Jak być zbawionym? - Czesław Czyż

Kup ebooka

10.10 zł
8.38 zł (8,59 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Stworzenie

Kiedy Bóg stwarzał aniołów, ci swoją radością mieli napełniać niebo, i przystanął Pan i znużył się w wizji swej przyszłości, potrzebny był ktoś szczególny, który przewodził by, i byłby doskonałym doradcą dla aniołów, lecz istota ta powinna być piękniejsza niż inni, w swej mądrości niedościgniona, a w swym charakterze delikatna i zwiewna, z sercem czystym jak kryształ,"będziesz najpiękniejszą ze stworzeń, będziesz się przechadzał pośród kamieni ognistych a wszystkie istoty będą podziwiały twoją mądrość." Zasmucił się Pan, ujrzał bowiem dzień rozstania i jego śmierć.

"Synu mój dlaczego minie opuściłeś, dlaczego odszedłeś tak daleko, czekam że wrócisz, że wezmę cię w ramiona, a ty podszedłeś podziwiać ciemności i doznać przekleństwa."

Upadek i odejście Syna Jutrzenki było jego wyborem, wolną decyzją. Bóg nie zatrzymał go, bo wolność nie zatrzymuje siłą, a wolnością obdarzył Bóg aniołów. Ileż to razy ten wspaniały anioł zastanawiał się co jest po drugiej stronie życia, po drugiej stronie posłuszeństwa i miłości, a może będzie jeszcze lepiej, żaden z aniołów nie doznał przeciwieństwa bycia posłusznym, jak wygląda druga strona? Odwrotność Bożych rządów, tu wszyscy są posłuszni i oddani, a gdyby tak stworzyć własne królestwo, lecz aby nie powielać tego co już jest musiałoby ono być całkowitym przeciwieństwem tego co jest obecnie. W takim królestwie ja będę bogiem i mnie będą służyć, co prawda prawdziwe przeciwieństwo powinno być bez posłuszeństwa komukolwiek, i każdy powinien robić co mu się podoba, ale jakże mam pozostawić swoją mądrość, czy nie jest ona do tego aby ją czcić, a posłuszeństwo bym miał nad nimi kontrolę?

I rozpoczął Lucyfer wędrówkę do krainy śmierci, namówił współbraci swoich aby pozostawili wierność Bogu a poszli za jego radą, aby stali się wolni z pod panowania Boga a on stworzy im lepszy raj, będą niezależni, wolni od miłości i szczęścia. Żadna z niebiańskich istot nie znała drugiej strony egzystencji. Bunt można było zlikwidować w jednym dniu, zabijając odstępców, ale jak udowodnić pozostałym że miłość dobroć i prawo są lepsze od zła i bezprawia, gdyby Pan dokonał sądu nad Lucyferem w niebie, na zawsze pozostałby strach przed Bogiem, służba miłości obróciłaby się w służbę strachu i na zawsze pozostałaby nuta wątpliwości, a może Lucyfer miał rację? Może przeciwieństwo jest lepsze od posłuszeństwa? Może Bóg nie pozwala nikomu doznać zła, być niezależnym, bo podzieli los Lucyfera, czyli natychmiast zniszczy go Bóg..

Jedyną możliwością było uczynienie z Ziemi poligonu doświadczalnego, aby przyjrzały się wszystkie istoty owej wolnej działalności i wolnym rządom szatana. Niech przez tysiące lat istoty niebiańskie przypatrzą się królestwu zła, i niech sami ocenią czyje rządy są lepsze, a na końcu powiedzą

"zaprawdę święty i sprawiedliwy jesteś Boże"chcemy ci służyć dobrowolnie, znamy już obie strony, i z wolnej woli wybieramy Ciebie" Nigdy już w niebie nie powstanie ponowny bunt, ani nie zrodzi się wątpliwość.

Większość kościołów skupiła swoja uwagę na centralnym wydarzeniu jakim jest zbawienie na krzyżu Golgoty, i bardzo dobrze ale jest to nie pełny obraz. Zbawienie to szeroki zakres i obejmuje on krzyż, zmartwychwstanie, wstawiennictwo i obejmuje każdy wiek począwszy od upadku człowieka.

Trzy wersje sądu Boga - Usprawiedliwieni z wiary

Prawo- Boże przykazania

Sędzia- Bóg

Oskarżyciel- Szatan

Obrońca- Jezus

Ławnicy- Aniołowie

10 artykułów - 10 przykazań

Przed sądem świeckim w państwie X

Przekroczyłeś prawo i stajesz przed sądem, na sali rozpraw obecny jest sędzia, oskarżyciel, obrońca i ławnicy. Jako pierwszy głos zabiera oskarżyciel:

"Wysoki sądzie, oto człowiek ten przekroczył prawo, czego jesteśmy pewnii mamy na to liczne dowody, zarówno ławnicy jak i wysoki sąd byliście świadkami wielokrotnego złamania prawa, Domagam się sprawiedliwości, prawo nasze stwierdza, że za przekroczenie jednego z 10 artykułów, wyrok brzmi: kara śmierci, oskarżony przekroczył prawo wielokrotnie i świadomie, nasze prawodawstwo nie przewiduje niższej kary.

Po naradzie zapada wyrok zgodny z prawem. Teraz odpowiemy na pytanie, czy sędzia postąpił niesprawiedliwie, skazując przestępcę na karę śmierci? Nie! Postąpił zgodnie z prawem, a wydanie innego wyroku byłoby niesprawiedliwe

Pierwsza wersja sądu

Wielokrotny morderca staje przed sądem. Jako pierwszy głos zabiera sędzia: jestem dobrym sędzią i sprawiedliwym i łaskawym więc daruje ci to morderstwo, daruje ci wyrok śmierci, idź i więcej tego nie rób, człowiek ten wyszedł na wolność i po kilku dniach zabił kolejne 3 osoby, ponownie staje przed tym samym sędzią który jak wcześniej stwierdza: "Jestem dobrym, sprawiedliwym i łaskawym sędzią, daruje ci karę śmierci, idź i więcej tego nie rób" Po następnych dniach człowiek ten zabija kolejne osoby, a sędzia jak poprzednio stwierdza że jest sprawiedliwy i łaskawy ... czy naprawdę jest sprawiedliwy, sędzia łamie ustalone prawo, jego decyzją zginęły kolejne niewinne osoby.

Druga wersja sądu

Oskarżyciel

"Wysoki sądzie, oto człowiek ten przekroczył prawo, czego jesteśmy pewni i mamy na to liczne dowody, zarówno ławnicy jak i wysoki sąd byliście świadkami wielokrotnego złamania prawa, Domagam się sprawiedliwości. Prawo nasze stwierdza, że za przekroczenie jednego z 10 artykułów, wyrok brzmi: kara śmierci, oskarżony przekroczył prawo wielokrotnie i świadomie, nasze prawodawstwo nie przewiduje niższej kary.

Obrońca

"Wysoki sądzie to prawda, że prawo nasze przewiduje jedynie karę śmierci, ale ta kara została już wykonana, to ja umarłem na krzyżu zamiast tego człowieka, umarłem za jego przestępstwa, on jest zatem wolny.

Rzym.5:7-9

"Rzadko się zdarza, że ktoś umrze za sprawiedliwego; prędzej za dobrego gotów ktoś umrzeć.

Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. Tym bardziej więc teraz, usprawiedliwieni krwią jego, będziemy przez niego zachowani od gniewu."

Rzym.4:25

"Który został wydany za grzechy nasze i wzbudzony z martwych dla usprawiedliwienia naszego."

1Jan. 2:2

"On ci jest ubłaganiem za grzechy nasze, a nie tylko za nasze, lecz i za grzechy całego świata."

Dlaczego zatem wszyscy grzesznicy nie zostaną usprawiedliwieni w powyższy sposób, poprzez ofiarę Chrystusa? Wyjaśnia to kolejna wersja sądu.

Trzecia wersja sądu

Oskarżyciel

"Wysoki sądzie, oto człowiek ten przekroczył prawo, czego jesteśmy pewnii mamy na to liczne dowody, zarówno ławnicy jak i wysoki sąd byliście świadkami wielokrotnego złamania prawa, Domagam się sprawiedliwości. Prawo nasze stwierdza, że za przekroczenie jednego z 10 artykułów, wyrok brzmi: kara śmierci, oskarżony przekroczył prawo wielokrotnie i świadomie, nasze prawodawstwo nie przewiduje niższej kary.

Sąd pyta czy obrona może zabrać głos?

Wysoki sądzie! To prawda że prawo nasze przewiduje karę śmierci. Ja osobiście umarłem na krzyżu za tego człowieka, za jego przestępstwa, ale ten człowiek nie przyjął mojej zastępczej śmierci za niego, nie przyjął prawa łaski, zatem wyrok śmierci musi sam ponieść.

A czy dla ciebie Jezus jest zbawicielem, umarł za twoje grzechy?

"Panie Jezu przyjmuje teraz twoją ofiarę na krzyżu że była ona w zastępstwie za mnie, to ja powinienem umrzeć za swoje grzechy, ale ty zrobiłeś to za mnie, twoja krew dla obmycia moich grzechów, twoje życie było za moje życie, twoja śmierć była za moja śmierć, twoje zmartwychwstanie było dla mojego zmartwychwstania, i twoje życie wieczne jest już mnie przypisane, przyjmuje cię Panie, niezależnie od tego jak długo już jestem wierzący, dzisiaj zawieram ponowne przymierze z tobą, oddaje ci swoje życie, i wszystko co mam, Ty stajesz się najważniejszym i jedynym celem mego życia"

Czy Golgota wystarczy?

Krew- to zbawienie, biblia mówi tylko krwią można było wymazać grzechy, w ST grzesznik kładł ręce na baranka i przekazywał mu swoje grzechy, lud Boga wołał "krew jego na nas i na nasze dzieci" tak położyli swoje ręce na ofierze Jezusa i zabili go rękami pogan, dzisiaj powiem krew "jego na mnie" kładę ręce na ofierze Jezusa i wyznaje swoje grzechy, przekazuje mu je, on w każdej chwili bierze twoje grzechy na siebie, gdyż wstąpił na niebiosa by wstawiać się za nami Ta faza duchowa w niebie jest tak samo ważna i złożenie ofiary na krzyżu bez wstawiennictwa byłaby tylko ofiarą na krzyżu, Plan zbawienia człowieka to jego chrzest, życie, śmierć i wstawiennictwo, gdyby Jezus zawiódł w któryś z tych punktów plan zbawienia niedokonałby się. Mógł pozostać cieślą do końca życia i umrzeć jako sprawiedliwy, lecz wkroczył w odkupienie człowieka zaczynając od chrztu, woda jest wejściem w ten plan. Czytamy że przez nasz chrzest wchodzimy w Jego śmierć i zmartwychwstanie. Czyli Jezus chrzcząc się daje nam przykład wejścia w zbawienie

Rzym.6:3-4

"Czyż nie wiecie, że my wszyscy, ochrzczeni w Chrystusa Jezusa, w śmierć jego zostaliśmy ochrzczeni?

Pogrzebani tedy jesteśmy wraz z nim przez chrzest w śmierć, abyśmy jak Chrystus wskrzeszony został z martwych przez chwałę Ojca, tak i my nowe życie prowadzili."

Ale nie poprzez wodę zostaliśmy oczyszczeni ale poprzez Jego krew, bo jak czytamy

Hebr.9:22

eib- Właściwie według Prawa niemal wszystko oczyszcza się krwią i bez przelania krwi nie ma przebaczenia.

nbg- Więc prawie wszystko, według Prawa, jest oczyszczane we krwi; abez rozlania krwi nie dokonuje się darowanie długu.

Golgota jest miejscem przelania krwi, lecz dzisiaj grzesznik nie przychodzi na Golgotę lecz do świątyni w niebie, do orędownika, bez Golgoty nie byłoby Orędownika, ale bez Orędownika w niebie nie miałby kto odpuścić ci grzechu, Pamiętaj to Bóg cię oczyszcza On przebacza i odpuszcza a nie ofiara na Golgocie. Popatrzmy na Stary Testament. Grzesznik przyprowadza baranka który złożony ma być za jego grzech. Grzesznik kładzie ręce swoje na zwierzęciu i wyznaje swoje grzechy ofiara zostaje zabita, krew przelana, i gdyby w tym momencie ceremonia się zakończyła, grzesznik pozostałby dalej grzesznikiem, wiesz dlaczego? Ponieważ kapłan musiał wziąć krew tej ofiary pokropić ołtarz krwią 2Moj.29,16 pomazać rogi ołtarza, wnosił też krew do świątyni poza zasłonę w dniu święta Jom Kipur Kozioł składany na ofiarę w dniu pojednania jest symbolem Chrystusa w tym dniu wniesiona krew poza zasłonę oczyszczała lud. Jezus złożył siebie w ofierze na krzyżu i jako nasz arcykapłan wszedł do świątyni w niebie ze swoją krwią, przed samego Boga i Bóg odpuszcza grzechy grzesznikowi a nie ofiara, bez ofiary Bóg nie odpuściłby nam grzechów, ale sama ofiara czyli krew Jezusa bez Boga nie oczyszcza nas z grzechów. Bóg odpuszcza nam grzech na podstawie przelanej krwi Jezusa.

Hbr9:24

"Chrystus bowiem wszedł nie do świątyni, zbudowanej rękami ludzkimi, będącej odbiciem prawdziwej /świątyni/, ale do samego nieba, aby teraz wstawiać się za nami przed obliczem Boga,"

"Kapłan przyniesie ją do ołtarza /ofiarę/ przekręci jej głowę i spali na ołtarzu, a krew jej wyciśnie na ścianę ołtarza" 3Moj.1,15 "pokropi boki ołtarza" BWP

"Następnie zarżnie kozła na ofiarę za grzech ludu i wniesie jego krew poza zasłonę... pokropi nią nad wiekiem i przed wiekiem" 3Moj.16,15

Wiarą wchodzimy poza zasłonę do miejsca najświętszego. W ST wstęp do świątyni mieli tylko kapłani, pozostali byli na placu świątynnym, lecz w samym budynku świątyni była jeszcze jedna zasłona za którą było miejsce najświętsze. I tam wejść mógł tylko jeden człowiek arcykapłan, przełożony nad kapłanami W NT wszyscy jesteśmy kapłanami duchowymi, mamy przez wiarę wejście do świątyni w niebie, czyli do samego nieba, a przed obliczem samego Boga stoi arcykapłan Chrystus.

Hebr.6.19-20

bwp- Nadzieja ta jest dla naszej duszy niczym silna i absolutnie pewna kotwica, która sięga poza zasłonę świątyni aż tam, gdzie Jezus, przygotowując nam drogę, wszedł za nas stawszy się "arcykapłanem na wieki" na wzór Melchizedeka.

Poprzez wiarę wchodzimy poza zasłonę, omijamy już składanie ofiary bo ta już została złożona na Golgocie, nie musimy każdorazowo składać ofiary krwawej ona dokonała się jednorazowo, poprzez wyznanie naszych grzechów powołujemy się na złożoną już ofiarę a wstawiennictwo należy do Jezusa to jego zadanie.

Wieczerza Pańska

Można z tego wyciągnąć wniosek że Golgota jest sprawą drugorzędną, nie, nie, ona jest równorzędną. Ponieważ przychodząc do Ojca musimy przejść przez krzyż Golgoty, samo orędownictwo bez ofiary nie daje odpuszczenia.

Zadania zostały zatem podzielone dla nas na Ziemi i dla Jezusa w niebie. Człowiek ma za zadanie, wyznać grzechy i wiarą wejść w odkupienie na krzyżu. Jezus pozostawia nam wieczerzę /eucharystię/jako stałe wejście w Jego krew i śmierć, Jezus zostawia nam chrzest jako wejście w jego śmierć i zmartwychwstanie

Wieczerza w kościołach

Ustanowienie wieczerzy i w tym chleba jako ciała i wina jako krwi jest wejściem w przymierze, w jedność z nim. Pić jego krew to uczestniczyć w jego śmierci na Golgocie, Podczas wieczerzy chleb i wino pozostają chlebem i winem, ale duchowo są jego krwią i ciałem, duchowo przenosisz się na Golgotę, niektóre kościoły traktują chleb iwino jako tylko symbol bez udziału w jego krwi i ciele, tacy ludzie są biedni, wyzuci z uczestnictwa w jego ofierze. Nie wystarczy symbol, nie wystarczy pamiątka jego śmierci, trzeba uczestniczyć w Jego śmierci, Większość wierzących jest przekonana że skoro wiedzą jak dokonało się zbawienie, to są już zbawieni, skoro wiedzą że Jezus umarł za ich grzechy to są już zbawieni, nie są! Ponieważ wiedza nie zbawia, trzeba mieć uczestnictwo w Jego śmierci w Jego krwi i ciele, to że wiem o istnieniu nieba i że Jezus przygotował tam dla mnie miejsce wcale nie znaczy że w nim się znajdę, ta wiedza nie daje mi zbawienia, wiedza o odpuszczeniu grzechów nie oczyszcza z grzechów. Wiarą musisz wejść poza zasłonę

Istnieje samodzielna odpowiedzialność przed Bogiem to ty sam wiarą masz wejść w ofiarę a nie twój duchowny za ciebie czy w twoim imieniu. Jak trudno jest przełamać ludzkie zwyczaje nie oparte na Biblii, że tylko duchowny ma prawo udzielać ci komunii i chrztu, nie ma takiego polecenia w Biblii, duchowni są po to aby ci pomóc w twoim uduchowieniu a nie za ciebie być uduchowionymi, odpowiedzialność za twoje zbawienie jest w tobie a nie w duchownym, jak napisano

Rz14:12

bwp- "Tak więc każdy z nas za siebie samego będzie odpowiadał przed Bogiem."

Nadzieja i Wiara

Te dwie są zawsze mylone ze sobą, ludzie modlą się z nadzieją że coś otrzymają, ale za nadzieję nie otrzymuje się nic, otrzymuje się tylko za wiarę. Nadzieja to oczekiwanie, spodziewanie się, wiara to pewność. Nadzieja wypływa z naszego rozumu, wiedzy, a wiara z ducha. Głowa patrzy na otoczenie, trudności i przeszkody. Wiara mówi "mój Bóg jest wszechmocny, i tak się stanie" Rozum mówi ci skoro nie widzę spełnienia teraz to zostawiam to, widać że Bóg nie spełnił mojej prośby, wiara mówi" "Już mam odpowiedź, niezależnie kiedy zobaczę realizację, to już jest rzeczywistością" wiara nigdy nie wątpi, rozum zawsze, nadzieja jest połączona z wiedzą, wiem że obiecał swój powrót na ten świat, bo tego nauczyła mnie biblia, wiara mówi "jestem pewna że powróci"

Jezus kiedy modli się przed wskrzeszeniem Łazarza wypowiada słowa wiary a nie nadziei "dziękuję ci Ojcze że już mnie wysłuchałeś"a ty czy modliłeś się kiedykolwiek taką modlitwą? Zanim złożyłeś prośbę czy już powiedziałeś "dziękuję ci Ojcze że mnie już wysłuchałeś"

Wiarą chodzimy po wodzie, wiarą przechodzimy przez Morze Czerwone, a rozum mówi ci "to jest nie możliwe, nie zgodne z prawami fizyki, bądź rozsądny, ośmieszysz się.

"Pamiętaj, Bóg honoruje wiarę z serca. On nie patrzy na twoją głowę i nie ma znaczenia, ile masz wiary rozumowej, ale on widzi wiarę w sercu, nawet tak małą jak ziarno gorczyczne i zawsze powie na taką wiarę."Według wiary twojej niech ci się stanie" Mat.9,29 "Moc Wierzenia" Ronnie Trice str.11

Wiara to zaufanie

Pewien młody człowiek zapytał duchownego jak osiągnąć silną wiarę, ten odpowiedział: Uczyłeś się kiedyś pływać na desce surfingowej?

Tak! I jak była na początku?

Na początku cała moja trudność polegała na tym że nie umiałem stać nieruchomo na desce, traciłem równowagę, szamotałem się iw padałem do wody.