Jak rozmawiać o miłości - Platon

Kup ebooka

59.00 zł
47.20 zł (59,00 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Dane oryginału How to Talk about Love: An Ancient Guide for Modern LoversCopyright ? 2025 by Armand D'Angour

Projekt okładki i stron tytułowych Anna Kulikowska

Ilustracja na pierwszej stronie okładkiAmor i Psyche - marmurowa rzeźba z I lub II w. n.e. wzorowana na greckim oryginale, Muzea Kapitolińskie, Rzym

Źródło ilustracji na pierwszej stronie okładkiAlamy Limited/BEW

Wydawca Sylwia Ciuła

Redaktor prowadzący Barbara Surówka

Redakcja Rafał Sarna

Korekta Magdalena Gembara

Produkcja Anna Bączkowska

Skład wersji elektronicznej na zlecenie Wydawnictwo Naukowe PWN S.A.: Michał Latusek

Książka, którą nabyłeś, jest dziełem twórcy i wydawcy. Prosimy, abyś przestrzegał praw, jakie im przysługują. Jej zawartość możesz udostępnić nieodpłatnie osobom bliskim lub osobiście znanym. Ale nie publikuj jej w Internecie. Jeśli cytujesz jej fragmenty, nie zmieniaj ich treści i koniecznie zaznacz, czyje to dzieło. A kopiując jej część, rób to jedynie na użytek osobisty.

Szanujmy cudzą własność i prawo.Więcej na www.legalnakultura.plPolska Izba Książki

Copyright ? for the Polish edition by Wydawnictwo Naukowe PWN S.A.,Warszawa 2026

ISBN: 978-83-01-24896-3

eBook został przygotowany na podstawie wydania papierowego z 2026 r. (Wydanie I)

Warszawa 2026

Wydawnictwo Naukowe PWN SA02-460 Warszawa, ul. Gottlieba Daimlera 2tel. 22 69 54 321, faks 22 69 54 288infolinia 801 33 33 88e-mail: pwn@pwn.com.pl; reklama@pwn.plwww.pwn.pl

WSTĘPJAK ROZMAWIAĆ O MIŁOŚCI?

Jak rozmawiać o miłości? Miłość to uczucia, emocje, przekonania i zachowania. To zjawisko psychologiczne, niepowstrzymana siła, nieodzowna część życia, a do tego jeszcze dużo, dużo więcej. Obejmuje ona rozmaite formy myśli i słów, które dalece różnią się między kulturami, a nawet jednostkami. Poezja miłosna, pieśni, powieści czy filmy - nawet jeśli pominąć psychologiczne i filozoficzne studia poświęcone miłości - wszystkie one mówią o niej swoim własnym językiem. Miłość jest w nich interpretowana, analizowana, podziwiana, opłakiwana i generalnie przedstawiana na wiele bardzo różnych sposobów. Przedstawienia te z kolei rodzą pytania, na które udzielić można rozmaitych odpowiedzi. Czy miłość opiera się na fizycznym pożądaniu? Czy sprawia, że postępujemy lepiej? Jak ma się ona do seksu? Czy jest uniwersalną siłą wszechświata? Czy ma boski charakter?

Starożytni Grecy, podobnie jak i my, rozmawiali o miłości na wiele różnych sposobów. Ich punkt wyjścia stanowiło jednak to, że była ona - dosłownie - boska. Uosabiali ją bóg Eros (Kupidyn u Rzymian) i bogini Afrodyta (Wenus). Bóstwa te pojawiają się już u zarania literatury greckiej w uchodzącym za autorytatywny katalogu bogów i ich pochodzenia, jakim jest Teogonia Hezjoda, poemat stworzony około 700 r. p.n.e. Ponadto niektóre opowieści, wyrażenia czy nawet słowa Homera - najważniejszego dla Greków poety, mającego największy wpływ na ich twórczość literacką, którego Iliada i Odyseja powstawały mniej więcej współcześnie z poezją Hezjoda - stanowiły dla Greków oczywistą podstawę dla myślenia i rozważania, co oznacza i jak działa miłość.

Miłość epicka

Literatura cywilizacji zachodniej rozpoczyna się od historii miłosnej, splecionej z opowieścią o bohaterstwie, waśni i śmierci. Przyczyną wojny trojańskiej, która stanowi tło dla Homerowej Iliady, miał być sąd Parysa. Mit opowiada o tym, jak trojański książę Parys (zwany również Aleksandrem) został wybrany, by rozstrzygnąć spór między trzema boginiami o to, która z nich jest najpiękniejsza. Aby uzyskać korzystny dla siebie werdykt, każda z bogiń obiecała mu dary związane z odpowiadającą jej domeną. Hera, królowa bogów, zapowiedziała, że uczyni go władcą Europy i Azji. Atena, bogini wojny i kunsztu, zaoferowała mu mądrość i biegłość w sztuce wojennej. Afrodyta natomiast obiecała mu miłość najpiękniejszej kobiety na ziemi - Heleny ze Sparty. Parys przyznał nagrodę Afrodycie. Niestety Helena, jego nagroda, miała już męża: była żoną Menelaosa, króla Sparty. Odwiedziwszy tego ostatniego w jego pałacu, Parys uciekł z Heleną i zabrał ją do siebie, do domu w Troi. W starożytności bez końca debatowano, czy porwał ją przemocą, czy też zakochana Helena poszła za nim dobrowolnie.

Ta perfidna "kradzież" Heleny przez gościa Menelaosa spowodowała, że Grecy zorganizowali militarną wyprawę, by ją odzyskać. Wyruszyli do Troi pod wodzą Agamemnona, brata Menelaosa i najpotężniejszego spośród achajskich (greckich) władców. Dziesięcioletnia wojna - o kobietę, co późniejsi Grecy przyjmowali z niedowierzaniem - zakończyła się zburzeniem Troi i śmiercią wielu znakomitych bohaterów po obu stronach, wśród nich Achillesa, Patroklosa, Hektora i Parysa.

Miłość nie tylko stanowiła casus belli, lecz także odgrywała istotną rolę w przebiegu całej wojny. Achilles, najsilniejszy z Achajów, wycofuje się z walki rozgniewany tym, że Agamemnon odebrał mu jego nałożnicę Bryzeidę, którą tamten uprowadził jako brankę i darzył uczuciem. Wraca on do walki dopiero wtedy, gdy jego ukochany przyjaciel Patroklos zostaje zabity przez Hektora, brata Parysa. Z ręki Achillesa ginie następnie Hektor, a jego samego też wkrótce spotyka śmierć, która jednak nie zostaje opisana w Iliadzie. Po wojnie Helena wraca do Menelaosa i żyje z nim w Sparcie, o czym wspomina drugi wielki epos Homera, Odyseja.

Odyseja opowiada o przygodach Odyseusza w jego drodze powrotnej na Itakę. Historia ta przedstawia również miłość w rozmaitych postaciach. Na czarodziejskich wyspach, gdzie żyją Kalipso i Kirke, Odyseusz bez skrępowania oddaje się seksualnym rozkoszom. Jednak uczucie, które żywi do swojej inteligentnej i wiernej żony, sprawia, że pragnie wrócić do domu, co ostatecznie mu się udaje. Ten rodzaj partnerskiej miłości, łączącej go z Penelopą, odnajdujemy również w Iliadzie, w uczuciu, którym Andromacha darzy swojego męża Hektora, gdy jego los jest już przesądzony. Widzimy go również w braterstwie Patroklosa i Achillesa, które popycha tego ostatniego do zemsty za śmierć przyjaciela.

Odyseja przedstawia także miłość ludzi i zwierząt. Jednym z najbardziej wzruszających epizodów w tym eposie jest spotkanie wracającego z tułaczki Odyseusza z jego starym psem Argosem, który leży zaniedbany na kupie łajna. Choć Odyseusz przybywa incognito, słabnący już Argos mimo to go rozpoznaje:

Argosa zaś doścignął los czarnej śmierci w tej samej chwili, kiedy ujrzał Odyssa po latach dwudziestu

(17.326-327; tł. J. Parandowski).

W pieśni, poezji i baśni miłość i śmierć są zawsze splecione. Ten nierozerwalny związek trwa przez wieki, aby pojawić się również jako motyw przewodni w Uczcie Platona. Miłość nieuchronnie spotyka się ze śmiercią, jednak zarazem ma moc, by ją przezwyciężyć.

Miłość liryczna

Homerowe opisy i frazy stały się dla innych poetów fundamentem, na którym wyrażali swoje osobiste uczucia i doświadczenia miłości za pośrednictwem pieśni i opowieści. Tak właśnie rzeczy się miały podczas "lirycznego" okresu VII i VI w. p.n.e., nazywanego w ten sposób dlatego, że ówcześni poeci na ogół wykonywali swoje pieśni w towarzystwie liry. Jeden z nich, Mimnermos z Kolofonu, którego szczyt twórczości przypadał mniej więcej na 630 r. p.n.e., napisał pieśń o miłości w postaci dystychu elegijnego (forma poetycka z reguły wykonywana przy akompaniamencie aulosu, przypominającego flet podwójny):

Czymże jest życie, czym rozkosz, bez Afrodyty złocistej?

Obym umarł, gdy dla mnie

istnieć te rzeczy przestaną -

w łożu słodkie chwile z kochanką i miłość tajemna.

Tylko kwiaty młodości pełne są czaru i one

wabią kobiety i mężczyzn...

(tł. W. Appel)

Przez następne wieki inni poeci liryczni, jak Anakreont z Teos czy Alkajos z Mityleny, tworzyli pieśni, w których miłość odgrywała istotną rolę. Jednym z najwcześniejszych i zarazem najwybitniejszych twórców liryki była Safona, poetka i pieśniarka z wyspy Lesbos. Jej pieśni miłosne, z których wiele wyraża zachwyt nad dziewczętami i pożądanie do nich, były tak przejmujące, że według jednego ze starożytnych autorów ateński polityk Solon, współczesny Safonie, słysząc swojego bratanka śpiewającego jedną z nich, oczarowany wykrzyknął: "Naucz mnie tej pieśni, bym mógł potem umrzeć!"[1].

Pieśni Safony przetrwały do naszych czasów w formie ekspresyjnych fragmentów poezji, niekiedy nawet pojedynczych słów lub sugestywnych fraz:

Znowu mną wstrząsa Eros,

co ciału siły odbiera,

Ów stwór nie do zwalczenia,

słodki i gorzki zarazem

(F 130; tł. J. Danielewicz).

Miłość wstrząsnęła mi duszę,

jak wicher w górach,

co spada na drzewa

(F 47).

We fragmentach tych miłość zostaje personifikowana jako Eros. Greckie słowo er?s (z którego wywodzi się np. słowo "erotyczny") oznacza namiętną miłość lub pożądanie, co odróżnia je od miłości wobec rodziny lub przyjaciół, opisywanej terminem philia. Gdzie indziej Safona traktuje Afrodytę, którą nazywa też Cyprydą (boginią Cypru), jako personifikację miłości.

W pieśni, która przetrwała do naszych czasów w pełniejszej formie (F 16), Safona przeciwstawia swą czułą miłość do nieobecnej przyjaciółki męskiej pasji do walki i wojny:

Cypryda bowiem nawet nieugiętą

przymusza wolę łatwo do swych planów.

Nawiązanie do Heleny łączy tu ideę miłości ze słodko-gorzką przyczyną wojny trojańskiej. Jak sugeruje epitet "słodki i gorzki zarazem" (glykypikros) w przytoczonym wyżej fragmencie 130, miłość potrafi sprawiać rozkosz, ale również ból. Jest czymś, co przynosi rozpacz i jednocześnie radość. Dwoistość miłości była motywem bezustannie towarzyszącym greckim autorom; uznawano ją za źródło nie tylko szczęścia, lecz także tragedii.

Miłość tragiczna

Tragedia grecka, gatunek poetycki, który rozkwitł w Atenach w V w. p.n.e., była żywo zainteresowana podwójną naturą miłości. W Antygonie Sofoklesa chór śpiewa o jej potędze. Miłość zwiąże Hajmona, syna króla Kreona, z Antygoną, której sprzeciw wobec dekretu władcy sprowadzi na nich oboje śmierć (wersy 781-800):

Miłości, niepokonana w bitwie,

Miłości, która pustoszysz bogactwa,

która nocą zasypiasz

na delikatnych licach dziewczyny.

Unosisz się nad morzem

i na równin błoniach.

Nikt tobie nie ujdzie ani nieśmiertelny,

ani ten z jednodniowego szczepu ludzi.

A kto cię posiadł, ten zmysły utracił.

Ty mocą swą zginasz serca sprawiedliwych

ku nieprawości na ich zatracenie.

To ty wzbudziłaś tę waśń u mężów

krwią wspólną złączonych.

Zwycięża pragnienie namiętne

oczu oblubienicy pięknej,

które za nic ma władzy dekrety wielkie.

Drwi z nich niepowstrzymana

bogini Afrodyta.

W Hippolytosie uwieńczonym Eurypidesa chór w podobny sposób komentuje nieodwzajemnioną i zakazaną namiętność królowej Fedry do Hippolytosa i błaga personifikowaną miłość (wersy 525-532):

Miłości, Miłości, która na oczy

spływasz kroplami pożądania

i słodki przynosisz duszy wdzięk

u tych, których zawojujesz,

obyś mnie nigdy nie nawiedziła z nieszczęściem

i do mnie bez miary nie przyszła.

Bo ogień i gwiazdy nie mają większej siły

niż strzały Afrodyty, które z rąk wypuszcza

Miłość, dziecię Zeusa.

Miłość była więc opiewana przez dramaturgów jako boska siła, której nie da się uniknąć, namiętnie pożądana, niosąca jednak groźbę tragedii. Jest ona przedstawiana jako niepowstrzymana moc natury, prowadząca do żarliwego uwikłania, które niesie ze sobą zarówno obietnicę boskiego uniesienia, jak i nieuchronnego cierpienia.

Innego rodzaju miłości, łączącej żonę i męża, dotyczy wczesna sztuka Eurypidesa Alkestis (438 r. p.n.e.). Król Admet z Tessalii uzyskał przywilej życia poza wyznaczony mu kres, jeśli tylko znajdzie kogoś, kto zgodzi się umrzeć zamiast niego. Gdy jego sędziwi rodzice odmawiają, Alkestis, jego żona, wielkodusznie ofiaruje się to uczynić. Jak sama mówi, śmierć Admeta pozostawiłaby ją bez ukochanego, a ich dzieci bez ojca. Przypadkiem heros Herakles przybywa do pałacu króla i staje w szranki ze Śmiercią, zmuszając ją do uwolnienia Alkestis spod swojej władzy. W rezultacie zostaje ona przywrócona do życia i do swojej rodziny. W Uczcie mit ten zostaje rozwinięty: bogowie udzielili Alkestis tej szczególnej łaski w uznaniu jej wielkoduszności, którą okazała w gotowości, by umrzeć za ukochanego mężczyznę.