Jan Paweł Ii i polski świat akademicki
Jan Paweł II był członkiem wielkiej rodziny ludzi związanych z nauką i uniwersytetami. Wszedł do tej rodziny jako student i pracownik naukowy Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego, a następnie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Więzy z tą niezwykła rodziną umocnił w czasie pasterzowania w Kościele krakowskim. Nie wyrzekł się tych związków także w czasie swojego długiego pontyfikatu. Chętnie spotykał się z przedstawicielami świata uniwersyteckiego w czasie swoich pielgrzymek do licznych krajów. W Rzymie systematycznie przyjmował członków Papieskiej Akademii Nauk, a także przedstawicieli innych organizacji uczonych. Nie wahał się rzucać wyzwania uczonym w celu podjęcia przez nich rewizji utrwalonych w tradycji Kościoła ustaleń (np. w sprawie Galileusza). Sprawom godzenia nauki z wiarą poświęcił wiele miejsca w swych encyklikach, szczególnie zaś w tej z 15 października 1998 roku, zatytułowanej Fides et ratio.
Sprawa udziału Karola Wojtyły w pracach Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego, a od 1954 roku - Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego - doczekała się już wielu szczegółowych opracowań. Tu pragnę zwrócić uwagę na sprawy, które może nie tyle umknęły badaczom, co zepchnięte zostały na margines i dotychczas nie doczekały się pełnego opracowania. Chodzi w szczególności o rozliczne związki papieża Wojtyły z polskim światem akademickim, z jego reprezentantami, jakimi byli bądź to rektorzy uczelni, bądź członkowie senatów poszczególnych uniwersytetów, a także z profesorami i studentami, których Ojciec Święty spotykał w czasie pielgrzymek do Ojczyzny, lub też którzy udawali się do Rzymu na spotkanie z Jego Świątobliwością. Ważnym elementem owych związków były doktoraty honoris causa, które Jan Paweł II zgodził się przyjąć od dziewięciu polskich uczelni, a które w szczególny sposób wiązały Go ze wspólnotami owych uniwersytetów.
Oczywiście, nie można zapominać o innych kontaktach Jana Pawła II z polskimi uczonymi. Owe nieformalne związki przyszłego papieża z ludźmi nauki, reprezentującymi inne od teologii dziedziny, zrodziły się w latach pięćdziesiątych XX wieku, kiedy to kończący rozprawę habilitacyjną Karol Wojtyła nawiązał bliższy kontakt z ówczesnym początkującym fizykiem drem Jerzym Janikiem z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jak po latach wspominał prof. Janik, poznali się obaj w 1953 roku w czasie wyprawy narciarskiej w Gorce. Odtąd nastąpiły regularne spotkania w gronie kilku [...] kolegów fizyków z Karolem Wojtyłą, poświęcone studiom "Summy" św. Tomasza1. Okazjonalne owe spotkania z czasem, już w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku, przerodziły się w stałe spotkania gromadki przedstawicieli nauk ścisłych z metropolitą krakowskim. Odbywały się one z zasady w mieszkaniu prof. Janika. Pisał on po latach: Braliśmy na "warsztat dyskusji" jakiś problem, na ogół interdyscyplinarny i mający niewątpliwe koneksje z filozofią i religią. Biskup Karol Wojtyła zabierał na tych spotkaniach zwykle głos ostatni i przedstawiał głęboką i uderzająco kompetentną syntezę zagadnienia, analizowanego przez przedstawicieli nauk szczegółowych - głównie, ale nie tylko fizyków - w pierwszej części spotkania2. Z czasem obok tych spotkań pojawiły się inne, organizowane w krakowskim Pałacu Biskupim przy ul. Franciszkańskiej przez dwóch wybitnych uczonych duchownych: Józefa Życińskiego i Michała Hellera. Także i w tych spotkaniach, które rychło przerodziły się w seminaria interdyscyplinarne, uczestniczył Metropolita Krakowski. Po wyborze Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową z owych dwóch odrębnych w swej istocie inicjatyw zrodziły się organizowane na życzenie Papieża w Castel Gandolfo seminaria naukowe: "Nauka - Religia - Dzieje". W ciągu pontyfikatu Jana Pawła II odbyło się łącznie 12 takich seminariów (od 1980 do 2003), w których uczestniczył Jan Paweł II. Obok polskich intelektualistów (m.in.: ks. Józef Tischner, Leszek Kołakowski, Władysław Stróżewski, ks. abp Józef Życiński, Krzysztof Michalski...) od czasu do czasu brali w owych spotkaniach udział także znani myśliciele "zagraniczni" (np. Hans-Georg Gadamer, Charles Tylor czy Robert Speamann)3.
Szczególne miejsce w biografii Jana Pawła II zajmuje jednak sprawa Jego kontaktów z polskim światem akademickim. Wprawdzie wspominano o tym przy różnych okazjach, wygląda jednak na to, że wciąż nie zdajemy sobie sprawy z wagi owych związków, przede wszystkim - z rektorami akademickich szkół polskich.
Zacząć trzeba od przypomnienia jednej ważnej sprawy: okazuje się, że wybór kardynała Karola Wojtyły na papieża w październiku 1978 roku w równej mierze zaskoczył cały świat jak i środowisko akademickie w Polsce. To ostatnie było zupełnie nieprzygotowane na taki bieg wydarzeń, czego dowodem był m.in. fakt, że z wyjątkiem uczelni katolickich (Katolicki Uniwersytet Lubelski, Akademia Teologii Katolickiej, wyższe seminaria duchowne), inne polskie uczelnie wyższe nie przesłały po wyborze kardynała Wojtyły na papieża oficjalnych gratulacji do Rzymu4.
Mimo tak przykrych początków sprawy rozwoju kontaktów Ojca Świętego z polskim światem akademickim z upływem lat, przede wszystkim w następstwie zmian w życiu politycznym w Polsce, zaczęły się normalizować. Ojciec Święty od początku pontyfikatu przyjmował na prywatnych audiencjach przybywających do Rzymu bądź przejeżdżających przez Wieczne Miasto polskich uczonych. Do pierwszego spotkania Jana Pawła II ze środowiskiem akademickim polskim na terenie polskiej uczelni doszło jednak dopiero w czerwcu 1983 roku na Uniwersytecie Jagiellońskim. Wówczas to Jan Paweł II przybył do Collegium Maius UJ, by odebrać przyznany Mu przez wszystkie wydziały Jagiellońskiej Wszechnicy doktorat honoris causa. Zaś do pierwszego spotkania Ojca Świętego z reprezentacją już nie jednego uniwersytetu, ale całego środowiska akademickiego polskiego doszło w dniu 4 stycznia 1996 roku w Watykanie. Ówczesny przewodniczący Konferencji Rektorów Uniwersytetów Polskich, prof. Michał Seweryński, rektor Uniwersytetu Łódzkiego, zorganizował wówczas wyprawę do Rzymu pięćdziesięciu pięciu rektorów polskich. Oprócz rektorów uniwersytetów wzięli udział w tej wyprawie także rektorzy innych uczelni akademickich (politechnik, akademii rolniczych, ekonomicznych etc.). Było to spotkanie - jak stwierdził w swoim wystąpieniu sam Ojciec Święty - historyczne. W czasie tego spotkania przemówienia wygłosili: rektor Seweryński oraz rektor UJ, prof. Aleksander Koj. Prof. Seweryński podzielił się z Ojcem Świętym informacją na temat problemów, przed jakimi stanęło w tym czasie społeczeństwo polskie, a przede wszystkim - polskie środowisko akademickie. Chodziło z jednej strony o zachodzące w Polsce i Europie żywiołowe procesy, które w znaczący sposób wpływały na zmiany w środowisku akademickim. Rektor Seweryński mówił więc o sporach politycznych w kraju, o rozwarstwieniu ekonomicznym ludności i o niebezpieczeństwie marginalizacji całych warstw społecznych, o egoizmie sytych, który nie pozwala dostrzec głodnych i ubogich. Ale mówił także o nadziejach i zagrożeniach związanych z integracją państw europejskich. Informował Ojca Świętego o blaskach i ciemnych stronach wielkiego procesu zmian w szkolnictwie wyższym w Polsce, procesu związanego z ogromnym wzrostem zainteresowania młodych Polaków studiami wyższymi. Rektor Koj, przypominając zbliżający się jubileusz 600-lecia odnowienia Akademii Krakowskiej, wskazywał na zagrożenia związane z coraz powszechniejszym zjawiskiem komercjalizacji nauczania w Polsce, a tym samym - na zagrożenia misji uniwersytetu. W odpowiedzi Ojciec Święty nie tylko odniósł się do podjętych przez obu rektorów spraw, ale nadto przypomniał kilka podstawowych prawd. M.in. przekonywał swoich gości, że nauka stanowi jeden z zasadniczych filarów kultury, że każdy naród ma prawo do rozwijania własnej kultury, historia bowiem uczy, iż niszcząc kulturę danego narodu, niszczy się sam naród w punkcie najbardziej dla jego egzystencji newralgicznym. Ojciec święty przypominał, że na szkołach akademickich w znacznej mierze spoczywa odpowiedzialność za życie duchowe i intelektualne narodu. Dowodził, że Polska znajduje się dzisiaj na bardzo ważnym wirażu dziejów, że w tym właśnie czasie decydują się losy narodu, ich przyszły kształt, także ich ciągłość5.
Nie miejsce, aby szczegółowo omawiać tutaj wszystkie aspekty bardzo ważnego wystąpienia Ojca Świętego w czasie tego historycznego spotkania z rektorami polskich uczelni. Przedrukowujemy je zresztą w niniejszej książce. Ważne jest jedno: że w dniu 4 stycznia 1996 roku zapoczątkowana została piękna tradycja spotkań Jana Pawła II z polskimi rektorami. Tradycja bogata i ważna, choć prawie niezauważana w rozprawach poświęconych Ojcu Świętemu.
O planowanej na 1997 rok pielgrzymce Ojca Świętego do Polski rozmawiano już w czasie wizyty rektorów polskich w Rzymie w styczniu 1996 r. Ojciec Święty pragnął przybyć w tym roku do Polski m.in. dlatego, że chciał wziąć udział w obchodach jubileuszu 600-lecia powołania do życia Wydziału Teologicznego w Akademii Krakowskiej i uświetnić je wyniesieniem na ołtarze bł. Jadwigi Królowej. Tak też się stało.
Jan Paweł II przybył do Polski w dniu 31 maja 1997 roku. Formalnie jego pobyt związany był z obradującym we Wrocławiu od 25 maja do 1 czerwca Międzynarodowym Kongresem Eucharystycznym. We Wrocławiu rozpoczął też Ojciec Święty swoją szóstą z kolei pielgrzymkę do ojczyzny. W stolicy Dolnego Śląska został oficjalnie powitany przez prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego i innych dostojników państwowych, tu też spędził dwa dni. Potem wyruszył w długą wędrówkę po Polsce. Pierwszy etap owej pielgrzymki wiódł przez Legnicę i Gorzów Wielkopolski do Gniezna, gdzie się odbyły wielkie uroczystości związane z 1000. rocznicą śmierci św. Wojciecha. Na uroczystości te przybyło siedmiu prezydentów państw Środkowej Europy, dając w ten sposób dowód przywiązania reprezentowanych przez nich narodów do tradycji chrześcijańskiej, a także wolę budowania nowego porządku w Europie6. Dalsze przystanki tej niezwykłej pielgrzymki Ojca Świętego to: Kalisz i Jasna Góra. W dniu 5 czerwca Ojciec Święty przybył do Zakopanego na krótki odpoczynek. Dwie noce spędził na Księżówce, odbył także wyprawę w góry, był nad Morskim Okiem, odwiedził pustelnię Brata Alberta na Kalatówkach. Oczywiście, przewodniczył mszy św. dla górali pod Wielką Krokwią, odwiedził sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej na Krzeptówkach, po czym dotarł do Ludźmierza, gdzie oczekiwało Go ok. 200 tys. wiernych i gdzie odprawił mszę św. przy ołtarzu, na którym znalazła się figura Gaździny Podhala, jak górale nazywają słynącą cudami figurę Matki Bożej Ludźmierskiej.
W tym samym dniu 7 czerwca 1997 roku, kiedy Ojciec Święty przebywał na Podhalu, w Auli Collegium Novum Uniwersytetu Jagiellońskiego na zaproszenie rektora UJ Aleksandra Koja zebrało się blisko stu rektorów uczelni polskich (uniwersytetów, uczelni technicznych, medycznych, rolniczych, pedagogicznych, ekonomicznych i artystycznych) w celu przedyskutowania możliwości powołania do życia jednolitej organizacji rektorów polskich. Po kilku godzinach bardzo ożywionych dyskusji zebrani rzeczywiście powołali do życia Konferencję Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP), która to organizacja bardzo szybko stała się najważniejszą reprezentacją środowiska akademickiego w Polsce i taka jest do dzisiaj. Stało się to w przeddzień centralnych uroczystości religijnych na Błoniach krakowskich, w czasie których Papież miał kanonizować bł. Jadwigę Królową. Wolno sądzić, że to właśnie perspektywa spotkania się nazajutrz z Ojcem Świętym była podstawową przesłanką, która pozwoliła rektorom pokonać przeszkody "nie do pokonania". Powstanie KRASP jest też niewątpliwie jednym z wciąż żywych i pięknych owoców pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny w 1997 roku.
W mszy świętej odprawionej na Błoniach w dniu 8 czerwca, w czasie której Ojciec Święty kanonizował bł. Królową Jadwigę, uczestniczyli wszyscy przybyli na spotkanie organizacyjne KRASP rektorzy polscy. W godzinach popołudniowych udali się oni do kolegiaty Św. Anny na spotkanie z Ojcem Świętym zorganizowanym z okazji 600. rocznicy powołania do życia przez papieża Bonifacego IX Wydziału Teologicznego na Akademii Krakowskiej.
Na spotkanie to przybyło ok. 900 osób. Było to pierwsze w dziejach polskiej nauki tak liczne spotkanie uczonych polskich z papieżem. Oczekiwania środowiska akademickiego, związane z tym niezwykłym spotkaniem tak licznej reprezentacji polskiego środowiska akademickiego z Papieżem, przedstawił w swoim wystąpieniu rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, prof. Aleksander Koj, który mówił m.in.: oczekujemy na słowa Ojca Świętego, na przesłanie, które pozwoli lepiej zrozumieć i wypełniać ponadczasową misję nauki i kultury w świecie i w naszym kraju. U progu XXI wieku stoimy bowiem przed wielkimi pytaniami o odpowiedzialność moralną uczonych za stan zarówno środowiska naturalnego, jak i świadomości społecznej, pytaniami dotyczącymi granic eksperymentu biologicznego czy miejsca badań podstawowych w dzisiejszym świecie zdominowanym przez technikę. Wspominając o wielkiej odpowiedzialności nauczycieli akademickich w zakresie kształtowania właściwych postaw moralnych i obywatelskich młodych Polaków, rektor Koj wyraził przekonanie, że tak jak sześć wieków temu Wydział Teologiczny, tak i teraz Uniwersytet Jagielloński i inne szkoły wyższe z niego się wywodzące, podołają temu wielkiemu zadaniu - czeka na to Kraków i cała Polska wsłuchana w przesłanie Ojca Świętego7. Rektor Papieskiej Akademii Teologicznej, ks. prof. Adam Kubiś, w swoim wystąpieniu podkreślił historyczne zasługi Ojca Świętego w dziele rozwoju nauki katolickiej w Polsce, spośród których największą było powołanie do życia Papieskiej Akademii Teologicznej. Ojciec Święty w odpowiedzi na te dwa wystąpienia wygłosił przemówienie, które stało się dla polskiego środowiska akademickiego na swój sposób tekstem kanonicznym. Do dziś też przemówienie to jest raz po raz cytowane przez badaczy i publicystów zajmujących się problematyką szkolnictwa wyższego.
Szczególne znaczenie mają w tym wypadku uwagi Jana Pawła II na temat misji uniwersytetu i roli, jaką pełni on w kulturze oraz w społeczeństwie. Wszystkim obecnym na tym spotkani głęboko w pamięć zapadły słowa Jego Świątobliwości o istocie uniwersytetu. Mówił On: Alma Mater. Alma Mater Iagellonica... Określenie to stosuje się także do uczelni - i ma głęboki sens. Mater - matka, czyli ta, która rodzi i która wychowuje, kształci. Uniwersytet ma w sobie podobieństwo do matki, jakieś macierzyństwo. Podobny jest do niej przez troskę macierzyńską. Ta troska jest natury duchowej: rodzenie dusz do wiedzy, do mądrości, kształtowanie umysłów i serc. Rozwijając ten wątek, Jan Paweł II przypominał zebranym nie tylko, że powołaniem każdego uniwersytetu jest służba prawdzie: jej odkrywanie i przekazywanie innym, ale przekonywał, iż uniwersytet poprzez wysiłek badawczy wielu dyscyplin naukowych stopniowo zbliża się ku Prawdzie najwyższej, że w prawdziwym uniwersytecie można mówić o solidarności różnych dyscyplin naukowych w służbie człowiekowi i odkrywaniu coraz pełniejszej prawdy o nim samym i o otaczającym go świecie, o kosmosie. Znaczną część swego przemówienia Ojciec Święty poświęcił sprawie posługi myślenia, czyli służbie prawdzie w wymiarze społecznym. Z mocą podkreślał, że każdy intelektualista, bez względu na przekonania, jest powołany do tego, by kierując się tym wzniosłym i trudnym ideałem, spełniał funkcję sumienia krytycznego wobec tego wszystkiego, co człowieczeństwu zagraża lub go pomniejsza. Ale też przypominał, że każdy uczony powinien posiadać wrażliwość etyczną, że swoje czynności powinien on włączyć w duchowy klimat niezbędnych cnót moralnych, jak szczerość, odwaga, pokora i uczciwość oraz autentyczna troska o człowieka8. Pozostawiając na boku inne wątki przemówienia Ojca Świętego można stwierdzić jedno: iż przekazał nam On w tym wystąpieniu ważne przesłanie, wciąż do dziś obowiązujące, dotyczące istoty i misji uniwersytetu, a także obowiązujące każdego pracownika naukowego kodeksu etycznego.
Swoistym "domknięciem" spotkania w kolegiacie Św. Anny była wizyta Ojca Świętego w Collegium Maius UJ. Jan Paweł II spotkał się tu z liczącą blisko tysiąc osób gromadą pracowników i studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego. Był na tym spotkaniu bardzo rozluźniony, radosny. Ale bo i atmosfera na dziedzińcu tego najstarszego uniwersyteckiego Collegium była zupełnie różna od tej z czerwca 1983 roku, kiedy Ojciec Święty odbierał na UJ dyplom doktora honoris causa UJ.
Spotkania z Janem Pawłem II w kolegiacie Św. Anny oraz na dziedzińcu Collegium Maius były dla wszystkich uczestników wielkim przeżyciem. To prawdziwie wielkie święto. Toteż z wielką radością polski świat akademicki przyjął po dwóch latach informację, że Jan Paweł II w czasie kolejnej pielgrzymki do kraju odwiedzi Toruń. Okazało się, że gdy tylko zapadła decyzja organizatorów o wizycie Ojca Świętego na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika, władze Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich podjęły natychmiast decyzję o zaproszeniu na to spotkanie wszystkich urzędujących rektorów polskich uczelni akademickich, a także rektorów-elektów, był to bowiem rok wyborów nowych władz na wszystkich polskich uczelniach. W ten sposób w dniu 7 czerwca 1999 roku w olbrzymiej auli UMK stawiła się grupa ok. dwustu rektorów. Na owo spotkanie przybyła także znaczna gromada pracowników i studentów uczelni Torunia oraz Bydgoszczy.
Spotkaniu toruńskiemu przewodniczył rektor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, prof. Andrzej Jamiołkowski. Towarzyszył mu przewodniczący KRASP - prof. Aleksander Koj, kończący swoją kadencję rektor UJ. Ojciec Święty w swoim przemówieniu przypomniał naukowe tradycje miasta Mikołaja Kopernika, ale nawiązał także do historii najnowszej - do okresu, gdy uniwersytet w Toruniu budowali uczeni wygnani z Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie oraz Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Zasadniczą część swego wystąpienia poświęcił rozwinięciu tez ze swej niedawno ogłoszonej encykliki Fides et ratio.
Historia związków Jana Pawła II z polskim światem akademickim nie byłaby pełna, gdyby nie wspomnieć tu o wyprawie ok. 400 pracowników i studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego do Rzymu we wrześniu 2000 roku. Ta bardzo liczna gromada pielgrzymów udała się na spotkanie z Ojcem Świętym w związku ze zbliżającym się terminem centralnych uroczystości jubileuszu 600-lecia odnowienia Akademii Krakowskiej. Ojciec Święty przyjął pielgrzymów z UJ w Auli Pawła VI. Skierował też do nich bardzo ważne przesłanie, związane z zadaniami, jakie stoją w naszych czasach przed Jagiellońską Wszechnicą, a pośrednio - przed wszystkimi polskimi Uczelniami. Mówił więc: Wydaje się, że jest to chwila sposobna, ażeby na przełomie tysiącleci zastanowić się, jaka jest rola i jakie są zadania tej uczelni, która zawsze nadawała ton rozwojowi polskiej nauki i polskiej kultury. Przypominając zebranym wypowiedziane w kolegiacie Św. Anny słowa o najważniejszym obowiązku każdego uczonego, jaką jest posługa myślenia, nawiązał do sprawy misji uniwersytetu. Mówił o służbie prawdzie jako najważniejszym obowiązku nauczycieli akademickich. Dowodził, iż zarówno posługa myślenia, jak służba prawdzie obowiązywały w przeszłości, ale obowiązują też dziś i będą obowiązywać jutro. W zakończeniu swojego wystąpienia Ojciec Święty zwrócił się do Wspólnoty Uniwersytetu Jagiellońskiego z ważnym apelem. Mówił: Mając na względzie przyszłość Polski i Europy, pragnę zwrócić uwagę na jedno bardzo konkretne zadanie, jakie staje dziś przed wyższymi uczelniami w Polsce, a w szczególności przed krakowskim Uniwersytetem Jagiellońskim. Chodzi o kształtowanie w narodzie zdrowego ducha patriotyzmu. Wszechnica krakowska zawsze była środowiskiem, w którym szerokie otwarcie na świat harmonizowało z głębokim poczuciem narodowej tożsamości. Tutaj zawsze żywa była świadomość, że Ojczyzna to jest dziedzictwo, które nie tylko obejmuje pewien zasób dóbr materialnych na określonym terytorium, ale nade wszystko jest jedynym w swoim rodzaju skarbcem wartości i treści duchowych, czyli tego wszystkiego, co składa się na kulturę narodu. Kolejne pokolenia mistrzów, profesorów i studentów Uniwersytetu strzegły tego skarbca i współtworzyły go, nawet za cenę wielkich ofiar. W ten właśnie sposób uczyły się patriotyzmu, czyli umiłowania tego, co ojczyste, co jest owocem geniuszu przodków i co wyróżnia pośród innych ludów, a co równocześnie stanowi płaszczyznę spotkania i twórczej wymiany w wymiarze ogólnoludzkim. Wydaje się - mówił dalej Ojciec Święty - iż dziś, kiedy obserwujemy budzący nadzieję, ale nie wolny od zagrożeń proces jednoczenia się narodów Europy, Uniwersytet Jagielloński ze szczególną gorliwością winien podjąć tę tradycję. Jako wyjątkowe środowisko tworzenia narodowej kultury, niech będzie miejscem kształtowania ducha patriotyzmu - takiej miłości Ojczyzny, która staje na straży jej dobra, ale nie zamyka bram, lecz buduje mosty, ażeby dzieląc się z innymi to dobro pomnażać. Polska potrzebuje światłych patriotów, zdolnych do ofiar dla miłości Ojczyzny i równocześnie przygotowanych do twórczej wymiany dóbr duchowych z narodami jednoczącej się Europy9.
Od 2000 roku kontakty Jana Pawła II z polskim światem akademickim nabrały znacznej intensywności. Latem 2001 roku skupieni w KRASP-ie rektorzy z inicjatywy ówczesnego przewodniczącego tej organizacji, prof. Jerzego Woźnickiego, rektora Politechniki Warszawskiej, wybrali się do Rzymu z "rewizytą" do Ojca Świętego. W dniu 30 sierpnia 2001 roku w Castel Gandolfo grupa blisko stu rektorów polskich została przyjęta przez Ojca Świętego. W czasie tego spotkania najpierw zabrał głos rektor Woźnicki, który przedstawił Ojcu Świętemu zasadnicze problemy nurtujące świat akademicki polski w owym czasie10. Jan Paweł II mówił natomiast przede wszystkim o ważnych zagadnieniach związanych z uprawianiem nauki w ogóle. Mówił więc m.in. o autonomii nauki i grożącej jej alienacji, zwracając uwagę na związane z tym zjawiskiem niebezpieczeństwa. Dowodził, że owoce badań mogą zostać skierowane przeciwko człowiekowi, gdy tymczasem nauka winna służyć człowiekowi i społeczeństwu. Wyraźnie zwracał uwagę na określenie przez samych uczonych granic swoich badań. Przekonywał, że granice owe wyznacza podstawowe rozróżnienie dobra i zła. [...] Można zatem powiedzieć, że autonomia nauki kończy się tam, gdzie prawe sumienie badacza rozeznaje zło - zło metody, celu czy skutku. Dlatego tak ważne jest - dodawał - aby uniwersytet i wyższa szkoła nie ograniczały się do przekazywania wiedzy, ale by były miejscem kształtowania prawego sumienia11. Na zakończenie audiencji Ojciec Święty zaprosił wszystkich obecnych w Castel Gandolfo rektorów na światową prapremierę filmu Jerzego Kawalerowicza Quo vadis, która odbyła się wieczorem tego samego dnia w watykańskiej Auli Pawła VI.
Intensywność kontaktów świata akademickiego polskiego z Janem Pawłem II wiązała się przede wszystkim z podejmowaniem przez kolejne uczelnie polskie inicjatyw nadania Ojcu Świętemu doktoratu honoris causa. W rzeczy samej w okresie od 2000 roku siedem uczelni polskich przyznało Ojcu Świętemu to najwyższe akademickie wyróżnienie. Ponieważ Ojciec Święty tylko jeden raz - na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1983 roku - przyjął doktorat honorowy na terenie uczelni, we wszystkich przywoływanych tu wypadkach nadanie doktoratu honoris causa wiązało się z kolejnymi wyprawami bardziej czy mniej licznych delegacji danej Wspólnoty Akademickiej do Watykanu w celu wręczenia Janowi Pawłowi II dyplomu. Takie zaś spotkania owocowały z zasady wypowiedziami Ojca Świętego na temat kondycji wyższego szkolnictwa w Polsce, bądź też - kondycji danego środowiska akademickiego. Sprawy te, pozostające z zasady na marginesie zainteresowania biografów Jana Pawła II, omawiam w niniejszej książce w osobnej części12.
W 2002 roku Ojciec Święty odbył ostatnią pielgrzymkę do Ojczyzny. Mocno schorowany, zdobył się na heroiczny wysiłek, aby przynieść Rodakom słowa pociechy, ale także - aby pożegnać ukochaną Ojczyznę na zawsze. W czasie przygotowań do tej pielgrzymki rozpatrywano różne propozycje miejsc, które Ojciec Święty mógłby odwiedzić. Gdy stało się pewne, że w czasie pobytu w Krakowie uda się do sanktuarium św. Faustyny w Łagiewnikach, aby konsekrować bazylikę Miłosierdzia Bożego, szansa na odwiedzenie budowanego w pobliskich Pychowicach Kampusu 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego nabrała większego prawdopodobieństwa. I rzeczywiście tak się stało. W dniu 17 sierpnia 2002 roku, po uroczystej konsekracji bazyliki Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach, Jan Paweł II odwiedził Pychowice. Przed pozostającym w stanie surowym gmachem Biblioteki Papieskiej Akademii Teologicznej spotkał się z przedstawicielami środowiska akademickiego Krakowa oraz grupą kilkudziesięciu rektorów - członków KRASP. W czasie tego spotkania pobłogosławił wielkiemu dziełu, jakim jest budowa w Pychowicach Kampusu 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego.
W październiku 2003 roku przypadał jubileusz 25-lecia pontyfikatu Jana Pawła II. Środowiska akademickie z wielu krajów postanowiły w godny sposób uczcić ten jubileusz. Także i polskie uczelnie włączyły się w to wielkie święto. W wielu uniwersytetach zorganizowano okolicznościowe sesje naukowe. Najgłośniejsza z nich była sesja zorganizowana w Krakowie przez cztery uniwersytety: Uniwersytet Jagielloński, Katolicki Uniwersytet Lubelski, Papieską Akademię Teologiczną oraz rzymski Uniwersytet Angelicum. Sesja odbyła się w dniach 9-10 października w auli Collegium Novum UJ. Wzięło w niej udział kilkudziesięciu referentów, z kardynałem Jean-Marie Lustigierem z Paryża na czele. Materiały z tej sesji, dzięki wyjątkowym umiejętnościom organizacyjnym zespołu redakcyjnego z ks. prof. Stefanem Koperkiem CR z Papieskiej Akademii Teologicznej na czele, ukazały się drukiem w liczącym ok. 900 stron druku tomie pt. Servo veritatis. Ojciec Święty otrzymał ów potężny tom w czasie centralnych uroczystości na placu Św. Piotra w Rzymie, w dniu 15 października.
Wiadomość o śmierci Ojca Świętego Jana Pawła II w dniu 2 kwietnia 2005 roku pogrążyła w smutku i żałobie cały świat, także polskie środowisko akademickie. Zorganizowana naprędce 19-osobowa gromada rektorów polskich uczelni akademickich wzięła udział w uroczystościach pogrzebowych Papieża. Nie sposób opisywać tu szczegółowo przebiegu tej jakże dla wszystkich katolików, w tym także dla polskiego świata akademickiego uroczystości pogrzebowej Jana Pawła II. Rektorzy polscy udali się do Rzymu, aby oddać hołd Człowiekowi, który odmienił bieg historii na naszej ziemi, który doprowadził do upadku komunistyczny system totalitarny, który przywrócił wielu narodom, w tym nam - Polakom - podmiotowość, który odmienił także oblicze Kościoła Powszechnego.
W półtora miesiąca po śmierci Ojca Świętego Jana Pawła II, w dniu 23 maja 2005 roku, obradowało w Łodzi Zgromadzenie Plenarne Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich. Jako pierwszy dokument przyjęło ono przez aklamację Uchwałę Zgromadzenia Plenarnego KRASP z dnia 23 maja 2005 roku podjętą w związku ze śmiercią papieża Jana Pawła II13.
Ten dokument potwierdza żywy związek środowiska akademickiego polskiego z Janem Pawłem II. Trzeba jednak pamiętać, że związek ten potwierdzają przywołane w tej książce także inne liczne fakty. Co znamienne, potwierdza go wiele dokumentów KRASP. Jak bowiem pisał Adam Gałkowski, autor monografii obejmującej pierwsze dziesięć lat istnienia KRASP-u, gdyby przejrzeć wszystkie uchwały, oświadczenia, "stanowiska" itp. dokumenty Prezydium bądź Zgromadzenia Plenarnego organizacji rektorów, można odnaleźć wiele punktów wspólnych z poglądami Jana Pawła II. Dotyczy to zwłaszcza dokumentów poświęconych zagadnieniom etycznym w życiu akademickim, w działalności innych placówek naukowych, postawom pracowników dydaktycznych i naukowych, odpowiedzialności za prowadzone badania14.
Jan Paweł II zostawił polskiemu środowisku akademickiemu wspaniały testament duchowy. Odczytać go można z Jego rozlicznych przemówień skierowanych bądź to do społeczności poszczególnych uczelni polskich, ale także - do reprezentacji polskiego świata akademickiego, jakim jest Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich. Odczytać go można także z przemówień Ojca Świętego skierowanych do uczonych z kilkudziesięciu krajów, jakie odwiedził w czasie swojego pontyfikatu. Odczytać go można z licznych wypowiedzi papieża skierowanych czy to do członków Papieskiej Akademii Nauk, czy też do innych gremiów skupiających uczonych.
Testament duchowy Jana Pawła II odczytać można z różnych dokumentów. Nasuwa się przecież w tym wypadku pytanie: czy ów testament jest czytany? Czy polscy nauczyciele akademiccy, a z nimi - studenci, tylko "słuchali" Jana Pawła II, czy też Go na pewno "usłyszeli"? Pora zatem zadać pytanie o skuteczność papieskiego nauczania w tym środowisku. Czy owe liczne spotkania Ojca Świętego z przedstawicielami świata akademickiego przyniosły jakieś rezultaty? Czy Jego zabiegi o przełamanie barier oddzielających Kościół od świata uczonych się powiodły?
Wiadomo, iż nie można w tym wypadku oczekiwać natychmiastowych rezultatów krucjaty, jaką podjął Jan Paweł II, aby przełamać bariery dzielące ludzi spod znaku fides i znaku ratio. Wiele wskazuje jednak na to, że Jan Paweł II uruchomił proces, który wcześniej czy później ma szansę doprowadzić do lepszego zrozumienia, a zarazem - wzajemnego wzbogacenia obu stron dialogu. Skoro polskiemu papieżowi udało się w tak spektakularny sposób "zamknąć" po wiekach bolesną "sprawę Galileusza", wolno mieć nadzieję, że uda się również znaleźć rozwiązania wielu innych zagadnień, wciąż przecież dzielących Kościół i wielu przedstawicieli świata uczonych. Szukając odpowiedzi na postawione wyżej pytania, spróbujmy sformułować kilka, choćby cząstkowych, refleksji.
Po pierwsze: w czasie pontyfikatu Jana Pawła II zasadniczo zmienił się stosunek polskich uczonych do Kościoła. W 1978 roku, kiedy kardynałowie wybrali Karola Wojtyłę na papieża, istniał wyraźny rozdział między polskim światem akademickim a Kościołem, czego dowodem najbardziej bodaj widocznym było przemilczenie owego wyboru niemal przez wszystkie uczelnie polskie z wyjątkiem katolickich. Śmierć Jana Pawła II wywołała natomiast w całym krajowym środowisku akademickim bardzo żywy oddźwięk, czego dowodem był nie tylko udział blisko dwudziestu rektorów na Jego pogrzebie, ale i liczne spotkania, konferencje oraz sympozja organizowane w poszczególnych ośrodkach akademickich. W niektórych ośrodkach akademickich, jak choćby w Krakowie i całej Małopolsce, a także w Poznaniu, odbywają się doroczne Dni Jana Pawła II.
Po drugie: świat akademicki z czasów PRL w swojej większości manifestował, jeśli nie wrogość, to przynajmniej niechęć bądź obojętność wobec spraw religii i Kościoła. W czasie pontyfikatu Jana Pawła II doszło do nawiązania przyjaznego dialogu między owym środowiskiem a Kościołem, czego dowody przynosi nieledwie każdy dzień. Nie chodzi w tym wypadku o bierne przejmowanie przez przedstawicieli owego świata twierdzeń reprezentantów Kościoła, ale o samo prowadzenie dialogu, wyznaczanie pól wspólnych, a także rozbieżnych w poszczególnych dziedzinach.
Po trzecie: w trakcie pontyfikatu nastąpiły zasadnicze zmiany w polskim środowisku akademickim. Wiązały się one przede wszystkim z faktem odzyskania przez Polskę niepodległości w 1989 roku. Niestety, pierwsze reformy nie zawsze okazywały się korzystne dla nauki i środowiska akademickiego. Z jednej strony uruchomiona została trwająca do dziś prawdziwa lawina oczekiwań młodych Polaków pragnących podjąć studia. W ciągu zaledwie kilku lat potroiła się liczba studentów. Z drugiej strony - "wolny rynek" sprawił, iż pojawiło się w Polsce nie tylko wiele państwowych wyższych szkół zawodowych, ale i ponad trzysta niepublicznych szkół wyższych. Środowisko akademickie nie było przygotowane, by sprostać prawdziwemu "boomowi" edukacyjnemu, jaki wybuchł po 1989 roku. W tej sytuacji ujawniło się na wielką skalę zjawisko wieloetatowości, co wiązało się z wprowadzeniem do środowiska akademickiego w sposób otwarty wielkiego, prawnie gwarantowanego oszustwa edukacyjnego. Skutkiem bezpośrednim tego zjawiska stało się znaczące rozluźnienie etycznych rygorów dotąd obowiązujących na uczelniach. Skoro naukę zaczęto traktować jako "towar", zaś studenta - jako "klienta", to uniwersytet zaczął być postrzegany jako "przedsiębiorstwo". A w "przedsiębiorstwie" liczy się przede wszystkim zysk. Toteż w wielu tzw. szkołach wyższych wystąpiło zjawisko pozorowania zajęć: zamiast figurującego w spisie wykładowców profesora w sali wykładowej pojawiał się "zastępca", który "wykładał" w imieniu nieobecnego profesora, referując podręczniki i skrypty. Niemała gromada nauczycieli akademickich zaczęła uprawiać nieustające wędrówki od szkoły do szkoły. Brak czasu na prowadzenie własnych badan naukowych sprawiał, że powtarzali oni na wykładach pewniki dawno już nieaktualne. Polski świat akademicki został w szybkim tempie zaatakowany także przez inne choroby. Przestano myśleć o "dobrych obyczajach" w nauce, zaczęła się szerzyć zaraza plagiatów, zanikła niemal całkowicie krytyka naukowa z prawdziwego zdarzenia. Prawie powszechnym zjawiskiem stało się w niektórych naukach dopisywanie do zespołów badawczych ludzi, którzy nie brali żadnego udziału w pracy. Bezpośredni skutek wprowadzenia "wolnego rynku" do szkolnictwa wyższego i świata nauki stanowiło też znaczące obniżenie w społeczeństwie statusu uczonego.
Przywołane tu w wielkim wyborze zjawiska z największą siłą wystąpiły w latach dziewięćdziesiątych XX wieku. Z upływem czasu zaczęły jednak powoli ustępować lub słabnąć. Trudno stwierdzić, czy był to skutek nawiązania w tych właśnie latach bliższego kontaktu przedstawicieli tego środowiska z Janem Pawłem II, czy też podejmowanych przez to środowisko samodzielnych prób samooczyszczenia się. Najprawdopodobniej oba te zjawiska zadziałały razem. Wpływowi apeli Jana Pawła II o przywrócenie autorytetu moralnego uniwersytetowi zawdzięczamy też zapewne fakt, iż rektorzy polskich uczelni około 2000 roku wystąpili z inicjatywą podjęcia prac nad nowym ustawodawstwem akademickim i prace te monitorowali aż do chwili uchwalenia nowej ustawy. Ustawa ta nie wyeliminowała wprawdzie wszystkich wspomnianych wyżej chorób dręczących środowisko naukowe, ale znacząco je ograniczyła, jak np. sprawę wieloetatowości. Z inicjatywy tychże rektorów podjęto również prace nad stworzeniem kodeksu dobrych praktyk akademickich. Wiele senatów uczelnianych przyjęło własne "akademickie kodeksy wartości", które stały się swoistymi dekalogami obowiązującymi w przyjmujących je uczelniach. Ze środowiska akademickiego wyszła też wielka ofensywa walki z plagiatami w rozprawach naukowych. Rozpoczął się proces eliminowania ze środowiska akademickiego ludzi dopuszczających się świadomie naruszenia prawa. Oczywiście, w polskim środowisku akademickim pozostało jeszcze niemało spraw niezałatwionych, a nawet bolesnych. Daleka jest droga do pełnego przywrócenia etosu uczonego, jaki został wypracowany w ciągu wielu wieków działalności europejskich uniwersytetów, a który w latach dziewięćdziesiątych poddano ogniowej próbie. Ważne wydaje się jednak to, iż proces naprawy sytuacji w tym środowisku rozpoczął się i trwa. Nikt też nie może nie zauważyć, że proces ten wsparł swoim nauczaniem i swoim autorytetem Jan Paweł II. To jest niewątpliwie jeden z owoców Jego bezpośredniego zaangażowania w polskie życie akademickie.
Po czwarte: należy z satysfakcją odnotować, iż w naszej praktyce akademickiej przywraca się w końcu znaczenie naukom podstawowym oraz humanistycznym. Dowodzą tego choćby takie inicjatywy, jak powołanie do życia Narodowego Centrum Nauki czy Programu Rozwoju Humanistyki. Trudno byłoby te inicjatywy łączyć bezpośrednio z apelami Jana Pawła II o nadanie odpowiedniej rangi naukom podstawowym i humanistycznym. Zrodziły się one jednak z ducha atmosfery, jaka zapanowała w polskim środowisku akademickim w ostatniej dekadzie pontyfikatu Jana Pawła II.
W kontekście przywołanych tu informacji trzeba stwierdzić, że świat akademicki w ogóle, a polski - w szczególności, nie tylko słuchał Jana Pawła II, ale i usłyszał Jego zatroskane wołanie o przywrócenie moralnego autorytetu uniwersytetowi, uczonemu zaś - tradycyjnego etosu. Wiele wskazuje na to, że w polskim świecie akademickim zachodzą zmiany na lepsze. Można to stwierdzić, jeśli posiada się perspektywę spojrzenia na dzisiejszą rzeczywistość z odpowiedniego dystansu czasowego. Niezależnie od poglądów należy przyznać, że proces owych zmian w środowisku naukowym uruchomiony został podczas pontyfikatu Jana Pawła II.
Dzisiaj, wobec faktu wyniesienia papieża Wojtyły na ołtarze, nasuwa się właściwie tylko jedna refleksja: iż nasze pokolenie miało niezwykłą okazję spotykania się z Człowiekiem, który już za życia zyskał atrybuty świętości. Mieliśmy szczęście żyć w czasach, gdy urząd następcy św. Piotra sprawował Karol Wojtyła - Jan Paweł II. Przedstawiciele środowiska akademickiego z całego świata mogli stosunkowo często spotykać się z polskim papieżem, zawsze otwartym na podjęcie z nimi dialogu. Szczególne szczęście miało jednak polskie środowisko akademickie, które - głównie w ostatnich dziesięciu latach Jego pontyfikatu - nie tylko spotykało się z Nim, ale nade wszystko miało okazję słuchania Jego mądrych rad dotyczących godnego życia, prowadzonych badań naukowych, przekazywania wiedzy kolejnym pokoleniom słuchaczy. Jan Paweł II zostawił nam, polskiemu środowisku akademickiemu, piękny testament. Trzeba go też realizować na co dzień, dzień po dniu. Czy może być większa radość?
1 J.A. Janik, O seminariach naukowych "Nauka - Religia - Dzieje" w Castel Gandolfo, w: Servo veritatis II. Spotkania naukowe poświęcone myśli Jana Pawła II, red. W. Stróżewski i A. Pelczar, Kraków 1996, s. 76.
3 Seminaria te po śmierci papieża kontynuowano najpierw w Lublinie (trzy spotkania), a następnie inicjatywę przejęła Polska Akademia Umiejętności w Krakowie.
4 Niekiedy sytuację ratowali pojedynczy profesorowie, ślący do Rzymu listy czy telegramy "w imieniu" danego Uniwersytetu. Tak było na przykład w przypadku Uniwersytetu Jagiellońskiego, o czym przyjdzie tu jeszcze pisać.
5 "Acta Universitatis Iagellonicae", R. XIII, nr 4.
6 Spotkanie w Gnieźnie nawiązywało w symboliczny sposób do tzw. Zjazdu Gnieźnieńskiego, który odbył się w 1000 roku. Przy grobie św. Wojciecha spotkali się wówczas: cesarz Otton III, Bolesław Chrobry oraz legat papieski. Teraz, na "II Zjazd Gnieźnieński", który zaszczycił swoją obecnością papież Jan Paweł II, przybyli prezydenci: Litwy - Algirdas Brazauskas, Węgier - Árpád Göncz, Czech - Václav Havel, Niemiec - Roman Herzog, Słowacji - Michał Kovacz, Ukrainy - Leonid Kuczma, Polski - Aleksander Kwaśniewski.
7 Ojciec Święty na Uniwersytecie Jagiellońskim, Kraków [1997], s. 36, 40.
8 Jan Paweł II, Dzieła zebrane, t. IX: Homilie i przemówienia z pielgrzymek - Europa. Część 1: Polska, Kraków 2008, s. 744-745.
9 Poloniae merenti. Księga Pamiątkowa Jubileuszu Sześćsetlecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego 1400-2000, red. S. Szczur, Kraków 2003, s. 281-282.
10 Przemówienie rektora Jerzego Woźnickiego podaję w aneksie do tego rozdziału, s. 74-75.
11 "Forum Akademickie" 2001, nr 10.
12 Por. cz. II: Jan Paweł II doktorem honorowym polskich uniwersytetów.
13 Tekst uchwały podaję na s. 76.
14 Tamże, s. 162. Por. także rozdział IX książki Gałkowskiego: Spotkania członków KRASP z Janem Pawłem II, s. 155-162.