Realne działania, a nie puste słowa. Bez kitu, bez bzdur.
Z sercem.
Cześć - mam na imię Marek.
Nie jestem terapeutą.
Nie jestem coachem z YouTube'a.
Nie będziesz tu oglądać wykresów ani słuchać banałów typu:
"Skup się na sobie", "Zasługujesz na więcej", "Odetnij go/ją".
Tu będzie szczerze. Momentami brutalnie. Ale z jednego powodu:
Bo chcę, żebyś miał/miała realną szansę odzyskać ex.
Nie gwarantuję cudów.
Ale wiem jedno: jeśli zrobisz to z głową - możesz to odwrócić.
Możesz sprawić, że zacznie za Tobą tęsknić. Że będzie zaglądać
na Twój profil. Że wrócą emocje. I może... coś jeszcze.
To, co trzymasz w rękach, to początek. Jeśli chcesz indywidualnie
przeanalizować swoją sytuację i zbudować realną strategię odzyskania -
napisz: jakodzyskacex@gmail.com
Konsultacje 1:1
(również w nietypowych godzinach).
To nie jest kolejna motywacyjna wydmuszka
To moje błędy, moje refleksje, moje doświadczenie - i dziesiątki
historii ludzi takich jak Ty: zostawionych, zaskoczonych, rozwalonych
od środka, ale gotowych powiedzieć:
"Jeszcze nie składam broni."
Bo tak - jeśli czytasz ten tekst, to znaczy, że Ci ZALEŻY.
A to już pierwszy znak, że jesteś o krok dalej niż Ci, którzy tylko
płaczą w poduszkę i odgrywają ofiarę.
Nie powiem Ci: "Nie walcz, idź dalej."
Powiem Ci:
"Walczyć? Jasne. Ale z głową. Z klasą. Tak, żeby to ex zastanawiał/
a się, co się zmieniło. Co stracił/a. I czy... nie warto wrócić."
Pokażę Ci, jak:
- sprawić, żeby ex sam/sama zaczął/a Cię obserwować,
- znów poczuć się ciekawym/ciekawą,
- odbudować napięcie i emocje,
- zmienić energię w relacji - bez desperacji.
Uwaga:
Nie będziemy tu użalać się nad sobą.
Ale też nie będziemy Cię na siłę "uzdrawiać".
Bo to nie jest e-book o tym, jak zapomnieć.
To jest e-book o tym, jak dać sobie szansę na powrót - prawdziwy,
przemyślany i skuteczny.
Co znajdziesz w środku?
Prawdziwe powody, dla których ex odszedł/a (spoiler:
to nie zawsze chodzi o Ciebie).
Co robić, żeby zaczął/zaczęła Cię śledzić z ciekawością,
a nie z litości.
Jak odbudować kontakt bez błagania i żalu.
Jak wyglądać na silnego/silną - nawet jeśli w środku jesteś
w rozsypce.
Co publikować na social mediach, żeby zasiać tęsknotę.
Jak i kiedy napisać pierwszy raz.
Co robić, gdy ex ma już kogoś.
I jak stać się wersją siebie, którą ktoś naprawdę chce odzyskać.
Zapamiętaj:
To nie będzie łatwe.
Ale to jest możliwe.
I nie musisz udawać "silnego człowieka po przejściach".
Wystarczy, że zrobisz pierwszą rzecz lepiej niż większość ludzi
po rozstaniu:
Nie spanikujesz. Nie będziesz błagać. Nie zagubisz się w dramie.
Tylko zaczniesz działać - powoli, z głową, z nową energią.
Nie obiecuję Ci, że wróci.
Ale dam Ci wszystko, co trzeba, żeby sam/sama zaczął/a się
zastanawiać, czy to naprawdę był dobry wybór.
I może - jeśli dobrze rozegrasz te karty -
to on/ona zrobi pierwszy krok.
Zaczynamy?
BONUS DLA CZYTELNIKÓW
Jeśli chcesz pójść o krok dalej - masz taką możliwość.
Dla wszystkich pierwszych 10 Czytelników tego e-booka
przygotowałem bezpłatną konsultację 1:1 (50 minut), podczas której
możemy:
- omówić Twoją sytuację,
- wskazać konkretne działania,
- oraz odpowiedzieć na pytania, które pojawią się po lekturze.
Wystarczy, że okażesz dowód zakupu tego e-booka
na email jakodzyskacex@gmail.com
- a wspólnie ustalimy termin spotkania.
Rozmowa może odbyć się online, telefonicznie lub przez
wiadomości - w zależności od Twoich preferencji.
Bo czasem najwięcej zmienia... jedna szczera rozmowa.
Rozdział 5: Kiedy "na zawsze" zamienia się w "za późno"
(czyli o iluzji, że ktoś będzie przy Tobie zawsze - bez względu
na wszystko)
Znasz to uczucie, kiedy wchodzisz do pokoju i nie zauważasz
światła?
Jest. Po prostu jest.
Nie myślisz o nim - dopóki nie zgaśnie.
Z relacją bywa bardzo podobnie.
Zaczynasz traktować obecność drugiej osoby jak coś oczywistego.
Jak powietrze. Jak tło. Jak "na zawsze".
Aż pewnego dnia...
Nie ma nic.
Tylko echo wiadomości, które już nie przychodzą.
Tylko puste miejsce obok na kanapie.
Tylko Twój własny oddech w łóżku, gdzie zawsze były dwa.
Psychologia przywiązania mówi jasno:
Ludzie nie odchodzą, bo przestali kochać.
Odchodzą, bo przestali czuć, że ich miłość ma znaczenie.
Bo przestali być widziani.
Ale też:
Ludzie czasem nie potrafią zostać, bo nigdy nie nauczyli się
prosić o bliskość.
Związek nie psuje się nagle.
Związek przecieka.
Jak kran, który kapie codziennie - aż nagle zalewa cały dom, a Ty
nie wiesz, kiedy to się zaczęło.
Jak wygląda "branie za pewnik"?
Brutalnie? Wygląda jak... Ty. Jak ja. Jak każdy z nas.
Nie pytasz: "Jak się dziś czujesz?", bo zakładasz, że wszystko jest
okej.
Przestajesz mówić komplementy, bo "ona/on wie, że mi się
podoba".
Nie dziękujesz - "przecież to normalne, że robi śniadanie".
Ignorujesz jej "dziwny humor", jego zamknięcie w sobie -
bo zawsze tak było.
Ale też:
Ona przestaje mówić, co ją boli - bo nie chce znowu słyszeć
"dramatyzujesz". On zamyka się w pracy - bo czuje się
niepotrzebny, niewidzialny.
Oboje zaczynacie udawać. Bez konfrontacji. Bez krzyku.
I nagle jesteście razem, ale osobno.
W tym samym łóżku, ale z innym życiem w głowie.