Jedyna Ważna Rzecz. Rozmowy z Ludzkością - Neale Donald Walsch


Reflow text when sidebars are open.
Rozdział 1
Drogi Towarzyszu Podróży! Bardzo się cieszę, że tu dotarłeś.
Coś pragniesz wiedzieć i coś pragniesz zrobić, a życie doskonale to rozumie. Dlatego czytasz tę książkę.
Oto, co pragniesz wiedzieć...
98 procent populacji świata poświęca 98 procent swojego czasu rzeczom nieważnym.
Dotychczas zaliczałeś się do tych 98 procent. Teraz to się zmieniło. Od dzisiaj postanowiłeś poświęcać swój czas Jedynej Ważnej Rzeczy. Pytanie brzmi: cóż to takiego?
Oto, co pragniesz zrobić...
Znaleźć odpowiedź na to pytanie.
Znalezienie odpowiedzi na to pytanie wymaga zajrzenia głęboko do wnętrza własnego "ja". Masz jednak wszelkie środki i możliwości, aby takie przedsięwzięcie przeprowadzić. Tego możesz być pewien. Gdybyś takich możliwości nie posiadał, nie trzymałbyś teraz w rękach tej książki. To nie przypadek, że po nią sięgnąłeś.
Co do tego powinieneś mieć absolutną jasność.
Myśleć powinieneś w sposób następujący: Moja dusza dokładnie wie, co robi.
Pomyśl także: Moja dusza już wie, co jest naprawdę ważne.
W istocie zatem mamy do czynienia nie tyle z kwestią "poszukiwania" odpowiedzi, ile raczej przypomnienia jej sobie. Chodzi zatem nie o proces odkrywania, lecz odzyskiwania pewnych informacji. Nie trzeba prowadzić badań, a jedynie przywrócić pewne dane.
Może zacznijmy od rzeczy następującej.
W chwili obecnej na naszej planecie dokonuje się coś naprawdę niezwykłego. Z całą pewnością nie uszło to twojej uwadze. Pod wpływem tych zjawisk w twoim życiu pojawiać się może niestandardowa liczba wyzwań i problemów, niewykluczone wręcz, że zmagasz się z bardzo poważnymi kłopotami. Prawdopodobnie zauważyłeś, że ludzie wokół ciebie również borykają się z trudnościami.
Przez jakiś czas mogłeś przypuszczać, że to tylko twój umysł płata ci figle - że w istocie nie dzieje się nic nadzwyczajnego, że po prostu jesteś trochę zmęczony, masz trochę za dużo na głowie, zbyt emocjonalnie reagujesz na różne rzeczy.
Z czasem jednak doszedłeś do wniosku, że każdy kolejny dzień rzuca ci pod nogi coraz to nowe kłody i wyzwania, zmuszając cię do zmagania się z coraz to nowymi trudnościami oraz do rozwiązywania kolejnych problemów natury osobistej. Stało się jasne, że to wszystko nie może być tylko złudzeniem, że raczej nie przesadzasz w swoich ocenach. Niewykluczone więc, że zacząłeś się zastanawiać: "Dlaczego to wszystko się dzieje? Co robię nie tak?".
Odpowiedź brzmi...
Nic. Wszystko robisz tak, jak należy.
W rzeczywistości w twoim życiu, ale też na całej naszej planecie, dzieje się teraz coś nadzwyczajnego.
Ktoś mógłby to nazwać zmianą poziomu energii, ktoś inny powiedziałby, że mamy do czynienia z jakimś kosmicznym cyklem, procesem odmiany oblicza ludzkości albo jeszcze czymś innym. Tak czy owak ten proces, który obecnie zachodzi na naszej planecie, jest czymś bardzo, ale to bardzo realnym. Dotyka wszystkich nas na płaszczyźnie emocjonalnej, fizycznej i duchowej. Niektórzy odczuwają to w większym stopniu, inni w mniejszym, ale nikt nie jest na to całkowicie odporny.
Owo doświadczenie ma zasięg globalny. Wystarczy porozmawiać z ludźmi. Wystarczy ich zapytać. Gdziekolwiek i wszędzie ludzie powiedzą to samo: że ich życie stało się burzliwe. Powiedzą, że dzieje się więcej niż zwykle, że dzieją się rzeczy nienormalne. Niektórzy powiedzą wręcz, że nigdy wcześniej nie doświadczyli takiego zamętu.
Wiąże się z tym pewne niebezpieczeństwo. Dotyczy ono nie tyle samych wydarzeń, ile ich potencjalnej interpretacji. Niebezpieczeństwo wiąże się z faktem, że możesz uznać te wydarzenia za "złe", a następnie zareagować na nie frustracją lub strachem, a nawet gniewem (będącym jawnym wyrazem strachu), a tym samym zrobić rzecz dokładnie przeciwną, niżby należało.
Największe niebezpieczeństwo wiąże się z tym, że z powodu nieprawidłowej percepcji możesz przegapić jedyną w swoim życiu (dosłownie jedyną w swoim życiu) szansę.
Dobra wiadomość jest taka, że twoja dusza usilnie stara się temu zapobiec. Podejmuje te wysiłki już teraz, w tym konkretnym momencie.
Jeszcze raz zadaj sobie pytanie: Czy to naprawdę tylko przypadek, że właśnie teraz czytasz te słowa?