1. Słowo wstępne
Autorka książki od najmłodszych lat żyje - można powiedzieć - na granicy światów. Jej świat fizyczny od zawsze przeplatały przeróżne fantomy, niemożliwe do wytłumaczenia w prosty, logiczny sposób. Obejmowały one zjawiska dźwiękowe, wizualne, a także symboliczne sny, nierzadko prorocze.
Z czasem dziewczyna zaczęła interesować się parapsychologią, a przede wszystkim: spirytyzmem, telepatią i radiestezją. Po latach zdecydowała się wydać książkę, opisując w niej krok po kroku zjawiska, jakich doświadczyła.
Jej dwa światy - to nie tylko opis niezwykłych zjawisk, jakie zdarzyły się w życiu autorki, to po części również jej biografia, codzienne zmagania z problemami rodzinnymi i zawodowymi, rozterki zwyczajnej kobiety, żony i matki.
Autorka, wcielając się w postać głównej bohaterki - Ewy, opisuje własne doświadczenia z Nieznanym. Te dziwne, często niewytłumaczalne zjawiska, wplecione w tok wydarzeń życia codziennego, dały w pierwszej kolejności początek relacjom opisanym na łamach "Nieznanego Świata" i innych czasopism o tematyce ezoterycznej ("Czwarty Wymiar", "Szaman"), w dalszej kolejności zaś - tej książce.
Jej dwa światy - to zarówno zapis fragmentów wspomnień autorki, jak i jej przemyśleń związanych z przeznaczeniem, proroczymi snami czy zaskakującymi ją często niewytłumaczalnymi zjawiskami, potocznie określanymi jako paranormalne. Na co dzień, podobnie jak bohaterka książki, sama często korzysta z podpowiedzi swoich wielowymiarowych snów, z ukrytymi symbolami w tle. Zastanawia się też nad źródłem pochodzenia przekazów sennych wizji. Jest pewna, iż za nimi kryje się drugi świat, którego życie odbywa się w innym wymiarze, niewidzialnym dla przeciętnego śmiertelnika. Według jej przekonania osoby nadwrażliwe odczuwają go (nieraz słyszą), jednak nie zawsze zdają sobie z tego sprawę, a jeżeli nawet, to ukrywają to przed otoczeniem. Obawiając się ośmieszenia, rzadko kiedy zdobywają się na odwagę, by o tych dziwnych zjawiskach komuś opowiedzieć czy napisać. Tymczasem ona decyduje się oficjalnie pisać o swoich doświadczeniach w (poświęconym tej tematyce) miesięczniku Nieznany Świat.
Pierwszy list opublikowany w rubryce Sygnały z Astralu dotyczył seansów spirytystycznych, w jakich w przeszłości brała udział. Z wiadomych powodów zastrzegła swoje dane. Z czasem redakcja opublikowała jej kolejne materiały, zachęcając do ujawnienia pełnych danych osobowych w zamian za nagrodę. Nagrody w postaci interesujących książek były kuszące, jednak nie wszystkie teksty odważyła się podpisać pełnym nazwiskiem. Wykorzystując więc możliwość posłużenia się jednym bądź drugim nazwiskiem, inicjałami lub wybranym z czasem pseudonimem, przesyła teksty do wiadomej redakcji. Cieszy się widząc, że gdzieś tam w świecie znajdują się osoby podzielające jej zainteresowania.
Co jakiś czas ktoś z czytelników nawiązuje na łamach do treści opisanych przez nią zdarzeń. Jednocześnie ona sama śledzi w rubryce relacje innych osób, które tak jak i ona dzielą się swoimi przeżyciami i doświadczeniami z Nieznanym... Bywało też, że jej listy ośmieliły kogoś z czytelników do podzielenia się także swoimi przeżyciami. Ona jak dziecko cieszy się z każdej nagrody, publikacji i wzmianki o jej tekstach.
Tym sposobem wybrała już swoje ulubione pismo, które obowiązkowo zakupuje każdego miesiąca. Stopniowo oddala się od tematów przyziemnych, rezygnuje z popularnych szmatławców. Z biegiem lat coraz bardziej drażni ją otoczenie. Ta pospolite spotykane na każdym kroku chciwość, zachłanność i zawiść, które otumaniają wszystkich, bez względu na stan i wykształcenie, stają się dla niej samej - po prostu nie do zniesienia! Nie jest w stanie zrozumieć ani pogodzić się z powszechnie panującą agresją wśród społeczeństwa, zwłaszcza: dzieci, młodzieży, polityków.
Uzależnienie od narkotyków, dopalaczy i innych używek to styl życia, którego ona sama na szczęście nie miała okazji poznać. Nigdy nie interesowała się polityką ani aktualnymi trendami, dlatego uważa, że dzięki temu ominęło ją panujące wszechobecne zniewolenie, które dominuje w każdym środowisku. Ona sama zawsze ceniła sobie niezależność i bezinteresowność. Niestety taka postawa nie ułatwiała jej życia, a wręcz przeciwnie - powodowała z czasem narastające rozczarowanie wobec otaczających ją osób. Jej intencje, zawsze życzliwe wobec ludzi, często pozostawały bez odpowiedzi, niezrozumiane a nawet wręcz były źle odbierane. Nikt nie mógł zrozumieć jej wewnętrznych, duchowych potrzeb. Praca zawodowa dawała jej sporo satysfakcji, choć wykonywany zawód nie był jej wymarzonym. A jednak to chyba powołanie sprawiło, że dla pacjenta była w stanie poświęcić się w pełnym tego słowa znaczeniu. Wewnętrznie czuła cierpienie każdej z przychodzących po pomoc osób. Dlatego każdy przypadek traktowała indywidualnie. Często otrzymywała podziękowania za udzieloną pomoc, poradę, lek, który uleczył dolegliwości, i za wsparcie psychiczne. Najbardziej zobowiązującym czynnikiem w jej codziennej pracy było zaufanie, którego nie mogła zawieść.
Toteż czuła się paskudnie, gdy podjęła decyzję o odejściu z apteki otwartej. Niestety, pogarszający się stan jej zdrowia i coraz słabsza kondycja fizyczna i psychiczna wzięły górę nad skrupułami. Z dnia na dzień coraz bardziej nerwowa i rozdrażniona ze zmęczenia, z obawy przed popełnieniem pomyłki, postanowiła odejść z pracy. Skorzystała z nadarzającej się okazji. Choć propozycji miała kilka, zdecydowała się na powrót do apteki zamkniętej. Czy to była właściwa decyzja? Pewnie nie najlepsza z możliwych, jednak na razie męczące dolegliwości minęły natychmiast po zmianie pracy.
Nowe zatrudnienie nie dało jej spełnienia, o jakim marzyła. Nie przypuszczała, że w krótkim czasie ludzie aż tak mogą się zmienić, z przyjaznego nastawienia do całkowitej wrogości. Stare przysłowie mówi, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, ale ona jakoś to zbagatelizowała. Teraz żałuje. Jednak inne przysłowie podpowiada: nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło... Może uda jej się zrealizować marzenia; wykorzysta więc dany jej czas na przygotowania.
Jej pierwszy list zatytułowany: To nie są żarty opublikowany został w rubryce Sygnały z Astralu (późniejsze - Dotknięcie Nieznanego) (Nieznany Świat - numer archiwalny)