2. Samotne, rodzicielstwo jak radzą sobie samotne matki?
Mam na to sposób - admin.
Samotne matki są samodzielne.
Jednak nie łatwo jest wychować matce małego faceta. Co innego z dziewczynkami. A co innego z chłopcem, który tak naprawdę potrzebuje w wychowaniu męskiej ręki. O ile relacje matki i ojca pozostają nienaganne, i potrafią ze sobą rozmawiać, o tyle dziecku nie powinno brakować wsparcie mężczyzny. Jeżeli jednak z różnych względów dzieci nie spotykają się ze swoim ojcem, albo widują go bardzo rzadko, to będą tęsknić za obecnością faceta w ich życiu. Bo choćby mama dwoiła się i troiła, nie będzie w stanie spełnić wszystkich potrzeb jej syna.
Ale jest na to rozwiązanie. Bo choć dziecko i tak tęskni za ojcem, to wystarczy pozwolić mu spędzać czas, z kimś tej samej płci - może to być dziadek, wujek, czy dużo starszy kuzyn. Podobno najważniejszy czas dla chłopca w związku z obecnością mężczyzny to lata między 4 a 16 rokiem życia. To wtedy buduje się w dziecięcej świadomości męski wzorzec.
Podstawą wychowania szczęśliwego dziecka jest to, żeby matka nigdy, przenigdy nie obwiniała swojego syna o zaistniałą sytuację. Zdarza się, że związki rozpadają się właśnie przez dziecko. Narastająca depresja sprawia wtedy, że matka nie potrafi cieszyć się obecnością swojego pierworodnego. Spycha go na dalszy plan, i zajmuje się jedynie sobą, przy czym dziecko w takiej sytuacji i tak już czuje się odrzucone i należy zrobić wszystko, by to się zmieniło. Szczęśliwa matka, to szczęśliwe dzieci - ktoś, kto wymyślił te słowa, powinien dostać jaką nagrodę.
Chłopiec musi widzieć, że jego mama jest szczęśliwa, a ty, jako samodzielna mama małego rycerza powinnaś budować w nim świadomość, że musi wyrosnąć na dzielnego, młodego człowieka, który dodatkowo jest dla ciebie podporą - bo przecież macie tylko siebie.
Samotne matki zwykle uważają, że nie wolno im już nic z nikim budować. A to dlatego, że boją się, iż zranią znów swojego syna. Nie wpuszczają do życia kolejnego mężczyzny, tworząc czarne scenariusze, nie myśląc o sobie, tylko o tym maluchu. A prawda jest taka, że ten syn najczęściej naprawdę czeka na to, aż ktoś pojawi się w życiu matki. Ktoś, kto pomoże jej uporać się z rzeczywistością i codziennością, a przy okazji poświęci i jemu trochę czasu. No a dodatkowo, przyniesie jego mamie uśmiech - dziecko tylko na to czeka.
Każda matka chce, by jej syn stał się prawdziwym mężczyzną
I często, dużo o tym myśli. Analizuje, planuje, przez to trochę zbytnio się wtrąca w wychowanie własnego dziecka. Wydaje się jej, że przecież skoro jej syn nie ma wzorca mężczyzny na co dzień, nie zmieni się nigdy z chłopca, w faceta. A to błąd. I najlepiej po prostu o tym nie myśleć, za to zauważyć, że to, w jaki sposób zachowuje się matka, jakie ma wzorce, jak żyje, jakie zasady wpaja swojemu dziecku ma znacznie większe znaczenie, bo syn będzie w przyszłości podświadomie szukał kobiety, podobnej do swojej matki.
Może się też zdarzyć, że dzieciństwo pozostawi w nim taką zadrę, że jego upodobania będą inne. I tak naprawdę, to dopiero po latach będziesz w stanie ocenić jak wychowywałaś swojego syna, i czy uważał cię za matkę, godną naśladowania.
Nie mów źle o jego ojcu