Język i komunikacja. Wprowadzenie dla pedagogów - Anna Wileczek

Kup ebooka

84.00 zł
67.20 zł (52,08 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Od autorki

Książka Język i komunikacja. Wprowadzenie dla pedagogów wyrosła z moich doświadczeń związanych z kształceniem przyszłych nauczycieli - studentów kierunków pedagogicznych - oraz językoznawczych zainteresowań naukowych. Podczas zajęć i seminariów, odbywanych przeze mnie w ciągu kilkunastu ostatnich lat w obu tych dziedzinach, często podnoszono kwestię rozbieżności między liczbą godzin przeznaczoną na tzw. przedmioty językowe a zakresem treści z tego obszaru istotnych w pracy pedagogów i - co za tym idzie - ich potrzebami. Studenci kierunku nauczycielskiego odbywali zwykle kurs podstaw nauki o języku w wymiarze kilkunastu godzin, a także - związaną ściśle z ich przygotowaniem zawodowym - metodykę edukacji polonistycznej, propedeutyczne zajęcia z zakresu opieki logopedycznej czy emisji głosu. Zwykle także wszyscy przyszli pedagodzy mieli kilkunastogodzinne zajęcia z kultury słowa (na kierunkach nienauczycielskich - jedyne). Zgłaszano wówczas potrzebę, a nawet konieczność stworzenia "przewodnika", który w jednym miejscu zgromadzi potrzebną wiedzę, umożliwi powtórzenie i usystematyzowanie zagadnień językowych oraz wskaże możliwości ich samodzielnego pogłębienia w razie potrzeby. Także absolwenci kierunków pedagogicznych niejednokrotnie podkreślali, że książka zbierająca podstawy wiedzy o języku i komunikacji byłaby bardzo przydatna, wręcz niezbędna w ich pracy. Ta bowiem wymaga nie tylko sprawnego posługiwania się językiem w komunikacji z uczniem i wychowankiem, ale także opanowania przynajmniej podstawowego zasobu wiedzy o języku z myślą o edukacji językowej dzieci.

W związku z tym prezentowana publikacja została zaprojektowana tak, aby uwzględnić przygotowanie merytoryczne w zakresie języka polskiego oraz kultury języka, co zostało określone w Standardzie kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodu nauczyciela (zał. 1, 2, 3; (Dz.U. 2019, poz. 1450), i dać narzędzie do systematyzacji istotnych obszarów wiedzy o języku i komunikacji, a także wskazać problemy natury językowej, mogące wiązać się ze specyfiką pracy pedagogicznej w tej fazie kształcenia. Owa specyfika wynika w szczególności z etapu edukacyjnego, na którym nauczyciel (pedagog) styka się ze swoim wychowankiem i uczniem. Jest to czas intensywnego rozwoju i stymulacji umiejętności językowych i szerzej komunikacyjnych dziecka, ale także czuwania nad właściwym przebiegiem tego procesu.

Tym założeniom została podporządkowana niniejsza książka. Czytelnik otrzymuje więc najpierw informacje na temat definicji i sposobów opisu języka naturalnego oraz prawidłowości jego przyswajania przez dziecko (rozdział Język i mowa). Następnie identyfikuje język jako system znaków werbalnych realizowanych także w różnych innych kontekstach semiotycznych (rozdział Język jako system znaków). Informacje o zróżnicowaniu języków na świecie, a także o użytkowej specjalizacji języka naturalnego zawiera rozdział Zewnętrzne i wewnętrzne zróżnicowanie języka. Z kolei część Terytorialne, społeczne i biologiczne odmiany języka dotyczy aspektów socjolingwistycznych, w tym dialektów i gwar oraz społeczno-biologicznych odmian w obrębie języka etnicznego.

Po takim oglądzie pora zagłębić się w strukturę języka, w jego podsystemy (traktują o tym rozdziały: Dźwięki mowy i elementy prozodii; Wyrazić wyrazem, uchwycić frazeologizmem; W stronę morfologii. Struktura i odmiana wyrazów; O łączeniu słów. Wybrane zagadnienia składniowe) i zdefiniować "makroznaki", jakimi są teksty i dyskursy (Tekst i dyskurs). W ostatnim z tych rozdziałów znajduje się także fragment poświęcony dyskursowi edukacyjnemu, zawierający najistotniejsze informacje na temat tzw. języka edukacji szkolnej, który stanowi duży problem dla uczniów z doświadczeniem migracji. Przypomnienie wiedzy o podsystemach i elementach języka, począwszy od fonemu (system fonologiczny), przez morfem (system morfologiczny), leksem (system leksykalny), wypowiedzenie (system składniowy) i tekst/dyskurs, jest konieczne dla zrozumienia procesu kształcenia językowego młodych użytkowników języka.

Część poświęcona systemowi językowemu w użyciu, czyli komunikacji, wykracza poza zagadnienia komunikacji stricte językowej w stronę komunikacji interpersonalnej (Komunikacja: akcja i interakcja (nie tylko) językowa) oraz aspektów związanych z etyką i estetyką słowa, by na końcu skupić się na wybranych aspektach komunikacji w relacjach: nauczyciel - uczeń, co jest podyktowane pamięcią o adresatach niniejszego opracowania.

Rozdział Komunikacja językowa dziecka - prawidłowości i odstępstwa rozwija zagadnienia sygnalizowane już na początku książki i na jej kolejnych kartach, ale tu potraktowane w sposób szczególny. Kieruję bowiem uwagę (przyszłych) pedagogów, szczególnie nauczycieli, na projektowane i typowe zarazem efekty kształcenia językowego na etapie wychowania przedszkolnego i edukacji wczesnoszkolnej, aby następnie uwypuklić zagadnienia zaburzeń w rozwoju języka u dzieci, a także omówić ważne i narastające współcześnie problemy specjalnych potrzeb edukacyjnych. Pragnę nadmienić, że wybór zagadnień wynika z obserwacji problemów językowo-komunikacyjnych i ich częstotliwości wśród dzieci, na co wskazują zarówno naukowcy, jak i praktycy - nauczyciele tego etapu edukacyjnego.

Część ostatnia poświęcona jest nieustannie aktualnym kwestiom kultury języka, związanym ze sprawnością, poprawnością językową, najczęściej popełnianymi błędami jako naruszeniami określonej konwencji, a także z działalnością kulturalno-językową.

Na koniec jeszcze istotna uwaga na temat struktury książki; składa się ona z zamkniętych całostek - rozdziałów, które wprawdzie mają spełnić założenie prezentacji podstaw wiedzy językowej i komunikacyjnej, ale mogą być także czytane lub rozważane samodzielnie, np. w ramach poszczególnych tematów zajęć, a nawet w ramach różnych przedmiotów (w zależności od programu danego kierunku). Mogą stanowić wstępny materiał do dyskusji na zajęciach ze studentami czy warsztatach dla nauczycieli, ale też służyć przypomnieniu treści, które są potrzebne na danym etapie lub w danym momencie procesu kształcenia. W związku z tym nawiązania do wprowadzonych wcześniej aspektów czy powtórzenia pewnych pojęć wydają się konieczne, aby w pełni odebrać treść tak zaprojektowanego rozdziału (bez konieczności lektury poprzednich części). Z tego także powodu każdy z prezentowanych rozdziałów kończy się bibliografią oraz zawiera literaturę rozszerzającą dane zagadnienie.

* * *

W tym miejscu chciałam podziękować wszystkim osobom, które były pierwszymi czytelnikami i recenzentami niniejszego opracowania. Dzięki ich wiedzy, krytycznym uwagom, wnikliwości, ale też dzięki udzielonemu mi wsparciu i ciągłej motywacji książka ta powstała oraz zyskała prezentowany kształt. Mam tu na myśli szczególnie profesorów Uniwersytetu w Białymstoku dr hab. Elżbietę Awramiuk, prof. dr hab. Jolantę Szempruch oraz dr Alicję Giermakowską. Wdzięczność należy się także pani Dąbrówce Gujskiej, która czuwała nad procesem wydawniczym z ramienia Wydawnictwa PWN.

Drodzy pedagodzy, nauczyciele, opiekunowie, studenci, miłośnicy języka polskiego - będę spełniona, jeśli lektura tej książki lub jej części pomoże w systematyzacji treści dotyczących języka czy komunikacji, zainspiruje, a także - a może przede wszystkim - przekona Was, że nic nie istnieje poza językiem i nikt nie może być wykatapultowany na zewnątrz języka w celu rozkoszowania się wiedzą i nieskażoną interpretacją (John W. Murphy). Pamiętajcie o tym, wszak to język jest naszą miarą (Czesław Miłosz)!

Anna Wileczek

1.Język i mowa

Odpowiedź na pytanie, co to jest język i czym jest mowa, tylko z pozoru wydaje się banalna. Każda z osób posługujących się danym językiem może intuicyjnie określić, co rozumie przez to pojęcie. Język ujmuje się zwykle jako synonim komunikowania się za pomocą słów lub sposób - a czasem styl - komunikowania się. Wówczas mówi się np. o języku/mowie ciała, języku utworu, języku epoki, języku internetu, językach programowania itp. W tym kontekście można mówić również o językach zwierząt (np. delfinów, pszczół, orangutanów). Wprawdzie wszystkie zwierzęta potrafią się ze sobą porozumiewać, ale nie wszystkie potrafią mówić, czyli posługiwać się w sposób celowy abstrakcyjnymi znakami dźwiękowymi (słowa są zbudowane z dźwięków), a tym bardziej pisać, czyli wykorzystywać do porozumiewania się graficzne znaki językowe (wyrazy zapisane za pomocą liter).

1.1. Definicje języka i mowy

W kontekstach związanych z wymianą informacji za pomocą słów termin język rozumie się jako zespół ustabilizowanych zwyczajów komunikacyjnych danej wspólnoty etnicznej, które ustaliły się podczas porozumiewania się. Owe zwyczaje obejmują znaki i reguły ich użycia, czyli konwencje.

Mowa1 musi być rozumiana nieco inaczej niż język. Stanowi ona zdolność do posługiwania się językiem przez człowieka w relacjach z innymi członkami społeczności. Język z kolei stanowi "społeczny wytwór zdolności mowy" oraz "konwencji (...) przyjętych przez grupę społeczną" (de Saussure 1961: 25). Jest bytem abstrakcyjnym, trwałym, społecznym. Sytuuje się w świadomości społecznej, podlega ewolucji i nie jest możliwy do bezpośredniej obserwacji (Nowak 2011: 41). Efektem użycia mowy jest konkretny, indywidualny i momentalny akt mówienia, zaś rezultatem użycia języka jest tekst, czyli spójny ciąg zdań wypowiedzianych lub zapisanych, powiązanych treścią (tematem) (Dobrzyńska 1993: 9). Konkretne wytwory języka umożliwiają wgląd w jego strukturę.

Reasumując: język (langue) to "system znaków (...) służący do porozumiewania się w obrębie danej społeczności" (Polański 2003: 269; zob. też de Saussure 1961). Odnosi się do uporządkowanego zbioru leksykalno-semantycznego (system leksykalny) oraz reguł gramatycznych (system gramatyczny). Mowa (language) zaś oznacza umiejętność komunikowania się za pomocą języka. Mówienie (parole) z kolei to tworzenie i odbiór wypowiedzi językowej.

W zakresie tak interpretowanej mowy zawiera się więc także rozumienie niezbędne do odbioru i analizy wypowiedzi i języka w ogóle. Wiąże się bowiem z pojmowaniem relacji między abstrakcyjnymi dźwiękami a elementami rzeczywistości pozajęzykowej, do której dźwięki te się odnoszą (por. Porayski-Pomsta 2002: 20). Wynika stąd wniosek, że język nie naśladuje rzeczywistości, nie odzwierciedla jej, ale ją interpretuje. W ramach mownej zdolności człowieka możliwa jest czynność społeczna, czyli porozumiewanie się za pomocą języka w ramach danej wspólnoty i kultury.

Ponadto pojmowanie języka jako przedmiotu badań w językoznawstwie, czyli dyscyplinie naukowej zajmującej się językiem, jego naturą, strukturą wewnętrzną, rozwojem i funkcjami, owocuje akcentowaniem odmiennych jego aspektów w zależności od typu przyjętej metodologii.

I tak strukturalizm, czyli kierunek językoznawstwa rozwijający się na początku XX w., od czasów Ferdinanda de Saussure'a definiuje język jako abstrakcyjną, autonomiczną strukturę - system znaków i reguł ich użycia. Język jawi się jako kod prymarnie foniczny, wtórnie pisany, w którym znaki proste (słowa) są przekształcane za pomocą adekwatnych reguł gramatycznych w znaki złożone.

Z kolei generatywizm (gramatyka generatywno-transformacyjna), którego twórcą jest amerykański lingwista Noam Chomsky (druga połowa XX w.), zakłada, że język stanowi specyficzny mechanizm, służący do generowania, czyli tworzenia i transformowania (przekształcania) zdań. W tym procesie istotna jest kompetencja językowa, czyli dziedziczona przez ludzi zdolność do posługiwania się kodem językowym w celu tworzenia sensownych i poprawnych zdań, oraz performancja, czyli wykonanie językowe (Polański 2003: 305).

Trzeba dodać, że tak rozumianą kompetencję językową, którą odnosimy zwykle do znajomości systemu leksykalnego (słownictwa) i gramatyki, odróżnia się od później sformułowanej kompetencji komunikacyjnej (Hymes 1980). Ta druga oznacza konstruowanie poprawnych wypowiedzi adekwatnie do odbiorcy (odbiorców) i sytuacji oraz okoliczności mówienia (w tym kontekstów kulturowych)2. Dlatego bywa też łączona z kompetencją socjokulturową. Językoznawcy posługują się także pojęciem kompetencji pragmatycznej, wyodrębnianej ze względu na zakładany przez nadawcę cel komunikatu, intencję, charakter interakcji - czyli określającej tworzenie i rozumienie znaczeń w relacjach między nadawcą i odbiorcą.

Kognitywizm (językoznawstwo kognitywne) to jeden z najmłodszych kierunków badań w XX w. Traktuje on język jako formę porządkowania i "magazyn" doświadczeń poznawczych w nieskończenie zmiennych sytuacjach społecznych człowieka, wspólnoty językowej i ludzkości (Lacoff, Johnson 1980; Langacker 2008). Język skupia w sobie międzypokoleniową wiedzę o rzeczywistości, która jest skutkiem wielowiekowej obserwacji (poznawania) natury, relacji społecznych, dokonań kulturowych oraz ich oceny i wartościowania. Interpretacja świata zostaje wprowadzona do języka na podstawie następującego schematu kognitywnego aktywowanego u jego użytkowników: percepcja (postrzeganie) - konceptualizacja (rozumienie) - ekspresja (wyrażanie) (Tabakowska 2004: 667).

Interpretacja świata odzwierciedlonego w języku tworzy językowy obraz świata, gdyż - jak twierdzili amerykańscy badacze Edward Sapir i Beniamin Whorf - świat myślowy człowieka jest ściśle powiązany ze strukturą jego języka. Z jednej strony język, w którym wzrastamy, kształtuje od najmłodszych lat nasz system postrzegania (determinizm językowy), z drugiej - języki jako systemy wytworzone przez różniące się od siebie społeczności mówiące dokumentują także różne sposoby postrzegania i kategoryzowania świata (relatywizm językowy) (por. Bartmiński 2006: 76-80).

Warto w tym kontekście zadać pytanie: do czego człowiekowi służą język i mowa? Odpowiedź nasuwa się sama: do porozumiewania się. Nie jest to jednak jego jedyna rola. Język jest wprawdzie abstrakcyjnym tworem mentalnym należącym do jego użytkowników, ale pełni niezwykle ważne funkcje:

- po pierwsze: istotna jest funkcja poznawcza (zwana inaczej: kognitywną), związana ze zdobywaniem, porządkowaniem i interpretacją wiadomości o świecie; - po drugie: język pełni funkcję komunikacyjną, gdyż służy do porozumiewania się członków społeczności językowej w zakresie wymiany informacji o rzeczywistości (mowa), a także ich gromadzenia, przechowywania i przetwarzania (pismo); - po trzecie: pozwala zbudować poczucie wspólnoty, czyli jedności z ludźmi porozumiewającymi się tym samym językiem (funkcja socjalizująca); - po czwarte: oczywista jest rola kulturowa lub kulturotwórcza języka, gdyż pozwala on gromadzić, zachować i przekazywać z pokolenia na pokolenie doświadczenia, tradycję i wartości duchowe społeczności; sam także jest elementem kultury jako cywilizacyjnego wytworu ludzkości (zob. Grzegorczykowa 2007: 53-56).

W związku z tym język jest wartością kulturową danej wspólnoty narodowej na równi z tradycją czy historią. Stanowi podstawowy składnik jej tożsamości, wobec czego istnieje potrzeba dbałości o rozwój, piękno i bogactwo języka.

1.2. Cechy języka naturalnego

Myśląc o języku jako systemie, na którym wspólnota mówiąca opiera swe zwyczaje komunikacyjne, posługujemy się terminem język naturalny. Określenie to odnosi się do modelu języka w ogóle jako wytworu społeczności mówiącej, a nie do języka konkretnego. Sytuuje ono język naturalny w opozycji do języka sztucznego (np. esperanto, interlingua, volapük) i języków formalnych (np. zbiór prawidłowo napisanych równań matematycznych, ciągi symboli w programowaniu). Termin ten może być mylący w kontekście tradycyjnych opozycji między tym, co naturalne, stworzone samorzutnie przez naturę, bez ingerencji człowieka, i tym, co kulturowe, czyli przez niego przekształcone, wymyślone lub wykreowane. W tym kontekście język naturalny nie jest wynikiem "racjonalizatorskiej" ludzkiej działalności, ale samorzutnym i podlegającym ewolucji dziełem wspólnoty. Istnieją wyraziste kryteria odróżniające języki naturalne od innych kodów znakowych. Należą do nich:

- Anonimowość - nie można określić, kto jest twórcą języka naturalnego, nie jest on dziełem jednostki, nie można wskazać dokładnego miejsca ani czasu jego powstania. Wiemy np., że polszczyzna wywodzi się z języka praindoeuropejskiego i powstała z zachodniego wariantu języka prasłowiańskiego, z dialektu lechickiego, a do jej powstania przyczyniło się kształtowanie ponadplemiennej, polskiej państwowości. Język polski (ogólny, literacki) ukształtował się jako odmiana ponadterytorialna w okresie od XII do XIV w. (Walczak 1994: 43) i do dziś nie ma ostatecznych dowodów, czy miejscem jego narodzin była Wielkopolska czy Małopolska. Odmiana ogólna zawiera bowiem zarówno cechy wielkopolskie (np. brak mazurzenia), jak i małopolskie (np. przestawka w grupie śr). Dlatego w kwestii wspólnej wielkopolsko-małopolskiej genezy języka literackiego pojawiły się stanowiska kompromisowe, w których zaznaczono wpływ także form mazowieckich, a nawet polszczyzny kresowej. - Tradycyjność - istnienie język naturalny zawdzięcza tradycji, czyli przekazywaniu z pokolenia na pokolenie. Czynią to żyjący przedstawiciele danej wspólnoty, posługując się językiem w mowie, a następnie w piśmie. Młode pokolenia nabywają język najpierw przez naśladowanie wspólnoty komunikatywnej, a następnie przez zorganizowane działania o charakterze edukacyjnym - np. naukę kaligrafii w szkole czy korzystanie z klawiatury. Mówi się też o alfabetyzacji jako upowszechnianiu umiejętności czytania i pisania. Z kolei pojęcie tradycji językowej odnosi się do norm, zwyczajów i zachowań językowych, które ukształtowała dana wspólnota etniczna przez wieki ewolucji swojego języka, zwykle pod wpływem rzeczywistości pozajęzykowej, w tym potrzeb użytkowników. - Uniwersalność - oznacza, że język naturalny jest powszechnym środkiem porozumiewania się; w ramach danej natury i kultury można komunikować się z każdym, w każdej chwili i o wszystkim. Wbrew pozorom uważany powszechnie za bardziej uniwersalny kod gestów jest w większym stopniu uzależniony od kontekstu kulturowego niż ten oparty na znaku językowym. Na przykład gest kciuk do góry w Polsce i krajach anglosaskich oznacza zadowolenie - 'jest dobrze'. We Francji, Austrii i Niemczech oznacza jedynie cyfrę 1, a na Bliskim Wschodzie oraz w południowej Europie (zwłaszcza na Sardynii) jest uważany za wulgarny i obraźliwy. - Immanentna produktywność - w języku naturalnym istnieją potencjalne środki i mechanizmy, aby nazywać nowe byty, zjawiska, zachowania, struktury. Takie nowe elementy znaczeniowe w języku nazywają się neologizmami. Są tworzone za pomocą cząsteczek (morfemów) słowotwórczych (neologizmy słowotwórcze, np. wyszukiw+arka, neto+holizm, serwer+ownia). Jeśli immanentną produktywność będziemy rozumieć szeroko, jako zdolność do uzupełniania systemu leksykalnego, to nowe jednostki znaczeniowe powstają także w wyniku rozszerzania lub przenoszenia znaczeń (neosemantyzmy, np. myszka 'mała mysz' i 'narzędzie komputerowe', beton 'rodzaj spoiwa w budownictwie' i 'ktoś o archaicznych poglądach', epicki 'odnoszący się do epiki' i 'doskonały, fantastyczny'). Występują także neologizmy frazeologiczne (pułapka kredytowa, wbić się do kolegi) lub innowacyjne konstrukcje składniowe (wynajem pokoi, przepracować coś). System leksykalny uzupełnia się także przez zapożyczenia z innych języków (np. gadżet, notebook, pendrive). - Zmienność - język naturalny podlega ewolucji, zmienności historycznej i dostosowuje się do potrzeb jego użytkowników. Przejawem zmienności językowej są wyrazy, związki frazeologiczne, połączenia składniowe, które wyszły z użycia, czyli archaizmy (np. azaliż, mię, onegdaj, sagan, sierce, zyszczy), zaś uchodzące za przestarzałe to anachronizmy (np. kajet, niewiasta, sakwa).

W języku naturalnym wyróżnia się kilka podstawowych tendencji rozwojowych. Są to m.in.:

- tendencja do ekonomiczności środków językowych:

Przejawia się przez redukcję w komunikacie środków językowych służących do przekazywania treści, w tym m.in. przez występowanie elementów polisemicznych (np. akcja 'działanie zorganizowane w konkretnym celu', 'działanie bojowe', 'ciąg zdarzeń w utworze literackim', 'atak w grach sportowych'; np. klucz 'metalowe narzędzie do zamykania i otwierania', 'znak na początku pięciolinii', 'szyk, w jakim lecą ptaki wędrowne', 'zbiór komentarzy/odpowiedzi do zadań)', tworzenie złożeń i zrostów (cudzoziemiec, sokowirówka, wniebowzięty), skrótów (fot., wg, mgr), skrótowców (AZS, CBOS, PAN); zjawisko uniwerbizacji - zastępowania nazw wielowyrazowych syntetycznymi strukturami jednowyrazowymi (pasztetówka, flanelka, podstawówka); szerzenie się konstrukcji analogicznych (jednostek tworzonych według określonego wzoru słowotwórczego, np. areszt+ant, figur+ant, labor+ant, kurs+ant); stosowanie elips składniowych, czyli opuszczeń, pominięć części zdania (Sprawa [jest] zakończona; Wypij [trochę] wody).

- tendencja do wyrazistości i precyzji:

Ujawnia się w dążeniu do maksymalnie precyzyjnego (jednoznacznego) odwzorowania rzeczywistości. Przykładem tej tendencji mogą być: synonimy (np. próba, wysiłek, staranie, wyczyn) lub rozgraniczenie znaczeń wyrazów pierwotnie synonimicznych (np. owocny/owocowy; dziecinny/dziecięcy). O działaniu takiej tendencji świadczy także użycie specyficznych formantów do tworzenia wyrazów o określonej kategorii (np. -alnia lub -arnia to nazwy miejsc, ale -owiec to już rodzaj statku lub budynku) lub zróżnicowanie końcówek fleksyjnych (o Niemczech / o Niemcach), a także tworzenie struktur wielowyrazowych (aparat telefoniczny, dokonać zmian, przeprowadzić badania).

- tendencja do uzupełniania systemu językowego:

Wiąże się z mechanizmami opisanej wyżej produktywności systemowej. Język, jako element życia społecznego i kultury, musi "nadążyć" za zmianami, które dokonują się w otaczającej człowieka rzeczywistości. System językowy uzupełnia się za pomocą neologizmów, neosemantyzmów, a także zapożyczeń oraz kalek językowych. Zapożyczenia to wyrazy (np. menu, interfejs, banować), wyrażenia (faux pas, nihil novi, must-have) oraz zwroty (być na topie, szukać za czymś, otwarty na) pochodzące w całości lub części z innych języków. Te ostatnie przykłady są nazywane kalkami językowymi, ponieważ wiernie odzwierciedlają strukturę pierwowzorów w danym języku (ang. be on the top; niem. nach etwas suchen; fr. ouvert sur).

- tendencja do ujednolicania języka:

Polega na dążeniu do unifikacji w obrębie systemu językowego (np. równanie formy mianownika i wołacza w polszczyźnie potocznej), eliminowaniu wyjątków (np. używanie zaimka wskazującego zam. w B. l. poj. r.ż.), a także posługiwaniu się jedną ogólną odmianą języka z pominięciem odmian dialektalnych czy regionalnych.

Zjawisko ujednolicenia języka ma także dużo szerszy zasięg, jeśli weźmie się pod uwagę relację między językami naturalnymi. Mowa tu o internacjonalizacji widocznej w szybkim asymilowaniu pożyczek z obcych języków, dążeniu do nadania językowi rodzimemu otwartego charakteru. W języku polskim przykładami internacjonalizmów są np.: analogia, numer, problem, emisja, telewizja, start, stop, wektor.

1.3. Pochodzenie i rozwój języka ludzkiego

Z pochodzeniem, czyli lingwogenezą, i ewolucją języka wiążą się pojęcia szczegółowe, takie jak:

- filogeneza (rozwój mowy ludzkiej) - to zmiany, głównie o charakterze biologicznym i adaptacyjnym, dzięki którym możliwe było ukształtowanie się ludzkiej mowy; - glottogeneza (teoria pochodzenia języka) - to zmiany o charakterze kulturowym umożliwiające powstanie i rozwój systemu językowego (interesujący jest tu proces wyłaniania się ogólnej struktury języka i dostosowania jej do potrzeb komunikacyjnych człowieka (zob. Wacewicz 2013: 11-12); - ontogeneza języka, która odnosi się do spontanicznego nabywania języka etnicznego (lub drugiego jako obcego) przez dzieci podczas rozwoju osobniczego.

Do dziś nie ma jednej spójnej teorii odpowiadającej na pytanie, skąd wziął się język, niemniej jednak badacze pochodzenia mowy i języka są skłonni upatrywać w nim twór ewoluujący z protojęzyka, czyli najbardziej podstawowego systemu komunikacji symbolicznej. Problem w tym, że żadne realne pozostałości po nim, a tym samym poświadczenia wskazanej hipotezy, nie istnieją.

Jak twierdzi Radosław Wójtowicz, nasi przodkowie prawdopodobnie mogli używać języka już nawet 3,5 mln lat temu. Zapewne przyjęcie przez australopiteków - przodków gatunku Homo sapiens - wyprostowanej pozycji przyczyniło się do ukształtowania nosogardzieli w kształcie odwróconej litery L, a tym samym stworzyło możliwość porozumiewania się za pomocą dźwięków, ale nieznane są fazy rozwoju i doskonalenia tych pierwocin języka. Wiemy jednak - dzięki analizom genetycznym - że ok. 40 tys. lat temu człowiek miał już wykształcony skomplikowany system komunikacji oparty na dźwiękach. Niektórzy badacze twierdzą nawet, że to właśnie język był przyczyną, dla której to Homo sapiens, stając się Homo loquens (istotą mówiącą), zdominował świat (Wójtowicz 2016: 21).

Już od czasów starożytnych genezę języka wiązano z pochodzeniem oraz biologicznym i mentalnym rozwojem człowieka, jego związkiem z naturą, a także życiem społecznym. Powstało na ten temat wiele hipotez i teorii. Unikalne ludzkie zdolności do naśladownictwa inspirowały filozofów i badaczy języka do tworzenia onomatopeicznych teorii mowy. Głoski i wyrazy miały powstawać w wyniku naśladowania dźwięków natury, odgłosów zwierząt lub czynności, które wykonuje człowiek. Z kolei teorie wykrzyknikowe (interjekcyjne) opierały się na przekonaniu, że pierwsze słowa były wyrazem emocji człowieka, wynikiem przeżywanego stanu. Okrzyki emocjonalne miały zostać następnie powiązane z wrażeniami wywołanymi otaczającymi przedmiotami, stając się ich oznaczeniem (Lachur 2004: 27).

Hipotezy gesturalne, odmiennie od założeń opartych na pierwszeństwie dźwięków, zakładają, że pierwsze wyrazy powstały w wyniku ewolucji odbieranych wizualnie sygnałów cielesnych: gestów i mimiki. Być może potem dźwiękami wyrażano stany emocjonalne, zaś gestami, mimiką i pantomimą - wyobrażenia przedmiotów czy wolę człowieka. Współcześnie zwraca się uwagę, że sygnały gestularne są - obok mowy artykułowanej - ważnym elementem wypowiedzi, ponieważ odzwierciedlają pewną "przestrzenną konkretność", podczas gdy dźwięki są lepiej przygotowane do przenoszenia znaczeń abstrakcyjnych (Hewes 1996: 587). Ponadto istnieje język migowy oparty wyłącznie na gestach, który stanowi wizualny (wzrokowy) subkod języka naturalnego.

Jedna z najstarszych hipotez lingwogenetycznych wiąże się z pojęciem logosu - absolutu, słowa jako stwórczej siły Boga. Hipoteza logotyczna zakładała bowiem zewnętrzne względem człowieka, bo boskie, pochodzenie języka. Biblia np. wskazywała, że człowiek pojawił się na Ziemi ze zdolnością nazywania, a więc posługiwania się językiem, co w istocie nobilitowało go jako "koronę" boskiego dzieła. Również w wyobrażeniach ludów Indii i Azji Mniejszej język miał duchowy początek. W czasach nowożytnych (wieki XIX i XX) ta perspektywa przybrała formę postrzegania języka jako energii i działalności ludzkiego ducha (Lachur 2004: 29).

Współczesne, najbardziej popularne hipotezy powstania języka zakładają, że jest on osiągnięciem ewolucyjnym (Derwojedowa 2012: 808). Stanowi "efekt uboczny" powiększania się mózgu oraz adaptacji ewolucyjnych człowieka (hipoteza adaptacjonistyczna), dających człowiekowi pierwszeństwo nad ssakami, w tym nad blisko z nimi spokrewnionymi małpami człekokształtnymi. Sama budowa i kontrola motoryczna przewodu głosowego sprzyjały przystosowaniu do artykułowanej mowy (kanał dźwiękowy). Cechami charakterystycznymi dla ludzi w budowie i kontroli motorycznej przewodu głosowego są bowiem m.in.:

- obniżona pozycja krtani, - lepsze unerwienie mięśni klatki piersiowej, - rozwinięta zdolność imitacji głosowej (Wacewicz 2013: 11-12).

Ponadto - jak zakłada się w teorii natywistycznej - człowiek ma wrodzoną zdolność do posługiwania się językiem. Owe zdolności przybierają charakter "zaprogramowanych" struktur umożliwiających nabywanie języka przy odpowiednim z nim kontakcie. Noam Chomsky, nawiązując do racjonanalizmu genetycznego, który zakładał istnienie poznania niezależnie od doświadczenia, dowodził nawet, że mózgi ludzkie wyposażone są w pewien specyficzny organ mentalny (organ języka lub instynkt językowy), "aktualizujący" pewnego rodzaju gramatykę uniwersalną (Chomsky 1975). Gramatyka uniwersalna określa wprawdzie specyfikę ludzkiego języka (uniwersalna struktura składniowa), ale poszczególne języki różnią się od siebie na skutek kontaktu ludzi z innymi danymi językowymi, precyzowanymi przez konkretne otoczenie komunikacyjne.

To twierdzenie koresponduje w pewien sposób z hipotezami genetycznymi. W drugiej połowie XX w. zidentyfikowano bowiem w genomie człowieka genetyczną mutację sprzed 500 tys. lat w postaci ekspresji genu FOXP2, okrzykniętego "genem języka". Jego uszkodzenie utrudnia np. rozpoznawanie głosek, rozumienie zdań czy stosowanie struktur gramatycznych. Jednak ta językowa funkcja genu jest jedynie jedną z wielu, pozostałe dotyczą prawidłowego funkcjonowania organów wewnętrznych, procesów poznawczych, emocji, uczenia się, kontroli ruchów, równowagi czy integracji sensorycznej. Odkrycie to sugeruje, że FOXP2 jest kluczowym elementem w nauce języka przez łączenie sekwencji dźwięków z pojęciami - mentalnymi obrazami przedmiotów. Dzięki temu, gdy widzimy i słyszymy wyraz łyżka, kojarzymy go z przedmiotem. Naukowcy uważają, że FOXP2 to jeden z kilkunastu genów odpowiedzialnych za rozwój zdolności językowych Homo sapiens, ale mutacje genomu wynikały nie tylko z "presji" językowej, lecz były też konsekwencją złożonych oddziaływań biologicznych i kulturowych.

Koncepcje biologiczne, jak wynika z powyższych przytoczeń, dowodzą, że ewolucja, zmiany adaptacyjne, rozwój biologiczny, w tym mutacje genetyczne, stworzyły charakterystyczną dla ludzi gotowość do tworzenia i nauki języka. Niemniej jednak jego pojawienie się jest także, a może przede wszystkim, kwestią rozwoju społeczno--kulturowego człowieka, a więc osiągnięć cywilizacyjnych. Świadczy o tym choćby fakt, że nabywanie języka przez dzieci odbywa się m.in. przez obserwację i naśladowanie zwyczajów komunikacyjnych wspólnoty. Młode osobniki są wyposażone w językowy potencjał genetyczny, ale pozostawione poza wspólnotą społeczną lub odizolowane na długi czas nie są w stanie go samodzielnie "uruchomić" na tyle, by stworzyć czy odtworzyć złożony system leksykalno-gramatyczny. Co ciekawe, dysfunkcje takie jak głuchota czy inne niepełnosprawności nie zakłócają rozwoju językowego. Dowodem tego są liczne przykłady opisane w publikacjach naukowych, np. głuche dzieci nikaraguańskie stworzyły własny język migowy, a głucha i niewidoma Helen Keller dzięki specjalistycznemu wsparciu otoczenia opanowała kilka języków, została naukowcem i działaczką społeczną (Żywiczyński, Wacewicz 2015: 143).

Nie wchodząc w dywagacje na temat hipotez kulturowo-społecznych pochodzenia języka, tego, czy mowa powstała na skutek potrzeby ostrzegania innych członków wspólnoty (hipoteza ostrzegawcza) czy pracy w grupie i jej specjalizacji (hipoteza yo-he-he) lub na skutek potrzeby "bycia nieszczerym" (hipoteza kłamcy), a więc selektywnego komunikowania tego, co uwewnętrznione (por. Vajda 2001), trzeba podkreślić, że to język jako rozbudowany system komunikacyjny stał się nie tylko atrybutem człowieka, ale i nieodłączną potrzebą jego egzystencji. Ten system tworzy wszak specyficzną siatkę pojęciową nadbudowaną nad nazwami (wyrazami), dzięki czemu człowiek poznaje rzeczywistość, porządkuje ją, orientuje się w niej i zachowuje adekwatnie do ustanowionych przez język i w nim relacji. Jest zewnętrznym przejawem tego, co wewnętrzne.

Niewątpliwie, kiedy dźwiękowe reakcje człowieka pierwotnego na określone bodźce czy emocje, sygnały kierowane do innych członków wspólnoty, zaczęto wiązać z treścią, nie zaś z sytuacją, a następnie na skutek wspólnotowej umowy stabilizował się i konwencjonalizował związek między formą dźwiękową a treścią, powstawały znaki używane do komunikowania coraz bardziej złożonych sensów. Znak jako zasada języka ludzkiego zaczął funkcjonować w produktywnym i otwartym systemie, podlegał kombinowaniu według stabilizujących się reguł. To odróżnia język ludzki od ograniczonych i zamkniętych zbiorów sygnałów komunikacyjnych zwierząt. Wytworem społecznym (i zarazem kulturowym) jest więc nie tylko sam znak, ale przede wszystkim złożoność systemowa języka ludzkiego. Jak twierdzi Franciszek Grucza - podsystemy: leksykalny, morfologiczny i syntaktyczny, a także fonematyczny (fonemy), a następnie grafematyczny (litery) (Grucza 2017a: 21) powodują, że język to "skomplikowany zbiór (system) tych reguł operacjonalnych, na podstawie których poszczególne osoby tworzą, nadają (...), odbierają (...) i rozumieją wypowiedzi jako określone sygnały fizyczne, a także posługują się nimi" (Grucza 2017b: 39).

1.4. Akwizycja języka naturalnego

Akwizycja języka jako nieuświadomione przyswajanie go i akwizycja mowy jako nabywanie umiejętności komunikacji, czyli porozumiewania się za jego pomocą (por. Banaszkiewicz 2016: 72-73), są czynnościami zachodzącymi w ontogenezie, a więc każdorazowo w rozwoju osobniczym. Termin akwizycji odnosi się do języka ojczystego, rodzimego (ang. mother tongue, native language), doświadczanego, nabywanego i używanego przez dziecko jako pierwszy (L1, ang. first language), zaś uczenie się języka to świadome i celowe nabywanie kolejnych języków (L2, L3...).

Przedstawiając zagadnienie nabywania języka przez dziecko, należy dookreślić wskazane wyżej wyrażenia: akwizycja mowy oraz akwizycja języka, które różnią się zakresowo, choć wzajemnie się dopełniają, a czasem są nawet traktowane synonimicznie. W pierwszym przypadku akwizycja mowy będzie odnosiła się do całości zjawisk związanych z przyswajaniem sposobów porozumiewania się dziecka, z poszczególnymi sprawnościami komunikacyjnymi, zaś nabywanie języka oraz język dziecka będą związane z przyswajaniem systemu leksykalnego lub gramatycznego albo ich właściwości na tym etapie rozwoju (Porayski-Pomsta 2011: 176).

Do opisania mechanizmów akwizycji wykorzystuje się zwykle dwa podejścia teoretyczne. Jedno z nich bierze pod uwagę dużą rolę czynników wewnętrznych (psychogeneza języka): biologicznych i mentalnych, dzięki którym po urodzeniu umysł dziecka dysponuje zdolnościami umożliwiającymi przyswajanie języka, uruchamianymi wraz z ekspozycją na bodźce językowe (zob. Hickmann 2003: 426), drugie zaś daje pierwszeństwo czynnikom zewnętrznym o charakterze społecznym. Pierwsze podejście eksponuje mechanizm przyswajania języka (ang. language acquisition device, LAD). Zakłada on istnienie wrodzonej gramatyki uniwersalnej, dzięki czemu dziecko, analizując wypowiedzi dorosłych, pozyskuje z nich pewne informacje o gramatyce języka rodzimego3. Następnie aktualizuje tę wiedzę w konstruowaniu własnych wypowiedzi w środowisku komunikacyjnym (Crystal 2000: 236).

Ta teoria narodziła się w efekcie krytyki przez Chomsky'ego stanowiska Burrhusa F. Skinnera (1957). Według tego drugiego uczenie się, w tym nabywanie kompetencji językowej, podlega mechanizmom behawioralnym, nie wymaga więc aktywności poznawczej dziecka. Polega bowiem na imitacji zachowań wpisanych w zasadę: bodziec - reakcja - wzmocnienie. Oznacza to tyle, że dziecko nabywa język przez obserwację i powtarzanie zachowań. Znaki językowe stanowią bodźce pojawiające się i powtarzające w relacji z innymi obiektami (bodźcami). Wywołują więc powtarzalne reakcje. W ten sposób następuje utrwalenie: dziecko zaczyna łączyć wielokrotnie usłyszane znaki dźwiękowe z obiektem, obserwowanym zachowaniem lub ze znaną sytuacją ze swojego otoczenia. Następnie próbuje je naśladować, co spotyka się z aplauzem rodziców. Wzmacnia to dziecko jako "eksperymentatora" i daje mu podstawę do utrwalenia określonego zachowania językowego. Tym samym akwizycja mowy w teorii behawioralnej Skinnera jest specyficzną aktualizacją mechanizmu warunkowania instrumentalnego: zachowanie jest powodem pochwały za poprawne wypowiedzi (wzmocnienie pozytywne inspirujące do powtarzalności) lub upomnienia za niepoprawnie użycie języka (wzmocnienie selektywne).

Warto w tym kontekście wspomnieć o ciekawym modelu rozwoju mowy zwanym magnesem języka ojczystego (ang. native language magnet), którego autorem jest Patricia K. Kuhl (2007: 40). W dużym uproszczeniu polega on na tym, że dziecko (zwykle po drugim półroczu życia) zaczyna reagować na dźwięki i prozodię języka ojczystego przez istniejące w jego umyśle tzw. prototypy fonetyczne, czyli najlepsze egzemplarze danych kategorii fonetycznych, które są najłatwiejsze do zapamiętania. W przestrzeni akustycznej taki prototyp "przyciąga" do siebie podobne, ale mniej wyraziste kategorie. Doświadczenie to jest możliwe dzięki predyspozycji niemowlęcia do przypisywania wielokrotnie słyszanego dźwięku do konkretnego obiektu. Tak powstają mapy mowy, według których "odwzorowana jest informacja fonetyczna specyficzna dla języka otoczenia" (Bokus, Shugar 2007: 21). Tym samym dochodzi do odfiltrowania reprezentacji fonetycznych typowych dla języka ojczystego od innych, uniwersalnych.

Z kolei system wsparcia przyswajania języka (ang. language acquisition support system, LASS) daje pierwszeństwo czynnikom zewnętrznym - środowiskowym i komunikacyjnym. Jest zbiorem społecznych i kulturowych strategii, jakie wykorzystują użytkownicy, by wspierać proces przyswajania języka przez dzieci. Tym samym czynniki społeczno-środowiskowe, w tym liczne interakcje, bodźce i doświadczenia społeczne, rozwijają kompetencję językową w kierunku umiejętności komunikacyjnych. Te zaś są traktowane priorytetowo, bo mowa to "system zachowań kulturowych", który - obok słownika i gramatyki - pozwoli "partycypować właściwie i efektywnie w ramach danej wspólnoty językowej" (Hymes 1980: 41).

Tymczasem w procesie akwizycji mowy, niezależnie od tego, czy za punkt wyjścia uzna się kompetencję językową (natywizm) czy komunikacyjną (gramatyka kognitywna), nabywany kod werbalny (werbalne znaki dźwiękowe) lub kod pozawerbalny (np. migi jako substytuty znaków werbalnych) albo pierwszeństwo określonych mechanizmów przyswajania języka - zawsze istotny jest element interakcji z otoczeniem. Warunek ten wypełnia wspólnota komunikacyjna jako baza i kontekst doświadczeń językowych dziecka.

Według teorii społeczno-pragmatycznych samo przebywanie z dorosłymi i zanurzenie w żywiole mowy dorosłych osobników oraz podejmowanie przez nich interakcji komunikacyjnych z dzieckiem owocują rozumieniem i naśladowaniem przez nie języka (np. Tomasello 2002).

Zgodnie z biologią akwizycji mowy rozwój językowy dziecka odbywa się stadialnie (wraz z jego dojrzewaniem psychofizycznym) i określa go względna chronologia rozwoju (zob. Porayski-Pomsta 2011: 176). Oczywiście moment pojawiania się poszczególnych sprawności językowych u dzieci jest zróżnicowany, zależy bowiem od możliwości poznawczych, w tym związanych ze specjalizacją receptorów i analizatorów zmysłowych (słuchowych, wzrokowych) dziecka, od struktur mentalnych czy sprawności ruchowych, w tym narządów mowy, od wpływu warunków rodzinno-środowiskowych wraz ze statusem społeczno-materialnym rodziny, a także od wzorów wychowawczych czy zakresu stymulacji rozwoju mowy (Dołęga 2003). Niemniej jednak dynamika akwizycji mowy, przedstawiana za pomocą faz rozwojowych, pomimo swej umowności, jest możliwa do rekonstrukcji zarówno dla dzieci polskojęzycznych (Smoczyński 1955; Zarębina 1965; Kaczmarek 1977), jak i tych posługujących się innymi językami ojczystymi (Aitchison 1991; Kurcz 2000).

Można zatem wydzielić pewne umowne etapy rozwoju mowy, występujące wcześniej czy później u każdego prawidłowo rozwijającego się dziecka. Trzeba podkreślić, że brak określonych sprawności, po uwzględnieniu specyfiki ontogenezy, powinien być sygnałem do logopedycznego diagnozowania i ewentualnej terapii, gdyż może sugerować zaburzenie w rozwoju mowy. Uproszczony schemat akwizycji języka zawiera tabela 1.1. Poszczególne etapy zostały tu zrekonstruowane na podstawie ustaleń Leona Kaczmarka (1977), Jean Aitchison (1991), Józefa Porayskiego-Pomsty (2015), Agnieszki Banaszkiewicz (2016). Tabela uwzględnia rozwój mowy od narodzin aż do opanowania środków i mechanizmów komunikacji werbalnej przez dziecko (tj. do ok. 7 lub 10 r.ż.), aczkolwiek trzeba pamiętać, że rozwijanie umiejętności związanych z zachowaniami językowymi trwa przez całe życie jednostki.

Przygotowanie do akwizycji mowy następuje już w okresie prenatalnym, gdy wykształcają się narządy mowy (3-9 m.ż.), a dziecko zaczyna reagować na bodźce akustyczne (w tym prozodyczne), dochodzące z otoczenia. Wiele odruchów ruchowych tego okresu wpływa na późniejszą motorykę narządów mowy (Banaszkiewicz 2016: 73-74). Ten etap nazywany jest okresem zerowym, czyli etapem przygotowawczym dla rozwoju mowy, ale ważnym ze względu na zdolności percepcyjne. Pierwszy okres w rozwoju mowy rozpoczyna się wraz z narodzinami dziecka.

Tabela 1.1. Etapy rozwoju mowy

Etap rozwoju

mowy/języka

Okresy

rozwojowe

mowy/języka

Wiek dziecka

Cechy charakterystyczne danego etapu

I. Okres prelingwalny (przedjęzykowy, niemowlęcy)

Krzyk i płacz

Okres

melodii

 

od narodzin

Krzyk i płacz są symptomami. W ten naturalny sposób organizm dziecka informuje o swoich potrzebach najpierw fizycznych, następnie - społecznych, np. potrzebie bliskości. Później płacz staje się znakiem celowym - np. sygnałem przywołującym najbliższych.

Wokalizacja, głużenie

od ok. 6 tyg. (2, 3 lub 4 m.ż.)

Samoistne dźwięki wydawane przez niemowlę odbierane jako gardłowe, np. agu, age, hmh, kne. Pojawiają się wówczas, gdy dziecko czuje się komfortowo. Głużenie ("gruchanie") jest odruchem bezwarunkowym. Służy jednak, podobnie jak piski, sapanie, mlaskanie, śmiech, wibrowanie wargami itp. do ćwiczenia toru głosowego i rozpoznawania możliwości artykulacyjnych. Głużą wszystkie dzieci, także niesłyszące lub mające znaczne uszkodzenie słuchu. Potem głużenie zanika, nie przekształcając się u nich w gaworzenie.

Gaworzenie

od 6 m. ż. (niekiedy już po 3 m. ż.) do 9-12 m.ż.

W okresie gaworzenia dziecko wypowiada serie dźwięków o różnorodnym repertuarze. Przypominają one dźwięki artykułowane oparte na sylabach, np. da-da-da, ba-ba-ba, ma-mą-me, ta-ta, te-dej-ge w wielu różnorakich wariantach. Kształtowanie się zmysłowych podstaw mowy (rozwój słuchu) oraz rozwój aparatu mowy powodują, że repertuar głosek się poszerza, a do sylab otwartych (np. ma-ma) dołączają zamknięte (np. mam), ciągi sylabowe skracają się i stabilizują znaczenie (pod wpływem naśladowania otoczenia). Od 6 czy 7 m. ż. dziecko reaguje na swoje imię, a nieznacznie później - na proste komunikaty werbalne.

Wzory intonacji

 

od ok. 8 m.ż.

Elementy prozodii: intonacji, melodii głosu matki i otoczenia są istotne dla dziecka, które jest w tym okresie najpierw "uniwersalnym fonetykiem" (odtwarza różne dźwięki), a następnie skupia się na dźwiękach typowych dla języka rodzimego; uczy się rozpoznawać granicę fonologiczną wyrazu, potem zdania, a także jego rodzaj (np. pytanie, rozkaz). Ułatwia to tzw. język matczyny, operujący przesadną intonacją czy wysokością tonu oraz iloczasem. Ćwiczeniu krótkotrwałej pamięci słuchowej (echoicznej) towarzyszą także dziecięce próby naśladowania intonacji, tonu i melodii mowy dorosłych.

II. Okres lingwalny (świadome operowanie znakiem językowym)

Wypowiedzi jednowyrazowe

Okres wyrazu

od ok. 1 roku (lub od 9 m.ż.)

W tym okresie dziecko używa już prawie wszystkich samogłosek - z wyjątkiem nosowych, oraz doskonali artykulację spółgłosek: n, ń, m, p, b, t, d, k , a także miękkich: ś, ć, czasem ź, dź. Pozostałe głoski niekiedy są zastępowane łatwiejszymi dla dziecka głoskami o zbliżonym miejscu artykulacji (substytucja głosek), np. jajka [i ?ai ?ka] zam. lalka, sialik [s'al'ik] zam. szalik (zdolność rozróżniania fonemów pojawia się ok. 9 m.ż., dziecko wie, że mama jest kimś innym niż baba). Na tym etapie ciągi dźwięków powtarzane przez dziecko (echolalie) stanowią podstawę pierwszych dziecięcych wyrazów, odnoszących się do dobrze znanych osób: mama 'mama', baba 'babcia', dada 'dziadzia', tata 'tata', czynności: da 'daj', pa-pa 'żegnaj', potrzeb: ne 'nie'. Pojawiają się też onomatopeje: hau-hau, bum-bum, muu. Charakterystyczną cechą wymowy dziecka jest upraszczanie budowy słów przez określanie nazwy wyrazu jego pierwszą lub ostatnią sylabą (np. miś - mi, koło fortuny - kotiony, zobacz - bać).

Następują stopniowa i powolna konwencjonalizacja znaczeń i stabilizacja związków pomiędzy formą brzmieniową a znaczeniem dziecięcych wyrazów, co wiąże się z rozwojem poznawczym dziecka (w tym jego pamięci długotrwałej). Na początku tego okresu dziecko używa kilku słów (1-10), a rozumie kilkanaście wyrazów i zwrotów (słownictwo bierne). W okresie wypowiedzi jednowyrazowej dziecko posługuje się - inaczej niż dorośli - wyrazami jako sygnałami jednoklasowymi; tworzy także własne "wyrazy", przypisując prosty zespół dźwięków do określonego desygnatu (np. kici to 'kot', bom to 'dom', bu to 'samochodzik'), rozszerza ich znaczenie na wiele odmiennych przedmiotów (np. bu to 'but', 'samochód', 'bułka').

 

 

 

Choć dominuje funkcja nazywania, to pojedyncze wyrazy pełnią też funkcję fraz lub zdań (holofrazy - wyrazy treściowe), np. idada 'ść na spacer'. Potem pojawiają się pierwsze zdania zbudowane z dwóch członów (składników), ale są one zwykle pozbawione wykładników morfologicznych (zlepki dwuwyrazowe, np. kuć da 'daj klucz').

Wypowiedzi dwuwyrazowe

Okres zdania

 

od ok. 1,5 roku

 

W okresie 1,5-2 do 3 roku życia następuje kształtowanie się podstaw systemu językowego dziecka: morfologicznego i składniowego, niezbędnego do komunikacji werbalnej.

Na tym etapie dziecko tworzy wypowiedzi dwuskładnikowe, a następnie zdania.

Początkowo są to proste, nierozwinięte konstrukcje (zdania pojedyncze), np. wykonawca czynności i czynność, np. Mama da 'Mama daj', Hau pi 'Pies pije', Chciem am 'Chcę jeść'. Związki składniowe realizowane są najpierw przez związek główny (orzeczenie podmiot), np. Masia piewa 'Marysia śpiewa', związek rządu (orzeczenie z dopełnieniem), np. Pup siok 'Kup sok' oraz zgody (rzeczownik z określeniem), np. Utki miś pi 'Malutki miś śpi'.

Pojawiają się też pierwociny odmiany wyrazów (najpierw rzeczowniki, potem czasowniki, zaimki wskazujące, przymiotniki, a na końcu liczebniki), jednak mowa dziecka znacznie odbiega od poprawności gramatycznej.

Pod koniec 2 r. ż. dziecko zwykle wypowiada już poprawnie wszystkie samogłoski ustne i nosowe, wszystkie spółgłoski wargowe oraz ich warianty: b, b', p, p', m, m', m?, m?' wargowo-zębowe oraz ich warianty: f, f', w, w', środkowojęzykowe: ś, ź, ć, dź (szereg ciszący), tylnojęzykowe: k, g, spółgłoski ki [], gi [?] a także spółgłoskę ń oraz szczelinową ch/h [?]. Spośród głosek przedniojęzykowo-zębowych dziecko ma opanowane zwarte t, d. Ponadto wymawia nosową n, półotwarte: l, l', oraz półsamogłoski: j [i ?], ł []. Niezbyt często pojawiają się przedniojęzykowe s, z, c, dz [] (szereg syczący). Normą rozwojową są substytucje głosek, ich zmiękczanie czy redukowanie grup spółgłoskowych. Pojawiają się także melapropizmy, polegające na myleniu wyrazów o podobnym brzmieniu, np. kocek 'koczek' i socek 'soczek', metatezy (przestawianie kolejności głosek), np. labon zam. 'balon' i różnego typu dysgramatyzmy.

W wieku 18-24 m. zasób słownika dziecka wynosi ok. 300-500 jednostek. Posługuje się ono głównie rzeczownikami i czasownikami, sporadycznie występują także przymiotniki, zaimki, przysłówki, przyimki, spójniki i liczebniki.

Formy odmiany wyrazów

 

ok. 2 lat

 

Około 24 miesiąca życia dziecka wzbogaca się struktura składniowa jego wypowiedzi o wyraz trzeci i kolejne. Doskonaleniu składni sprzyja pojawienie się między 18 a 24 m. ż. formy przypadka i liczby dla rzeczowników, a potem formy osoby i liczby dla czasowników. W zasadzie dwuletnie dziecko ma już opanowaną podstawową strukturę składniową: wykonawca czynności - czynność - przedmiot - czynność, np. Tatuś kupi łowełek; Batus idzie bawić na polko; Idź do baby, da ciuciu.

Pytania, przeczenia

ok. 27 miesięcy

Kilka miesięcy po drugich urodzinach dziecka pojawiają się w mowie przymiotniki, przysłówki, spójniki oraz zaimki i partykuły. Te ostatnie dzieci wykorzystują także do budowy zdań pytających: Cy idzies już? 'Czy idziesz już?' i przeczeń Mania nie ce 'Mania nie chce' zam. mma 'nie ma', bo najpierw pojawiły się formy rozkazujące i orzekające.

Budowanie złożonych konstrukcji językowych

Okres swoistej mowy dziecięcej

pomiędzy 3 a 7 rokiem życia

 

 

Po 24 miesiącu życia dziecka gwałtownie wzrasta także jego zasób słownikowy. Po trzecich urodzinach wynosi średnio ok. 1000-1500 leksemów, potem wzrasta do ok. 3000-4000, co stanowi dobrą podstawę komunikacji słownej dziecka z otoczeniem (w wieku 4 lat - ok. 2000, w wieku 5 - ok. 3000, w wieku 6-7 lat - 4000-6000).

Struktura słownika dziecka między 3 a 7 r. ż. jest zbliżona do struktury słownika umysłowego dorosłych użytkowników języka. Sześcio- siedmiolatek używa rzeczowników - ok. 50%, czasowników - ok. 25%, przymiotników i przysłówków łącznie - ok. 13%, pozostałych wyrazów - ok. 10% (Zarębina 1965: 130-136).

W pierwszej fazie okresu swoistej mowy dziecięcej charakterystyczną cechą są neologizmy słowotwórcze, tworzone przez dziecko na podstawie wzorów dostępnych w danym języku: jaśnić 'świecić', kopka 'piłka', meczak 'piłkarz', suknica 'spódnica lub sukienka'. Kreacje tego typu wynikają z braków leksykalnych lub niedostatecznego opanowania reguł morfologicznych. Próby ich niwelowania wiążą się więc także z licznymi "wariacjami" w obrębie poznawanych wyrazów: adubuś 'autobus', ciaput 'keczup', pakitka 'skarpetka', uciach 'ukroić', zabałem się 'przestraszyłem się'. W wieku 3-7 lat dzieci tworzą także neosemantyzmy - zwykle spontanicznie podczas zabawy, np.: firanki na zębach 'aparat ortodontyczny', myśliwy pan 'zamyślony pan', niskie włoski 'krótkie włosy' (Zgółkowa 2019: 109).

 

 

 

Dziecko trzyletnie porozumiewa się za pomocą prostego wypowiedzenia rozczłonkowanego: podmiot (występujący jako wołacz), orzeczenie, dopełnienie bliższe, dopełnienie dalsze, por. Mama, da tutu 'Mamo, daj cukru', potem tworzy zdania złożone (większość z nich to zdania współrzędnie złożone, w szczególności koniunkcyjne. Następnie pojawiają się zdania podrzędnie złożone z wyrazami ponieważ, jeśli, po, jak. Czterolatek eliminuje większość błędów gramatycznych, opanowuje też liczne nieregularności składni i morfologii. Pięciolatek natomiast może już budować poprawne zdania złożone.

Bardziej zaawansowane konstrukcje gramatyczne opanowywane są dopiero w wieku ok. 7 lat, wśród nich m.in. zdania z wyrażeniami mimo wszystko, pomimo to, na przykład, oczywiście.

Dziecko nabywa też sprawności wymawiania całego systemu głosek języka polskiego. Ostatecznie zostają utrwalone spółgłoski przedniojęzykowe zębowe s, z, c, dz (3-4 r. ż.) oraz spółgłoska przedniojęzykowa dziąsłowa drżąca r (koniec 4 r. ż.). Między 4 a 5 r. ż. ustalają się głoski, które do tej pory występowały rzadko - przedniojęzykowe dziąsłowe szczelinowe: sz, ż, oraz zwartoszczelinowe: cz, dż.

Dziecko sześcio-siedmioletnie ma zatem utrwaloną poprawną wymowę wszystkich głosek oraz na ogół technikę mówienia poprawną pod względem artykulacyjnym (w zakresie realizacji struktury fonetycznej wyrazu), gramatycznym i składniowym. Ma duży zasób słów, rozumie pokrewieństwo między wyrazami, odmienia wyrazy, samodzielnie buduje zdania złożone.

Dojrzałe mówienie

 

po 7 r. ż. (ok. 10 lat)

Od 7 r. ż. dziecko nieustająco dodaje nowe wyrazy do słownictwa biernego i czynnego, ale struktury języka ma opanowane na równi z dorosłym. Rozwija jednak kompetencję językową, komunikacyjną i socjolingwistyczną, które podlegają dodatkowo stymulowaniu w wyniku zajęć szkolnych. Intensywnemu kształceniu podlega także kompetencja tekstotwórcza.

Dziecko wykorzystuje język w wielu interakcjach społecznych, prowadzi swobodne rozmowy z otoczeniem (konwersacje), tworzy krótkie narracje (opowiada) i uczy się oddziaływania za pomocą słów. Doskonali również odmianę pisaną języka, rozwija wiedzę metajęzykową, poznaje zasady stylistyki i przyswaja zasady poprawności językowej.

Źródło: opracowanie własne na podstawie: Aitchison 1991; Banaszkiewicz 2016; Kaczmarek 1977; Porayski-Pomsta 2015.

Akwizycja języka naturalnego (L1) obejmuje stopniowe przyswajanie wiedzy językowej i sprawności komunikacyjnych w ramach następujących obszarów:

- rozwój składnika fonologicznego (umiejętność rozróżniania fonemów, następnie artykulacja fonemów oraz całych struktur fonologicznych wyrazów); - rozwój słownika umysłowego (stopniowe opanowanie słownictwa w sposób bierny i czynny w kolejności - najpierw konkretne, a potem abstrakcyjne, najpierw treść a potem funkcja); - rozwój aspektu syntaktycznego (składniowego); wiąże się z rozumieniem podstawowych ról tematycznych w relacji: czynność - wykonawca czynności - odbiorca - obiekt. Stanowią one swoiste "puzzle" , które można układać przy użyciu podstawowych kategorii gramatycznych, czyli czasownika i rzeczownika. To nimi najpierw "będą operować reguły składni" (Kurcz 2000: 80); - rozwój aspektu pragmatycznego; utożsamianego z nabywaniem kompetencji komunikacyjnej, czyli porozumiewania się z innymi za pomocą języka. W dużym uproszczeniu wiąże się to z umiejętnością rozumienia intencji innych, a także przekazywania własnych za pomocą słów (Kurcz 2000: 81).

Zrekostruowany wyżej terminarz dowodzi, że istnieją wspólne okoliczności toku przyswajania języka charakterystyczne dla wielu podmiotów. Ponadto jest ono efektem "wzajemnego oddziaływania wrodzonych możliwości i zdolności dziecka z jednej strony, zaś społecznych, poznawczych i lingwistycznych czynników środowiska dziecka z drugiej" (Konderak 2016: 548).

1.5. Język w badaniach lingwistycznych

Język jest zjawiskiem złożonym i podlega badaniom naukowym. Stanowi główny przedmiot zainteresowań lingwistyki, czyli językoznawstwa. Jest to dyscyplina naukowa, która - mówiąc ogólnie - zajmuje się oglądem struktury, funkcji, rozwoju i zróżnicowania języka. Celem językoznawstwa (nauki o języku) jest opis języka oraz wyjaśnienie mechanizmów posługiwania się nim. Ponieważ mechanizmy te są tak zróżnicowane i obejmują tyle różnych zagadnień, coraz częściej zaciera się granica między językoznawczymi a niejęzykoznawczymi aspektami prac badawczych nad językiem.

O ile do końca XIX w. przedmiotem badań były głównie problemy związane z rozwojem języka (zagadnienia diachroniczne) prowadzone przez językoznawstwo historyczno-porównawcze, to od XX w. zainteresowaniem lingwistów cieszą się zagadnienia synchroniczne (językoznawstwo synchroniczne), czyli kwestie budowy systemu językowego i jego funkcjonowania w danym czasie (Polański 2003: 279). Niemniej jednak uwzględniając różne sposoby oglądu języka, można wyróżnić lingwistykę ogólną i szczegółową, teoretyczną i stosowaną, jakościową i ilościową (Nowak 2011: 36). W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że również te rozróżnienia bywają nieostre. O ile np. językoznawstwo teoretyczne skupia się na teorii języka, to językoznawstwo stosowane w węższym znaczeniu odnosi się głównie do dydaktyki języka (glottodydaktyki), ale już w szerszym - określa naukę o wykorzystaniu osiągnięć językoznawczych w wielu dziedzinach, np. przekładoznawstwie, logopedii, kulturze języka, tłumaczeniu maszynowym itd.

Analizując duże zróżnicowanie dyscyplin językoznawczych, można je pogrupować w ramach językoznawstwa wewnętrznego (mikrolingwistyki), badającego język sam w sobie, oraz językoznawstwa zewnętrznego (makrolingwistyki), badającego język w relacji do innych obszarów rzeczywistości. W pierwszym wypadku wyróżnia się obszary szczegółowe, np. gramatykę, semantykę oraz pragmatykę, które opisują budowę języka, system znaczeń i jego użycie. Drugi obszar wiąże się z nawiązywaniem do osiągnięć i metod badawczych z różnych dziedzin wiedzy, m.in. matematyki (np. językoznawstwo matematyczne), psychologii (np. językoznawstwo kognitywne), kulturoznawstwa (np. językoznawstwo antropologiczne) czy socjologii (socjolingwistyka). Każda z dyscyplin lub gałęzi lingwistyki ma swoją odrębną metodologię. Wyżej wspominano o trzech dominujących w XX w. paradygmatach metodologicznych, czyli strukturalizmie, generatywizmie oraz językoznawstwie kognitywnym (zob. rozdz. 1.1.).

W tym miejscu warto także się skupić się na ważnych dla pedagogów obszarach "pogranicznych". Język ma wymiar nie tylko zewnętrzny, społeczny, ale także psychiczny. Jest wytwarzany i przetwarzany w ludzkim mózgu, który stanowi centralną część układu nerwowego. Nauką, która zajmuje się podłożem neurofizjologicznym funkcji językowych, jest neurolingwistyka. Badaniem psychologicznego wymiaru języka, procesów psychicznych, zmierzających do łączenia wyrażeń językowych z ich znaczeniami, zajmuje się psycholingwistyka. Psycholingwistę będzie interesował zarówno opis funkcjonowania mózgu w czasie tworzenia i odbioru mowy, typy pamięci i jej funkcjonowanie, problem stosunku języka do poznania, jak również rozwój mowy gatunku ludzkiego (filogeneza) oraz rozwój mowy artykułowanej od narodzin człowieka do końca jego życia (ontogeneza).

Język jest nie tylko mentalnym "narzędziem" człowieka, ale także "wymiarem" jego funkcjonowania i oddziaływania społecznego. Badaniem interakcji wszystkich wiążących się z używaniem języka aspektów życia społecznego zajmuje się socjolingwistyka. Różni się ona od socjologii języka perspektywą badawczą. Bada bowiem rolę języka w społeczności (język w interakcjach społecznych), podczas gdy socjologia języka skupia się na wpływie społeczności na język (społeczność w interakcjach językowych). Socjolingwiści opisują więc specyfikę języka wielu grup społecznych, różniących się np. pochodzeniem etnicznym, religią, statusem społecznym, identyfikacją płciową, poziomem wykształcenia, wiekiem, oraz współzależność zjawisk językowych i struktury społecznej (por. Polański 2003: 542-543).

Z kolei relacje języka do historii i kultury danych społeczności (środowiskowych, grupowych, narodowych) bada etnolingwistyka lub lingwistyka kulturowa. Dyscypliny te odnoszą się do nauk językoznawczych, których celem jest zbadanie relacji między językiem, kulturą, człowiekiem (społeczeństwem), rzeczywistością. Wzajemnie więc język wpływa na myślenie o rzeczywistości, a myślenie o rzeczywistości - na język, co ostatecznie ma oddziaływanie na typ kultury. Lingwistyka kulturowa traktuje język nie tylko jako środek przekazu informacji, ale także jako reprezentację dorobku kulturowego społeczności, "magazyn" danych o sposobach postrzegania i wartościowania świata. W praktyce badawczej etnolingwistyka zajmuje się rekonstrukcją językowego obrazu świata, a obszar jej zainteresowań obejmuje kategorie semantyczne i gramatyczne języków, ich słownictwo, frazeologię, przysłowia, metafory, nazwy własne, wreszcie akty mowy. Ich analiza polega na odszyfrowaniu i kulturowej interpretacji utrwalonych w każdym języku (lub jego odmianie) systemów wartości i sposobów uporządkowania elementów rzeczywistości pozajęzykowej (por. Bartmiński 2008: 15-33).

Bibliografia i literatura zalecana

Aitchison J. (1991), Ssak, który mówi. Wstęp do psycholingwistyki, tłum. M. Czarnecka, Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe.

Banaszkiewicz A. (2016), Akwizycja mowy w pierwszych latach życia, [w:] K. Kaczorowska-Bray, S. Milewski (red.), Wczesna interwencja logopedyczna. Logopedia XXI wieku, Gdańsk: Harmonia Universalis, s. 72-82.

Bartmiński J. (2004/2005), Pytania o przedmiot językoznawstwa: pojęcia językowego obrazu świata i tekstu w perspektywie polonistyki integralnej, "Postscriptum", 2-1(48-49), s. 114-125.

Bartmiński J. (2006), Punkt widzenia, perspektywa, językowy obraz świata, [w:] J. Bartmiński, Językowe podstawy obrazu świata, Lublin: Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, s. 76-80.

Bartmiński J. (2008), Etnolingwistyka, lingwistyka kulturowa, lingwistyka antropologiczna?, [w:] A. Dąbrowska (red.), Język a kultura, t. 20: Tom jubileuszowy, Wrocław: Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, s. 15-33.

Bokus B., Shugar G. W. (red.) (2007), Psychologia języka dziecka. Osiągnięcia, nowe perspektywy, tłum. E. Haman, Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.

Bugajski M. (2006), Język w komunikowaniu, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Canale M. (1983), From Communicative Competence to Communicative Language Pedagogy, [w:] J. C. Richards, R. W. Schmidt (ed.), Language and Communication, London: Longman, s. 2-27.

Canale M., Swain M. (1980), Theoretical Bases of Communicative Approaches to Second Language Teaching and Testing, "Applied Linguistics", 1(1), s. 1-47.

Chomsky N. (1975), Reflections on Language: The Whidden Lectures, New York: Pantheon Books.

Chomsky N. (2005), O naturze i języku, tłum. J. Lang, Poznań: Axis.

Crystal D. (2000), The Cambridge Encyclopedia of Language, New York: Cambridge University Press.

Derwojedowa M. (2012), Początki języka, [w:] S. Tabaczyński i in. (red.), Przeszłość społeczna. Próba konceptualizacji, Poznań: Wydawnictwo Poznańskie, s. 803-829.

Dobrzyńska T. (1993), Tekst. Próba syntezy, Warszawa: Instytut Badań Literackich.

Dołęga Z. (2003), Promowanie rozwoju mowy w okresie dzieciństwa. Prawidłowości rozwoju, diagnozowanie i profilaktyka, Katowice: Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego.

Grabias S. (2003), Język w zachowaniach społecznych, Lublin: Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej.

Grucza F. (2017a), Kulturowe determinanty języka oraz komunikacji językowej, [w:] F. Grucza, Dzieła zebrane. t. 4: O kulturze, kulturach i kulturologii, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Instytutu Komunikacji Specjalistycznej i Interkulturowej Uniwersytet Warszawskiego, s. 37-74.

Grucza F. (2017b), Język a kultura, bilingwizm a bikulturyzm: lingwistyczne i glottodydaktyczne aspekty interlingwalnych i interkulturowych różnic oraz zbieżności, [w:] :] F. Grucza, Dzieła zebrane, t. 4: O kulturze, kulturach i kulturologii, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Instytutu Komunikacji Specjalistycznej i Interkulturowej Uniwersytet Warszawskiego, s. 7-36.

Grzegorczykowa R. (2007), Wstęp do językoznawstwa, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Hewes G. W. (1996), A History of The Study of Language Origins and The Gestural Primacy Hypothesis, [w:] A. Lock, C. R. Peters (ed.), Handbook of Human Symbolic Evolution, Oxford: Oxford University Press, s. 571-595.

Hickmann M. (2003), Rozwój językowy a rozwój poznawczy: stare pytania, nowe kierunki badań, [w:] E. Dąbrowska, W. Kubiński (red.), Akwizycja języka w świetle językoznawstwa kognitywnego, Kraków: Universitas, s. 425-446.

Hockett C. F. (1979), Zagadnienie uniwersaliów w języku, [w:] H. Kurkowa, A. Weinsberg (red.), Językoznawstwo strukturalne. Wybór tekstów, Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, s. 209-230.

Hymes D. (1980), Socjolingwistyka i etnografia mówienia, tłum. K. Biskupski, [w:] Język i społeczeństwo, wybór i wstęp M. Głowiński, Warszawa: Czytelnik, s. 41-82.

Kaczmarek L. (1977), Nasze dziecko uczy się mowy, Lublin: Wydawnictwo Lubelskie.

Klimczuk A. (2013), Hipoteza Sapira-Whorfa - przegląd argumentów zwolenników i przeciwników, "Kultura - Społeczeństwo - Edukacja", 1(3), s. 165-181.

Konderak P. (2016), Akwizycja (przyswajanie) języka, [w:] J. Bremer (red.), Przewodnik po kognitywistyce, Kraków: Wydawnictwo WAM, s. 526-549.

Kuhl P. (2007), Język, umysł i mózg: doświadczenie zmienia percepcję, [w:] B. Bokus, G. W. Shugar (red.), Psychologia języka dziecka. Osiągnięcia, nowe perspektywy, tłum. E. Haman, Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, s. 34-62.

Kurcz I. (2000), Psychologia języka i komunikacji, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Scholar.

Kuszak K. (2014), Kompetencje językowe małego dziecka - zarys problematyki, "Studia Edukacyjne", 33, s. 45-67.

Lachur C. (2004), Zarys językoznawstwa ogólnego, Opole: Wydawnictwo Uniwersytetu Opolskiego.

Lakoff G., Johnson M. (1980), Metaphors We Live By, Chicago: University of Chicago Press.

Lakoff G., Johnson M. (2011), Metafory w naszym życiu, tłum. P. Krzeszowski, Warszawa: Wydawnictwo Aletheia.

Langacker W. R. (2008), Cognitive Grammar: A Basic Introduction, Oxford: Oxford University Press.

Lewicka G. (2017), O ważniejszych wyznacznikach akwizycji języka drugiego, "Konińskie Studia Językoznawcze", 3(5), s. 323-334.

Masgutowa S., Regner A. (2009), Rozwój mowy dziecka w świetle integracji sensomotorycznej, Wrocław: Wydawnictwo Continuo.

Milewski T. (2004), Językoznawstwo, wyd. 7 uzup., Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Nęcka E., Orzechowski J., Szymura B. (2008), Psychologia poznawcza, Warszawa: Wydawnictwo Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej "Academica" / Wydawnictwo Naukowe PWN.

Nowak T. (2011), Język w świetle odkryć nauki, Kraków: Wydawnictwo Petrus.

Olempska-Wysocka M. (2014), Dziecko z zaburzeniami mowy w systemie oświaty, "Studia Edukacyjne", 32, s. 211-224.

Piaget J. (2005), Mowa i myślenie dziecka, tłum. J. Kołudzka, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Polański K. (2003), Język, [w:] K. Polański (red.), Encyklopedia językoznawstwa ogólnego, Wrocław: Wydawnictwo Ossolineum.

Porayski-Pomsta J. (2002), Komunikacja językowa, [w:] S. Dubisz i in., Nauka o języku dla polonistów, Warszawa: Książka i Wiedza, s. 19-60.

Porayski-Pomsta J. (2011), Zagadnienie periodyzacji rozwoju mowy dziecka, "Studia Pedagogiczne. Problemy Społeczne, Edukacyjne i Artystyczne", 20, s. 173-198.

Porayski-Pomsta J. (2015), O rozwoju mowy dziecka dwa studia, Warszawa: Dom Wydawniczy Elipsa.

Saussure F. de (1961), Kurs językoznawstwa ogólnego, tłum. K. Kasprzyk, Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe.

Sawicka G. (2008), Badanie języka dziecka w interakcji - propozycja metodologiczna, [w:] J. Porayski-Pomsta (red.), Mowa i język w perspektywie dydaktycznej, logopedycznej i rozwojowej, "Studia Pragmalingwistyczne", 5, s. 131-143.

Skinner B. F. (1957), Verbal Behavior, New York: Appleton-Century-Crofts.

Smoczyński P. (1955), Przyswajanie przez dziecko podstaw systemu językowego, Łódź: Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego.

Tabakowska E. (2004), Językoznawstwo kognitywne a poetyka przekładu, Kraków: Universitas.

Tomasello M. (2002), Kulturowe źródła ludzkiego poznania, tłum. J. Rączaszek, Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy.

Vajda E. (2001), Linguistics 201, [on-line:] http://pandora.cii.wwu.edu/vajda/ling201/ling201home.htm (dostęp: 10.07.2019).

Wacewicz S. (2013), Ewolucja języka - współczesne kontrowersje, [w:] P. Stelmaszczyk (red.), Metodologie językoznawstwa, t. 1: Ewolucja języka. Ewolucja teorii językoznawczych, Łódź: Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, s. 11-26.

Walczak B. (1994), Geneza polskiego języka literackiego, "Teksty Drugie", 3 (27), s. 35-47.

Whorf B.L. B. J. (2002), Język, myśl i rzeczywistość, tłum. T.T. Hołówka, Warszawa: Wydawnictwo KR.

Wierzbicka A. (2011) Uniwersalia ugruntowane empirycznie, "Teksty Drugie", 1(2), s. 13-30.

Wójtowicz R. (2016), Języki świata, [w:] N. Nau i in. (red.), Języki w niebezpieczeństwie. Księga wiedzy, Poznań: Uniwersytet im. A. Mickiewicza w Poznaniu, s. 10-26.

Zarębina M. (1965), Kształtowanie się systemu językowego dziecka, Wrocław-Warszawa-Kraków: Zakład Narodowy im. Ossolińskich - Wydawnictwo PAN.

Zgółkowa H. (2019), Świat w dziecięcych słowach, Poznań: Media Rodzina.

Żywiczyński P., Wacewicz S. (2015), Ewolucja języka. W stronę hipotez gesturalnych, Toruń: Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.

2.Język jako system znaków

Za Ferdinandem de Saussure'em język (langue) przyjęto postrzegać jako dwustopniowy system znaków służący do porozumiewania się danej wspólnoty językowej (por. de Saussure 2002; Polański 2003: 240-241). Tym samym język jest rozpatrywany jako kod, który należy do kultury i obok innych kodów znakowych służy do komunikowania znaczeń. Interdyscyplinarna nauka o znakach i kodach kulturowych to semiologia lub semiotyka. W XX w. rozwinął ją amerykański filozof Charles S. Peirce. Z kolei Charles W. Morris dokonał podziału semiotyki na trzy działy: semantykę - naukę o znaczeniu, syntaktykę - badającą formalne relacje zachodzące między znakami, oraz pragmatykę - zajmującą się relacją między znakiem, jego nadawcą oraz odbiorcą (interpretatorem), a w przypadku pragmatyki językowej także kontekstem, w którym owe relacje zachodzą (np. Morris 1971).

Skoro znak językowy można zestawiać z innymi znakami, którymi posługuje się człowiek w kulturze, należy najpierw zająć się dookreśleniem pojęcia znaku oraz językowej systemowości.

2.1. Znak - znaczący element rzeczywistości

Wspomniany wyżej Peirce przyjmuje bardzo szeroką definicję znaku, według której będzie nim wszystko, co przez daną osobę może zostać zinterpretowane jako określenie czegoś innego (Peirce 1998: 478). Innymi słowy znak to postrzegany zmysłami element rzeczywistości, wywołujący określone skojarzenia i kierujący odbiorcę ku pewnym znaczeniom, np. czarna chmura jest znakiem nadchodzącej burzy, dźwięk dzwonka przy drzwiach informuje o przyjściu gościa, a czerwone światło na skrzyżowaniu oznacza "stój". Czy zatem każdy element rzeczywistości jest znakiem? Nie, ale wszystko może nim być, gdy za pomocą przedmiotu, cechy, zjawiska, zdarzenia, zachowania, gestu kierujemy uwagę na coś innego, wykraczającego poza zwykłe stwierdzenie faktu.

Jak dowodził de Saussure, każdy znak językowy ma formę i odpowiadającą jej treść pojęciową. Forma (strona oznaczająca - signifiant) ma charakter materialny i musi być postrzegana zmysłowo. Dlatego można wyróżnić tyle typów znaków, ile zmysłów: wzrokowe (wizualne), słuchowe (dźwiękowe), węchowe, dotykowe, smakowe. I tak czarna wstążka w klapie marynarki, podniesiony do góry kciuk, dźwięk klaksonu samochodowego, zapach rosołu, uścisk dłoni, słodki smak czekolady to tylko formy potencjalnych znaków. Treść natomiast (strona oznaczana - signifié) to znaczenie przypisane do danego znaku, które jest interpretowane przez odbiorcę. Dlatego wskazane wyżej przykłady mogą być rozumiane kolejno jako: 'żałoba', 'ostrzeżenie przed niebezpieczeństwem w ruchu drogowym', 'wkrótce obiad', 'powitanie, sympatia' lub 'czekolada mleczna'.

Relacja między formą i treścią nazywana jest relacją oznaczania. Trzeba jednak pamiętać, że ma ona charakter mentalny, bo znaczenie z formą znaku jest łączone dzięki pojęciom, czyli obrazom mentalnym utrwalonym w świadomości człowieka. W związku z tym znak odnosi się do elementu rzeczywistości, czyli desygnatu, nie bezpośrednio, ale według schematu: forma znaku - treść pojęciowa - desygnat.

Biorąc pod uwagę sposób ustanawiania związku między formą i treścią, znaki można podzielić na: naturalne (związek naturalny, nieustanowiony przez człowieka), w tym symptomy (objawy, np. wysoka temperatura ciała jako symptom choroby, dym jako symptom ognia) i ikony (obrazy oparte na naturalnym podobieństwie między formą i treścią, np. fotografia portretowa odzwierciedla podobieństwo do osoby), oraz konwencjonalne (związek umowny, ustanowiony przez członków danej wspólnoty), w tym symbole (związek między oznaczającym a oznaczanym jest utrwalony kulturowo). Oczywiście znaki ikoniczne występują także wśród znaków konwencjonalnych, a są to - jak wskazuje Peirce - znaki obrazowe (np. piktogramy), diagramy (odzwierciedlenie podobieństwa struktury) czy metafory (uwydatnienie istotnych cech przedmiotu, do którego się odnoszą).

Wskazany badacz do podziału znaków na znaki symboliczne i ikoniczne dodaje znaki indeksowe, związane ze współwystępowaniem formy i treści w tym samym czasie lub miejscu (np. szczekanie psa - 'ktoś obcy zbliżył się do gospodarstwa', znak drogowy z napisem "Kutno" - 'początek miasta'). Proces tworzenia i przetwarzania znaków, ale przede wszystkim ich interpretowania, Peirce nazywa semiozą (Peirce 1997: 95).

Trzeba dodać, że ze względu na relacje między nadawcą i odbiorcą wskazane znaki mogą być jednostronne (tylko nadawca), tj. znaki naturalne, i dwustronne (nadawca i odbiorca), tj. znaki konwencjonalne. Te drugie, ponieważ są nadawane celowo, noszą nazwę sygnałów (Milewski 2004). Wśród nich są np. uśmiech, gest serca, słowo cześć, wręczana czerwona róża itp. Dodatkowo można je nazwać sygnałami semantycznymi, ponieważ odsyłają do znanej nadawcy i odbiorcy określonej treści pojęciowej: 'sympatia', 'życzliwość', 'powitanie', 'miłość', oddanie', 'serdeczność'. Z kolei sygnały niesemantyczne (inaczej apele) to wprawdzie znaki nadawane celowo, ale odwołujące się do uczuć, emocji i wyobraźni, są zatem pozbawione treści pojęciowej (np. dźwięki muzyczne, taniec, malarstwo abstrakcyjne).

Wśród sygnałów semantycznych za Tadeuszem Milewskim (2004) można wyróżnić także sygnały arbitralne (znaki o umownej i niezmiennej relacji oznaczania), które mogą mieć charakter jednoklasowy (jednostkowy, ponieważ tworzą tylko zbiory, np. znaki drogowe), lub dwuklasowe, tworzące system (tu należałoby umieścić np. bezfonemowe - znaki punktowe w alfabecie Braille'a, oraz fonemowe - np. znaki językowe).

Co ciekawe, w rozwoju mowy pojawiają się poszczególne rodzaje znaków, począwszy od symptomów - znaków niecelowych (np. krzyk dziecka na skutek potrzeby biologicznej), przez apele (np. płacz dziecka domagającego się konkretnej zabawki, obliczony na wywołanie określonej reakcji matki), znaki ikoniczne (np. wyrazy dźwiękonaśladowcze), sygnały jednoklasowe (np. pierwsze sylaby: ma-ma, ba-ba, pa-pa) i na samym końcu dwuklasowe sygnały fonemowe, czyli wyrazy.

2.2. Cechy znaków językowych

Znakiem w języku określa się jednostkę posiadającą znaczenie. Przyjmuje się często, że są to po prostu wyrazy - (np. kotek, mleko, mój, nocny), a ściślej leksemy, czyli abstrakcyjne jednostki systemu języka reprezentowane w tekście przez formy wyrazowe. Trzeba jednak pamiętać, że najmniejszą cząstką znaczącą w języku jest morfem, który stanowi podstawę struktury wyrazów. W takim podejściu wyrazy są traktowane jako znaki proste - jednomorfemowe (np. dom, brzeg, sól) i złożone - wielomorfemowe (np. dzienny, zagranica, naramiennik). Dla ścisłości trzeba dodać, że pojęcie znaku pojawia się także na płaszczyźnie wykonania językowego (parole), wówczas można mówić o tekście/wypowiedzi jako całościowym makroznaku (Bartmiński 2004/2005: 123).

Jak znak językowy prezentuje się na tle innych znaków w kulturze? Odróżnia się od znaków niejęzykowych strukturą linearną (niewielowymiarową), opartą na następstwie czasowo-przestrzennym elementów dźwiękowych czy też graficznych, które tworzą jego formę. Ma zatem formę (signifiant) dźwiękową lub graficzną, której przypisano jakąś treść pojęciową (signifié). W zależności od tego wyróżnia się subkod wokalno-słuchowy (mowa) lub wzrokowo-trwały (pismo)4.

Znak językowy ma charakter konwencjonalny, gdyż związek między formą i treścią jest umowny, wiąże się z określoną konwencją kulturową. Dlatego można określić go także symbolem. Często nawet określenie symbol językowy jest traktowane synonimicznie do terminu znak językowy. Można to wyjaśnić na przykładzie; otóż nie ma żadnego podobieństwa między kształtem lub brzmieniem słowa drzewo a występującym w przyrodzie drzewem, toteż tylko konwencja, która ukształtowała się historycznie i jest przekazywana z pokolenia na pokolenie, jest wyznacznikiem relacji między formą a treścią.

Znak językowy jest dwustronny, ponieważ jest celowo kierowany przez nadawcę do wybranego odbiorcy i przez niego odbierany. Zawiera jakąś informację - treść, która odnosi się do pewnych aspektów rzeczywistości. Dysponuje także repertuarem specyficznych "atrybutów".

W zestawieniu najistotniejszych cech znaku językowego według Charlesa F. Hocketta (1979: 209-229) należy ująć:

Arbitralność

Relacja między formą a treścią znaku językowego jest arbitralna, czyli narzucona z góry, określona raz na zawsze na mocy konwencji, nie zaś podobieństwa, i nie podlega dowolnym zmianom. Przykładem mogą być wyrazy: die Liebe, love, любовь, które oznaczają to samo pojęcie, czyli uczucie miłości, choć forma znaku - zarówno graficzna, jak i dźwiękowa - jest dla każdego języka inna.

Istnieją znaki językowe, które mają charakter ikoniczny lub raczej - pozornie ikoniczny. Są to onomatopeje 'wyrazy dźwiękonaśladowcze' i wykrzykniki, np. kukuryku, hau hau, świst, auć! Okazuje się, że pomimo podobieństwa do odgłosów natury są znakami konwencjonalnymi, gdyż te same treści w zależności od specyfiki języka mają inne realizacje dźwiękowe, np. pol. kukuryku - ang. cock-a-doodle-doo, fr. cocorico, niem. kikeriki, szw. kuckeliku. Dzieje się tak, ponieważ - jak pisał de Saussure: "[obraz akustyczny] nie jest dźwiękiem materialnym, czymś czysto fizycznym, lecz psychicznym odbiciem tego dźwięku, wyobrażeniem, jakie nam o nim daje świadectwo zmysłów" (de Saussure 2002: 90).

Semantyczność

Znak językowy jest semantyczny, ponieważ odsyła odbiorcę do przedmiotów, zjawisk i przeżyć znanych z rzeczywistości. Posługując się znakiem, możemy odnieść się do konkretnej sytuacji czy rzeczy. Znaczenie, które posiada znak językowy, ujawnia się jednak na dwa sposoby. Albo odnosi się przez pojęcie do całej klasy przedmiotów określanych danym znakiem, albo wskazuje na określony element danej klasy. Pierwszy przypadek zachodzi w zdaniu: Niedźwiedź jest bardzo groźnym zwierzęciem (pojęcie niedźwiedzia - "niedźwiedziowatość"), drugi: Ten niedźwiedź jest ulubieńcem publiczności (konkretny reprezentant niedźwiedzi). Są to nazwy pospolite (apelatywy - od łac. appellativum).

Niesemantyczne są w języku nazwy własne (łac. nomina propria), ponieważ służą do wyróżniania, wskazywania pojedynczych obiektów, np. Warszawa, Nida, Ala. Zapisujemy je dużą literą w przeciwieństwie do nazw pospolitych, notowanych małą literą. Warto zwrócić uwagę na zjawisko apelatywizacji, polegającej na przeniesieniu nazwy własnej do klasy nazw pospolitych, np. Donkiszot 'bohater Cervantesa' to nomen proprium 'nazwa własna', ale donkiszot, czyli każdy 'niepoprawny marzyciel' - to appellativum 'rzeczownik pospolity'.

Dwuklasowość

Dwuklasowość, dwoistość strukturalna, dualność czy podwójne rozczłonkowanie to terminy odnoszące się do dwustopniowego charakteru znaku językowego. Oznacza to, że język jest zorganizowany na dwóch poziomach - pierwszy to znaki niższego rzędu (znaki pierwszej klasy), które mogą się łączyć i tworzyć na poziomie drugim znaki wyższego rzędu (znaki drugiej klasy).

Trzeba także pamiętać, że w języku występują jednostki posiadające znaczenie i jednostki nieznaczące. Pierwsze to samodzielne morfemy i leksemy (reprezentowane przez wyrazy), drugie zaś nie występują samodzielnie, lecz są budulcem pierwszych - fonemy (reprezentowane przez głoski). Stanowią swoiste "cegiełki", które układają się w kombinacje o przypisanym znaczeniu. Omawiana dwoistość znaku jest widoczna na każdym poziomie języka:

Tabela 2.1. Dwuklasowość znaków językowych

Znaki pierwszej klasy

Znaki drugiej klasy

Fonem

k, o, t

Morfem

kot

Morfem

kot-

+ -ek

Leksem

kot

kotek

Leksem

kot

przyjaciel

człowiek

być

Zdanie (typ, schemat)

Kot jest przyjacielem człowieka.

Zdanie

Kot jest przyjacielem człowieka.

Wiedzieć to.

Nie trzeba być hodowcą kotów.

Często jednak chodzi własnymi ścieżkami.

Człowiekowi nic do tego.

Tekst

(wypowiedź)

Nie trzeba być hodowcą kotów, żeby to wiedzieć: kot jest przyjacielem człowieka! Często jednak chodzi własnymi ścieżkami i człowiekowi nic do tego.

Źródło: opracowanie własne.

Należy podkreślić, że znaki złożone ze znaków prostych są najczęściej ciągami lub kombinacjami tych drugich, dlatego mówi się o dyskretności znaków, czyli podzielności, a nie ciągłości. Drobna zmiana w organizacji ciągu oznacza sporą różnicę w niesionej przez znaki treści, np. antykwariat lub antyk wariat; Po nogach Pani Barbary przeszedł lub Pono gach pani Barbary przyszedł. Znaki są dyskretne także w sensie semantycznym, bowiem wprowadzają kategoryzację elementów rzeczywistości, wyróżniając je z "tła". Przez to postrzegany i nazywany świat przestaje być "ciągły".

Autonomiczność

Znaki językowe dają możność posługiwania się nimi w celu mówienia o rzeczach odległych w czasie i przestrzeni. Za pomocą wyrazów można odnieść się do sytuacji, które wydarzyły się daleko i dawno temu, a także tych, które dopiero się wydarzą. Nie trzeba się ograniczać do wskazywania tego, co zdarza się tu i teraz. Można powiedzieć np.: Widziałem już Saharę, jadę więc do Norwegii, aby zobaczyć prawdziwy lodowiec. Dzieci umiejętność zaznaczania dystansu czasowego nabywają na późniejszym etapie akwizycji języka, ale już czterolatek, budując narrację, opowiada nie tylko o tym, co się dzieje w teraźniejszości, ale także o tym, co się zdarzyło w przeszłości. Potrafi także opowiedzieć, co chciałby uzyskać później.

Kreatywność

Kreatywność znaków językowych, inaczej produktywność, polega na możliwości tworzenia nowych znaków z elementów już istniejących. Wybierając komponenty, np. k, o, t, można utworzyć kilka znaków językowych, np. kot, tok, kto, oko, oto, to, ok. Tym samym produktywność daje możliwość nazywania nowych bytów. Poza tym żaden język naturalny nie jest skończonym systemem znaków, bo liczba zdań i tekstów jest nieskończona, np. leksemy: kot, pan, lubić przy zastosowaniu poszczególnym kategorii gramatycznych, m.in. liczby, przypadka, czasu, strony, tworzą następujące zdania: Kot lubi pana; Koty lubią panów; Koty lubiły panów; Kot jest lubiany przez pana; Pan lubi kota; Panowie lubią koty; Panowie lubili koty itp. W związku z tym mówi się o otwartości systemu językowego.

Warto jeszcze w tym miejscu dookreślić kwestię zmienności znaku językowego. Sprowadza się ona do tego, że znaczenie i forma fonetyczna lub graficzna (pomimo arbitralności znaku) mogą ewoluować, jednak wymaga to długiego okresu historycznego (przynajmniej jeśli chodzi o standardową odmianę języka). Często tak długiego, że zmiana nie jest możliwa do zaobserwowania przez jednostkę. Potwierdzają to przykłady zapisu wyrazów zarówno z doby staropolskiej: *Dambnizia 'Dębnica', *ktore 'które', *peckle 'piekle', *uznaie 'uznaje', jak i z pierwszej połowy XX w., gdy pisano: *Kuryer Codzienny, *redakcya, *administracya, *tem samem, *położenie materjalne5.

Znaczenie znaku językowego może ulegać następującym zmianom:

- przesunięciu lub zmianie znaczenia, np. ciekawy - stp. ciekać 'szybko biec', stp. 'szybko biegający', śrp. 'szybko upływający', nwp. 'interesujący'6; - zwężeniu, np. złodziej - stp. 'ten, który czyni zło', nwp. i wsp. 'ten, kto kradnie'; - rozszerzeniurozszerzeniu metaforycznemu, np. słuszny - stp. 'ten, który zasługuje na słuchanie', nwp. i wsp. 'właściwy, aprobowany'; postęp - śrp. 'chód, postępowanie', nwp. i wsp. 'ciąg procesów, zmian zmierzających ku coraz doskonalszemu stanowi'; - pejoratyzacji (pogorszeniu), np. flejtuch - stp. 'opatrunek z szarpi używany do tamowania krwi', nwp. i wsp. potocznie 'człowiek nieporządny, niechlujny, niedbały; brudas'; - melioryzacji (polepszeniu), np. kobieta (od kob 'chlew') - stp. 'osoba pracująca w chlewie', nwp. i wsp. 'dojrzała osoba płci żeńskiej'.

2.3. Specyfika systemu językowego

Wskazane wyżej wyróżniki znaków językowych wchodzą w zakres tzw. uniwersaliów językowych, czyli cech wspólnych wszystkich (uniwersalia absolutne) lub zdecydowanej większości (uniwersalia statystyczne) języków naturalnych. Oczywiście nie wyczerpują listy sporządzonej przez Hocketta (1979: 209-230). Warto jednak przypomnieć choćby podstawowe właściwości, np. że każdy system językowy jest zbudowany z fonemów (dźwiękowość) lub że wszystkie języki mają konstrukcje służące do tworzenia zapytań. Można też mówić o metajęzykowości (samozwrotności), co oznacza odniesienie znaku do kodu, z którego czerpie on swe znaczenie; dlatego można nazwać np. dom - rzeczownikiem, biec - czasownikiem, a konstrukcję: Piotr biegł do domu - zdaniem.

W językach naturalnych da się także wyróżnić zakodowany "alfabet myśli ludzkiej" (Wierzbicka 2011: 17), swoiste "cegiełki" myślowe, będące podstawą uniwersalnych, a więc powszechnych i ogólnych, pojęć. Składają się one na naturalny metajęzyk semantyczny (ang. natural semantic metalanguage, NSM). Ujawniają się w postaci 64 pojęć mających swe wykładniki leksykalne. Są to m.in. wykładniki osób (ja, ty, kto, co, ludzie, ciało), czynności, ruchu, kontaktu (robić, dziać się, ruszać, dotykać), czynności mentalnych (rozumieć, czuć, wiedzieć), mowy (powiedzieć, mówić, słowo), przestrzeni (miejsce, gdzie, tutaj, daleko, blisko, pod, nad), czasu (kiedy, czas, teraz, przed, po, długo, krótko, przez pewien czas, chwila [w jednej chwili]), życia i śmierci (żyć, umrzeć), deskryptorów (duży, mały) itd. (Wierzbicka 2011: 18). Wszystkie omówione cechy znaków językowych są jednocześnie charakterystyczne dla modelowego systemu języka naturalnego, wypełnianego przez konkretnie istniejące języki naturalne.

2.4. Podsystemy języka

Skoro znaki językowe funkcjonują w systemie, czyli są uporządkowane wewnętrznie i wchodzą ze sobą w relacje określone regułami gramatycznymi, to trzeba jeszcze zwrócić uwagę na jedną specyficzną cechę kodu językowego - jego złożoność (wielowarstwowość). Patrząc na język z zewnątrz, można mówić o jego całościowej strukturze, ale spojrzenie od wewnątrz wyodrębnia płaszczyzny, na których są zorganizowane poszczególne elementy języka, tj. fonemy, morfemy, wyrazy, oraz frazy i zdania (Polański 2003: 582). Można mówić zatem o podsystemach języka (ryc. 2.1).

 

Rycina 2.1. Podsystemy języka

Źródło: opracowanie własne na podstawie: Polański 2003.

Wielowarstwowość systemu (kodu) językowego realizuje się na następujących podsystemach języka:

- podsystem fonologiczny: fonologia zajmuje się fonetycznymi właściwościami dźwięków, które są w danym języku dystynktywne, czyli różnicują znaczenie, np. fonem [t] charakteryzuje się kilkoma istotnymi cechami. Jego bezdźwięczność w opozycji do dźwięczności wpływa na zróżnicowanie znaczeń wyrazów, np.: tom - dom; fonem jest jednostką abstrakcyjną i nie występuje w konkretnych wypowiedziach, w których jest reprezentowany przez głoskę; - podsystem leksykalny - składa się z leksemów (np. bramka), czyli abstrakcyjnych jednostek języka reprezentowanych w tekście przez wyrazy, wyrazy tekstowe/formy wyrazowe/słowoformy (np. bramkę, bramką w zdaniu: Strzelał bramkę za bramką); - podsystem morfologiczny: podzielony na słowotwórczy (budowa wyrazów: żołnierz+yna) i fleksyjny (odmiana wyrazów - np. deklinacja przez przypadki: nog+ą czy koniugacja przez osoby: (on) poszedł); - podsystem składniowy: zawierający wzorce budowy polskich zdań i grup wyrazowych; np. główny schemat: podmiot + orzeczenie + przydawka + dopełnienie + okolicznik może być różnorako modyfikowany i wypełniany w zależności od potrzeb i intencji komunikacyjnych: Janek kupił dobrą bułkę w sklepie lub Czy miły chłopiec ustąpił miejsca starszej pani w autobusie?.

Złożoność języka sprzyja otwartości, elastyczności czy uniwersalności, co wiąże się z koniecznością wypełnienia jego podstawowej funkcji jako narzędzia komunikacji oraz wielu innych, które ma on spełniać w społeczeństwie. We współczesnym świecie coraz częściej język werbalnym musi współistnieć z innymi kodami o charakterze niewerbalnym, a nawet bywa przez nie zastępowany.

2.5. Język a współczesne kody ikoniczne

Niewątpliwie kod werbalny to uniwersalne narzędzie, używane zarówno w ustnej, jak i pisanej postaci komunikacji. Niemniej jednak ludzie poszukują coraz to nowych form wyrażania treści, szczególnie takich, które wiążą się z przekazywaniem emocji i przeżyć7. W obliczu ekspansji elektronicznych form komunikowania się, gdy pojawiła się potrzeba graficznej ekspozycji chwilowego nastroju czy natychmiastowego komentarza, zostały stworzone znaki, które uchodzą za ikony emocji. Mowa tu oczywiście o popularnych emotikonach8 nazywanych "językiem XXI w." (Skałba 2015) ze względu zarówno na ich popularność i powszechność w komunikacji (głównie elektronicznej), jak i konwencjonalność, arbitralność czy kreatywność. Powstaje jednak pytanie, czy rzeczywiście mogą one uchodzić za nowy język. Czy spełniają kryteria i funkcje przypisywane językowi? Warto temu poświęcić nieco więcej uwagi.

Nazwa emotikon wywodzi się od angielskich słów emotion 'wzruszenie', 'uczucie', oraz icon 'znak', 'ikona' (Czajkowski 2002: 178) lub emotionconsole (emoti- + -con), co z kolei odwołuje się do ich tworzenia za pomocą konsoli. Znane współcześnie emotikony wyewoluowały ze znaków typograficznych ASCII Art, czyli dostępnych na klawiaturze elementów graficznych. Za ich wynalazcę uchodzi Scott Fahlmann z Carnegie Mellon University9, który w 1982 r. jako pierwszy zaproponował użycie na uczelnianym wewnętrznym forum internetowym znaku :-) na oznaczenie treści żartobliwych, a :-( na oznaczenie treści poważnych i smutnych. Od tego czasu definiuje się je zwykle jako "znaki ułożone z liter oraz innych znaków (np. kropka, przecinek, dwukropek, średnik, myślnik), służące do wyrażania nastrojów, uczuć i emocji w zwykłych dokumentach tekstowych" (Chmura 2001: 105). Potencjał komunikacyjny wskazanych znaków jest bardzo duży. Ponieważ mogą w komunikacji za pomocą pisma zastępować trudno tu wyrażalne wskaźniki emocji (grymas uśmiechu lub smutku, okrzyk wzburzenia czy łzę wzruszenia), postanowiono wykorzystać podobieństwo układu znaków do odpowiednich min obserwowalnych na ludzkiej twarzy. Stąd ich potoczne określenie "ikonki", ale w gruncie rzeczy są to swoiste ideogramy.

Wraz z upowszechnieniem i konwencjonalizacją omawiane znaki zostały uproszczone do dwóch elementów graficznych, np. :) (bez tzw. "nosków" obrazowanych dywizem), ale była możliwa ich reduplikacja (zwykle także ściśle umowna), która służyła hiperbolizacji emocji, np: :)) 'bardzo duża radość', 'chichot' lub :(( 'bardzo duży smutek', 'przygnębienie'. Z kolei w innych realizacjach w ramach wyrażenia lub podkreślenia ekspresji powtarza się całe znaki: xD xD xD 'duży śmiech' lub :O :O 'wielkie zdziwienie'.

Od tego czasu emotikony mogły zarówno uzupełniać wypowiedź o wyrażane bezpośrednio reakcje emocjonalne, jak i nawet je zastępować, tak jak w przykładowym dialogu SMS-owym:

- Dziękuję za zaświadczenie. Bardzo mi pomogło, bo sytuacja była patowa ;(

- Drobiazg <3

- No nie bardzo, musiałbym specjalnie po to przyjeżdżać, dzięki.

_ :)10

Źródło: zbiory własne.

Wśród najpopularniejszych znaków tego typu - oprócz wskazanych wyżej - znalazły się np.:

;) 'żart', 'puszczanie oka'

:'( 'płacz'

:/ 'irytacja'

>:( 'złość'

:-* 'uściski'

:p 'pokazywanie języka'

:# 'usta na kłódkę', 'sekret'

:^) 'nie wiem'

[*] 'żal', 'znicz pamięci'

Źródło: http://web.archive.org/web/20140405043937/http://messenger.msn.com/Resource/Emoticons.aspx (dostęp: 12.11.2019).

Z biegiem czasu pod wpływem japońskiej konwencji mangowej (manga to specyficzna technika ozdabiania rysunków lub synonim japońskiego komiksu) zaczęto używać znaków w prostej pozycji bez konieczności odwracania ich o 90 stopni. Są to tzw. emotikony mangowe (kaomoji). Nie trzeba ich "obracać", aby skojarzyć układ graficzny z odpowiednim wyrazem twarzy, niemniej jednak dla przeciętnego Europejczyka tylko niektóre z tych znaków graficznych są semantyczne (mają treść odnoszącą się do rzeczywistości). np.:

(^_^) (-^_^-) - 'radość', 'uśmiech'

(O_O) (O.O) - 'zdziwienie', 'zdumienie'

(>_<) (>.<) - 'złość'

(*^o^*) - 'ekscytacja'

(^_~) (^_-) (^.~) (^.-) - 'puszczanie oka'

Źródło: http://japaneseemoticons.me/all-japanese-emoticons/ (dostęp: 05.12.2019).

Niektóre z emotikonów znakowych (nazwa jest opozycją do tzw. emotikonów obrazowych) są tworzone głównie w celach ludycznych, a niekiedy nawet dla zakłócenia komunikacji. Jako przykład można podać 'Lenny Face'. Emotikon ten pierwszy raz pojawił się 18 listopada 2012 r. na fińskim forum Ylilauta w jednym z komentarzy na temat rozwijanego wątku. Dziś nagromadzenie "twarzy Lenny'ego" w różnych konfiguracjach sygnalizuje czynność spamowania, ironii lub złośliwości:

 

Źródło: http://www.obrazki.jeja.pl/167222,wiele-pieknych-widokow-jest-tam.html (dostęp: 09.08.2017); Wileczek 2018: 198.

Pod koniec lat 90. XX w. pojawiły się emotikony obrazowe, czyli tzw. emoji (wym. jap. Słowo powstało z połączenia elementów: e (jap. obraz) i moji (jap. litera, znak) i oznacza znak rysunkowy, piktogram (Blagdon 2013). Za twórcę emoji uważa się Japończyka Shigetaka Kurita zajmującego się komunikacją mobilną. Stworzył on małe "ikonki" w formie obrazów (składające się z pikseli), które zabierały zdecydowanie mniej miejsca w komunikatach niż grafika znakowa.

Z biegiem czasu upowszechniły się one najpierw w Stanach Zjednoczonych, potem w Europie, po wprowadzeniu ich do programów działających w telefonach mobilnych typu iPhone, a następnie na urządzeniach z systemami Android, a także w środowiskach typu Windows (komputery PC). W zależności od używanej aplikacji emotikony obrazowe różnią się od siebie wyglądem lub kolorem. Ich zbiór jest sukcesywnie poszerzany i aktualizowany. Potoczne nazwy to smiles, emotki lub po prostu buźki od kształtu uśmiechniętej lub smutnej twarzy. Dostępne są we wszystkich komunikatorach w formie statycznej lub animowanej. "Uśmieszki" generowane z klawiatury są rozpoznawane przez aplikacje i automatycznie zamieniane na buźki, różniące od siebie (ryc. 2.2):

Apple Google Windows Samsung

Rycina 2.2. Uczucie zmieszania ("twarz zmieszana") według różnych twórców

Źródło: https://blog.emojipedia.org/five-emojis-apple-should-change-in-ios-10/ (dostęp: 06.12.2019).

Emoji są to z jednej strony obrazowe odpowiedniki znanych i mniej znanych emotikonów emocji, jak w przykładach z ryciny 2.3.:

 

Rycina 2.3. Przykłady emotikonów obrazowych i ich znaczeń

Źródło: https://www.emojimeaning.com/pl/emoji (dostęp: 06.12.2019).

- z drugiej ikoniczne odwzorowanie różnych osób, przedmiotów, stanów, doświadczeń człowieka. Są to znakowe reprezentacje, m.in.:

osób (np.: student , siwy mężczyzna , księżniczka , rodzina );

codziennych potrzeb (np.: głód , pragnienie , potrzeba fizjologiczna );

przedmiotów (np.: tort , świeca , pizza , flaga ),

zjawisk przyrodniczych (np.: stan pogody , rośliny , zwierzęta ),

podróży i transportu (np.: drogi , miejsca , zabytki ) itd. (zob. Wileczek 2018: 197).

O popularności znaków tego typu świadczy fakt, że na stronie https://www.emojimeaning.com/pl/emoji zebrano aż 2027 takich elementów.

Emotikony występują także pod postacią dynamicznych e-gifów oraz - znacznie rzadziej - znaków dźwiękowych, "wrzaskunów". Zakres ich stosowania jest bardzo szeroki, choć oczywiście największy w tekstach elektronicznych: są wykorzystywane podczas komunikacji SMS-owej, przez popularne komunikatory, np. Messenger i Whatsapp, podczas konwersacji na portalach i w grupach społecznościowych, w dyskusji na forach, w komentarzach do artykułów i wpisów na blogach, a także w korespondencji e-mailowej. Coraz częściej przenikają także do odmiany pisanej komunikacji tradycyjnej, można je znaleźć w postaci marginaliów, np. w kartkówkach i sprawdzianach uczniów, listach czy notatkach itp. (zob. www.wyciagamykarteczki.pl.).

Popularność emotikonów w kulturze popularnej, szczególnie wśród młodego pokolenia, jest tak duża, że aspirują one nie tylko do rangi równoległego kodu komunikacyjnego, ale stają się także "postaciami" w tekstach kultury. Ciekawym przykładem ich kulturowego oddziaływania jest film pt.: Emotki, w którym bohaterami są "buźki" zamieszkujące wirtualną przestrzeń smartfonów (2017, Sony Pictures Animation). Z kolei firma Pepsi w ramach kampanii reklamowej Say it with pepsi (Powiedz to z Pepsi) postanowiła wykreować na wzór emoji nowe znaki do komunikacji z nabywcami ich produktów, tzw. PepsiMoji (hybryda Pepsi + emoi). Na puszkach zamiast logo produktu pojawiają się stworzone przez marketerów emotikony - które - zgodnie z zapowiedzią - mogą nie tylko ułatwić komunikację na wzór poręcznych piktogramów (komunikacja bez granic), ale także animować oddziaływanie semantyczne i integracyjne. Jak deklarują przedstawiciele firmy: "Nasz język PepsiMoji przyczyni się do wielu nieoczekiwanych, spontanicznych rozmów i działań na całym świecie, tym samym wykraczając poza oczekiwania związane z emotikonami" (Carla Hassan; cyt. za https://www.signs.pl/miliard-emotikonow-na-butelkach-i-puszkach-w-kam [dostęp: 06.12.2019]). Wskazane przykłady ilustrują fakt, że współczesne emotikony to nie tylko poręczne "dodatki" do komunikowania odczuć, stanów czy emocji, ale ważne elementy w tworzeniu uniwersalnego kodu komunikacyjnego.

Jeśli chodzi funkcję semiotyczną, to omawiane znaki są efektem powszechnej tendencji do wideowerbalizmu, czyli wprowadzania do porządku pisma porządku ikonicznego (Vandendorpe 1999: 142). Emotikony uważa się powszechnie za "znaki umowne, ikoniczne, motywowane sekundarnie", powstałe na "podstawie podobieństwa do symbolizowanych zjawisk" (Szczęk 2006: 180).

Jednostkom tym w procesie komunikacji przypisuje się kilka istotnych funkcji. Poza wspomnianą już funkcją wyrażania czy zastępowania emocji, stanów psychicznych i egzystencjalnych nadawcy emotikony wpływają na szybkość komunikacji, wychodzą też naprzeciw jej momentalności i okazjonalności. Ponadto pozwalają na szybki komentarz lub niezobowiązujące zakończenie rozmowy. Służą też skracaniu dystansu między rozmówcami, bo powszechnie wiadomo, że powinny być używane w konwersacji i korespondencji nieoficjalnej (Jurek 2006: 154). Wspomina się również o możliwości łagodzenia treści lub nadawaniu wypowiedzi tonu osobistego czy nawet spontanicznego (por. Szczęk 2006: 181) przez substytucję reakcji niewerbalnych, np. machania ręką, przesyłania całusa, wykonywania gestu OK itp. Dzieje się tak, ponieważ oprócz aspektu ikonicznego (forma znaku wykazuje podobieństwo do grymasu towarzyszącego danej emocji, ewentualnie atrybutu jakiegoś zachowania czy osoby) znaki te mają charakter konsytuacyjny i kontekstowy. Stają się indeksem tego, co w danym momencie dzieje się z nadawcą: jego śmiechu, płaczu, zakłopotania, gniewu, spożywania posiłku, choroby itp. Można także zaobserwować znaczną arbitralność tych znaków, ale skonwencjonalizowanie (stałość znaczenia) postępuje wraz z ich upowszechnieniem oraz potencjałem ikonicznym, czyli stopniem podobieństwa do desygnatu. W związku z tym następuje reprodukcja jednostek nie tylko odnoszących się do różnych elementów rzeczywistości i różnych stanów nadawcy, ale także ich kategoryzowanie i różnicowanie wewnątrz danej kategorii. Na wzór synonimów językowych powstają ciągi emotikonów synonimicznych. Oto przykład:

intensywność radości: wesołość, dobry nastrój, śmiech do łez - ;

intensywność smutku: złe samopoczucie, duży smutek, rozpacz - ;

intensywność strachu: zdumienie, przerażenie - ;

intensywność gniewu: złość, zawiść, wściekłość - .

Źródło: https://lifehacking.pl/slownik-znaczenie-emoji/ (dostęp: 06.12.2019).

Na koniec warto także zwrócić uwagę na fakt, że podobnie jak znaki językowe, tak emotikony typograficzne (w mniejszym stopniu obrazowe) są symbolami, bo ich znaczenie w dużej mierze stabilizuje się na podstawie konwencji. Niemniej jednak nie przejawiają one podstawowej cechy znaku werbalnego - dwuklasowości. Stanowią więc tylko zbiór, a nie system pozwalający budować złożone konstrukcje tekstowe. Owszem, istnieją próby tworzenia wypowiedzi z samych emotikonów, ale ich odczytanie odbywa się zawsze literalnie i pojedynczo, a nie globalnie. Wydaje się więc, że choć "kod emoji" wypełnia kilka z kryteriów języka (np. arbitralność, kreacyjność, uniwersalność), to nie pozwala budować złożonych komunikatów (np. brak dwuklasowości, autonomiczności). Niemniej jednak emotikony coraz częściej wchodzą w filiacje z językiem werbalnym. Stanowią niekiedy swoiste substytuty wyrazów (przynajmniej w świadomości niespecjalistów), np. emotikon XD w 2016 r. został uznany za Młodzieżowe Słowo Roku, a emotka oznaczająca 'radość do łez' (synonim <LOL>) - przez Oxford English Dictionary za Słowo Roku 2015.

Ponadto badania dowodzą, że posługiwanie się emotikonami nie tylko w znacznym stopniu reguluje sposób postrzegania rzeczywistości przez osoby komunikujące się, ale także kształtuje osobowość. Okazało się bowiem, że użytkownicy używający więcej "buziek" o pozytywnych konotacjach są bardziej optymistyczni, przyjaźni, otwarci; istnieje więc prawdopodobieństwo, że w większym stopniu rozwiną swoje kompetencje społeczne i odniosą życiowy sukces (Huang, Yen, Zhang 2008: 466-473).

Bibliografia i literatura zalecana

Bartmiński J. (2004/2005), Pytania o przedmiot językoznawstwa: pojęcia językowego obrazu świata i tekstu w perspektywie polonistyki Integralnej, "Postscriptum", 2-1(48-49), s. 114-125.

Blagdon J. (2013), How emoji conquered the world, [on-line:] https://www.theverge.com/2013/3/4/3966140/how-emoji-conquered-the-world (dostęp: 06.12.2019).

Czajkowski M. (2002), Wielka encyklopedia Internetu i nowych technologii, Kraków: Wydawnictwo Edition.

Chmura R. (2001), Internetowe akronimy i emotikony, [w:] T. Zasępa (red.), Internet. Fenomen społeczeństwa informacyjnego, Częstochowa: Edycja Świętego Pawła, s. 105-110.

Hockett Ch. (1979), Zagadnienie uniwersaliów w języku, [w:] A. Weinsberg, H. Kurkowska (red.), Językoznawstwo strukturalne, Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, s. 209-229.

Huang A.H. Yen D.C. Zhang X. (2008), Exploring the Potential Effects of Emoticons "Journal Information and Management", 45 (7), s. 466-473.

Jarzak vel Dobosz K. (2014), 25 ciekawych faktów na temat języków, [on-line:] https://www.sekretypoliglotow.pl/25-ciekawych-faktow-na-temat-jezykow/ (dostęp: 10.11.2019).

Jurek W. (2006), Emotikon - ozdoba czy konieczność?, [w:] K. Michalewski (red.), Wyrażanie emocji, Łodź: Vandenhoeck & Ruprecht, s. 144-153.

Kapuścińska A. (2012), Więcej niż "buźki". Emotikony jako sposób przenoszenia tradycyjnych symboli do komunikacji internetowej na przykładzie symbolu ryby, "Język, Szkoła, Religia", VII/1, s. 64-75.

Milewski T. (2004), Językoznawstwo, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Morris Ch. W. (1971), Writings on the General Theory of Signs, The Hague-Paris: Mouton.

Nowak T. (2011), Język w świetle odkryć nauki, Kraków: Wydawnictwo Petrus.

Peirce Ch. S. (1997), Wybór pism semiotycznych, tłum. R. Mirek, A. J. Nowak, Warszawa: Znak - Język - Rzeczywistość - Polskie Towarzystwo Semiotyczne.

Peirce Ch. S. (1998), The Essential Peirce. Selected Philosophical Writings, vol. 2, Bloomington-Indianapolis: Indiana University Press.

Polański K. (2003), Język, [w:] K. Polański (red.), Encyklopedia językoznawstwa ogólnego, Wrocław: Wydawnictwo Ossolineum, s. 269-270.

Saussure F. de (2002), Kurs językoznawstwa ogólnego, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Skałba Ł. (2015), Emotikony językiem XXI wieku. Używając ich, gwaratujesz sobie lepsze życie, [on-line:] https://lukaszskalba.komorkomania.pl/33107,emotikony-emoji (dostęp: 21.02.2020).

Szczęk J. (2006), Emotikony - wyrażanie emocji w nowych technikach komunikacyjnych, [w:] K. Michalewski (red.), Wyrażanie emocji, Łodź: Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, s. 179-186.

Vajda E. (2001), Linguistics 201, [on-line:] http://pandora.cii.wwu.edu/vajda/ling201/ling201home.htm (dostęp: 10.11.2019).

Vandendorpe Ch. (2008), Od papirusu do hipertekstu. Esej o przemianach tekstu i lektury, tłum. A. Sawisz, Warszawa: Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego.

Wileczek A. (2018), Kod młodości. Młodomowa w kontekstach społeczno-kulturowych, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Wierzbicka A. (2011), Uniwersalia ugruntowane empirycznie, "Teksty Drugie", 1-2, s. 13-30.

3.Zewnętrzne i wewnętrzne zróżnicowanie języka

Wybitna współczesna badaczka języka i kultury - Anna Wierzbicka - napisała niegdyś, że: "Język to pewna fikcja: nie ma języka (w liczbie pojedynczej), tylko języki w liczbie mnogiej, podobnie jak nie ma kultury w liczbie pojedynczej, są tylko kultury w liczbie mnogiej" (Wierzbicka 2011: 13). Zwróciła ona tym samym uwagę na problem związany nie tylko z różnorodnością języków świata, ale też z ich ścisłym związkiem z kulturą danej społeczności. Poza tym trzeba pamiętać, że posługując się terminem język lub języki, uwzględniamy zawsze nieco inną perspektywę oglądu. Na przykład wyrażenia język naturalny używa się na określenie abstrakcyjnego modelu języka "w ogóle", który może być reprezentowany przez wiele języków występujących na świecie. Są one klasyfikowane jako języki narodowe lub etniczne, gdyż na ich powstanie i kształt mają wpływ zwyczaje komunikacyjne wspólnoty etnicznej. Czy jednak opisywanie modelu języka ludzkiego, opartego na cechach uniwersalnych (uniwersalia językowe), jest panaceum na uporządkowanie językowej wieży Babel? Wydaje się, że skoro języki nie służą wyłącznie do porozumiewania się (działamy za pomocą słów i chcemy osiągnąć jakieś cele), to zarówno zewnętrzne zróżnicowanie języków, jak i wewnętrzna specjalizacja ze względu na potrzeby użytkowników mają swój głęboki sens11.

3.1. Różnorodność języków świata

Wcześniej czy później obserwator języka zetknie się z problemem jego różnorodności i rozproszenia. Około 7,2 mld mieszkańców Ziemi posługuje się bowiem łącznie ponad 7 tys. języków12. Istnieje też ok. 20 tys. lingwonimów, czyli nazw odmian językowych. 96% języków świata używa zaledwie 3% ludności. Około 2200 języków występuje w Azji, podczas gdy w Europie funkcjonuje ich 285 (Krasnowolski 2018). Z kolei ok. 2400 jest zagrożonych wyginięciem. Powodem jest wymieranie społeczności posługującej się danym językiem, rzadziej uwarunkowania polityczne, gdyż zdecydowana większość języków świata nie ma odmiany pisanej, nie podlega więc utrwaleniu w piśmiennictwie.

Państwem o największej liczbie języków jest Papua-Nowa Gwinea, gdzie społeczności izolowane od siebie wykształciły ich 832. Na świecie funkcjonuje blisko 100 rodzin językowych (grup języków pokrewnych), liczących od kilku (np. 4) do ponad 1 tys. (np. 1257) języków (Etnologue 2019).

Wśród najbardziej popularnych języków na świecie, które są L1 dla swych użytkowników, znajdują się:

1. chiński - ok. 1281 mln, 2. hiszpański - ok. 437 mln (31 państw), 3. angielski - ok. 372 mln (101 państw), 4. arabski - ok. 292 mln (60 państw), 5. hindi - ok. 260 mln (Etnologue 2019).

Czy zatem w obliczu tak ogromnej wielojęzyczności można wyobrazić sobie, że na świecie istniał tylko jeden język, różnicujący się w trakcie rozwoju ludzkości (monogeneza)? Nadal urzekająco brzmi werset biblijny:

Mieszkańcy całej Ziemi mieli jedną mowę, czyli jednakowe słowa (Rdz 11,1)13.

A może języki powstawały samorzutnie i niezależnie od siebie w kształtujących się społecznościach ludzkich na podstawie uniwersalnej i "zaprogramowanej" genetycznie struktury języka (poligeneza)? Na te pytania do dziś nie ma zadowalającej odpowiedzi. Można tylko domniemywać, że ludzkie języki najprawdopodobniej wywodzą się od wspólnego praprzodka zwanego językiem nostratyckim (Derwojedowa 2012: 811). Znaczy to tyle, że język rozwinął się tylko raz i w którymś momencie historii zaczął się rozgałęziać, co dało początek rodzinom językowym, np. indoeuropejskiej, drawidyjskiej, semito-chamickiej czy też kaukaskiej. Dowód - podobieństwa we wskazanych językach np. zaimków osobowych oraz sposobie wyrażania negacji. Co ciekawe, poza znanymi rodzinami językowymi znajdują się ważne języki świata, np.: japoński i koreański. Należą więc do kategorii języków izolowanych.

Większości języków europejskich przypisuje się także jednego przodka w postaci języka praindoeuropejskiego14. Późniejsze zróżnicowanie wspólnoty praindoeuropejskiej na rodziny i grupy językowe, do których należą także współczesne, dobrze nam znane języki europejskie, obrazuje poniższy schemat (ryc. 3.1).

 

Rycina 3.1. Rozwój wspólnoty praindoeuropejskiej

Źródło: Łuczyński, Maćkiewicz 2002: 103.

Klasyfikacja genealogiczna (historyczna), zakładająca pokrewieństwo języków, które na pewnym etapie miały wspólny rozwój historyczny, łączy je w rodziny i grupy językowe. Oprócz klasyfikacji genetycznej stosuje się także klasyfikację geograficzną (zbieżność języków ze względu na ich sąsiedztwo, z wyróżnieniem tzw. lig i cyklów językowych oraz typologiczną (podobieństwo cech wewnątrzjęzykowych - strukturalnych).

3.2. Pochodzenie i specyfika polszczyzny

Biorąc pod uwagę powyższe dane, można pokusić się o wskazanie dróg rozwoju języka polskiego. Wraz z innymi odmianami słowiańskimi wyłonił się on z języka prasłowiańskiego, potem funkcjonował w obrębie grupy języków bałto-słowiańskich, by wreszcie, ok. VI w. n.e., wejść w obręb różnicującej się grupy języków słowiańskich (zachodniej) (ryc. 3.2).

 

Rycina 3.2. Pochodzenie języka polskiego

Źródło: opracowanie własne na podstawie: Przybylska 2002: 430.

Ponadplemienny język polski wyodrębnił się w X w. wraz z powstaniem polskiej państwowości. Język polski zalicza się więc do grupy języków zachodniosłowiańskich. Wyróżnia się w jego rozwoju etap przedpiśmienny (do poł. XII w.), a więc etap dominacji języka mówionego, i piśmienny (od połowy XII w. do współczes-ności). Są to cezury umowne, ale przyjmuje się, że wysoki poziom pierwszych zabytków języka pisanego (takich jak: Bogurodzica, Kazania świętokrzyskie, Psałterz floriański) należy przypisać właśnie długiej tradycji polszczyzny mówionej. Za najstarsze w języku polskim uchodzi zdanie: Day, ut ia pobrusa, a ti poziwai (Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj)15 zapisane w 1270 r. na 24 karcie tzw. Księgi henrykowskiej.

W okresie piśmiennym polszczyzny występują cztery podokresy:

1. staropolski - między XII w. a początkiem XVI w., 2. średniopolski - od XVI w. do drugiej połowy XVIII w., 3. nowopolski - od drugiej poł. XVIII w. do 1939 r., 4. współczesny - po 1939 r. (Walczak 1999).

Współczesny język polski dysponuje ok. 40 fonemami i 90 głoskami. Należy do języków spółgłoskowych ze względu na przewagę spółgłosek nad samogłoskami. W związku z tym dość często występują w nim grupy spółgłoskowe (w ekstremalnym przypadku może to być nawet 4 spółgłoski (5 liter), np. niewstrząśnięty). Alfabet zawiera 32 litery oparte na zmodyfikowanym piśmie łacińskim: Aa, Ąą, Bb, Cc, Ćć, Dd, Ee, Ęę, Ff, Gg, Hh, Ii, Jj, Kk, Ll, Łł, Mm, Nn, Ńń, Oo, Óó, Pp, Rr, Ss, Śś, Tt, Uu, Ww, Yy, Zz, Źź, Żż. W użyciu są także 3 litery: Qq, Vv i Xx, jednak występują one tylko w słowach obcego pochodzenia.

Język polski należy do języków nieprozodycznych, gdyż występuje w nim stały - paroksytoniczny akcent, który służy do oddzielania wyrazów. Akcent pada na drugą sylabę od końca w wyrazach co najmniej dwusylabowych. Wyrazy dzielą się na sylaby (zgłoski), które mogą być otwarte (zakończone na samogłoskę) lub zamknięte (zakończone spółgłoską).

Zasób współczesnej polszczyzny można szacunkowo ustalić na podstawie liczby haseł występujących słownikach. W wielkich słownikach języka polskiego notuje się ich ok. 130 tys. Przykładami najdłuższych wyrazów są: przeintelektualizować (21 liter) oraz osiemdziesięciodziewięciokilometrowy (36 liter). Za najkrótsze wyrazy uchodzą np. jednoliterowe: a, i, w. Z kolei żółć to wyraz złożony wyłącznie z liter diakrytyzowanych, a wszczniesz (od wszcząć) to najdłuższy wyraz jednosylabowy.

Biorąc pod uwagę kryterium morfologiczne polszczyzna należy do języków typowo fleksyjnych: zawiera 9 kategorii fleksyjnych i ok. 30 form w kategoriach. Końcówki fleksyjne pozwalają na względnie swobodny szyk wyrazów w zdaniu. W polszczyźnie brakuje natomiast rodzajników, choć współcześnie coraz częściej i chętniej posiłkujemy się zaimkami w ich funkcji, np. jakiś, któryś, ten.

Dane zebrane w niniejszym podrozdziale uzmysławiają wielką wewnętrzną różnorodność języków, które reprezentują model języka naturalnego. Można jednak mówić także o wewnętrznym zróżnicowaniu języka. Ma to związek głównie ze sposobem i celem jego użycia w komunikacji międzyludzkiej.

3.3. Język ogólny

Język ogólny to odmiana języka narodowego, będąca środkiem porozumiewania się we wszystkich dziedzinach życia wszystkich użytkowników bez względu na miejsce zamieszkania, pochodzenie, zawód czy grupę społeczną. Jest najbardziej uniwersalnym narzędziem komunikacyjnym, służy bowiem zaspokajaniu najróżnorodniejszych potrzeb w tym zakresie. Jest językiem administracji państwowej, językiem piśmiennictwa oraz językiem warstw wykształconych. Język ogólny upowszechniają szkoła, administracja, środki masowego przekazu czy literatura. Stanowi więc swoisty "abstrakt" przeciwstawiany wielu innym odmianom wyróżnianym ze względu na mniejszy zasięg terytorialny, odmienną funkcję czy grupę społeczną użytkowników.

Najpopularniejszą prymarną i powszechną odmianą języka ogólnego jest język potoczny. Jego pozycja wiąże się z tym, że obsługuje sferę codziennej komunikacji, a więc kontaktów indywidualnych, rodzinnych, koleżeńskich, wewnątrzgrupowych, ale także zewnętrznych o charakterze półoficjalnym czy nawet oficjalnym (Wilkoń 2000: 51). Ze względu na uniwersalność, dużą kreacyjność, a także ekspansywność (przenikanie do różnych odmian języka) i wrażenie spontaniczności wariant potoczny bywa określany "centrum stylowym" języka narodowego. Odmiana potoczna ogólna (neutralna) jest nabywana przez dziecko najwcześniej. W warstwie semantycznej odnosi się do spraw człowieka i codzienności, odzwierciedla postawę zdroworozsądkową. Występowanie mówionej formy przekazu sprzyja naturalności i budowaniu więzi dyskursywnych. Gatunki, w których przejawia się mowa potoczna, to najczęściej rozmowa oraz opowiadanie, a także inne gatunki zróżnicowane w zależności od intencji nadawcy, np.: pytania, przeczenia, prośby, groźby, plotki, dowcipy, anegdoty, komentarze itp.

Na drugim biegunie języka ogólnego trzeba umieścić język literacki, określany też mianem dialektu kulturalnego. Jest to najbardziej staranna, opracowana i sformalizowana odmiana języka ogólnego. Obsługuje wszystkie funkcje, jakie pełni język we wszystkich dziedzinach życia społecznego i kulturalnego. Podczas gdy pojęcie dialektu kulturalnego odnosi się zwykle do języka mówionego ludzi wykształconych, to pojęcie języka literackiego kojarzone jest z ogółem dzieł pisanych należących do kultury narodowej i codziennej. Służy komunikowaniu treści niezwiązanych bezpośrednio z życiem codziennym, a także dotyczących spraw codziennych w sposób niepotoczny (np. w publicystyce, pismach urzędowych itp.).

3.4. Odmiana mówiona i pisana języka

Język ogólny może występować zatem w dwóch odmianach, które wiążą się z wykorzystaniem systemu w dwóch odmiennych kanałach komunikacyjnych: w mowie (za pomocą znaków dźwiękowych) lub w piśmie (za pomocą znaków graficznych). Wykształcenie się tych rejestrów wiązało się z rozwojem cywilizacyjnym człowieka. Pierwotną formą jest oczywiście język mówiony, wtórną - pismo16. Współcześnie wymienia się także tzw. mowę pisaną/zapisaną, czyli konwersację za pomocą pisma stosowaną w komunikacji elektronicznej (głównie internetowej). Łączy ona cechy obu kanałów komunikacyjnych (dlatego można nazywać ją też mieszaną).

Obydwie formy języka - mowa i pismo - współistnieją ze sobą nie jako wykluczające się, alternatywne, ale jako uzupełniające się, komplementarne. W różnych obszarach działalności człowieka dominuje na przemian jedna lub druga forma. Trudno sobie wyobrazić postęp cywilizacyjny i transfer wiedzy bez możliwości zapisu i utrwalania danych. W związku z tym coraz rzadziej mówi się o prymacie języka mówionego (fonocentryzm) nad jego odmianą graficzną (logocentryzm). Chociaż historia pisma zaczęła się najpewniej dopiero 5 tys. lat temu, to pierwsze próby narracyjnego zapisu graficznego w postaci rysunków naskalnych lub wyrytych w glinie datuje się odpowiednio na 20 i 10 tys. lat (Wicherkiewicz 2016: 177). Filozof francuski Jacques Derrida twierdzi nawet, że nasi przodkowie już w neolicie posługiwali się obiema formami języka, przy czym forma graficzna w postaci piktogramów (malowidła skalne i jaskiniowe) stopniowo przechodziła w ideogramy, a te następnie w grafemy (por. Derrida 1967: 110).

Prawdopodobnie pierwszymi zaczątkami pisma były znaki na pieczęciach z wypalanej gliny. Ich najstarsze okazy odkryto na Bliskim Wschodzie. Pochodzą z VII tysiąclecia p.n.e. Kolejne odkryte formy miały postać ideograficznego pisma klinowego rytego na glinianych tabliczkach lub w kamieniu (np. język sumeryjski), dopiero później jako materiał piśmienniczy zaczęto wykorzystywać skórę, drewno lub papirus.

W ewolucji pisma wykształciły się systemy różniące się sposobem odnoszenia formy graficznej znaku do rzeczywistości pozajęzykowej. W systemach semazjograficznych (gr. ??????? [semasia] 'znaczenie') znaki graficzne wskazują pojęcia w sposób bezpośredni, bez odnoszenia się do struktur językowych. Z kolei w systemach glottograficznych (gr. ?????? [glotta] 'język') grafemy stanowią pisemne odzwierciedlenie wypowiedzi językowych. W zależności od tego, którą z warstw wypowiedzi języka symbolizują, dzielone są na:

- pisma logograficzne (gr. ????? [logos] 'myśl', 'słowo', 'rozum') za pomocą znaków graficznych symbolizują poszczególne pojęcia (proste lub złożone). Jeśli grafemy są możliwie najwierniejszymi przedstawieniami graficznymi (obrazkowymi) otaczającego świata, to określane są piktogramami (pisma piktograficzne). Jeśli znaki graficzne oznaczają pojęcia, są ich wyobrażeniem, to mamy do czynienia z ideogramami. Przykłady ideogramów, np. oko ze łzą jako "wizualizacja" smutku, można odnaleźć w pismach pierwotnych, jak np. kalifornijskie malowidła naskalne czy wczesne hieroglify, a także w pismach Majów i Azteków. - pismo fonograficzne (gr. ???? [phone] 'dźwięk, głos') poszczególne grafemy odnoszą się do jednostek dźwiękowych języka, np. sylab (pismo sylabiczne) lub głosek (pismo alfabetyczne) (Wicherkiewicz 2016: 178).

W ewolucji pisma wyróżnia się także pismo analityczne stanowiące etap pośredni pomiędzy pismem ideograficznym a fonetycznym. Starożytne pisma Mezopotamii, Egiptu czy Krety mają charakter analityczny, gdyż oparte są na ideogramach, ale już z elementami ułożenia symboli w różnych kombinacjach.

Pismo, będąc osiągnięciem cywilizacyjnym ludzkości, podlega także oglądowi aksjologicznemu w kontekście przemian sposobów jego nabywania i ewolucji rozwoju (Kwaśniewska 2019; Sadziński 2014). Ponieważ człowiek nie nabywa pisma w sposób spontaniczny, a musi się go nauczyć, niekiedy nawet w społecznościach o ustabilizowanych systemach piśmiennych występuje zjawisko analfabetyzmu, czyli braku umiejętności posługiwania się odmianą pisaną. Czymś innym jest jednak analfabetyzm wtórny, czyli funkcjonalny. Najczęściej pojęcie to odnosi się do braku umiejętności poprawnego zapisu lub rozumienia tekstu zapisanego.

Różnice między postacią mówioną języka, używaną w komunikacji ustnej, a pisaną, wykorzystywaną w komunikacji niebezpośredniej, bardzo dobrze charakteryzuje egipskie przysłowie: Mowa wiatr, pismo grunt. Oto zestawienie najistotniejszych różnic w tym zakresie (tab. 3.1):

Tabela 3.1. Różnice między odmianą mówioną i pisaną języka

Mowa

(wypowiedź)

Pismo

(tekst)

"Mowa zapisana"

(tekst elektroniczny)

dialogiczność

monologiczność

dialogiczność/monologiczność; interaktywność

spontaniczność, uniwersalny charakter, swoboda językowa, konkretne słownictwo, używanie kolokwializmów, okazjonalizmów, ekspresywizmów, wyrazów modnych; częste wykrzykniki; występowanie zaimków np. wskazujących: ten, tamtego lub nieokreślonych: jakiś, któryś, a także spójników typu: ale, bo, choć

oficjalność, zgodność z normą językową, zróżnicowane, abstrakcyjne słownictwo, unikanie kolokwializmów, grubianizmów; występowanie zaimków "książkowych" typu: bowiem, gdyż, , ponieważ

spontaniczność lub oficjalność w zależności od gatunku tekstu. Dla odmiany internetowej charakterystyczne są neologizmy: spamować, bot, post, reset, występowanie skrótów, akronimów i emotikonów (znaków graficznych używanych do wyrażenia nastroju), swobodna kombinacja znaków językowych i niejęzykowych

anonimowość (nicki - pseudonimy internetowe)

unikanie konstrukcji imiesłowowych (głównie z imiesłowem przysłówkowym)

występowanie struktur imiesłowowych, typu: Chodząc po parku, rozglądał się na wszystkie strony

unikanie konstrukcji oficjalnych, książkowych

występowanie luźnych ciągów składniowych, zdania eliptyczne; przewaga zdań współrzędnych

uporządkowane struktury składniowe; dbałość o logiczne następstwo wywodu; przewaga zdań rozwiniętych i złożonych, w tym złożonych podrzędnie

uproszczona składnia; przewaga zdań pojedynczych; występowanie zdań eliptycznych

dopełnianie komunikatu/tekstu werbalnego elementami niewerbalnym (gesty, mimika)

występowanie znaków interpunkcyjnych jako znaków graficznych do wskazywania granic składniowych i zaznaczania emocji

specyficzne posługiwanie się interpunkcją: pomijanie znaków przestankowych lub zwielokrotnianie ich, ignorowanie znaków diakrytycznych (zamiast np. ę, ś, ż, ń - e, s, z, n); specyficzne wykorzystanie wersalików (dużych liter), m.in. do zaznaczania emocji, np. SUUUPER

znaczenie elementów prozodycznych i proksemicznych tekstów mówionych: intonacja, akcent, ton, dystans przestrzenny

występowanie wyrażeń spajających wypowiedź, np. podtrzymujących kontakt i rozmowę z odbiorcą: wiesz, nieprawdaż lub komentujących: po prostu, to znaczy

dbałość o spójność i strukturę wypowiedzi: początek, rozwinięcie, zakończenie; podział tekstu na poszczególne akapity; występowanie wyrażeń metatekstowych: Jak wyżej stwierdzono...; W pierwszych słowach mojego listu...; Podsumowując, chciałbym dodać... itp.

różnorodność kompozycyjna tekstu w zależności od kanału komunikacji (konwersacyjny, korespondencyjny, hipertekstowy)

kontekstowość i sytuacyjność komunikatów (nawiązania do okoliczności pozajęzykowych)

brak bezpośredniego odniesienia do konkretnych sytuacji pozajęzykowych, tekst jest jednak usytuowany w dyskursie, czyli tworzony według określonych norm i strategii

odwołanie do sytuacyjności komunikatów dyskursywnych (dialogów konwersacji), uwidocznione dodatkowo w komunikatach audiowizualnych

ulotność (momentalność)

trwałość

trwałość, szybkość

Źródło: opracowanie własne na podstawie: Grzenia 2006; Labocha 2012; Ong 1992; Wilkoń 2000.

3.5. Style funkcjonalne

Oba omówione wyżej warianty języka ogólnego dzielą się na odmiany używane w różnych dziedzinach działalności członków danego społeczeństwa. Język ogólny jest na tyle elastyczny, że daje możliwość zrealizowania wielu odmiennych typów zachowań językowych17. Nazywane są one zwykle stylami funkcjonalnymi. Termin styl określa swoiste ukształtowanie formy wypowiedzi, a więc wybór środków językowych ze względu na cel i specyfikę tworzonego komunikatu. W odmianie mówionej wyodrębniamy zwykle styl konwersacyjny i styl oficjalny (retoryczny), a w odmianie pisanej- style: naukowy, artystyczny, urzędowy i publicystyczny. Te ostatnie można uznać także za style użytkowe, związane z zastosowaniem języka w różnych obszarach życia społecznego: nauce (styl naukowy), dziennikarstwie i komunikacji społecznej (styl publicystyczno-dziennikarski, styl reklam), administracji (styl urzędowy). Można je przeciwstawić stylowi artystycznemu, który oznacza sposób ukształtowania tekstów należących do literatury pięknej. Oczywiście podział ten jest umowny, bowiem w wielu komunikatach może dochodzić do celowego mieszania stylów, a nawet stylizacji. Jest to celowe naśladowanie jakiegoś wzorca językowego, zarówno z obszaru tekstów użytkowych, jak i artystycznych czy innych odmian języka, np. gwar, dialektów czy kodów środowiskowych. Ze względu na naśladowaną odmianę języka lub stylu można mówić o dialektyzacji (stylizacji gwarowej), archaizacji (stylizacji na język minionych epok), kolokwializacji (stylizacji na język potoczny) czy poetyzacji (stylizacji na język poetycki). Można także wskazać na stylizację środowiskową czy na naśladowanie stylu jakiegoś pisarza lub dzieła18. Ten drugi przypadek powoduje, że dokonuje się uwydatnienia najbardziej typowych cech naśladowanego wzorca, jeśli zaś czyni się to w celach humorystycznych lub satyrycznych, można mówić o parodii.

Wyróżnione style funkcjonalne dotyczące mówionej i pisanej odmiany języka zostaną omówione poniżej.

Styl konwersacyjny (komunikacji obiegowej)

Styl konwersacyjny jest charakterystyczny dla odmiany potocznej języka (mówionej), np.:

- Siema Maciek. Jest akcja! Do zgarnięcia 5 stówek.

- A za co?

- No słuchaj, praktycznie za free. Trzeba tylko trochę ulotek rozdać.

- Okay. A kiedy?

- Jutro? Pojutrze? Może być?

- Nie, kochaniutki! Nie da rady, jutro mam kolosa z anglika. No i cała polibuda idzie na koncert (zbiory własne).

Cechuje go:

- słownictwo o silnym zabarwieniu emocjonalnym, ekspresywnym lub środowiskowym; zdrobnienia i zgrubienia; - tendencja do skrótowości; - występowanie metonimii (zamienni); - występowanie konstrukcji modnych, zapożyczonych i frazeologizmów; - nieregularności składniowe i uproszczenia w budowie zdania; przeważają zdania pojedyncze, występują równoważniki zdania, anakoluty i elipsy (niepełne, nawet niepoprawne konstrukcje), unika się zdań długich, wielokrotnie złożonych; - obecność wyrazów służących nawiązaniu i podtrzymaniu kontaktu.

Przypisy

1 Ośrodki wytwarzania mowy znajdują się w mózgu. Za czynności językowe odpowiedzialna jest lewa półkula mózgowa z okolicą Broki. W ten sposób (od nazwiska odkrywcy tego obszaru - Paula Broki) nazywana jest część wieczkowa i trójkątna zakrętu czołowego dolnego, odpowiedzialna za łączenie głosek w wyrazy i zdania oraz za formułowanie płynnych wypowiedzi. Z kolei ośrodek Wernickego (nazwa obszaru pochodzi od jego odkrywcy, Carla Wernickego) to obszar kory mózgowej znajdujący się w tylnej część zakrętu skroniowego górnego, obejmujący mechanizmy rozumienia znaczenia poszczególnych słów. Kieruje procesami rozpoznawania głosek, morfemów, wyrazów i zdań. Uszkodzenie tego ośrodka sprawia, iż warstwa brzmieniowa wypowiedzi jest wprawdzie prawidłowa, lecz mimo to komunikat jest całkowicie niezrozumiały. Dużą rolę w wytwarzaniu mowy odgrywa też kora ruchowa, zwłaszcza jej obszary odpowiedzialne za ruchy jamy ustnej. Ponieważ oba ośrodki znajdują się wokół bruzdy bocznej, zwanej bruzdą Sylwiusza, określa się je łącznie jako okołosylwialną okolicę mowy (zob. Kurcz 2000: 46-55). Z zaburzeniami pracy tych ośrodków, spowodowanymi organicznym uszkodzeniem odpowiednich struktur mózgowych, związane są konsekwencje w postaci afazji (częściowego lub całkowitego zaburzenia mechanizmów programujących czynności mowy u człowieka, który już uprzednio je opanował).

2 W latach 80. XX w. Michaelle Canale i Merrill Swain wskazali na cztery główne komponenty kompetencji komunikacyjnej jako zdolności konkretnego użycia języka:

1. kompetencję gramatyczną: umiejętność posługiwania się strukturami wyrazowymi i regułami gramatycznymi, 2. kompetencję socjolingwistyczną: umiejętność tworzenia wypowiedzi odpowiednio do różnych kontekstów społecznych, 3. kompetencję dyskursu: umiejętności tworzenia spójnego tekstu (wypowiedzi) zgodnie z regułami dyskursu, 4. kompetencję strategiczną: właściwe stosowanie strategii komunikacyjnych (zob. Canale, Swain 1980; Canale 1983).

3 Edward Nęcka, Jarosław Orzechowski i Błażej Szymura wykładają w Psychologii poznawczej koncepcję Chomsky'ego następująco: "Dziecko nie może się nauczyć języka na drodze warunkowania, ponieważ wypowiada zdania, których nigdy nie słyszało, a ponadto robi błędy (zob. błąd hiperregularyzacji), których nigdy nie byłoby w stanie podsłuchać u dorosłych. Wobec tego dziecko musi dysponować wrodzoną kompetencją językową, której na początku nie ujawnia, ale która stanowi podłoże procesu przyswajania języka. Dzięki wrodzonej kompetencji językowej, proces ten jest niezwykle szybki i wydajny. Chomsky sądził, że ta wrodzona kompetencja językowa, którą odróżnia od wykonania, przybiera postać uniwersalnej gramatyki: systemu reguł leżących u podłoża każdego języka i określających zasady poprawnego łączenia słów w zdania. (...) Teoria ta głosi (...), że ludzie są w sposób wrodzony przygotowani do przyswajania złożonego systemu symbolicznego, jakim jest język, ponieważ wszystkie języki mają wspólne podłoże syntaktyczne" (Nęcka, Orzechowski, Szymura 2008: 604).

4 W tym kontekście subkodem języka naturalnego byłby język silbo, którego używa się na Gomerze (jednej z Wysp Kanaryjskich); składa się on wyłącznie z gwizdów i służy do porozumiewania się na dużych odległościach. Powstał na podstawie dialektu języka hiszpańskiego, którego brzmienie próbowano oddać za pomocą gwizdanych dźwięków o różnej wysokości (Jarzak vel Dobosz 2014).

5 Symbol * poprzedzający przykład językowy sugeruje użycie niezgodne ze współczesnymi normami językowymi.

6 Objaśnienie skrótów odnoszących się do historycznego etapu rozwoju polszczyzny: stp. - doba staropolska, śrp. - średniopolska, nwp. - nowopolska, wsp. - współczesna.

7 Podrozdział poświęcony został niezwykle popularnym współcześnie znakom, określanych mianem emotikonów, zaś znaki niewerbalne oparte na gestach, zostały omówione w rozdziale 10.

8 Emotikony występują w l. poj. zarówno w rodzaju męskim (emotikon), jak i żeńskim (emotikona), niemniej jednak Słownik języka polskiego PWN uznaje za właściwy rodzaj męski, a ściślej - męskorzeczowy (https://sjp.pwn.pl/so/emotikon;4963711.html [dostęp: 01.12.2019]).

9 Jak podają źródła internetowe, sam pomysł wykorzystania znaków typograficznych do stworzenia nowych symboli został wykorzystany już w 1881 r. w satyrycznym magazynie "Puck".

10 Znaczenie: ;( 'łzy'; <3 'serce, serdeczność'; :) 'radość'. Oczywiście w tradycyjnych realizacjach emotikony należało "odczytywać" po obrocie o kąt 90 stopni.

11 Treści związane z różnorodnością języków świata oraz specjalizacją wewnętrzną języka naturalnego zostały zamieszczone w dwóch kolejnych rozdziałach.

12 Należy zwrócić uwagę na fakt, że dane szacunkowe mogą być różne ze względu na kwalifikowanie danego języka jako etnolektu (język grupy etnicznej) lub dialektu (odmiana terytorialna języka) (zob. Wójtowicz 2016: 10-11).

13 Cyt. za: Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu w przekładzie z języków oryginalnych. Biblia Tysiąclecia (1998), Poznań: Pallottinum.

14 Ustalenia językoznawców dowodzą, że większość współczesnych i wymarłych języków Europy i południowo-zachodniej Azji wywodzi się z jednego prajęzyka - praindoeuropejskiego. Hipoteza ta narodziła się w XIX w. jako pokłosie badań m.in. Franza Boppa, Jacoba Grimma, Augusta Schleichera, prowadzonych metodą porównawczą. Ich efekty to m.in. drzewo genologiczne języków indoeuropejskich (europejskich i azjatyckich), próby rekonstrukcji języka praindoeuropejskiego, prawa rozwojowe języka oraz podstawy językoznawstwa historyczno-porównawczego.

15 Wskazane zdanie tłumaczy się następująco: "Daj, (niech) ja poobracam kamieniem, a ty odpoczywaj".

16 Istniało jednak kilka języków, które były używane wyłącznie w piśmie, np. kawi (literacki język oparty na gramatyce starojawajskiej), klasyczny tybetański czy klasyczny chiński wenyan (Wicherkiewicz 2016: 117).

17 Zachowanie komunikacyjne to użycie języka w różnych sytuacjach komunikacyjnych ze względu na założony cel.

18 Przykłady wypowiedzi stylizowanych: kolokwializacja: "Nigdy nie zdarzyło mi się widzieć tylu i tak beznadziejnych staruszków. Większość chlipała donośnie, jeden ciamkał, drugi mlaskał, trzeci ciągnął, czwarty siorbał, piąty był smutny i łysy" (Witold Gombrowicz, Ferdydurke); dialektyzacja: "W chałupie cicho było, jak zazwyczaj w niedzielę, kobiety zwijały się kole porządków, dzieci obsiadłszy miskę przed gankiem, pojadały z wolna, broniąc się łyżkami i piskiem przed Łapą, któren na gwałt rwał się do spółki, maciora stękała pod ścianą na słońcu, tak ją waliły łbami prosięta, dobierając się do mleka, to bociek rozganiał kury i gajdał się za źrebakiem baraszkującym w podwórzu" (Władysław S. Reymont, Chłopi); archaizacja: "Do Lublina i ja chętnie pójdę, bo tam białogłowy nad miarę gładkie i rzęsiste. Kiedy to która chleb krając, bochenek o się oprze, to nawet na nieczułym bochenku skóra od kontentacji czerwienieje" (Henryk Sienkiewicz, Potop).