają bliżej nieokreślone prawa wszyscy inni Żydzi. Pozostaje to oczywiście w sprzeczności ze stanowiącymi jeden z trzech filarów cywilizacji łacińskiej zasadami prawa rzymskiego, a także z polskim porządkiem prawnym, według którego sukcesorem majątku bezspadkowego jest państwo, którego obywatelem był spadkodawca. Ponieważ Żydzi zamordowani przez Niemców podczas II wojny światowej byli obywatelami polskimi, a nie obywatelami Izraela, który w ogóle jeszcze wtedy nie istniał, to w świetle polskiego porządku prawnego jest oczywiste, że żydowskie żądania są nie tylko całkowicie bezprawne, ale i bezczelne. I tak już Polska zrobiła głupstwo, ulegając amerykańskim oraz żydowskim szantażystom i uchwalając ustawę o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich, jako łapówkę za przyjęcie naszego kraju do NATO, więc miejmy nadzieję, że ani prezydent Komorowski, ani minister Sikorski, nawet narażając się na "ciche dni" ze swoimi żonami, tego głupstwa i łajdactwa nie powtórzą i pozorów legalności dla rabunku polskich podatników nie będą ani popierali, ani promulgowali. W przeciwnym razie powinni zostać uznani za zdrajców ojczyzny, a w sprzyjających okolicznościach postawieni przed sądem i surowo ukarani. Przypominam, że w XVIII wieku Polska upadła na skutek tolerowania obcych agentów - jurgieltników. Jeśli zatem chcemy uchronić Ojczyznę od powtórzenia tego paroksyzmu, powinniśmy wyciągnąć stosowne wnioski z historii. Dlatego też wzywam wszystkich, niezależnie od politycznych sympatii, by ostrzegli posłów i senatorów, na których głosowali, że jeśli którykolwiek z nich przyłoży rękę do stworzenia pozorów legalności dla tego rabunku Polski, to niech ani on, ani partia, do której się zapisał, już nigdy nie liczą na żaden głos poparcia. Warto chyba wydać 1,50 zł na znaczek pocztowy, żeby zapobiec wydarciu Polsce przez Żydów co najmniej 200 miliardów złotych, dzięki którym staliby się jerozolimską szlachtą naszego tubylczego narodu.