Jak być silną i wysoko wrażliwą. Kiedy kobieta czuje za mocno - Sylvia Harke

-
Proszę czekać

Przed­mowa

Przed­mowa

Moje powo­ła­nie: dodać odwagi wysoko wraż­li­wym kobie­tom

Życie w zgo­dzie z wysoką wraż­li­wo­ścią wymaga odwagi. Wysoko wraż­liwe kobiety potrze­bują szcze­gól­nego wspar­cia, by opo­wie­dzieć się po stro­nie swo­jej odmien­no­ści bez wstydu i poczu­cia winy, za to z god­no­ścią i miło­ścią wobec samych sie­bie. Od wielu lat wspie­ra­nie kobiet w odkry­wa­niu wła­snej siły jest sprawą szcze­gól­nie bli­ską mojemu sercu.

Dla­czego? Ponie­waż mnie samej jako dziew­czynce i mło­dej kobie­cie bra­ko­wało wiary w sie­bie; wsty­dzi­łam się, mar­twi­łam, uwa­ża­łam za brzydką i nie­godną miło­ści. Przede wszyst­kim zaś czu­łam się inna. Gdy­bym mogła wybrać się w podróż w cza­sie, bez waha­nia odwie­dzi­ła­bym młod­szą sie­bie i powie­działa jej, że jest wyjąt­kową dziew­czynką, która odzna­cza się głę­bią uczuć, zasłu­guje na miłość i może z ufno­ścią patrzeć w przy­szłość. Zwró­ci­ła­bym się do niej tymi sło­wami:

Znaj­dziesz odpo­wie­dzi na swoje pyta­nia. Będziesz kochana. Odkry­jesz wła­sną ścieżkę. Nie jesteś sama. Jesteś dosko­nała taka, jaka jesteś.

Jaka byłaby to dla niej ulga!

Ile dziew­czyn i kobiet potrze­buje dziś wła­śnie takich słów otu­chy?

Poczu­cie samot­no­ści, pyta­nia pozo­sta­wione bez odpo­wie­dzi, łak­nie­nie sensu, bli­sko­ści i zro­zu­mie­nia - to wszystko zapro­wa­dziło mnie na drogę roz­woju, na któ­rej dziś jestem. Reali­zuję swoje powo­ła­nie jako autorka ksią­żek i tera­peutka osób wysoko wraż­li­wych. Już jako dziecko kocha­łam książki, a swoją przy­godę z pisa­niem zaczę­łam od wier­szy i krót­kich opo­wia­dań. Jako nasto­latka marzy­łam o tym, by zostać pisarką. Dziś sama mogę być przy­kła­dem dla innych. Słowa, które piszę, prze­ma­wiają do wielu ludzi, a ja odważ­nie zabie­ram głos. To mnie uszczę­śli­wia. Jakby tego było mało, życie wielu moich czy­tel­ni­czek i czy­tel­ni­ków także zmie­nia się na lep­sze. Dostaję listy z podzię­ko­wa­niami, które poka­zują mi, że moje książki mogą ini­cjo­wać zmiany, że uwal­niają, wspie­rają, dodają otu­chy i poma­gają zro­zu­mieć. Takie zada­nie ma też niniej­szy porad­nik.

Z pełną świa­do­mo­ścią sku­piam się na wysoko wraż­li­wych kobie­tach i waż­nych dla nich zagad­nie­niach - sta­no­wią one serce tej książki. Roz­dział Sie­dem arche­ty­pów wraż­li­wej kobiety wyja­śni ci wiele kwe­stii, któ­rych do tej pory jedy­nie się domy­śla­łaś. Praca nad tą książką i nawią­zy­wa­nie do tra­dy­cji naszych przod­ków, takich jak opo­wie­ści, rytu­ały, wizje i zwią­zek z naturą spra­wiły mi sporo rado­ści. Dla­tego nie­ważne, jakie książki o wyso­kiej wraż­li­wo­ści prze­czy­ta­łaś do tej pory. Ta książka idzie o krok dalej. To prze­wod­nik dla cie­bie, wysoko wraż­li­wej kobiety, na dro­dze do odkry­cia kobie­cej mocy.

Cie­szę się na naszą wspólną podróż!

Roz­dział 1. Wpro­wa­dze­nie

Roz­dział 1

Wpro­wa­dze­nie

Wysoka wraż­li­wość - nowe zja­wi­sko?

Czy uwa­żasz, że jesteś zbyt wraż­liwa na ten świat? Czy łatwo cię zra­nić? Czy masz wra­że­nie, że twoje gra­nice nie dają ci dosta­tecz­nej ochrony? Czy cza­sami wydaje ci się, że pocho­dzisz z innej pla­nety? Czy chcia­ła­byś być sil­niej­sza, bar­dziej odporna i lepiej radzić sobie ze stre­sem? Czy czę­sto zda­rza ci się pła­kać? Czy despe­racko pra­gniesz odkryć swoją kobiecą siłę? Jeśli odpo­wie­dzia­łaś twier­dząco, ta książka została stwo­rzona z myślą o tobie.

Wysoka wraż­li­wość to skłon­ność cha­rak­te­ro­lo­giczna, którą wyka­zuje ok. 15-20 pro­cent spo­łe­czeń­stwa. W 1997 roku pio­nierka badań doty­czą­cych wyso­kiej wraż­li­wo­ści, dr Ela­ine Aron, opu­bli­ko­wała prze­ło­mową pracę naukową, która odbiła się sze­ro­kim echem na całym świe­cie i do dziś nie prze­staje być aktu­alna. Efek­tem tej publi­ka­cji było powsta­nie tysięcy grup samo­po­mocy oraz to, że coraz wię­cej uni­wer­sy­te­tów zaj­muje się bada­niem tego zja­wi­ska. Naukowcy potwier­dzają, że wysoka wraż­li­wość ist­nieje i nie ma zna­mion cho­roby. Około 70 pro­cent osób wysoko wraż­li­wych sta­no­wią intro­wer­tycy, osoby nie­śmiałe i skryte. Ich wnę­trze kryje nie­wy­po­wie­dziane bogac­two uczuć i doznań. Pozo­stałe 30 pro­cent to eks­tra­wer­tycy, któ­rzy czę­sto dopiero w dru­giej poło­wie życia odkry­wają swoją wraż­li­wość.

Dla­czego wyjąt­kowy spo­sób postrze­ga­nia świata spra­wia, że tak wiele wraż­li­wych kobiet czuje się samot­nych? Skąd bie­rze się poczu­cie osa­mot­nie­nia? Daw­niej o wysoko wraż­li­wych oso­bach mówiono, że mają "słabe nerwy" lub "melan­cho­lijne" uspo­so­bie­nie. Wiele kobiet ze star­szych poko­leń na­dal nosi w sobie brze­mię, które blo­kuje im dostęp do sub­tel­niej­szych uczuć. Czasy powo­jenne wyma­gały od ludzi siły, uży­tecz­no­ści i prag­ma­ty­zmu. Nie było miej­sca na "mimozy". Wiele wysoko wraż­li­wych kobiet uro­dzo­nych w latach czter­dzie­stych i pięć­dzie­sią­tych nie mogło żyć w zgo­dzie ze swoją wraż­liwą naturą. Pró­bo­wały one za wszelką cenę dopa­so­wać się do śro­do­wi­ska i wyka­zać. Nie zda­jąc sobie sprawy z potrzeb wyni­ka­ją­cych z wyso­kiej wraż­li­wo­ści, takich jak wyco­fa­nie się, spo­kój i deli­kat­ność, kobiety te nie­ustan­nie prze­kra­czały swoje gra­nice. Na dłuż­szą metę nie da się jed­nak igno­ro­wać wysoko wraż­li­wej natury. Kobiety uro­dzone w latach sześć­dzie­sią­tych i sie­dem­dzie­sią­tych - i każde kolejne poko­le­nie - doko­nały zwrotu w stronę tłu­mio­nej, zbio­ro­wej emo­cjo­nal­no­ści. Od tego czasu, niczym pąki kwia­tów na wio­snę, ponow­nie otwie­ramy się jako spo­łe­czeń­stwo na to, co deli­katne, sub­telne, piękne i kru­che. I słusz­nie, bo bogac­two uczuć przy­bliża nas do istoty życia.

Zja­wi­sko wyso­kiej wraż­li­wo­ści cie­szy się dziś tak dużym zain­te­re­so­wa­niem, że wykłady o tej tema­tyce czę­sto przy­cią­gają tłumy. Każda z uczest­ni­czek jest głodna wie­dzy i chce zro­zu­mieć, co się z nią dzieje. Matki chcą wie­dzieć, dla­czego ich wysoko wraż­liwe dzieci drażni hałas i nad­miar bodź­ców oraz jak mogą lepiej je chro­nić. Żyjemy w gorącz­ko­wych, tech­no­lo­gicz­nie zaawan­so­wa­nych cza­sach, w któ­rych zegar wydaje się nie­ustan­nie przy­spie­szać. Media dostar­czają nam naj­śwież­szych wia­do­mo­ści za dnia i w nocy. W dużych mia­stach codzien­nie naciera na nas tak wiele infor­ma­cji, dźwię­ków, zapa­chów i zda­rzeń, że osoby wysoko wraż­liwe mogą czuć się prze­cią­żone. To one pierw­sze zro­zu­miały, że jako spo­łe­czeń­stwo odda­li­li­śmy się od natury. Wraż­liwe kobiety tęsk­nią przede wszyst­kim za życiem w rów­no­wa­dze.

O książce

W 2008 roku prze­czy­ta­łam o wyso­kiej wraż­li­wo­ści po raz pierw­szy. Byłam zdu­miona tym, jak bar­dzo roz­po­zna­łam się w jej opi­sie. Aż do tam­tej chwili nie potra­fi­łam zna­leźć wła­ści­wych słów na okre­śle­nie swo­jej inno­ści. Poczu­łam wów­czas, jak z oczu spa­dają mi klapki, a temat wraż­li­wo­ści już ni­gdy mnie nie opu­ścił. Patrząc wstecz, zaczę­łam lepiej rozu­mieć swoje życie. Dzi­siaj, gdy już wiem o swoim wysoko wraż­li­wym uspo­so­bie­niu, jestem wdzięczna za zdol­no­ści, które się z nim wiążą. Odkąd prze­sta­łam pra­gnąć być inna niż jestem, poświę­cam się speł­nia­niu swo­ich życio­wych marzeń. Jed­nym z nich jest pisa­nie - od dziecka marzy­łam, by napi­sać książkę.

Kiedy w 2014 roku uka­zał się mój pierw­szy porad­nik Hoch­sen­si­bel - Was tun? (Wysoka wraż­li­wość - co robić?), moje życie ule­gło grun­tow­nej prze­mia­nie. Dotąd pra­co­wa­łam jako psy­cho­lożka kli­niczna w poradni dla dzieci i rodzi­ców, jed­nak wkrótce zain­te­re­so­wa­nie tema­tyką wyso­kiej wraż­li­wo­ści wśród moich czy­tel­ni­czek i czy­tel­ni­ków wzro­sło tak bar­dzo, że dzi­siaj udzie­lam porad oso­bom wysoko wraż­li­wym jako wolny strze­lec. Z cza­sem moje debiu­tanc­kie dzieło stało się jed­nym z naj­bar­dziej zna­nych i naj­chęt­niej kupo­wa­nych porad­ni­ków na temat wyso­kiej wraż­li­wo­ści w Niem­czech. W 2016 roku uka­zała się moja druga książka, Hoch­sen­si­bel ist mehr als zart besa­itet (Wysoka wraż­li­wość to wię­cej niż bycie wraż­li­wym).

Mimo to głę­boko w sercu czu­łam, że mam do powie­dze­nia coś, co nie zna­la­zło się w żad­nej z moich dwóch pierw­szych publi­ka­cji. Tak zro­dził się pomysł, by napi­sać książkę z myślą o wysoko wraż­li­wych kobie­tach. Jesz­cze w cza­sie stu­diów zaczę­łam uczęsz­czać na spo­tka­nia dla kobiet. W tam­tym cza­sie zada­wa­łam sobie pyta­nie, dla­czego mam tak mało wiary w sie­bie, chcia­łam być sil­niej­sza i bar­dziej świa­doma. Bra­łam udział w sza­ma­ni­stycz­nych krę­gach kobie­cych, choć inte­re­so­wała mnie także praca spo­łeczna na rzecz kobiet. Miesz­ka­łam wtedy w Mag­de­burgu i pro­wa­dzi­łam dający mi sporo satys­fak­cji kurs kre­atyw­no­ści dla Frau­en­pro­jek­thaus, ośrodka dla kobiet. Był on pro­wa­dzony z zaan­ga­żo­wa­niem przez pra­cow­niczki urzędu do spraw rów­no­upraw­nie­nia w Mag­de­burgu, które do dziś bar­dzo cie­pło wspo­mi­nam. Na prze­strzeni lat, kawa­łek po kawałku udało mi się zło­żyć w całość bra­ku­jącą część mojego kobie­cego, wraż­li­wego ja. Naresz­cie mogłam zająć się budo­wa­niem wewnętrz­nej siły, którą dziś dys­po­nuję.

W 1999 roku moja nauczy­cielka jogi pole­ciła mi książkę Bie­gnąca z wil­kami: Arche­typ Dzi­kiej Kobiety w mitach i legen­dach. Jej autorka, Cla­rissa Pin­kola Estés, to ame­ry­kań­ska psy­cho­te­ra­peutka, która uzdra­wia za pomocą baśni. W książce, którą masz przed sobą, także znaj­dziesz roz­dział poświę­cony rela­cjom w dobrze zna­nych ci histo­riach. Opo­wiem ci bajkę o Małej Syrence według Hansa Chri­stiana Ander­sena i zabiorę cię w podróż po ukry­tych moty­wach z życia wysoko wraż­li­wych kobiet.

Musiało upły­nąć wiele lat, zanim odsło­niła się przede mną instynk­towna natura kobiety, o któ­rej tyle pisała Estés. Za jej sym­bol przy­jęła wil­czycę, stąd obec­ność wil­ków w tytule jej książki. To natu­ralny instynkt pozwala nam pogo­dzić się z nawet naj­głęb­szą stratą. Sama doświad­czy­łam jej bar­dzo wcze­śnie. Gdy byłam w w wieku przed­szkol­nym, roz­wie­dli się moi rodzice, a wkrótce póź­niej zmarła moja bab­cia. Te dra­ma­tyczne prze­ży­cia obu­dziły we mnie wcze­sne zain­te­re­so­wa­nie psy­cho­lo­gią i ducho­wo­ścią. Dzięki inten­syw­nemu pogłę­bia­niu swo­jej wie­dzy, uczest­nic­twie w gru­pach poświę­co­nych samo­świa­do­mo­ści i reflek­sji nad dotych­cza­so­wym życiem na wła­snej skó­rze poczu­łam moc ducho­wego samo­uz­dro­wie­nia. Można ją obu­dzić za pomocą opo­wie­ści i obra­zów. Na swo­jej dro­dze do uzdro­wie­nia tań­czy­łam, śpie­wa­łam, malo­wa­łam, pła­ka­łam, śmia­łam się, czy­ta­łam, pisa­łam i nawią­zy­wa­łam zna­jo­mo­ści z podob­nie myślą­cymi ludźmi.

Nasza kobieca, instynk­towna natura spra­wia, że cią­gnie nas do meta­mor­fozy, która prze­mieni nas w motyle, nawet jeśli do tej pory były­śmy nie­po­zor­nymi gąsie­ni­cami. W prze­szło­ści czę­sto malo­wa­łam motyw kobiety-motyla. Co cie­kawe, dziś w logo mojej firmy rów­nież wid­nieje motyl - monar­cha. Oka­zało się, że tra­fi­łam wów­czas na trop, za któ­rym mia­łam podą­żać przez wiele kolej­nych lat.

W tej książce w pełni świa­do­mie zade­cy­do­wa­łam o tym, by nie pre­zen­to­wać badań nauko­wych. Jeśli chcesz dowie­dzieć się wię­cej na ich temat, odsy­łam cię do książki Ela­ine Aron Psy­cho­the­rapy and the Highly Sen­si­tive Per­son (Wysoko wraż­liwe osoby i psy­cho­te­ra­pia) lub na mojego bloga dostęp­nego pod adre­sem www.hsp-aca­demy.de. Pra­gnę zapro­sić cię do świata prze­żyć wysoko wraż­li­wych kobiet wol­nego od abs­trak­cyj­nych sta­ty­styk. Jedyne dane, jakie poja­wiają się w tej książce, pocho­dzą z mojej ankiety, którą prze­pro­wa­dzi­łam na pró­bie 440 kobiet.

Odczu­wa­łam ogrom­nie silną potrzebę napi­sa­nia książki spe­cjal­nie dla wysoko wraż­li­wych kobiet. Zawar­łam w niej moje dłu­go­let­nie doświad­cze­nie, zebrane pod­czas spo­tkań z kobie­tami, na mojej oso­bi­stej ścieżce roz­woju i w pracy z wysoko wraż­li­wymi klient­kami. Czuję, jakby setki poje­dyn­czych nitek uło­żyły się w jeden wzór, który utka­łam dla cie­bie w postaci tej książki. Każda nić ma wła­ściwe sobie miej­sce i zna­cze­nie. Tak utkana książka jest gęsta od tre­ści, która powinna wska­zać ci kie­ru­nek i dodać odwagi na two­jej dro­dze.

Dla kogo jest ten porad­nik?

Książka, którą trzy­masz w dło­niach, to war­to­ściowy prze­wod­nik dla wraż­li­wych kobiet w każ­dym wieku. Zachę­cam cię w nim do pozna­nia, zaak­cep­to­wa­nia i twór­czego wyko­rzy­sta­nia two­ich talen­tów. Pod­czas czy­ta­nia w wielu miej­scach roz­po­znasz sie­bie, a dzięki nowo zdo­by­tej wie­dzy na temat wyso­kiej wraż­li­wo­ści znaj­dziesz odpo­wie­dzi na swoje życiowe pyta­nia.

Dla­czego napi­sa­łam książkę spe­cjal­nie dla kobiet? W końcu tyle jest ksią­żek o wyso­kiej wraż­li­wo­ści! W tym wyjąt­ko­wym porad­niku znaj­dziesz jed­nak wszech­stronne infor­ma­cje, które doty­czą wyłącz­nie kobie­cych zagad­nień. Jego zada­niem jest doda­nie odwagi i wspar­cie wraż­li­wych kobiet w roz­wi­ja­niu wewnętrz­nej siły.

Nie­ważne, czy czy­ta­łaś moje poprzed­nie książki, czy nie - w tej czeka na cie­bie bez­cenna wie­dza na temat kobie­cej psy­chiki. Zapra­szam cię do nowej, uzdra­wia­ją­cej prze­strzeni, dzięki któ­rej zyskasz wię­cej wiary w sie­bie. Jako psy­cho­lożka sta­wa­łam twa­rzą w twarz z wysoko wraż­li­wymi kobie­tami i ich życio­wymi histo­riami. W tym porad­niku oddaję im głos.

Jeśli czu­jesz, że jesteś szcze­gól­nie wraż­liwa i dotych­czas ta cecha koja­rzyła ci się nega­tyw­nie, chcę cię uspo­koić: wysoka wraż­li­wość to nie sła­bość! To prze­jaw sil­nie roz­wi­nię­tych zdol­no­ści per­cep­cyj­nych, kry­ją­cych w sobie skarb­nicę talen­tów, które wystar­czy pobu­dzić i pie­lę­gno­wać. Porad­nik ten napi­sa­łam z myślą o wraż­li­wych kobie­tach, które:

czują, że są zbyt wraż­liwe, by odna­leźć się w tym świe­cie; chcą roz­wi­nąć w sobie kobiecą moc, nie sta­jąc się przy tym "twar­dzielką"; chcą odkryć swoje ukryte talenty i mocne strony; chcia­łyby czuć się bar­dziej pewne sie­bie; zasta­na­wiają się, czy ich wraż­li­wość to dar czy prze­kleń­stwo; pra­gną doce­nić swoje wraż­liwe ciało; chcia­łyby roz­wi­nąć w sobie kobiecą siłę i intu­icję; chcą wpu­ścić do swo­jego życia radość i zmy­sło­wość; szu­kają zdro­wych, dają­cych opar­cie przy­jaźni z innymi kobie­tami; chcą zro­zu­mieć swoje rodzinne, zawo­dowe i oso­bi­ste rela­cje; chcia­łyby lepiej wyzna­czać gra­nice i chro­nić swoje wnę­trze.

Wraż­liwe kobiety, które chcą dotrzeć do swo­jej pier­wot­nej natury i zwią­za­nej z nią siły, zazwy­czaj czują się zdez­o­rien­to­wane. Nie myślą o sobie w kate­go­rii sil­nych ama­zo­nek. Mają opory przed poka­za­niem pazu­rów, przed bro­nie­niem się. Są wewnętrz­nie prze­ko­nane, że aby udo­wod­nić swoją siłę, muszą uda­wać kogoś innego. W końcu w powszech­nym mnie­ma­niu siła i wraż­li­wość ucho­dzą za prze­ci­wień­stwa. Kiedy myślimy o sil­nych kobie­tach, przy­cho­dzą nam do głowy roz­ma­ite posta­cie, ale na pewno nie wysoko wraż­liwe. Weźmy nie­po­skro­mioną Pippi Poń­czo­szankę, wojow­ni­czą Xenę czy kapi­tan Jane­way ze Star Treka: każda z nich jest silna, ale żadna nie jest wysoko wraż­liwa. Jak pogo­dzić ze sobą te dwie cechy?

Wysoka wraż­li­wość może być źró­dłem siły, jeśli roz­po­znamy i doce­nimy zdol­no­ści, które się z nią wiążą. W tym celu zra­nione wraż­liwe kobiety potrze­bują nowej prze­strzeni do doświad­cza­nia i uzdra­wia­ją­cego kręgu, w któ­rym będą mogły odna­leźć swoje praw­dziwe ja. Pra­gnę zachę­cić cię, droga czy­tel­niczko, do roz­po­star­cia skrzy­deł wyso­kiej wraż­li­wo­ści. Jak gąsie­nica, która zmie­nia się w motyla, my także możemy wypeł­nić nasze praw­dziwe prze­zna­cze­nie, jeśli odkry­jemy, kim naprawdę, w głębi serca, jeste­śmy.

Zawarte w tej książce opo­wie­ści, sko­ja­rze­nia, ćwi­cze­nia i afir­ma­cje staną się klu­czem do wzmoc­nie­nia two­jej kobie­cej siły. Uwierz, że leży on w twoim zasięgu! Otwórz się na swoją wraż­liwą stronę i odkryj ukryte w niej piękno.

Roz­dział 2. Poznać samą sie­bie

Roz­dział 2

Poznać samą sie­bie

Wysoko wraż­liwa - czyli jaka?

W książce uży­wam nastę­pu­ją­cych syno­ni­mów na okre­śle­nie osoby wysoko wraż­li­wej: deli­katna, sub­telna, wraż­liwa, czuła, wyczu­lona, jasno czu­jąca, uzdol­niona per­cep­cyj­nie, empa­tyczna, wraż­li­wie uspo­so­biona, uzdol­niona sen­so­rycz­nie. Poję­cia te uwa­żam za rów­no­rzędne. Ela­ine Aron, ame­ry­kań­ska psy­cho­lożka i pio­nierka w dzie­dzi­nie badań nad wraż­li­wo­ścią, roz­po­wszech­niła uży­cie ter­minu Highly Sen­si­tive Per­son (HSP), czyli Wysoko Wraż­liwa Osoba (WWO). W jej bada­niach nie ma dal­szego roz­róż­nie­nia.

Chcia­ła­bym, aby ta książka była jak naj­bar­dziej przy­stępna. Dla­tego pro­szę, abyś nie trak­to­wała słów, które pró­bują opi­sać wysoką wraż­li­wość, jak wyku­tych w skale - żadne poję­cie nie jest w sta­nie w pełni oddać zło­żo­no­ści tego zja­wi­ska. Cho­dzi tu po pro­stu o wraż­li­wość. W angiel­skim słowo to (sen­si­ti­vity) pocho­dzi od zmy­słów (sense - zmysł). Stąd w języku pol­skim okre­śle­nia takie jak "sen­so­ryczny" czy "sen­sy­tywny". Zmy­sły to nasze narządy per­cep­cji. Poma­gają nam roz­ko­do­wy­wać oto­cze­nie i czuć nasze ciała. Umoż­li­wiają nam też orien­ta­cję w prze­strzeni. Dzięki nim jeste­śmy w sta­nie widzieć, wąchać, sły­szeć, sma­ko­wać i doty­kać. Oprócz już wymie­nio­nych ist­nieją jesz­cze nastę­pu­jące zmy­sły: tem­pe­ra­tury, rów­no­wagi (znaj­du­jący się w uchu wewnętrz­nym), zdol­ność odczu­wa­nia bólu i wła­snego ciała (czu­cie głę­bo­kie). Przy­jęło się, że zja­wi­ska postrze­ga­nia poza­zmy­sło­wego, takie jak intu­icja czy wyostrzona zdol­ność odczy­ty­wa­nia ludz­kich emo­cji, nazywa się szó­stym lub siód­mym zmy­słem.

Wysoka wraż­li­wość u kobiet i jej wpływ na życie codzienne

Jeśli to twoje pierw­sze spo­tka­nie z wysoką wraż­li­wo­ścią, ten roz­dział pomoże ci roz­po­znać, czy nale­żysz do grona osób wysoko wraż­li­wych. Za pomocą krót­kich przy­kła­dów przy­bliżę ci typowe sytu­acje, odczu­cia i wyzwa­nia z życia codzien­nego wraż­li­wie uspo­so­bio­nych kobiet. Oddam głos uczest­nicz­kom ankiety, którą prze­pro­wa­dzi­łam wśród 440 wysoko wraż­li­wych kobiet, i przed­sta­wię ich życiowe histo­rie. Dodat­kowo na końcu roz­działu znaj­dziesz test. Posta­raj się odpo­wia­dać na zawarte w nim pyta­nia spon­ta­nicz­nie. Po pod­li­cze­niu punk­tów dowiesz się, czy jesteś wysoko wraż­liwa i na jakie dzie­dziny życia twoja wraż­li­wość wywiera naj­więk­szy wpływ.

Gdzie są chu­s­teczki? Skłon­ność do pła­czu

Jest wie­czór. Sie­dzisz przed tele­wi­zo­rem albo czy­tasz książkę. Gdy tylko akcja przy­biera dra­ma­tyczny obrót, w tobie wzbiera fala inten­syw­nych uczuć. Może nawet zaczy­nasz pła­kać: ze szczę­ścia albo ze smutku. Znasz to uczu­cie? Wyda­rze­nia takie jak wesela, roz­mowy kwa­li­fi­ka­cyjne, wystą­pie­nia publiczne, spo­tka­nia kla­sowe, zako­cha­nie się, wizyty lekar­skie, rodzinne kłót­nie czy jakie­kol­wiek zmiany życiowe wywo­łują u cie­bie silne emo­cje. Ich zakres może się­gać od wzbu­rze­nia, przez pode­ner­wo­wa­nie, strach, wewnętrzny nie­po­kój i roz­go­rącz­ko­wa­nie, aż po melan­cho­lię. Czy czę­sto sły­sza­łaś od osób z two­jego oto­cze­nia, że nie powin­naś "brać sobie wszyst­kiego do serca" albo że mogła­byś mieć "grub­szą skórę"? Moż­liwe, że chęt­nie wyra­żasz swoje uczu­cia poprzez malar­stwo, taniec lub muzykę. Słu­cha­nie utwo­rów o dużym ładunku emo­cjo­nal­nym spra­wia, że pogrą­żasz się we wła­snym świe­cie. Być może dosta­jesz gęsiej skórki, a oczami wyobraźni widzisz nie­ist­nie­jące kra­jo­brazy. Wysoko wraż­liwe kobiety mają nie tylko roz­bu­do­wany świat uczuć, ale też wyjąt­kowo czułe na bodźce zewnętrzne recep­tory. Nie­kiedy ta nie­prze­ciętna zdol­ność jest źró­dłem oso­bli­wej nad­wraż­li­wo­ści.

Jak księż­niczka na ziarnku gro­chu? Podat­ność na bodźce

Pamię­tasz, kiedy ostat­nio byłaś na zaku­pach? Ze względu na sub­telne odczu­wa­nie cie­le­sne wraż­liwe kobiety mają wyso­kie wyma­ga­nia wobec jako­ści swo­ich ubrań. Doty­czy to przede wszyst­kim kom­fortu nosze­nia. A to uwiera but, a to fason kape­lu­sza nie pasuje do kształtu twa­rzy albo spodnie wpi­jają się w ciało. Potrzeba sporo wyczu­cia, aby zna­leźć pasu­jącą rzecz. Czy jesteś przy tym wyjąt­kowo czuła na kształty i kolory? Jeśli tak, każdy odcień wzbu­dza w tobie okre­ślone uczu­cie. Dla­tego wiele wysoko wraż­li­wych kobiet dobiera kolor ubra­nia pod swój nastrój. Kłó­cące się odcie­nie, nie­har­mo­nijne dźwięki czy asy­me­trie zabu­rzają ich dobre samo­po­czu­cie. Z pew­no­ścią w podob­nej sytu­acji zda­rzyło ci się usły­szeć zwrot "księż­niczka na ziarnku gro­chu". Ta baśń Hansa Chri­stiana Ander­sena to klucz do zro­zu­mie­nia wyso­kiej wraż­li­wo­ści. Gdy tylko prze­sta­niemy uży­wać tego wyra­że­nia lek­ce­wa­żąco i dostrze­żemy w nim dar zwią­zany z wysu­bli­mo­waną per­cep­cją, baśń nabie­rze nowego zna­cze­nia. W opo­wie­ści Ander­sena dziew­czynka zostaje pod­dana pró­bie, która ma dowieść jej kró­lew­skiego pocho­dze­nia. Polega ona na spraw­dze­niu, czy wyczuje zia­renko gro­chu pod war­stwą dwu­dzie­stu mate­racy i dwu­dzie­stu pie­rzyn. Jak widzisz, zja­wi­sko wyso­kiej wraż­li­wo­ści wcale nie jest nowe. Już dzie­więt­na­sto­wieczna baśń opi­suje tajem­nicę ponad­prze­cięt­nej zdol­no­ści sen­so­rycz­nej. Z dru­giej strony, wyostrzone zmy­sły pro­wa­dzą do nad­miaru bodź­ców, który obja­wia się w for­mie reak­cji stre­so­wych na współ­cze­sny styl życia i towa­rzy­szące mu dźwięki.

Potrze­buję zaty­czek! Gdy świat jest za gło­śny

Ze względu na czuły układ ner­wowy osoby wraż­liwe szyb­ciej odczu­wają stres spo­wo­do­wany hała­sem. Wizyta w gło­śnej, zatło­czo­nej kawiarni może w jed­nej chwili prze­stać być przy­jem­no­ścią, a prze­jeż­dża­jące obok auto może wydać ci się wyjąt­kowo hała­śliwe. Co roku apo­geum zanie­czysz­cze­nia hała­sem przy­pada w syl­we­stra. Praw­do­po­dob­nie koło pół­nocy szu­kasz miej­sca, w któ­rym mogła­byś się zaszyć i uchro­nić swoje deli­katne uszy przed ogłu­sza­ją­cym hukiem fajer­wer­ków. Jeśli tylko dasz się ponieść zbio­ro­wemu uczu­ciu eufo­rii, nie­chyb­nie znaj­dziesz się na nie do wytrzy­ma­nia gło­śnych uli­cach. Czy wrzask dzieci w auto­bu­sie lub super­mar­ke­cie to dla cie­bie sta­now­czo za dużo? Tak samo jak męczy cię zewnętrzny hałas, tak samo trudne do znie­sie­nia mogą być twoje myśli.

Dla­czego tyle o tym myślę? Reflek­syjna, sumienna i dokładna

Susanne

Potra­fię myśleć kom­plek­sowo i zacho­wuję zimną krew w sytu­acjach pod­bram­ko­wych. Bar­dzo dużo ana­li­zuję, pod­cho­dzę do pro­blemu z każ­dej moż­li­wej strony i poświę­cam mu całą swoją uwagę. "Wiem", co się wyda­rzy, jesz­cze zanim to nastąpi, co cza­sem pro­wa­dzi do pro­ble­mów w rela­cjach. Mam to szczę­ście, że pra­cuję obec­nie w branży, która pozwala mi w pozy­tywny spo­sób wyko­rzy­sty­wać moją wysoką wraż­li­wość. Także wtedy, gdy docie­ram do wła­snych gra­nic, gdy wie­lo­krot­nie spraw­dzam sama sie­bie i nie ufam wła­snej wie­dzy pod­czas reda­go­wa­nia tek­stów czy przy­go­to­wy­wa­nia wykła­dów. Poza tym moim marze­niem jest móc dzie­lić się miło­ścią do natury z innymi ludźmi.

Kobiety wysoko wraż­liwe to spo­strze­gaw­cze obser­wa­torki. Nie umyka im żaden szcze­gół. Czy tobie także zda­rzyło się jesz­cze długo po spo­tka­niu czy roz­mo­wie roz­my­ślać nad ich prze­bie­giem? Czy to, co dzieje się w twoim kręgu towa­rzy­skim, jest dla cie­bie ważne? Pre­cy­zyjne myśle­nie wska­zuje na nad­zwy­czajną zdol­ność ana­li­tyczną. Potra­fisz spo­glą­dać na sytu­ację z róż­nych punk­tów widze­nia i nakre­ślić jej wyczer­pu­jący obraz. Jed­nak podej­mo­wa­nie decy­zji zaj­muje ci sporo czasu, ponie­waż twoja skłon­ność do grun­tow­nych roz­wa­żań skut­kuje nie­zde­cy­do­wa­niem. Pod­da­jesz oce­nie różne warianty, co może cza­sem pro­wa­dzić do nie­pew­no­ści, bo dla każ­dego z nich wybie­gasz myślami daleko naprzód. To z kolei może być obcią­ża­jące, kiedy w grę wcho­dzą decy­zje mające poważne kon­se­kwen­cje. Naj­praw­do­po­dob­niej zasię­gasz wów­czas porady u innych. Kiedy masz coś do zro­bie­nia, obo­jęt­nie, czy to sprawa pry­watna, czy zawo­dowa, chcesz dać z sie­bie wszystko i zała­twić ją tak, jak należy. Gdy tylko spo­strze­żesz, że coś nie zostało wyko­nane per­fek­cyj­nie, będziesz popra­wiać to tak długo, aż spełni twoje wewnętrzne kry­te­ria. Dla­tego nie­które zada­nia zaj­mują ci wię­cej czasu niż innym. Bywa, że wysoko wraż­liwe kobiety mają skłon­no­ści nie tylko do reflek­sji, ale wręcz melan­cho­lii. To spra­wia, że czują się odmienne i samotne.

Czy tylko ja odczu­wam w ten spo­sób? Jak z innej pla­nety

Pod­czas spo­tkań i warsz­ta­tów czę­sto jestem świad­kiem, jak uczest­niczki pła­czą, bo prze­by­wa­jąc pośród osób o podob­nym uspo­so­bie­niu, po raz pierw­szy czują się zro­zu­miane. W takich oko­licz­no­ściach szybko rodzi się poczu­cie przy­na­leż­no­ści, które chwyta za serca wszyst­kich obec­nych kobiet. Doświad­cze­nie bycia zauwa­żoną, taką, jaką jesteś naprawdę, to pokarm dla duszy, który spra­wia, że zni­kają samot­ność i poczu­cie bez­sil­no­ści.

W codzien­nym życiu, wśród mniej wraż­li­wych przy­ja­ciół, krew­nych i part­ne­rów, wysoko wraż­liwe kobiety czę­sto muszą mie­rzyć się z kwe­stio­no­wa­niem ich per­cep­cji. Uwagi takie jak "znowu ci odbija" ranią i odpy­chają. Kiedy kobiety stają się obiek­tem drwin i komen­ta­rzy, które pod­wa­żają ich war­tość ze względu na sub­telne odczu­wa­nie, cierpi na tym ich wiara w sie­bie. Oka­zji do wygła­sza­nia podob­nych uwag jest aż nadto. Nad­miar bodź­ców spra­wia, że wysoko wraż­liwe kobiety uni­kają sku­pisk ludzi, które cha­rak­te­ry­zują hałas i brak prze­strzeni. Wiele z nich twier­dzi, że potrafi postrze­gać ener­gię wokół sie­bie. Wraż­liwe osoby nie tylko inten­syw­niej odbie­rają gwar gale­rii han­dlo­wej, ale też mają mniej­szą zdol­ność do fil­tro­wa­nia waha­ją­cych się nastro­jów innych ludzi. Być może zda­rzyło ci się sil­nie prze­ży­wać kłót­nię przy­pad­ko­wej pary w super­mar­ke­cie albo płacz małego dziecka. Nawet pro­wa­dze­nie auta w obcym mie­ście czy jazda auto­stradą może być próbą wytrzy­ma­ło­ści dla szcze­gól­nie wraż­li­wie uspo­so­bio­nych. Osoby z ich oto­cze­nia czę­sto tłu­ma­czą uni­ka­nie podob­nych sytu­acji stra­chem i radzą im się zahar­to­wać: "Musisz wyho­do­wać sobie grub­szą skórę". Ach, gdyby to tylko było takie pro­ste. Wraż­li­wym kobie­tom czę­sto bra­kuje bariery ochron­nej rów­nież w rela­cjach. O wiele szyb­ciej niż inni czują się dotknięte.

Dla­czego prze­ży­wam wszystko tak inten­syw­nie? Poczu­cie głę­bo­kiej więzi

Przy­po­mnij sobie pod­nio­słą chwilę, któ­rej doświad­czy­łaś na łonie natury, na przy­kład zachód słońca. Jak się wów­czas czu­łaś? Jakie miej­sca w lesie, górach czy nad wodą są dla cie­bie święte, wpra­wiają cię w zdu­mie­nie, wywo­łują zachwyt i otwie­rają bramę do innego świata? Z pew­no­ścią zda­rzyło ci się doświad­czyć momen­tów, które uświa­do­miły ci nad­przy­ro­dzony wymiar przy­rody. Czy kie­dy­kol­wiek czu­łaś silne pra­gnie­nie kon­taktu ze zwie­rzę­tami, drze­wami i rośli­nami? Być może głę­boko w sercu tęsk­nisz za pro­stym życiem na łonie natury lub posia­da­niem ogrodu. Moż­liwe, że gdy dowia­du­jesz się o kata­kli­zmach lub kata­stro­fach eko­lo­gicz­nych na prze­ciw­le­głym krańcu świata, czu­jesz się mocno poru­szona. Wysoko wraż­liwe kobiety cier­pią z powodu krzywd, które doty­kają inne żywe istoty, i odczu­wają silną chęć pomocy. Mają też wyostrzone poczu­cie spra­wie­dli­wo­ści.

Caro­line działa w sto­wa­rzy­sze­niu na rzecz spra­wie­dli­wo­ści spo­łecz­nej:

Każda moja mocna strona widziana z innej per­spek­tywy może być moją sła­bo­ścią. Na przy­kład moje zmy­sły. Wyczu­lone na cier­pie­nie innych stwo­rzeń i woła­nie o pomoc, nie­ustan­nie zmu­szają mnie do dostrze­ga­nia wła­snych gra­nic i potrzeb, i prze­strze­gają przed bra­niem zbyt wiel­kiej odpo­wie­dzial­no­ści. Z wielką pasją poświę­cam się pracy badaw­czej z zakresu nauk spo­łecz­nych. W wol­nym cza­sie dzia­łam w sto­wa­rzy­sze­niu na rzecz dzieci w trud­nej sytu­acji życio­wej. Chcia­ła­bym cze­goś doko­nać w walce o więk­szą spra­wie­dli­wość i przy­szłość, w któ­rej można god­nie żyć.

Jeśli cho­dzi o rela­cje inter­per­so­nalne, wysoko wraż­liwe kobiety potra­fią wyczu­wać, co dzieje się z ich przy­ja­ciółmi, bli­skimi, a nawet obcymi ludźmi. I ty praw­do­po­dob­nie jesteś spo­łecz­nie uzdol­niona. Nie­stety ta umie­jęt­ność spra­wia też, że czę­sto mie­wasz wyrzuty sumie­nia.

Dla­czego czuję się źle, kiedy nie speł­niam ocze­ki­wań innych? Drę­czące poczu­cie winy

Następ­stwem głę­bo­kiej więzi ze świa­tem i innymi jest skłon­ność do odczu­wa­nia wyrzu­tów sumie­nia. Wraż­liwe kobiety mają sil­nie roz­wi­nięte poczu­cie odpo­wie­dzial­no­ści, które czę­sto wykra­cza daleko poza nie same. Zapewne nie­obce jest ci poczu­cie winy, które drę­czy cię, gdy musisz odmó­wić speł­nie­nia prośby, powie­dzieć "nie" lub zawieść ocze­ki­wa­nia przy­ja­ciół bądź bli­skich. Twoje myśli nie­ustan­nie wra­cają do tych spraw jak bume­rang, za każ­dym razem ude­rza­jąc w twój czuły punkt. W rezul­ta­cie odda­jesz się roz­wa­ża­niom i zasta­na­wiasz się, czy mogłaś powie­dzieć lub zro­bić coś ina­czej, aby nie zra­nić dru­giej osoby. Ten rodzaj poczu­cia winy może towa­rzy­szyć ci tak długo, aż nauczysz się, że masz prawo mówić "nie".

Dla­czego jestem taka ner­wowa? Słabe nerwy i skłon­ność do nie­po­koju

Czy odczu­wasz strach przed egza­mi­nem, boisz się latać albo masz opory przed publicz­nym zabie­ra­niem głosu? Przy­po­mnij sobie ostat­nią prze­pro­wadzkę, zagra­niczny urlop, jazdę samo­cho­dem auto­stradą lub roz­mowę kwa­li­fi­ka­cyjną. Wysoko wraż­liwi mają wro­dzoną skłon­ność do wyczu­wa­nia zagro­żeń i wni­kli­wej obser­wa­cji, dla­tego nowe sytu­acje to dla nich poten­cjalne źró­dło stresu. Wów­czas dają o sobie znać pocące się dło­nie, pod­wyż­szone tętno, zabu­rze­nia snu albo ścisk w żołądku.

Iris uczy się lecze­nia alter­na­tyw­nymi meto­dami i opo­wiada o swoim sil­nym lęku przed egza­mi­nami:

Ja i szkoła - to zawsze zwia­sto­wało porażkę. Czeka mnie egza­min koń­cowy na uzdro­wi­cielkę, jed­nak ze stra­chu cią­gle go prze­kła­dam. Wiem, że idzie mi lepiej niż wielu innym uczniom, a mimo to nie potra­fię się z nim zmie­rzyć.

Być może twoje reak­cje wydają się prze­sa­dzone nawet tobie. Tym­cza­sem jako wysoko wraż­liwa osoba nie­chęt­nie podej­mu­jesz ryzyko, przez co inni mogą uwa­żać cię za scep­tyczkę. Twoja skłon­ność do namy­słu nie­jed­no­krot­nie pro­wa­dzi do wni­kli­wych wnio­sków i nie­ocze­ki­wa­nych roz­wią­zań. Z dru­giej zaś strony, przy­wią­za­nie do bez­pie­czeń­stwa może oka­zać się złotą klatką i spra­wić, że wysoko wraż­liwe kobiety pozo­staną na dobrze zna­nym, nie­wdzięcz­nym sta­no­wi­sku, cho­ciaż w rze­czy­wi­sto­ści pra­gną podą­żać za swoim praw­dzi­wym powo­ła­niem, albo będą trwały w związku z męż­czy­zną, który wpraw­dzie zapew­nia im poczu­cie finan­so­wej sta­bil­no­ści, ale nie poru­sza ich duszy. Lęk przed nie­moż­li­wym do prze­wi­dze­nia ryzy­kiem to dla nich emo­cjo­nalny spa­cer nad prze­pa­ścią. Gdy tylko wysoko wraż­liwe osoby zorien­tują się, z jakiej wyso­ko­ści mogą spaść, lęk naka­zuje im się wyco­fać i pozo­stać na bez­piecz­nym tere­nie. Potrzeba odczu­wa­nia głęb­szego sensu pro­wa­dzi jed­nak czę­sto do tego, że wysoko wraż­liwe kobiety podają w wąt­pli­wość mate­ria­li­styczny styl życia i mimo wszystko udaje im się w końcu prze­rwać błędne koło.

Czy mię­dzy nie­bem a zie­mią są sprawy, o któ­rych nam się nie śniło? Siódmy zmysł

Poczu­cie więzi ze wszyst­kim, co ist­nieje, spra­wia, że wraż­liwe kobiety dobrze odnaj­dują się w krę­gach ducho­wych. Czują mistyczny zwią­zek z naturą i postrze­gają sie­bie jako podróż­niczki pomię­dzy świa­tami. Wiele wysoko wraż­li­wych osób wie­rzy w siłę wyż­szą i prze­zna­cze­nie. Nasze spo­łe­czeń­stwo, nauka i szkol­nic­two prze­ka­zały nam prak­tyczny, mate­ria­li­styczny świa­to­po­gląd. Tym­cza­sem głę­boko w sercu z pew­no­ścią nie do końca się z nim zga­dzasz, a twój wewnętrzny głos oznaj­mia ci, że "mię­dzy nie­bem a zie­mią" są sprawy, o któ­rych nie dowiesz się z pod­ręcz­ni­ków. Mistycz­nych doznań możemy doświad­czyć w wielu małych, codzien­nych spra­wach.

Dla­czego jestem jak radar? Empa­tia i intu­icja dwa­dzie­ścia cztery godziny na dobę

Czy to brzmi zna­jomo? Rano wcho­dzisz do biura, kuchni czy metra i w mig wychwy­tu­jesz nastrój innych. Twój wewnętrzny głos pod­po­wiada, że lepiej dziś cho­dzić koło szefa na pal­cach. Intu­icja ostrzega, że dziecko się roz­cho­ro­wało, a spoj­rze­nie two­jego part­nera świad­czy o tym, że nad czymś się zasta­na­wia, choć nie chce o tym mówić. Być może czu­łaś ucisk w żołądku, kiedy pod­pi­sy­wa­łaś umowę, ale twoja wewnętrzna racjo­na­listka zapew­niała, że to dobry inte­res. Nocami się zamar­twiasz, a nawet odczu­wasz strach. Twoje oto­cze­nie prze­ko­nuje, że nie masz powodu do obaw. Gdy jakiś czas póź­niej twoje prze­czu­cia się potwier­dzą, naj­pew­niej wzbu­dzi to w tobie mie­szane uczu­cia. Z jed­nej strony cie­szysz się, że dobrze znasz ludzką naturę, i jesteś dumna ze swo­jej intu­icji. Z dru­giej strony, prze­cho­dzą cię ciarki i pró­bu­jesz baga­te­li­zo­wać całą sytu­ację. Może to zwy­kły przy­pa­dek, uro­je­nie, a może los spła­tał ci figla? Intu­icyjna więź z innymi ludźmi może też pro­wa­dzić do cha­osu.

To moje czy twoje uczu­cia? Niczym kame­leon

Czy cza­sem zda­rza ci się "prze­jąć" nastrój od innych osób z two­jego oto­cze­nia? Wysoko wraż­li­wym oso­bom czę­sto trudno roz­po­znać, czy ich uczu­cia są rze­czy­wi­ście ich wła­snymi. Niczym gąbka pochła­niają nastroje innych. Nazy­wam to zja­wi­sko "pozba­wio­nym gra­nic ja". Jego kon­se­kwen­cją jest, z jed­nej strony, pogłę­biona wie­dza na temat ludz­kiego zacho­wa­nia, z dru­giej zaś stres, ponie­waż emo­cje człon­ków rodziny czy zna­jo­mych nie zawsze są pozy­tywne. W tej książce zapo­znasz się z kil­koma sku­tecz­nymi meto­dami, które pomogą ci lepiej roz­po­zna­wać i chro­nić wła­sne gra­nice. Uwa­żam to za jeden z naj­waż­niej­szych kro­ków na dro­dze roz­woju wysoko wraż­li­wych osób. Doty­czy to zwłasz­cza kobiet, ponie­waż nasze spo­łeczne uwa­run­ko­wa­nia spra­wiają, że nie potra­fimy mówić "nie" i ze wszyst­kich sił sta­ramy się nie zawo­dzić innych. Praca nad wzmoc­nie­niem poczu­cia wła­snego ja pozwoli ci lepiej sobie radzić z uczu­ciami, które odbie­rasz, i przy­po­rząd­ko­wy­wać je do wła­ści­wych źró­deł.

Iris (pozna­łaś ją wyżej) opi­suje swoje wraż­liwe "czułki" oraz to, jak wyko­rzy­stuje je do celów tera­peu­tycz­nych:

Mam dar intu­icyj­nego dzia­ła­nia w nagłych wypad­kach, a także silną zdol­ność współ­od­czu­wa­nia. Kiedy pro­wa­dzę tera­pię indy­wi­du­alną, moi pacjenci bar­dzo czę­sto osią­gają nie­sa­mo­wite wyniki. Mam szcze­gólny talent do lecze­nia home­opa­tycz­nego i roze­zna­nie w obra­zach leków. Nie da się mnie okła­mać, bo od razu to wyczu­wam. Potra­fię prze­świe­tlić czło­wieka na wylot. Odbie­ram też emo­cje, które wzbu­dzam w innych, nie­stety także te nega­tywne. Przy­kła­dowo, gdy ktoś w mojej obec­no­ści odczuwa zazdrość, jestem w sta­nie to wychwy­cić. Wiem, dla­czego tak jest: potra­fię odczy­ty­wać wewnętrzne mono­logi innych ludzi. Także na odle­głość, gdy piszę z kimś przez inter­net. Cza­sami utrud­nia mi to kon­takty spo­łeczne. Dobra strona tego jest taka, że mogę liczyć na sza­cu­nek ze strony swo­jego oto­cze­nia.

Jakiego koloru jest miłość? Wyobraź­nia i kre­atyw­ność

Wiele wysoko wraż­li­wych osób jest szcze­gól­nie uzdol­nio­nych arty­stycz­nie. W magiczny spo­sób łączą uczu­cia, kolory i dźwięki. U nie­któ­rych przy­biera to postać syne­ste­zji. Doświad­cza­jące jej osoby mogą "widzieć" muzykę lub "czuć" kolor; ich kanały zmy­słowe są ze sobą powią­zane. Syne­ste­tami czę­sto bywają wielcy arty­ści, cho­ciaż więk­szość nie jest tego świa­doma, ponie­waż uważa swój spo­sób postrze­ga­nia za "nor­malny". Pewne jest za to, że obda­rzone wysoką wraż­li­wo­ścią kobiety są wyjąt­kowo podatne na nastrój, barwy, har­mo­nię i piękno. Mają roz­wi­nięty zmysł este­tyczny i intu­icyjne wyczu­cie pro­por­cji, kom­po­zy­cji i spój­no­ści. Im bar­dziej będziesz kie­ro­wać się tym darem, tym bar­dziej roz­kwit­nie twoje domowe i zawo­dowe oto­cze­nie. Kobiety o sub­tel­nym postrze­ga­niu świet­nie speł­nią się w dowol­nej dzie­dzi­nie arty­stycz­nej. Obo­jęt­nie, czy lubisz malo­wać, śpie­wać, tań­czyć, upra­wiać rośliny, robić na dru­tach, rzeź­bić w gli­nie czy two­rzyć biżu­te­rię: twoja rodzina jest zapewne pod ogrom­nym wra­że­niem two­ich dzieł.

Karin opo­wiada o począt­kach swo­jej dzia­łal­no­ści arty­stycz­nej:

Chcia­ła­bym, aby pro­ces twór­czy jako metoda roz­wią­zy­wa­nia pro­ble­mów stał się główną osią mojej pracy. Marzy mi się, aby móc utrzy­my­wać się w moim ate­lier z nastę­pu­ją­cych zajęć: prace na zamó­wie­nie, malar­stwo eks­pre­syjne, orga­ni­zo­wa­nie twór­czych przy­jęć uro­dzi­no­wych dla dzieci, malo­wa­nie brzusz­ków kobiet w ciąży i indy­wi­du­alny coaching. Chcia­ła­bym ofe­ro­wać to wszystko, do czego rwie się moje serce w mojej wła­snej, wyjąt­ko­wej prze­strzeni. Teraz, gdy wiem już, że moją piętą achil­le­sową jest mar­ke­ting, korzy­stam z porad doświad­czo­nej eks­pertki. Podob­nie jak Edi­son, który dzięki swo­jemu upo­rowi wyna­lazł żarówkę, sta­ram się nie pod­da­wać i cią­gle iść do przodu. Nie­stety widzę, ilu rze­czy jesz­cze nie opa­no­wa­łam i ile jest do zro­bie­nia, i mam wra­że­nie, jakby w zwol­nio­nym tem­pie nad­cią­gała na mnie lawina. Jak na razie nie czuję się kom­for­towo ani pew­nie.

Nadak­tywny mózg: pomię­dzy wysoko wydaj­nym kom­pu­te­rem a wyczer­pa­niem

Czy twoi zna­jomi mówią, że jesteś dobra we wszyst­kim, do czego się zabie­rzesz, albo że cią­gniesz wiele srok za ogon? Czy szybko dopada cię nuda? Czy potrze­bu­jesz inte­lek­tu­al­nej, twór­czej, emo­cjo­nal­nej, ero­tycz­nej lub spor­to­wej sty­mu­la­cji, aby czuć się dobrze? Chęt­nie pró­bu­jesz nowych rze­czy? Jeśli utoż­sa­miasz się z tymi stwier­dze­niami, naj­wy­raź­niej nale­żysz do czę­sto nie­roz­po­zna­nej pod­grupy osób wysoko wraż­li­wych, która nie wpi­suje się w obraz nie­śmia­łych, cichych i nie­po­zor­nych kobiet, a mimo to prze­ja­wia skłon­ność do wyso­kiej wraż­li­wo­ści. W codzien­nym życiu mogą one doświad­czać zarówno inten­syw­nego prze­ży­wa­nia, jak i skraj­nego wyczer­pa­nia. Jeśli chcesz się dowie­dzieć, czy także nale­żysz do tej grupy oso­bo­wo­ścio­wej, przejdź do testu 3 (Czy jesteś poszu­ki­waczką moc­nych doznań?).

Juliane opi­suje swoje dwie prze­ciw­stawne strony:

Moje życie to nie­koń­czący się spa­cer po linie roz­pię­tej pomię­dzy dobrze znaną wysoko wraż­li­wym oso­bom potrzebą bez­pie­czeń­stwa i spo­koju a cią­głym dąże­niem do pobu­dze­nia. Zazwy­czaj doświad­czam tych prze­ciw­staw­nych pra­gnień okre­sowo. To zna­czy, że w jed­nym tygo­dniu jestem cały czas w dro­dze, obecna i czujna, a w następ­nym zapa­dam się pod zie­mię i prze­staję być osią­galna dla ludzi. W tym cza­sie nie odbie­ram tele­fo­nów, nie odpi­suję na mejle i nie otwie­ram drzwi. Iry­tują mnie wszy­scy i wszystko! Prze­wa­żają takie myśli jak: "Niech wszy­scy zosta­wią mnie w spo­koju" i jest to cał­kiem nor­malne. Do czasu, aż zbrzyd­nie mi izo­la­cja i poczuję się cał­kiem opusz­czona. Wtedy kon­trolę przej­muje myśl: "Nikogo nie obcho­dzę". I tak w kółko. Poszcze­gólne okresy mogą trwać dłu­żej lub kró­cej niż tydzień, i wahają się od kilku godzin do kilku mie­sięcy. Tak już mam, i jest to jed­no­cze­śnie moja sła­bość i siła. W lite­ra­tu­rze na ogół nie poświęca się temu typowi oso­bo­wo­ści dużo uwagi. Nic dziw­nego: bra­kuje opi­sów doświad­czeń takich osób. Poszu­ki­waczki moc­nych doznań to rzadki gatu­nek! Ale ist­nieją i są w pełni nor­malne, cho­ciaż inne. Skraj­nie inne. W swo­jej aktyw­nej fazie zawsze doko­nują impo­nu­ją­cych rze­czy.

Poję­cie "poszu­ki­wacz moc­nych doznań" okre­śla osobę, któ­rej mózg domaga się nowych, sil­nych wra­żeń. Według Ela­ine Aron, pio­nierki badań na ten temat, poszu­ki­wacze moc­nych doznań (ang. High Sen­sa­tion Seekers [HSS]) sta­no­wią około jedną trze­cią osób wysoko wraż­li­wych. To wcale nie­mało! Takie osoby są otwarte na nowe doświad­cze­nia i inten­sywne emo­cjo­nalne prze­ży­cia. Z neu­ro­lo­gicz­nego punktu widze­nia cechę tę można powią­zać z tak zwa­nym ośrod­kiem akty­wa­cji w mózgu. Poszu­ki­wa­czy moc­nych doznań cha­rak­te­ry­zują cie­ka­wość, czer­pa­nie przy­jem­no­ści z nowych doświad­czeń i poszu­ki­wa­nie nie­zwy­kło­ści. Można wśród nich spo­tkać podróż­niczki, artystki i kobiety upra­wia­jące sporty eks­tre­malne. Ich bio­gra­fie obfi­tują w liczne prze­pro­wadzki, nowe zawo­dowe początki lub róż­no­rodne zain­te­re­so­wa­nia. Innym prze­ja­wem tej skłon­no­ści jest szybko poja­wia­jąca się nuda. Ruty­nowe zada­nia nie sta­no­wią dla PMD dosta­tecz­nego wyzwa­nia, co może pro­wa­dzić do poczu­cia braku sensu w życiu zawo­do­wym i prze­ko­na­nia, że muszą uży­wać nad­mier­nej siły.

Inte­re­suje mnie tyle rze­czy: oso­bo­wość typu ska­ner

Masz mnó­stwo róż­nych hobby, chęt­nie udzie­lasz się jako ochot­niczka, a twoje półki zaj­mują nie­zli­czone rzędy ksią­żek? Zdo­by­łaś wiele kwa­li­fi­ka­cji zawo­do­wych albo marzysz, by zająć się cał­kiem nową dzie­dziną? Nowe pomy­sły wpa­dają ci do głowy ot tak? Mie­wasz pro­blemy z podej­mo­wa­niem decy­zji? Trudno ci usta­lić prio­ry­tety, bo wszystko wydaje ci się rów­nie ważne? Jesteś samo­ukiem i potra­fisz bez trudu zdo­by­wać wie­dzę w róż­nych dys­cy­pli­nach? Jesteś uzdol­niona w wielu dzie­dzi­nach, na przy­kład arty­stycz­nie, spo­łecz­nie i naukowo? Jeśli tak, moż­liwe, że nale­żysz do grupy osób o wielu talen­tach, które nazywa się też "ska­ne­rami". Kobiety o mul­ti­po­ten­cjal­nej oso­bo­wo­ści odbie­rają swoją wszech­stron­ność jako źró­dło rado­ści i zara­zem cię­żar. Ich zain­te­re­so­wa­nia i zdol­no­ści są tak róż­no­rodne, że niechęt­nie ogra­ni­czają się do jed­nego tematu.

Andrea

Dosko­nale orien­tuję się w związ­kach psy­cho­lo­gii i spo­łe­czeń­stwa z poli­tyką. Czę­sto wydaje mi się, że są to rze­czy oczy­wi­ste dla innych, co wcale nie jest prawdą. Cza­sami utrud­nia mi to pro­wa­dze­nie roz­mowy, bo wybie­gam myślami do przodu. Poza tym myśle­nie na peł­nych obro­tach jest wyczer­pu­jące. Mam wszech­stronne zain­te­re­so­wa­nia: nie ma chyba rze­czy, którą nie mogła­bym się zain­te­re­so­wać. Z dru­giej strony, udział w zbyt wielu spe­cja­li­stycz­nych kon­fe­ren­cjach i szko­le­niach czę­sto koń­czy się prze­mę­cze­niem. Czuję ogromny głód wie­dzy: bar­dzo dużo czy­tam i mam nie­zli­czone hobby. Naj­chęt­niej wyko­ny­wa­ła­bym wię­cej niż jeden zawód. Potra­fię odna­leźć się w tak róż­nych dzie­dzi­nach, że cza­sami zupeł­nie nie wiem, na czym powin­nam się sku­pić, jeśli cho­dzi o karierę.

Samo­ocena

Z któ­rymi przy­kła­dami i opi­sami się utoż­sa­miasz? Z pew­no­ścią zauwa­ży­łaś, że nie jesteś sama z prze­ży­ciami i wyzwa­niami, jakie sta­wia przed tobą codzienne życie. Miliony wysoko wraż­li­wych kobiet odczu­wają je tak jak ty. Nawet jeśli do tej pory twoje życie przy­po­mi­nało plac budowy lub cier­pia­łaś z powodu samot­no­ści, chcia­ła­bym pogra­tu­lo­wać ci nowo naby­tej samo­świa­do­mo­ści. Wysoka wraż­li­wość wystę­puje w natu­rze. Nie jesteś więc ani chora, ani dziwna. Dzięki świa­do­memu podej­ściu do życia twoje wraż­liwe uspo­so­bie­nie może oka­zać się war­to­ściową i pożą­daną cechą.

Wysoka wraż­li­wość - naj­waż­niej­sze infor­ma­cje

Poniż­sze pod­su­mo­wa­nie zawiera naj­waż­niej­sze stwier­dze­nia na temat wyso­kiej wraż­li­wo­ści w for­mie przy­stęp­nej listy. Na jej końcu czeka na cie­bie test, który pozwoli ci dokład­niej przyj­rzeć się twoim indy­wi­du­al­nym cechom.

Wysoka wraż­li­wość to, jak poka­zują wyniki badań dok­to­rów Ela­ine i Arthura Aro­nów, typ tem­pe­ra­mentu, a nie cho­roba. Wysoko wraż­liwą osobę nazy­wamy w skró­cie WWO (ang. HSP). Wysoką wraż­li­wość można opi­sać jako cechę cha­rak­teru lub oso­bo­wo­ści. Wysoka wraż­li­wość wiąże się z inten­sywną, ponad­prze­cięt­nie roz­wi­niętą per­cep­cją zmy­słową. Wysoka wraż­li­wość ma swoje wady i zalety. Gdy tylko pogo­dzisz się ze swoją wyjąt­kową naturą, będziesz w sta­nie efek­tyw­niej wyko­rzy­stać swoje liczne talenty oraz lepiej radzić sobie z ogra­ni­cze­niami. Wysoka wraż­li­wość doty­czy ok. 15-20% ludzi na całym świe­cie, zarówno kobiet, jak i męż­czyzn. Wysoka wraż­li­wość jest nie­za­leżna od tego, czy dana osoba miała bez­tro­skie, czy trudne dzie­ciń­stwo. Wysoka wraż­li­wość to zdol­ność per­cep­cyjna. 70% WWO sta­no­wią intro­wer­tycy o spo­koj­nym i nie­śmia­łym uspo­so­bie­niu. 30% okre­śla sie­bie jako eks­tra­wer­ty­ków, któ­rzy nie mają opo­rów przed wej­ściem na scenę czy nawią­zy­wa­niem kon­tak­tów z obcymi i wyka­zują emo­cjo­nalną otwar­tość. Poszu­ki­wacz moc­nych doznań to okre­śle­nie osób szu­ka­ją­cych nowych bodź­ców, które otwo­rzą ich na cał­kiem nowe dozna­nia. Wysoko wraż­liwe osoby będące jed­no­cze­śnie PMD potrze­bują okre­sów spo­koju, aby odzy­skać rów­no­wagę i prze­pra­co­wać okresy inten­syw­nych prze­żyć. WWO mają dar empa­tii, umie­jęt­no­ści nawią­zy­wa­nia głę­bo­kich więzi, goto­wo­ści do nie­sie­nia pomocy, poczu­cia spra­wie­dli­wo­ści, zdol­no­ści spo­łecz­nych, kre­atyw­no­ści, zmy­słu piękna, dostrze­ga­nia szcze­gó­łów, poczu­cia odpo­wie­dzial­no­ści, prze­ni­kli­wo­ści, zaan­ga­żo­wa­nia, zain­te­re­so­wa­nia ducho­wo­ścią i wiele wię­cej. Roz­wi­nię­cie doj­rza­łej, zrów­no­wa­żo­nej oso­bo­wo­ści zależy nie tylko od pre­dys­po­zy­cji, lecz rów­nież od wpływu śro­do­wi­ska. Dla­tego wysoka wraż­li­wość nie zawsze jest powo­dem codzien­nych pro­ble­mów. Wysoko wraż­liwe kobiety czę­sto są fila­rem, na któ­rym opiera się ich rodzina i przed­się­bior­stwo. Wraż­li­wie uspo­so­bione kobiety są kre­atywne i mają bogatą wyobraź­nię. Wraż­liwe kobiety potra­fią wyjąt­kowo sil­nie współ­od­czu­wać i czę­sto anga­żują się w sprawy spo­łeczne. Jak dobrze, że jesteś! Już wkrótce się o tym prze­ko­nasz: powie­rzono ci ważne zada­nie do wyko­na­nia na tym świe­cie. Musisz uwie­rzyć w sie­bie.

Test 1. Czy jesteś wysoko wraż­liwa?

Przed tobą szcze­gó­łowy test, który pomoże ci usta­lić, które zmy­sły i obszary two­jego życia są wyjąt­kowo sil­nie nazna­czone przez wraż­li­wość. Prze­czy­taj poniż­sze stwier­dze­nia i na końcu każ­dej sek­cji zapisz w wyzna­czo­nym miej­scu liczbę punk­tów, z któ­rymi się zga­dzasz.

A) Inten­sywny świat uczuć i myśli

Sil­nie prze­ży­wam emo­cje, zarówno te pozy­tywne, jak i nega­tywne. Mam skłon­ność do pła­czu. Głę­boko poru­szają mnie dzieła sztuki, lite­ra­tura i filmy. Lubię melan­cho­lijną, relak­sa­cyjną lub kla­syczną muzykę. Nie­które kra­jo­brazy, kolory lub dźwięki wzbu­dzają we mnie silne emo­cje. Dogłęb­nie ana­li­zuję każde zagad­nie­nie. Mam pro­blem z podej­mo­wa­niem decy­zji.

_____ z 7 punk­tów

B) Empa­tia i poczu­cie więzi

Na pod­sta­wie czy­je­goś wyrazu twa­rzy jestem w sta­nie okre­ślić, jak dana osoba się czuje. Gdy ktoś prze­cho­dzi trudne chwile, moje ciało natych­miast to odczuwa. Boję się, że mogła­bym zra­nić innych. Mocno współ­czuję cier­pią­cym dzie­ciom, zwie­rzę­tom lub słab­szym. Zawsze jestem skora do pomocy. Prze­by­wa­nie na łonie natury poru­sza moją duszę. Mam dobrze roz­wi­niętą intu­icję. Cza­sami mar­twię się o przy­szłość naszej pla­nety.

_____ z 8 punk­tów

C) Odczu­wa­nie fizyczne

Jestem sto­sun­kowo wraż­liwa na ból. Jestem wraż­liwa na hałas. Pre­fe­ruję spo­ży­wa­nie posił­ków w regu­lar­nych odstę­pach czasu. Inten­syw­nie odczu­wam mate­riał na skó­rze, cza­sami draż­nią mnie ubra­nia (dra­pią, uci­skają, zbyt mocno przy­le­gają). Mięk­kie i gład­kie mate­riały takie jak jedwab, len czy aksa­mit spra­wiają mi przy­jem­ność. Pod­czas mie­siączki czuję się szcze­gól­nie wraż­liwa i chcia­ła­bym przed wszyst­kimi się ukryć. Mocno reaguję na kawę, alko­hol i nie­które leki. W sfe­rze sek­su­al­nej pre­fe­ruję deli­katny dotyk i potrze­buję głę­bo­kiej, ducho­wej więzi z moim part­ne­rem. Zauwa­ży­łam u sie­bie wystę­po­wa­nie aler­gii kon­tak­to­wych.

_____ z 8 punk­tów

D) Rela­cje

Nie zno­szę kon­flik­tów i długo pozo­staję pod ich wpły­wem. Cenię sobie rów­no­wagę i jestem skłonna do kom­pro­mi­sów. Mam silne poczu­cie spra­wie­dli­wo­ści. Ludzie chęt­nie mi się zwie­rzają, bo umiem dobrze słu­chać. Mam instynkt samo­za­cho­waw­czy i silne poczu­cie odpo­wie­dzial­no­ści. Gdy się zako­cham, moje uczu­cie może prze­ro­dzić się w stan odu­rze­nia. Z początku jestem nie­śmiała albo pełna zaha­mo­wań wobec nie­zna­jo­mych. W rela­cjach part­ner­skich szu­kam głębi, auten­tycz­no­ści i bez­pie­czeń­stwa. Mam ten­den­cję do anga­żo­wa­nia się na rzecz innych i zanie­dby­wa­nia wła­snych potrzeb. Jeśli masz dzieci: Mam wyso­kie wyma­ga­nia wobec sie­bie jako matki i boję się, że nie jestem tak odporna jak inni rodzice. Jeśli nie masz dzieci: Kiedy myślę o dzie­ciach, czuję cie­pło w sercu. Jed­nak myśl o byciu matką spra­wia, że zasta­na­wiam się, czy sobie pora­dzę.

_____ z 11 punk­tów.

E) Życie zawo­dowe

Jestem skru­pu­latna i mam wyso­kie wyma­ga­nia wobec sie­bie w pracy. Mam skłon­ność do per­fek­cjo­ni­zmu, przez co trudno mi skoń­czyć pro­jekt. W lot poj­muję zło­żone kwe­stie. Czuję się pio­nierką w nie­któ­rych obsza­rach zawo­do­wych. Chcia­ła­bym stwo­rzyć coś nowego. Mam dobre oko do szcze­gó­łów. Chcia­ła­bym, żeby moja praca zmie­niała świat na lep­sze. To dla mnie bar­dzo ważne. Chcę odkryć sens w mojej aktyw­no­ści zawo­do­wej. Poszu­kuję swo­jego praw­dzi­wego powo­ła­nia. Suk­ces czę­ściowo mnie zawsty­dza. Nie chcę ucho­dzić za aro­gancką. Dążę do osią­gnię­cia poczu­cia bez­pie­czeń­stwa. Cza­sami kłóci się to z poszu­ki­wa­niem mojego powo­ła­nia.

_____ z 10 punk­tów

F) Nad­miar bodź­ców i wyco­fa­nie

Nie­chęt­nie prze­by­wam w dużych sku­pi­skach ludzi. Regu­lar­nie odczu­wam potrzebę wyco­fa­nia się. Nie lubię gło­śnych dźwię­ków. Łatwo mnie prze­stra­szyć. Sceny prze­mocy lub wypad­ków w tele­wi­zji spra­wiają, że odczu­wam dys­kom­fort. Cza­sami pod­czas jazdy samo­cho­dem albo w podróży czuję się przy­tło­czona, zwłasz­cza w dużych mia­stach.

_____ z 6 punk­tów

G) Poszu­ki­wa­nie sensu i ducho­wość

Już jako dziecko chcia­łam zna­leźć sens życia. Wie­rzę, że we wszech­świe­cie ist­nieje siła wyż­sza. W prze­szło­ści doświad­czy­łam mistycz­nych prze­żyć, prze­czuć i wyż­szych sta­nów świa­do­mo­ści. Inte­re­suję się medy­ta­cją, reli­gią lub histo­rią.

_____ z 4 punk­tów

Całość: _____ z 54 punk­tów

Samo­ocena

Sprawdź, jaką liczbę punk­tów uzy­ska­łaś. Im wyż­sza liczba, tym bar­dziej wraż­liwa jesteś. Jeśli zgo­dzi­łaś się z co naj­mniej 35 stwier­dze­niami, naj­praw­do­po­dob­niej jesteś wysoko wraż­liwa. Wynik prze­kra­cza­jący 40 punk­tów wska­zuje na wyraźną wysoką wraż­li­wość. Z pew­no­ścią były jed­nak w teście zda­nia, które zupeł­nie do cie­bie nie paso­wały. Zja­wi­sko wyso­kiej wraż­li­wo­ści ma wiele twa­rzy, a każdy czło­wiek jest jedyny w swoim rodzaju. Nie ma dwóch takich samych wysoko wraż­li­wych osób.

Spójrz teraz na poniż­szy dia­gram. Przed­sta­wiono na nim sie­dem życio­wych obsza­rów, któ­rych doty­czyły stwier­dze­nia w teście. Zaznacz te z nich, w któ­rych uzy­ska­łaś naj­wyż­szy wynik punk­towy. Zwróć uwagę na poja­wia­jące się przy tym pozy­tywne i nega­tywne sko­ja­rze­nia.

Poniż­sza tabela pomoże ci rzu­cić świa­tło na to, jak sama oce­niasz wady i zalety two­jego wraż­li­wego uspo­so­bie­nia. Ponow­nie znaj­dziesz w niej podział na sie­dem obsza­rów życio­wych. W środ­ko­wej kolum­nie wpisz pozy­tywne, a w pra­wej nega­tywne skutki two­jej wraż­li­wo­ści.

Obszar Pozy­tywne efekty mojej wraż­li­wo­ści Nega­tywne efekty mojej wraż­li­wo­ści Inten­sywny świat uczuć i myśli Empa­tia i poczu­cie więzi Odczu­wa­nie fizyczne Rela­cje Życie zawo­dowe Nad­miar bodź­ców i wyco­fa­nie Poszu­ki­wa­nie sensu i ducho­wość

Na jakie aspekty two­jego życia wraż­li­wość wpływa naj­moc­niej?

Pod­czas wypeł­nia­nia tabeli z pew­no­ścią doszłaś do wnio­sku, że wysoka wraż­li­wość to nie tylko wady i zalety. Naj­waż­niej­sza jest rów­no­waga. Osią­gniesz ją, gdy zdasz sobie sprawę ze swo­ich moc­nych stron i szcze­gól­nych potrzeb. A teraz uważ­nie się im przyj­rzyj.

W któ­rych obsza­rach odno­to­wa­łaś naj­wię­cej pozy­ty­wów? Bądź świa­doma zalet, które wyni­kają z two­jego wraż­li­wego tem­pe­ra­mentu, i poczuj wdzięcz­ność za to, że je masz. Jak możesz jesz­cze lepiej je wyko­rzy­sty­wać w życiu pry­wat­nym i zawo­do­wym?

W któ­rych obsza­rach zano­to­wa­łaś naj­wię­cej nega­tyw­nych efek­tów swo­jej wraż­li­wo­ści? Czy­ta­jąc tę kolumnę, sprawdź, czy nie pole­gasz zbyt­nio na zda­niu innych osób. Czę­sto poprze­sta­jemy na osą­dach, które prze­ję­li­śmy od rodzi­ców, nauczy­cieli czy innych opie­ku­nów. Wewnętrzny kry­tyk jak echo powta­rza wcze­śniej zasły­szane opi­nie.

Wybacz tym, któ­rzy nie rozu­mieli two­jej wraż­li­wo­ści, wyty­kali ją pal­cami i drwili z niej. Widocz­nie nie potra­fili zacho­wać się ina­czej. Pogódź się ze swoją wyjąt­kową naturą. Gdy tylko prze­sta­niesz oce­niać się przez pry­zmat swo­jej oso­bli­wo­ści, poczu­jesz się lepiej w swo­jej skó­rze. To zaś da ci poczu­cie wol­no­ści i otwo­rzy drzwi do nowego życia. W następ­nym roz­dziale dokład­niej przyj­rzymy się róż­nym aspek­tom życio­wym. Znaj­dziesz tam dal­sze wska­zówki, jak lepiej chro­nić wła­sne gra­nice, jak stać się bar­dziej pewną i świa­domą sie­bie, jak czer­pać wię­cej rado­ści z życia i jak roz­wi­nąć twój wspa­niały poten­cjał.

Test 2. Czy masz wszech­stron­nie uzdol­nioną oso­bo­wość typu ska­ner?

Posta­raj się odpo­wie­dzieć na poniż­sze pyta­nia spon­ta­nicz­nie i bez zbęd­nego namy­słu. Zapisz, z iloma stwier­dze­niami się zga­dzasz.

Mam liczne hobby i zain­te­re­so­wa­nia. Moja półka ugina się od ksią­żek. Uwiel­biam czy­tać i czuję nie­wy­czer­pany głód wie­dzy. Mam kilka kwa­li­fi­ka­cji zawo­do­wych albo marzę o tym, by nauczyć się nowego zawodu. Mam wię­cej pomy­słów, niż mogę wcie­lić w życie. Mam pro­blem z podej­mo­wa­niem decy­zji. Trudno mi wyzna­czać prio­ry­tety, bo wszystko wydaje mi się rów­nie ważne. Jestem samo­ukiem i bez trudu potra­fię zapo­znać się z taj­ni­kami róż­nych dzie­dzin zawo­do­wych. Mam głowę do szcze­gó­łów, a jed­no­cze­śnie widzę cało­ściowy obraz sytu­acji. Lubię pra­co­wać samo­dziel­nie, we wła­snym ryt­mie, w zgo­dzie ze swo­imi pre­fe­ren­cjami. Dzięki temu uni­kam rutyny. Gdy­bym mogła się cof­nąć w cza­sie, chcia­ła­bym stu­dio­wać/szko­lić się w innym kie­runku. Czę­sto czuję, że nie pasuję do reszty, ponie­waż znam się na wielu róż­nych dys­cy­pli­nach/czyn­no­ściach/rolach. Mam róż­no­rodne, nie­kon­wen­cjo­nalne talenty, które wydają się do sie­bie nie paso­wać. Czę­sto idę pod prąd i jestem wol­nym duchem. Rzadko wytrzy­muję na jed­nym sta­no­wi­sku dłu­żej niż dwa, trzy lata. Po tym cza­sie potrze­buję zmiany.

Samo­ocena

Jeśli odpo­wie­dzia­łaś "tak" na wię­cej niż 8 pytań, naj­praw­do­po­dob­niej masz oso­bo­wość typu ska­ner. Im wię­cej punk­tów odha­czy­łaś, tym wyraź­niej­sze są twoje wszech­stronne zdol­no­ści. Może to pro­wa­dzić do wielu prze­ta­so­wań w twoim życiu, a także nasu­wać pyta­nie, gdzie naprawdę jest twoje miej­sce. Nie masz jed­nak powodu do zmar­twień: w miarę, jak będziesz pozna­wać samą sie­bie, zna­le­zie­nie wła­snego miej­sca w życiu sta­nie się łatwiej­sze.

Test 3. Czy jesteś poszu­ki­waczką moc­nych doznań?

Prze­czy­taj nastę­pu­jące stwier­dze­nia i odpo­wiedz "tak" lub "nie".

Szybko się nudzę. Czuję się nie­spo­kojna, jeśli przez dłuż­szy czas jestem w domu i nic nie robię. Nie lubię cze­kać, jeśli w tym samym cza­sie mogła­bym zająć się czymś innym. Chęt­nie upra­wiam sporty, które dostar­czają mi adre­na­liny. Uwiel­biam podró­żo­wać do obcych miast i państw i pozna­wać nowe rze­czy. Nie lubię oglą­dać tego samego pro­gramu czy filmu po kilka razy. Prę­dzej czy póź­niej zaczy­nam odczu­wać nudę w rela­cjach czy przy­jaź­niach z tymi samymi ludźmi, przez co szu­kam nowych zna­jo­mo­ści. Nie lubię, kiedy każdy dzień prze­biega według tego samego sche­matu. Lubię sub­stan­cje, które dają mi zastrzyk ener­gii (kawa, czarna her­bata i inne). Pre­fe­ruję przy­ja­ciół/part­ne­rów, przy któ­rych ni­gdy się nie nudzę i któ­rzy lubią mnie zaska­ki­wać. Chcia­ła­bym pro­wa­dzić bada­nia w róż­nych dzie­dzi­nach. Lubię sztukę, która wywo­łuje silne emo­cje. Chcia­ła­bym zażyć sub­stan­cji posze­rza­ją­cych świa­do­mość, aby doświad­czyć nowych doznań (pod warun­kiem, że byłyby bez­pieczne).

Samo­ocena

Jeśli odpo­wie­dzia­łaś twier­dząco na 8 lub wię­cej pytań, ist­nieje duże praw­do­po­do­bień­stwo, że jesteś poszu­ki­waczką moc­nych doznań. Połą­cze­nie wyso­kiej wraż­li­wo­ści z tym typem oso­bo­wo­ści to mie­szanka wybu­chowa, która może w tobie budzić wiele wąt­pli­wo­ści, dopóki nie roz­po­znasz wła­snych pre­dys­po­zy­cji.

Kra­jo­braz psy­chiczny i struk­tura oso­bo­wo­ści

Po wypeł­nie­niu powyż­szych testów z pew­no­ścią masz już bar­dziej cało­ściowy obraz swo­jej psy­chiki. Teraz postaw krzy­żyk przy aspek­cie, który cię doty­czy, aby się dowie­dzieć, jak wygląda struk­tura two­jej oso­bo­wo­ści.

Wraż­liwa natura ____ z 54 punk­tów Poszu­ki­waczka moc­nych doznań Oso­bo­wość typu ska­ner Intro­wer­sja (ocena wła­sna) Eks­tra­wer­sja (ocena wła­sna)

Moc i magia słów: jak roz­po­znać złe uroki i się od nich uwol­nić

Doszłam do wnio­sku, że wiele kobiet z początku odrzuca kon­cep­cję wyso­kiej wraż­li­wo­ści, ponie­waż budzi ona w nich sko­ja­rze­nia ze sła­bo­ścią i nie­zrów­no­wa­że­niem. W końcu kobiety i tak od dawna ucho­dzą za słabą płeć. W zbio­ro­wym dąże­niu do zrzu­ce­nia wię­zów histo­rycz­nego uci­sku kobiety kie­ro­wały się męskimi war­to­ściami, takimi jak suk­ces, kariera, wła­dza i emo­cjo­nalna powścią­gli­wość. Suge­stia, że należą do osób wraż­li­wych, spra­wia, że czują się nie­pew­nie, ponie­waż chcą iść do przodu, nie cofać się. Nie jeste­śmy jed­nak w sta­nie dotrzeć do źró­dła naszej praw­dzi­wej siły, dopóki odtrą­camy naszą wraż­li­wość i cechy zwią­zane z kobie­co­ścią. Aby pozbyć się wewnętrz­nych blo­kad, musimy dokład­nie przyj­rzeć się wła­snym zacho­wa­niom i wziąć pod lupę to, jak zapro­gra­mo­wany jest nasz umysł. Mam tu na myśli liczne sen­ten­cje i stwier­dze­nia, które z bie­giem czasu zagnieź­dziły się w naszej pod­świa­do­mo­ści i ste­rują naszym życiem. To one spra­wiają, że funk­cjo­nu­jemy w try­bie auto­pi­lota i nie możemy pojąć, dla­czego czu­jemy się bez­radne, bez­war­to­ściowe i nie­au­ten­tyczne.

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki