Jak być szczęśliwym - Liz Hoggard

-
Proszę czekać

Podzię­ko­wa­nia

Psy­cho­lo­gia pozy­tywna to sto­sun­kowo nowy nurt, jest jed­nak kilka bar­dzo waż­nych osób, bez któ­rych pio­nier­skich badań książka ta ni­gdy by nie powstała. Dwie klu­czowe prace doty­czące nauki o szczę­ściu, które miały wpływ na teo­re­tyczną stronę tej książki, to Praw­dziwe szczę­ście. Psy­cho­lo­gia pozy­tywna a urze­czy­wist­nie­nie naszych moż­li­wo­ści trwa­łego speł­nie­nia Mar­tina P. Selig­mana oraz Prze­pływ: jak popra­wić jakość życia. Psy­cho­lo­gia opty­mal­nego doświad­cze­nia Miha­lya Csik­szent­mi­ha­ly­iego. Obie sta­no­wią fun­da­ment psy­cho­lo­gii pozy­tyw­nej.

Jestem rów­nież głę­boko wdzięczna ame­ry­kań­skiemu spe­cja­li­ście w dzie­dzi­nie związ­ków mię­dzy­ludz­kich, dr. Joh­nowi M. Got­t­ma­nowi, któ­rego książka The Rela­tion­ship Cure: A 5-Step Guide to Streng­the­ning Your Mar­riage, Family and Friend­ships dostar­czyła mi wprost nie­oce­nio­nych porad, jak nauczyć się czer­pać wię­cej rado­ści ze związ­ków z naj­bliż­szymi [w Pol­sce tego autora uka­zało się Sie­dem zasad uda­nego mał­żeń­stwa]. Nato­miast pełna ory­gi­nal­nych prze­my­śleń i przy­stęp­nie napi­sana książka Paula Mar­tina Making Happy People: The Nature of Hap­pi­ness and its Ori­gins in Chil­dhood to bar­dzo aktu­alne przy­po­mnie­nie, że nasze dzieci są klu­czem do szczę­ścia spo­łe­czeń­stwa w przy­szło­ści. Doradcą w kwe­stii związku spo­sobu odży­wia­nia ze szczę­ściem był die­te­tyk Patrick Hol­ford, który jest także auto­rem zamiesz­czo­nych tu prze­pi­sów na popra­wia­jące nastrój potrawy. Roz­dział poświę­cony szczę­śli­wemu życiu sek­su­al­nemu bar­dzo wiele zawdzię­cza bły­sko­tli­wym pora­dom autorki ksią­żek na temat seksu Tra­cey Cox. Prze­ka­zuję wszystko, czego się od niej dowie­dzia­łam! Jeżeli zaś cho­dzi o szer­szy kon­tekst spo­łeczno-poli­tyczny, bar­dzo pomocna oka­zała się książka eko­no­mi­sty Richarda Lay­arda pod tytu­łem Hap­pi­ness: Les­sons from a New Science oraz opra­co­wa­nia Fun­da­cji Nowej Eko­no­mii (New Eco­no­mics Foun­da­tion) i Scar­man Trust.

Pra­gnę też podzię­ko­wać sze­ściu eks­per­tom z BBC - Bret­towi Kah­rowi, Richar­dowi Ste­ven­sowi, Richar­dowi Reeve­sowi, Jes­sice Pryce-Jones, Phi­lip­pie Chap­man i Andrew Maw­so­nowi - któ­rzy współ­two­rzyli serial Making Slo­ugh Happy, za bez­cenne spo­strze­że­nia i uwagi, jakimi dzie­lili się ze mną, gdy pra­co­wa­łam nad swoją książką. Nato­miast bez pomocy moich dwóch naj­wyż­szej próby bada­czy, Ruth Ander­son i Carla Wil­kin­sona, nie zdo­ła­ła­bym ni­gdy omó­wić naj­śwież­szych odkryć w dzie­dzi­nie szczę­ścia, obej­mu­ją­cych nie­zwy­kle sze­roki zakres tema­tów - od flir­to­wa­nia po domowe zwie­rzaki.

Dzię­kuję wam wszyst­kim.

Liz Hog­gard

Lon­dyn, 2005

Wpro­wa­dze­nie

Życie pełne szczę­ścia! Nikt by tego nie zniósł: toż to byłoby pie­kło na ziemi.

Geo­rge Ber­nard Shaw, pisarz i dra­ma­turg

O co wła­ści­wie cho­dzi z tym szczę­ściem? W sumie o wszystko. Ludzie szczę­śliwi postrze­gają świat jako miej­sce bar­dziej bez­pieczne, łatwiej podej­mują decy­zje, są bar­dziej skłonni do współ­pracy, zdrowsi i mają wię­cej wigoru. Ich związki, wła­sne wyobra­że­nie o sobie i nadzieje na przy­szłość także pre­zen­tują się bar­dziej obie­cu­jąco. A co naj­waż­niej­sze, ludzie szczę­śliwi wydają się bar­dziej atrak­cyjni i popu­larni.

Oto dobra wia­do­mość - każdy może nauczyć się być bar­dziej rado­snym. Bada­nia naukowe coraz wyraź­niej dowo­dzą, że szczę­ście jest umie­jęt­no­ścią, którą można przy­swoić, podob­nie jak grę na skrzyp­cach albo jazdę na rowe­rze. Wszyst­kie nasze dozna­nia - radość, ból, cie­ka­wość, znu­dze­nie - kodo­wane są w umy­śle jako okre­ślona infor­ma­cja. Jeżeli będziemy umieli kon­tro­lo­wać te infor­ma­cje, będziemy mogli decy­do­wać o jako­ści naszego życia. Tak więc możemy nauczyć się zmie­niać spo­sób, w jaki działa nasz umysł, i tym samym wpły­wać na to, na ile czu­jemy się szczę­śliwi.

Być może będziesz mile zasko­czony, gdy dowiesz się, co naprawdę daje nam szczę­ście. Współ­cze­śni socjo­lo­go­wie zga­dzają się co do tego, że to nie suk­ces zawo­dowy, worki pie­nię­dzy, wła­dza ani sława zapew­niają szczę­śliwe życie, lecz prost­sze przy­jem­no­ści - rodzina, zaan­ga­żo­wa­niew życie spo­łecz­no­ści, seks z uko­chaną osobą, miłe oto­cze­nie, zaufa­nie do ludzi czy mniej stre­su­jąca droga do pracy.

Nie ist­nieje żadna uni­wer­salna, dobra dla wszyst­kich recepta na szczę­ście, jed­nak można zro­bić naprawdę wiele, by zwięk­szyć swoje poczu­cie zado­wo­le­nia. Na począ­tek możesz po pro­stu zasta­no­wić się, co naj­bar­dziej lubisz robić i o czym lubisz myśleć w wol­nym cza­sie, a potem posta­raj się robić to jak naj­czę­ściej! Nikt nie jest w tej dzie­dzi­nie więk­szym eks­per­tem niż ty sam.

Jak być szczę­śli­wym to książka, która ma zmie­nić świat - a przy­naj­mniej ten nie­zwy­kle ważny kawa­łek świata - bo twój wła­sny. Zabierz ją ze sobą do pracy, czy­taj w auto­bu­sie, trzy­maj w torebce czy teczce, zer­kaj do niej, gdy jesteś przy­gnę­biony albo, co waż­niej­sze, kiedy naprawdę dobrze się bawisz, aby zapa­mię­tać, co dokład­nie spra­wia, że czu­jesz się tak wspa­niale.

W roz­dzia­łach 1-3 przed­sta­wione zostały naukowe pod­stawy nowej, fascy­nu­ją­cej nauki o szczę­ściu, opar­tej na odkry­ciach w dzie­dzi­nie psy­cho­lo­gii, medy­cyny i nauk spo­łecz­nych. W prze­szło­ści celem psy­cho­lo­gii było wypro­wa­dze­nie cho­rego z nega­tyw­nego stanu depre­syj­nego do neu­tral­nej "normy". Obec­nie psy­cho­lo­go­wie uwa­żają, że mogą zapro­wa­dzić nas jesz­cze dalej: od neu­tral­nego stanu "zero­wego" do stanu dodat­niego, co ozna­cza, że mogą (i my rów­nież) zwięk­szyć nasze szczę­ście.

W roz­dzia­łach 4-20 można nato­miast zna­leźć prak­tyczne wska­zówki, w jaki spo­sób odmie­nić swoje życie. Po kolei omó­wione zostały w nich wszyst­kie aspekty dobrego samo­po­czu­cia, od miło­ści i seksu aż po zdro­wie i podró­żo­wa­nie. Można się z nich dowie­dzieć, co jadać dla poprawy nastroju, ilu mieć part­ne­rów sek­su­al­nych, żeby poczuć się naprawdę szczę­śli­wym, i jak wzbu­dzić w sobie więk­szy entu­zjazm dla gim­na­styki bez koniecz­no­ści odwie­dza­nia klubu fit­ness.

Chcie­li­śmy oczy­wi­ście pode­przeć nasze odkry­cia eks­pe­ry­men­tem z praw­dzi­wego zda­rze­nia, toteż w maju 2005 roku sze­ściu spe­cja­li­stów od szczę­ścia roz­po­częło trzy­mie­sięczną pracę z grupą ochot­ni­ków ze Slo­ugh i oko­lic - mia­sta w hrab­stwie Berk­shire odda­lo­nego o około 40 kilo­me­trów od Lon­dynu. Chcie­li­śmy się prze­ko­nać, czy nauka o szczę­ściu spraw­dza się w prak­tyce.

Wybór padł na Slo­ugh z trzech głów­nych powo­dów: po pierw­sze, poziom bez­ro­bo­cia w Slo­ugh (około 3 pro­cent) należy do naj­niż­szych w kraju, a w mie­ście kwit­nie przed­się­bior­czość (funk­cjo­nuje tam nie­mal 4000 firm). W ten spo­sób zmi­ni­ma­li­zo­wany został wpływ czyn­ni­ków - bez­ro­bo­cia i docho­dów - z któ­rymi naukowcy nie­wiele mogliby zro­bić. Po dru­gie, popu­la­cja Slo­ugh jest bar­dzo zróż­ni­co­wana - miesz­kają tu sta­rzy i mło­dzi, osoby samotne i pozo­sta­jące w związ­kach, wywo­dzące się z roz­ma­itych etnicz­nych i reli­gij­nych śro­do­wisk, co stwa­rzało oka­zję, by prze­ko­nać się, czy nasze zabiegi mogą zadzia­łać w każ­dym przy­padku. Trze­cim powo­dem, dla któ­rego Slo­ugh wydało nam się szcze­gól­nie atrak­cyjne, było to, iż poziom zado­wo­le­nia miesz­kań­ców był zasad­ni­czo nor­malny - nie byli oni bar­dziej (ani mniej) szczę­śliwi niż miesz­kańcy innych czę­ści kraju. (Wię­cej infor­ma­cji na temat Slo­ugh i jego histo­rii szu­kaj w roz­dziale Slo­ugh - pod­sta­wowe infor­ma­cje).

Nasi spe­cja­li­ści od szczę­ścia, któ­rych wie­dza teo­re­tyczna idzie w parze z prak­tycz­nymi umie­jęt­no­ściami, opra­co­wali pro­gram zło­żony z eks­pe­ry­men­tów i zajęć dosto­so­wany do spe­cy­ficz­nych potrzeb Slo­ugh. Czy uda im się na przy­kład prze­ko­nać uczest­ni­ków, by czas spę­dzany przed tele­wi­zo­rem skró­cili o połowę, przy­naj­mniej raz dzien­nie ser­decz­nie się pośmiali i byli wdzięczni za to, co mają?

Rezul­ta­tem ich poczy­nań był serial BBC pod tytu­łem Making Slo­ugh Happy (w wol­nym prze­kła­dzie Uszczę­śli­wia­nie Slo­ugh). Auto­rzy filmu skon­cen­tro­wali się na czte­rech fila­rach szczę­ścia - sobie samym, związ­kach z innymi, pracy i zaan­ga­żo­wa­niu w życie spo­łecz­no­ści - i reje­stro­wali chro­no­lo­gicz­nie prace zespołu eks­per­tów.

W kul­mi­na­cyj­nym momen­cie eks­pe­ry­mentu bio­rący w nim udział ochot­nicy oraz eks­perci BBC razem spró­bo­wali zara­zić miesz­kań­ców Slo­ugh ideą szczę­ścia pod­czas wspól­nego święta na zakoń­cze­nie pro­gramu. W cen­trum mia­sta mieli szansę zapre­zen­to­wać nie­które ze swo­ich świeżo naby­tych umie­jęt­no­ści uszczę­śli­wia­nia. Miesz­kańcy Slo­ugh zapo­mi­nali o swo­ich zaha­mo­wa­niach, two­rząc łań­cuch ludz­kich serc i wda­jąc się w roz­mowę z nie­zna­jo­mymi. Odblo­ko­wali nawet swoje struny gło­sowe we wspól­nym nie­zwy­kłym, pier­wot­nym okrzyku! Skoń­czyło się tym, że na High Street przy­tu­lali obcych ludzi. Ogar­nięte duchem szczę­ścia poszcze­gólne spo­łecz­no­ści Slo­ugh zgro­ma­dziły się, by okla­ski­wać muzyczne wyczyny współmiesz­kań­ców.

Ochot­nicy, któ­rzy przez całe lato uczyli się śpiewu, weszli na scenę, by odśpie­wać hymn szczę­ścia We're Going to Change the World (Chcemy zmie­nić świat). Następ­nie razem z naukow­cami ruszyli uli­cami, prze­ko­nu­jąc miesz­kań­ców Slo­ugh, by przy­łą­czyli się do uszczę­śli­wia­nia mia­steczka i pod­pi­sali pod Mani­fe­stem szczę­ścia. Na koniec odsło­nięty został ogromny obraz uśmiech­nię­tej twa­rzy zło­żony z 2000 zdjęć Slo­ugh zro­bio­nych przez jego miesz­kań­ców. Był to sym­bol tego, jak latem 2005 roku Slo­ugh ocho­czo pod­dało się dzia­ła­niu nauki szczę­ścia i stało się szczę­śliw­szym miej­scem. Obraz ten na­dal pozo­staje w Slo­ugh, upa­mięt­nia­jąc prze­pro­wa­dzony w mie­ście eks­pe­ry­ment.

Niniej­sza książka nie tylko odkrywa taj­niki nauki o szczę­ściu i dzięki licz­nym dowo­dom i danym sta­ty­stycz­nym daje lep­sze poję­cie, co zro­bić,aby być szczę­śli­wym, lecz pre­zen­tuje też wiele wyko­rzy­sta­nych w Slo­ugh ćwi­czeń i przy­ta­cza wypo­wie­dzi ochot­ni­ków bio­rą­cych udział w eks­pe­ry­men­cie. Opi­suje ich prze­ży­cia, cytuje wypo­wie­dzi i jasno una­ocz­nia ich zmie­nia­jący się sto­su­nek do życia. Dzięki lek­tu­rze tej książki, przed­sta­wio­nym w niej ćwi­cze­niom i wska­zów­kom rów­nież ty możesz zmie­nić swój spo­sób myśle­nia i odczu­wa­nia. Moż­li­wość uczy­nie­nia swego życia szczę­śliw­szym spo­czywa w two­ich rękach.

Zasta­na­wia­łem się dzi­siaj, co czę­sto mi się zda­rza, czy nie zmie­nić swo­jego życia, nie wyko­nać jakie­goś ruchu, nie zna­leźć łatwiej­szej pracy albo uciec od życio­wych obo­wiąz­ków, choć tak wiele posia­dam. Potrze­buję i chcę dać swo­jej rodzi­nie dom pełen miło­ści, ale po pro­stu chciał­bym, żeby było tro­chę łatwiej...

Jeden z uczest­ni­ków Making Slo­ugh Happy na początku eks­pe­ry­mentu

Pamię­taj, że szczę­ście ci służy, więc nie wstydź się uczy­nić zeń sprawy prio­ry­te­to­wej. Ale wiedz, że dąże­nie do szczę­ścia to nie zawody. Praw­dziwe szczę­ście wypływa z pod­no­sze­nia sobie poprzeczki, a nie z porów­ny­wa­nia się z innymi. Życie pełne rado­ści jest uni­ka­to­wym zja­wi­skiem, któ­rego nie da się powie­lić według jakie­goś prze­pisu.

Dzięki tej książce dowiesz się, jak zwięk­szyć swoje poczu­cie szczę­ścia i spra­wić, by twoja rodzina i przy­ja­ciele rów­nież byli szczę­śliwsi.

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki