Nr 2
Zadania dla tworzonego Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, "Trybuna Wolności", 1 lipca 1944 r.
Przedrukowany w "Trybunie Wolności" tekst z "Nowych Widnokręgów" wskazuje na kilka spraw. Już wówczas, czyli w marcu 1944 roku, Stalin czuł się na tyle silny, by przekazać Polakom informację, że utracą jako państwo część swego terytorium, ale też zyskają jako rekompensatę inne ziemie. Nie wydaje się, by ten tekst ukazał się bez aprobaty władz radzieckich. Stalin był już wtedy po słowie z Churchillem i Rooseveltem z Teheranu i dyskusji w sprawie polskiej na początku roku w Anglii[16]. Nie wiemy, jak było z pomysłem i autorstwem tego artykułu - czy była to inicjatywa Witosa, czy tylko dał on swe nazwisko. Ciekawostką jest to, sądząc po faktach czy datach, że program terytorialny ZPP został wykorzystany w znajdującym się poniżej projekcie rządu polskiego, dotyczącym przejęcia czy zarządzania terytoriami niemieckimi po wojnie. Wskazuje na to przede wszystkim brak propozycji włączenia do Polski Dolnego Śląska. Jest to prawdopodobnie ważne, gdyż potwierdza, że granice Polski kształtował i uzależniał Stalin od sukcesów Armii Czerwonej i swej pozycji w koalicji antyhitlerowskiej.
Przedruk tego artykułu pewnie był inspirowany przez Moskwę, stanowiąc jeden z faktów przygotowujących utworzenie PKWN.
Ważna w tym tekście jest też sprawa języka. Nie wiemy tylko, czy stylizacja artykułu na język gazet podziemia krajowego, użycie słów "Wielka Polska" i podobnych, wynika z faktu, że tak uważali i myśleli nasi politycy pozostający w opozycji do rządu polskiego, szykujący się, przy wsparciu ZSRR, do przejęcia władzy w Polsce, czy jest to wyłącznie zabieg propagandowy.
O ZIEMIE ZACHODNIE[17]
Zagadnienie odzyskania ziem zachodnich żywo interesuje opinię polską. Poniżej przedrukowujemy ciekawy artykuł, zamieszczony w "Nowych Widnokręgach", czasopiśmie Związku Patriotów Polskich, w nr. z dn. 1 marca b.r. Autorem artykułu jest Andrzej Witos[18], wiceprzewodniczący Zw. Patriotów Polskich[19].
Krwiożerczy Krzyżak - hitlerowski faszyzm - powraca z wyprawy po ziemie słowiańskie, żyzne i bogate, pędzony i gromiony przez bohaterską Czerwoną Armię. Dzikie hordy faszystowskie, tłoczone żelaznym wałem ofensywy Czerwonej Armii, topnieją z każdym dniem. Olbrzymie straty w ludziach i materiale wojennym, Leningrad, Korsuń, wszystko to każe nam przypuszczać, że armia niemiecka nie tylko nie wyrwie się z żelaznego uścisku Czerwonej Armii, ale przeciwnie, czeka ją wkrótce katastrofa całkowitego pogromu.
Otóż w tym momencie, kiedy hordy niemieckie będą zmuszone opuścić Polskę, kiedy naród Polski stanie do walki krwawej i ostatecznej z wrogiem, kiedy Korpus Polski znajdzie się na ziemiach polskich, ażeby wzmocnić walczące oddziały partyzanckie i prędzej wymieść krzyżackie plugastwo, w tym momencie musimy sobie jasno uzmysłowić cel naszej walki. Jaki program polityczny mamy realizować? Cośmy powinni osiągnąć po zwycięskiej wojnie? Chcemy wszyscy bez wyjątku Polski Wielkiej, silnej, niezależnej, lecz ona sama do nas nie przyjdzie, trzeba o nią walczyć[20].
Polska, ażeby była silna, musi mieć, po pierwsze, odpowiedni dostęp do morza.
Dlatego, ażebyśmy mogli stanąć nad Bałtykiem, Pomorze musi wrócić do Polski jako ziemia etnograficznie polska, i to nie w postaci woj. pomorskiego, ale Pomorze jako całość[21].
Musi być stworzone niepodległe Państwo Polskie, które obejmowałoby obszary zamieszkane przez ludność polską, które miałoby zapewniony wolny i bezpieczny dostęp do morza, i którego polityczna i gospodarcza niepodległość oraz całość terytorialna byłyby oparte o trwałe sojusze.
Polska ma niezaprzeczone prawa do Pomorza, które od roku 960[22] pozostaje już w łączności z Polską, która pierwsza wprowadziła tam wiarę chrześcijańską i zachodnią kulturę.
Łączność Pomorza z Polską utrzymała się do 1308 r.[23], kiedy zakon krzyżacki, wykorzystując ciężkie położenie polityczne króla Władysława Łokietka, podstępnie opanował Pomorze. W roku 1454 ludność państwa krzyżackiego przyłączyła się dobrowolnie do Polski i od tego czasu Pomorze do roku 1772, roku pierwszego rozbioru, było częścią składową państwa polskiego. A więc Pomorze pozostawało pod panowaniem Polski z przerwami 666 lat, a okresy panowania obcego na Pomorzu trwały 293 lata.
Pomorze powinno i będzie należeć do Polski.
Wszystkie prawie topograficzne nazwy na Pomorzu (miast, wsi, rzek, jezior, stawów i nazwy pól) są pochodzenia polskiego względnie słowiańskiego, co najwymowniej świadczy o odwiecznym słowiańskim i polskim charakterze Pomorza.
Część Pomorza, którą Polska otrzymała po wojnie europejskiej w roku 1919, składa się z ziem, ujętych administracyjnie w woj. pomorskie, o obszarze 16 386 km. kw., z liczbą ludności w 1931 roku 1.086.144[24]. To woj. pomorskie stanowiło tylko część przedwojennej prowincji "Prusy Zachodnie", której obszar wynosił 25.245 km. kw. Tak okrojony teren Polsce nie wystarcza. Nie tylko ze stanowiska gospodarczego, politycznego, ale przede wszystkim z punktu widzenia bezpieczeństwa.
Sprawy gospodarcze Polski odrodzonej wymagać będą ścisłego połączenia drogą wodną z morzem obszaru Górnego Śląska. To ważne zadanie, od którego zależny jest rozwój handlu polskiego, może być rozwiązane tylko przez posiadanie rzeki Odry, z miastami portowymi, jako kluczem bezpieczeństwa dla Bałtyku.
Posiadanie przez Polskę rzeki Odry może Polskę zabezpieczyć od napadów niemieckich.
Trzeba o tem pamiętać, że chociaż pokonane Niemcy wyjdą z wojny osłabione, ale polityki "Drang nach Osten" niełatwo się wyrzekną. Niebezpieczeństwo napadu niemieckiego na Polskę może być usunięte tylko wówczas, kiedy Polska będzie silna terytorialnie i gospodarczo, jeżeli będzie posiadała dobrze zorganizowaną siłę zbrojną.
Będziemy prowadzili pokojową politykę po wojnie. Będziemy żyli w przyjacielskich stosunkach z narodami słowiańskimi, a przede wszystkim ze Zw. Radzieckim, Czechosłowacją i całą antyhitlerowską koalicją.
Taką polityką w odrodzonej Polsce możemy się zabezpieczyć od napadu niemieckiego na zawsze.
To są warunki konieczne, żebyśmy mogli spełnić misję dziejową, jaka czeka Polskę w najbliższej przyszłości.
A czeka nas najpierw krwawa walka z niemieckim okupantem, którą wygrać musimy, wyzwolić naród polski z hańbiącej niewoli.
Odbudowa zniszczeń gospodarczych, dokonanych przez wojnę - to dalsze nasze wielkie zadanie. W narodzie polskim tkwią niespożyte siły twórcze, które trzeba wydobyć, a to będzie można uczynić w odrodzonej Polsce demokratyczno-parlamentarnej, w której naród będzie włodarzem i kowalem swojej szczęśliwej przyszłości.
Państwo polskie mądrą pokojową polityką musi zdobyć kredyt polityczny, utracony przez reakcyjny przedwojenny reżim.
Polska będzie nadal przedpolem obrony słowiańszczyzny przeciw napadom niemieckim i do tej obrony musi być zawsze gotowa.
Ażeby Polska mogła spełnić te zadania, które przed nią stoją, musi być silna. Dlatego mamy prawo żądać zwrotu odwiecznie polskich ziem, zrabowanych przez Niemcy: Górnego Śląska, Pomorza, Prus Wschodnich.
Dlatego żądamy zwrotu ziem zachodnich i oparcia o morze Bałtyckie - bo nam ono do życia i rozwoju gospodarczego narodu jest potrzebne.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki