Most pamięci - cisza, gotowość, przejście
Cisza wciąż wisi w powietrzu.
Jesień jeszcze nie skończyła mówić, choć liście już zaczynają opadać.
Wstaję, rozciągam ciało i czuję, jak każda myśl układa się w gotowość.
Podróż, która nadejdzie, nie jest tylko drogą między miastami -jest krokiem w przestrzeń, w której wszystko może się objawić.
Wiedziałem, zanim jeszcze wyruszyłem, że miejsce, do którego zmierzam, ma swoją historię i ciężar pamięci.
Plac 13 Straconych w Płocku - dawniej plac synagogalny - to miejsce, gdzie 18 września 1942 roku hitlerowcy zamordowali 13 Polaków, członków ruchu oporu. Pomnik, który tam stoi, z trzynastoma tablicami i inskrypcjami, przypomina o ich odwadze i poświęceniu.
To nie przypadek, że to właśnie w tym miejscu spotkam się z historią, pamięcią przodków i energią tego miasta.
Obrzędy Dziadów, które odbywały się w innych miastach, w innych przestrzeniach przeszłości, miały zaduszny wymiar - przywoływały dusze zmarłych, tworzyły przestrzeń ochrony i oczyszczenia, pozwalały na zamknięcie tego, co zawieszone między światami.
Nie chodzi o wykonanie żadnych rekwizytów ani o konkretne rytuały, lecz o wejście w atmosferę, która pozwala głęboko połączyć się z przodkami, uwolnić to, co nie zostało doświadczone, i zamknąć przestrzeń dla tych, którzy pozostali zawieszeni.
Każdy krok po tym placu staje się obrzędem, łączącym przeszłość z teraźniejszością, pamięć z obecnym doświadczeniem, liminalność z obecnością.