3
Co powinniście wiedzieć?
.
Jako obcokrajowcy zamieszkacie w klasycznych Atenach. Klasyczne oznacza okres 490-323 p.n.e., czyli od bitwy pod Maratonem, w której Ateńczycy walczą i pokonują perskich najeźdźców, po śmierć króla Macedonii Aleksandra Wielkiego, kiedy to ateńska demokracja zostaje już poważnie ograniczona, a grecka wolność w praktyce przestaje istnieć.
Co czyni klasyczne Ateny tak wyjątkowymi?
Większość źródeł na temat klasycznej Grecji pochodzi z Aten, miasta nazwanego na cześć bogini Ateny. Wynika to z faktu, że bardzo wielu Ateńczyków potrafi pisać i osiągnęło dużą biegłość we wszystkich rodzajach artystycznego wyrazu. Dzięki temu możemy wyobrazić sobie wiele szczegółów dotyczących tego, jak żyli.
Znacznie mniej wiemy o życiu, dajmy na to, Spartan. Pozostawili oni niewiele śladów archeologicznych czy pism świadczących o tym, jak wyglądało życie w Sparcie. Większość tego, co o nich wiemy, zachowało się w pismach nie-Spartan; najważniejszy z nich, biograf i moralista imieniem Plutarch, żył w okresie rzymskim setki lat po uwiądzie Sparty. Nie wiemy praktycznie niczego o życiu codziennym tych, którzy mieszkali w innych greckich polis - w około tysiącu państw-miast, takich jak Korynt, Teby, Syrakuzy, Mitylena, Milet i innych - mimo że miały one wielkie znaczenie.
Polis obejmuje zarówno kontrolowany przez nią obszar, jak i samo miejskie centrum. Rządzi się sama i jest w znacznej mierze samowystarczalna. Istnieje też szereg ludów w głębi Grecji, które zajmują terytoria, lecz nie posiadają centralnego miasta. To, jak się rządzą i jak żyją, pozostaje kompletną zagadką. Nie dysponujemy żadnymi widocznymi śladami ich istnienia.
Terytorium otaczające Ateny, zwane Attyką, ma kształt wydłużonej marchewki i powierzchnię około 2600 kilometrów kwadratowych. Jest podobne wielkością do hrabstwa Derbyshire lub Rhode Island, najmniejszego amerykańskiego stanu - jeśli jesteście Amerykanami. Miejskie centrum przypomina bardziej średniej wielkości prowincjonalne miasteczko niż metropolię w dzisiejszym rozumieniu tego słowa. Wśród zabudowań miasta powszechnym widokiem są zwierzęta gospodarskie, jak w całym świecie starożytnym. Przejścia między domami są wąskie i kręte. Większość ulic ma nawierzchnię z ubitej ziemi. Są pyliste latem i błotniste zimą.
Całkowita liczba mieszkańców Attyki wynosi około 150 tysięcy; połowa mieszka w Atenach, reszta na prowincji. Około połowy tej liczby stanowią niewolnicy, którzy będą niewolnikami przez całe życie. Jest to zatem zupełnie inny rodzaj niewolnictwa od praktykowanego przez Rzymian, nierzadko wyzwalających niewolników po szeregu lat wiernej i oddanej służby.
Klasyczne Ateny są pod każdym względem niezwykłe. Zrodziły więcej geniuszy per capita niż jakiekolwiek inne miejsce w dziejach. Ich wkład w zachodnią cywilizację - jej literaturę, sztukę, historię, architekturę, filozofię i wiele gałęzi nauki, w tym astronomię i medycynę - jest niezrównany. Ateny osiągają swój szczyt w drugiej połowie lat trzydziestych V wieku p.n.e., gdy na Akropolu wznoszone są nowe świątynie w miejsce spalonych przez Persów i przed wybuchem katastrofalnej drugiej wojny peloponeskiej w roku 431. Miasto podnosi się na krótko piętnaście lat później, tuż przed wysłaniem nieszczęsnej wyprawy na podbój Sycylii.
Mapa Imperium Perskiego.
Co powinniście wiedzieć o historii Aten?
Koniecznie musicie wiedzieć nieco o dwóch wielkich wydarzeniach, które miały miejsce w V wieku. Pomoże to wam wykazać się znajomością tematu w rozmowach z napotkanymi Ateńczykami. Pierwszym są wojny grecko-perskie. Persowie spodziewali się zwyciężyć i zmieść Ateny z powierzchni ziemi. Mieli żal do miasta, ponieważ udzieliło ono pomocy zbrojnej Grekom mieszkającym w Jonii - dzisiejszej zachodniej Turcji - którzy zbuntowali się przeciwko perskiej władzy. Persowie zostali jednak pokonani przez znacznie mniejszą armię ateńską. Maraton był niczym bitwa o Anglię: całkowicie pochłonął wyobraźnię Ateńczyków - i nadal pochłania.
Po dziesięciu latach Persowie powrócili z jeszcze większą armią pod wodzą samego króla Kserksesa. Tym razem chcieli podbić całą Grecję. Dotarli do Aten, które doszczętnie spalili, zostali jednak pokonani na morzu, później zaś też na lądzie. Przed bitwą morską Ateńczycy ewakuowali swoją ludność cywilną na wyspę Salaminę, ledwie milę od brzegu Attyki. Jako że bitwę stoczono w cieśninie, uchodźcy mieli doskonały widok na zmagania okrętów. Musiały to być ciężkie chwile. Gdyby Persowie zwyciężyli, wylądowaliby na Salaminie, zabili wszystkich mężczyzn, a kobiety i dzieci zmienili w niewolników. Muszę tu zaznaczyć, że takie traktowanie pokonanych nie było w świecie starożytnym czymś niezwykłym. Choć z pewnością barbarzyńskie, w żadnej mierze nie stanowiło wyłącznej domeny barbarzyńców.
Jak można się spodziewać, Ateńczycy nienawidzą Persów za zniszczenie ich miasta, jednak nie powinniśmy zakładać, że nienawidzą ich dlatego, że są Persami. Choć Grecy zwykli spoglądać z góry na nie-Greków i utrzymywać, że ich kultura jest wyższa, nie ma przekonujących dowodów na to, że trapił ich nasz rasizm czuły na kolor skóry. Możecie spotkać Ateńczyków zaprzyjaźnionych z Persami.
Gdy Persowie wycofali się z kontynentalnej Grecji, Ateny stanęły na czele Związku Morskiego: konfederacji około 150 państw-miast, nazywanej niekiedy Ligą Delijską, jej siedziba znajdowała się bowiem na wyspie Delos w środku Cyklad. Słowo Cyklady oznacza wyspy okrężne, jako że archipelag ma w przybliżeniu kształt okręgu. W połowie V wieku, po próbach secesji niektórych państw, Związek Morski stał się narzędziem ateńskiego imperializmu. Członkostwo przestało być dobrowolne; ze Związku wystąpić nie było wolno, a większość tak zwanych sprzymierzeńców musiała płacić roczny trybut, choć kilku uprzywilejowanych członków dostarczało własne okręty.
Drugim wielkim wydarzeniem jest druga wojna peloponeska, którą prowadziły ze sobą Ateny i Sparta wraz ze swymi sojusznikami. Wybuchła w roku 431 i miała zakończyć się w 404, z przerwą w działaniach wojennych od 421 do 413 roku. Ateński historyk Tukidydes, który opisuje historię wojny, zauważa, że żadna kampania w dziejach nie była równie katastrofalna dla pokonanych co ateńska inwazja Sycylii, która miała miejsce w tym okresie przerwy. Wyprawa wyruszyła drogą morską w roku 415 z wielkimi nadziejami, a skończyła się dwa lata później całkowitą klęską. "Spośród wielu, którzy wyruszyli, do domu wróciło niewielu", pisze sucho Tukidydes, z charakterystyczną dla Greków powściągliwością. Warto przeczytać dzieło Tukidydesa, nim cofniecie się w czasie do starożytnej Grecji. Jest on ojcem politologii.
Natychmiast po klęsce na Sycylii Ateńczycy muszą walczyć o życie. Miasto trzyma się - wbrew wszystkiemu - przez niemal dziesięć lat, w końcu jednak zostaje głodem zmuszone do uległości. Jego mury zostają zburzone, a flota ograniczona do ledwie 12 okrętów. Choć jego czasy świetności dobiegły końca, nie zostaje jednak zniszczone.
Wojna peloponeska okaże się punktem zwrotnym w dziejach Grecji. Choć Ateny zadziwiająco szybko podniosą się po porażce, a nawet zorganizują nowy sojusz, miasto już nigdy nie będzie takie samo. Ironią losu jego demokratyczne instytucje staną się skuteczniejsze w odpowiedzi na błędy popełnione podczas prowadzenia wojny peloponeskiej.
Spartanie stanowią dokładne przeciwieństwo Ateńczyków. Podczas gdy ci ostatni są pomysłowi, otwarci, przedsiębiorczy i kosmopolityczni, Spartanie są zamknięci, konserwatywni, nieawanturniczy i nieufni wobec obcych. Oba społeczeństwa doskonale ilustrują różnice pomiędzy tym, co francuski antropolog Claude Lévi-Strauss zdefiniował jako społeczeństwa zimne i gorące. Ateny były bliskie wrzenia, Sparta zaś pozostawała skuta lodem. Konserwatyzm Sparty nie jest współczesnym wyobrażeniem. Niezdolność do zmiany i adaptacji doprowadzi do jej stopniowego upadku w VI wieku, podobnie jak skłonność Aten do ryzyka przyniesie im gwałtowniejszą zapaść. Smutne, że obie strony nie uczą się od siebie. Rzadko kiedy ludzkość potrafi nauczyć się czegoś od swych wrogów.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki