Przedmowa
Czwarta, szósta, siódma, wiązanie, ponowienie, wznowienie, powtórzenie...
We wszystkich tekstach na temat naszej dyscypliny aż się roi od specjalistycznego słownictwa budzącego lęk u wszystkich laików.
Szermierka to dyscyplina sportu, o której słyszymy co cztery lata przy okazji Igrzysk Olimpijskich, bo zawsze (z wyjątkiem Londynu) zdobywamy w niej medale!!!
Po Igrzyskach w Londynie to podejście we Francji się zmieniło. Wszyscy starali się zrozumieć przyczyny porażki. Pojawiło się wiele inicjatyw - za sprawą pasjonatów szermierki, którzy boleśnie przeżyli ten okres.
Myślę, że to pomogło Clémentowi rozpocząć pisarską przygodę. Chciał podsumować swoją wizję szermierki i przekazać ją innym, a tym samym przyczynić się do jej lepszego zrozumienia. Potrzebujemy tego, aby spopularyzować nasz sport, uczynić go bardziej dostępnym i zrozumiałym dla każdego.
Wszystkie książki o szermierce mówią o technice, a to niezbyt zachęcająca wizja naszej dyscypliny.
Ta praca podchodzi do szermierki w inny sposób, jest dziełem pasjonata, szermierza, który żyje w tym zamkniętym kręgu od ponad dwudziestu lat i zdobył wyjątkowe doświadczenie. Dzięki tej książce będziecie mogli poznać prawdziwe wyzwania, jakie napotykają wszyscy szermierze, niezależnie od ich poziomu. Każdy, niezależnie od tego, czy jest szermierzem okazjonalnym, zawodnikiem czy początkującym, odnajdzie w tych opowieściach siebie, otrzyma narzędzia i porady, które pomogą mu się rozwijać.
Sposób, w jaki Clément podchodzi do szermierki, a w szczególności do szpady, jest dość rewolucyjny!
Nikt wcześniej nie przedstawił tych wysoce teoretycznych treści w tak przystępny sposób1.
Uprawiający szermierkę różnie postrzegają pewne kwestie, więc mam nadzieję, że poglądy autora wywołają dyskusję, która zmieni sposób postrzegania naszego sportu.
Jest to możliwe dzięki temu, że autor pisze z pozycji osoby uprawiającej ten sport, a nie nauczyciela. Dla nas, trenerów i fechtmistrzów bardzo ważne jest również to, jak uprawiający szermierkę widzą naszą dyscyplinę.
Autor w pewnym sensie stara się obalić mity, ale jestem wielbicielem tej książki, ponieważ bardzo dobrze podsumowuje cały szereg problemów, z którymi obecnie mierzy się także czołówka francuskich szpadzistów.
W książce znajdziemy anegdoty oraz bardzo przydatne wskazówki. Napisana jest językiem zrozumiałym dla każdego. Ponadto wykorzystanie symboli na oznaczenie "Fantastycznej Czwórki" jest moim zdaniem bardzo trafną innowacyjną metodą nauczania tej dyscypliny.
Chciałbym podziękować Clémentowi za to, że zechciał podzielić się z nami swoim doświadczeniem i refleksjami na bliskie nam tematy oraz przedstawić nam nowe spojrzenie na nie.
Dziękuję ci za tę innowacyjność i życzę wszystkim miłej lektury.
Hugues OBRY
Wstęp
Dwadzieścia dwa lata temu odkryłem szermierkę i niemal od równie dawna startuję w zawodach w szpadzie. Przez te wszystkie lata trenowałem od dwóch do sześciu razy w tygodniu. Nie rozstałem się z klubem, który mnie wyszkolił, trenowałem pod kierunkiem ośmiu różnych fechtmistrzów. Zaszedłem dość wysoko, a nawet przez pewien czas byłem w gronie najlepszych2. Oczywiście miewałem wzloty i upadki.
Przez te wszystkie lata do uprawiania szermierki motywowała mnie chęć rozwijania umiejętności, zrozumienia szermierki, uczenia się oraz miłego spędzania czasu z przyjaciółmi na treningach i zawodach.
Z biegiem lat, a właściwie dość późno, uświadomiłem sobie, że da się opowiadać o szermierce w sposób prosty. Nie chodzi oczywiście o wyjaśnienie jej zasad, tylko działań, które kończą się trafieniem (lub nie) i o opracowanie na tej podstawie swoistej "praktycznej metody skupienia" dostosowanej do każdego elementu walki.
Ponieważ nie mogę przekazać całej tej wiedzy ustnie moim partnerom na treningach, a poza tym chciałbym pomóc innym szermierzom, którzy pragną się rozwijać (będą wiedzieli, że to o nich mowa), postanowiłem napisać "podręcznik", aby jak najdokładniej przedstawić tajniki mojego rozumienia walki na szpady. W efekcie powstała książka, którą macie w rękach. Omawiam w niej konkretne sytuacje wraz z metodologicznymi rozwiązaniami w oparciu o wynikające z doświadczenia, czasem udokumentowane przykłady.
Nie będę tu opowiadał historii mojego życia, ale wszystko zaczęło się ponad dziesięć lat temu dzięki Laurentowi L., który był świadkiem mojej przegranej walki w pierwszej rundzie zawodów i dał mi wtedy tę zdroworozsądkową radę:
"Widać, że masz wiele mocnych stron, ale nie potrafisz ich wykorzystać... Powinieneś wziąć kartkę i zapisać, co odczuwasz, gdy ci idzie, a co wtedy, gdy ci nie wychodzi. Potem możesz to uporządkować i stworzyć listę głównych punktów, nad którymi chcesz popracować, żeby się nie rozpraszać i nie pogubić, raz myśląc o skupieniu, a raz o działaniach"3.
Postanowiłem spróbować i poszedłem za jego radą. Nigdy nie sądziłem, że doprowadzi mnie to do tak rozbudowanych wniosków, jak przedstawione poniżej.
Oczywiście to moja osobista, ale nie jedyna, wizja szpady. Nie umniejszam znaczenia bardziej technicznych elementów czy koncepcji opartych na poprawności wykonywania poszczególnych działań, ale powstało już wiele książek na ten temat, a ich autorzy opisują te kwestie znacznie lepiej ode mnie. Dlatego postanowiłem pobieżnie potraktować te aspekty, by skupić się właśnie na nowym podejściu, "nowej metodzie" skutecznej walki na szpady.
Ma ona tę zaletę, że da się ją zastosować w odniesieniu do każdego stylu walki, ponieważ pozwala każdemu w pełni wykorzystać swoje możliwości, jest niczym warstwa skupienia myśli nałożona na umiejętności techniczne i nawyki w walce. Pomaga lepiej zrozumieć tę dyscyplinę sportu, gdyż przedstawia w logiczny sposób podstawowe zasady skutecznego prowadzenia walki na szpady (a bardziej ogólnie - wszystkich sportów, w których walczy ze sobą dwóch zawodników).
Dzielę się tutaj swoją wiedzą, chcąc jedynie pomóc czytelnikom w zrozumieniu mechanizmów skuteczności (a nie osiągania wyników) w szermierce. Podoba mi się myśl, że ta wizja nie odbiega od realiów szermierki wyczynowej i że lepsze zrozumienie tematu pozwoli czytelnikom skuteczniej i lepiej uprawiać tę dyscyplinę sportu.
Oto kilka wskazówek, których nie "uczą nas w szkole" (albo uczą, ale nie do końca rozumiemy ich znaczenie).
Zanim przejdę do metody "Fantastycznej Czwórki", która jest podsumowaniem mojej próby "zracjonalizowania" walki na szpady, muszę przypomnieć podstawy, na których opiera się ta metoda.
Wyjaśniając różne kwestie, będę co jakiś czas dodawał "praktyczne wskazówki", a na końcu każdego rozdziału przypominał główne punkty warte zapamiętania, by łatwiej było zrozumieć moje intencje.
Miłej lektury!
1 Warto zauważyć, że większość praktycznych dzieł dotyczących szermierki została napisana ponad 40 lat temu przez dawnych fechtmistrzów związanych z wojskiem.
2 Należałem do reprezentacji Francji juniorów na Mistrzostwach Europy 2003 (zajmującej wówczas ósme miejsce w rankingu światowym FIE).
3 Mniej więcej. Nie pamiętam już tego co do słowa...