Jak dbać o skórę z problemami - Barbara Kwiatkowska

Kup ebooka

49.90 zł
40.92 zł (40,72 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wstęp. Czy są tacy, którzy nie mają problemów ze skórą?

Oczy­wi­ście, że tak, szcze­gól­nie w mło­dym wie­ku, kie­dy jesz­cze nie do­pa­dł ich trądzik mło­dzie­ńczy, jed­nak ta­kich szczęśliw­ców jest nie­wie­lu. Z cza­sem ka­żdy z nas, w mniej­szym lub wi­ęk­szym stop­niu, za­czy­na na­rze­kać na pew­ne nie­do­sko­na­ło­ści. Nie­któ­rym bruz­da na czo­le może spędzać sen z po­wiek, inni uzna­ją, że to nor­mal­na spra­wa, przy­cho­dząca wraz z wie­kiem. Jed­ni zmar­twią się tym, że ich po­licz­ki ro­bią się czer­wo­ne w sy­tu­acji stre­so­wej lub przy zmia­nie tem­pe­ra­tu­ry, inni po­wie­dzą - taka moja uro­da, po co się przej­mo­wać? Po­de­jście do pro­ble­mów skór­nych jest bar­dzo in­dy­wi­du­al­ne, są jed­nak ta­kie man­ka­men­ty, któ­rych nie spo­sób po­mi­nąć i zba­ga­te­li­zo­wać. W ta­kich sy­tu­acjach szu­ka­my ra­tun­ku i naj­częściej zwra­ca­my się o po­moc do ko­sme­to­lo­ga lub der­ma­to­lo­ga.

Ana­li­zu­jąc pro­ble­my, z ja­ki­mi mo­żesz się spo­tkać, po­dzie­li­łam je na trzy gru­py.

1 Sy­tu­acja, któ­ra do­ty­czy wszyst­kich, czy­li sta­rze­nie skó­ry, cze­go efek­tem są zmarszcz­ki, wiot­cze­nie i prze­bar­wie­nia. Opi­sa­łam ją w mo­ich po­przed­nich ksi­ążkach.

2 Pro­ble­my wy­ni­ka­jące z in­dy­wi­du­al­nych cech, ta­kich jak wiel­ko­ść po­rów czy ro­dzaj cery: przy­kła­do­wo zbyt su­cha, płyt­ko una­czy­nio­na lub z nad­pro­duk­cją łoju, czy­li prze­tłusz­cza­jąca się. Zda­rza się nie­ste­ty, że nie­ro­zu­mia­ny i źle trak­to­wa­ny pro­blem z tej ka­te­go­rii po ja­ki­mś cza­sie ura­sta i sta­je się po­wa­żniej­szy oraz bar­dziej do­kucz­li­wy, a często mo­żna go unik­nąć wła­ści­wą pie­lęgna­cją.

3 Do­le­gli­wo­ści, z któ­ry­mi bo­ry­ka­ją się nie­któ­rzy z nas, np. ob­ja­wy nad­wra­żli­wo­ści skó­ry, aler­gie, AZS, łusz­czy­ca, ró­żne­go typu wy­syp­ki, ło­jo­to­ko­we za­pa­le­nie skó­ry, od­mia­ny trądzi­ku. Tę gru­pę okre­śli­ła­bym jako pro­ble­my na­tu­ry me­dycz­nej, a nie ko­sme­tycz­nej, przy któ­rych naj­częściej jest po­trzeb­na kon­sul­ta­cja z le­ka­rzem. Dla­cze­go więc o nich pi­szę, sko­ro su­ge­ru­ję ci wi­zy­tę u der­ma­to­lo­ga? Uwa­żam bo­wiem, że naj­lep­sze efek­ty w le­cze­niu osi­ągniesz przy wspó­łpra­cy ze swo­im le­ka­rzem.

Jak my­ślisz, kto le­piej zna two­ją skó­rę: le­karz, któ­ry ogląda ją przez 5-10 mi­nut i robi z tobą krót­ki wy­wiad czy ty - oso­ba, któ­ra może ob­ser­wo­wać ją przez 356 dni w roku? Zda­rza się, że na wi­zy­tę u der­ma­to­lo­ga cze­kasz kil­ka ty­go­dni lub dłu­żej, a w tym cza­sie wy­pry­ski, wy­syp­ka czy pla­my mogą już znik­nąć lub się zmie­nić. War­to więc przez cały czas ob­ser­wo­wać zmia­ny i ro­bić im zdjęcia, aby po­ka­zać le­ka­rzo­wi, jak to wy­gląda­ło, a przede wszyst­kim do­wie­dzieć się, co się dzie­je. Za­chęcam cię do by­cia świa­do­mym pa­cjen­tem.

W tej ksi­ążce pod­po­wiem ci, co mo­żesz sam dla sie­bie zro­bić - może uda ci się roz­wi­ązać pro­blem bez za­bie­gów me­dycz­nych, a może oka­że się, że dana przy­pa­dło­ść to nor­ma, któ­ra wy­stępu­je u wie­lu osób, zgod­na z bio­lo­gią na­szej skó­ry, któ­rą nie­po­trzeb­nie się mar­twisz.

Prze­czy­taj, za­nim wy­bie­rzesz się do le­ka­rza!

Rozdział 2. Starzenie się skóry, czyli problem, który dotyczy wszystkich

Czy zmia­ny, ja­kie ob­ser­wu­je­my w lu­strze, gdy przy­by­wa nam lat, rze­czy­wi­ście są pro­ble­mem? Prze­cież cza­su nie oszu­ka­my. Sta­rze­nie jest nie­unik­nio­ne, nie ist­nie­je elik­sir mło­do­ści, któ­ry mó­głby to zmie­nić. Trze­ba się z tym po­go­dzić, i już.

Oczy­wi­ście ża­den ko­sme­tyk nie ma ma­gicz­nych wła­ści­wo­ści, ale od­po­wied­nią pie­lęgna­cją mo­żesz spra­wić, że pro­ces ten będzie prze­bie­gał wol­niej, ład­niej i do­stoj­niej. Po­ra­dy na te­mat tego, jak to zro­bić, znaj­dziesz w mo­ich ksi­ążkach Skó­ra. Azja­tyc­ka pie­lęgna­cja po pol­sku oraz Pie­lęgna­cja skó­ry przez czte­ry pory roku. Tym ra­zem osob­ny roz­dział po­sta­no­wi­łam po­świ­ęcić na omó­wie­nie pie­lęgna­cji oko­lic oczu. Dla­cze­go? Po pierw­sze dla­te­go, że ob­ja­wy upły­wu lat za­czy­na­ją być wi­docz­ne naj­szyb­ciej tam, gdzie skó­ra jest cie­ńsza, czy­li wła­śnie pod ocza­mi, na po­wie­kach czy też w miej­scach, gdzie two­rzą się ku­rze łap­ki. Po dru­gie za­uwa­ży­łam, że ta kwe­stia na­dal bu­dzi spo­ro wąt­pli­wo­ści i py­tań. Po trze­cie zmia­ny do­ty­czące oko­lic oczu często wy­ma­ga­ją ho­li­stycz­ne­go po­de­jścia, mogą bo­wiem wska­zy­wać na pew­ne pro­ble­my we­wnętrz­ne or­ga­ni­zmu. War­to być tego świa­do­mym, aby móc od­po­wied­nio za­re­ago­wać.

Zmia­ny wo­kół oczu jako pierw­sze zdra­dza­ją twój wiek, dla­te­go dbaj o nie szcze­gól­nie. Pa­mi­ętaj też, że ni­g­dy nie jest za pó­źno na wpro­wa­dze­nie od­no­wy i re­ge­ne­ra­cji.

Pie­lęgna­cja i pro­ble­my oko­lic oczu

Za­uwa­ży­li­ście taką za­sa­dę, że oko­li­ce oczu trak­tu­je­my tak, jak­by­śmy tam mie­li inną skó­rę i szu­ka­my ja­ki­chś spe­cjal­nych pro­duk­tów pod oczy, a o po­wie­kach naj­częściej w ogó­le za­po­mi­na­my?

Za­chęcam, aby zwe­ry­fi­ko­wać ta­kie po­de­jście. Nie­któ­rzy pa­trzą na mnie z nie­do­wie­rza­niem, gdy py­tam: "Czy na­kła­dasz krem na po­wie­ki?" lub stwier­dzam: "Nie ma po­trze­by sto­so­wać osob­ne­go ko­sme­ty­ku pod oczy". Tym­cza­sem ja wca­le nie żar­tu­ję!

Sko­ro nie bo­imy się sto­so­wać na oko­li­ce oczu tylu prze­ró­żnych ko­sme­ty­ków ko­lo­ro­wych, nie po­win­ni­śmy się rów­nież oba­wiać wy­pró­bo­wy­wać ró­żnych pro­duk­tów pie­lęgnu­jących.

Po­wie­ki oraz skó­ra pod ocza­mi po­trze­bu­ją tych sa­mych skład­ni­ków pie­lęgnu­jących, ja­kie sto­su­jesz do twa­rzy.

Czym ró­żni się skó­ra pod ocza­mi od tej na twa­rzy?

Jest cie­ńsza, przez co bar­dziej de­li­kat­na i skłon­na do pod­ra­żnień; ła­twiej prze­świ­tu­ją przez nią drob­ne na­czyn­ka wło­so­wa­te.

Za­wie­ra mniej gru­czo­łów ło­jo­wych, więc nie two­rzą się tu za­skór­ni­ki, ale szyb­ciej się wy­su­sza.

Ma dużo po­ło­żo­nych pod skó­rą mi­ęśni, któ­re są bar­dzo dy­na­micz­ne i ka­żde­go dnia wy­ko­nu­ją wie­le ru­chów (np. po­nad 10 tys. mru­gni­ęć na dzień), dla­te­go zmarszcz­ki mi­micz­ne po­ja­wia­ją się tu­taj wcze­śnie.

Może być bar­dziej wra­żli­wa, po­dob­nie jak skó­ra szyi, z tego względu apli­ku­jąc ja­ki­kol­wiek ko­sme­tyk na oko­li­ce oczu, na­le­ży szcze­gól­nie sku­pić się na te­sto­wa­niu i pró­bach, co nam pa­su­je, a co nie. Do­ty­czy to za­rów­no pro­duk­tów pie­lęgnu­jących, jak i ko­sme­ty­ków ko­lo­ro­wych. Przy­kła­do­wo wie­le osób bez pro­ble­mu sto­su­je olej­ki na wy­su­szo­ne oko­li­ce oczu, ale są też ta­kie, u któ­rych to się nie spraw­dza, więc uży­wa­ją ich tyl­ko na twarz.

Chęt­niej i od­wa­żniej na­kła­da­my na po­wie­ki cie­nie niż np. olej lub krem. Ob­ci­ąża­my oko­li­ce oczu ko­lo­ro­wy­mi ko­sme­ty­ka­mi, wie­rząc, że nam nie za­szko­dzą, jed­nak ła­two za­uwa­żyć, że ma­ki­jaż cza­sa­mi do­sta­je się do oka i po­tem zbie­ra w kąci­kach, czy­li tam, gdzie gro­ma­dzą się wszyst­kie "śmie­ci". Może też pod­ra­żnić lub uczu­lić. Je­śli nie na­le­żysz do tych, któ­rym ma­ki­jaż za­szko­dził, to pew­no znasz ta­kie oso­by.

To do­wód na to, że na­wet je­że­li sto­su­jesz ko­sme­tyk, na któ­rym pro­du­cent na­pi­sał "pod oczy" lub tusz do rzęs czy cie­nie do po­wiek, czy­li pro­duk­ty prze­zna­czo­ne na oko­li­ce oczu, i tak nie masz gwa­ran­cji, że cię nie pod­ra­żnią lub nie uczu­lą, dla­te­go za­wsze naj­pierw wy­ko­naj test.

Ja­kie są głów­ne ró­żni­ce mi­ędzy ko­sme­ty­ka­mi do twa­rzy i pod oczy?

Ry­nek ko­sme­tycz­ny na­uczył nas, że krem pod oczy jest ko­niecz­ny i nie wol­no apli­ko­wać na te oko­li­ce in­nych. Wy­da­je nam się wręcz, że mają one od­mien­ne skła­dy i są spe­cjal­ne, tym­cza­sem praw­da jest taka, że za­wie­ra­ją te same skład­ni­ki na­wi­lża­jące, prze­ciw­zmarszcz­ko­we i ujędr­nia­jące co ka­żdy inny ko­sme­tyk do twa­rzy. Czym w ta­kim ra­zie się ró­żnią?

Za­wie­ra­ją ni­ższe stęże­nia skład­ni­ków ak­tyw­nych; w ten spo­sób pro­du­cen­ci za­bez­pie­cza­ją się przed re­kla­ma­cja­mi i na­rze­ka­niem na dzia­ła­nie pod­ra­żnia­jące lub nie­bez­pie­cze­ństwem, że pro­dukt do­sta­nie się do oka.

Są naj­częściej nie­per­fu­mo­wa­ne, bez ko­lo­ry­zan­tów, co tyl­ko po­twier­dza fakt, że do­da­wa­nie sztucz­nych za­pa­chów i barw­ni­ków dzia­ła pod­ra­żnia­jąco.

Bar­dzo rzad­ko za­wie­ra­ją fil­try prze­ciw­sło­necz­ne, co spra­wia, że nie chro­ni­my tych miejsc przed sło­ńcem, a one prze­cież bar­dzo tego po­trze­bu­ją.

Naj­częściej są dość dro­gie w sto­sun­ku do ob­jęto­ści.

Pa­ra­doks ko­sme­ty­ków pod oczy

Cien­ka i de­li­kat­na skó­ra wo­kół oczu, skłon­na do prze­su­sze­nia i zmarsz­czek, wy­ma­ga szcze­gól­nie do­brej i tre­ści­wej pie­lęgna­cji, tym­cza­sem ser­wu­je­my jej spe­cjal­nie ku­po­wa­ne ko­sme­ty­ki o słab­szym dzia­ła­niu. Czu­je­my się le­piej i bez­piecz­niej, je­że­li pod oczy na­ło­ży­my krem z od­po­wied­nim na­pi­sem.

Uwa­żam, że wszyst­kie su­row­ce ko­sme­tycz­ne mo­żna sto­so­wać rów­nież pod oczy i na po­wie­ki, tyl­ko trze­ba je naj­pierw wy­pró­bo­wać na ma­łym frag­men­cie skó­ry. Je­że­li masz cien­ką, zwiot­cza­łą skó­rę, twój pro­blem do­ty­czy zmarsz­czek, np. ku­rzych ła­pek, nie ma po­trze­by ku­po­wać spe­cjal­nych ko­sme­ty­ków; efek­tyw­niej za­dzia­ła­ją te, któ­rych uży­wasz do pie­lęgna­cji twa­rzy.

Mo­żesz sto­so­wać na­wet pro­duk­ty z ła­god­ny­mi kwa­sa­mi złusz­cza­jący­mi oraz re­ti­no­lem, je­że­li tyl­ko two­ja skó­ra to ak­cep­tu­je. Nie po­win­ni­śmy się bać ich dzia­ła­nia, na­le­ży je jed­nak ostro­żnie apli­ko­wać, cien­ką war­stwą, spraw­dza­jąc naj­pierw, co od­po­wia­da skó­rze. Fakt, iż dany pro­dukt był te­sto­wa­ny i jest okre­ślo­ny jako od­po­wied­ni pod oczy, rów­nież nie daje gwa­ran­cji, że ni­ko­go nie pod­ra­żni, co po­ka­zu­je prak­ty­ka. Ka­żdy z nas jest inny, dla­te­go nie ist­nie­je ko­sme­tyk do­bry dla wszyst­kich.

Na pod­sta­wie mo­je­go do­świad­cze­nia za­uwa­ży­łam, że oso­by, któ­re od za­wsze uży­wa­ły sil­niej­szych skład­ni­ków ak­tyw­nych rów­nież na oko­li­ce oczu, mają w pó­źniej­szym wie­ku lep­szy stan skó­ry w tych miej­scach. Są też przy­pad­ki, gdy ktoś za­czy­na sto­so­wać kre­my pod oczy od mło­dych lat, a resz­tę twa­rzy trak­tu­je bar­dziej po ma­co­sze­mu, czy­li zbyt do­brze nie na­wi­lża lub prze­su­sza ku­ra­cja­mi na trądzik. Sku­tecz­niej na­wad­nia­na i odży­wia­na oko­li­ca oczu rze­czy­wi­ście po la­tach jest w lep­szym sta­nie, ale osi­ągnęli­by­śmy ten sam efekt za po­mo­cą ko­sme­ty­ków do twa­rzy, gdy­by­śmy apli­ko­wa­li je wszędzie. Nie jest to więc za­słu­ga wy­jąt­ko­wych su­row­ców w pro­duk­tach pod oczy.

Kie­dy po­trze­bu­je­my do­dat­ko­we­go kre­mu pod oczy?

Spe­cjal­ne ko­sme­ty­ki za­le­cam sto­so­wać tyl­ko wte­dy, gdy twój pro­blem jest ty­po­wy dla skó­ry pod ocza­mi, czy­li np. są to wor­ki, cie­nie lub obrzęki, o czym prze­czy­tasz da­lej.

Je­śli masz cerę tłu­stą, a oko­li­ce oczu ra­czej su­che, wte­dy na te par­tie trze­ba uży­wać bar­dziej tre­ści­we­go kre­mu niż na prze­tłusz­czo­ne części twa­rzy. Wie­le osób wy­bie­ra wów­czas kre­my pod oczy, bo są małe i ła­twiej je zu­żyć, ale rów­nie do­brze mo­żesz sto­so­wać ko­sme­ty­ki do twa­rzy.

Opa­da­jąca po­wie­ka

Z wie­kiem z po­wo­du po­lu­źnie­nia skó­ry i mi­ęśni, ubyt­ku na­tu­ral­nej podśció­łki tłusz­czo­wej i zmian w ko­ściach czasz­ki po­wie­ki tra­cą jędr­no­ść i skó­ra za­czy­na się ob­su­wać. Na­zy­wa­my to efek­tem opa­da­jącej po­wie­ki, po­ja­wia się on za­rów­no u ko­biet, jak i mężczyzn.

Do­dat­ko­wo nie­sto­so­wa­nie skład­ni­ków ak­tyw­nych na te par­tie zna­cząco przy­spie­sza i po­gar­sza wiot­cze­nie oraz ob­wi­sy skó­ry, czy­li cały pro­ces. Ze względu na nie­mal co­dzien­ny ma­ki­jaż oka, ko­bie­ty szyb­ciej za­uwa­ża­ją pierw­sze zmia­ny na po­wie­kach, ci­ężko bo­wiem wte­dy zro­bić rów­ną kre­skę lub na­ło­żyć cie­nie.

Przyj­rzyj się oso­bom wo­kół sie­bie, może za­uwa­żysz, że naj­częściej jed­na po­wie­ka opa­da bar­dziej. Jak temu za­ra­dzić? Nie bać się apli­ko­wać ak­tyw­nych skład­ni­ków do twa­rzy rów­nież na po­wie­ki. Naj­lep­sza po­moc w przy­pad­ku opa­da­jących po­wiek to re­ti­nol, więc prze­te­stuj, któ­ry pro­dukt ci od­po­wia­da i nie za­po­mi­naj o miej­scach do­oko­ła oka.

Po roku re­gu­lar­ne­go za­sto­so­wa­nia re­ti­no­idów rów­nież na oko­li­ce oczu, efek­ty mogą cię po­zy­tyw­nie za­sko­czyć. Znam wie­le przy­pad­ków ko­biet po pi­ęćdzie­si­ąt­ce, u któ­rych po­wie­ka się ujędr­ni­ła i częścio­wo pod­nio­sła po ta­kiej ku­ra­cji.

Za­uważ, że okre­śle­nie "krem pod oczy" daje myl­ną su­ge­stię, iż nie po­win­ni­śmy go na­kła­dać w in­nych miej­scach. Już le­piej brzmi an­giel­skie okre­śle­nie "eye cre­am", któ­re nie dzie­li oko­lic oczu na nad i pod, bo prze­cież wszędzie mamy de­li­kat­ną, cien­ką skó­rę, po­trze­bu­jącą fi­la­rów pielęgnacji.

Opa­da­jąca po­wie­ka to w wi­ęk­szo­ści pro­blem ko­sme­tycz­ny, jed­nak są przy­pad­ki, gdy wa­łecz­ki opa­da­jącej skó­ry na­cho­dzą na oko i utrud­nia­ją jego otwar­cie oraz zmniej­sza­ją pole wi­dze­nia. W ta­kiej sy­tu­acji po­trzeb­na jest po­moc le­ka­rza i za­bieg chi­rur­gicz­ny wy­ko­ny­wa­ny w ra­mach ubez­pie­cze­nia zdro­wot­ne­go, gdyż cho­dzi tu­taj o kwe­stie me­dycz­ne, czy­li ja­ko­ść ży­cia i mo­żli­wo­ść pra­wi­dło­we­go wi­dze­nia. Chi­rurg usu­wa frag­ment ob­wi­słej skó­ry, dzi­ęki temu po za­go­je­niu i zdjęciu szwów pole wi­dze­nia wra­ca do nor­my.

Cie­nie pod ocza­mi

Mo­żna po­wie­dzieć, że spędza­ją nam sen z po­wiek, tym­cza­sem częstym ich po­wo­dem jest wła­śnie brak snu. War­to zro­zu­mieć, dla­cze­go się po­ja­wia­ją, aby od­po­wied­nio do­brać skład­ni­ki ko­sme­tycz­ne, a nie ku­po­wać wie­lu kre­mów i ci­ągle się za­sta­na­wiać, dla­cze­go nie dzia­ła­ją. Może dla­te­go, że aku­rat nie uda­ło się tra­fić w sed­no pro­ble­mu?

Jest kil­ka po­wo­dów wy­stępo­wa­nia cie­ni pod ocza­mi.

1 Przebarwienia pigmentacyjne - w wyniku kumulacji melaniny, brązowego barwnika skóry, mogą być:

na­by­te, czy­li wy­wo­ła­ne przez eks­po­zy­cje na sło­ńce bez za­bez­pie­cze­nia, zmia­ny hor­mo­nal­ne, pod­ra­żnie­nia i uszko­dze­nia skó­ry,

ge­ne­tycz­ne, kie­dy na­tu­ral­nie w skó­rze wo­kół oczu gro­ma­dzi się wi­ęcej ciem­ne­go barw­ni­ka. Do­ty­czy to zwłasz­cza osób o ciem­niej­szej kar­na­cji i bywa cha­rak­te­ry­stycz­ne dla da­nej na­ro­do­wo­ści, np. hin­du­skiej.

2 Naczynka włosowate - najbardziej powszechna przyczyna, kiedy cienie wynikają z widoczności drobnych naczynek krwionośnych w wyniku cienkiej skóry pod oczami oraz słabego krążenia. Brak snu pogłębia ten problem.

3 Alergie - kiedy często pocieramy oczy, dochodzi do łzawienia, co prowadzi do podrażnienia i poszerzania naczynek oraz ziemistego odcienia skóry pod oczami.

4 Anatomia - specyficzne ułożenie kości czaszki oraz rozkład tkanki tłuszczowej na twarzy prowadzi do efektu głębiej osadzonych oczu; powstaje wówczas naturalny cień pod oczami, widoczny zwłaszcza wtedy, gdy światło pada na twarz z góry. Dołki zwiększają się wraz z wiekiem z powodu utraty grubości podściółki tłuszczowej i jędrności oraz opadania skóry.

5 Problemy zdrowotne - anemia, choroby wątroby, odwodnienie organizmu.

6 Pielęgnacja - wysuszona i zrogowaciała skóra z powodu braku wystarczającego nawilżenia oraz złuszczenia będzie ciemniejsza i szara.

7 Palenie - sprawia, że skóra jest niedotleniona i ziemista, co jest szczególnie widoczne wokół oczu.

8 Mieszane - czyli kilka z wymienionych czynników może wystąpić jednocześnie.

W za­le­żno­ści od przy­czy­ny cie­ni pod ocza­mi, mamy ró­żne roz­wi­ąza­nia.

Po­de­jście uni­wer­sal­ne

Skó­ra do­brze na­wi­lżo­na, wy­gła­dzo­na i wy­pie­lęgno­wa­na za­wsze będzie le­piej wy­glądać. Do­dat­ko­wo z wie­kiem wie­le z przy­czyn cie­ni po­głębia się, dla­te­go dzia­ła­nie prze­ciw­zmarszcz­ko­we opar­te na czte­rech fi­la­rach to pod­sta­wa. Oko­li­ce oczu rów­nież po­trze­bu­ją co­dzien­nej ochro­ny prze­ciw­sło­necz­nej, re­ti­no­idów do­pa­so­wa­nych mocą do wra­żli­wo­ści skó­ry, an­ty­ok­sy­dan­tów i lek­kie­go złusz­cza­nia.

Ko­rek­to­ry: będą za­wsze po­moc­ne i przy­nio­są na­tych­mia­sto­wą po­pra­wę. Naj­le­piej przy cie­niach spraw­dza się po­dwój­na ko­rek­cja, czy­li naj­pierw brzo­skwi­nio­we lub po­ma­ra­ńczo­we pig­men­ty, po­tem cie­li­sty ko­rek­tor do­pa­so­wa­ny do two­jej kar­na­cji, na ko­niec pu­der opar­ty na dro­bi­nach, któ­re od­po­wied­nio od­bi­ja­ją świa­tło, da­jąc optycz­ny efekt wy­po­czętej i gład­kiej skó­ry. Za­pew­nia­ją to po­li­me­ry si­li­ko­no­we oraz pu­dry opar­te na dia­men­tach, np. INCI: Dia­mond Po­wder lub HDI/Tri­me­thy­lol He­xyl­lac­to­ne Cros­spo­ly­mer lub Po­ly­me­thyl­sil­se­squ­io­xa­ne/Ben­zi­mi­da­zo­le Dia­mond Co­po­ly­mer.

Gro­ma­dze­nie się barw­ni­ka

Je­śli pro­blem wy­ni­ka z prze­bar­wień wo­kół oczu, to mo­żna sto­so­wać set­ki kre­mów i że­lów, któ­re po­pra­wia­ją stan na­czy­nek, spać go­dzi­na­mi, a i tak nic to nie po­mo­że. W tym wy­pad­ku mu­sisz co­dzien­nie uży­wać fil­trów anty UV oraz skład­ni­ków roz­ja­śnia­jących i usu­wa­jących ciem­ny barw­nik, do­kład­nie tych sa­mych, któ­re są po­le­ca­ne na pla­my pig­men­ta­cyj­ne na twa­rzy wy­mie­nio­ne w ta­be­li w roz­dzia­le 4 (Śla­dy po­trądzi­ko­we), np. wi­ta­mi­na C, nia­cy­na­mid, ar­bu­ty­na, hy­dro­chi­non.

Je­śli jed­nak są to ciem­ne ob­wód­ki, któ­re prak­tycz­nie masz od dziec­ka, co ła­two spraw­dzisz na zdjęciach i co wy­ni­ka z two­jej ciem­niej­szej kar­na­cji lub po­cho­dze­nia, to masz bar­dzo małe szan­se, aby zmniej­szyć sku­mu­lo­wa­ny na­tu­ral­nie barw­nik. Wte­dy po­zo­sta­je ci po­de­jście uni­wer­sal­ne, opi­sa­ne we wcze­śniej­szym punk­cie.

Zdro­wie

Rzu­ce­nie pa­le­nia na pew­no po­pra­wi stan skó­ry, i to ca­ło­ścio­wo, a nie tyl­ko pod ocza­mi. Sta­raj się nie do­pusz­czać do od­wod­nie­nia, pij re­gu­lar­nie wodę oraz uwa­żaj na kawę i al­ko­hol.

Je­śli cie­nie za­częły się na­gle po­głębiać, to często znak, że twój or­ga­nizm daje ci sy­gnał, iż coś złe­go się dzie­je w środ­ku. War­to wte­dy zro­bić kom­plek­so­we ba­da­nia, któ­re mogą wy­kryć np. ane­mię lub stan cho­ro­bo­wy wątro­by. Mo­żna rów­nież spraw­dzić, czy nie po­ja­wi­ły się aler­gie po­kar­mo­we lub uczu­le­nie na ja­kieś czyn­ni­ki ze­wnętrz­ne. W ta­kim przy­pad­ku trze­ba będzie uni­kać skład­ni­ków nie­to­le­ro­wa­nych i w mia­rę po­trzeb za­sto­so­wać od­po­wied­nie leki. Sta­raj się ta­kże, na ile to mo­żli­we, po­wstrzy­mać przed tar­ciem oczu, któ­re przy aler­giach często swędzą i łza­wią. Te dzia­ła­nia na pew­no przy­nio­są po­pra­wę.

Cie­ka­wost­ka

Su­ple­men­ty po­le­ca­ne do re­gu­lar­ne­go "oczysz­cza­nia" i po­pra­wy funk­cji wątro­by dzia­ła­ją rów­nież na cie­nie pod ocza­mi. Ame­ry­ka­ńska fir­ma HUM Nu­tri­tion stwo­rzy­ła na­wet spe­cjal­ny pre­pa­rat z my­ślą o oko­li­cach oczu, opar­ty na trzech skład­ni­kach ak­tyw­nych:

- sy­li­ma­ry­nie z na­sion ostro­pe­stu pla­mi­ste­go (Sy­li­bum ma­ria­num),

- eks­trak­cie z ko­rze­nia mnisz­ka le­kar­skie­go (Ta­ra­xa­cum of­fi­ci­na­le),

- eks­trak­cie z li­ści kar­czo­cha zwy­czaj­ne­go (Cy­na­ra sco­ly­mus).

 

Ana­to­mia

Ukła­du ko­ści nie zmie­nisz, na­to­miast to, co mo­żesz zro­bić, to dbać o cerę i sto­so­wać pro­fi­lak­ty­kę prze­ciw­zmarszcz­ko­wą oraz czte­ry fi­la­ry, aby utrzy­mać skó­rę w do­brej kon­dy­cji. Pa­mi­ętaj też, że to, jak sie­bie wi­dzisz, za­le­ży od kąta pa­da­nia świa­tła, dla­te­go pa­trząc w lu­stro w nie­ko­rzyst­nym, gór­nym oświe­tle­niu, będziesz go­rzej od­bie­rać swo­je cie­nie. Po­my­śl, że w świe­tle dzien­nym lub w in­nym po­miesz­cze­niu wy­glądasz ca­łkiem ina­czej, i tak cię wi­dzą inni.

Po­moc­ny może się oka­zać rów­nież ma­ki­jaż i no­wo­cze­sne pig­men­ty, któ­re optycz­nie dają po­pra­wę, zmie­nia­jąc kąt od­bi­cia świa­tła.

Je­śli masz taki układ twa­rzy, że do­łki pod ocza­mi są głębo­kie i wy­ra­źne, wte­dy po­zo­sta­ją jesz­cze za­bie­gi, czy­li wy­pe­łnia­cze lub bar­dziej in­wa­zyj­ne ope­ra­cje.

Na­czyn­ka, cien­ka skó­ra

Na ten pro­blem na­kie­ro­wa­ne są wszel­kie żele i kre­my po­le­ca­ne na cie­nie pod ocza­mi, tak więc wy­bór jest duży, przy czym pre­pa­ra­ty sku­pia­ją się głów­nie na po­pra­wie krąże­nia, a naj­lep­sze efek­ty osi­ągniesz, gdy po­dej­dziesz do pie­lęgna­cji kom­plek­so­wo.

W tym wy­pad­ku po­trze­bu­jesz skład­ni­ków, któ­re:

1 Po­pra­wia­ją mi­kro­cyr­ku­la­cję w drob­nych na­czyn­kach, dzia­ła­ją ob­kur­cza­jąco i uszczel­nia­jąco. Są to te same su­row­ce, któ­re po­le­cam dla cery na­czyn­ko­wej:

-eks­trak­ty ro­ślin­ne: ze skór­ki cy­try­ny, na­wło­ci po­spo­li­tej, rusz­czy­ka kol­czy­ste­go, kasz­ta­now­ca, cen­tel­li, ar­ni­ki, na­giet­ka, mi­ło­rzębu ja­po­ńskie­go, zie­lo­nej her­ba­ty, lu­kre­cji, wi­no­gron, lipy,

-inne spe­cja­li­stycz­ne skład­ni­ki: he­spe­ry­dy­na (He­spe­ri­din), trok­se­ru­ty­na (Tro­xe­ru­tin), kwer­cy­ty­na (Qu­er­ce­tin), zwi­ąz­ki ru­ty­ny (Di­so­dium ru­ti­nyl di­sul­fa­te), pep­ty­dy (Ace­tyl te­tra­pep­ti­de-5, Di­pep­ti­de-2), fla­wo­no­idy (Chry­sin, pro­pyl gal­la­te, Gal­lyl glu­co­si­de, Epi­gal­lo­ca­te­chin gal­la­tyl glu­co­si­de), ko­fe­ina (Caf­fe­ine), wi­ta­mi­na K (Phy­to­na­dio­ne).

-Przy­da­dzą się ta­kże kom­pre­sy z hy­dro­la­tów z ko­can­ki, róży, zie­lo­nej her­ba­ty, lipy, ru­mian­ku lub ocza­ru.

2 Po­gru­bia­ją skó­rę. To skład­ni­ki uży­wa­ne do pie­lęgna­cji twa­rzy, któ­re wpły­wa­ją na pro­duk­cję ko­la­ge­nu i ela­sty­ny, czy­li po­gru­bia­jące głęb­szą war­stwę, zwa­ną skó­rą wła­ści­wą. To od jej sta­nu za­le­ży jędr­no­ść, na­pi­ęcie i gru­bo­ść.

-Naj­sku­tecz­niej w tym względzie dzia­ła­ją re­ti­no­idy sto­so­wa­ne re­gu­lar­nie.

-Inne su­row­ce: kwa­sy złusz­cza­jące, głów­nie AHA (mle­ko­wy, gli­ko­lo­wy, mig­da­ło­wy); pep­ty­dy wpły­wa­jące na pro­duk­cję ko­la­ge­nu i ela­sty­ny; wi­ta­mi­na C; pep­ty­dy mie­dzio­we; an­ty­ok­sy­dan­ty i fil­try prze­ciw­sło­necz­ne co­dzien­nie sto­so­wa­ne, któ­re za­po­bie­ga­ją roz­kła­do­wi bia­łek skó­ry.

Na ta­kie efek­ty trze­ba cier­pli­wie po­cze­kać: nie po­ja­wią się w ci­ągu ty­go­dnia czy dwóch, ale po­trze­ba na to kil­ka mie­si­ęcy.

Oprócz ko­sme­ty­ków po­le­ca­ne są rów­nież za­bie­gi, np. la­se­ro­we i me­zo­te­ra­pia mi­kro­igło­wa.

3 Do­tle­nia­ją. Skład­ni­ki opar­te na usta­bi­li­zo­wa­nym tle­nie, któ­re uspraw­nia­ją krąże­nie i po­pra­wia­ją stan zie­mi­stej cery, rów­nież wo­kół oczu. Często są obec­ne w ma­secz­kach, któ­re za­mie­nia­ją się w pian­kę po apli­ka­cji. Sto­so­wa­ne z sa­me­go rana, u nie­któ­rych osób przy­no­szą na­tych­mia­sto­wo od­czu­wal­ną po­pra­wę i roz­ja­śnie­nie oko­lic oczu. Jak za­wsze uwa­żaj, aby pro­dukt nie do­stał się do oka.

W skła­dzie INCI szu­kaj nazw: Hy­po­chlo­ro­us Acid, Per­flu­oro­he­xa­ne, Per­flu­oro­de­ca­lin, Per­flu­oro­per­hy­dro­phe­nan­th­re­ne, Me­thyl Per­flu­oro­iso­bu­tyl Ether, Me­thyl Per­flu­oro­bu­tyl Ether.

Wor­ki pod ocza­mi

Zja­wi­sko to okre­śla­my jako wor­ki, tor­by, po­dusz­ki, opuch­ni­ęcia, wszyst­ko wrzu­ca­jąc do jed­ne­go wor­ka. Tym­cza­sem te na­zwy mogą ozna­czać ró­żne przy­pa­dło­ści, któ­rych po­wo­dy mu­si­my zro­zu­mieć, aby w mia­rę mo­żli­wo­ści od­po­wied­nio się nimi za­jąć.

Wy­ró­żnia­my trzy głów­ne przy­czy­ny tzw. wor­ków lub po­du­szek pod ocza­mi:

Praw­dzi­we opuch­ni­ęcia

Naj­bar­dziej po­wszech­ny po­wód, kie­dy do­cho­dzi do za­sto­ju pły­nów w na­czy­niach lim­fa­tycz­nych pod ocza­mi, co daje efekt opuch­ni­ęcia. Naj­wi­ęcej osób ma z tym pro­blem rano, a po cza­sie ob­jaw ten mija. Mogą się po­ja­wiać u ka­żde­go, bez względu na wiek, w za­le­żno­ści od skłon­no­ści.

Aby temu za­ra­dzić, po­trzeb­na będzie ana­li­za i zmia­na na­wy­ków oraz od­po­wied­nie skład­ni­ki ko­sme­tycz­ne i me­to­dy. Co może temu sprzy­jać?

Pozycja podczas spania, czyli spanie z głową na płasko lub na brzuchu. Sprawia to, że płyny się zbierają i rano budzimy się z workami pod oczami. Pomocna jest zmiana poduszki na profilowaną, która unosi głowę wyżej podczas snu, oraz spanie na plecach.

Podrażnienia spowodowane przez:

-aler­gie se­zo­no­we, jak py­le­nie ro­ślin, któ­re uczu­la­ją - wte­dy trze­ba to prze­trwać i wspo­ma­gać się le­ka­mi,

-ko­sme­ty­ki pie­lęgna­cyj­ne lub ko­lo­ro­we, któ­re aku­rat nam nie od­po­wia­da­ją,

-spa­nie w ma­ki­ja­żu - po ta­kiej nocy często bu­dzi­my się z czar­ny­mi ob­wód­ka­mi i opu­chli­zną; do­kład­ny i de­li­kat­ny de­ma­ki­jaż jest bar­dzo wa­żny i dla zdro­wia sa­mych oczu, i dla skó­ry,

-so­czew­ki, któ­re mogą pod­ra­żniać, je­śli nie są kom­for­to­we i do­brze do­bra­ne lub po­wo­du­ją su­cho­ść; spra­wia to, że często po­cie­rasz oczy, przez co sta­ją się za­puch­ni­ęte i za­czer­wie­nio­ne.

Dieta: alkohol i dużo soli często powodują poranne opuchnięcia, a niektóre osoby puchną w krótkim czasie po wypiciu drinka lub zjedzeniu słonych potraw.

Choroby: opuchnięte oczy mogą być również wskaźnikiem choroby, np. cukrzycy, choroby nerek lub tarczycy. Warto to sprawdzić.

Co na to po­ma­ga?

-Ko­sme­ty­ki pod oczy prze­zna­czo­ne na opuch­ni­ęcia są wła­śnie na ta­kie sy­tu­acje, czy­li mają dzia­łać dre­nu­jąco na obrzęki. Prak­tycz­nie wszyst­kie kre­my lub żele na te oko­li­ce po­ma­ga­ją jed­no­cze­śnie na cie­nie i wor­ki pod ocza­mi, gdyż wie­le su­row­ców dzia­ła na oba fron­ty.

W skła­dzie szu­kaj nazw: ko­fe­ina (Caf­fe­ine), pep­tyd (Ace­tyl Te­tra­pep­ti­de-5), pep­ty­dy z ko­mo­sy (Che­no­po­dium Qu­inoa Seed Extract), siar­czan dek­stra­nu (So­dium De­xtran Sul­fa­te), eks­trak­ty ro­ślin­ne z: rusz­czy­ka, kasz­ta­now­ca, zie­lo­nej i czar­nej her­ba­ty, ocza­ru, ko­can­ki, ar­ni­ki.

Oprócz ko­sme­ty­ków po­moc­ne są:

-zim­ne okła­dy - daw­niej po­le­ca­no ma­saż zim­ną ły­żecz­ką wy­jętą z lo­dów­ki, dziś mamy do wy­bo­ru wie­le ga­dże­tów. Już same opa­ko­wa­nia ta­kich ko­sme­ty­ków są wy­po­sa­żo­ne w spe­cjal­ne me­ta­lo­we lub kry­sta­licz­ne ko­ńców­ki, któ­re utrzy­mu­ją zim­no i mo­żna nimi ma­so­wać oko­li­ce oczu pod­czas apli­ka­cji żelu lub kre­mu;

-kom­pre­sy - z hy­dro­la­tów z ko­can­ki, zie­lo­nej her­ba­ty, ocza­ru. Mo­żna też wy­ko­rzy­stać za­pa­rzo­ne i ochło­dzo­ne to­reb­ki z her­ba­tą lub go­to­we płat­ki pod oczy na­sączo­ne skład­ni­ka­mi o dzia­ła­niu prze­ciw­o­brzęko­wym;

-ma­saż - za­wsze bar­dzo de­li­kat­ny, aby uspraw­nić prze­pływ lim­fy zgro­ma­dzo­nej po nocy pod ocza­mi. Już samo okle­py­wa­nie opusz­ka­mi pal­ców jest po­moc­ne. Do wy­bo­ru mamy też rol­le­ry lub płyt­ki z kwar­cu, ja­de­itu lub in­nych krysz­ta­łów. Przy­kła­do­wy ma­saż lim­fa­tycz­ny, rów­nież oko­lic oczu, na­zy­wa­ny gua sha, opi­sa­łam w roz­dzia­le 5 mo­jej ksi­ążki o pie­lęgna­cji skó­ry przez czte­ry pory roku.

Po­dusz­ki tłusz­czo­we

Wy­gląda­ją jak opuch­ni­ęcia, jed­nak w tym przy­pad­ku żad­ne dre­nu­jące żele lub ma­sa­że nie po­mo­gą. Ich ce­chą cha­rak­te­ry­stycz­ną jest to, że utrzy­mu­ją się sta­le przez cały dzień i nie zni­ka­ją po pew­nym cza­sie.

Po­ja­wia­ją się z wie­kiem za­rów­no u ko­biet, jak i mężczyzn, któ­rzy mają ku temu skłon­no­ści. Pod wpły­wem utra­ty jędr­no­ści skó­ry pod ocza­mi oraz osła­bie­nia na­pi­ęcia mi­ęśni tłusz­czo­wa podśció­łka w tych oko­li­cach za­czy­na się prze­su­wać w dół i wy­pe­łnia roz­lu­źnio­ne fa­łdy tuż pod skó­rą, da­jąc efekt wy­brzu­szo­nych po­du­szek. Jest to ob­jaw często zwi­ąza­ny z ge­ne­ty­ką, czy­li je­śli je­den z two­ich ro­dzi­ców na­był po­dusz­ki tłusz­czo­we z wie­kiem, to u cie­bie też się mogą po­ja­wić.

Co na to pomaga?

-Ko­sme­ty­ki mają nie­ste­ty ogra­ni­czo­ne dzia­ła­nie - ty­po­we kre­my lub żele na wor­ki w tym wy­pad­ku nie są sku­tecz­ne, gdyż nie cho­dzi tu­taj o za­sto­je lim­fy. Są to fi­zycz­ne sku­pi­ska ko­mó­rek tłusz­czo­wych, któ­re na­tu­ral­nie wy­stępu­ją w skó­rze, tyl­ko że z wie­kiem zmie­ni­ły miej­sce i zna­la­zły się nie tam, gdzie po­win­ny. Nie mo­żna ich też prze­su­nąć za po­mo­cą ma­sa­żu.

Jak na ra­zie mamy je­den skład­nik ko­sme­tycz­ny, któ­ry po­ma­ga w nie­któ­rych przy­pad­kach, jed­nak pod wa­run­kiem cier­pli­we­go sto­so­wa­nia przez kil­ka mie­si­ęcy. Jest to L-kar­ni­ty­na (INCI: Car­ni­ti­ne), zwi­ązek, któ­ry po­ma­ga roz­bi­jać sku­pi­ska tłusz­czu. Znaj­dziesz go głów­nie w pro­duk­tach do twa­rzy.

-Nowy lek do sto­so­wa­nia ze­wnętrz­ne­go po­ja­wił się na ho­ry­zon­cie. Przy­pad­ko­wo za­uwa­żo­no, że kro­ple do oczu na ja­skrę, czy­li scho­rze­nie oczu, zmniej­sza­ły u pa­cjen­tów po­dusz­ki tłusz­czo­we na dol­nej po­wie­ce. Było to szcze­gól­nie wi­docz­ne, gdy mu­sia­ły być sto­so­wa­ne tyl­ko na jed­nym oku. Pod wpły­wem tego od­kry­cia za­częto pro­wa­dzić te­sty ma­ści na re­cep­tę na ba­zie spe­cjal­ne­go ana­lo­gu pro­sta­glan­dyn, któ­re­go na­zwy pro­du­cent na ra­zie nie ujaw­nia. Być może kie­dyś lek zo­sta­nie za­twier­dzo­ny i będzie sta­no­wił mniej in­wa­zyj­ną opcję dla tego pro­ble­mu.

-Ble­fa­ro­pla­sty­ka, czy­li za­bieg chi­rur­gicz­ny po­wiek. Naj­bar­dziej efek­tyw­na me­to­da, aby po­dusz­ki prze­su­nąć lub usu­nąć, to ope­ra­cja dol­nych po­wiek. Za­pew­nia trwa­łe efek­ty, ale jest to po­wa­żny i kosz­tow­ny za­bieg in­wa­zyj­ny.

Czy można im przeciwdziałać?

Nie ist­nie­je stu­pro­cen­to­wo po­twier­dzo­na me­to­da pre­wen­cji, na­to­miast dba­nie o skó­rę wo­kół oczu, czy­li ochro­na prze­ciw­sło­necz­na, re­gu­lar­ne wpro­wa­dze­nie re­ti­no­idów i in­nych skład­ni­ków wzmac­nia­jących jędr­no­ść i ela­stycz­no­ść skó­ry, na pew­no może za­po­biec prze­su­wa­niu się po­du­szek tłusz­czo­wych wraz z wie­kiem.

Lu­źna skó­ra

Wor­ki będące wy­ni­kiem ob­wi­sa­jącej, po­lu­zo­wa­nej z wie­kiem skó­ry. Duży wpływ na ten stan mają jej wie­lo­let­nie uszko­dze­nia przez sło­ńce.

Pro­fi­lak­tycz­nie war­to sto­so­wać po­da­ne w tym roz­dzia­le skład­ni­ki prze­ciw­zmarszcz­ko­we oraz co­dzien­nie chro­nić de­li­kat­ne oko­li­ce oczu przed sło­ńcem za po­mo­cą kre­mów z fil­tra­mi anty UV. La­tem na­le­ży do­dat­ko­wo no­sić oku­la­ry z po­twier­dzo­ną ochro­ną. Sku­tecz­ną pie­lęgna­cję opar­tą na czte­rech fi­la­rach wpro­wa­dź jak naj­wcze­śniej, nie cze­ka­jąc, aż zmarszcz­ki się po­ja­wią.

Na­wet je­śli już za­uwa­żasz utra­tę jędr­no­ści, do­bra wia­do­mo­ść jest taka, że na roz­po­częcie efek­tyw­ne­go pro­gra­mu ni­g­dy nie jest za pó­źno. Dzia­ła on nie tyl­ko pro­fi­lak­tycz­nie, ale po­pra­wia stan już znisz­czo­nej skó­ry.

Bar­dziej in­wa­zyj­na opcja, któ­ra rów­nież jest prak­ty­ko­wa­na, to ble­fa­ro­pla­sty­ka, czy­li chi­rur­gicz­ne usu­ni­ęcie nad­mia­ru skó­ry na dol­nej po­wie­ce.

Skin­ca­re tips

Je­że­li twój pro­blem do­ty­czy zmarsz­czek mi­micz­nych typu ku­rze łap­ki, masz pod ocza­mi cien­ką, po­marsz­czo­ną i zwiot­cza­łą skó­rę, nie ma po­trze­by wy­bie­rać spe­cjal­nych kre­mów z na­pi­sem "pod oczy". Sto­suj te same co na twarz. Oczy­wi­ście apli­kuj je ostro­żnie i spraw­dzaj, czy nie pod­ra­żnia­ją. W tym wy­pad­ku de­cy­zja, czy ich uży­wać, czy nie, za­le­ży tyl­ko od wra­żli­wo­ści two­jej skó­ry wo­kół oczu.

Naj­lep­szym spo­so­bem, aby po­gru­bić cien­ką skó­rę pod ocza­mi i uchro­nić się przed efek­tem opa­da­jącej po­wie­ki, są ko­sme­ty­ki z re­ti­no­ida­mi. Je­śli masz tego typu pro­ble­my, sto­suj je re­gu­lar­nie.

Spe­cjal­ne pro­duk­ty pod oczy wy­bie­raj wów­czas, gdy masz pro­blem np. z wor­ka­mi, cie­nia­mi lub obrzęka­mi.

Mo­żesz sto­so­wać wo­kół oczu me­to­dę war­stwo­wej pie­lęgna­cji, czy­li naj­pierw apli­ko­wać lek­ki żel na cie­nie i wor­ki, a po­tem tre­ści­wy na­wi­lża­jący krem lub ole­jek.

Na­kła­daj fil­try ochron­ne anty UV rów­nież na oko­li­ce oczu, naj­le­piej mi­ne­ral­ne.

Noś oku­la­ry prze­ciw­sło­necz­ne z po­twier­dzo­ny­mi fil­tra­mi anty UV.

Zwróć uwa­gę, czy nie po­trze­bu­jesz oku­la­rów ko­rek­cyj­nych. Zda­rza się, że mru­ży­my oczy w spe­cy­ficz­ny spo­sób, aby po­móc so­bie coś od­czy­tać, gdy sła­biej wi­dzi­my. Le­piej wte­dy za­in­we­sto­wać w oku­la­ry, niż po­głębiać zmarszcz­ki mi­micz­ne.

Je­śli no­sisz so­czew­ki, to za­kła­daj je de­li­kat­nie, sta­ra­jąc się nie na­ci­ągać skó­ry.

Zwróć uwa­gę na spo­sób, w jaki śpisz, i na ro­dzaj po­dusz­ki lub po­szew­ki; je­śli śpisz na boku, to zgnia­tasz oko­li­ce oczu, przy­czy­nia­jąc się do zmarsz­czek. Wy­bie­raj po­dusz­ki pro­fi­lo­wa­ne oraz je­dwab­ne po­szew­ki.

Pod­czas de­ma­ki­ja­żu bądź de­li­kat­na dla oczu, nie po­cie­raj i nie ciąg­nij skó­ry.

Walcz z na­wy­kiem tar­cia oczu w ci­ągu dnia. Jest to nie­ko­rzyst­ne za­rów­no dla sa­mych oczu, jak i dla skó­ry wo­kół nich.

Je­śli twój pro­blem to tzw. zmarszcz­ki śmie­chu, na­ucz się nimi nie mar­twić - to aku­rat two­je najład­niej­sze zmarszcz­ki. Mo­żna co praw­da wy­pra­co­wać na­wyk, aby uśmie­chać się tyl­ko częścio­wo, wte­dy nie będą się tak moc­no po­głębiać, ale trze­ba so­bie za­dać py­ta­nie, czy rze­czy­wi­ście war­to.

Zimą ochra­niaj oko­li­ce oczu bar­dziej tre­ści­wym, gęst­szym kre­mem. Je­że­li sto­su­jesz lek­kie, dre­nu­jące for­mu­ły ty­po­wo pod oczy, na­łóż po­tem na nie krem na zimę.

Rozdział 3. Suchość, przesuszenie lub odwodnienie

Ten ro­dzaj do­le­gli­wo­ści za­uwa­ża­my naj­częściej do­pie­ro wte­dy, gdy stan jest po­wa­żny, czy­li skó­ra jest ści­ągni­ęta, swędząca, wy­stępu­ją złusz­czo­ne, su­che skór­ki lub szorst­ko­ść i chro­po­wa­to­ść. Bywa, że nie my­śli­my o co­dzien­nym na­wi­lża­niu, je­śli skó­ra się tego nie do­ma­ga, tro­chę w myśl za­sa­dy "do­pó­ki ząb nie boli, do­pó­ty nie ma po co go le­czyć".

Wy­jątek sta­no­wią oso­by, któ­re od za­wsze mają su­chą cerę i na­uczy­ły się z nią wspó­łpra­co­wać. W tym roz­dzia­le chcę ci po­ka­zać, że prze­su­sze­nie i od­wod­nie­nie to pro­blem nie tyl­ko tych, któ­rzy od dziec­ka mu­szą się bar­dziej na­wi­lżać. Oka­zu­je się, że może się on po­ja­wić przy ka­żdym ty­pie cery, na­wet tłu­stej czy trądzi­ko­wej. Wy­tłu­ma­czę ci, czym ró­żni się su­cha skó­ra od okre­so­we­go od­wod­nie­nia, dla­cze­go się po­ja­wia i jaki wpływ ma na to pora roku.

A co naj­wa­żniej­sze, pod­po­wiem ci, jak so­bie z tym ra­dzić.

Ba­rie­ra ochron­na skó­ry

Aby zro­zu­mieć pro­blem su­cho­ści i od­wod­nie­nia, naj­pierw przy­bli­żę pod­sta­wo­we in­for­ma­cje na te­mat bu­do­wy na­skór­ka, czy­li ze­wnętrz­nej części skó­ry. Sta­no­wi ona ba­rie­rę chro­ni­ącą przed nie­ko­rzyst­nym wpły­wem śro­do­wi­ska oraz utra­tą wil­go­ci.

Na­skó­rek skła­da się z kil­ku warstw przy­le­ga­jących do sie­bie, z któ­rych naj­bar­dziej po­wierzch­nio­wa to ro­go­wa, czy­li stra­tum cor­neum. Ko­mór­ki tej war­stwy to kor­ne­ocy­ty, któ­re mają po­stać wy­dłu­żo­nych, spłasz­czo­nych płat­ków uło­żo­nych war­stwo­wo, oto­czo­nych sub­stan­cja­mi tłusz­czo­wy­mi.

Ze­wnętrz­ną war­stwę ro­go­wą na­skór­ka mo­żna po­rów­nać do muru zbu­do­wa­ne­go z ce­gieł. "Ce­gie­łka­mi" są ko­mór­ki skó­ry - kor­ne­ocy­ty za­wie­ra­jące bia­łka i hu­mek­tan­ty, a "za­pra­wa mu­rar­ska" to tłusz­cze, czy­li li­pi­dy mi­ędzy­ko­mór­ko­we. Do­dat­ko­wo po­wierzch­nię "muru" przy­kry­wa se­bum - ochron­na war­stew­ka li­pi­do­wa, pro­du­ko­wa­na przez gru­czo­ły ło­jo­we.

Je­śli nasz "mur" nie jest uszko­dzo­ny, to sta­no­wi do­sko­na­łą ba­rie­rę chro­ni­ącą skó­rę przed nie­ko­rzyst­nym dzia­ła­niem czyn­ni­ków ze­wnętrz­nych oraz za­pew­nia jej od­po­wied­nie na­wi­lże­nie i zdro­wy wy­gląd.

Z cze­go zbu­do­wa­ny jest ochron­ny "mur"?

 

Z trzech ele­men­tów:

"Cegły" - komórki warstwy rogowej naskórka nazywane korneocytami, które zawierają we wnętrzu białko - keratynę, i humektanty, czyli substancje wiążące wilgoć w skórze. Tworzą one kompleks o nazwie NMF (Na­tu­ral Mo­istu­ri­zing Fac­tor) - na­tu­ral­ny czyn­nik na­wi­lża­jący, w skład któ­re­go wcho­dzą:

-ami­no­kwa­sy (po­nad 40%), głów­nie se­ry­na oraz tre­oni­na, ala­ni­na, cy­tru­li­na, gli­cy­na, wa­li­na, leu­cy­na i po­zo­sta­łe,

-PCA (Pyr­ro­li­do­ne Car­bo­xy­lic Acid 12%) - kwas pi­ro­glu­ta­mi­no­wy,

-kwas mle­ko­wy (12%),

-mocz­nik (7%),

-po­zo­sta­łe głów­ne skład­ni­ki to: kwas hia­lu­ro­no­wy, mi­ne­ra­ły (w tym sód, po­tas, ma­gnez, wapń, fos­for), zwi­ąz­ki cu­kro­we (glu­ko­za i inne), glu­ko­za­mi­na.

"Zaprawa" - lipidy międzykomórkowe, które otaczają komórki i utrzymują je w dobrym ułożeniu oraz zapewniają szczelność "muru". W ich skład wchodzą:

-ce­ra­mi­dy - sta­no­wią aż 50% "za­pra­wy", są więc bar­dzo wa­żny­mi skład­ni­ka­mi; ist­nie­je kil­ka ro­dza­jów ce­ra­mi­dów, wśród któ­rych wer­sje EOS i NP od­gry­wa­ją szcze­gól­nie istot­ną rolę w bu­do­wie ba­rie­ry,

-cho­le­ste­rol - 25%,

-kwa­sy tłusz­czo­we - li­no­lo­wy, li­no­le­no­wy, pal­mi­ty­no­wy i inne.

"Tynk" - sebum, czyli warstewka tłuszczowa na powierzchni skóry wydzielana przez gruczoły łojowe. Skład łoju jest całkowicie inny niż tłuszczów wewnątrz naskórka. Brak tutaj ceramidów, a występują głównie trójglicerydy, kwasy tłuszczowe (linolowy), skwalen i małe ilości cholesterolu.

Gdy do­cho­dzi do za­bu­rze­nia i nie­do­bo­ru tych skład­ni­ków, "za­pra­wa mu­rar­ska" prze­sta­je funk­cjo­no­wać jak na­le­ży i na­stępu­je prze­rwa­nie ci­ągło­ści "muru", czy­li uszko­dze­nie płasz­cza ochron­ne­go, co pro­wa­dzi do utra­ty wody. Skó­ra sta­je się prze­su­szo­na, szorst­ka, łusz­cząca się, po­ja­wia­ją się po­wierzch­nio­we zmarszcz­ki, za­bu­rzo­na zo­sta­je od­no­wa na­skór­ka oraz zwi­ęk­sza się nad­wra­żli­wo­ść, skłon­no­ści do der­ma­toz, uczu­leń i pod­ra­żnień.

Co po­wo­du­je uszko­dze­nia "muru"?

-Zbyt dłu­gie kąpie­le, zwłasz­cza w go­rącej lub chlo­ro­wa­nej wo­dzie w ba­se­nach albo w sło­nej w mo­rzach i oce­anach.

-Opa­la­nie i znisz­cze­nia po­sło­necz­ne.

-Zi­mo­we wa­run­ki, czy­li wiatr, mróz, ni­ska tem­pe­ra­tu­ra, su­che po­wie­trze - bez jed­no­cze­sne­go za­bez­pie­cze­nia skó­ry.

-Sil­ne de­ter­gen­ty, czy­li środ­ki my­jące sto­so­wa­ne zbyt często.

-Ni­ska wil­got­no­ść po­wie­trza (po­ni­żej 40%) na ze­wnątrz lub w kli­ma­ty­zo­wa­nych bądź moc­no ogrze­wa­nych po­miesz­cze­niach.

-Ku­ra­cje złusz­cza­jące lub prze­ciw­trądzi­ko­we prze­pro­wa­dza­ne zbyt agre­syw­nie i bez od­po­wied­nie­go na­wi­lża­nia, nie­pra­wi­dło­wa pie­lęgna­cja, pod­ra­żnia­jące ko­sme­ty­ki.

-Pro­ces sta­rze­nia skó­ry, kie­dy wraz z wie­kiem spa­da pro­duk­cja ce­ra­mi­dów, NMF i in­nych skład­ni­ków ba­rie­ry.

-Sto­so­wa­ne leki, na przy­kład ste­ro­idy.

-Cho­ro­by skó­ry (ato­po­we za­pa­le­nie skó­ry, aler­gie, eg­ze­my, łusz­czy­ca).

-Nie­do­bo­ry po­kar­mo­we, czy­li bra­ki wi­ta­mi­ny A, nie­zbęd­nych kwa­sów tłusz­czo­wych.

Woda w skó­rze

Zdro­wa i jędr­na skó­ra jest za­wsze do­brze na­wi­lżo­na, po­sia­da bo­wiem szczel­ną ba­rie­rę, któ­ra m.in. chro­ni ją przed utra­tą wil­go­ci. Co to jed­nak ozna­cza w prak­ty­ce na po­zio­mie ko­mó­rek?

Ilo­ść wody w skó­rze zwi­ęk­sza się wraz z głębo­ko­ścią: im da­lej od po­wierzch­ni, tym wy­ższa za­war­to­ść wody w tkan­kach. Tak więc skó­ra wła­ści­wa, czy­li głęb­sza war­stwa, za­wie­ra aż 80% wody, a w ro­go­wej, naj­bar­dziej ze­wnętrz­nej, jest tyl­ko 10-13%. To wła­śnie od stop­nia wil­go­ci w wierzch­nich par­tiach skó­ry za­le­ży to, jak od­czu­wa­my po­ziom na­wi­lże­nia. Po­nie­waż ilo­ść wody jest tu­taj tak ni­ska, utra­ta już 2-3% wy­star­cza, aby nie­ko­rzyst­nie od­bi­ło się to na wy­glądzie i wła­ści­wo­ściach na­szej cery.

Za­war­to­ść wody w na­skór­ku za­le­ży od dwóch zja­wisk.

Naturalnego przepływu wody z bogatego w nią wnętrza skóry w kierunku naskórka, a więc jego nawodnienia.

Szybkości odparowywania wody z powierzchni warstwy rogowej. Proces ten jest określany mianem przeznaskórkowej utraty wody (TEWL - Tran­se­pi­der­mal Wa­ter Loss).

Oba te zja­wi­ska są ze sobą ści­śle po­wi­ąza­ne. W zdro­wej skó­rze sto­su­nek po­mi­ędzy TEWL a na­wod­nie­niem jest wprost pro­por­cjo­nal­ny, czy­li jest za­cho­wa­ny stan rów­no­wa­gi.

W nie­sprzy­ja­jących wa­run­kach, np. przy su­chym po­wie­trzu, gdy ilo­ść wil­go­ci spa­da w na­skór­ku, woda prze­pły­wa z głębiej po­ło­żo­nych par­tii skó­ry wła­ści­wej do po­wierzch­ni, by uzu­pe­łnić nie­do­bo­ry.

Aby utrzy­mać wodę, ro­go­wa war­stwa ma do dys­po­zy­cji dwa me­cha­ni­zmy:

NMF (Natural Moisturizing Factor) - naturalny czynnik nawilżający, który wiąże wilgoć,

Barierę lipidową - składniki łoju pokrywające naskórek od zewnątrz oraz lipidy substancji międzykomórkowej znajdujące się na poziomie warstwy rogowej, czyli we wnętrzu naskórka.

Ca­ło­ść na­zy­wa­my ba­rie­rą ochron­ną lub hy­dro­li­pi­do­wą.

Je­śli jed­nak płaszcz ochron­ny nie jest szczel­ny i do­dat­ko­wo mamy za mało NMF w ko­mór­kach, wte­dy cała wil­goć ucie­ka, stąd po­czu­cie su­cho­ści i ści­ągni­ęcia. Gdy więc czu­je­my, że skó­ra nie jest na­wi­lżo­na, to nie zna­czy, że w ogó­le brak w niej wody, tyl­ko że nie ma jej wy­star­cza­jąco na po­wierzch­ni.

Do­brze na­wod­nio­ny na­skó­rek za­pew­nia rów­nież pra­wi­dło­wą od­no­wę i co­mie­si­ęcz­ne złusz­cza­nie, nie­wi­docz­ne dla oka. Dla­te­go je­den z ob­ja­wów skó­ry su­chej jest szorst­ko­ść oraz nie­złusz­czo­ne, wi­docz­ne skór­ki.

Skó­ra su­cha czy od­wod­nio­na?

Skó­ra su­cha

Su­cha skó­ra to typ cery.

Mo­żesz już od dzie­ci­ństwa mieć ge­ne­tycz­ne skłon­no­ści do prze­su­sze­nia, od­czu­wa­ne­go zwłasz­cza po umy­ciu lub go­rących kąpie­lach.

Dru­ga mo­żli­wo­ść to prze­jście w kie­run­ku su­chej kon­dy­cji pod wpły­wem zmian hor­mo­nal­nych lub cho­rób. Przy­kła­do­wo skó­ra sta­je się bar­dziej su­cha w okre­sie me­no­pau­zy, gdy spa­da pro­duk­cja że­ńskich hor­mo­nów, po­dob­nie jest w przy­pad­ku nie­do­czyn­no­ści tar­czy­cy lub prze­wle­kłej nie­wy­dol­no­ści ne­rek.

Ob­jaw su­cho­ści wy­ni­ka z za­bu­rzeń me­ta­bo­licz­nych w skó­rze, któ­re wpły­wa­ją na two­rze­nie ba­rie­ry ochron­nej. Może to być zwi­ąza­ne z ni­ską pro­duk­cją ce­ra­mi­dów i kwa­sów tłusz­czo­wych, pro­ble­ma­mi w two­rze­niu NMF, nie­pra­wi­dło­wym pro­ce­sem złusz­cza­nia. Pro­wa­dzi to do tego, że nasz "mur" ma pęk­ni­ęcia i nie jest ide­al­nie szczel­ny.

W bar­dzo za­awan­so­wa­nych przy­pad­kach do­cho­dzi do sta­nów cho­ro­bo­wych, ta­kich jak łusz­czy­ca lub ato­po­we za­pa­le­nie skó­ry (AZS - opi­sa­ne do­kład­niej w roz­dzia­le 5).

Gdy na­skó­rek jest po­kry­ty łusz­czący­mi się płat­ka­mi, pęka, jest tak su­chy, że aż boli, oraz wy­stępu­je duża nad­wra­żli­wo­ść, wte­dy po­trzeb­na jest po­moc le­ka­rza.

W tym roz­dzia­le sku­pię się na ty­po­wej ce­rze su­chej, któ­rą wy­star­czy pra­wi­dło­wo pie­lęgno­wać w wa­run­kach do­mo­wych, aby ład­nie wy­gląda­ła i do­brze funk­cjo­no­wa­ła.

Co cha­rak­te­ry­zu­je su­chy typ skó­ry?

-W prze­ci­wie­ństwie do tłu­stej, w tym wy­pad­ku mamy nie­do­bór se­bum i skład­ni­ków tłusz­czo­wych, czy­li brak świe­ce­nia i po­czu­cia tłu­sto­ści. Wy­stępu­je ma­to­wo­ść i ści­ągni­ęcie, co od­czu­wa­my zwłasz­cza po umy­ciu.

-Pory zwy­kle nie są duże i rza­dziej wy­stępu­ją za­skór­ni­ki lub wy­pry­ski, co nie zna­czy, że nie są mo­żli­we. Za­skór­ni­ki mogą się po­ja­wiać zwłasz­cza la­tem, a wy­pry­ski, w tym "bo­lące gule", w okre­sie zmian hor­mo­nal­nych.

-Zda­rza się łusz­cze­nie oraz "su­che skór­ki", po­czu­cie na­pi­ęcia; cza­sem ma się wra­że­nie, jak­by skó­ra była za mała w sto­sun­ku do twa­rzy.

-Ma­ki­jaż, zwłasz­cza w po­sta­ci pu­drów, do­dat­ko­wo pod­kre­śla wszel­kie łusz­czące się, su­che miej­sca.

-Su­cho­ść zwy­kle jest zwi­ąza­na ze zwi­ęk­szo­ną wra­żli­wo­ścią. Skó­ra jest cie­ńsza i de­li­kat­na, dla­te­go przy tym ty­pie trze­ba bar­dziej uwa­żać na wszel­kie sil­ne skład­ni­ki ak­tyw­ne o dzia­ła­niu złusz­cza­jącym, czy­li kwa­sy i re­ti­no­idy.

-Moc­no re­agu­je na zmia­ny wil­got­no­ści po­wie­trza i jej stan wy­ra­źnie się po­gar­sza w cza­sie zim­nych mie­si­ęcy. Wy­ma­ga wte­dy szcze­gól­nej tro­ski i ochro­ny.

-Pro­duk­ty na­wi­lża­jące i olej­ki do­brze się w nią wchła­nia­ją; cza­sem mo­żna mieć wra­że­nie, że nie­mal wsi­ąka­ją jak w gąb­kę i już po chwi­li po­trze­bu­je­my ko­lej­nej war­stwy. Ten typ do­brze re­agu­je na war­stwo­wą pie­lęgna­cję.

-Za­nie­dba­na i źle pie­lęgno­wa­na wy­gląda sza­ro, zie­mi­ście, ma skłon­no­ści do zmarsz­czek po­wierzch­nio­wych i ogól­nie wy­da­je się, że szyb­ciej się sta­rze­je. Tym­cza­sem te ob­ja­wy są tyl­ko na po­wierzch­ni. Po­dob­nie jak zie­mia: su­cha pęka i po­wsta­łe szcze­li­ny wy­gląda­ją jak zmarszcz­ki, na­to­miast gdy spad­nie deszcz, znów sta­je się pulch­na i gład­ka. Do­brze na­wi­lża­na i pie­lęgno­wa­na cera su­cha na­bie­rze bla­sku, zdro­we­go ko­lo­ry­tu, sta­nie się gład­sza, a po­marsz­cze­nia spo­wo­do­wa­ne przez od­wod­nie­nie i su­cho­ść spły­cą się.

Cie­ka­wost­ka

Mo­żesz mieć na twa­rzy i ple­cach skó­rę tłu­stą, a na resz­cie cia­ła su­chą. To ca­łko­wi­cie nor­mal­ne, gru­czo­ły ło­jo­we oraz pro­duk­cja se­bum i skład­ni­ków tłusz­czo­wych jest bo­wiem ró­żna w za­le­żno­ści od par­tii cia­ła. Naj­wi­ęk­sza licz­ba gru­czo­łów jest wła­śnie na twa­rzy.

 

Skó­ra od­wod­nio­na

To prze­jścio­wa kon­dy­cja skó­ry, a nie jej typ. Ter­min "od­wod­nio­na" (ang. de­hy­dra­ted) po­ja­wił się dość nie­daw­no w ko­sme­ty­ce, co nie zna­czy, że to ja­kieś nowe zja­wi­sko, któ­re­go wcze­śniej nie do­świad­cza­li­śmy. W prak­ty­ce w języ­ku pol­skim już mie­li­śmy na nie okre­śle­nie - prze­su­sze­nie. Po­nie­waż jed­nak na­zwy skó­ra su­cha lub prze­su­szo­na były sto­so­wa­ne wy­mien­nie, wpro­wa­dza­ło to za­mie­sza­nie.

Odwodnienie = tymczasowe przesuszenie

Oso­by o ce­rze tłu­stej lub mie­sza­nej mogą mieć cza­sem wra­że­nie, że skó­ra jest jed­no­cze­śnie prze­tłusz­czo­na i su­cha oraz na­pi­ęta, co wy­da­je się pa­ra­dok­sem, a jed­nak jest mo­żli­we. Nie ozna­cza to jed­nak, że mamy na­raz dwa ro­dza­je cery - tłu­stą i su­chą, więc po­trzeb­ne było nowe sło­wo okre­śla­jące taki stan.

Jest to wła­śnie naj­bar­dziej po­pu­lar­ny ro­dzaj efek­tu od­wod­nie­nia: ma się wra­że­nie, że war­stwa łoju po­kry­wa po­wierzch­nię gąb­ki, któ­ra pod spodem jest su­cha jak wiór. Cera jest na­dal tłu­sta, tyl­ko chwi­lo­wo bra­ku­je jej wil­go­ci w po­wierzch­nio­wych war­stwach, gdyż do­szło do za­bu­rze­nia ba­rie­ry li­pi­do­wej.

Od­wod­nio­na skó­ra to nie jest typ cery mie­sza­nej.

Je­śli masz pro­ble­my z prze­tłusz­cza­niem, ale cza­sa­mi też uczu­cie su­cho­ści, to nie zna­czy, że masz cerę mie­sza­ną. Taki ro­dzaj to po­łącze­nie par­tii tłu­stych (ło­jo­to­ko­wych) w li­nii T (czo­ło, nos, bro­da) z par­tia­mi su­chy­mi (po­licz­ki, oko­li­ce oczu). Cera mie­sza­na może być rów­nież okre­so­wo prze­su­szo­na.

Od­wod­nie­nie może rów­nież do­ty­czyć cery su­chej; wy­stępu­je wte­dy wi­ęk­sza utra­ta wil­go­ci niż zwy­kle, co spra­wia, że mimo sta­łej pie­lęgna­cji czu­je­my nie­ustan­ne ści­ągni­ęcie i łusz­cze­nie skó­ry. To ty­po­wy pro­blem w okre­sie zi­mo­wym w na­szym kli­ma­cie.

Taki stan wy­ni­ka z uszko­dze­nia płasz­cza ochron­ne­go skó­ry. Wy­obraź so­bie, że po­wsta­ły w nim dziu­ry i wil­goć zbyt szyb­ko ucie­ka z na­skór­ka.

Skó­ra od­wod­nio­na, po­dob­nie jak su­cha, jest rów­nież bar­dziej wra­żli­wa i nad­re­ak­tyw­na.

Co po­wo­du­je nie­szczel­no­ść "muru", wiesz już ze wstęp­nej części tego roz­dzia­łu. Naj­częst­sze przy­czy­ny mo­żna po­dzie­lić na dwie gru­py.

1 Zależne od nas

-Nie­pra­wi­dło­wa pie­lęgna­cja cery.

-Zbyt agre­syw­ne złusz­cza­nie i my­cie.

-Sto­so­wa­nie za du­żej ilo­ści skład­ni­ków ak­tyw­nych jed­no­cze­śnie.

-Za moc­ne dzia­ła­nie od­tłusz­cza­jące i prze­ciw­trądzi­ko­we bez jed­no­cze­sne­go na­wi­lża­nia.

-Dłu­gie i go­rące kąpie­le w domu lub częste kąpie­le w sło­nej albo chlo­ro­wa­nej wo­dzie.

- Opa­la­nie.

2 Niezależne od nas

-Zi­mo­we i mro­źne wa­run­ki po­go­do­we.

-Ni­ska wil­got­no­ść po­wie­trza na ze­wnątrz lub w kli­ma­ty­zo­wa­nych albo moc­no ogrze­wa­nych po­miesz­cze­niach bądź sa­mo­lo­tach.

 

W przy­pad­ku prze­su­sze­nia uszko­dzo­ny "mur" mo­że­my na­pra­wić i ure­gu­lo­wać pro­ces na­wi­lże­nia. To od­ró­żnia ten stan od ty­po­wej cery su­chej, gdzie pro­ble­my mają głęb­sze podło­że, a "mur" nie jest ide­al­ny, dla­te­go mo­że­my go pod­re­pe­ro­wać, ale ni­g­dy ca­łko­wi­cie od­no­wić. Będzie wy­ma­gał sta­łej, co­dzien­nej po­mo­cy.

Czym ró­żni się cera su­cha od skó­ry od­wod­nio­nej?

 

Cera sucha

Skóra odwodniona

To ro­dzaj cery.

To tym­cza­so­wa kon­dy­cja skó­ry, któ­ra może do­ty­czyć ka­żde­go typu cery.

Po­trze­bu­je sta­łe­go wspo­ma­ga­nia.

Stan ten mo­żna na­pra­wić od­po­wied­nią pie­lęgna­cją.

Ob­ni­żo­na pro­duk­cja se­bum i skład­ni­ków tłusz­czo­wych.

Przy ce­rze tłu­stej ilo­ść se­bum jest na­dal duża.

Ba­rie­ra ochron­na nie jest ide­al­na.

Ba­rie­ra ochron­na jest tyl­ko chwi­lo­wo uszko­dzo­na, ale mo­żna ją w pe­łni na­pra­wić.

Może wy­stępo­wać na ca­łym cie­le.

Do­ty­czy głów­nie twa­rzy.

Kwasowe kuracje złuszczające a bariera ochronna skóry

Spo­tka­łam się kie­dyś z py­ta­niem: "Sko­ro za­bie­gi złusz­cza­jące po­wo­du­ją za­bu­rze­nie war­stwy ochron­nej i trze­ba w ich trak­cie do­brze na­wi­lżać skó­rę, to czy nie jest to błęd­ne koło?".

Nie jest. War­to zwró­cić uwa­gę, że jako po­wód na­ru­sze­nia ba­rie­ry po­da­je się złusz­cza­nie, ale tyl­ko wte­dy, gdy prze­pro­wa­dzo­ne jest w spo­sób zbyt agre­syw­ny dla skó­ry.

Samo złusz­cza­nie, czy­li usu­wa­nie zro­go­wa­cia­łych warstw na­skór­ka, to na­tu­ral­ny pro­ces, przez któ­ry skó­ra prze­cho­dzi ka­żde­go mie­si­ąca i nie po­wo­du­je on uszko­dze­nia, a wręcz prze­ciw­nie: za­pew­nia jej pra­wi­dło­we funk­cjo­no­wa­nie i wy­gląd.

Czy za­uwa­ży­łaś, aby zdro­wa skó­ra dziec­ka łusz­czy­ła się i scho­dzi­ła co mie­si­ąc pła­ta­mi? Na pew­no nie, a mimo to pro­ces od­no­wy za­cho­dzi w niej re­gu­lar­nie, tyl­ko jest nie­wi­docz­ny.

Wła­śnie o taki efekt nam cho­dzi, czy­li o za­cho­wa­nie ba­lan­su po­mi­ędzy złusz­cza­niem a re­ge­ne­ra­cją i od­no­wą na­skór­ka.

Pra­wi­dło­wo do­bra­ne i prze­pro­wa­dza­ne ku­ra­cje kwa­so­we po­łączo­ne z jed­no­cze­snym za­sto­so­wa­niem skład­ni­ków na­wi­lża­jących i re­ge­ne­ru­jących za­pew­nia­ją stop­nio­we, nie­agre­syw­ne usu­wa­nie mar­twych warstw na­skór­ka bez za­bu­rze­nia ba­rie­ry li­pi­do­wej skó­ry.

Pro­blem po­le­ga na błęd­nym za­ło­że­niu, któ­re mówi, że aby kwas za­dzia­łał, skó­ra musi się moc­no łusz­czyć, a je­śli brak ta­kie­go efek­tu, to od razu uwa­ża­my, że pro­dukt nie dzia­ła i trze­ba si­ęgnąć po moc­niej­szy. Tym­cza­sem moc­ne scho­dze­nie na­skór­ka, wy­su­sze­nie, pod­ra­żnie­nie i za­czer­wie­nie­nie to ob­ja­wy nie­po­żąda­ne, któ­re nie są po­trzeb­ne, aby ku­ra­cja była efek­tyw­na. To tak, jak­by­śmy się mar­twi­li, że nie wy­stąpi­ły skut­ki ubocz­ne pod­czas sto­so­wa­nia leku, a to prze­cież po­wód do za­do­wo­le­nia. Pro­ces kon­tro­lo­wa­nej od­no­wy do­kład­nie opi­sa­łam w mo­ich po­przed­nich ksi­ążkach.

 

Moje rady

W cza­sie sto­so­wa­nia pro­duk­tów z kwa­sa­mi złusz­cza­jący­mi bar­dzo wa­żne jest osi­ągni­ęcie rów­no­wa­gi, czy­li:

- do­bra­nie od­po­wied­niej dla na­szej skó­ry for­mu­ły ko­sme­ty­ku oraz ro­dza­ju i stęże­nia kwa­su,

- do­pa­so­wa­nie często­tli­wo­ści apli­ka­cji,

- jed­no­cze­sne na­wi­lża­nie oraz za­sto­so­wa­nie skład­ni­ków ła­go­dzących i re­ge­ne­ru­jących.

Dzi­ęki temu osi­ągnie­my naj­lep­sze efek­ty bez nie­po­trzeb­nych skut­ków ubocz­nych, czy­li pod­ra­żnie­nia i na­ru­sze­nia ba­rie­ry ochron­nej skó­ry.

Na­wi­lża­nie czy na­tłusz­cza­nie?

Uprosz­cze­nia i ob­ra­zo­we przy­kła­dy to bar­dzo do­bre na­rzędzia, aby zro­zu­mieć dany pro­blem, sama je sto­su­ję, jed­nak w przy­pad­ku opi­su skó­ry su­chej lub od­wod­nio­nej pro­wa­dzą do za­mie­sza­nia i błędów w pie­lęgna­cji.

Wy­da­wa­ło­by się, że pro­gram dzia­ła­nia jest pro­sty:

-skó­ra su­cha po­trze­bu­je tłusz­czów,

-skó­ra od­wod­nio­na, jak sama na­zwa wska­zu­je, wody. I go­to­we.

Kie­ru­jąc się tymi po­ra­da­mi, oso­by o su­chej ce­rze wkle­pu­ją w nią prze­ró­żne ole­je i ma­sła, nie­ste­ty bez efek­tu. Wręcz mają wra­że­nie, że robi się ona bar­dziej ści­ągni­ęta, a olej tyl­ko leży na po­wierzch­ni. Sfru­stro­wa­ne często si­ęga­ją po ko­lej­ne ro­dza­je ole­jów, my­śląc, że może ten w ko­ńcu za­dzia­ła.

Na­to­miast te z tłu­stą, ale od­wod­nio­ną skó­rą, uni­ka­ją ole­jów i wszel­kich tłu­stych skład­ni­ków jak ognia, wy­bie­ra­jąc tyl­ko bez­tłusz­czo­we żele oraz wod­ni­ste mgie­łki bądź wody ter­mal­ne w sprayu, bo prze­cież cho­dzi o do­da­nie wody. Skó­ra jest jed­nak na­dal ści­ągni­ęta i ma się wra­że­nie, że na­tych­miast "wy­pi­ja" lek­ki żel. Mo­żesz za­apli­ko­wać kil­ka ta­kich warstw, a to na­dal za mało.

Dla­cze­go tak się dzie­je? Otóż w prak­ty­ce to nie jest ta­kie pro­ste. Wła­śnie dla­te­go na wstępie zwró­ci­łam uwa­gę na pod­sta­wy bu­do­wy na­skór­ka, aby te­raz mo­żna to było le­piej zro­zu­mieć. Je­śli tę część po­mi­nąłeś, bo była nud­na i zbyt na­uko­wa, to mimo wszyst­ko po­le­cam ci się cof­nąć i ją prze­czy­tać.

"Mur", czy­li ba­rie­ra ochron­na skó­ry, skła­da się z wie­lu ele­men­tów, dla­te­go (po­twier­dzi to ka­żdy bu­dow­la­niec) nie zbu­du­jesz go wy­łącz­nie z "ce­gieł", więc same na­wi­lża­cze nie po­mo­gą. Po­trzeb­na jest "za­pra­wa", czy­li skład­ni­ki tłusz­czo­we, aby szczel­nie po­łączyć "ce­gły". Z ko­lei sama "za­pra­wa" (olej) bez "ce­gieł", też "muru" nie stwo­rzy.

W przy­pad­ku tłu­stej, od­wod­nio­nej skó­ry do­star­cza­nie wy­łącz­nie skład­ni­ków na­wi­lża­jących to za mało: to tak, jak­by­śmy na­le­wa­li wodę do dziu­ra­we­go wia­dra. Do­pó­ki nie za­kle­isz dziu­ry, woda będzie ucie­kać. Może ci się wy­da­wać, że skó­ra jest tłu­sta, więc wi­ęcej skład­ni­ków tłusz­czo­wych nie po­trze­bu­je, jed­nak jak już wiesz, skład se­bum na po­wierzch­ni jest inny niż skład "za­pra­wy", czy­li li­pi­dów two­rzących ba­rie­rę ochron­ną skó­ry, dla­te­go to­bie rów­nież przy­da się od­po­wied­nio do­bra­ny olej.

Za­rów­no skó­ra su­cha, jak i od­wod­nio­na po­trze­bu­ją skład­ni­ków tłusz­czo­wych i hu­mek­tan­tów, czy­li sub­stan­cji wi­ążących wil­goć w na­skór­ku.

Czy woda na­wi­lża skó­rę?

Dru­gim nie­po­ro­zu­mie­niem, któ­re wy­ni­ka z uprosz­czeń, jest kwe­stia wody. Pol­skie tłu­ma­cze­nie skó­ra "od­wod­nio­na" su­ge­ru­je, że przy ta­kim pro­ble­mie wy­star­czy do­star­czyć wody, tym­cza­sem jest to zbyt do­słow­ne po­de­jście. Okre­śle­nie "prze­su­szo­na" le­piej po­ka­zu­je, że prze­su­sze­nie i su­chą skó­rę po­win­no się trak­to­wać po­dob­nie. Ró­żni­ca po­le­ga na tym, że to pierw­sze jest pro­ble­mem prze­jścio­wym, więc dzia­ła­my do cza­su na­pra­wie­nia uszko­dzo­nej ba­rie­ry, a po­tem wra­ca­my do sta­łej pie­lęgna­cji.

War­to so­bie uświa­do­mić, że to nie woda za­war­ta w ko­sme­ty­kach czy po­cho­dząca z ze­wnątrz jest głów­nym skład­ni­kiem na­wi­lża­jącym.

Skó­ra jest nie­prze­pusz­czal­ną ba­rie­rą dla wody z ze­wnątrz. Nie ma mo­żli­wo­ści, aby prze­ni­ka­ła w jej głąb, bo gdy­by tak było, to - jak ob­ra­zo­wo okre­śli­ła dr Ma­ria Nosz­czyk w ksi­ążce Me­dy­cy­na pi­ęk­no­ści - po dłu­ższej kąpie­li w wan­nie by­li­by­śmy obrzęk­ni­ęci i na­brzmia­li od wchło­ni­ętej wody. Na szczęście nie jest to mo­żli­we: nie na­si­ąka­my jak gąb­ka, wręcz prze­ciw­nie, po zbyt dłu­gim mo­cze­niu się skó­ra sta­je się bar­dziej su­cha i po­trze­bu­je bal­sa­mu na­wi­lża­jące­go, a nie po­now­nej kąpie­li. Dzie­je się tak dla­te­go, że woda zmy­wa część ło­jo­wej war­stwy ochron­nej na­skór­ka i za­bie­ra z nie­go wil­goć.

Dla­te­go spry­sku­jąc twarz samą wodą ter­mal­ną, nie na­wi­lży­my jej. Jak już wiesz, wody mamy pod do­stat­kiem w głęb­szych war­stwach skó­ry, aby jed­nak wil­goć utrzy­ma­ła się na po­wierzch­ni na­skór­ka, po­trze­bu­je­my szczel­nej ba­rie­ry, czy­li skład­ni­ków wi­ążących wil­goć oraz sub­stan­cji tłusz­czo­wych, któ­re będą uszczel­niać "mur" i za­po­bie­gać "prze­cie­kom".

Na­wi­lża­nie, wbrew po­zo­rom, nie po­le­ga tyl­ko na do­star­cza­niu skó­rze wil­go­ci. Po­trzeb­ne jest rów­nież na­tłusz­cza­nie, dzi­ęki któ­re­mu woda nie będzie ucie­kać z na­skór­ka.

Za­rów­no w przy­pad­ku su­cho­ści, jak i od­wod­nie­nia bar­dzo do­brze spraw­dza się...

.

.

.

...(fragment)...

Całość dostępna w wersji pełnej

Rozdział 1. Holistyczne podejście do problemów skóry

To na szczęście już nie tyl­ko moda, uwa­ża­na kie­dyś za bzdu­ry, ale mądra i roz­sąd­na ana­li­za tego, co się dzie­je w na­szym or­ga­ni­zmie. Nie mu­szę cię chy­ba prze­ko­ny­wać, że przy­kła­do­wo stan wątro­by czy ne­rek ma wpływ na inne na­rządy. Po­dob­nie jest ze skó­rą, któ­ra rów­nież jest or­ga­nem, jak ser­ce czy trzust­ka, z tą ró­żni­cą, że to naj­wi­ęk­szy na­rząd ludz­kie­go cia­ła, do­dat­ko­wo po­ło­żo­ny ze­wnętrz­nie, dla­te­go mamy mo­żli­wo­ść go do­brze po­znać i ob­ser­wo­wać na co dzień. Wszyst­kie części na­sze­go or­ga­ni­zmu wspó­łpra­cu­ją ze sobą i na sie­bie od­dzia­łu­ją, dla­te­go na­le­ży trak­to­wać go jako ca­ło­ść.

Wie­le man­ka­men­tów na skó­rze może być ozna­ką pro­ble­mu we­wnętrz­ne­go, przy­kła­do­wo:

prze­bar­wie­nia po­ja­wia­ją się nie tyl­ko w wy­ni­ku dzia­ła­nia sło­ńca, ale rów­nież stre­su, hor­mo­nów, nie­wła­ści­wej pra­cy tar­czy­cy,

zmia­ny trądzi­ko­we mają zwi­ązek z hor­mo­na­mi oraz die­tą,

pod­ra­żnie­nia i wy­syp­ki na skó­rze są często ob­ja­wem aler­gii we­wnętrz­nej.

Dla­te­go w ka­żdym roz­dzia­le będę oma­wiać nie tyl­ko pie­lęgna­cję skó­ry, ale krót­ko wspom­nę ta­kże o tym, cze­go może bra­ko­wać w two­jej die­cie, na co zwró­cić uwa­gę, co prze­ana­li­zo­wać pod kątem funk­cjo­no­wa­nia ca­łe­go or­ga­ni­zmu.

To wła­śnie z tego po­wo­du nie mogę ci po­dać jed­nej przy­czy­ny two­je­go pro­ble­mu skór­ne­go. Wiem, że tak by było naj­pro­ściej. Ka­żdy ocze­ku­je, że do­sta­nie roz­wi­ąza­nie po­da­ne na ta­le­rzu: na trądzik to, na cel­lu­lit tam­to i spra­wa za­ła­twio­na. Nie­ste­ty tak się nie da, a wpły­wa na to kil­ka rze­czy.

Nasz or­ga­nizm to zło­żo­na, skom­pli­ko­wa­na ma­szy­na. Je­że­li coś źle dzia­ła, to od­bi­ja się to na ca­łym me­cha­ni­zmie.

Je­ste­śmy in­dy­wi­du­al­ni i nie­po­wta­rzal­ni, dla­te­go nie da się opra­co­wać uni­wer­sal­nych roz­wi­ązań, któ­re po­mo­gą ka­żde­mu. To, że u in­nych dany pro­dukt się do­brze spraw­dza, wca­le nie ozna­cza, iż to­bie też po­mo­że.

Wpły­wa na nas mnó­stwo czyn­ni­ków z ze­wnątrz i we­wnątrz, co wi­ęcej: ró­żnie na nie re­agu­je­my.

Bywa i tak, że pro­blem jest jesz­cze mało zna­ny, a na­ukow­cy do­pie­ro pró­bu­ją usta­lić, ja­kie mogą być jego przy­czy­ny.

Dla­te­go za­wsze za­chęcam, aby sta­rać się po­znać swój or­ga­nizm. Za­pa­mi­ęty­wać, a na­wet za­pi­sy­wać, co mu pa­su­je, a co nie. Nie słu­chaj w ciem­no ka­żdej po­ra­dy, któ­rą usły­szysz od ko­le­żan­ki lub prze­czy­tasz w In­ter­ne­cie. Je­że­li do­wie­dzia­łaś się, że ko­muś prze­sze­dł trądzik, bo od­sta­wił na­biał, prze­te­stuj, czy to­bie też to po­mo­że, ale nie przyj­muj tego za pew­nik. Może aku­rat u cie­bie przy­czy­na jest inna i po­trzeb­ne będzie zło­żo­ne dzia­ła­nie.

Po­nie­waż tym ra­zem moja ksi­ążka wy­kra­cza nie­co poza te­mat pie­lęgna­cji skó­ry, po­sta­no­wi­łam skon­sul­to­wać moje za­ło­że­nia i prze­sła­nia z le­ka­rzem. Pani dr Iwa Jo­nik (dri­wa­jo­nik.pl) zgo­dzi­ła się od­po­wie­dzieć na kil­ka mo­ich py­tań. Oto, czego się dowiedziałam.

Ja­kie funk­cje pe­łni w or­ga­ni­zmie skó­ra i czy rze­czy­wi­ście to, co się z nią dzie­je, ma zwi­ązek z in­ny­mi na­rząda­mi?

Ka­żda ko­bie­ta chce mieć pi­ęk­ną, gład­ką skó­rę, bez prysz­czy czy za­czer­wie­nie­nia. Prze­ci­ęt­na Po­lka wcie­ra w tym celu rocz­nie w swo­je cia­ło 2-3 kg kre­mów, bal­sa­mów, olej­ków, flu­idów, a re­zul­ta­ty by­wa­ją ró­żne, naj­częściej mało za­do­wa­la­jące. Co­raz wi­ęcej ko­biet i mężczyzn ma pro­ble­my ze skó­rą. Cza­sem bła­he, mo­żli­we do ukry­cia pod cien­ką war­stwa flu­idu, a cza­sem po­wa­żne, utrud­nia­jące co­dzien­ne funk­cjo­no­wa­nie. Aby je po­ko­nać, na­le­ży przede wszyst­kim zro­zu­mieć funk­cje, ja­kie pe­łni w na­szym or­ga­ni­zmie skó­ra. Trze­ba rów­nież spoj­rzeć na or­ga­nizm jako ca­ło­ść, pa­mi­ęta­jąc, że to wi­docz­na część two­je­go cia­ła, któ­ra chce ci prze­ka­zać pew­ne in­for­ma­cje.

-Skó­ra to wa­żny gracz w funk­cjo­no­wa­niu na­sze­go ukła­du od­por­no­ścio­we­go. Po pierw­sze jej war­stwa chro­ni ste­ryl­ne wnętrze na­sze­go cia­ła przed ogrom­ną ilo­ścią bak­te­rii, wi­ru­sów i grzy­bów. W war­stwie pod­staw­nej skó­ry gro­ma­dzą się go­to­we do ata­ku bia­łe cia­łka krwi. Nie­ste­ty, cza­sem my sami in­ge­ru­je­my i wy­zwa­la­my ich re­ak­cję. Jak? Mało kto wie o ze­spo­le ASIA, czy­li au­to­im­mu­no­lo­gicz­nym ze­spo­le in­du­ko­wa­nym przez ad­iu­wan­ty. Au­to­im­mu­no­lo­gicz­ny ozna­cza, że or­ga­nizm sam zwal­cza sie­bie. Ad­iu­wan­ty to sub­stan­cje, któ­re na­tu­ral­nie nie wy­stępu­ją w tkan­kach or­ga­ni­zmu, ale zo­sta­ły tam wpro­wa­dzo­ne z po­mi­ni­ęciem ukła­du tra­wien­ne­go. Przy­kła­do­wo barw­ni­ki uży­wa­ne do ta­tu­aży. Opi­sy­wa­no przy­pad­ki, gdy w wy­ni­ku wy­ta­tu­owa­nia spo­rej po­wierzch­ni skó­ry oso­ba za­cho­ro­wa­ła na sar­ko­ido­zę. To­wa­rzy­szą tej cho­ro­bie ta­kie ob­ja­wy jak zmęcze­nie, bóle sta­wów, za­bu­rze­nia pra­cy je­lit. Pro­wa­dzi np. do zwłók­nie­nia or­ga­nów we­wnętrz­nych. Zwłók­nie­niu ule­ga­ją ner­ki, ser­ce lub płu­ca, czy­li w miej­sce zdro­wej tkan­ki płuc roz­wi­ja się jed­na wiel­ka bli­zna, któ­ra w wy­mia­nie ga­zo­wej już nie bie­rze udzia­łu i dana oso­ba za­czy­na od­czu­wać co­raz wi­ęk­szą dusz­no­ść.

-Czy wiesz, że na­sza skó­ra uczest­ni­czy rów­nież w od­dy­cha­niu? To jej ko­lej­na wa­żna funk­cja. Co praw­da tyl­ko w 1-2%, ale utrzy­ma­nie zdro­wej, do­brze funk­cjo­nu­jącej cery za­pew­ni nam spraw­ne dzia­ła­nie rów­nież w tym za­kre­sie.

-Głów­nym na­rządem, któ­ry prze­pro­wa­dza de­tok­sy­ka­cję, jest wątro­ba. To ona uniesz­ko­dli­wia tok­sycz­ne sub­stan­cje, któ­re do­sta­ją się do na­sze­go or­ga­ni­zmu. Mogą to być leki, kon­ser­wan­ty i barw­ni­ki. Za­mie­nia je w sub­stan­cje bez­piecz­ne, któ­re opusz­cza­ją or­ga­nizm za po­śred­nic­twem ne­rek. Kie­dy ży­wi­my się pro­duk­ta­mi wy­so­ko prze­two­rzo­ny­mi (chip­sy, sło­dy­cze, wędli­ny itd.), pe­łny­mi tok­syn, or­ga­ny od­po­wie­dzial­ne za od­tru­cie nie dają rady. Na­stępu­je "de­sant" na skó­rę, czy­li two­rzą się prysz­cze, wy­syp­ka lub za­czer­wie­nie­nia. Skó­ra woła o po­moc! Daje ci znać, że coś złe­go dzie­je się w two­im or­ga­ni­zmie, więc nie za­kry­waj jej kre­ma­mi i flu­ida­mi, tyl­ko spraw­dź, co się dzie­je.

Bar­dzo się cie­szę, że zwró­ci­ła pani uwa­gę na odży­wia­nie, któ­re na ró­żnych płasz­czy­znach wi­ąże się ze skó­rą. Przy­kła­do­wo wy­rzut na skó­rę: pro­blem, któ­ry sie­dzi w środ­ku i do­ty­czy ukła­du po­kar­mo­we­go, wątro­by czy trzust­ki, od­bi­ja się na skó­rze. Wy­pry­ski, pla­my czy swędze­nie w tym wy­pad­ku to tyl­ko skut­ki ubocz­ne cho­ro­by. Je­że­li sku­pi­my się na le­cze­niu ob­ja­wów i nie do­trze­my do praw­dzi­wych po­wo­dów tych zmian, ni­g­dy ich nie usu­nie­my i nie wy­le­czy­my.

Dru­ga kwe­stia to odży­wia­nie skó­ry, co ja okre­ślam jako do­star­cza­nie jej skład­ni­ków ak­tyw­nych. Ter­min "odżyw­czy" w ko­sme­ty­ce to nie to samo co w die­te­ty­ce. Je­śli szu­ka­my tzw. kre­mów odżyw­czych, to mamy na my­śli zwy­kle ta­kie, któ­re na­tłusz­czą, zmi­ęk­czą, po­pra­wią ba­rie­rę li­pi­do­wą, uko­ją skó­rę su­chą, szorst­ką i pod­ra­żnio­ną. Często myl­nie uwa­ża­my, że sto­su­jąc krem odżyw­czy, do­star­cza­my na­szej ce­rze wszyst­kich skład­ni­ków odżyw­czych, tym­cza­sem bar­dzo wa­żne, rów­nież dla skó­ry, jest to, co jemy. Zga­dza się?

Je­śli już je­ste­śmy przy po­si­łkach, to ja dzie­lę to, co zja­da­my, na po­ży­wie­nie i je­dze­nie.

Po­ży­wie­nie za­pew­nia kom­plet wi­ta­min i mi­kro­ele­men­tów nie­zbęd­nych do wła­ści­we­go funk­cjo­no­wa­nia or­ga­ni­zmu, w tym skó­ry. Spra­wia, że nie tyl­ko ży­je­my, ale przede wszyst­kim je­ste­śmy zdro­wi. Nie ma się co łu­dzić, że krem prze­nik­nie tak głębo­ko, aby wy­star­cza­jąco odży­wić skó­rę. Mo­żna to zro­bić głów­nie od we­wnątrz.

Na­to­miast je­dze­nie to po­karm, któ­ry za­py­cha nam żo­łądek, da­jąc krót­ko­trwa­łe uczu­cie na­sy­ce­nia. Pa­mi­ętaj, cho­ciaż twój żo­łądek jest za­pe­łnio­ny, to ko­mór­ki cia­ła na­dal są głod­ne war­to­ścio­wych skład­ni­ków.

Bar­dzo traf­ne okre­śle­nie. Rze­czy­wi­ście ko­sme­ty­ki nie są w sta­nie odży­wić ko­mó­rek skó­ry w pe­łnym tego sło­wa zna­cze­niu, czy­li do­star­czyć im wszyst­kich nie­zbęd­nych skład­ni­ków. To jed­nak nie zna­czy, że zu­pe­łnie nie dzia­ła­ją. Po­tra­fią do­star­czyć skó­rze wi­ta­min, np. C, A, E, B, kwa­sów tłusz­czo­wych lub ce­ra­mi­dów. Po­nie­waż skó­ra stoi na ostat­nim miej­scu w ko­lej­ce pod­czas roz­dzie­la­nia przez or­ga­nizm skład­ni­ków odżyw­czych z po­ży­wie­nia, ra­zem z wło­sa­mi i pa­znok­cia­mi jest pierw­szym in­dy­ka­to­rem nie­do­bo­rów. Z tego po­wo­du naj­lep­sze efek­ty w pie­lęgna­cji osi­ąga­my, dzia­ła­jąc za­rów­no z ze­wnątrz, jak i we­wnątrz.

Cie­szę się, że zga­dza­my się co do tego, że nasz or­ga­nizm na­le­ży trak­to­wać ca­ło­ścio­wo i zgod­nie z ho­li­stycz­nym po­de­jściem po­win­ni­śmy le­czyć ca­łe­go czło­wie­ka, a nie ogra­ni­czać się tyl­ko do okre­ślo­nej cho­ro­by lub cho­re­go na­rządu. Czy ma pani może ja­kieś kon­kret­ne przy­kła­dy ze swo­jej le­kar­skiej prak­ty­ki na słusz­no­ść tej tezy?

W moim ga­bi­ne­cie zja­wia­ją się cza­sem pa­cjen­ci le­cze­ni przez der­ma­to­lo­gów z po­wo­du ró­żnych scho­rzeń skó­ry. Do­brym przy­kła­dem jest łusz­czy­ca, któ­ra wła­ści­wie nie jest cho­ro­bą skó­ry, ale ukła­du od­por­no­ścio­we­go, taką samą jak Ha­shi­mo­to czy RZS (reu­ma­to­idal­ne za­pa­le­nie sta­wów). Znam przy­pad­ki, kie­dy po zmia­nie die­ty, za­sto­so­wa­niu wi­ta­min, mi­kro­ele­men­tów i ro­ślin lecz­ni­czych, czy­li czyn­ni­ków po­pra­wia­jących dzia­ła­nie ukła­du od­por­no­ścio­we­go, zmia­ny wy­wo­ła­ne łusz­czy­cą się co­fa­ją, naj­częściej w prze­ci­ągu trzech mie­si­ęcy.

Dwa razy wy­le­czy­łam pa­cjen­tów z dłu­go­tr­wa­łych ran za­ka­żo­nych gron­kow­cem. Nie po­da­łam żad­ne­go an­ty­bio­ty­ku, bo oni już wcze­śniej przy­jęli garść ta­ble­tek. Zno­wu oka­za­ło się, że wzmoc­nie­nie ukła­du od­por­no­ścio­we­go zdzia­ła­ło cuda: or­ga­nizm sam so­bie po­ra­dził.

In­nym przy­kła­dem jest moja ser­decz­na ko­le­żan­ka. Całe lata le­czy­ła się na zmia­ny skór­ne w oko­li­cy de­kol­tu i ple­ców. Po­ra­dzi­łam jej, aby za­miast do der­ma­to­lo­ga po­szła do ga­stro­lo­ga i wy­ko­na­ła te­sty na ce­lia­kię. Była to bar­dzo traf­na de­cy­zja, bo w wie­ku 38 lat zdia­gno­zo­wa­no u niej to scho­rze­nie i po wy­klu­cze­niu glu­te­nu z die­ty zmia­ny skór­ne znik­nęły.

Po­dob­nie jak pani dok­tor Jo­nik ra­dzę ci: ob­ser­wuj swo­ją skó­rę, pa­znok­cie, wło­sy. Do­wiedz się, co chcą ci prze­ka­zać. Na­ucz się słu­chać swo­je­go cia­ła.

Moje po­de­jście do te­ma­tu po­rów­nam z pie­cze­niem chle­ba. Nie po­dam ci do­kład­ne­go prze­pi­su, jak to zro­bić, ale na­kie­ru­ję na to, z ja­kiej mąki naj­le­piej go upiec przy kon­kret­nych do­le­gli­wo­ściach, cze­go uni­kać, a co war­to do­dać, czy jeść od razu, czy po­cze­kać, aż wy­sty­gnie; wska­żę, co jest wa­żne, czy­li wie­le "SKIN­CA­RE TIPS", ale prze­pis na chleb mu­sisz wy­brać sama i do­pa­so­wać go do swo­ich po­trzeb.

Na­wi­ązu­jąc do wy­po­wie­dzi pani dok­tor, chcia­ła­bym, aby ka­żdy (m.in. dzi­ęki moim ksi­ążkom) po­tra­fił wy­brać te ko­sme­ty­ki, któ­re rze­czy­wi­ście war­to wcie­rać w skó­rę, i to z do­bry­mi re­zul­ta­ta­mi. Aby sto­so­wa­ne pro­duk­ty nie były tyl­ko ład­nie wy­gląda­jący­mi i pach­nący­mi wy­pe­łnia­cza­mi, ale za­wie­ra­ły wy­łącz­nie war­to­ścio­we skład­ni­ki, od­po­wied­nie wła­śnie dla cie­bie.

Literatura

Aka­mat­su H., Ko­mu­ra J., Miy­achi Y., Asa­da Y., Niwa Y. Sup­pres­si­ve ef­fects of li­no­le­ic acid on neu­tro­phil oxy­gen me­ta­bo­lism and pha­go­cy­to­sis, J In­vest Der­ma­tol 1990 Sep, 95(3):271-4

Ando H., Ryu A., Ha­shi­mo­to A., Oka M., Ichi­ha­shi M. Li­no­le­ic acid and al­pha-li­no­le­nic acid li­gh­tens ul­tra­vio­let-in­du­ced hy­per­pig­men­ta­tion of the skin, Arch Der­ma­tol Res. 1998, 290:375-381

Bau­mann L. Co­sme­tic Der­ma­to­lo­gy, The McGraw-Hill 2002

Bau­mann L. Sun­flo­wer oil, Skin&Al­ler­gy News, June 2005

Be­go­un P. The best skin of your life starts here, 2015

Be­go­un P. The best skin of your life starts here, 3rd edi­tion, 2020

Be­rar­de­sca E. et al. Eva­lu­ation of ef­fi­ca­cy of a skin li­pid mi­xtu­re in pa­tients with ir­ri­tant con­tact der­ma­ti­tis, al­ler­gic con­tact der­ma­ti­tis or ato­pic der­ma­ti­tis: a mul­ti­cen­ter stu­dy, Con­tact Der­ma­ti­tis. 5 (2001)

Biro K., Tha­ci D., Ochsen­dorf F.R., Kauf­mann R., Bo­ehnc­ke W.H. Ef­fi­ca­cy of de­xpan­the­nol in skin pro­tec­tion aga­inst ir­ri­ta­tion: a do­uble-blind, pla­ce­bo-con­trol­led stu­dy, Con­tact Der­ma­ti­tis. 2003 Aug, 49(2)

Brog­den R., Goa K. Ada­pa­le­ne, Drugs 53, 511-519 (1997)

Brown, Al­corn, Fra­ser Ab­sorp­tion of hy­alu­ro­nan ap­plied to the sur­fa­ce of in­tact skin, J In­vest Der­ma­tol, Nov 1999 

Co­derch L., Lo­pez O., de la Maza A., Par­ra J.L. Ce­ra­mi­des and skin func­tion, Am J Clin Der­ma­tol. 2003, 4(2):107-29

Cun­lif­fe W.J., Hol­land D.B., Je­re­my A. Co­me­do­ne for­ma­tion: Etio­lo­gy, cli­ni­cal pre­sen­ta­tion, and tre­at­ment, Clin Der­ma­tol 22, 367-374 (2004)

Darm­stadt G.L., Mao-Qiang M., Chi E., Saha S.K., Zi­boh V.A., Black R.E., San­to­sham M., Elias P.M. Im­pact of to­pi­cal oils on the skin bar­rier: po­ssi­ble im­pli­ca­tions for neo­na­tal he­alth in de­ve­lo­ping co­un­tries, Acta Pa­ediatr. 2002, 91(5):546-54

Darm­stadt G.L., Saha S.K. et al. Ef­fect of to­pi­cal tre­at­ment with skin bar­rier-en­han­cing emol­lients on no­so­co­mial in­fec­tions in pre­term in­fants in Ban­gla­desh: a ran­do­mi­sed con­trol­led trial, Lan­cet 2005, 365

Dra­elos Z.D., Di­nar­do J.C. A re-eva­lu­ation of the co­me­do­ge­ni­ci­ty con­cept, J Am Acad Der­ma­tol. 2006 Mar, 54(3):507-512

Dra­elos Z.D. Co­sme­tics in Der­ma­to­lo­gy, Chur­chill-Li­ving­sto­ne, Inc., New York, 1990

Dra­elos Z.D. Ko­sme­ceu­ty­ki, Urban&Part­ner 2006

Dra­elos Z.D. Skin li­gh­te­ning pre­pa­ra­tions and the hy­dro­qu­ino­ne con­tro­ver­sy, Der­ma­tol Ther. 2007; 20(5):308-13

Dréno B., Poll F. Epi­de­mio­lo­gy of acne, Der­ma­to­lo­gy 206, 7-10 (2003)

Dréno B. What is new in the pa­tho­phy­sio­lo­gy of acne, an ove­rview, J Eur Acad Der­ma­tol Ve­ne­re­ol 31, 8-12 (2017)

Dweck A.C., Me­adow­sy T., Ta­ma­nu (Ca­lo­phyl­lum ino­phyl­lum) - the Afri­can, Asian, Po­ly­ne­sian and Pa­ci­fic Pa­na­cea, In­ter­na­tio­nal Jo­ur­nal of Co­sme­tic Scien­ce 2002

Elias P.M. et al. Ce­ra­mi­de-do­mi­nant bar­rier re­pa­ir li­pids al­le­via­te chil­dho­od ato­pic der­ma­ti­tis: chan­ges in bar­rier func­tion pro­vi­de a sen­si­ti­ve in­di­ca­tor of di­se­ase ac­ti­vi­ty, J Am Acad Der­ma­tol. 2002 Aug, 47

Far­ris P.K. Are skin­ca­re pro­ducts with pro­bio­tics worth the hype? Der­ma­to­lo­gy Ti­mes, Au­gust 08, 2016

Frank S.B., Is the rab­bit ear mo­del, in its pre­sent sta­te, pro­phe­tic of ac­ne­ge­ni­ci­ty? J Am Acad Der­ma­tol 1982 Mar, 6(3):373-7

Geh­ring W., Glo­or M. Ef­fect of to­pi­cal­ly ap­plied de­xpan­the­nol on epi­der­mal bar­rier func­tion and stra­tum cor­neum hy­dra­tion. Re­sults of a hu­man in vivo stu­dy, Arz­ne­imit­tel­for­schung. 2000 Jul, 50(7)

Ha­ko­za­ki T., Min­wal­la L., Zhu­ang J., Choa M., Mat­su­ba­ra A., Miy­amo­to K., Gre­atens A., Hil­le­brand G.G., Bis­sett D.L., Bo­is­sy R.E. The ef­fect of nia­ci­na­mi­de on re­du­cing cu­ta­ne­ous pig­men­ta­tion and sup­pres­sion of me­la­no­so­me trans­fer, Br J Der­ma­tol. Jul 2002

Ka­ki­ta L.S., Lowe N.J. Aze­la­ic acid and gly­co­lic acid com­bi­na­tion the­ra­py for fa­cial hy­per­pig­men­ta­tion in dar­ker-skin­ned pa­tients: a cli­ni­cal com­pa­ri­son with hy­dro­qu­ino­ne, Clin Ther. 1998, 20(5):960-70

Klig­man A.M., Mills O.H. Jr. Acne co­sme­ti­ca, Arch Der­ma­tol. 1972 Dec, 106(6):843-50, PMID: 4264346

Klig­man A.M. Po­sta­do­le­scent acne in wo­men, Cu­tis 48, 75-77 (1991)

Koz­droń-Si­kor­ska M., Emul­ga­to­ry si­li­ko­no­we Ry­nek Che­mii ko­sme­tycz­nej i go­spo­dar­czej 2002/3

Ku­cha­re­ko­va M. et al. Ef­fect of a li­pid-rich emol­lient con­ta­ining ce­ra­mi­de 3 in expe­ri­men­tal­ly in­du­ced skin bar­rier dys­func­tion, Con­tact Der­ma­ti­tis. 6 (2002)

Law­less J. The il­lu­stra­ted en­cyc­lo­pe­dia of Es­sen­tial Oils, 1995

Le­ta­we C., Bo­one M., Pie­rard G.E., Di­gi­tal ima­ge ana­ly­sis of the ef­fect of to­pi­cal­ly ap­plied li­no­le­ic acid on acne mi­cro­co­me­do­nes, Clin Exp Der­ma­tol 1998 Mar, 23(2):56-8

Me­ri­nvil­le E. et al. Exfo­lia­tion for sen­si­ti­ve skin with neu­tra­li­zed sa­li­cy­lic acid, In­ter­na­tio­nal Jo­ur­nal of Co­sme­tic Scien­ce, June 2009

Moj­sie­wicz-Pie­ńkow­ska K., Łu­ka­siak J., Czy po­win­ni­śmy oba­wiać się si­li­ko­nów obec­nych w ko­sme­ty­kach? Po­lish J. of Co­sme­to­lo­gy, 2003/3

My­eong J., Ma­ibach H. Role of Ce­ra­mi­des in Bar­rier Func­tion of He­al­thy and Di­se­ased Skin, Ame­ri­can Jo­ur­nal of Cli­ni­cal Der­ma­to­lo­gy 6 (2005)

Na­kat­su­ji T., Kao M.C., Fang J.Y., Zo­ubo­ulis C.C., Zhang L., Gal­lo R.L., Hu­ang C.M., An­ti­mi­cro­bial Pro­per­ty of Lau­ric Acid Aga­inst Pro­pio­ni­bac­te­rium ac­nes: Its The­ra­peu­tic Po­ten­tial for In­flam­ma­to­ry Acne Vul­ga­ris, In­vest Der­ma­tol Oct 2009

New­ton J. et al. Si­li­co­ne Ela­sto­mer De­li­ve­ry Sys­tems, C&T, De­cem­ber 2004

Nosz­czyk M., Nosz­czyk B. Me­dy­cy­na pi­ęk­no­ści, PZWL 1999

Obe­re­mok S., Sha­li­ta A. Acne vul­ga­ris, I: Pa­tho­ge­ne­sis and dia­gno­sis, Cu­tis 70, 101-105 (2002)

Oren­tre­ich N., Durr N. The na­tu­ral evo­lu­tion of co­me­do­nes into in­flam­ma­to­ry pa­pu­les and pu­stu­les, J In­ve­stig Der­ma­tol 62, 316-320 (1974)

Ri­ga­no L., Cuc­chia­ra M. Aze­loyl Di­gly­ci­na­te, a new ac­ti­ve in skin di­se­qu­ili­brium, J.Appl.Co­sme­tol. 21 (2003), 177-188

Sa­kai, Yasu­da, Sayo, Ishi­ka­wa Hy­alu­ro­nan exi­sts in the nor­mal stra­tum cor­neum, J In­vest Der­ma­tol, June 2000

Sa­xe­na R.C., Nath R., Pa­lit G., Ni­gam S.K., Bhar­ga­va K.P. Ef­fect of Ca­lo­phyl­lo­li­de, a non-ste­ro­idal anti-in­flam­ma­to­ry agent, on ca­pil­la­ry per­me­abi­li­ty, Jo­ur­nal of Me­di­ci­nal Plant Re­se­arch 1982

Si­ko­ra M. Ce­ra­mi­dy w ko­sme­ty­kach, Po­lish J. of Co­sme­to­lo­gy, 1998/4

Seki T. Yaji­ma I., Na­kay­ama Y. Exa­mi­ning an exfo­lia­tion-pro­mo­ting en­zy­me for co­sme­tic ap­pli­ca­tions, Co­sme­tics&To­ile­tries, June 2005

Sim­mons B.J., Grif­fith R.D., Fal­to-Aiz­pu­rua L.A., Bray F.N., No­uri K., In­ter­na­tio­nal Le­ague of Der­ma­to­lo­gi­cal So­cie­ties, Eu­ro­pe­an Der­ma­to­lo­gy Fo­rum Li­ght and la­ser the­ra­pies for the tre­at­ment of se­ba­ce­ous gland hy­per­pla­sia a re­view of the li­te­ra­tu­re, J Eur Acad Der­ma­tol Ve­ne­re­ol. 2015 Nov, 29(11)

So­la­no F., Bri­gan­ti S., Pi­car­do M., Gha­nem G. Hy­po­pig­men­ting agents: an upda­ted re­view on bio­lo­gi­cal, che­mi­cal and cli­ni­cal aspects, Pig­ment Cel Res. 2006, 19(6):550-71

Stern R., Ma­ibach H. In­no­va­tion in hy­alu­ro­nic acid, C&T, vol. 128, no. 3, March 2013

Tan­ghet­ti E. The role of in­flam­ma­tion in the pa­tho­lo­gy of acne, J Clin Aesthet Der­ma­tol 6, 27-35 (2013)

Ta­no­jo H., Jun­gin­ger H.E., Bod­de H.E. In vivo hu­man skin per­me­abi­li­ty en­han­ce­ment by ole­ic acid: tran­se­pi­der­mal wa­ter loss and Fo­urier-trans­form in­fra­red spec­tro­sco­py stu­dies, Jo­ur­nal of con­trol­led re­le­ase 1997, vol. 47, no. 1

Yim­djo M.C. et al. An­ti­mi­cro­bial and cy­to­to­xic agents from Ca­lo­phyl­lum ino­phyl­lum, Phy­to­che­mi­stry. 2004 Oct

 

Źródła internetowe:

Ad­van­ce­ments in the ma­in­te­nan­ce of skin bar­rier/skin li­pid com­po­si­tion and the in­vo­lve­ment of me­ta­bo­lic en­zy­mes, https://on­li­ne­li­bra­ry.wi­ley.com/doi/10.1111/jocd.12245

Al­ler­gens in Co­sme­tics, https://www.fda.gov/co­sme­tics/co­sme­tic-in­gre­dients/al­ler­gens-co­sme­tics

A stu­dy of epi­de­mio­lo­gi­cal, etio­lo­gi­cal, and cli­ni­co­pa­tho­lo­gi­cal fac­tors in pe­rio­cu­lar hy­per­pig­men­ta­tion, https://www.re­se­arch­ga­te.net/pu­bli­ca­tion/326375009_A­_stu­dy­_o­f_e­pi­de­mio­lo­gi­ca­l_e­tio­lo­gi­ca­l_an­d_c­li­ni­co­pa­tho­lo­gi­ca­l_fac­tor­s_i­n_pe­rio­cu­la­r_hy­per­pig­men­ta­tion

Ce­ra­mi­des and the stra­tum cor­neum: struc­tu­re, func­tion, and new me­thods to pro­mo­te re­pa­ir, https://on­li­ne­li­bra­ry.wi­ley.com/doi/abs/10.1046/j.1365-4362.2003.01507.x

Chan­ges in the depth pro­fi­le of wa­ter in the stra­tum cor­neum tre­ated with wa­ter, https://on­li­ne­li­bra­ry.wi­ley.com/doi/10.1111/j.1600-0846.2009.00362.x

Com­pa­ri­son of the depth pro­fi­les of wa­ter and wa­ter-bin­ding sub­stan­ces in the stra­tum cor­neum de­ter­mi­ned in vivo by Ra­man spec­tro­sco­py be­twe­en the che­ek and vo­lar fo­re­arm skin: ef­fects of age, se­aso­nal chan­ges and ar­ti­fi­cial for­ced hy­dra­tion, https://on­li­ne­li­bra­ry.wi­ley.com/doi/10.1111/j.1365-2133.2007.08311.x

Dry skin, bar­rier func­tion, and ir­ri­tant con­tact der­ma­ti­tis in the el­der­ly, https://pub­med.ncbi.nlm.nih.gov/21146729/

Ef­fects of pe­tro­la­tum on stra­tum cor­neum struc­tu­re and func­tion, https://www.me­dli­ne.com/me­dia/mkt/pdf/re­se­arch/Wo­und-Skin-Care/ef­fects-pe­tro­la­tum-on-stra­tum-cor­neum-struc­tu­re-and-func­tion.pdf

In­fra­or­bi­tal Dark Circ­les: A Re­view of the Pa­tho­ge­ne­sis, Eva­lu­ation and Tre­at­ment, https://pub­med.ncbi.nlm.nih.gov/27398005/

Know­led­ge, at­ti­tu­de and prac­ti­ce to­wards acne vul­ga­ris among acne pa­tients, https://www.re­se­arch­ga­te.net/pro­fi­le/Asha-Bul­lap­pa/pu­bli­ca­tion/313948792_K­now­led­ge­_at­ti­tu­de­_an­d_prac­ti­ce­_to­ward­s_ac­ne­_vul­ga­ri­s_a­mon­g_ac­ne­_pa­tients/links/58c90d3f92851c2b9d56b0cc/Know­led­ge-at­ti­tu­de-and-prac­ti­ce-to­wards-acne-vul­ga­ris-among-acne-pa­tients.pdf

Mi­cro­or­ga­ni­sms in­ha­bi­ting fol­li­cu­lar con­tents of fa­cial acne are not only Pro­pio­ni­bac­te­rium but also Ma­las­se­zia spp., https://on­li­ne­li­bra­ry.wi­ley.com/doi/10.1111/1346-8138.13245

Opi­nion on sa­li­cy­lic acid (CAS 69-72-7) - Sub­mis­sion I, https://ec.eu­ro­pa.eu/he­alth/sys­tem/fi­les/2021-08/scc­s_o­_223_0.pdf

Post in­flam­ma­to­ry Hy­per­pig­men­ta­tion, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/ar­tic­les/PMC2921758/

Sa­fe­ty and ef­fi­ca­cy of ta­za­ro­te­ne foam for the tre­at­ment of acne vul­ga­ris, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/ar­tic­les/PMC3658431/

Sa­fe­ty of skin care pro­ducts du­ring pre­gnan­cy, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/ar­tic­les/PMC3114665

Se­ba­ce­ous gland li­pids, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/ar­tic­les/PMC2835893/

Se­ba­ce­ous Hy­per­pla­sia, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/bo­oks/NBK562148/

The in­flu­en­ce of sle­ep qu­ali­ty on the de­ve­lop­ment of pe­rio­cu­lar hy­per­chro­mia: a case-con­trol stu­dy, https://pub­med.ncbi.nlm.nih.gov/31663247/

The Pre­va­len­ce of Ma­las­se­zia Fol­li­cu­li­tis in Pa­tients with Pa­pu­lo­pu­stu­lar/Co­me­do­nal Acne, and The­ir Re­spon­se to An­ti­fun­gal Tre­at­ment, https://www.re­se­arch­ga­te.net/pu­bli­ca­tion/325855283_The­_Pre­va­len­ce­_o­f_Ma­las­se­zia­_Fol­li­cu­li­ti­s_i­n_Pa­tient­s_wi­th_Pa­pu­lo­pu­stu­lar­Co­me­do­na­l_Ac­ne­_an­d_The­ir_Re­spon­se­_to­_An­ti­fun­ga­l_Tre­at­ment

Tre­at­ment of acne vul­ga­ris in pre­gnant pa­tients, https://on­li­ne­li­bra­ry.wi­ley.com/doi/abs/10.1111/dth.12077