Jezda do Moskwy - Jan Kochanowski

Kup ebooka

2.00 zł
1.72 zł (2,00 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

JEZDA DO MOSKWY,

JEZDA DO MOSKWY,

 

I posługi z młodych lat, aż i przez wszystek

czas   przeszłej   wojny   z   Moskiewskim,

ojczyznie swej i Panom swym czynione

Jego Książęcej M. i Pana, P. Krissto-

pha Radziwiła,   Książęcia na Bier-

żach  i  Dubingach,  Pana  Troc-

kiego,  Podkanclerzego  i  Het-

mana Polnego,  W. K. Litew-

skiego, Soleckiego i Borys-

sowskiego Starosty etc.

prawdziwie

opisane

przez

 

JANA

KOCHANOWSKIEGO

 

Z CZARNOLASU.

 

Roku od Narodzenia Pańskiego 1583.

 

 

JEZDA DO MOSKWY

 

 

Jako więc orzeł młody, na gniaździe wysokiem

Siedząc, za ojcem patrzą niespuszczonem okiem,

Kiedy albo wysoko buja pod obłoki,

Albo prędki zwierz goni i drapieżne smoki,

Aż się i sam za czasem wylecieć ostraszy,

A oto na cień jego wszytek rodzaj ptaszy

I polne uciekają stada, ten swej broni

Jeszcze nie prawie świadom, bez obrazy goni,

Skrzydłami pogładzając po grzbiecie pirzchliwym,

A potem zajuszony i sam żywie żywym: -

Tak ty, przypatrując się ojcowskiej dzielności,

O zacny Radziwile, z napirwszej młodości,

Myśliłeś zawżdy sławy domowej poprawić,

I o miłą ojczyznę śmiele się zastawić.

Aniś ty wieku czekał słusznego do zbroje,

Pierwej dzielność dordzała, niźli lata twoje.

Uła tego świadoma, gdzie moskiewskie roty,

Za sprawą ojca twego, męża wielkiej cnoty

 

I dzielności, poległy. Tameś ty swej siły

Probę napierwej podał; a już znaczne były

Twego męstwa początki. Kto się przypatrował,

Każdyć w te słowa, albo tym równe winszował:

Bógci (powiada), pomóż, młody Radziwile;

Nie schodzi tu na sercu już, ani na sile,

Nie wydasz, widzę, ojca zacnego hetmana,

Także szczodrze i tobie Pańska łaska dana.