Jak być wolnym - Epiktet, A.A. Long

Kup ebooka

59.00 zł
47.20 zł (59,00 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

WSTĘP

Jak być wolnym?! Pytanie to czy może zawołanie? Polityczne credo czy pragnienie powrotu do źródeł? Poszukiwanie niezależności czy może droga do wyzwolenia od podległości? Książka ta przedstawia koncepcję wolności według antycznego filozofa: wolność rozumianą jako życie w zgodzie z naturą, pozostawanie panem samego siebie, bycie obywatelem świata i pożądanie zawsze i wyłącznie tego, co pewne; a do tego jeszcze wiele innych rzeczy. Epiktet (ok. 55-135 r. n.e.) - nasz autor i przewodnik po stoickim życiu - urodził się jako niewolnik (jego imię oznacza "nabyty"); służbę rozpoczął u Epafrodyta, który był szarą eminencją w Rzymie za czasów Nerona, a do tego jeszcze wyzwoleńcem. Gdy Epiktet zaczął publicznie wygłaszać swoje poglądy na temat wolności, był już wyzwolony od wielu lat, doświadczenie niewolnictwa jednak odcisnęło wyraźne piętno na całej jego filozofii. Już w pierwszej lekcji swojego traktatu Encheiridion - to znaczy "podręcznika" stoicyzmu - podkreśla on, że wszystko, co naprawdę należy do nas, jest z n a t u r y w o l n e, n i e o g r a n i c z o n e i n i e z a l e ż n e.

Wolność w tym ujęciu nie jest więc ani statusem prawnym, ani też możliwością swobodnego poruszania się. To duchowa dyspozycja osób, które są odporne na frustrację i zawód, bo ich potrzeby i decyzje zależą wyłącznie od nich samych i nie wiążą się z niczym, czego same nie są w stanie sobie dostarczyć. Cesarz Marek Aureliusz (panował w latach 161-180 n.e.) przyjął tę opinię i poddał ją refleksji w swoich (stoickich) Rozmyślaniach. Pisarz Tom Wolfe podążył tą samą drogą w swojej powieści Facet z zasadami (1998), gdzie przedstawia on młodego bohatera uciekającego z więzienia, zarówno dosłownego, jak i metaforycznego, po lekturze i przemyśleniu Diatryb Epikteta.

Najczęstszym ograniczeniem wolności osobistej w starożytnej Grecji i Rzymie było to, co Epiktet znał z pierwszej ręki: społeczna praktyka poniżającego niewolnictwa. To właśnie ten stan, w którym człowiek był dosłownie czyjąś własnością, na służbie czyichś żądań, sprawił, że antyczna wolność stała się tak jednoznacznie pozytywną wartością i wzbudzała tak wielkie emocje. Samo poruszanie się niewolników było ściśle ograniczone życzeniami ich panów oraz codziennymi obowiązkami, które musieli wypełniać. Mimo to każdy z nich, podobnie jak wszyscy inni, posiadał umysł, a umysł, tak jak ciało, może być wolny lub zniewolony. Można być wolnym na zewnątrz, a wewnątrz niewolnikiem, którego kontrolują panowie duszy w postaci pragnień, pasji i żądz. Można też być ograniczonym na zewnątrz, czasem dosłownie w więzach, lecz wewnętrznie wolnym od frustracji i braku harmonii; wolnym do tego stopnia, że człowiek sam staje się w pełni odpowiedzialny za własne szczęście i potrzeba mu do tego niewiele albo wręcz nic, czego sam nie może sobie zapewnić. To właśnie w istocie jest ową wolnością, którą Epiktet, starożytny filozof stoicki, uczynił centralnym wątkiem swojej nauki.

Epiktet. Jego miejsce i czas

Na początku II wieku n.e. ten były niewolnik założył szkołę dla młodych mężczyzn w mieście Nikopolis, na północnym zachodzie Grecji, które stało się wówczas popularnym ośrodkiem miejskim. Jednym z jego uczniów był utalentowany młodzieniec imieniem Arrian. Lucius Flavianus Arrianus, by użyć jego pełnego imienia, pozostawał pod tak silnym wrażeniem nauki swojego mistrza, że opracował na podstawie wykładów, których słuchał, osiem ksiąg Diatryb, zapisując je w formie mniej lub bardziej dosłownej; sporządził również wyciąg z nich, znany nam jako Encheiridion, czyli "podręcznik". Książka, którą czytelnik ma przed oczami - Jak być wolnym - zawiera moje przekłady Encheiridionu oraz dziewięciu fragmentów z czterech zachowanych ksiąg Diatryb. Arrian zrobił później błyskotliwą karierę w administracji rzymskiej i opublikował wiele innych dzieł, w tym historię Aleksandra Wielkiego. Nie wiemy, jak udało mu się oddać autentyczne słowa Epikteta, jednak w zachowanym tekście, spisanym w koiné - potocznej odmianie greki używanej także w Nowym Testamencie - wyraźnie słychać głos samego nauczyciela, a nie jedynie adaptację jego słów przez Arriana.

Jako przewodnik po życiu stoickim filozofia Epikteta - zwłaszcza w formie Encheiridionu - cieszyła się nieprzerwaną popularnością od czasu pierwszego wydania tej publikacji drukiem w XVI w. Jego słowa, przekładane i wciąż na nowo tłumaczone na liczne języki, trafiają do odbiorcy dzięki temu, że z niezwykłą ostrością i zapadającą w pamięć zwięzłością odnoszą się do sytuacji wspólnych ludziom żyjącym w różnych czasach i miejscach. Emocje, dla których proponuje on remedium - lęk, niepokój, zazdrość, gniew, uraza, smutek - są doświadczeniem każdego człowieka, niezależnie od tego, czy żyje w cesarskim Rzymie, czy we współczesnej Ameryce. W tym zakresie Epiktet nie wymaga żadnego wprowadzenia. A jednak, choć wiele z przywoływanych przez niego sytuacji łatwo rozpoznajemy w naszym własnym doświadczeniu, obejmują one również właściwe dla jego epoki realia i obyczaje.

Znajdujemy się w świecie, w którym istnieją niewolnicy (Encheiridion 12, 14, 26), łaźnie publiczne (tamże 4, 45), igrzyska na arenie (tamże 29, 33) oraz zawodowi wróżbici (tamże 32). Jednym z zagrożeń, którego Epiktet sam doświadczył, było wygnanie (tamże 21). Cesarstwo rzymskie i jego prowincje funkcjonowały w ramach ściśle zorganizowanego i opartego na zaciekłej rywalizacji systemu urzędów i urzędników (tamże 19, 24). Walka o pozycję była powszechna i obejmowała poszukiwanie patronów, uczestnictwo w ucztach oraz starania o względy wpływowych osób (tamże 19, 24, 25, 33). Epiktet wiele uwagi poświęca znaczeniu zachowania niezależności, co przypomina, że jego młodzi słuchacze - podobnie jak Arrian, sprawozdawca jego nauki - stali u progu kariery w armii lub administracji cesarskiej. Była to kultura zdominowana przez mężczyzn, o czym świadczą jego uwagi na temat kobiet i ich ról (tamże 40), jednak sam Encheiridion nie ma wyraźnego ukierunkowania na płeć i pozostaje całkowicie wolny od maczyzmu. Używane przez Epikteta zwroty "ty" i "my" mogą odnosić się do każdego z nas, przy minimalnej potrzebie uwzględniania różnic kulturowych.

Świat rzymski jego czasów był monarchią absolutną, na której czele stał cesarz. Epiktet rzadko odnosi się do polityki: w materiale zawartym w tym tomie wspomina władcę tylko raz (Diatryby 3) i pomija wszelkie odniesienia do wydarzeń historycznych. W całych Diatrybach (np. 1.2) sporadycznie przywołuje postacie historyczne, które sprzeciwiały się cesarskim żądaniom, całkowicie jednak milczy na temat cesarzy panujących w czasie jego działalności w Grecji. Choć wolność od samego początku była ważnym pojęciem w filozofii stoickiej, u Epikteta zyskuje szczególne znaczenie nie tylko ze względu na jego własne doświadczenie niewolnictwa, lecz także dlatego, że jego słuchacze nie mieli żadnych realnych perspektyw, by doświadczyć politycznej autonomii.

Stoicyzm i wolność

Filozofia stoicka powstała w Grecji pod koniec IV w. p.n.e. Jej twórcy byli przybyszami ze wschodnich obszarów basenu Morza Śródziemnego, którzy osiedlili się w Atenach - mieście, które już wtedy nie było tętniącą życiem demokracją, jak za czasów Sokratesa, lecz wasalem królestwa Macedonii. Tę utratę politycznej autonomii myśl filozoficzna w Atenach odzwierciedliła w refleksji etycznej zwróconej ku wnętrzu. Ani stoicyzm, ani epikureizm - druga z głównych szkół epoki hellenistycznej - nie rozwijały w sposób istotny teorii politycznej, jak czynili to ich poprzednicy: Platon i Arystoteles. Głównymi przedmiotami zainteresowania młodszych filozofów nie były polityka ani prawodawstwo, lecz dobrostan jednostki i jej samodoskonalenie. Ten zwrot ku wnętrzu szczególnie wyraźnie widać w sposobie, w jaki myśl stoicka od samego początku traktowała wolność i niewolę: jako kategorie przede wszystkim etyczne i psychologiczne, a nie jako wyznaczniki statusu społecznego. Według Zenona, założyciela szkoły stoickiej, wolność przysługuje wyłącznie ludziom mądrym, podczas gdy ci gorsi - stanowiący większość - są nie tylko głupcami, lecz także niewolnikami.

Pierwszą reakcją na tę tezę może być oburzenie jej intelektualnym elitaryzmem i brakiem wrażliwości na los ludzi, którzy mieli nieszczęście być faktycznie zniewoleni. Rozważmy jednak, jak radykalnie stanowisko Zenona - w realiach ekonomii opartej na niewolnictwie - podważa tradycyjne wartościowanie ludzi według standardowej opozycji wolny/niewolny. Jeśli bowiem mądrość jest prawdziwym kryterium wolności, zasadniczy ciężar niewoli przesuwa się z tego, co zewnętrzne, ku temu, co wewnętrzne, z płaszczyzny fizycznej na płaszczyznę mentalną, a źródłem wolności staje się filozofia, nie zaś formalne wyzwolenie. Zgodnie z tą bezkompromisową doktryną człowiek pozostaje niewolnikiem, jeśli przywiązuje się do czegokolwiek, co może zostać udaremnione - czy to z powodu ułomności ciała, czy dlatego, że podlega władzy namiętności i emocji, czy wreszcie dlatego, że wiąże swoje dobro z rzeczami, które zależą od innych spraw: ludzi, majątku, uznania czy zwykłego szczęścia.

W swoim słynnym eseju Dwie koncepcje wolności Isaiah Berlin odróżnił "negatywne" rozumienie wolności jako braku przymusu (niepodlegania ingerencji innych) od jej "pozytywnego" rozumienia jako możliwości bycia tym, kim się chce, i życia według własnych wyborów (panowania nad sobą, samostanowienia). U Epikteta oba te znaczenia łączą się tak ściśle, że wzajemnie się implikują, co widać w następującym fragmencie:

Panem siebie samego jest każdy, kto ma władzę nad tym, czego sam pragnie i czego nie pragnie, tak by tamto zyskać, a tego się pozbyć. Kto chce być zatem wolny, niech nie pragnie ani też nie unika czegokolwiek, co zależy od innych. W przeciwnym wypadku musi pozostać niewolnikiem (Encheiridion 14).

Drugie zdanie można przeformułować następująco: "Kto chce być wolny od przymusu, powinien ograniczyć swoje pragnienia i awersje do rzeczy, nad którymi ma pełną kontrolę".

Skąd jednak pewność, że taki wybór jest dobry zarówno dla nas samych, jak i dla tych, z którymi żyjemy? Dlaczego mielibyśmy polegać na sobie, zamiast kierować się dziesięciorgiem przykazań lub innym zestawem uświęconych tradycją zasad? Skąd wiemy, co należy wybrać? Odpowiedź na te pytania prowadzi nas z powrotem do "mądrości" Zenona jako istoty wolności. Greckie słowo sophia w zwykłym użyciu może oznaczać każdy rodzaj kompetencji - od praktycznych umiejętności, jak stolarstwo, po abstrakcyjną wiedzę, jak geometria. We wszystkich tych przypadkach sophia oznacza biegłe posługiwanie się daną umiejętnością. A umiejętnością, która interesowała Zenona i późniejszych stoików, jest sztuka życia. Możemy ją objaśnić jako wiedzę o tym, jak żyć w harmonii - w zgodzie z ludzką naturą oraz z naszym społecznym i fizycznym otoczeniem. Osiągnięcie tej wiedzy albo dążenie do niej jest zadaniem rozumu, a rozum - według stoików - stanowi cechę odróżniającą człowieka od zwierząt (Diatryby 7, 8).