Rozdział pierwszy: zrozumienie odporności
Rozdział pierwszy
Zrozumienie odporności
Czym jest odporność?
Odporność oznacza dosłownie umiejętność przeciwstawiania się czemuś,
niepoddawanie się jakiemuś działaniu, wpływowi itd. Kiedyś słowo to
odnosiło się tylko do przedmiotów i ich zdolności do odzyskania
pierwotnego kształtu po rozciągnięciu czy wygięciu; niektóre rodzaje
kamieni czy drewna są bardziej odporne na działanie wody niż inne;
niektóre rośliny są odporne na mróz albo suszę, inne nie; i tak dalej.
Kiedy mówimy o ludziach i ich odporności, mamy na myśli to, że są zdolni
odzyskać równowagę, gdy pojawia się jakiś problem lub niepowodzenie,
także odzyskać pewność siebie i optymizm, tak by mierzyć się pozytywnie
z przyszłością.
Tym problemem lub niepowodzeniem może być choroba (umysłowa lub
fizyczna), cierpienie, smutek, strach, utrata pieniędzy lub pracy,
krytyka lub porażka. Może być to coś niezbyt ważnego, na przykład
dostaliśmy słabą ocenę ze sprawdzianu albo ktoś nas zbeształ. Może to
być coś poważnego -?niemożność osiągnięcia tego, co wymagało ciężkiej
wieloletniej pracy, albo koniec przyjaźni; a czasami jeszcze coś
poważniejszego: doznana krzywda lub żal po śmierci kogoś bliskiego.
Ludzie będą to odczuwali na swój własny sposób, zależnie od
okoliczności: na przykład, kiedy rodzice się rozstają, może to być dla
niektórych młodych ludzi gorszym doświadczeniem niż dla innych. Każdy
inaczej reaguje na stresujące zdarzenia.
Odporność tyczy się też różnych społeczności. Rodzina musi znów stanąć
na nogi po utracie dochodów, śmierci kogoś bliskiego czy poważnej
chorobie. Przedsiębiorstwo musi wykazać się odpornością w obliczu
recesji albo wzrostu czynszu lub podatków. Szkoła musi odzyskać
odporność po jakimś tragicznym wydarzeniu, do którego doszło na jej
terenie. Grupa twoich przyjaciół też może być odporna, jeśli się nie
rozpada, gdy dochodzi w jej obrębie do kłótni albo gdy pojawiają się
jakieś przeszkody (z drugiej strony jest rzeczą naturalną, że krąg
przyjaciół zanika i zmienia się z czasem, nie jest to więc żaden
wyznacznik).
Ta książka dotyczy ciebie i twojej odporności. Jestem pewna, że
doświadczyłeś już niepowodzeń jakiegoś rodzaju. To każdemu się zdarza.
Ale niektórym przytrafiają się naprawdę trudne rzeczy, z którymi muszą
się zmagać. Być może uważasz, że dałeś sobie świetnie radę, albo
przeciwnie: czujesz się słaby i boisz się, że znów się stanie coś złego.
Każdy jest inny, jeśli chodzi o wyzwania stające na jego drodze, a także
wsparcie, jakiego może oczekiwać od najbliższych, i odczucia, jakie się
pojawiają na myśl o przyszłych problemach. Każdy ma inny poziom
niepokoju, inny zasób odporności, inną przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Książka ta pomoże ci przezwyciężyć wszelkie trudności, które
mogą ci się przytrafić w życiu, i stać się silniejszym w obliczu
przyszłości.
Jedną z charakterystycznych cech człowieka jest to, że wszystko go
zmienia. Nikt nigdy nie będzie po jakimś zdarzeniu taki sam jak
przedtem. Odporność nie polega więc na tym, że się wraca do tej samej
dokładnie postaci, jaką się było, oznacza, że jest się tak samo silnym
albo nawet silniejszym niż wcześniej. Oznacza też często zaakceptowanie
zmiany i postrzeganie jej jako swego rodzaju postępu: "Poradziłem z tym
sobie -?owszem, było to trudne, ale też nauczyłem się dzięki temu czegoś
o sobie i wiem, że teraz umiem sobie radzić z trudnymi rzeczami".
Ta książka pokaże ci, jak to zrobić w sposób praktyczny, tak abyś mógł
stosować tę wiedzę przez całe życie, bez względu na wiek.
SYNONIMY ODPORNOŚCI
Kiedy przyglądałam się słowu "odporny", natrafiłam na mnóstwo synonimów;
pomyślałam, że może zechcesz poznać kilka z nich. Sprawią one, że
"odporność" wzbudzi w tobie pozytywne odczucia, choć ten wyraz brzmi tak
bardzo prozaicznie!
Elastyczny, sprężysty, giętki, rozciągliwy, silny, zdolny do
przystosowania się, niepohamowany, wytrzymały, twardy.
Które słowo jest twoim ulubionym? Podoba mi się "niepohamowany", który
oznacza: "nie powstrzymasz mnie!".
CZY ODPORNOŚĆ JEST NIEZMIENNĄ CECHĄ OSOBOWOŚCI
Większość psychologów -?specjalistów w dziedzinie ludzkiego zachowania -
uważa teraz, że odporność nie jest wcale trwałym ani wrodzonym aspektem
osobowości i że można się nauczyć, jak być bardziej odpornym. Choć
wydaje się czasami, że niektórzy ludzie są naturalnie bardziej odporni
niż inni -?nie jest to prawda. Odporność może być u jednych ludzi
łatwiejsza do osiągnięcia, a u innych trudniejsza. Powody tego
zróżnicowania bywają najrozmaitsze.
Twoja odporność może się różnić od odporności kogoś innego ze względu na
wiele okoliczności. Odpowiedz sobie na następujące pytania:
Czy w twoim życiu zdarzyło się wiele negatywnych rzeczy, czy wiele
pozytywnych?
Czy masz wrażenie, że negatywne rzeczy zdominowały twoje życie -?a może doszło do jednego wielkiego negatywnego zdarzenia, po którym nie
umiałeś się podnieść?
W jakim stopniu dorośli w twoim otoczeniu pomogli ci poradzić sobie z negatywnymi doświadczeniami?
Czy dorośli obecni w twoim życiu sami wykazują się odpornością?
Czy dorośli obecni w twoim życiu pokazali ci, że możesz dokonywać
słusznych wyborów i że będą miały one znaczenie -?czy przeciwnie:
dowiedziałeś się, że nie masz nad niczym kontroli i że we wszystkim,
co ci się przytrafia, trzeba cię wyręczać?
Wymienione wyżej okoliczności, nad którymi nie masz przecież kontroli,
mogą wpłynąć na twój sposób myślenia. Niewykluczone na przykład, że
będziesz skłonny postrzegać złe wydarzenia przez pryzmat samokrytycyzmu,
negacji i fatalizmu ("to moja wina albo jestem po prostu pechowcem"),
zamiast podejść do nich pozytywnie ("no cóż, stało się -?jak mogę sobie
z tym poradzić?").
To, jak sam sobie wyjaśniasz swoje doświadczenia, ma wpływ na twoją
odporność. Dlatego, że odporność tkwi w twoim umyśle, a umysł z kolei
generuje język. Twoje myśli i sposób, w jaki rozmawiasz ze sobą,
decyduje o tym, co czujesz, a to, co czujesz, decyduje o tym, jak
działasz. Myślenie, odczuwanie i działanie są ze sobą ściśle
sprzęgnięte. Toteż słowa, jakimi posługujesz się w głowie -?w myślach -
mają znaczenie.
Jednakże osobowość może decydować także o tym, jak łatwo -?albo jak
trudno -?być odpornym. Jeśli na przykład z natury wiecznie się
zamartwiasz, możesz w większym stopniu skupiać się na negatywnych
stronach życia. Albo też, jeśli jesteś szczególnie troskliwą czy
wrażliwą osobą, możesz odczuwać przykre zdarzenia silniej niż inni i tym
samym poradzenie sobie z nimi będzie dla ciebie trudniejszym zadaniem.
Mnóstwo ludzi utrzymuje, że wiele "cech osobowościowych" to coś, co w sobie rozwinęło i czego się wyuczyło i że nie są one z góry ustalone ani
wrodzone. Ktoś na przykład może rozwinąć w sobie tendencje do bycia
perfekcjonistą, obserwując zachowanie swojego rodzica albo doznając
nagrody w postaci pochwały, jeśli udało mu się zrobić coś bardzo dobrze,
normalne więc, że zechce znów ją usłyszeć; może też widzieć, że starsze
rodzeństwo jest chwalone za jakieś osiągnięcia jemu niedostępne. Albo
słyszeć przypadkowe uwagi na temat doskonałości od dorosłych czy w telewizji albo w mediach społecznościowych.
Ludzkie zachowania zależą od wielu czynników, takich jak emocje, pokusy,
instynkty biologiczne czy odruchy, zachowania innych ludzi, to, co się
nam przytrafia, wreszcie aspekty naszej osobowości, z którymi się
urodziliśmy albo które rozwinęliśmy w ciągu życia aż do tej chwili.
Wszystko to ma wpływ na odporność, jednak większość ekspertów uważa, że
osobowość odgrywa tu jedynie częściową rolę. Już teraz, na tym etapie
twojego życia, pewne okoliczności ukształtowały twoją odporność,
mniejszą lub większą w porównaniu ze znanymi ci ludźmi. I wiedz, że
możesz rozwinąć ją jeszcze bardziej.
Niektórzy posługują się określeniem "budowanie charakteru", mówiąc o trudnych doświadczeniach z czasu dzieciństwa. To niebezpieczny punkt
widzenia, można bowiem odnieść wrażenie, że usprawiedliwia on surowe
traktowanie dzieci. A nie powinien usprawiedliwiać! Owszem, wiele osób,
mimo niełatwego dzieciństwa, wyrasta na silnych psychicznie ludzi, ale
to żaden argument. Inni z kolei, ci z trudnymi doświadczeniami z lat
dorastania, będą w wieku dorosłym negatywnie naznaczeni. Nie powinniśmy
wszakże doznawać koszmarnych rzeczy po to, aby stać się silnymi. Owszem,
kilka kuksańców i draśnięć nie spowoduje trwałego uszczerbku, a może
sprawić, że będziemy przez resztę życia silniejsi i sprawniejsi, ale
niektóre kuksańce i draśnięcia pozostawią jednak blizny, mentalne czy
fizyczne.
Odporność polega na kształtowaniu umysłu -?silnego, sprawnego, gotowego
na przyszłe wyzwania.
Bez względu na to, czy osobowość wpływa na odporność, trzeba jasno
powiedzieć: odporności można się nauczyć, można ją rozwijać, wzmacniać,
tworzyć. Bez względu na twój punkt wyjścia, na to, za jak nieodpornego
się uważasz i jak źle wpłynęły na ciebie trudne doświadczenia, możesz
sobie lepiej radzić z problemami i stać się jeszcze silniejszym.
To doprawdy wspaniała wiadomość, że odporność nie jest stałą, niezmienną
cechą osobowości. Kimkolwiek jesteś, jakkolwiek wygląda twoje przeszłe
życie i przedstawia się obecna sytuacja, możesz stać się odporniejszy.
Ta książka pokaże ci, jak tego dokonać!
DLACZEGO NIEKTÓRZY LUDZIE ODZNACZAJĄ SIĘ MNIEJSZĄ ODPORNOŚCIĄ?
Kilka rzeczy może sprawić, że odporność okaże się większym wyzwaniem.
Nie uniemożliwiają jej, co prawda, ale to tak, jakby rozpoczynać bieg z gorszej pozycji w stosunku do innych zawodników. Jeśli niektóre z tych
czynników odnoszą się do ciebie, nie martw się (bo ta książka pokaże ci,
jak przezwyciężać problemy), tylko wykorzystaj tę wiedzę do traktowania
siebie z większą wyrozumiałością. Za nic się nie obwiniaj, możesz jednak
potrzebować dodatkowego wsparcia i niewykluczone, że będziesz musiał się
bardziej starać niż rówieśnicy będący w lepszej od ciebie sytuacji.
Trudny start w życiu -?jest to niekiedy opisywane jako "niekorzystne
doświadczenia dzieciństwa" i obejmuje wiele różnych sytuacji, na
przykład chorobę któregoś z rodziców, zaniedbanie, jakąś traumę,
wykorzystywanie czy różne inne czynniki, które oznaczały, że twoje
najwcześniejsze miesiące i lata upływały w szczególnie trudnych
warunkach. Jeśli cię na przykład adoptowano albo trafiłeś do rodziny
zastępczej, mogłeś przeżywać naprawdę trudne chwile, nawet zanim
dorosłeś na tyle, by zdać sobie z tego sprawę. Niewykluczone, że
wpłynęło to na twój sposób myślenia i uczucie niepokoju, więc
świadomość pod tym względem jest bardzo pomocna.
Śmierć bliskiej osoby -?strata jednego albo obojga rodziców czy
głównych opiekunów; strata któregoś z rodzeństwa lub innego bliskiego
członka rodziny.
Choroba psychiczna -?trudniej być mentalnie odpornym, jeśli
doświadczyłeś zaburzeń lękowych albo jakiejkolwiek choroby
psychicznej, i może być nawet trudniejsze, jeśli dotyczy też ludzi
wokół ciebie, gdyż zagraża ci tym, że przejmiesz w jakimś stopniu ich
lęki.
Uporczywe niepowodzenia -?choć niektórzy ludzie stają się silniejsi,
kiedy prześladuje ich pech, inni w naturalny sposób czują się
przygnębieni. Niepowodzenie bywa wyczerpujące i jest rzeczą całkiem
zrozumiałą, że niektórzy powezmą przekonanie, iż będą się im
przytrafiać złe rzeczy, co natchnie ich głębokim niepokojem.
Brak wsparcia -?wszyscy potrzebujemy ludzi, na których możemy polegać
i którzy wesprą nas w trudnej sytuacji. Jeśli uważasz, że nie masz u swego boku dorosłych, którzy gotowi są pomóc ci w trudnej sytuacji i do których zawsze możesz się zwrócić, twoja odporność może osłabnąć.
Brak pozytywnych wzorców -?jeśli dorośli, z którymi mieszkasz, sami
nie wykazują się odpornością, jest prawdopodobne, że odbije się to na
tobie i że trudniej ci będzie ją osiągnąć. Nie winię tu absolutnie
dorosłych: istnieje mnóstwo zrozumiałych powodów, dla których są oni
nieodporni, zwłaszcza gdy nie mogą skorzystać z dobrodziejstwa mądrych
rad, zawartych w książce takiej jak ta, albo liczyć na osobiste
wsparcie.
Jeszcze dwa inne czynniki mogą mieć negatywny skutek. Nie włączyłam ich
do powyższej listy po części dlatego, że są tak powszechne, a po części
dlatego, że należy zaliczyć je do innej kategorii niż te bardziej
negatywne doświadczenia, o jakich już wspominałam.
Przesadna pomoc rodzicielska -?kiedy rodzice martwią się tak bardzo,
że nie pozwalają dzieciom podejmować ryzyka ani mierzyć się z wyzwaniami, może to oznaczać, iż będą one dorastać z poczuciem
zbytniego niepokoju i nie zdołają znieść porażki czy niepowodzenia.
Niektóre cechy osobowościowe, takie jak perfekcjonizm i lęk przed
porażką -?mogą oznaczać, że każde drobne niepowodzenie urośnie do
przeogromnych rozmiarów, a danej jednostce trudno będzie przejść nad
nim do porządku dziennego i spróbować się ponownie z nim zmierzyć.
Jest to powszechne.
Bardzo wielu z czytających tę książkę stwierdzi, że przynajmniej jeden z tych czynników dotyczy właśnie ich. Ale problemy nie muszą was
przygniatać. Albo kiedy tak się dzieje, odporność pozwoli wam wziąć się
ponownie w garść! Dowiesz się z tej książki, jak to zrobić.
INNE WAŻNE SŁOWA
Odporność nie jest jedynym znaczącym słowem. Oto kilka innych określeń,
którymi posługuję się w tej książce. Oswoisz się z nimi, ale chcę
wyjaśnić dokładnie, co przez nie rozumiem.
POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI CZY PEWNOŚĆ SIEBIE?
Wydaje się, że określają podobne cechy, nie są one jednak identyczne.
Oba wyrażenia mają pozytywny wydźwięk, oba opisują stan umysłu, kiedy to
dana osoba żywi dobre odczucia wobec samego siebie. I oba są też
fundamentalnie ważne, więc gdy ktoś ma niską samoocenę albo nie
przejawia pewności siebie, prawie na pewno osłabi to jego odporność.
Pewność siebie jest jednak ważniejsza, ponieważ pozwala spojrzeć w przyszłość. Wiara we własne siły jest równoznaczna z przekonaniem, że
można czegoś dokonać, że ma się odpowiednie umiejętności i zasoby, by
zmierzyć się z tym, z czym zmierzyć się trzeba.
Poczucie własnej wartości natomiast dotyczy tego, co o sobie myślisz,
czy uważasz się za osobę wartościową. Chodzi wyłącznie o ciebie i twoją
wartość; pewność siebie natomiast mówi o tym, jak możesz wpływać na
własną przyszłość i otaczający cię świat.
Ktoś może być zbyt pewny siebie, podejmując wielkie ryzyko, toteż
pewność siebie musi opierać się na niejakiej mądrości, a także zdrowym
rozsądku. Ktoś może też żywić tak wysokie mniemanie o własnej wartości,
że przemienia się to w arogancję, narcyzm, tupet, musi być więc ono
równoważone przez wrażliwość.
Widzisz zatem, że poczucie własnej wartości i pewność siebie są
wprawdzie podobne, ale nie tożsame. Potrzebujesz odpowiedniej dawki
jednego i drugiego, ale chciałabym, żebyś wykazywał się bardziej tą
drugą. To ją właśnie -?PEWNOŚĆ SIEBIE -?pomoże ci zbudować ta książka.
Rezultatem będzie też większe poczucie własnej wartości. Podwójna
wygrana!
SZCZĘŚCIE, DOBROSTAN I ZDROWIE PSYCHICZNE
Oto trzy kolejne pojęcia, które są do siebie podobne, ale nie tożsame.
"Szczęście" to rodzaj emocji. Opisuje dostrzegalne i natychmiastowe
poczucie radości albo zadowolenia. "Radość" to intensywny ekscytujący
rodzaj szczęścia, jakiego można doznać, gdy się widzi kogoś kochanego,
gdy się zdobywa jakąś nagrodę albo gdy ktoś ci daje prezent, który
naprawdę ci się podoba. "Zadowolenie" z kolei jest bardziej stonowanym
poczuciem szczęścia, takim, jakiego można doświadczać, gdy się siedzi w blasku słońca albo idzie na spacer w ulubione miejsce.
"Dobrostan" nie jest emocją natychmiastową, lecz dłuższym stanem
egzystencji, kiedy cieszysz się zadowalającym zdrowiem, zarówno
mentalnym, jak i fizycznym, czujesz się silny i zdolny stawić czoło
każdemu dniu. Nie jesteś ani zbyt zestresowany, ani zbyt znudzony. Masz
pozytywne nastawienie do dnia, tygodnia, przyszłości. Dobrze ci w życiu
-?albo przynajmniej nie jest ci źle. Możesz doznawać jednocześnie
szczęścia albo powiedzieć: "Czuję się świetnie -?wszystko w porządku".
Zdrowie psychiczne też nie jest emocją; choć jest podobne do dobrostanu.
Zauważyłam, że wielu ludzi mówi "zdrowie psychiczne", mając na myśli
"chorobę umysłową" (mamy do czynienia z chorobą umysłową, kiedy chodzi o określoną dolegliwość natury psychicznej, taką jak jakaś postać
depresji, zaburzenia lękowe, ostra fobia czy zaburzenia odżywiania).
Słyszałam też, jak ludzie mówią: "Nie narzekam na zdrowie psychiczne", a przecież wszyscy je mamy, tyle że jedni cieszą się dobrym zdrowiem
psychicznym, podczas gdy inni nie najlepszym. Do ludzi z "nie najlepszym
zdrowiem psychicznym" zaliczają się ci z chorobą umysłową, jak i ci,
którzy są zdania, że ich stan mentalny jest kruchy albo rozchwiany, nie
cierpią jednak na żadną chorobę psychiczną, którą można by zdiagnozować.
Dobrostan i zdrowie psychiczne mają ze sobą bliski związek. Jeśli
towarzyszy ci to pierwsze, to wszystko wskazuje na to, że cieszysz się
odpowiednim zdrowiem psychicznym. Mogą ci się zdarzać wyzwania natury
psychicznej albo chwile słabości, ale twoje pozytywne samopoczucie
pomoże ci się z tym uporać.
Dobrostan i zdrowie psychiczne łączą się z odpornością dwukierunkowo:
budowanie odporności wzmocni dobre samopoczucie i zdrowie psychiczne; a kiedy masz dobre samopoczucie i odznaczasz się właściwym zdrowiem
psychicznym, łatwiej ci jest być odpornym.
Ta książka pomoże więc i twemu dobremu samopoczuciu, i twemu zdrowiu
psychicznemu. To z kolei pomoże ci działać i odnosić sukcesy we
wszystkim, czego spróbujesz dokonać. To zaś przyczyni się do twojego
szczęścia i wzmocni odporność. Doskonale, prawda?
CO SKŁADA SIĘ NA ODPORNOŚĆ?
Istnieją umiejętności i cechy, których potrzebujemy, jeśli zamierzamy
stać się maksymalnie odporni i gotowi na wszystko, co życie postawi na
naszej drodze, a przy tym wykorzystać jak najpełniej wszystkie te
wspaniałe rzeczy, które nam ono zaoferuje.
Różni psychologowie skupiają się na różnych słowach określających te
cechy i wskazują różne metody ich prezentowania. Można usłyszeć, jak
ludzie mówią o zacięciu i determinacji, motywacji, zdecydowaniu,
ambicji, wierze we własne siły, aspiracji, spójności, nauce, pewności,
szczodrości, rozwadze, wdzięczności i temu podobnych. Zbyt wiele słów!
Myślę, że powód, dla którego wszystko, co składa się na odporność, jest
bardzo różnie opisywane, sprowadza się do jednego: stanowi ona pewien
sposób życia i myślenia. Określa, jak patrzysz na wszystko, co ci się
zdarza, i każdą myśl, która ci przychodzi do głowy. Określa, jak
nakłaniasz swój umysł do pracy. Trudno rozłożyć to na drobne, proste
czynniki.
Ale ja tego dokonałam po długiej, dogłębnej analizie! Zamierzam
powiedzieć ci o pięciu sferach twojego życia, które będziesz tworzył i wzmacniał. Każdy może to zrobić, bez względu na to, czy jego odporność
jest w tej chwili słaba, czy silna. To aspekty twojego życia, które
zapewnią ci nie tylko odporność, ale też inne mocne strony charakteru,
typowe dla silnych umysłów.
W książce tej zamierzam pokazać ci, jak należy zbudować:
Sieć wsparcia.
Umiejętności.
Strategie radzenia sobie.
Odwagę.
Przyszłość.
Stać cię na to!
Teraz, kiedy już wiesz, czym jest odporność, i wierzysz, że możesz
wzmocnić swoją, zastanówmy się, jak przystąpić do jej budowania. Nie są
to rzeczy, z którymi musisz się uporać po kolei albo skupiać się na
jednej w poniedziałek, a na drugiej we wtorek. To jeden sposób myślenia
i życia, ten, który będzie ci towarzyszył każdego dnia. Codziennie
znajdziesz okazje, by stosować te pomysły w praktyce i za każdym razem
będzie ci to pomagało stawać się silniejszym i odporniejszym.
Każdy z kolejnych rozdziałów zacznie się od prośby, byś wyobraził sobie
jakieś osoby. Nie będą one prawdziwymi ludźmi, ale z pewnością będą się
odznaczać realnymi cechami, typowymi dla każdego człowieka.
Niewykluczone, że dostrzeżesz w nich podobieństwo do tych, których
znasz, jest też wielce prawdopodobne, że będą podobne do ciebie.
Opisując je, unikam ocen. Podaję po prostu przykłady różnych osobowości,
sytuacji i zachowań, które ci wskażą, w jaki sposób sam możesz zwiększyć
swoją odporność. Ucz się od innych: wyciągaj wnioski z ich błędów i sukcesów. Obserwuj zachowania przeciętnych ludzi. Patrz, jak sobie radzą
z tym, co ich spotyka. Tak zyskasz empatię i samowiedzę, dwie niezwykle
ważne rzeczy, kiedy trzeba się zmagać z życiem.
Pod koniec każdego rozdziału znajdziesz AKTYWNOŚĆ REFLEKSJI -?prośbę o to, byś pomyślał ponownie o tych osobach, gdy się już dowiedziałeś tak
wiele o danym zagadnieniu. Co byś powiedział tym ludziom, by im pomóc w budowaniu odporności? Czy jest coś, co mogą zrobić, ażeby ich życie i doświadczenia stały się bardziej pozytywne? Czego się od nich nauczyłeś?
Jak mógłbyś być dobrym przyjacielem dla tych ludzi? W załączniku (str.
166) znajdziesz sugerowane przeze mnie odpowiedzi na powyższe pytania.
NAJSZCZĘŚLIWSZY CZŁOWIEK NA ZIEMI
Stulatek w roku 2020, ocalały z hitlerowskich obozów koncentracyjnych w Buchenwaldzie i Auschwitz, Eddie Jaku stanowi nadzwyczajny przykład
odporności. Przetrwał te wszystkie straszliwe doświadczenia z obietnicą,
którą sam sobie złożył: uśmiechać się każdego dnia. "Najszczęśliwszy
człowiek na ziemi" to tytuł jego autobiografii, która jest opowieścią o tym, jak zdołał wykształcić w sobie niezmierzoną mentalną siłę, tak
bardzo mu wtedy potrzebną.
Eddie wie, że swoje przetrwanie zawdzięcza wielu łutom szczęścia, wie
też doskonale, ilu innych, równie odważnych, silnych, wspaniałych ludzi
tego szczęścia nie miało i przeżyć nie zdołało. Ale jego historia
ukazuje potencjał ludzkiego umysłu, dzięki któremu można przezwyciężyć
"złe rzeczy". Większość z nas, dzięki Bogu, nigdy nie doświadczy czegoś,
co choćby w przybliżeniu było tak potworne, a jednak wszyscy zmagamy się
z wyzwaniami i mrocznymi chwilami, i wszyscy możemy się nauczyć od
Eddiego i innych odpornych ludzi, jak być silnym.
Właśnie podczas pracy nad tą książką słuchałam wywiadu, jakiego Eddie
udzielił BBC i jego historia wydała mi się inspirująca. Czułam, że jest
to nadzwyczaj istotne w kontekście tego, co dla ciebie piszę.
Jego postanowienie, by się codziennie uśmiechać: czy coś równie prostego
może mieć jakiekolwiek znaczenie? Eddie powiada: "Szczęście jest tym, co
potrafimy sami wybrać". Nie zawsze bywa to takie proste, ale sądzę, że
da się wybierać uśmiech i próbę budowania własnej odporności. Dla
niektórych ludzi, w pewnych sytuacjach, jest to na pewno trudniejsze niż
dla innych. Lecz Eddie był podczas wojny zwyczajnym nastolatkiem, wtedy
kiedy podjął decyzję, że będzie szczęśliwy. I uczynił to. Wierzę, że i ty możesz to zrobić.
Rozdział drugi: zbuduj swoją sieć wsparcia
Rozdział drugi
Zbuduj swoją
sieć wsparcia
JAK WSPOMAGA TO ODPORNOŚĆ?
Ludzie obecni w naszym życiu mogą na różne sposoby wspomagać albo
ograniczać naszą odporność. Niektóre z relacji pomogą nam się wzmocnić,
inne zaś będą działać negatywnie, na przykład tak działa samotność,
kluczem więc jest zbudowanie dobrych, pozytywnych związków. Ludzie
funkcjonują wtedy najlepiej. Na szczęście są rzeczy, dzięki którym
zapewnisz sobie pozytywne relacje i obecność ludzi, do których możesz
się zwrócić w razie potrzeby i którzy się o nas troszczą -?i o których
my się ze swej strony troszczymy i których wspieramy. Dowiesz się w tym
rozdziale, dlaczego ci ludzie są tak ważni dla odporności i jak sprawić,
by twoja sieć wsparcia była możliwie jak najlepsza.
Abbie, Chris i Seema znajdują się w sytuacji, która mogłaby się
pogorszyć albo polepszyć. To absolutnie odpowiednie chwile, by zbudować
odporność! Jeśli podejmą pewne działania, przezwyciężą obecne problemy i wykorzystają ten sukces, tak by w przyszłości, w podobnych
okolicznościach, móc poczuć się odporniejszymi.
Każde z nich przeżywa trudny okres z odmiennych powodów, które nie są
ich winą, mogą jednak coś zrobić, żeby było lepiej. Abbie, Chris i Seema, a także wielu im podobnych, mają u boku ludzi, którzy mogliby ich
wesprzeć, ale oni albo tego nie dostrzegają, albo nie wykorzystują ich
pomocy. Biorą na siebie zbyt wiele i uważają, że są sami. Oznacza to, że
ich odporność narażona jest na kryzys, bo gdy zdarzają się złe rzeczy,
mogą się załamać i nie sięgnąć po pomocną dłoń, która pozwoliłaby im
stanąć na nogi.
Jest też wiele innych sytuacji, osobowości i powodów, które tłumaczą,
dlaczego ktoś może mieć problemy ze znalezieniem, stworzeniem czy
rozpoznaniem swojej drużyny wsparcia. Istnieją sposoby na upewnienie
się, że są obok nas ludzie, których wsparcia potrzebujemy, bez względu
na to, czy jesteśmy Seemą, Chrisem, Abbie czy kimkolwiek innym. Niewiele
wiemy o Bilalu z opowieści Abbie prócz tego, że wolał spędzać czas ze
swą nową paczką przyjaciół niż z nią. Jest możliwe, że robił to, co
uważał (dla siebie) za słuszne, nie powinniśmy więc go potępiać;
przyjaźnie się zmieniają, my zaś musimy być gotowi podążać za głosem
instynktu.
Prawdopodobnie znasz ludzi jak ci w powyższych przykładach. Możesz w jakimś stopniu sam się z nimi identyfikować. Albo różnisz się od nich
kompletnie i masz całkiem inne problemy. Tak czy owak, kimkolwiek jesteś
i jakkolwiek wygląda twoja sytuacja, potrzebujesz wsparcia innych ludzi.
"Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą" -?pisał poeta John Donne. Może
zechcesz rzucić okiem na kilka wersów tego wiersza:
Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą;
Każdy stanowi ułomek kontynentu, część lądu.
[...] Śmierć każdego człowieka umniejsza mnie,
albowiem jestem zespolony z ludzkością1.
Jesteśmy ze sobą zespoleni; niepodobna żyć oddzielnie, a jeśli tak
właśnie jest, to jest to nasza słabość. Jednakże "budowanie sieci
wsparcia" brzmi nieco sztucznie i beznamiętnie, prawda? Zawieranie
przyjaźni nie jest czymś, co powinniśmy czynić umyślnie; to rzecz
naturalna z ludzkiego punktu widzenia. Nie potrzebujemy pobierać w tym
względzie lekcji, zgadza się?
Może jednak czasem potrzebujemy. Kiedy sprawy przedstawiają się dobrze,
łatwo jest zaprzyjaźnić się z kimś w sposób naturalny, dobrze się bawić
z ludźmi, decydować, czy chcemy się do czegoś przyłączyć, czy też wolimy
spędzać czas sami. Lecz gdy sprawy nie przedstawiają się dobrze albo gdy
nie jesteśmy tak bardzo pewni siebie (właśnie wtedy najbardziej
potrzebujemy odporności), możemy popełniać błędy, rozumieć różne rzeczy
opacznie, mieć trudności z nawiązywaniem kontaktów albo nie wiedzieć, do
kogo powinniśmy się zwrócić.
Oto kilka problemów, które możesz napotkać:
Możemy zamknąć się w sobie i odciąć od wszystkiego, ponieważ czasem
samotność jest łatwiejsza.
Możemy być tak przytłoczeni naszymi problemami, że uważamy, iż nikt
nie jest w stanie nam pomóc.
Możemy zwracać się do niewłaściwych przyjaciół. Niektórzy są
skuteczni, kiedy sprawy przedstawiają się dobrze, ale nie w sytuacjach
kryzysowych.
Zdarza się, że nasi przyjaciele nie potrafią nam pomóc, bo mają własne
problemy.
Niewykluczone, że nie umiemy myśleć jasno i logicznie i nie wiemy, do
kogo najlepiej się zwrócić.
Nie chcemy nikomu opowiadać o sprawach osobistych ani zdradzać swoich
myśli komuś bliskiemu.
Jesteśmy typem osoby cichej i pełnej rezerwy.
Brakuje nam pewności siebie; nie wierzymy, że nasi przyjaciele zechcą
nam pomóc.
Możemy mieć poważne kłopoty w domu i nie chcemy się nimi dzielić.
Tak oto z wielu powodów, zwłaszcza gdy pojawiają się poważne trudności,
możemy potrzebować pomocy w budowaniu możliwie najsilniejszych sieci
wsparcia. Nie świadczy to bynajmniej o słabości czy skazie charakteru,
jeśli potrzebujesz pomocy. Jest też prawdopodobne, że dysponujesz już o wiele lepszą siecią wsparcia, niż ci się wydaje. Nie zauważyłeś tego po
prostu albo się nie zorientowałeś, co może dla ciebie zrobić.
Bez względu na to, czy przypominasz Abbie, Chrisa, Seemę, czy nie,
zastanówmy się, jak ważne są sieci wsparcia i jak stworzyć możliwie
najlepsze.
DLACZEGO SIECI WSPARCIA SĄ TAKIE WAŻNE?
Ludzie są z natury istotami społecznymi. Oznacza to, że mamy skłonność
do życia i pracy w grupach osób powiązanych w różny sposób z innymi
osobami. To więzy rodzinne, przyjaźnie, wspólna praca itp. Mogą być
tworzone albo zrywane. Nawet jeśli ktoś żyje sam, nawet jeśli korzysta z nauczania domowego, nawet jeśli pracuje na własny rachunek -?tak jak ja
-?to wciąż jest powiązany z innymi. Nieliczni tylko decydują się na
zerwanie wszelkich relacji z innymi, ale też można sobie wyobrazić, że
wynika to z okoliczności. Wystarczy przytoczyć historię Robinsona
Crusoe. Aczkolwiek jest to dość rzadkie i stoi w sprzeczności z historią
rozwoju człowieka. Takiego wyboru dokonujemy ekstremalnie rzadko, choć
czasami każdy potrzebuje samotności; to normalne i często spotykane.
Bycie społecznym -?i posiadanie większych sieci niż inne gatunki
społeczne, takie jak małpy człekokształtne i psy -?tłumaczy po części,
dlaczego ludzie osiągnęli tak wiele. Historia człowieka współczesnego -
przedstawiciela homo sapiens -?sięga 200 tysięcy lat wstecz, a nawet
dalej, kiedy to wszyscy byliśmy zbieraczami-łowcami. Przetrwaliśmy i rozwijaliśmy się, ponieważ funkcjonowaliśmy w grupach, pomagając sobie i chroniąc się nawzajem. Byliśmy skuteczniejszymi myśliwymi, kiedy
polowaliśmy zespołowo; chroniliśmy się lepiej przed drapieżnikami, jeśli
żyliśmy i wychowywaliśmy dzieci w grupach; nauczyliśmy się z powodzeniem
budować, tworzyć, rozwiązywać problemy, uprawiać ziemię, produkować
narzędzia i podróżować, gdyż wymienialiśmy się informacjami i pracowaliśmy zespołowo. Dzieliliśmy się wiedzą z ludźmi, z którymi
byliśmy w jakiś sposób związani. A im silniej byliśmy związani, tym
skuteczniej mogliśmy się dzielić i tym skuteczniej mogliśmy pomagać
innym i liczyć na ich pomoc.
Ewolucja wysyła nam sygnał, nakłaniając do robienia rzeczy, które
pomagają przetrwać albo coś osiągnąć -?czy też jedno i drugie. A bycie
istotą społeczną pomaga nam zarówno przetrwać, jak i osiągać powodzenie.
Tak więc jesteśmy biologicznie zdeterminowani do życia społecznego, a gdy nie możemy w nim uczestniczyć, pojawia się problem.
Wszystko to obowiązuje także i dzisiaj: choć możemy sami tworzyć
określone idee (a wielu ludzi lubi to robić), wszyscy też czerpiemy
korzyści z dzielenia się ideami i wsłuchiwania się w myśli innych ludzi
i przyjmowania informacji, które nam przekazują. Możemy się dzielić i słuchać za sprawą książek i monitorów zamiast kontaktów bezpośrednich -
i ma to swoje dobre strony, ale osobista rozmowa ułatwia rozbudzanie
idei, myśli i uczuć, które odznaczają się siłą i znaczeniem.
Współczesna technologia pozwala nam żyć i pracować przy ograniczeniu
bezpośrednich kontaktów i obecnie znacznie więcej niż sto lat temu ludzi
funkcjonuje samotnie. Wciąż jednak możemy być powiązani na wiele
sposobów z innymi ludźmi. Niektórzy potrzebują tego bardziej, wszyscy
jednak pragniemy wiedzieć, że jest ktoś, na kogo możemy liczyć i do kogo
możemy się zwrócić, jeśli tego potrzebujemy albo pragniemy.
Potrzebujemy przyjaciół bezustannie, zwłaszcza wtedy, kiedy jesteśmy
przygnębieni lub cierpimy. Izolacja to silny czynnik wyzwalający w przypadku chorób psychicznych, takich jak depresja i zaburzenia lękowe.
Izolacja nie jest dla odporności korzystna.
Mieszkam w małej wiosce, do której przeprowadziłam się kilka lat temu z mężem; nie znaliśmy tam nikogo. Gdybyśmy postanowili ograniczać się do
własnego towarzystwa, polegając jedynie na swojej rodzinie i starych
przyjaciołach, i nie starali się znaleźć nowych, nie moglibyśmy zwrócić
się do miejscowych, gdyby jedno z nas zachorowało albo potrzebowało
pomocy czy czuło się samotne. Oczywiście, zawiązaliśmy nowe przyjaźnie
nie dlatego, że chcieliśmy mieć kogoś, kto nam w razie czego pomoże.
Uczyniliśmy to dlatego, że lubimy się zaprzyjaźniać, i dlatego, że my
(ludzie) jesteśmy po prostu tak ukształtowani. Nie jest to z góry ani
aranżowane, ani rozmyślne. To naturalne, budujące i sprawiające radość.
Jednakże dla wielu ludzi nie jest to łatwe, toteż czasem musimy się
uciec do premedytacji i powiedzieć sobie: "Nie mam właściwie ochoty iść
na to przyjęcie, bo nikogo tam nie znam, ale zrobię to, bo być może
poznam jakąś interesującą osobę i będę się dobrze bawić".
Tak więc przyjaciele i sieci wsparcia -?jakkolwiek chcecie je nazwać -
są istotne dla naszego przetrwania, naszego sukcesu i zdrowia
psychicznego. Albowiem jesteśmy istotami ludzkimi, a istoty ludzkie tak
właśnie zostały ukształtowane. Bycie istotą społeczną daje korzyści.
Zastanówmy się, jak zbudować tę sieć wsparcia, która pomoże twojej
odporności, kiedy sprawy przestaną się dobrze układać albo gdy już się
układają źle.
WSPÓŁCZUCIE -?WSPIERAJ SAM SIEBIE
Zamierzam cię wkrótce poprosić o zastanowienie się nad tym, kto się
zalicza do twojej sieci wsparcia, ale już teraz mogę ci powiedzieć, że
pierwszą osobą musisz być ty sam. Jeśli nie będziesz wspierał samego
siebie, trudno ci będzie dostrzec, że inni ludzie też są po twojej
stronie. Powinno to być stosunkowo łatwe, ale czasem takie nie jest i jeśli nie możemy liczyć na własne wsparcie, bardzo cierpimy.
Chodzi tu o współczucie, którym się darzysz. Bez niego będziesz się za
wszystko obwiniał, nie dostrzeżesz siły, jaką się odznaczasz, i będziesz
o wiele surowszy wobec siebie niż inni i surowszy też dla innych. Jeśli
jesteś zastraszany albo wykorzystywany, uznasz, że na to zasłużyłeś;
jeśli zmagasz się z nauką w szkole, zaczniesz sobie wmawiać, że jesteś
głupi; jeśli twoje zdrowie psychiczne szwankuje, ocenisz się jako
słabego; jeśli ktoś jest dla ciebie podły, uwierzysz, że z jakichś
względów nie można cię polubić, i pomyślisz, że musisz się zmienić, by
cię pokochano.
Wszystko to będzie niszczyło twoją odporność. Dojdziesz do wniosku, że
trudno ci podążać przed siebie i mierzyć się z jakimikolwiek
przeciwnościami, bo nie będziesz wierzył, że możesz to zrobić albo że
zasługujesz na sukces, szczęście i satysfakcję.
Gdybyś zobaczył, że ktoś kopie jakieś zwierzę, to jak byś się czuł?
Uznałbyś, że być może zasługuje na takie traktowanie? Że nie jest warte
miłości? Nie, okazywałbyś mu współczucie. Uważałbyś, że zasługuje na
opiekę i nie powinno być krzywdzone.
Współczucie pojawia się wtedy, gdy żywisz przekonanie, że jesteś po
stronie zwierzęcia. Być może nie potrafisz tego określić, ale to
wrażenie -?empatia -?jest ci bliskie i ponad wszystko pragniesz ulżyć
zwierzakowi w bólu, gdyż wiesz, że nawet jeśli zachowywał się w irytujący sposób, nie zasługuje na to, żeby go kopać. Być może
przypuszczasz, że jest tak traktowane, bo jego krzywdziciel odczuwa
gniew, nie potrafi zapanować nad sobą, jest zestresowany albo ma jakiś
problem z przemocą. Ale wiesz, że bez względu na powód zwierzę nie
powinno być kopane. Jesteś po jego stronie; okazujesz mu wsparcie;
jednym słowem współczujesz mu.
To zwierzę potrzebuje kogoś, kto okazywałby mu współczucie; samo nie
może go sobie okazać. Ale ty jesteś istotą ludzką i potrafisz okazywać
współczucie innemu zwierzęciu, innemu człowiekowi i sobie samemu.
Musisz najpierw darzyć współczuciem siebie. Jesteś to sobie winien.
W praktyce oznacza to, że kiedy dzieje się coś złego:
nie winisz siebie za postępowanie innych ludzi;
nie winisz się za coś, nad czym nie masz kontroli;
nie mówisz sobie: "Te rzeczy się przytrafiają, bo na to zasługuję";
traktujesz siebie tak, jakbyś traktował inną istotę w chwili
cierpienia.
Okazywanie współczucia samemu sobie nie oznacza przymykania oka na
błędy, które popełniasz. Jeśli popełniłeś jakiś błąd, twój głos
współczucia powinien to wyrazić, ale też podpowiedzieć, jak następnym
razem tego uniknąć.
W zależności od sytuacji pomyśl o tym, co rzekłby twój przyjaciel czy
ktoś, kto cię wspiera; musisz tylko pamiętać, by powiedzieć to sobie.
Oto kilka rzeczy, które może ci podsunąć twój głos współczucia:
"Czasem sprawy przybierają zły obrót i nie ma to z tobą nic wspólnego:
to pech albo działanie innych ludzi".
"Nie ponosisz odpowiedzialności za złe czy okrutne rzeczy, których
dopuszczają się inni ludzie".
"Wszyscy popełniają błędy -?dobrzy ludzie uczą się na nich. Możesz ich
naśladować, a ja ci pomogę".
"Wierzę w ciebie: masz w sobie siłę i jesteś wartościowy".
Jesteś pierwszym człowiekiem, który może cię wesprzeć, pierwszym z pewnością w twoim zespole. Twoim zadaniem jest być serdecznym i lojalnym
wobec siebie i -?wierzyć w swoją wartość. Twoim zadaniem jest też być
uczciwym, ale uczciwym w taki sposób, żeby okazywać jednocześnie
łagodność i współczucie, zastanawiając się, jak możesz stać się lepszą
osobą, ucząc się na własnych błędach i dojrzewając.
DZIAŁANIE PRAKTYCZNE
Pomyśl o czymś złym, co ci się przytrafiło. Może to być kłótnia z przyjacielem albo ktoś zachował się wobec ciebie nieładnie, albo poszło
ci kiepsko na sprawdzianie. Odegraj hipotetyczną rolę kogoś, kto jest
całym sercem po twojej stronie. Co by ci powiedział? Jeśli wydaje się to
trudne, to co byś powiedział komuś, kogo lubisz, a kto doświadczył tego
samego i jest naprawdę załamany? Krytykowałbyś go? Powiedziałbyś mu, że
to jego wina i że musi się po prostu poprawić? Nie, pocieszałbyś go,
dodawał mu otuchy, pomógł zastanowić się, jak na przyszłość uniknąć
takich problemów, pomógł ruszyć z miejsca i być silniejszym. Porozmawiaj
ze sobą w ten sposób: bądź swym własnym głosem współczucia.
Rób tak za każdym razem, gdy wydarzyło się coś negatywnego albo się
właśnie dzieje.
POZNAJ SWÓJ ZESPÓŁ
Teraz, kiedy już wiesz, że jesteś pierwszym człowiekiem, który cię
wspiera, musisz się zorientować, kim są pozostali ludzie z twojego
zespołu. U każdego człowieka wygląda to nieco inaczej. Chodzi o to, z kim łączy cię jakaś więź; tych ludzi może być więcej, niż sądzisz!
Masz takie więzi, i to liczne, choć niewykluczone, że o tym nie
myślałeś. Na przykład z rodziną, a także z osobami, które nie mieszkają
z tobą pod jednym dachem. Masz dziadków albo ciotki i wujów? Mogą cię z nimi łączyć bardzo silne lub słabsze relacje, zależnie od intensywności
kontaktów (bezpośrednich, przez internet czy na zasadzie jakiejkolwiek
komunikacji) i interakcji. Nie chodzi o to, jak bardzo kogoś kochasz, co
tak naprawdę trudno zmierzyć, a ocena tego uczucia nie jest zbyt
pomocna. Ważniejsze jest to, jak dobrze ich według siebie znasz, jakie
jest prawdopodobieństwo, że opowiesz im o sobie czy zadasz takie czy
inne pytanie.
Nawet jeśli nie czujesz się komuś bliski, może łączyć cię z nim więź.
Przypuśćmy na przykład, że masz ciotkę, którą widujesz raz do roku i uważasz, że na dobrą sprawę w ogóle jej nie znasz. Mimo to coś cię z nią
łączy -?pokrewieństwo. Jest dla niej ważne, co się z tobą dzieje.
Dotyczy to również innych dorosłych: każdego, kogo imię nie jest ci obce
i wobec kogo nie żywisz negatywnych uczuć. Są też koleżanki i koledzy z twojej szkoły czy inni młodzi ludzie, którzy mieszkają niedaleko, i nawet jeśli nie nazywacie się przyjaciółmi, istnieje między wami jakaś
więź, istnieje powód, by im zaufać. Gdybyś się natknął na nich w czasie
wakacji albo w sklepie, uśmiechnąłbyś się i pewnie rzucił: "Cześć!".
Pomogliby ci, gdyby coś ci się stało? Jeśli tak, to się liczą.
Przyjrzyjmy się twojemu zespołowi ludzi, z którymi coś cię łączy. Rozważ
swoją sytuację, myśląc o każdym z nich. Spróbuj ustalić, kto byłby po
twojej stronie, gdybyś potrzebował pomocy. Niektórzy zdecydowanie i zawsze staną za tobą murem; co do innych może to zależeć od sytuacji.
Dorośli, którzy się bezpośrednio troszczą o ciebie i mieszkają z tobą
przynajmniej przez jakiś czas: rodzice lub inni opiekunowie.
Niewykluczone, że jednego czy nawet kilkoro dorosłych łączy z tobą
silna więź. Możesz się zwracać do nich w zależności od charakteru
pomocy, jakiej potrzebujesz.
Inni dorośli, z którymi łączy cię pokrewieństwo: dziadkowie, ciotki,
wujowie.
Dorośli, którzy są przyjaciółmi rodziny -?może mieszkasz blisko nich
albo oni mieszkają daleko, może nawet w innym kraju.
Rodzeństwo, z którym masz dobre relacje albo nie tak dobre, ale
prawdopodobnie z chęcią by ci pomogli, gdybyś miał jakiś problem czy
potrzebował wsparcia.
Bliscy przyjaciele w szkole i w domu -?ludzie, których często
widujesz.
Ci mniej bliscy -?może uczniowie w twojej klasie, wobec których żywisz
dobre uczucia, ale nie powiedziałbyś, że są twoimi przyjaciółmi.
Cieszyłbyś się, gdybyście mieli wspólnie realizować jakiś projekt
szkolny albo gdybyś z nimi pogawędził, spotykając ich przypadkiem,
choć nie odwiedzacie się nawzajem, by spędzać razem czas.
Ludzie, z którymi uprawiasz sport, występujesz w amatorskich
przedstawieniach albo śpiewasz w chórze, uprawiasz hobby lub grasz na
komputerze.
Dorośli, którzy sprawują opiekę nad tymi zajęciami -?zakładając, że
przestrzegają tych samych reguł bezpieczeństwa i nadzoru, co
nauczyciele w szkole.
Pracownicy społeczni, lekarze, bibliotekarze, duchowni, szkolna
pielęgniarka czy wychowawca, opiekun rocznika szkolnego.
Jeśli sporządzisz listę tych osób, to jak wygląda? Jest dłuższa, niż się
spodziewałeś? To wspaniale, ale nie ma znaczenia, jeśli nie jest zbyt
długa. Wszystko, czego potrzebujesz, to kilku zaufanych osób. W każdym
momencie wystarczy ci jedna osoba, do której możesz się zwrócić, lub
zaledwie kilka, ale warto mieć ich nieco więcej, gdyż różni ludzie
pomagają na różne sposoby w różnych sytuacjach.
Powinieneś wiedzieć, do kogo możesz się zwrócić, aby:
pomógł ci, jeśli masz jakieś zmartwienie, bez względu na to, jak
dziwne i nietypowe się wydaje;
stanął po twojej stronie, kiedy ktoś cię źle traktuje;
dodał otuchy, kiedy wątpisz w swoje możliwości;
zapewnił rozrywkę;
zapewnił relaks;
był wobec ciebie szczery, ale jednocześnie wyrozumiały w swoich
opiniach;
udzielił mądrej, podyktowanej troską rady;
pomógł rozwiązać jakiś problem;
pomógł znaleźć mądre rozwiązanie;
przedyskutował jakiś ważny temat, co do którego ludzie się nie
zgadzają -?by się przekonać, co myślisz, i poznać twoje zapatrywania i opinie.
Musisz też wiedzieć, że ktoś będzie o tobie myślał, nawet jeśli nie
prosisz go o pomoc. Potrzebujesz tego kogoś, aby:
dostrzegał, kiedy wydajesz się przygnębiony;
pytał, czy potrzebujesz pomocy, ale jednocześnie nie nalegał, kiedy
jej nie potrzebujesz;
chciał spędzać z tobą czas;
martwił się o ciebie;
przejmował się tym, co się z tobą dzieje.
Musimy też brać pod uwagę siłę i słabości konkretnej osoby, co może
oznaczać, że otrzymamy od niej wsparcie w pewnych sprawach, ale w innych
już nie. Ktoś na przykład może być dobrym przyjacielem, ale nie zgadza
się z tobą w jakichś kwestiach politycznych albo ma odmienne poglądy na
moralność; w takim wypadku nie powinieneś oczekiwać od niego realnej
rady w tychże dziedzinach. To nic złego, jeśli można poruszyć z kimś
bezpiecznie jakiś temat, a innego nie. To nic złego szukać wsparcia u różnych ludzi w różnych okolicznościach.
Uważam, że jeśli w naszej sieci wsparcia mamy do czynienia z odmiennymi
poglądami i zapatrywaniami, to jest to korzystne dla naszej odporności.
Dzięki temu możemy wysłuchać argumentów drugiej strony i zrozumieć, że
ludzie patrzą na różne sprawy inaczej, ale to nie oznacza, że są gorsi i nie mogą uczestniczyć w twoim życiu. Nie wydaje mi się, byśmy byli
bardziej odporni, podzielając tylko jeden punkt widzenia i obcując tylko
z określonymi ludźmi. Drzewa stają się odporniejsze, kiedy doświadczają
siły wiatru. Jeśli stykasz się bezustannie tylko z jednym punktem
widzenia, uznasz, że inny nie istnieje, i nie będziesz miał okazji
poddać próbie swoich przekonań i nie wzmocnisz ich ani nie zmienisz,
jeśli to się wyda słuszne.
Pamiętaj, że odporność nie polega tylko na zapobieganiu rzeczom
negatywnym: polega na tym, aby być silnym, kiedy się zdarzą. A otaczający nas ludzie odgrywają w tym zasadniczą rolę, nie dlatego, że
potrafią nas uchronić przed złymi rzeczami (bo nie potrafią), ale
dlatego, że mogą nam w razie konieczności pomóc. Nasza sieć wsparcia to
coś w rodzaju zbroi, dzięki której możemy uniknąć obrażeń; nie jest
jaskinią, której nigdy nie opuszczamy.
DZIAŁANIE PRAKTYCZNE
Nakreśl hipotetyczną mapę ze sobą w kółku, w punkcie centralnym. Obok
zapisz imiona ludzi, których uważasz za najbardziej godnych zaufania, i każde też umieść w kółku. Następnie, nieco dalej od siebie, umieść
imiona kilkorga osób, z którymi jesteś w jakiś sposób związany.
Obok każdego imienia napisz coś pozytywnego o twojej relacji czy związku
z tą osobą. Na przykład: "Zwierzyłbym mu się ze zmartwienia" albo "Ona
zawsze zdaje się rozumieć, jak się czuję". Zanotuj też, jaki problem
skłania cię do poproszenia ich o pomoc albo porozmawiania z nimi.
To twój zespół. Jest coś, co ich wszystkich łączy: ufasz im. Zastanówmy
się, czym jest zaufanie i jak je zbudować.
WSZYSTKO O ZAUFANIU
Potrzebujemy ludzi, którym ufamy, ale nie powinniśmy ufać każdemu, kogo
napotykamy na swej drodze. Niektórzy będą nas traktować źle albo nie
dbać o nasze dobre samopoczucie. Niektórzy mają pragnienia i priorytety
sprzeczne z naszymi, więc mogą przedkładać swoje potrzeby nad nasze. To
zrozumiałe, bo my też możemy przedkładać nasze potrzeby nad potrzeby
kogoś innego; na dobrą sprawę umieszczanie naszego dobra na szczycie
listy własnych priorytetów jest i ważne, i słuszne.
Niektórzy ludzie ufają innym zbyt łatwo, a znowu inni nie ufają
dostatecznie. Zaufanie to poczucie bezpieczeństwa; powinniśmy też
wiedzieć, kiedy jesteśmy bezpieczni, a kiedy nie. Nie możemy czuć się
tak w stu procentach przez cały czas, życie bowiem niesie ze sobą (i zawsze będzie niosło) ryzyko, choć czasem pragniemy czuć się bezpiecznie
i oceniać właściwie sytuacje, w których tak właśnie jest.
ZBYT ŁATWE OKAZYWANIE ZAUFANIA
Zbyt łatwe okazywanie zaufania może oznaczać, że będziemy oszukiwani,
zwodzeni, zawiedzeni. I nie tylko z powodu ludzi: możemy za bardzo
wierzyć w doniesienia mediów, reklamy i przesłania polityczne. Nie
dostrzegamy oznak świadczących o tym, że ktoś nas oszukuje. Oto kilka
powodów, dla których ktoś zbytnio ufa:
Był wychowywany pod kloszem, zawsze mógł liczyć na wsparcie i miłość,
a także na rodziców, którzy wszystko za niego robili, więc nie
doświadczył nigdy sytuacji, w której ktoś zachował się wobec niego
niegodziwie.
Doświadczył bardzo toksycznego wychowania, co oznacza, że za wszelką
cenę pragnie być kochany i nie jest dość czujny, gdy ktoś zdaje się
darzyć go sympatią.
Nie nauczył się skutecznych metod, które pozwalają ocenić, czy to, co
się czyta i słyszy, jest prawdą.
ZAUFANIE NIEDOSTATECZNE
Może oznaczać, że nigdy nie otwieramy się przed ludźmi, co utrudni
budowanie nowych przyjaźni. Dajemy jasno do zrozumienia, że im nie
ufamy, to zaś sprawia, że odpychamy ich od siebie. Niewykluczone, że
podejrzewamy ludzi o to, że są kłamliwi i skłonni do niewierności,
podczas gdy wcale tacy nie są. Możemy nie wierzyć w nic, co czytamy lub
słyszymy, nawet w rzeczy prawdziwe i słuszne, więc tracimy mnóstwo
okazji.
Oto kilka powodów, dla których zaufanie przychodzi komuś z trudem:
Często tego kogoś spotykał zawód -?albo też spotkał go jeden, za to
poważny, co wywarło na niego głęboki wpływ.
Miał bardzo trudne dzieciństwo, pozbawione więzi z jednym czy
kilkorgiem opiekunów (teoria więzi lub przywiązania, sformułowana
przez brytyjskiego lekarza i psychoanalityka Johna Bowlby w latach
70., mówi o tym, jak ważne jest, by małe dziecko miało świadomość, że
dorośli poświęcają mu uwagę i zaspokajają jego potrzeby. Dzieci,
którym tego z różnych powodów -?w tym także niezawinionych przez
rodziców -?brakuje, mogą mieć problemy z zawieraniem bliższych więzi,
a to z kolei prowadzi do późniejszych problemów z okazywaniem zaufania
i budowaniem relacji).
Był wychowywany przez dorosłych, którzy sami mieli trudności z okazywaniem zaufania, i ta postawa mu się udzieliła.
JAK UFAĆ MĄDRZE
Nie powinniśmy ufać każdemu, ale musimy ufać pewnym ludziom. Musimy się
więc nauczyć, jak w możliwie najlepszy sposób ocenić, kto na to
zasługuje. Dobra wiadomość jest taka, że jeśli zaufanie nam z trudem
przychodzi, możemy się nauczyć, jak ufać łatwiej, a jeśli jesteśmy zbyt
ufni, możemy się nauczyć, jak dokonywać mądrzejszego wyboru.
Oto kilka wskazówek dotyczących ufania w sposób mądry, kiedy chodzi o osoby, które mogą zaliczać się do twojej sieci wsparcia:
Zorientuj się, jakie są twoje odczucia wobec danej osoby. Czy kiedy z nią jesteś sam na sam, czujesz się bezpiecznie i komfortowo? Język ciała
i kontakt wzrokowy mogą nam mnóstwo powiedzieć, póki naprawdę kierujemy
się szczerością, zamiast widzieć to, co chcemy zobaczyć.
Sprawdź, czy nie ma powodu do nieufności. Jeśli jest, to jaki? Czy
ktoś powiedział ci o tej osobie coś negatywnego? (Jeśli tak, to czy
możesz traktować tę informację poważnie?). Czy chodzi o to, że ten ktoś
zawiódł cię już wcześniej? (Ludzie mogą popełniać błędy i szczerze tego
żałować, robiąc wszystko, by się to nie powtórzyło. Niektórzy wszakże są
uparci i nigdy się nie zmienią. Zważaj na to, ile razy dajesz komuś
szansę poprawy).
Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, daj tej osobie szansę, ale bądź
ostrożny, jeśli chodzi o informacje, jakimi się z nią dzielisz. W niektórych przyjaźniach nie ma miejsca na ujawnienie rzeczy bardziej
osobistych.
Jeśli chodzi o dorosłych, którzy nie są twoimi krewnymi ani
przyjaciółmi twojej rodziny, pomyśl o tym, czy wykonują zawód, dzięki
któremu znają zasady bezpieczeństwa i wiedzą, jak odpowiedzieć właściwie
na twoje potrzeby, na przykład nauczyciele i pracownicy medyczni.
Jeśli chodzi o dorosłych, którzy są twoimi krewnymi albo przyjaciółmi
rodziny, wsłuchaj się w siebie, w swoje odczucia wobec tego kogoś;
istnieje duże prawdopodobieństwo, że instynkt cię nie zwiedzie (choć nie
zawsze można na nim polegać w stu procentach).
KIM JEST ZAUFANY DOROSŁY
Często spotkasz się z radą, także moją, byś rozmawiał z zaufanym
dorosłym. Czasem jest rzeczą oczywistą, kto to taki. A co, jeśli to
oczywiste nie jest? I czy należy brać pod uwagę możliwość, że się
pomylisz i ktoś zawiedzie twoje zaufanie?
Nie mam na myśli kogoś, kto zawsze dochowa twoich tajemnic czy kogoś,
kto zawsze będzie znał właściwą odpowiedź. Czasem dorośli muszą
przekazać innym to, z czego im się zwierzyłeś, bo tak właśnie należy
zrobić, na przykład by cię chronić. Choć zazwyczaj powinni to najpierw
przedyskutować z tobą. Czasem jest też tak, że dorośli nie znają
odpowiedzi. Czasem mogą mieć własne poważne kłopoty i nie będzie im
łatwo okazać ci pomoc.
Przez określenie "zaufany dorosły" rozumiem kogoś, kto szczerze i uczciwie stara się postąpić słusznie i pomóc ci; kogoś, kto naprawdę
jest po twojej stronie. Kogoś, kto się o ciebie martwi i komu na tobie
zależy.
Sprawdźmy, kim mogą być ci ludzie. Potem udzielę ci kilku wskazówek,
którymi powinieneś się kierować wtedy, gdy nie masz pewności, czy
dorosła osoba jest godna zaufania.
Dorośli krewni -?mam nadzieję, że dorośli w twojej rodzinie -?twoi
rodzice albo opiekunowie, dziadkowie, ciotki i wujowie -?wszyscy są
zaufanymi dorosłymi. Powinni nimi być, ale czasem nie są. Co do tych
ludzi słusznie jest zakładać, że są, chyba że masz konkretny powód
sądzić, że jest inaczej (zob. "Kiedy możesz nie ufać"). To ludzie,
którzy są z tobą związani i powinno im leżeć na sercu twoje dobro.
Dorośli w środowisku zawodowym -?nauczyciele i inni dorośli, którzy
pracują w twojej szkole: lekarze i pozostali specjaliści medyczni, a także pracownicy socjalni. Obecnie wszyscy dorośli, którzy mają do
czynienia z młodzieżą, muszą się odznaczać określonymi kwalifikacjami
gwarantującymi ci bezpieczeństwo: przygotowaniem do kontaktów z młodymi ludźmi i umiejętnym zachowaniem, kiedy zjawia się u nich młody
człowiek z jakimś problemem. Zaliczają się do grona zaufanych
dorosłych. Jednakże ich kwalifikacje nie stanowią stuprocentowego
zabezpieczenia i nie można wykluczyć, że w tym środowisku znajdzie się
potencjalnie niebezpieczna osoba. Jest to mało prawdopodobne na
terenie szkoły, ale zdarza się. Nie ignoruj w takiej sytuacji głosu
własnego instynktu.
Inni dorośli, których spotykasz -?może to być każda osoba, z którą
masz do czynienia w jakimkolwiek środowisku. Większość dorosłych,
którzy, jak się wydaje, chcą ci pomóc, rzeczywiście jest gotowa to
uczynić, wiesz jednak, że źli ludzie też mogą nakłonić cię podstępem,
byś im zaufał. Tym samym powinieneś być bardzo ostrożny.
Każdy, kogo poznajesz wyłącznie przez internet -?jest to najlepiej
poznane środowisko, gdzie dorośli z nieczystymi zamiarami mogą zdobyć
twoje zaufanie. W takim wypadku nie możesz się opierać na instynkcie
wizualnym i mowie ciała, które pozwalają ocenić sytuację. Także, o czym doskonale wiesz, ludzie potrafią kłamać w sprawie wieku. Jedyny
sposób, by mieć całkowitą pewność, że możesz zaufać komuś, z kim
wchodzisz w interakcję przez internet, to robić to za pośrednictwem
sprawdzonej instytucji. Jeśli nie, powiedz innej znanej ci i zaufanej
osobie o tym, że kontaktujesz się z kimś w sieci, tak aby zadbała o twoje bezpieczeństwo.
KIEDY MOŻESZ NIE UFAĆ
Nie zawsze jest oczywiste, czy można komuś zaufać, ale są pewne
czynniki, które pomogą ci zdecydować.
Relacja lub przyjaźń z jakąś osobą nie powinna stanowić sekretu czy
być ukrywana; jeśli czujesz, że musisz ukrywać to przed dorosłymi,
którym ufasz, to jest to niepokojący znak.
Jeśli ta osoba prosi cię, byś trzymał waszą relację w sekrecie, to
też należy uznać to za coś negatywnego. Dlaczego cię tym obarcza? Jeśli
prosi, byś nie zdradził tego rodzicom czy opiekunom, to jest to bardzo
zły znak (chyba że chodzi o coś zabawnego, jak prezent urodzinowy czy
miła niespodzianka).
Czy czujesz się przy tej osobie niepewnie? Jeśli robi coś, co ci się
nie podoba -?na przykład dotyka cię albo siedzi zbyt blisko? Porozmawiaj
z innym dorosłym, jeśli nie ufasz swojemu instynktowi.
Wsłuchuj się w głos instynktu. Jeśli cokolwiek wzbudza twój niepokój,
nie uważaj tej osoby za kogoś, komu możesz zaufać. Ty masz okazywać
zaufanie, a ona ma na nie zasłużyć.
DZIAŁANIE PRAKTYCZNE
Zanotuj imię jednej osoby czy kilku, z którymi chciałbyś albo mógłbyś
porozmawiać o którejś z poniższych sytuacji.
Problemy z nauką; prześladowanie; problemy w relacjach; problemy natury
medycznej, o których trudno ci mówić; niechęć wobec własnego wyglądu;
poczucie, że jesteś outsiderem albo kimś różniącym się od innych;
problemy z nauczycielem; zmartwienie związane z jednym albo obojgiem
rodziców; pytania o seks; czy ktoś, kogo znasz, zażywa narkotyki; czy
wydawało ci się, że ktoś zachowuje się naprawdę źle/przestępczo, a ty
nie wiedziałeś, co zrobić; niepokój o przyszłość; poważniejsze emocje,
których nie potrafisz kontrolować; okaleczenie samego siebie czy taki
zamiar; czy myślałeś o samobójstwie.
Ciesz się, że są ludzie, do których możesz się zwrócić. Jeśli na twojej
liście widnieją luki, zastanów się, czy jakiś nauczyciel albo inny
profesjonalista lub organizacja internetowa umożliwią ci zdobycie
potrzebnych informacji. One też mogą być dla ciebie wsparciem.
Istotna uwaga: jeśli myślałeś kiedykolwiek o tym, by się okaleczyć albo
odebrać sobie życie, czy też zastanawiałeś się nad tym, jak to zrobić,
proszę cię, poproś o pomoc bezzwłocznie. Możesz zadzwonić na odpowiednią
infolinię i poprosić o darmową poradę i dyskretną pomoc.
Nawet kierując się odpowiednimi wskazówkami, możemy czasem popełnić
błąd. Jeśli ocenisz niewłaściwie drugą osobę, w sensie pozytywnym czy
negatywnym, nie oznacza to, że jesteś złym sędzią. Ilekroć zdarzy ci się
taka pomyłka, staraj się wyciągnąć z niej wnioski i wzbogać swoją wiedzę
na temat innych ludzi. Wszystko, czego się uczysz, buduje twoją
odporność, jeśli chodzi o przyszłe decyzje i sytuacje.
BUDOWANIE DOBRYCH PRZYJAŹNI
Widziałeś już listę rzeczy, których możemy potrzebować od tych, z którymi jesteśmy związani. I pomyślałeś już o znanych ci ludziach,
zaliczających się do tej kategorii, niektórzy zaś to twoi przyjaciele.
Jeśli masz szczęście, twoje relacje z nimi są dobre, ale co, jeśli takie
nie są?
Oto kilka rad, jeśli chodzi o budowanie i wzmacnianie dobrych przyjaźni.
Przydadzą się także, gdy będziesz szedł przez życie i znajdował nowych
przyjaciół, co z pewnością się stanie.
Doceniaj różnice między ludźmi -?nie wszyscy twoi przyjaciele (czy
inni w twojej sieci wsparcia) będą dla ciebie tacy sami pod względem
potrzeb czy pragnień. Gdy masz przyjaciela, którego potrzeby różnią
się od twoich: na przykład pragnie ekscytacji i wrzawy, podczas gdy ty
pragniesz spokoju i ciszy, wciąż możecie być przyjaciółmi, jeśli tylko
uwzględnicie wzajemne różnice.
Bądź dobrym słuchaczem -?kiedy twój przyjaciel chce rozmawiać, słuchaj
go uważnie. Nie musisz się spieszyć z odpowiedzią, ale słuchaj bacznie
i spróbuj zrozumieć, jak się czuje. Nie oceniaj jego trosk jako
niepoważnych, lecz przyjmuj do wiadomości, że rzeczywiście czuje się
tak, jak cię o tym zapewnia.
Dawaj i bierz -?w dobrej przyjaźni każda osoba daje i otrzymuje, ale
niekoniecznie w tym samym czasie. Niekiedy musisz okazać wsparcie, a innym razem ty możesz go potrzebować. Będą chwile, gdy jedna osoba
potrzebuje go więcej, i jest to w porządku. Warto okazywać szczodrość,
ale może stać się to problemem, kiedy przybiera jednostronną postać.
Przypuśćmy, że okazujesz przyjacielowi mnóstwo wsparcia w potrzebie,
ale stwierdzasz, że sam go potrzebujesz; niewykluczone, że musisz
liczyć na inną osobę.
Poświęcaj czas przyjaźni -?wszystkie relacje, niektóre bardziej niż
inne, wymagają pewnego wysiłku. Dlatego nie możemy tak naprawdę
"obsługiwać" zbyt wielu przyjaciół. (Liczba "przyjaciół", których
część ludzi ma w mediach społecznościowych, znacznie przekracza liczbę
tych, z którymi mogą naprawdę spędzać czas. Może warto wiedzieć, że
biolog ewolucyjny, Robin Dunbar, określił maksymalną liczbę na 150 -
"liczba Dunbara"). Czas poświęcony przyjaźni może obejmować rozmowy,
wspólne gry, przebywanie w różnych miejscach, pytania o samopoczucie
przyjaciela albo po prostu gotowość do niesienia pomocy.
Pielęgnuj pozytywne wspomnienia czasu spędzonego z przyjacielem -?to
przyjemne wracać myślą do szczęśliwych chwil i mówić: "Pamiętasz,
jak...". Pomoże to też przebrnąć trudny okres w waszych relacjach.
Znajdź wspólne doświadczenia: wycieczkę, wyprawę do kina, lody w kawiarni, piknik czy wspólny wypad na łono natury. Rób zdjęcia i przechowuj pamiątki!
Bądź wobec siebie szczery -?czasem ludzie przyjaźnią się z kimś, kogo
w gruncie rzeczy nie lubią albo z kim się nie identyfikują. Może
uważasz, że nie masz wyboru lub też dałeś się zwieść uwadze skupionej
na popularnej osobie. Albo przyłączyłeś się do jakiejś grupy dla
własnego bezpieczeństwa lub z początku kogoś polubiłeś, a potem się
okazało, że jest inaczej. Nie musisz się przyjaźnić z ludźmi, przy
których nie czujesz się swobodnie, i właściwie wyświadczyłbyś sobie
przysługę (i okazał współczucie), wycofując się z tej sytuacji. Nie
oznacza to, że musisz się zgadzać we wszystkim ze swoimi przyjaciółmi!
Znajdziesz więcej na ten temat w dalszej części niniejszego rozdziału.
DZIAŁANIE praktyczne
Czy przychodzi ci na myśl jakiś przyjaciel -?bliski czy dalszy, stary
czy nowy -?który ostatnio ci pomógł w jakiejś sprawie? Jeśli tak, to czy
podziękowałeś mu należycie? A może znasz kogoś, kto niedawno przeżywał
trudne chwile? Jeśli tak, to czy mógłbyś mu przesłać wiadomość albo coś
zrobić, by pokazać, że przejmujesz się jego sytuacją? Prezenty są
oczywiście czymś uroczym, ale akt obdarowania nie musi nic kosztować:
może to być kartka pocztowa, esemes lub mejl, zdjęcie z przypomnieniem
miłych chwil, kwiat zerwany w ogrodzie, pomalowany kamyk lub muszelka
znad morza, uścisk -?nawet kilka słów, by pokazać, że doceniasz
wszystko, co robiliście, i fakt, że jest twoim przyjacielem.
RADZENIE SOBIE Z NEGATYWNYMI ZWIĄZKAMI
Niewykluczone, że są przy tobie ludzie, którzy oddziaływają na innych
negatywnie. Może to być ktokolwiek napotkany w domu, w szkole, w sąsiedztwie czy w internecie. Mogą to być dawni przyjaciele, rodzeństwo
lub członkowie przybranej rodziny, nauczyciele, z którymi nie możesz
nawiązać dobrych relacji, ludzie, którzy cię po prostu nie lubią.
Mogą to być wreszcie ludzie, którzy z takiego czy innego powodu
sprawiają, że czujesz się przy nich źle i niepewnie, że jesteś niezdolny
do skutecznego działania. Niewykluczone, że są w twoim wieku albo w jakimkolwiek. Może, ale nie musi to być z ich strony zamierzone. Bardzo
się od siebie różnicie albo istnieje jakiś inny powód, dla którego nie
ma między wami odpowiedniej chemii, jakiej potrzebują pozytywne więzi.
Choć nie zawsze jest możliwe uniknięcie takich związków, oto kilka
sugestii, które mogą się przydać w pewnych sytuacjach:
Nie musisz kontynuować zerwanej czy nadwerężonej przyjaźni. Koniec
przyjaźni nie jest niczym przyjemnym, ale to rzecz powszechna i naturalna, wszyscy bowiem zmieniamy się z upływem życia. Postaraj się
uwzględnić kontekst i okoliczności, zaakceptować fakt, że się to po
prostu wydarzyło i że znajdziesz sobie nowych przyjaciół. Staraj się
uniknąć obwiniania (nawet w myślach) siebie albo tej drugiej osoby.
Podążaj przed siebie dalej i zostaw to za sobą, uświadamiając sobie
wszystko, czego się w tym związku nauczyłeś i co zyskałeś.
Nie musisz tolerować prześladowania, czy to emocjonalnego, czy
fizycznego. Jeśli możesz, połóż tej sytuacji kres; jeśli potrzebujesz
pomocy, zwróć się do zaufanego dorosłego. Okoliczności się różnią,
więc byłoby niewłaściwe z mojej strony udzielanie w tym wypadku
konkretnej rady, ale nauczyciele i specjaliści pracujący z młodzieżą
mogą zaoferować odpowiednie wsparcie. Jeśli nie możesz z nimi
porozmawiać, skontaktuj się z jakąś instytucją czy organizacją, które
niosą pomoc młodym ludziom.
Ktoś, kto często sprawia, że nie masz o sobie dobrego zdania, nie
okazuje właściwego wsparcia. Możesz oczekiwać szczerze konstruktywnego
krytycyzmu ze strony przyjaciela, co bywa użyteczne, choć
niekoniecznie przyjemne (nikt nie lubi krytycyzmu, ale czasem go
potrzebujemy!). Różni się to od bezustannego osądzania, co nie jest
cechą dobrego przyjaciela. Może zechcesz go spytać, dlaczego tak
postępuje, albo po prostu wolisz odejść i pozwolić, by przyjaźń
naturalnie wygasła. Niewykluczone, że twój przyjaciel nadal będzie tak
postępował, ale ktoś, kto cię utwierdza w niskiej samoocenie, nie
zalicza się do sieci wsparcia.
Jeśli negatywna więź dotyczy kogoś w twoim własnym domu, możesz
potrzebować pomocy jakiegoś zaufanego dorosłego. W rodzeństwie, także
tym przyrodnim, dochodzi do zakłócenia relacji, być może wywołanych
konfliktem osobowości czy rywalizacją o względy i uczucia. Nie musi to
być niczyja wina, ale mądra osoba może ci pomóc w tej sytuacji.
A jeśli problem wiąże się z jedną z dorosłych osób, które się tobą
opiekują? Okoliczności wówczas mogą być tak złożone, że najlepszym
wyjściem z sytuacji jest porozmawianie z innym dorosłym, który pomoże
ci spojrzeć na rzecz z odpowiedniej perspektywy albo znaleźć jakiś
sposób działania. Jest czymś normalnym sądzić, że twoi rodzice czy
opiekunowie są przeciwko tobie, ponieważ między nastolatkami dochodzi
do konfliktów, a dorośli i emocje (z obu stron) stają często na drodze
rozsądku. Trzeba też uczciwie przyznać, że niektórzy rodzice nie
oferują albo nie mogą oferować potrzebnego wsparcia. Wtedy zwrócenie
się z prośbą o pomoc do innego dorosłego może być najlepszym wyjściem.
Niektórzy mogą dowodzić, że zmaganie się z negatywnymi więziami wzmocni
nas i uczyni bardziej odpornymi. Czy nie powinniśmy zaakceptować faktu,
że nie wszyscy będą zawsze po naszej stronie? Musimy z pewnością
wykazywać się realizmem i uznać, że nie każdy jest naszym zwolennikiem.
Podkreślam jednak potrzebę skupienia się na budowaniu naszych dobrych
relacji, ponieważ ta sieć wsparcia będzie częścią naszego zestawu
narzędzi na trudne czasy, pomagając nam wzmacniać odporność, której
będziemy w życiu potrzebować. Tak, będziemy mieć do czynienia z negatywnymi ludźmi, ale nie oznacza to, że mamy dopuszczać ich do siebie
i pozwalać, by osłabiali naszą siłę!
ODPORNOŚĆ NA NIEZGODĘ
Prowadzi to do czegoś, co stało się jeszcze ważniejsze w dzisiejszym,
często wrogim środowisku, zwłaszcza w internecie: zmagania się z niezgodą i przeciwnymi poglądami. Argumenty pojawiające się w mediach
społecznościowych i ogólnie w mediach są niejednokrotnie skrajne, kiedy
to ludzie zajmują nieprzejednane stanowisko i są agresywni, a nawet
grożą tym, którzy myślą inaczej niż oni. Często sprowadza się to do
tego, że sieć wsparcia jednej osoby walczy z drugą, i jest to zazwyczaj
naprawdę bolesne i przykre dla zaangażowanych w to ludzi.
Lecz można się nie zgadzać -?nawet diametralnie -?nie krzycząc na siebie
ani się nie obrażając nawzajem. Musimy się nauczyć wyjaśniania naszych
poglądów i słuchania innych. Oto kilka rzeczy do rozważenia.
Co do większości zagadnień istnieją różne poglądy, które inteligentni,
przyzwoici ludzie mogą przejawiać w zależności od ich doświadczeń,
wizji świata, upodobań i antypatii, preferencji politycznych i wszystkiego, co ma dla nich fundamentalne znaczenie (różnimy się w tych wszystkich kwestiach i jest to jak najbardziej w porządku).
Pewnych poglądów łatwiej bronić niż innych; niektóre opierają się na
nienawiści, gniewie czy nietolerancji, inne zaś na odmiennych
interpretacjach świata, w którym żyjemy, i odmiennych doświadczeniach,
jakie są udziałem ludzi.
Lepiej krytykować poglądy i przekonania jakiejś osoby niż samą osobę
(krytykowanie kogoś personalnie -?jego charakteru czy wyglądu na
przykład -?jest nazywane atakiem
ad hominem, co znaczy "do
człowieka"). Kiedy pojawiają się komentarze i ataki personalne,
rzeczywisty przedmiot sporu ginie w agresji i wrzawie.
Branie pod uwagę źródeł odmiennego poglądu jest zazwyczaj użyteczne i odkrywcze. Nie sugeruję tego samego w przypadku nienawistnych słów,
gdyż wynikają one zwykle z emocji bardziej niż z rozsądku. Lecz gdy
ktoś przedstawia pogląd odmienny od twojego, może ci to pomóc wzmocnić
własny pogląd, jeśli zrozumiesz, dlaczego ten ktoś myśli tak, jak
myśli. Często, jeśli słuchasz uważnie, okazuje się, że nie mówi w rzeczywistości tego, co ci się początkowo zdawało. Wsłuchanie się w czyjeś zapatrywania może być też sprawdzianem twej własnej
argumentacji.
Jeśli ktoś mówi ci rzeczy okrutne albo obraźliwe, a ty czujesz się
zraniony, to twoje uczucia są ważne i mają znaczenie. Właśnie wtedy
twoja sieć wsparcia może się okazać najbardziej pomocna, pozwalając ci
zareagować w odpowiedni sposób, na przykład wycofać się albo
skrytykować daną osobę za jej zachowanie. Właściwa odpowiedź zależy od
sytuacji, a różni ludzie będą w różny sposób sobie z tym radzić. Jest
to czas, by wziąć głęboki oddech i wysłuchać zaufanych przyjaciół.
Media społecznościowe są niemal zawsze niewłaściwym miejscem dla sporu
czy dyskusji w ważnych sprawach! Ludzie angażują się, nie wiedząc, od
czego wszystko się zaczęło; spieszą z wnioskami i są bardziej skłonni
zachowywać się niewłaściwie i bezmyślnie niż w bezpośrednich
kontaktach. Zjawisko to ma nawet swoje określenie: "internetowy efekt
odhamowania" -?w sieci ludzie są na ogół mniej ostrożni, rozważni i opanowani niż przy bezpośrednim spotkaniu twarzą w twarz albo przez
telefon.
To normalne, że nie zgadzasz się we wszystkim ze swoimi przyjaciółmi.
Czasem możesz "zgodzić się na niezgodę" w określonej sprawie i nie
rozmawiać o niej. Oczywiście, jeśli przedmiot sporu jest dla ciebie
czymś naprawdę fundamentalnym, taka postawa może być w twoim wypadku
wykluczona i wtedy masz prawo zerwać tę relację. Ale jeśli masz tylko
tych przyjaciół, którzy zgadzają się z tobą we wszystkim, to twoje
spojrzenie może być zawężone.
Pomoże ci, jeśli zdołasz zyskać odporność na różnicę zdań, ponieważ nie
będziesz brał tego osobiście, jeśli ktoś, kogo szanujesz, zaprezentuje
inny pogląd. Zachowasz w takich chwilach i sytuacjach odpowiednią
perspektywę i nie dopuścisz do tego, byś czuł się przygnębiony. Będziesz
w stanie zaangażować się w spór (jeśli zechcesz) w sposób zdecydowany i rozsądny albo wycofać się i zapomnieć o wszystkim, jeśli tak uznasz. I twoje własne argumenty będą silniejsze, jeśli odwołasz się do rozsądku,
unikając emocjonalnej reakcji, zrodzonej ze zdenerwowania, stresu czy
gniewu.
Jednak, kiedy ktoś cię zirytuje, czyniąc uwagi ad hominem albo
prezentując pogląd, z którym się fundamentalnie nie zgadzasz lub który
cię obraża, masz prawo poczuć się dotknięty i powiedzieć mu o tym. Nie
oznacza to bynajmniej braku odporności. Odporność dotyczy siły -?siły
pozwalającej ci zareagować w sposób, który uważasz za właściwy (nie
wyłączając zerwania więzi albo milczenia), i nie czuć się przygnębionym
ani słabszym. To są chwile, kiedy najbardziej potrzebujesz swoich
dobrych, uczciwych, mądrych przyjaciół, którzy troszczą się o ciebie i których powinieneś wysłuchać.
Najlepsza sieć wsparcia to ta zróżnicowana, pozwalająca ci dostrzec
wiele punktów widzenia i doświadczeń, dzięki czemu zachowasz siłę,
świadomość, elastyczność i mądrość. Składa się z ludzi, którzy cię
znają, rozumieją i troszczą się o ciebie. Jeśli nie zgadzają się ze
sobą, czynią to ze wzajemnym szacunkiem.
POPROŚ O POMOC, KIEDY JEJ POTRZEBUJESZ
Teraz, gdy już zidentyfikowałeś swoją sieć wsparcia (zaczynając od
siebie), należy się zastanowić, jak zamierza ona wspomagać twoją
odporność? Sama świadomość, że możesz liczyć na tych ludzi, jest bardzo
dobrym punktem wyjścia, a to, że jest ktoś, kto się o ciebie troszczy i kto zareaguje, jeśli będziesz tego potrzebował, przyczynia się w dużym
stopniu do zapewnienia ci siły mentalnej.
Musisz jednak zdobyć się na to, by poprosić o pomoc. Oto kilka
wskazówek, jeśli zajdzie taka konieczność:
Wybierz właściwą osobę -?sam będziesz prawdopodobnie wiedział, kto ci
może najskuteczniej pomóc w różnych sytuacjach. Będziesz się zwracał
do różnych ludzi w problemach związanych ze szkołą, z przyjaźniami,
lękami przed egzaminem czy niepokojem wywołanym chorobą albo sytuacją
rodzinną. Wróć do działania praktycznego przedstawionego na stronie
36.
Wybierz właściwy moment -?zwrócenie się do kogoś o pomoc, kiedy jest
on zajęty albo zestresowany czy też martwi się akurat o inną osobę,
może sprawić, że nie wysłucha cię właściwie i nie zareaguje. Dobrze
jest go uprzedzić, że chciałbyś porozmawiać, i pozwolić, by
zdecydował, kiedy ma się to stać.
Wybierz właściwe medium -?to, w jaki sposób przeprowadzisz rozmowę, ma
znaczenie; prócz kontaktu bezpośredniego jest jeszcze mejl, esemes,
prywatna wiadomość, odręczna notatka czy telefon. Każda z tych metod
ma swoje zalety i wady. Spotkanie twarzą w twarz jest dobrym
sprawdzianem zrozumienia, ale może budzić niepokój i wahanie;
wiadomość tekstowa to coś nieformalnego i prostego, niemniej z natury
swej może utrudniać przekazanie istotnych wątków w sytuacji
emocjonalnej. Odręczna notatka bywa niezwykle skuteczna i wymowna,
jednak czasem może wydać się zbyt "ciężka" i formalna.
Wybierz właściwe miejsce -?kiedy trudno mówić na jakiś temat albo
czujesz się w nim niepewnie, może pomóc jego przedyskutowanie podczas
spaceru czy jazdy samochodem -?nie musisz wówczas utrzymywać kontaktu
wzrokowego ani wypełniać każdej chwili słowami.
Wybierz odpowiedni wstęp -?czasem będziesz musiał kogoś uprzedzić, że
zamierzasz powiedzieć mu coś naprawdę ważnego. Słowa "mam problem i potrzebuję twojej pomocy" nakłonią go do zwiększenia uwagi i traktowania cię w sposób poważny.
Wybierz właściwe słowa -?znalezienie odpowiednich słów może być
naprawdę trudne, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by zacząć od:
"Naprawdę trudno to wyjaśnić" albo uprzedzić, że masz do powiedzenia
coś delikatnego. Nakreślenie takich ram rozmowy jest dobrym pomysłem -
będziesz wysłuchany ze zwiększoną uwagą.
Wybierz właściwy cel -?czy oczekujesz, że dana osoba będzie słuchała i współczuła albo udzielała rady czy wyrażała swoją opinię? Czy też
potrzebujesz jedynie informacji? Realistyczne podejście do tego, co
ten ktoś może zrobić, jest ważne. Często pragniesz tylko podzielić się
z kimś swoimi odczuciami i myślami.
Zastanów się, czy zamierzasz podzielić się informacjami poufnymi -
będziesz musiał o tym uprzedzić, ale miej świadomość, że zachowanie
sekretu może być trudne, a czasem wręcz niemożliwe. Na przykład twój
rozmówca postanowi powiedzieć o wszystkim osobie trzeciej, jeśli uzna,
że grozi ci (albo komuś innemu) niebezpieczeństwo.
Pamiętaj, że ludzie zazwyczaj chcą pomóc, i jeśli zbudowałeś właściwą
grupę wsparcia, to z pewnością tak się stanie.
Pamiętaj też, że ludzie lubią być doceniani, nawet jeśli udzielają
pomocy z radością. Tak więc, jeśli ktoś okazał ci wsparcie w jakikolwiek
sposób, istotny czy mniej istotny, dobrze jest to sobie uświadomić i jak
najszybciej podziękować.
POMAGAJ INNYM, KIEDY TEGO POTRZEBUJĄ
Znasz powiedzenie "przysługa za przysługę"? Kiedy widzisz, jak szympansy
albo inne małpy człekokształtne siedzą i iskają sobie futra, nie robią
tego tylko w ramach przysługi: tak nawiązują więzi społeczne. Jest to
użyteczne, ponieważ pozwala zachować czystość i zdrowie całej grupy, ale
też tworzy wzajemne relacje, dzięki którym zwierzaki będą sobie pomagać
także w inny sposób.
Więzi społeczne, przyjaźnie i związki w miejscu pracy są procesem
dwustronnym: ty pomożesz mnie, ja pomogę tobie. Nie mówimy tego głośno i zazwyczaj nie myślimy o tym wprost, ale tak właśnie działają przyjaźń i partnerstwo: pomagamy sobie nawzajem w większym stopniu, niż się
spodziewamy, że inni nam pomogą. Oczywiście, troszczymy się o ludzi,
którzy nie mogą nam pomóc, na przykład o niemowlęta czy o tych, którzy
są chorzy albo niezdolni sami zadbać o siebie. Nie robimy tego, aby
mogli zrewanżować się nam tym samym; kiedy dajemy, jest bardziej
prawdopodobne, że inni członkowie naszej społeczności pomogą nam, kiedy
będziemy tego najbardziej potrzebowali.
Gdy to piszę, obowiązuje lockdown z powodu COVID-19 i w dobrych
społecznościach przyjaciele i sąsiedzi robią dla siebie bardzo dużo.
Wszyscy mamy konkretne umiejętności, możliwości, siły i potrzeby.
Niektórzy ludzie muszą chronić się starannie z racji kondycji
zdrowotnej, potrzebują więc pomocy w zakupach i różnych sprawach;
okazują wdzięczność słowem i gestem. Nikt nie tworzy listy z wyszczególnieniem, co kto zrobił i kto robi więcej, ale jest oczywiste,
że każdy stara się w miarę możliwości, kiedy nadarza się tylko okazja.
Gdyby trafił się ktoś, kto nie byłby w stanie pomagać albo dawać,
wspieralibyśmy go z chęcią; ale gdyby ktoś, kto mógłby pomagać i mógłby
dawać, nigdy tego nie zrobił albo nie okazał wdzięczności, ludzie byliby
rozżaleni i woleliby poświęcić czas komuś innemu. Łączące nas więzi
stałyby się słabsze i mogłyby się zerwać.
Oto niepisana umowa między ludźmi: pomagamy sobie wzajemnie, a poczucie
łączności musi być obustronne. Nie prowadzimy punktacji, ale wyczuwamy,
kiedy ktoś nigdy nie próbuje odgrywać swojej roli.
A co z rodzinami? Tu sytuacja różni się nieco od związków z ludźmi,
którzy nie są z tobą w jakikolwiek sposób spokrewnieni. Jest bardzo
prawdopodobne, że twoi rodzice, dziadkowie, ciotki i wujowie będą po
twojej stronie, gotowi cię wspierać, nawet jeśli w zamian niczego nie
zrobisz. Jednak to wspaniałe, jeśli im pomagasz w miarę możności!
Wzmocni to więzy, im zaś łatwiej będzie poświęcać ci w razie potrzeby
swój czas, a ty dzięki temu poczujesz się lepiej.
Często wystarczy utrzymywanie kontaktu za sprawą przesyłanych wiadomości
czy zwykłych kartek pocztowych. Napisz liścik z podziękowaniami albo
spytaj o zdrowie. Może to mieć ogromne znaczenie.
ODBUDUJ SWOJĄ SIEĆ PO TRUDNYM OKRESIE
Wszelkie rady jak dotąd dotyczyły budowania sieci wsparcia w celu
zyskania odporności przed trudnym czasem i w jego trakcie, ale co potem,
kiedy coś złego już się wydarzyło? Przypuśćmy, że masz za sobą okres,
kiedy to nie bawiłeś się z przyjaciółmi z powodu jakiegoś niepokoju,
złych wiadomości, stresu związanego z egzaminem, kłopotów w domu czy
zerwania jakiejś bliższej relacji. Prawdopodobnie w tym czasie liczyłeś
na kogoś z sieci wsparcia i niewykluczone, że niektóre z tych związków
zostały nadwerężone. Może nawet doszło do ich nieodwracalnego zerwania.
A może poczułeś, że nie otrzymałeś potrzebnego wsparcia albo nie
wykorzystałeś w pełni wszystkich szans i okazji? Jak zamierzasz
odbudować swoją odporność z myślą o przyszłości? Oto kilka rad:
Pomyśl o tym, jak ludzie w twojej sieci wsparcia ci pomogli. Uświadom
sobie, jak ważne było poczucie, że jest ktoś, do kogo mógłbyś się
zwrócić i kto był gotowy ci pomóc albo byłby, gdybyś go o to poprosił.
Jeśli jest ktoś, komu musisz podziękować albo go pochwalić czy też
wyrazić uznanie za pomoc, zrób to jak najszybciej.
Jeśli została zerwana jakaś przyjaźń, a ty nie chcesz albo nie możesz
nawiązać jej na nowo, spróbuj się tym nie przejmować i podążaj przed
siebie, skupiając się na pozytywnych więzach. Jeśli tak zrobisz,
wszystko inne samo się ułoży albo zniknie gdzieś w tle.
Pomyśl o tym, jak mógłbyś miło spędzić czas z przyjaciółmi i rodziną,
z kimkolwiek, wobec kogo żywisz pozytywne uczucia i z kim łączy cię
relacja, którą cenisz. Te radosne chwile i doświadczenia zbudują więzi
między wami wszystkimi i zrodzą szczęśliwe wspomnienia, do których
będziesz wracał i które wzmocnią twoje pozytywne nastawienie. Wszystko
to przyczyni się do wzmocnienia twojej odporności na przyszłość.
Refleksje
Wróć do strony 26 i ponownie przeczytaj o Abbie, Chrisie i Seemie.
Pomyśl o tym, jakie mogłyby być ich sieci wsparcia i czy mogliby
wykorzystać je lepiej albo wzmocnić, zapewniając sobie większą odporność
w przyszłych trudnych sytuacjach.
Na czym według ciebie polegają problemy Abbie? Jak mogłaby sobie z nimi
poradzić? Czy popełnia błędy w swoim rozumowaniu? Masz dla niej jakieś
sugestie? Z kim mogłaby porozmawiać? Uważasz, że powinna porozmawiać z Bilalem o tym, jak się czuje?
Dlaczego twoim zdaniem Bilal i Abbie przestali się przyjaźnić? Czy
mogliby zrobić coś inaczej?
Na czym polegają główne problemy Chrisa? Kto tworzyłby jego sieć
wsparcia? Z kim mógłby porozmawiać? Gdybyś był jego przyjacielem, co byś
mu powiedział? Jak powinien postąpić wobec brata? Myślisz, że da sobie
radę?
Seema potrzebuje kogoś, kto wkroczy do akcji i pomoże jej, ponieważ
dziewczyna nie czuje się dobrze i nie widzi pewnych rzeczy we właściwym
świetle. Kto powinien jej pomóc w znalezieniu odpowiedniej terapii?
Uważasz, że jej przyjaciółmi naprawdę kieruje zazdrość? Jak według
ciebie powinni jej pomóc? Czy ma skuteczną sieć wsparcia?
Czy znasz kogoś, kto się styka z podobnymi wyzwaniami? Może sam się z nimi stykasz? Co byś mu poradził?
Na następnych stronach znajdziesz moje odpowiedzi na powyższe pytania.
PODSUMOWANIE
Twoja sieć wsparcia jest bardzo cennym narzędziem zachowania siły na
przyszłość i przetrwania w trudnych chwilach; jej identyfikacja i uznanie pomogą ci w osiągnięciu odporności. Na ogół nie musimy w jakiś
szczególny czy przemyślany sposób powiększać naszej grupy przyjaciół ani
wzmacniać więzi; powinniśmy tylko iść za głosem instynktu, by się
komunikować i spędzać czas z ludźmi, których lubimy i darzymy zaufaniem.
Nawet ci z nas, którzy preferują samotność, chcą czasem pobyć i porozmawiać z drugą osobą; warto to zrobić, kiedy mamy na to chęć.
Niekiedy jednak musimy zdobyć się na szczególny wysiłek i udzielać się
społecznie, gdy nie mamy na to ochoty albo gdy z powodu okoliczności
staje się to niejakim wyzwaniem. W takiej sytuacji warto pomyśleć o tym,
kim są nasi prawdziwi przyjaciele i ci, którzy nas wspomagają, tak
abyśmy mogli utrzymać z nimi kontakt i wzmocnić więzi umożliwiające
ludziom wspólną pracę i zabawę.
Pamiętaj, że nie musisz się zgadzać we wszystkim z przyjaciółmi i rodziną, ale jest bardzo prawdopodobne, że najsilniejsze więzi będą
łączyły cię z tymi, którzy podzielają wyznawane przez ciebie wartości i przekonania. Twoja odporność ujawni się, kiedy będziesz rozmawiał z ludźmi, którzy się o ciebie troszczą, i słuchał ich; staniesz się
silniejszy i będziesz umiał stawić czoło burzom w waszych relacjach -
jak drzewa, które wyginają się, kołyszą i wyrastają razem.
Główne wskazówki dotyczące budowania twojej sieci wsparcia
Nie licz swoich przyjaciół: ich liczba nie ma znaczenia. Pomyśl
jednak o tym, na kogo możesz liczyć, i upewnij się, że i on może liczyć
na ciebie.
Trwałe przyjaźnie wymagają czasu i wysiłku. Rezerwuj chwile dla
przyjaciół, by ich słuchać i przebywać z nimi; kiedy nie możesz -?jesteś
zbyt zajęty na przykład -?wypatruj następnej okazji.
Używaj konkretnych słów, ilekroć uznasz, że są pomocne: "proszę",
"dziękuję", "przepraszam", "dobra robota" i "możesz na mnie liczyć".
Posługuj się nimi także w stosunku do siebie, gdyż musisz być także
swoim własnym głosem wsparcia.
Częściej słuchaj, niż się odzywaj.
Gdy masz okazję poznać nowych ludzi -?albo poznać lepiej tych, którzy
nie są ci obcy -?skorzystaj z niej. Nigdy nie wiesz, co z tego wyniknie.
1. Przeł. Stanisław Barańczak. [wróć]
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki