Judaszyzm czyli frymarczenie suwerennością - Stanisław Michalkiewicz

Kup ebooka

39.99 zł

-
Proszę czekać

Indeks

A

Achmietow Rinat 31, 41, 43

Ackerman Bruce 235

Adenauer Konrad 287

Albright Madeleine 107

Ali Muhammad 341

Andropow Jurij 191

Applebaum Anna 393

Arseniuk Andrzej 31

Asad al Baszszar 23, 183, 190, 253

Awital Colette 27

B

Balcerowicz Leszek 195, 264, 277, 278

Bartoszewski Władysław 63, 107, 151, 395

Belka Marek 127, 129, 130

Berman Jakub 136

Berthier Ludwik Aleksander 351

Bęgowski Krzysztof 165

Białek Bogdan 119

Biden Joe 85, 87, 111

Biedroń Robert 101

Bielan Adam 311, 312, 345, 363

Bielski Tewje 136

Bierecki Grzegorz 161, 163

Bieriezowski Boris 41, 232

Bismarck von Otto 243, 284, 335

Blumsztajn Szymon 131

Błaszczak Mariusz 377

Borusewicz Bogdan 178

Bozowski Bronisław 397

Bratkowski Stefan 366

Breedlowe Filip 253

Breżniew Leonid 15, 35, 191, 387

Brown Robert 27, 61

Brudziński Joachim 384

Brystigerowa Luna 136

Brzeziński Zbigniew 195

Buk Tadeusz 283

Burkhalter Didier 103, 104

Bush George 183, 184, 243, 361, 362

Buzek Jerzy 195

C

Cameron David 269

Cat-Mackiewicz Stanisław 113

Cheney Dick 361

Chmielewski Waldemar 239

Chodorkowski Michaił 232

Chomejni Ruhollah 41

Chruszczow Nikita 191

Churchill Winston 114, 185, 288, 397

Ciemniewski Jerzy 210

Cimoszewicz-Harlan Małgorzata 85

Cimoszewicz Włodzimierz 85, 390

Clay Cassius 341

Clemenceau Georges 73

Clinton Bill 243

Clinton Hillary 323, 325

Cyryl patriarcha 86, 115, 244

Czaputowicz Jacek 371, 372, 396, 397

Czarnecki Ryszard 392

Czech Mirosław 230

Czempiński Gromosław 195, 224

Czernienko Konstantin 191

D

Daniels Jonny 344, 345, 348, 349, 363, 369

Delors Jacques 154, 159

Diduszko Wojciech 307

Diduszko-Zyglewska Agata 307

Dmowski Roman 288

Dostatni Tomasz 21, 181

Duda Andrzej 177, 178, 192, 193, 201, 214, 225, 231, 249, 253, 257, 276, 297, 312, 332, 333, 341, 343-345, 347, 354, 368, 377, 379-381, 383, 385, 391, 398

Duda Piotr 147-149

Dukaczewski Marek 113, 307, 317, 332

Dziedziczak Jan 345, 363

Dziemidowicz Grzegorz 185

E

Edelstein Yuli Yoel 323

Eisenhower Dwight 160

Engels Friedrich 51

F

Fallaci Oriana 224

Faure Felix 107

Ferdynand II Aragoński 60

Ford Henry 276

Foreman George 341

Foxman Abraham 297

Franciszek papież 180, 276, 283, 301, 303, 305

Frasyniuk Władysław 209, 241

Fried Daniel 226, 235, 236, 366

Fryderyk Wielki 320

G

Gabriel Sigmar 285, 371

Gacek Józef 130

Gałczyński Konstanty Ildefons 224

Gasiuk-Pihowicz Kamila 282

Gądecki Stanisław 87, 181, 373, 374, 390, 391

Gebert Konstanty 390

Geremek Bronisław 107, 325, 326, 397

Gierek Edward 25, 35, 84, 277

Gilarski Kazimierz 283

Gliński Piotr 345, 363

Głuchowski Piotr 21

Gocłowski Tadeusz 254

Gomułka Władysław 25, 35, 287, 341

Gorbaczow Michaił 51, 191, 239, 337

Gowin Jarosław 202

Grabski Władysław 11

Gramsci Antonio 149

Grodzka Anna 165

Gronkiewicz-Waltz Hanna 263

Gross Jan Tomasz 186

Grzesik Tadeusz 187

Gusiński Włodzimierz 232

H

Haber Lili 27

Harris David 119

Hartman Jan 345

Hitler Adolf 273, 288, 289, 335, 353, 377, 383, 384, 387

Hollande Francois 154, 177, 271

Hołub Jacek 21

Honecker Erich 15

Hoser Henryk 39, 281

Hrojsman Włodzimierz 261, 278, 285, 393

Hryniewicz Wacław 38

Hunia Maciej 201

Husajn Saddam 154, 184

I

Ikonowicz Piotr 130

Isakowicz-Zaleski Tadeusz 84, 232

Izabela Kastylijska 60

J

Jaceniuk Arsenij 31, 64, 77, 79, 95, 96, 103, 109, 110, 139, 155, 165, 186, 261, 278

Jagiełło Władysław 287

Jagoda Gienrich 186

Jaki Patryk 384

Jakubas Zbigniew 129

Janajew Giennadij 117

Jan III Sobieski 19, 25

Jankowski Stanisław 366

Janukowycz Wiktor 31, 35, 37, 41, 43, 47, 63, 64, 68, 79

Jaruzelski Wojciech 17, 25, 35, 239

Jelcyn Boris 232

Jędraszewski Marek 305

Jonas Andrzej 325

Juncker Jean-Claude 160, 161, 180, 307, 309, 311, 315, 317

K

Kaczmarek Janusz 37

Kaczmarski Jacek 97, 99

Kaczyński Jarosław 69, 76, 85, 90, 91, 102, 103, 109, 117, 161, 192, 193, 195, 202, 203, 213, 216, 251, 257, 259, 266, 270, 271, 273, 276-278, 289, 306, 307, 309, 319, 331, 332, 341, 345, 347-349, 363, 365, 366, 368, 369, 371, 373-375, 381, 391, 398

Kaczyński Lech 83, 173, 195, 197, 244, 259, 290, 362, 365, 367

Kadafi Muammar 247

Kamiński Mariusz 121-123, 203

Kamiński Michał 87, 123, 199

Karnowski Jacek 38, 163

Karpiński Franciszek 365

Karweta Andrzej 283

Katarzyna caryca 85, 101, 114

Kerry John 23, 89-92, 95, 191

Kidawa-Błońska Małgorzata 281

Kijowski Mateusz 207, 273, 281, 313, 319

Ki-moon Ban 192

Kisilowski Maciej 235

Kiszczak Czesław 51, 113, 239, 320, 365

Kittel Bertold 383

Klaudiusz cesarz 107

Kliczko Witalij 31, 37, 43, 64, 69

Klimek Krzysztof 201

Kłoczowski Jerzy 210

Kohl Helmut 141, 142

Kolenda-Zaleska Katarzyna 309

Kołomyjski Igor 109, 155, 165, 167, 230

Komorowski Bronisław 11, 16, 17, 27, 29, 46, 47, 63, 75, 85, 86, 87, 113, 117, 133, 135, 136, 156, 167-169, 177, 197, 220, 249, 279, 323, 344

Koneczny Feliks 357

Kopacz Ewa 145, 149, 156, 177, 201, 205, 323

Kornhauser-Duda Agata 312

Korwin-Mikke Janusz 103, 125, 192, 223, 235

Kosiniak-Kamysz Władysław 313, 319

Kostrzewa Wojciech 264

Kotarbiński Tadeusz 38

Kowalczyk Józef 254

Kowal Paweł 186, 351

Koziej Stanisław 75, 77

Koźmian Kajetan 101

Krasicki Ignacy 397

Krzywonos Henryka 241

Kublik Agnieszka 92

Kuchciński Marek 306, 313

Kuczma Łeonid 15

Kukiz Paweł 177, 192, 198, 203, 332

Kukliński Ryszard 195

Kulczyk Jan 135

Kulik Władysław 289

Kuroń Jacek 37, 53, 99

Kuźniar Roman 325

Kwaśniewska Jolanta 121

Kwaśniewski Aleksander 15, 98, 99, 111, 121-123, 253, 344, 361, 362, 367

L

Lasek Maciej 169, 259, 260

Latkowski Sylwester 37, 130, 133, 168

Lechoń Jan 273

Lemański Wojciech 20, 39

Lem Stanisław 213

Lenin Włodzimierz 41, 147

Lepper Andrzej 189

Lesiak Jan 53

Leyen von der Ursula 161

Lipiński Adam 190, 204

Lisiecki Michał 168

Lis Tomasz 264, 266, 306

Lubnauer Katarzyna 369

Lubomirski Zdzisław 387

Luter Andrzej 266

Ł

Ławrow Siergiej 23, 24, 89-91, 191, 284, 285

Łuczak Dariusz 201

Łukaszenka Alaksandr 155

Łupaszko 341

M

Machiavelli Niccolo 137

Macierewicz Antoni 37, 92, 147, 169, 204, 210, 257, 259, 260, 281, 283, 341, 348, 365, 368, 377

Mackiewicz Józef 288

Macron Emmanuel 353

Makowski Jarosław 21

Maksymilian cesarz 69

Malloch Teodor 321

Marcinkiewicz Isabel 37

Marcinkiewicz Kazimierz 37, 38, 119, 333, 344, 367

Marenches Alexandre de 41

Marks Karol 51

Mateusz święty 303

Maziarski Wojciech 13, 131

Mazowiecki Tadeusz 21, 27, 141

McCain John 189

Mearsheimer John 184

Merkel Angela 35, 47, 49, 63, 73, 77, 109, 117, 127, 145, 154, 161, 177, 180, 190, 197, 247, 271, 305-307, 309, 311, 312, 317, 319-321, 323, 326, 331-333, 335, 341, 353, 354, 373, 379, 386, 392

Mężydło Antoni 87

Michalik Józef 86, 244

Michnik Adam 20, 21, 23, 37, 47, 55, 57, 80, 83, 84, 87, 92, 125, 131, 168, 171, 173, 174, 181, 186, 190, 195, 215, 226, 233, 251, 266, 276, 289, 312, 325, 341, 349

Mickiewicz Adam 309

Miedwiediew Dmitrij 67, 92, 247

Migliore Celestino 19

Milewski Mirosław 239

Miller Leszek 45, 85, 147, 168, 195, 199, 220

Minc Hilary 136

Młynarski Wojciech 92

Młynarz Zdenek 313

Mochnacki Maurycy 165

Modzelewski Karol 99

Mogherini Federica 155

Mokrzycki Mirosław 86

Morawiecki Kornel 203

Morawiecki Mateusz 203, 277, 345, 347, 348, 351, 353, 354, 357, 363, 368, 371, 372, 379, 398

Mościcki Bolesław 11

Mubarak Hosni 247

Mularczyk Arkadiusz 345, 363, 371, 372

Muzyczka Aleksander 90

N

Najdus Walenty 230

Nałęcz Tomasz 117

Namara Mc Robert 160

Napoleon Bonaparte 57, 351, 389

Netanjahu Binjamin 92, 167, 355, 385

Neumann Sławomir 45, 224, 225

Niesiołowski Stefan 150, 224, 260

Nosek Janusz 131, 133

Nosowski Zbigniew 21

Nowacka Barbara 199, 220

Nowak Jeziorański Jan 243

Nowak Sławomir 129

Nycz Kazimierz 372

O

Obama Barack 24, 28, 64, 67-69, 80, 92, 95, 112-117, 119, 127, 154, 167, 183-186, 190, 192, 197, 235, 236, 244, 246, 247, 274-276, 282, 290, 338, 362, 367

Ogórek Magdalena 199

Olechowski Andrzej 203, 264

Olejnik Monika 37, 38, 98, 131, 186, 306

Oleksy Józef 16, 17, 99

Opiela Stanisław 255

Orban Viktor 108, 109, 293

Osiecka Agnieszka 261

Owsiak Jerzy 269, 311

P

Pahlavi Reza 41

Palikot Janusz 16, 38, 101

Paradowska Janina 168

Parafianowicz Andrzej 129

Pasikowski Władysław 209

Paweł święty 127

Pawlak Waldemar 156

Pawlikowski Michał Kryspin 11

Pawłowicz Konstanty 165

Pawłowicz Krystyna 107

Peleng Dawid 395

Penn Warren Robert 86

Peres Szimon 67, 92, 114

Petru Ryszard 192, 195, 205, 220, 249, 264, 265, 282, 315, 319, 333

Pękala Leszek 239

Pieronek Tadeusz 254, 386

Piesiewicz Krzysztof 39

Pięta Stanisław 278

Piłsudski Józef 77, 104, 178, 268, 270, 341, 343

Piotrowski Grzegorz 239

Piskorski Paweł 98, 107

Plichta Marcin 45

Pochanke Justyna 75, 186, 309

Podgorny Nikołaj 79, 80, 103, 165

Polak Wojciech 390, 391

Pompidou Georges 41

Poncyliusz Paweł 156

Ponomarienko Pantelejmon 230

Popiełuszko Jerzy 239

Poroszenko Petro 90, 91, 97, 105, 110, 115, 139, 154, 155, 165, 167, 186, 230, 278, 284, 285, 351, 393

Protasiewicz Jacek 76

Prus Bolesław 85

Prystor Aleksander 77

Przybyszewski Stanisław 233

Putin Władimir 15, 35, 43, 73, 75, 76, 80, 81, 83-86, 97, 99, 103, 104, 115, 117, 125, 131, 133, 154, 167, 168, 171, 173, 175, 185, 187, 190-192, 198, 199, 231, 232, 235, 247, 249, 250, 253, 254, 263, 274, 275, 278, 279, 283, 284, 311, 312, 317, 335, 374

Pytel Piotr 38, 201

R

Radkiewicz Stanisław 325

Radziwiłł Janusz 97

Rakowski Mieczysław 344

Rapacki Adam 23

Reagan Ronald 51, 239, 337

Rejak Sebastian 119

Renzi Matteo 271

Rice Condoleezza 119, 195

Riwlin Re'uwen 135

Roosevelt Franklin Delano 28, 115, 397

Rostowski Jacek 129, 150

Różański Mirosław 377

Rydzyk Tadeusz 21, 345

Rywin Lew 168, 195

Rzepliński Andrzej 225, 311

S

Sadowy Andrzej 139

Saint-Exupery de Antoine 214

Sakiewicz Tomasz 84, 85

Sarkozy Nicolas 185, 247

Schetyna Grzegorz 38, 199, 202, 331, 363, 369

Schuldrich Michael 345

Schulz Martin 223, 235, 373, 386, 392

Seremet Andrzej 131, 136

Siemoniak Tomasz 205

Sienkiewicz Bartłomiej 127, 129, 130, 133, 377

Sienkiewicz Henryk 287

Sierakowski Sławomir 15

Sikorski Radosław 23, 24, 29, 35, 61, 63, 68, 76, 79, 91, 101, 113, 115, 116, 199, 245, 363, 395

Słonimski Antoni 254

Smolar Aleksander 84, 173, 190, 226, 230, 235, 349

Smolar Hersz 230

Soros George 35, 41, 186, 229, 232, 306, 312

Sowa Kazimierz 21, 127, 137, 266

Stackelberg von Otton Magnus 97, 99, 114

Stalin Józef 16, 21, 28, 64, 69, 109, 115, 157, 173, 185, 190, 191, 236, 288, 289, 294, 320, 355, 367, 397

Stanisław August 63, 102

Stankiewicz Ewa 259, 260

Stauffenberg Claus 136

Steinmeier Frank-Walter 68, 79, 263, 266, 269, 271, 284, 305, 334, 335, 339

Stołypin Piotr 294

Straw Jack 232

Studnicki Władysław 287-289, 295

Suchocka Hanna 251, 344

Suski Marek 373

Sutter John 157

Szczerba Michał 306

Szczęsny Potocki Stanisław 85

Szczuka Stanisław 87

Szechterów rodzina 174

Szewczuk Swiatosław 86

Szojgu Siergiej 95

Szpotański Janusz 136, 171, 341

Szulc Martin 223

Szydło Beata 192, 193, 202, 204, 223-225, 319, 320, 344, 347, 348, 365, 368, 371

Szymański Konrad 205

Szyszko Jan 365

Ś

Święcicki Marcin 390

T

Targalski Jerzy 374

Terlecki Ryszard 398, 399

Terlikowscy Małgorzata i Tomasz 171, 233

Terlikowski Tomasz 233, 289

Thatcher Margaret 315

Thun Róża 392

Tiahnybok Ołeh 37, 64

Tillerson Rex 377, 391

Timmermans Frans 263, 305, 306, 309, 333, 372

Tomaszewska Ewa 277

Trankwillus Swetoniusz 107

Trump Donald 305, 306, 315, 320, 321, 323, 325-327, 329, 338, 369, 395, 397

Trump Ivanka 325

Tsipras Aleksis 177

Turczynow Ołeksandr 79, 95, 96, 109, 155

Turnau Jan 21, 171

Tusk Donald 23, 25, 45, 47, 63, 64, 69, 85, 87, 98, 101-103, 107, 108, 117, 121, 127, 129, 131, 133, 155, 177, 197, 201, 257, 259, 265, 276, 277, 293, 311, 317, 323, 367

Tymoszenko Julia 35, 41, 69, 105, 110, 278

U

Urban papież 141

V

Voltaire 130

W

Wachowski Mieczysław 117

Walt Stephen 184

Wałęsa Lech 56, 113, 117, 241, 254, 255, 264, 305, 320, 367

Wardęga Aleks 80

Waszczykowski Witold 205, 251, 253, 263, 271, 319, 320, 363, 365, 368, 371

Weiss Szewach 27, 267, 299, 312, 313, 359, 395

Westerwelle Guido 35

Wieniawa-Długoszowski Bolesław 159

Wierchowska Anna 358

Wilczek Mieczysław 52

Winnicki Robert 379, 386

Wipler Przemysław 130

Wiśniewska Katarzyna 171

Witte Sergiusz 294

Wolniewicz Bogusław 231

Wóycicki Kazimierz 232

Wróblewski Tomasz 168

Wujec Henryk 177

Wyspiański Stanisław 114

Wyszyński Stefan 21, 391

Z

Zacharski Marian 98

Zagórowski Jarosław 156

Zalewski Maciej 241

Zandberg Adrian 220

Zaslaw David 384

Ziobro Zbigniew 202, 203

Zygielbojm Szmul 387

Zygmunt August 225

Ż

Żakowski Jacek 65

Żalek Jacek 25

Żeligowski Lucjan 77

Życiński Józef 131, 210

W defensywie i w ofensywie

Nie jest wykluczone, że chodzi o to, by na koszt państwa pośmiertnie zakonserwować generała w spirytusie i w specjalnym gąsiorze umieścić w podziemiach Wawelu, dokąd albo w rocznicę urodzin, albo w jakąś inną, pielgrzymowałyby gromady bezpieczniaków...

"Nie jestem mistykiem. A jednak nie mogę oprzeć się myśli, że jest jakaś nić - straszna i czerwona - która łączy traktat ryski z całą naszą dzisiejszą tragedią. Biegnie ta nić, wije się fantastycznie, niemal kapryśnie, od mogił pomordowanych, a za życia odartych ze skóry ułanów pod Rohaczewem i Niemirowem, od miejsca kaźni pułkownika Mościckiego w borach poleskich, gdzie w trzy lata później wytknięto granicę ryską. Później biegnie ta nić do sali sejmowej, gdzie zagrzmiały z galerii słowa "Kainie Grabski". Gubi się ta nić na lat dwadzieścia, by później zabłysnąć krwawo nad Katyniem. Później - nad Wilnem, gdzie "sprzymierzeńcy" likwidowali Armię Krajową. I wreszcie zatrzymuje się ta nić czerwona wśród wystygłych rumowisk Warszawy. Zatrzymuje się - na jak długo? [...] Wśród potępieńczych swarów, gdy sęp wyjada nam serca i mózgi, zaczynamy wyrzekać się braci zza Buga, tak jak w roku 1921 wyrzekliśmy się po kainowemu braci zza Dźwiny, Słuczy, Berezyny i Druci. [...] Traktat ryski nie był nawet katastrofą, bo katastrofy w dziejach narodu nie można przywiązywać do jakiejś chwili. Był tylko objawem, zapewne najjaskrawszym, choroby toczącej myśl polską. Był objawem atrofii racji stanu. Racji opartej na pewnym minimum moralności politycznej. Był objawem raka dojutrkostwa zbudowanego na fałszywym poczuciu bezpieczeństwa. [...] W polskiej psychice załamał się duch przygody. Wyprawa kijowska, która po dziś dzień irytuje pewnych naszych polityków, zdobycie Mińska, Borysowa i Bobrujska - to ostatnie podrygi ducha przygody. Od roku 1920 jesteśmy w defensywie" - napisał Michał Kryspin Pawlikowski w książce Wojna i Sezon.

Łeonid Danyłowycz Kuczma, (ur. 9 sierpnia 1938 w Czajkinach) - ukraiński polityk. Premier Ukrainy w latach 1992-1993 oraz prezydent Ukrainy w latach 1994-2005, pełniący tę funkcję przez dwie kadencje. Erich Honecker (ur. 25 sierpnia 1912 w Neunkirchen, zm. 29 maja 1994 w Santiago) - niemiecki polityk komunistyczny i I sekretarz Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec (SED). W latach 1971-1989 przywódca Niemieckiej Republiki Demokratycznej.

11 lipca odbyły się w Warszawie i innych miastach uroczystości upamiętniające 70 rocznicę "krwawej niedzieli" na Wołyniu, kiedy to Ukraińska Powstańcza Armia, realizując polityczny program depolonizacji Kresów Wschodnich, wymordowała dziesiątki tysięcy cywilnych, a więc bezbronnych Polaków. Z tej okazji prezydent Komorowski uczestniczył w odsłonięciu pomnika pomordowanych na Żoliborzu, zaś o godzinie 12.00 na Placu Trzech Krzyży rozpoczęła się msza w intencji ofiar tego ludobójstwa, a następnie pochód ruszył Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem w stronę Placu Zamkowego. W uroczystości tej wzięło udział zaledwie kilkaset osób, co jak na dwumilionową Warszawę stanowi garstkę, ale nawet w tej sytuacji myślą przewodnią przemówień było "przebaczenie" w celu "pojednania" - oczywiście "w prawdzie", jakże by inaczej - ale skąd tu wziąć prawdę, skoro jest ona pierwszą ofiarą każdej wojny? Kiedy tak stałem przed kościołem św. Aleksandra, na placyku, na którym wszyscy się bez trudu pomieścili, nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że oto uczestniczę w ceremonii wbijania cmentarnego krzyża w pamięć o Kresach Wschodnich - bo przecież ceną i zarazem warunkiem "pojednania" - cokolwiek by to nie znaczyło - jest akceptacja depolonizacji Kresów, a więc - wprawdzie pośrednio, niemniej jednak - uznanie skuteczności ludobójstwa jako narzędzia polityki. Wszystko jedno, czy w imię "realizmu politycznego", "pojednania" czy "Chrystusa". Tak czy owak, od 1920 roku jesteśmy w defensywie. Tym większej, że nawet w tej sytuacji środowisko "Gazety Wyborczej" piórem Wojciecha Maziarskiego szalenie się martwiło, czy obchody 70 rocznicy ludobójstwa na Kresach Wschodnich nie zostaną aby wykorzystane do "rozhuśtania namiętności i podsycenia plemiennych antagonizmów". Gdzieżby tam środowisko "GW" przyznało mniej wartościowemu narodowi tubylczemu prawo do posiadania jakichś "namiętności", czy "podsycania plemiennych antagonizmów". Wiadomo, że "namiętności", z których wynikają "plemienne antagonizmy", może posiadać tylko plemię starszych i mądrzejszych, które strzegąc tego monopolu, energicznie zwalcza uczucia narodowe w krajach swego osiedlenia. Podobnie zazdrośnie strzeżonym monopolem jest "ludobójstwo", zarezerwowane dla jednego wydarzenia w historii świata - bo jakże uznawać za "ludobójstwo" niechby nawet idącą w setki tysięcy masakrę, skoro z Talmudu wynikają poważne wątpliwości, czy jej ofiary powinny być bez zastrzeżeń zaliczone do rodzaju ludzkiego? Stąd też dramatyczne wahania wśród Umiłowanych Przywódców w Sejmie - czy zuchwale nazwać tę zbrodnię "ludobójstwem", czy też, wzorem Senatu - nie naruszać uświęconego i obwarowanego kodeksem karnym monopolu i tylko z podwiniętym ogonem bąkać o "znamionach" ludobójstwa. Czegóż to się nie robi dla świętej sprawy pojednania, ale przede wszystkim - również zachowania właściwej hierarchii między narodami!

Sławomir Witold Sierakowski (ur. 4 listopada 1979 w Warszawie) - założyciel i redaktor naczelny pisma "Krytyka Polityczna". Józef Oleksy (ur. 22 czerwca 1946 w Nowym Sączu, zm. 9 stycznia 2015 w Warszawie) - polski polityk i ekonomista. Prezes Rady Ministrów w latach 1995-1996, marszałek Sejmu II i IV kadencji w latach 1993-1995 i 2004-2005.

A tymczasem Sławomir Sierakowski z "Krytyki Politycznej", powołując się na jakiegoś swojego ukraińskiego kolaboranta, twierdzi, że pojednanie już się odbyło i to nawet dawno. My tu przestępujemy z nogi na nogę, nie mogąc się doczekać ustalenia "prawdy", a prezydent Kuczma z naszym "Kwachem", jak gdyby nigdy nic, już dawno pochlali i się "pojednali". Czy to wyglądało tak samo, jak w przypadku Ericha Honeckera, któremu Caryca Leonida niemal nie rozgniotła ust w namiętnym pocałunku, czy jakoś inaczej - mniejsza o to, bo jeśli tylko Sierakowski nie koloryzuje, to znaczy, że do pojednania żadna "prawda" nie jest potrzebna, a jeśli już cokolwiek - to najwyżej szampan i owoce, czyli mówiąc wprost - wódka i ogórek.

Podczas kiedy mnożą się wątpliwości wokół pojednania polsko--ukraińskiego - czy dopiero na nie czekamy, czy już się dokonało za sprawą Leonida Kuczmy i naszego nieszczęsnego prezydenta Kwaśniewskiego - kolejne pojednanie nabiera charakteru galopującego, niczym suchoty. Chodzi oczywiście o pojednanie polsko-rosyjskie, a właściwie nie tylko polsko-rosyjskie, ale i polsko-niemieckie, a nawet - polsko-żydowskie. Impulsem do tego przyspieszenia stało się niewątpliwie rozporządzenie prezydenta Putina, nakazujące FSB nawiązanie współpracy ze Służbą Kontrwywiadu Wojskowego w Polsce. Od razu nasiliła się walka z "faszyzmem", to znaczy z polską młodzieżą, a konkretnie z tą jej częścią, której na Polsce zależy, a którą w związku z tym okupująca nasz nieszczęśliwy kraj soldateska uznała za zagrożenie dla swojej okupacji. Ponieważ ci wszyscy bezpieczniacy dla miłego grosza sprzedaliby nawet własną matkę, nie mówiąc już o naszej biednej Ojczyźnie, to natychmiast zarysował się kształt przestępczego porozumienia: listy jeńców i skazańców będą układać stosownie do swoich potrzeb starsi i mądrzejsi, a następnie przekażą je do realizacji tubylczym bezpieczniakom - tak samo, jak za Stalina, kiedy to semiccy czekiści z Koszykowej każdego dnia telefonicznie decydowali, komu dzisiaj zdzierać paznokcie, a komu nie. W zamian za to, kiedy już po "odzyskaniu mienia żydowskiego" szlachta jerozolimska zainstaluje się w naszym nieszczęśliwym kraju na dobre, bezpieczniacy zachowają posady i uposażenia. Najwyraźniej jakieś decyzje w tej sprawie muszą być przygotowywane, bo poseł Janusz Palikot stręczy się strategicznym partnerom i Partnerowi Jeszcze Bardziej Strategicznemu, że jakby został premierem, to zaraz sporządziłby spis wszystkich "faszystów" i zacząłby ich "gnębić". Co konkretnie by im robił, to się okaże; kto wie, czy nie posunąłby się do czynów "o znamionach ludobójstwa"? Jestem przekonany, że ta deklaracja została wysłuchana gdzie trzeba i zostanie wzięta pod uwagę przy ustalaniu przywódcy zjednoczonej lewicy. Wprawdzie przysłowie powiada, że "nie dał Pan Bóg świni rogów, bo by ludzi bodła", ale nie można przecież wykluczyć, że dla posła Palikota zrobi wyjątek i dopuści go na premiera naszego nieszczęśliwego kraju.

Dodatkową poszlaką wskazującą na taką możliwość jest swoista licytacja wśród Umiłowanych Przywódców Lewicy. Właśnie Józef Oleksy, który w swoim czasie pokazał się w telewizji, jak to zatopiony w modlitwie "zawierza się" Matce Bożej obecnej w cudownym obrazie na Jasnej Górze, złożył propozycję prezydentowi Komorowskiemu. Dzisiaj etap jest oczywiście inny, a zatem i inne mądrości etapu, zatem Józef Oleksy Jasną Górę omija szerokim łukiem, natomiast nie tylko uczestniczył w niedawnej apoteozie generała Jaruzelskiego, ale już po zakończeniu uroczystości kanonizacyjnych zaapelował do prezydenta Komorowskiego o "państwowe uhonorowanie" generała Jaruzelskiego. Co konkretnie miał na myśli - trudno zgadnąć, więc nie jest wykluczone, że chodzi o to, by na koszt państwa pośmiertnie zakonserwować generała w spirytusie i w specjalnym gąsiorze umieścić w podziemiach Wawelu, dokąd albo w rocznicę urodzin, albo w jakąś inną, pielgrzymowałyby gromady bezpieczniaków i oczywiście - realistów politycznych, którzy do generała Jaruzelskiego odczuwają coś w rodzaju osobliwego nabożeństwa. Tym większego, im bardziej z naszego mniej wartościowego narodu tubylczego ulatuje duch przygody.

W dziesięciolecie Wiktorii

Chrześcijańska mimo reformacji XVII-wieczna Europa bez lęku i z powodzeniem ze światem muzułmańskim się konfrontowała, zarówno niemal wiek wcześniej pod Lepanto, jak i w 1683 roku pod Wiedniem.

"Bóg i Pan nasz na wieki błogosławiony dał zwycięstwo i sławę narodowi naszemu, o jakiej wieki przeszłe nigdy nie słyszały" - pisał nocą 13 września 1683 roku "w namiotach wezyrskich" do "jedynej duszy i serca pociechy, najśliczniejszej i najukochańszej Marysieńki" król Jan III Sobieski i kontynuował: - "Działa wszystkie, obóz wszystek, dostatki nieoszacowane, dostały się w ręce nasze. Nieprzyjaciel zasławszy trupem aprosze, pola i obóz, ucieka w konfuzji. Wielbłądy, muły bydle, owce, które to miał po bokach, dopiero dziś wojska nasze brać poczynają, przy których Turków trzodami tu przed sobą pędzą. [...] Prochów samych i amunicji porzucił więcej, niż na milion. Widziałem też nocy przeszłej rzecz tę, którejm sobie zawsze widzieć pragnął. Kanalia nasza w kilku miejscach zapaliła te prochy, które cale Sądny Dzień reprezentowały, bez szkody cale ludzkiej; pokazały na niebie, jako się obłoki rodzą. Ale to nieszczęście wielkie, bo pewnie na milion w nich uczyniło szkody. [...] List ten najlepsza gazeta, z którego na cały świat kazać zrobić gazetę, napisawszy, que c'est la lettre du Roi a la Reine".

Z okazji 330 rocznicy Wiktorii Wiedeńskiej, ostatniego spektakularnego zwycięstwa polskiego (na następne trzeba było czekać aż do sierpnia 1920 roku), które zmieniło losy Europy, a skoro Europy, to i świata, bo ówczesna Europa właśnie podbijała świat - w Wilanowie, gdzie król Jan III Sobieski wybudował rezydencję - odbyły się kilkudniowe uroczystości, zainaugurowane mszą św. odprawioną 12 września o godzinie 18 w miejscowym kościele przez nuncjusza papieskiego w Polsce JE abpa Celestyna Migliore, po czym na dziedzińcu Pałacu Wilanowskiego zaprezentowano widowisko historyczne pod tytułem Sobieściada, czyli Venus z Marsem przymierze zwycięskie (w hołdzie Wiktorii Wiedeńskiej 1683) w wykonaniu Reprezentacyjnego Zespołu Wojska Polskiego. W programie uroczystości jest również budowa obozu wojskowego króla Jana z historyczną rekonstrukcją wojsk tureckich, węgierskich, niemieckich i polskich, loty balonowe, widowisko operetkowe Wiedeńska gala, a także prezentacja sprzętu bojowego Wojska Polskiego, koncerty, pokaz musztry paradnej i fajerwerki.

Rocznica Wiktorii Wiedeńskiej wydaje się znakomitym pendant do współczesnych utyskiwań na muzułmański podbój Europy. Nie tylko dlatego, że wynika z niej, iż muzułmanie się nie zmienili i tak czy owak próbują Europę podbijać. Ponadto pokazuje ona, że chrześcijańska mimo reformacji XVII-wieczna Europa bez lęku i z powodzeniem ze światem muzułmańskim się konfrontowała, zarówno niemal wiek wcześniej pod Lepanto, jak i w 1683 roku pod Wiedniem. Dlaczego? Ano dlatego, że mimo ran wywołanych reformacją, Europa pozostawała chrześcijańska i swoją religię traktowała serio, podobnie jak dzisiaj muzułmanie. Tymczasem współczesna Europa, pod presją socjalistów i Żydów, od chrześcijaństwa się odwraca, na chrześcijaństwo kręci nosem, że to niby "wiocha" i "mochery", lansując ideał, według którego najważniejsze, to wypić i zakąsić, ewentualnie po(g)ruchać i radia posłuchać - oczywiście radia w rodzaju RMF FM, gdzie postępactwo przez sodomitów i gomorytki tresowane jest w tolerancji.

I właśnie w przeddzień 330 rocznicy Wiktorii Wiedeńskiej w siedzibie żydowskiej gazety dla tubylczych Polaków przy ulicy Czerskiej w Warszawie, w przytomności redaktora Adama Michnika jako gospodarza tego sympozjonu, uczestnicy świeccy i duchowni radzili, co by tu zrobić z Kościołem w Polsce, a w szczególności - jakby tu obronić go przed polskim Episkopatem. Zaproszenie redaktora Michnika przyjęli: ksiądz Wojciech Lemański, płomienny propagator "judeochrześcijaństwa" wśród ludu, który z tego tytułu w niezależnych mediach ma prawdziwy festiwal, najpobożniejszy senator Platformy Obywatelskiej - dawniej w PiS, wcześniej w "Przymierzu Prawicy" a jeszcze wcześniej w Zjednoczeniu Chrześcijańsko-Narodowym ("żadnych politycznych nie ma on przesądów; każda partia dobra, byle dojść do rządów"); przewielebny ksiądz Kazimierz Sowa, co to doprowadził do upadku sieć katolickich rozgłośni Radio Plus, obecnie na łaskawym chlebie w TVN, gdzie dyrektoruje kanałowi religijnemu - oczywiście w duchu szalenie postępowym, jakże by inaczej; ojciec Tomasz Dostatni, dominikanin zajmujący się "promocją ekumenizmu" w Polsce; Jarosław Makowski teolog mniejszy (bo Głównym Teologiem Rzesz... to znaczy pardon, nie żadnej tam "Rzeszy", tylko oczywiście Głównym Teologiem Rzeczypospolitej jest pan redaktor Jan Turnau z "Gazety Wyborczej", oczywiście w duchu "judeochrześcijańskim", jakże by inaczej!) i Zbigniew Nosowski z "Więzi", która jeszcze pod kierownictwem znanego z "postawy służebnej" Tadeusza Mazowieckiego zawsze stała na nieprzejednanie postępowym stanowisku. "Gośćmi specjalnymi" byli panowie Piotr Głuchowski i Jacek Hołub ("wynajęli też alfonsa, żeby ze mnie się natrząsał"), autorzy bezkompromisowej biografii ojca Tadeusza Rydzyka.

Ten pan Jacek Hołub chyba został specjalnie wynajęty przez redaktora Michnika do prowadzenia nasłuchu i nieżyczliwego komentowania audycji Radia Maryja - co uprawia w ramach tzw. "Głosu Rydzyka". Rada w radę uradzono, że nie jest dobrze i że Kościół pogrąża się w kryzysie spowodowanym przez ojca Tadeusza Rydzyka. Za Stalina receptą na kryzys w Kościele, który pod przewodnictwem prymasa Stefana Wyszyńskiego sypał piach w szprychy rozpędzonego przez maszynistów parowozu dziejów, byli "księża patrioci", co to pod nadzorem bezpieczeństwa realizowali prawdziwie chrystusowy ideał życia chrześcijańskiego. A dzisiaj? Dzisiaj odpowiednik "księży patriotów" stanowią przedstawiciele "Kościoła Otwartego", w którym najbardziej zbawiennym nakazem jest posłuszeństwo oficerowi prowadzącemu, a nie jakiemuś tam biskupowi. Skoro tedy żydowska gazeta dla tubylczych Polaków organizuje takie sympozjony, nieomylny to znak, iż prace nad rozwojem "Żywej Cerkwi" wchodzą w intensywną fazę. Ile w nich wkładu "Klubu Wałdajskiego" - tego na razie nie wiadomo, ale ponieważ redaktor Michnik tam bywa, to przecież nie tylko po to, by wypić i zakąsić, ale również i po twórcze inspiracje, n'est-ce-pas? W tej sytuacji możliwość skutecznej konfrontacji z inwazją islamu na Europę w odległą przyszłość się oddala, może nawet ad calendas graecas.

Tadeusz Rydzyk CSsR (ur. 3 maja 1945 w Olkuszu) - polski duchowny rzymskokatolicki, redemptorysta, doktor nauk teologicznych, nauczyciel akademicki. Założyciel i dyrektor rozgłośni radiowej Radio Maryja oraz Telewizji Trwam, współzałożyciel i prezes zarządu Fundacji Lux Veritatis oraz założyciel i były rektor Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, w której jest przewodniczącym Rady Naukowel i wykładowcą. Siergiej Wiktorowicz Ławrow ur. 21 marca 1950 w Moskwie) - rosyjski polityk i dyplomata. W latach 1992-1994 wiceminister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej.

Na szczęście mamy w rządzie premiera Tuska prawdziwego męża stanu i to w skali nie tylko europejskiej, ale światowej. Dobry kogut w jajku pieje - powiada perskie przysłowie i rzeczywiście! Radosław Sikorski - bo o nim tu mowa - od wczesnej młodości do wyższych rzeczy był stworzony i służbę państwową rozpoczął - o ile pamiętam - od razu od stanowiska wiceministra. Nic zatem dziwnego, że kiedy sekretarzowi stanu Kerry'emu wypsnęła się uwaga, iż Syria mogłaby uchronić się przed amerykańskim uderzeniem, poddając swój arsenał broni chemicznej pod międzynarodową kontrolę, a rosyjski minister Sergiusz Ławrow natychmiast potraktował to serio, podobnie jak syryjski tyran Asad - wtedy okazało się, że to zbawienne rozwiązanie syryjskiego węzła gordyjskiego amerykańskiemu sekretarzowi stanu podpowiedział przez telefon minister Sikorski. Tak w każdym razie ujawnił niemiecki "Die Welt", a minister Sikorski skromnie nie zaprzeczył, dodając kilka technicznych szczegółów.

Oczywiście bardzo się z tego cieszymy, bo jakże się nie cieszyć z posiadania tak wybitnego męża stanu, co to telefonicznie informuje najpotężniejszych dygnitarzy w międzynarodowej polityce. Jednak z drugiej strony pamiętamy, iż podobne inicjatywy pojawiały się w Polsce również w przeszłości. Na przykład tak zwany "plan Rapackiego" - przewidujący utworzenie "strefy bezatomowej" w Europie, czyli usunięcie amerykańskiej broni jądrowej z RFN i w ten sposób doprowadzenie Europy Zachodniej do stanu bezbronności - był suwerennym pomysłem polskim, o którym ruscy szachiści podobnież dowiedzieli się z prasy, ale od razu tak samo im się spodobał, jak pomysł ministra Sikorskiego ministrowi Ławrowowi.

Podejrzliwcy, których na tym świecie pełnym złości nie brakuje, gotowi rozpuszczać fałszywe pogłoski, jakoby ministru Sikorskiemu pomysł ten zasuflował minister Ławrow... Ale czego to ludzie nie gadają? Inna rzecz, że minister Ławrow z inicjatywy ministra Sikorskiego miewał u nas odczyty instruujące naszych, pożal się Boże, dyplomatów w polityce międzynarodowej, więc coś tam mogło być na rzeczy, tym bardziej, iż poddanie syryjskiego arsenału chemicznego pod nadzór międzynarodowy znakomicie podnosi reputację Rosji jako skutecznego i w odróżnieniu od Amerykanów - niezawodnego sojusznika, który w dodatku, teraz już z mandatu społeczności międzynarodowej, na dobre zainstaluje się na Bliskim Wschodzie. Nic dziwnego, że syryjscy "bezbronni cywile" nie kryją "rozczarowania" postępowaniem prezydenta Obamy, podobnie jak bezcenny Izrael, któremu właśnie wymyka się z rąk okazja zniszczenia syryjskiego potencjału wojskowego.

Edward Gierek (ur. 6 stycznia 1913 w Porąbce, zm. 29 lipca 2001 w Cieszynie) - polski robotnik, polityk, od 1946 członek Polskiej Partii Robotniczej i Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (usunięty w 1981), w latach 1970-1980 I sekretarz Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Wojciech Witold Jaruzelski (ur. 6 lipca 1923 w Kurowie, zm. 25 maja 2014 w Warszawie) - polski polityk i dowódca wojskowy, działacz komunistyczny, generał armii ludowego Wojska Polskiego. W nocy 12/13 grudnia 1981 stanął na czele Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, która w czasie stanu wojennego (1981-1983) sprawowała formalnie faktyczną władzę w Polsce.

Tymczasem kiedy w Wilanowie i przylegających doń polach odbywają się uroczystości z okazji 330 rocznicy Wiktorii Wiedeńskiej, na ulicach Warszawy związkowcy manifestują przeciwko rządowi, że nie chce prowadzić z nimi dialogu na temat własnego obalenia. Premier Tusk tłumaczy, że taki dialog może być prowadzony w Komisji Trójstronnej, a nie na ulicy - podobnie jak czynił to Władysław Gomułka, Edward Gierek i Wojciech Jaruzelski - ale nie sprawia wrażenia człowieka spłoszonego tymi demonstracjami. Najwyraźniej musi uważać, że - podobnie jak król Jan III Sobieski, nakazujący publikować swój list do Marysieńki w charakterze "gazety" - związkowcy również mają swoje wizerunkowe potrzeby, w których pokazanie determinacji w obronie interesów ludzi pracy odgrywa poważną, a może nawet decydującą rolę, więc nie stawia im specjalnych przeszkód tym bardziej, że hasła demonstrantów brzmią wprawdzie groźnie, ale oni sami zachowują się powściągliwie, jakby nie chcieli przekroczyć niewidocznej granicy zakreślonej przez niewidzialną rękę bezpieki. Premier Tusk nie sprawia też wrażenia człowieka przejętego odejściem z Platformy Obywatelskiej zawieszonego niedawno posła Żalka, chociaż koalicyjna przewaga nad opozycją stopniała w ten sposób do jednego głosu. Najwidoczniej skądś wie, że w sytuacji krytycznej konfidenci z ugrupowań opozycyjnych dostaną rozkaz głosowania za rządem, więc dopóki ten pilnuje interesów bezpieki, włos mu z głowy spaść nie może.

Żydzi nie rezygnują z rabunku Polski

Komorowski, łamiąc prezydencką przysięgę, stracił moralne prawo do sprawowania urzędu prezydenta, a pełniąc tę funkcję nadal, firmuje tylko okupację kraju przez soldateskę, która wysunęła go do tej godności i na niej utrzymuje.

Jak to mówiono? Broń mnie Boże od przyjaciół, bo od wrogów sam się obronię? I słusznie - czego dowód właśnie otrzymaliśmy w przeddzień wizyty prezydenta Komorowskiego w Izraelu. Oto Colette Awital, sekretarz Światowej Organizacji Restytucji Mienia, jednej z najważniejszych organizacji przemysłu holokaustu i Lilii Haber, przewodnicząca ziomkostwa polskich Żydów w Izraelu, napisały list otwarty do prezydenta Bronisława Komorowskiego, domagając się uchwalenia specjalnego prawa, które stwarzałoby pozory legalności dla rabunku Rzeczpospolitej przez Żydów z diaspory i z Izraela. Diabli wiedzą, po co właściwie prezydent Komorowski jedzie do Izraela, bo znając słabość jego charakteru, obawiam się, że albo pozwoli Żydom wykorzystać Polskę militarnie, albo pozwoli wykorzystać Polskę finansowo, albo i tak i tak. Inaczej mówiąc, że za obronę izraelskich, a szerzej - żydowskich interesów nie tylko na Bliskim, ale i Środkowym Wschodzie, będziemy musieli Żydom zapłacić. Obawiam się bowiem, że po prezydencie Komorowskim niczego dobrego Polska spodziewać się nie może, odkąd - Bóg jeden wie dlaczego - napisał w lipcu 2011 roku to haniebne zdanie, odczytane następnie z miedzianym czołem przez starego faryzeusza, Tadeusza Mazowieckiego, od czasów stalinowskich znanego z "postawy służebnej" - że naród polski musi przyzwyczaić się do myśli, że był również sprawcą - to znaczy sprawcą zbrodni II wojny światowej. Łamiąc w ten sposób prezydencką przysięgę, stracił moralne prawo do sprawowania urzędu prezydenta, a pełniąc tę funkcję nadal, firmuje tylko okupację kraju przez soldateskę, która wysunęła go do tej godności i na niej utrzymuje.

Bronisław Maria Komorowski ur. 4 czerwca 1952 w Obornikach Śląskich) - polski polityk i historyk. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2010-2015. Szewach Weiss (ur. 5 lipca 1935 w Borysławiu jako Szejwach Weiss) - izraelski politolog, polityk i dyplomata, profesor nauk politycznych, poseł do Knesetu w latach 1981-1999 i jego przewodniczący (1992-1996), w latach 2001-2003 ambasador Izraela w Polsce.

Wracając do żydowskich roszczeń, rzecz jest taka: na początku 2011 roku rząd Izraela do spółki z Agencją Żydowską utworzył zespół HEART pod dyrekcją Roberta Browna w celu odzyskania "mienia żydowskiego" w Europie Środkowej. Jak potwierdził były ambasador Izraela w Warszawie, doktor Szewach Weiss, roszczenia żydowskie wobec Polski szacowane są na 60-65 mld dolarów. Izrael i niestety również idąca na żydowskim pasku administracja prezydenta Obamy - z naszego punktu widzenia najgorsza od czasów prezydenta Roosevelta, który w Jałcie sprzedał nas Stalinowi - naciska na Polskę, by tubylcze władze stworzyły pozory legalności dla rabunku naszego kraju przez Żydów, wydając specjalną ustawę, na podstawie której żydowskie organizacje przemysłu holokaustu mogłyby rabować polskich podatników. W tym celu lansują kategorię "własności żydowskiej", jak gdyby własność stanowiła jedną z kategorii trybalistycznych. Kategoria ta opiera się na przekonaniu, że do mienia pozostałego po jakimś Żydzie mają bliżej nieokreślone prawa wszyscy inni Żydzi. Pozostaje to oczywiście w sprzeczności ze stanowiącymi jeden z trzech filarów cywilizacji łacińskiej zasadami prawa rzymskiego, a także z polskim porządkiem prawnym, według którego sukcesorem majątku bezspadkowego jest państwo, którego obywatelem był spadkodawca. Ponieważ Żydzi zamordowani przez Niemców podczas II wojny światowej byli obywatelami polskimi, a nie obywatelami Izraela, który w ogóle jeszcze wtedy nie istniał, to w świetle polskiego porządku prawnego jest oczywiste, że żydowskie żądania są nie tylko całkowicie bezprawne, ale i bezczelne. I tak już Polska zrobiła głupstwo, ulegając amerykańskim oraz żydowskim szantażystom i uchwalając ustawę o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich, jako łapówkę za przyjęcie naszego kraju do NATO, więc miejmy nadzieję, że ani prezydent Komorowski, ani minister Sikorski, nawet narażając się na "ciche dni" ze swoimi żonami, tego głupstwa i łajdactwa nie powtórzą i pozorów legalności dla rabunku polskich podatników nie będą ani popierali, ani promulgowali. W przeciwnym razie powinni zostać uznani za zdrajców ojczyzny, a w sprzyjających okolicznościach postawieni przed sądem i surowo ukarani. Przypominam, że w XVIII wieku Polska upadła na skutek tolerowania obcych agentów - jurgieltników. Jeśli zatem chcemy uchronić Ojczyznę od powtórzenia tego paroksyzmu, powinniśmy wyciągnąć stosowne wnioski z historii. Dlatego też wzywam wszystkich, niezależnie od politycznych sympatii, by ostrzegli posłów i senatorów, na których głosowali, że jeśli którykolwiek z nich przyłoży rękę do stworzenia pozorów legalności dla tego rabunku Polski, to niech ani on, ani partia, do której się zapisał, już nigdy nie liczą na żaden głos poparcia. Warto chyba wydać 1,50 zł na znaczek pocztowy, żeby zapobiec wydarciu Polsce przez Żydów co najmniej 200 miliardów złotych, dzięki którym staliby się jerozolimską szlachtą naszego tubylczego narodu.