Janis Joplin - Lucas Hugo Pavetto

Kup ebooka

3.99 zł
3.19 zł (0,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Rozdział 1 – Najbrzydszy człowiek na kampusie

Opis Port Arthur, rodzinnego miasta Janis Joplin, przywodzi na myśl słynny serial Detektyw: rafinerie jak okiem sięgnąć i spustoszenie; zapach ropy, który wypełnia wszystko, przemoc i rasizm. Szanowane miasteczko pośrodku teksańskiego Pasu Biblijnego, pełne burdeli, barów i nielegalnych kasyn. Letni upał jest piekielny, ludzie biegają z klimatyzowanych domów do klimatyzowanych samochodów, wstrzymując po drodze oddech. Janis Lyn Joplin rodzi się 19 stycznia 1943 roku. Jej ojciec jest inżynierem, a matka śpiewa w chórze kościelnym; jest bardzo pobożna.

Podczas operacji tarczycy przypadkowo uszkadzają jej struny głosowe, w wyniku czego pianino rodzicielki zostaje sprzedane. Ta, która stanie się hipisowską królową Haight-Ashbury, urodziła się więc w konserwatywnej rodzinie i zostaje wychowana na chrześcijańskich zasadach wyrzekania się i powstrzymywania od głosu. Wygląda na to, że dzieciństwo Janis jest szczęśliwe. Samodzielnie zaczyna czytać i od razu dojrzewa w niej wielka pasja do książek, którą będzie starała się ukryć przed publicznością, gdy osiągnie sławę. Jako dziecko jest bardzo nieśmiała, w porównaniu z rodzeństwem wymaga szczególnego traktowania i stara się być najlepsza we wszystkim. Jej matka próbuje ją poskromić, aby była równa wszystkim innym, ale jest w tym skazana na dramatyczną porażkę.

„Jej matka chciała, żeby Janis była szanowaną osobą, chodziła z miłym chłopakiem, dobrze się ubierała i cały czas miała uczesane włosy. Ale wkrótce, w liceum, stało się jasne, że Janis nie jest tego typu dziewczyną”.

To, co się wtedy z nią stanie, wydrąży w niej bolesną i nieuleczalną ranę, odpowiedzialną za jej dwubiegunowe szaleństwo, zapotrzebowanie na leki psychotropowe, serię groteskowych i karykaturalnych zachowań, uzależnienie od seksu, nieprzekraczalną izolację oraz nieporównywalną wielkość jej sztuki.

We wczesnych latach liceum Janis jest naiwna, podatna na wpływy i robi wszystko, aby zadowolić innych. Tyje i dostaje okropnego trądziku. Z tego powodu, jak również przez swoją ponadprzeciętną inteligencję i nieszablonowy charakter, staje się ofiarą nienawiści i drwin, jest „dosłownie pokonana przez okrucieństwo swoich szkolnych kolegów”. Chłopcy ją odrzucają, więc zaczyna obracać się w grupie zmarginalizowanej młodzieży. Joplin staje się tajną bronią jej męskiego towarzystwa: pośród nich objawia się jako bestialska awanturniczka o agresywnym spojrzeniu, zdolna do wyzwisk tak wulgarnych, że zawstydzała tym nawet chłopaków. Wszystko w jej wykonaniu robi większe wrażenie.

Janis zachowuje się w sposób bezczelny, nieskrępowanie demonstrując już swoją nieposkromioną seksualność, która wyróżnia się przez jej całe życie i sprawia, że ma wielu kochanków. „Hej Janis, pokaż nam cycki!” – krzyczą do niej chłopcy, a ona, jak gdyby nigdy nic, unosi koszulę, chwytając krawędź obiema rękami i podsuwając ją tuż pod brodę. Gdy to robi, uśmiecha się złośliwie, mrugając oczami. Imprezy, na które uczęszcza, często kończy grą w rozbieranego pokera.

Częścią buntu grupy są częste wypady do stanu Luizjana w poszukiwaniu przygód i zakazanego owocu: czarnej muzyki.

Wspólnie upijają się, słuchają muzyki, wspinają po Tęczowym Moście na wysokość stu metrów, by tam pić, i od czasu do czasu uprawiają seks, bez jakiejkolwiek sentymentalnej więzi. Dzięki temu towarzystwu, cieszącemu się złą sławą, złożonemu również z kilku dobrze zbudowanych brutali, Janis przestaje być dręczona w liceum. Janis Joplin zaczyna słuchać Bessie Smith, damy bluesa, która przed każdym występem wypijała półlitrowy kufel czystego ginu i miała zachrypnięty, piękny głos. Bessie Smith pozostanie obsesją Janis przez całe życie, aż do momentu, gdy zapłaci za jej nagrobek, niedługo przed tym, jak sama umrze.

Pozostali są o rok starsi i kiedy kończą szkołę, Janis ponownie znajduje się na łasce licealnych potworów. Wszystko zaczyna się od nowa. Nazywają ją „miłośnikiem czarnuchów”, bo sprzeciwia się członkom Ku Klux Klanu. Na korytarzach plują na nią, rzucają w nią monetami, przezywając tanią dziwką. Psują baner, który starannie przygotowywała dla drużyny futbolowej, pisząc na nim „szmata”. W końcu Janis kończy szkołę średnią i w 1960 roku pojawia się na rozdaniu dyplomów kompletnie pijana.

Od samego początku alkohol stanowił dla niej upust całej złości i poczucia osamotnienia, spowodowanych niezrozumieniem pomiędzy nią a otaczającymi ją ludźmi. Po tych doświadczeniach postanawia zapisać się do Lamar State College of Technology, wybierając licencjat ze sztuk wyzwolonych, na który uczęszcza z niechęcią, nie kończąc go. Ci, którzy znali ją w tamtych latach, pamiętają ją jako zawsze zaniedbaną, w poszarpanych dżinsach, niekiedy nawet boso lub w zepsutych butach sportowych. Często przychodziła na zajęcia tak pijana, że zderzała się z kolegami z klasy, zrzucając ich tym samym ze schodów.

„Myślę, że za dużo myślę… dlatego piję”.

Wraz z początkiem studiów zaczyna występować w różnych klubach country i western w Houston i innych miastach Teksasu. Dzięki temu uzbiera na tyle, by kupić bilet w jedną stronę do Los Angeles, gdzie zamieszka w dzielnicy Venice w 1961 roku. Mieszkanie zostało przebudowane z garażu i należało do społeczności hippisów, ruchu, w który ona sama wstępuje i który wspiera. W ten sposób może opuścić Teksas i dom swoich rodziców, z którymi często się kłóciła. W Venice Janis udaje się odnaleźć prawdziwą siebie, wspierana przez środowisko wolne od uprzedzeń i kompleksów, pozwalające jej również w pełni pokazać swoją seksualność. Janis Joplin doskonale reprezentuje ciemną stronę sloganu „seks, narkotyki i rock’n’roll", zwłaszcza jeśli chodzi o seks, pierwszy element magicznej boskiej trójcy hipisów.