WSTĘP
Intuicji nie można wyjaśnić w sposób
naukowy, ponieważ nie jest ona ani czymś naukowym, ani racjonalnym.
Intuicja jest irracjonalna. Pytanie: "Czy zjawisko intuicji da się
wyjaśnić?" z punktu widzenia gramatyki wygląda poprawnie. Ale jego
właściwe znaczenie jest następujące: "Czy intuicję da się sprowadzić do
poziomu rozumu?" Intuicja znajduje się ponad rozumem, nie jest z nim
związana, pochodzi z miejsca, w którym intelekt jest całkowicie
nieświadomy. Tak więc rozum może ją poczuć, ale nie jest w stanie jej
wyjaśnić.
Przypływ intuicji można odczuć, ponieważ za jego przyczyną powstaje
przerwa. Intelekt jest w stanie odczuć intuicję - jest w stanie
zauważyć, że coś się wydarzyło - ale nie potrafi jej wyjaśnić, ponieważ
do wyjaśnienia potrzebny jest związek przyczynowo - skutkowy.
Wyjaśnienie to odpowiedź na pytanie: skąd coś się bierze, dlaczego się
pojawiło, z jakiej przyczyny. A intuicja wypływa z innego źródła, nie
wypływa z rozumu - tak więc nie ma ona rozumowej przyczyny. Nie ma
przyczyny, powiązania ani ciągłości w intelekcie.
Intuicja to inny wymiar, który choć nie jest powiązany z intelektem, to
jest jednak w stanie go przeniknąć. Wyższa rzeczywistość może zgłębić
niższą, ale niższa nie przeniknie wyższej. Toteż intuicja może
przeniknąć intelekt, ponieważ jest wyżej, ale intelekt nie przeniknie
intuicji, ponieważ znajduje się on niżej.
Umysł może przeniknąć twoje ciało, ale ciało nie przeniknie umysłu.
Twoja istota może przeniknąć umysł, ale umysł nie przeniknie istoty.
Właśnie dlatego, kiedy zagłębiasz się w siebie, musisz oddzielić swoją
istotę od ciała i od umysłu. Bo one nie są w stanie przeniknąć do
wyższego wymiaru.
Kiedy wkraczasz w wyższą rzeczywistość, musisz odrzucić niższy świat.
Nie ma możliwości wyjaśnienia wyższego przez niższe, ponieważ proces
wyjaśniania nie ma w tym przypadku żadnego zastosowania; nie ma czego
wyjaśniać. Ale intelekt jest w stanie poczuć tę szczelinę, dowiedzieć
się, że ona istnieje. Może poczuć, że "dzieje się coś ponad nim". I jeśli jest w stanie to poczuć, to zrobił naprawdę dużo.
Ale intelekt może także zanegować to, co mu się zdarzyło. Taka jest
różnica między posiadaniem wiary i brakiem wiary. Jeśli czujesz, że to,
czego rozum nie umie wyjaśnić, nie istnieje, to jesteś "niewierzący".
Wtedy będziesz żył na niższym poziomie rozumu, przywiązany do niego. Nie
dopuścisz do siebie tajemnicy, nie pozwolisz, aby intuicja do ciebie
przemówiła.
Właśnie taki jest racjonalista. On nawet nie jest w stanie dostrzec, że
wyższy poziom wysyła jakieś sygnały. Jeśli wychowano cię racjonalnie,
nie dopuścisz do siebie wyższego poziomu; odrzucisz go, powiesz: "To
niemożliwe. To tylko moje wyobrażenie; to sen. Dopóki nie udowodnię tego
w sposób racjonalny, to nie zaakceptuję tego". Racjonalny umysł zamyka
się, staje się ograniczony przyczynami, przez co intuicja nie jest w stanie do niego przeniknąć.
Możesz używać intelektu i pozostać otwartym. Używaj go jak narzędzia.
Będziesz odbierał sygnały z wyższego poziomu; jeśli jakiś nadejdzie,
będziesz w stanie go odebrać. Wtedy używasz rozumu jako pomocnika. On
zauważy, że wydarzyło się coś poza jego obrębem. Będzie mógł ci pomóc
zrozumieć tę szczelinę.
Jeśli wychowano cię racjonalnie, nie dopuścisz do siebie wyższego
poziomu; odrzucisz go, powiesz: "To niemożliwe".
Intelektu można używać do wyrażania ekspresji, ale nie do wyjaśniania.
Budda niczego nie "wyjaśnia". Jest pełen ekspresji, ale nie daje
wyjaśnień. Upaniszady to ekspresja bez wyjaśnień. Przekazują, że: "Tak
jest; tak się dzieje. Jeśli chcesz, wejdź. Nie stój na zewnątrz; z zewnątrz niczego nie zrozumiesz. Wejdź i stań się jednym z nas".
Nawet jeśli wejdziesz, nikt ci niczego nie wyjaśni; wejdziesz, aby
poznać i poczuć. Rozum może starać się zrozumieć, ale nie uda mu się to.
Tego, co wyższe, nie można zredukować do niższego poziomu.
INTUICJA PORUSZA SIĘ BEZ ŻADNEGO NOŚNIKA dlatego
przemieszcza się skokowo; stąd bierze się przeskok To skok pomiędzy
dwoma niepowiązanymi ze sobą punktami. Jeśli idę krok za krokiem, to nie
ma skoku. Skok pojawia się, gdy poruszam się bez kroków. Prawdziwy skok
jest jeszcze głębszy. Oznacza, że pomiędzy punktem A i punktem B nic nie
ma. Oto prawdziwy skok
Intuicja jest skokiem; nie przychodzi etapami. Ona się przydarza, a nie
przychodzi - przydarza się bez przyczyny i bez żadnego źródła. Intuicja
to nagłe wydarzenie. Gdyby taka nie była, gdyby nie była zupełnie
niezwiązana z tym, co wydarzyło się wcześniej, to umysł dotarłby do
niej. To wymagałoby czasu, ale byłoby możliwe. Umysł mógłby poznać,
zrozumieć i kontrolować intuicję. Wtedy, któregoś dnia, ktoś wymyśliłby
narzędzie, jak radio czy telewizor, dzięki któremu można by odbierać
intuicję.
Gdyby intuicja przepływała promieniami lub falami, to bylibyśmy w stanie
stworzyć narzędzie, które mogłoby ją odbierać. Ale tak nie jest,
ponieważ intuicja nie jest falą. Ona nie jest zjawiskiem; to skok z nicości w istnienie. Dlatego rozum zaprzecza istnieniu intuicji.
Zaprzecza, ponieważ nie jest w stanie jej spotkać. On może jedynie
rozpoznać zdarzenia, które da się podzielić na przyczynę i skutek.
Zgodnie z interpretacją rozumową istnieją dwa wymiary egzystencji: znany
i nieznany. Nieznanym nazywamy to, co jest niepoznane teraz, ale
zostanie poznane któregoś dnia. Mistycyzm zaś mówi, że są trzy wymiary:
znany, nieznany i niemożliwy do poznania. Przez niemożliwy do poznania
mistycy rozumieją wymiar, którego nigdy nie da się poznać.
Umysł podejmuje próby poznania nieznanego, ale intuicja to wydarzenie
się czegoś niepoznawalnego. Zgłębienie tego, co niepoznawalne, jest
możliwe, ale wytłumaczenie tego - nie. Odczucie jest możliwe,
wyjaśnienie - nie.
Intelekt jest związany z tym, co znane i nieznane, i nie ma nic
wspólnego z niepoznawalnym. A intuicja związana jest z niepoznawalnym, z tym, co nie jest możliwe do poznania. Czas nie ma z tym nic wspólnego -
niemożliwość poznania to główna cecha niepoznawalnego. Nie chodzi o to,
że narzędzia nie są wystarczające, logika przestarzała, matematyka
prymitywna; nie o to chodzi. Podstawową cechą niepoznawalnego jest
niepoznawalność; tego nigdy nie da się poznać.
Tak wygląda wymiar intuicji.
Kiedy jakiś fragment niepoznawalnego ujawnia się, robi to skokowo - nie
ma połączenia, nie ma przejścia, nie ma przepływu z punktu do punktu.
Ale trudno to zrozumieć, więc kiedy mówię, że możesz poczuć, ale nie
możesz zrozumieć, kiedy mówię takie rzeczy, wiem, że to brzmi jak
nonsens. "Nonsens" to coś, czego nie można pojąć zmysłami. A rozum to
zmysł, najdelikatniejszy ze zmysłów.
Intuicja może istnieć, ponieważ istnieje niepoznawalne. Nauka zaprzecza
istnieniu boskości, ponieważ uważa, że: "Jest tylko jeden podział: na
znane i nieznane. Jeśli Bóg istnieje, to prędzej czy później odnajdziemy
go dzięki metodom laboratoryjnym. Jeśli Bóg istnieje, to nauka go
odnajdzie".
Mistycy mówią coś odwrotnego: "Cokolwiek zrobisz, podstawa egzystencji
pozostanie niepoznawalna - będzie tajemnicą". I jeśli okaże się, że
mistycy nie mają racji, to moim zdaniem nauka zniszczy całe znaczenie
życia. Jeśli tajemnica nie istnieje, to całe znaczenie i piękno życia
zostaną zniszczone.
Niepoznawalne to piękno, to znaczenie, to aspiracja i cel. To dzięki
niemu życie coś znaczy. Gdyby wszystko było znane, życie stałoby się
płaskie. Byłbyś nim zmęczony i znudzony.
Niepoznawalne jest tajemnicą; jest życiem.
Umysł podejmuje próby poznania nieznanego, ale intuicja to wydarzenie
się czegoś niepoznawalnego. Zgłębienie tego, co niepoznawalne, jest
możliwe, ale wytłumaczenie tego - nie. Odczucie jest możliwe,
wyjaśnienie - nie. Im bardziej będziesz próbował to wyjaśnić, tym
bardziej staniesz się zamknięty, więc nie rób tego. Niech rozum pracuje
na swojej płaszczyźnie, a ty pamiętaj, że są jeszcze głębsze wymiary. Są
głębsze powody, których rozum nie jest w stanie pojąć. Wyższe powody,
których rozum nie może sobie nawet wyobrazić.
MAPY
Gdy ciało działa spontanicznie, mówimy,
że to instynkt. Gdy dusza działa spontanicznie, nazywamy to intuicją.
Są one do siebie podobne i jednocześnie bardzo różne. Instynkt związany
jest z ciałem - z tym, co pospolite; a intuicja z duszą - z tym, co
subtelne.
Pomiędzy nimi znajduje się intelekt, ekspert, który nigdy nie jest
spontaniczny.
Intelekt to wiedza. Wiedza nigdy nie jest spontaniczna. Instynkt jest
głębszy niż intelekt, a intuicja znajduje się od niego wyżej. Obie te
rzeczy wykraczają ponad intelekt i obie są czymś dobrym.
Głowa, serce i istota
Jesteś jednością, całością: głowa, serce i istota; nie ma w tobie
podziału. Jeśli twoją osobę można podzielić, to tylko po to, by pewne
rzeczy lepiej wytłumaczyć.
Rozum pochodzi z głowy, instynkt z ciała, a intuicja z serca. Oprócz
tych trzech rzeczy jest jeszcze twoja istota, która pełni jedną funkcję:
jest obserwatorem.
Głowa jedynie myśli, dlatego nigdy nie dochodzi do żadnych wniosków.
Jest związana ze słowem, z językiem, z logiką, ale ponieważ nie jest
zakorzeniona w rzeczywistości, to nawet tysiące lat filozofowania nie
doprowadziły nas do żadnych wniosków. Filozofia przypomina nieco bicie
piany. Rozum świetnie sobie radzi z zadawaniem pytań i tworzeniem
odpowiedzi. Potem z tych odpowiedzi rodzi się więcej pytań i kolejnych
odpowiedzi. Jest on w stanie tworzyć pałace ze słów, całe systemy
teorii, ale to wszystko tylko iluzja.
Ciało nie może polegać na intelekcie, ponieważ jego zadaniem jest żyć.
Właśnie dlatego wszystkie podstawowe funkcje ciała bazują na instynkcie
- oddychanie, bicie serca, trawienie, krążenie krwi - tysiące procesów,
na które nie masz wpływu. To dobrze, że natura obdarzyła ciało własną
mądrością. Gdyby rozum musiał troszczyć się o ciało, to życie byłoby
niemożliwe! Mógłbyś zapomnieć o oddychaniu - na przykład w nocy; jak
oddychałbyś podczas snu? Myśli dostarczają ci wystarczająco wiele
zamieszania - kto miałby czas pamiętać o krążeniu krwi, o tym, czy twoje
komórki są odpowiednio dotlenione, o tym, czy jedzenie zostało
odpowiednio przetworzone i czy właściwe substancje trafiły tam, gdzie są
potrzebne? To instynkt wykonuje tę pracę. Ty nie jesteś do tego
potrzebny. Nawet jeśli zapadniesz w śpiączkę, twoje ciało nie przestanie
pracować.
Natura oddała wszystkie podstawowe funkcje ciała pod opiekę instynktowi,
a pozostawiła tylko to, co sprawia, że życie ma sens... ponieważ samo
istnienie, przetrwanie nie nadaje mu sensu. Aby nadać życiu sens,
egzystencja obdarzyła twoje serce intuicją. To z niej wyrasta sztuka,
estetyka, miłość, przyjaźń - wszystko, co kreatywne, związane jest z intuicją.
Ale będąc na targu, nie potrzebujesz intuicji. Tam nie zmagasz się z miłością czy wrażliwością; zmagasz się z bardzo konkretnymi, doczesnymi
problemami. W tym najlepszy jest twój rozum - jest on najpłytszą częścią
ciebie. Intelekt pomaga w kontaktach z innymi ludźmi na targowisku
życia, pomaga ci w świecie, umożliwia twoje funkcjonowanie. Odpowiada za
matematykę, geografię, historię, chemię - nauka i technologia są
tworzone przez intelekt. Logika i geometria są przydatne - ale umysł
jest tak naprawdę ślepy. Tworzy różne rzeczy, ale nawet nie wie, czy
zostaną one użyte do zniszczenia, czy do stworzenia czegoś. Wojna
atomowa będzie wojną wywołaną przez intelekt.
Intelekt bywa przydatny, ale przez jakieś nieporozumienie stał się twoim
władcą. To przyczyniło się do powstania bardzo wielu problemów.
Aby nadać życiu sens, egzystencja obdarzyła twoje serce intuicją. To z niej wyrasta sztuka, estetyka, miłość, przyjaźń - wszystko, co
kreatywne, związane jest z intuicją.
Ten władca ukrywa się w twoim ciele, umyśle i sercu, czyli w twojej
istocie. Ale ty nigdy nie zagłębiasz się w siebie; wszystkie drogi,
którymi podążasz, biegną na zewnątrz, wszystkie twoje zmysły skierowane
są na zewnątrz. Wszystko to, czego dokonujesz, skierowane jest w stronę
świata.
Rozum przydaje się w świecie, a systemy edukacyjne to techniki omijające
serce i kierujące całą energię do głowy. Serce może być dla głowy
kłopotliwe - serce nie posługuje się logiką. Ono działa za pomocą innego
środka - intuicji. Serce zna miłość, ale miłość nie przydaje się w świecie do niczego; zna piękno, ale po co komu piękno na targowisku?
Ludzie kierujący się sercem - malarze, poeci, muzycy, tancerze, aktorzy
- oni wszyscy są irracjonalni. Tworzą piękne rzeczy, są wspaniałymi
kochankami, ale zupełnie nie pasują do społeczeństwa, którym kieruje
rozum. Artyści uznawani są przez społeczeństwo za wyrzutków, za
szaleńców, za zwariowanych. Nikt nie chce, aby ich dzieci zostały
muzykami, malarzami czy tancerzami. Wszyscy chcą zrobić z nich doktorów,
inżynierów, naukowców, ponieważ te zawody się opłacają. Malowanie,
pisanie poezji, taniec są niebezpieczne, ryzykowne - można skończyć na
ulicy jako żebrak grający na flecie.
Odrzucono serce - a trzeba pamiętać, że odrzucenie serca to odrzucenie
kobiety. Dopóki serce nie zostanie zaakceptowane, kobieta nie zostanie
zaakceptowana. Dopóki serce nie będzie mieć takiej samej możliwości
rozwoju jak głowa, kobieta nie będzie mogła być wolna. Kobieta to serce,
mężczyzna to głowa. Ten podział jest bardzo wyraźny.
Natura sama zatroszczyła się o instynkt. A gdy próbujesz nim
manipulować, powodujesz wynaturzenia. Wszystkie religie tak robią; każda
religia manipuluje ciałem - a ciało jest całkowicie niewinne, nigdy nie
zrobiło niczego złego. Jeśli zaakceptujesz ciało w całej jego
naturalności, to niezmiernie ci ono pomoże. Pomoże i odżywi twoje serce.
Wyostrzy twoją inteligencję, ponieważ zarówno pożywienie dla intelektu,
jak i pożywienie dla serca wypływa z ciała. I jeśli twoja głowa, twoje
serce i twoje ciało współgrają ze sobą, to odnalezienie twojej istoty
będzie łatwe. Ale ponieważ jest między nimi konflikt; marnujesz sobie
całe życie przez konflikt instynktu, intelektu i intuicji.
Człowiek mądry dąży do harmonii pomiędzy głową, sercem i ciałem. Ta
harmonia umożliwia odkrycie źródła życia, środka, duszy. To
najwspanialsza ekstaza z możliwych - nie tylko w świecie ludzi, ale i w całym wszechświecie; nie da się osiągnąć więcej.
Niczego nie potępiam. Nie pochwalam jedynie dysharmonii, a ponieważ to
głowa wywołuje najbardziej nieharmonijne sytuacje, to chcę, aby intelekt
wiedział, gdzie jego miejsce. Głowa to sługa, a nie pan. I jako sługa
sprawdza się świetnie, jest bardzo pomocna.
Mleczarz z Dublina skończył dostawę, zaparkował konia i powóz przed
pubem i poszedł na drinka. Odświeżony, po godzinie wyszedł po konia i zastał go pomalowanego na zielono. Wściekły wrócił do pubu i krzyknął:
- Który z was pomalował mojego konia na zielono?
Dwumetrowy irlandzki olbrzym wstał, nachylił się nad nim i powiedział:
- Ja. A coś ci się nie podoba?
Mleczarz wyszczerzył zęby i odparł:
- Chciałem tylko powiedzieć, że farba już wyschła.
Intelekt jest pomocny! Zdarzą się sytuacje, kiedy ci się przyda - ale
tylko jako sługa, nie jako pan.
Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość
Masz przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Instynkt należy do twojej
zwierzęcej przeszłości. Jest bardzo stary, bardzo trwały; to dziedzictwo
zdobywane przez miliony lat. A mówiąc, że jest zwierzęcy, wcale go nie
potępiam. Kapłani wszystkich religii nacechowali słowo zwierzę
potępieniem - ja tylko oznajmiam pewien fakt, niczego nie potępiam.
Nasza przeszłość to przeszłość zwierzęca. Stawaliśmy się różnymi
gatunkami zwierząt; ewoluowaliśmy od ryby do człowieka, przemieniając
się we wszystkie gatunki zwierząt. Droga do osiągnięcia ludzkości była
bardzo długa.
Intelekt jest ludzki. Jest naszą teraźniejszością. Dzięki niemu
funkcjonujemy. Nasze nauki, interesy, zawody, wszystko, co dzieje się na
świecie - polityka, religia, filozofia - bazuje na intelekcie. Rozum
jest ludzki.
Instynkt jest w zasadzie nieomylny, ponieważ jest tak stary, dojrzały.
Twoje oczy mrugają - czy masz z tym coś wspólnego? Same mrugają - na tym
polega instynkt. Twoje serce bije, oddychasz; intelekt nie pilnuje
wszystkich tych podstawowych procesów. One zależą od instynktu, ponieważ
jest on całkowicie nieomylny. On nigdy nie zapomina o oddechu, o niczym
nie zapomina.
Intelekt jest bardzo zawodny, ponieważ jest nowy, powstał niedawno.
Błądzi w ciemnościach, nadal zastanawia się, czym jest i skąd się wziął.
A ponieważ nie jest zakorzeniony w doświadczeniu, zastępuje je
przekonaniami, filozofią, ideologiami. Intelekt na tym się właśnie
skupia. Ale to wszystko jest zawodne, ponieważ zostało stworzone przez
człowieka, wyprodukowane przez jakiegoś mądralę. Nie zawsze jest to
stosowne. W jednej sytuacji może takie być, a w innej już nie. Ale rozum
jest ślepy i nie potrafi radzić sobie z tym, co nowe. Zawsze podaje
stare odpowiedzi na nowe pytania.
Paddy i Sean siedzą naprzeciwko siebie w lokalnym burdelu w Dublinie i rozmawiają o zaletach wiary katolickiej. Nagle w drzwiach pojawia się
Gideon Greenberg, miejscowy rabin, rozgląda się i w pośpiechu wchodzi po
schodach na górę.
- Widziałeś? - krzyknął Paddy. - Cieszę się, że jestem katolikiem.
Dziesięć minut później w drzwiach pojawia się anglikański duchowny,
rozgląda się nerwowo i wchodzi po schodach.
- Kolejny hipokryta - roześmiał się Paddy. - Dzięki Bogu, że jestem
katolikiem.
Kilka minut później Sean szturcha Paddyego i mówi:
- Hej, stary, zobacz! Nadchodzi ojciec 0'Murphy.
Mężczyźni, zachowując grobowe milczenie, obserwują, jak katolicki ksiądz
znika na piętrze burdelu.
Nagle Paddy podrywa się z krzesła, robi znak krzyża i krzyczy do Seana:
- Gdzie twój szacunek? Wstawaj i zdejmij kapelusz! Na pewno ktoś tu
umarł.
Intelekt bazuje na uprzedzeniach; nigdy nie jest obiektywny. Ma taką
naturę, ponieważ nie ma doświadczenia. Instynkt jest zawsze uczciwy,
pokazuje ci naturalną drogę, którą podąża wszechświat. Ale z dziwnych
względów wszystkie religie potępiły instynkt, a pochwalają intelekt.
Oczywiście, gdyby wszyscy podążali za głosem instynktu, niepotrzebna
byłaby żadna religia, żaden Bóg, żadni kapłani. Zwierzęta nie potrzebują
do szczęścia żadnego Boga - nie widzę, aby im go brakowało. Żadne
zwierzę, żaden ptak nie potrzebuje Boga. Cieszą się życiem w całej jego
prostocie i pięknie, bez strachu przed piekłem i bez żądzy trafienia do
nieba, bez różnic filozoficznych. Nie ma lwów katolickich,
protestanckich czy hinduistycznych.
Egzystencja musi śmiać się z ludzi, z tego, co się z nimi stało. Jeżeli
ptaki mogą żyć bez religii, kościołów, meczetów i świątyń, to dlaczego
ludzie nie mogą? Ptaki nigdy nie prowadzą wojen religijnych; nie robią
tego też zwierzęta ani drzewa. Ale gdy ty jesteś muzułmaninem, a ja
hinduistą, to nie możemy razem współistnieć - albo musisz nawrócić się
na moją wiarę, albo przygotuj się - zaraz cię wyślę do tego twojego
nieba!
Gdybyśmy oparli się na instynkcie, wszystkie religie straciłyby prawo
bytu; dlatego oparliśmy się na intelekcie.
Trzecią rzeczą, tym, co wpływa na twoją przyszłość, jest intuicja.
Musisz zrozumieć te trzy słowa.
Instynkt jest fizyczny - jest przeszłością, opiera się na
doświadczeniach zdobywanych przez miliony lat, jest nieomylny, nigdy nie
popełnia błędów i czyni w tobie cuda, których nawet nie jesteś świadomy.
W jaki sposób pokarm zamienia się w krew? Jak możesz oddychać nawet
podczas snu? Jak twoje ciało oddziela tlen od azotu? W jaki sposób twoja
instynktowna natura daje każdej części twojego ciała to, co jest jej
potrzebne? Czy wiesz, ile tlenu potrzebuje twoja głowa, aby umysł mógł
poprawnie działać? A przecież dostaje ona, tak jak i reszta ciała,
dokładnie potrzebną ilość; krew dostarcza tlen, odbiera dwutlenek węgla,
stare komórki ciała są przenoszone do miejsc, skąd można je wyrzucić
poza organizm, pojawiają się nowe komórki.
Naukowcy mówią, że nie jesteśmy jeszcze w stanie zrobić dla człowieka
tego, co robi instynkt W jednym małym ciele instynkt sprawia tyle cudów
Gdyby kiedyś nauka chciała wykonać tę pracę, którą robi jedno ludzkie
ciało, to potrzebowałaby fabryki o powierzchni ponad jednego kilometra
kwadratowego. Niesamowita maszyneria! A i tak nie byłaby ona niezawodna;
maszyny mogą się zepsuć, mogą przestać działać, może wysiąść prąd. Ale
podczas siedemdziesięciu czy nawet stu lat ludzkiego życia instynkt
działa bez zarzutu. Nie zdarza się, aby wysiadł prąd. Nie zostaje
popełniony nawet najmniejszy błąd; wszystko idzie zgodnie z planem, a plan zapisany jest w każdej komórce ciała. Gdy będziemy w stanie
odczytać kod zapisany w ludzkich komórkach, będziemy mogli przewidzieć
wszystko o życiu dziecka, nawet zanim się ono urodzi, nawet zanim
znajdzie się w łonie matki. Komórki rodziców posiadają program, który
zawiera informacje o długości życia, zdrowiu, chorobach, na jakie
zapadniesz, o geniuszu, twojej inteligencji, o talentach.
Intuicja jest egzystencjalna. Instynkt jest naturalny. Intelekt błądzi w ciemnościach. Im szybciej wykroczysz poza intelekt, tym lepiej; może on
stanowić barierę dla tych, którzy myślą, że poza nim nic już nie ma.
Na drugim biegunie twojej istoty - poza zasięgiem umysłu, który należy
do świata intelektu - znajduje się świat intuicji.
Drogę do intuicji otwiera medytacja. Medytacja to pukanie do drzwi
intuicji. Intuicja jest cały czas gotowa. Nie wzrasta; ją także dostałeś
od egzystencji. Intuicja to twoja świadomość, twoja istota.
Intelekt to twój umysł. Instynkt to twoje ciało. I tak jak instynkt
działa bez zarzutu na rzecz twojego ciała, tak intuicja działa wobec
świadomości. Intelekt znajduje się pomiędzy instynktem i intuicją - jest
przejściem, przez które trzeba przejść, mostem, który trzeba
przekroczyć. Ale wiele milionów ludzi nigdy nie przekracza tego mostu.
Siedzą na nim i myślą, że dotarli na miejsce.
A dom znajduje się na drugim brzegu, poza mostem. Most łączy instynkt z intuicją. Ale wszystko zależy od ciebie. Jeśli chcesz, możesz zbudować
swój dom na moście, ale to błąd.
Intelekt nie może być twoim domem. To niewielkie narzędzie używane do
przechodzenia z instynktu do intuicji. Więc tylko osobę używającą
intelektu do wkraczania w wyższy wymiar można nazwać osobą inteligentną.
Intuicja jest egzystencjalna. Instynkt jest naturalny. Intelekt błądzi w ciemnościach. Im szybciej wykroczysz poza intelekt, tym lepiej; może on
stanowić barierę dla tych, którzy myślą, że poza nim nic już nie ma. Ale
może on także być wspaniałym przejściem dla tych, którzy rozumieją, że
ponad nim znajduje się coś jeszcze.
Nauka zatrzymała się na intelekcie. Z tego powodu nie jest ona w stanie
dowiedzieć się niczego o świadomości. Intelekt bez rozbudzonej intuicji
jest jedną z najniebezpieczniejszych rzeczy na świecie. A my musimy żyć
w tym zagrożeniu, ponieważ intelekt sprawia, że nauka uzyskała ogromną
władzę. Ale ta siła znajduje się w rękach dzieci, a nie w rękach ludzi
mądrych.
Intuicja sprawia, że człowiek staje się mądry - nazwij to oświeceniem,
nazwij przebudzeniem; to tylko inne nazwy mądrości. Tylko w rękach
mądrości intelekt może stać się wspaniałym sługą.
Instynkt i intuicja doskonale ze sobą funkcjonują - jedno na poziomie
fizycznym, drugie na duchowym. Problem ludzkości polega na tym, że
utknęła ona pośrodku, na poziomie umysłu i intelektu. A to rodzi
cierpienie, napięcie, agonię, poczucie bezsensowności i inne rodzaje
emocji niemających na pierwszy rzut oka żadnych rozwiązań.
Intelekt ze wszystkiego robi problem i nie zna żadnych rozwiązań.
Instynkt nigdy nie tworzy problemów, więc nie potrzebuje rozwiązań; on
po prostu działa naturalnie. Intuicja to rozwiązania bez żadnych
problemów. Intelekt to jedyny problem i nie ma on rozwiązania.
Jeśli dobrze przyjrzysz się temu podziałowi, to łatwo go zrozumiesz: bez
instynktu będziesz martwy. Bez intuicji twoje życie pozbawione będzie
sensu - będziesz się błąkał. Będziesz wegetował.
Intuicja nadaje znaczenia, splendoru, radości, błogosławieństwa. Ujawnia
ci tajemnice egzystencji, przynosi ciszę, spokój, których nie można
zakłócić ani ci odebrać.
Kiedy twój instynkt i intuicja funkcjonują razem, jesteś w stanie
wykorzystać do dobrych celów także intelekt. Inaczej masz tylko środki,
ale nie masz celu. Intelekt nie ma pomysłu na żaden cel. To doprowadziło
do obecnej sytuacji na świecie - nauka ciągle wytwarza nowe rzeczy, ale
nie wie po co. Politycy korzystają z tych rzeczy, nie zdając sobie
sprawy, że doprowadzą tym do zniszczenia, że przygotowują globalne
samobójstwo. Światu potrzebna jest rewolucja, która przeniesie nas z poziomu intelektu na poziom intuicji.
Trzeba zrozumieć słowo intuicja (ang. intuition). Znasz słowo nauka
(ang. tuition) - ona płynie z zewnątrz, ktoś cię uczy, nauczyciel.
Intuicja to coś pojawiającego się w tobie; to twój potencjał. Mądrości
nie da się nauczyć, a to, co wyuczone, nigdy nie jest mądrością. Dopóki
nie posiądziesz swojej własnej mądrości, swojego spojrzenia, własnej
przejrzystości, własnych oczu umożliwiających patrzenie, nie zrozumiesz
tajemnicy egzystencji.
To, co wiem o instynkcie, sprawia, że bardzo go popieram. Nie
przeszkadzaj mu.
Każda religia uczy, jak zakłócać instynkt - czym jest post, jak nie
zakłócaniem instynktu? Twoje ciało jest głodne, prosi o jedzenie, a ty
głodzisz je z przyczyn duchowych. To dziwny rodzaj duchowości. Powinno
się go raczej nazwać głupotą. Twój instynkt prosi o wodę, jest
spragniony; twoje ciało jej potrzebuje. Ale twoje religie... Dżainizm nie
pozwala nikomu pić wody w nocy. A ciału może chcieć się wtedy pić,
zwłaszcza latem i w tak gorącym kraju jak Indie - a dżainizm
praktykowany jest tylko w Indiach. Kiedy byłem mały, odczuwałem ogromne
wyrzuty sumienia, ponieważ w nocy zmuszony byłem kraść wodę. Nie mogłem
spać, jeśli w upalną noc nie napiłem się choć raz wody, ale zawsze
czułem, że robię coś, czego nie powinienem, że popełniam grzech. Ludzi
zmusza się do różnych dziwnych i głupich rzeczy.
Popieram instynkt. I to jest jeden z sekretów, które chcę ci zdradzić:
jeśli będziesz popierał instynkt, to łatwo odnajdziesz drogę do
intuicji. Bo są one tym samym, mimo że działają na różnych poziomach -
jedno na materialnym, a drugie na duchowym. Zaakceptowanie instynktu z radością i bez poczucia winy pomoże ci otworzyć drzwi do intuicji,
ponieważ one się między sobą nie różnią, różnią je tylko wymiary
funkcjonowania. I gdy instynkt działa pięknie, w ciszy, bez hałasu, tak
samo działa wtedy intuicja - a nawet ciszej i jeszcze piękniej.
Intelekt przeszkadza. Ale to od nas zależy, czy pozwolimy mu na to, czy
też wykorzystamy go jako pomoc. Gdy idziemy ulicą, leżący kamień może
być dla nas przeszkodą, ale możemy także stanąć na nim, by więcej
zobaczyć. Ci, którzy naprawdę posiedli zrozumienie, używają umysłu jako
pomocy. Ale tłumy ludzi są pod kontrolą religii, które uczą: "Używaj
intelektu jako przeciwnika instynktu". I ludzie angażują się w walkę z instynktem, i całkowicie zapominają o intuicji. Całą energię zużywają na
walkę ze swoją własną życiową siłą. A gdy nieustannie walczysz z własnym
instynktem...
Dżaiński mnich ma chodzić rozebrany przez cały rok, nawet zimą, nawet w nocy. Nie wolno mu używać materaca ani koca, ani w dzień, ani w nocy nie
może on okrywać swojego ciała. Musi pościć. A im dłużej pości, tym
wydaje się być wspanialszym świętym dla ludzi uwarunkowanych tak samo
jak on - trzydzieści dni, czterdzieści dni... To walka z ciałem. To
pokonywanie ciała i tego, co materialne, przez to, co duchowe. O to samo
chodzi we wszystkich religiach, każda ma tylko inne przesądy. Kierują
one energię twojego intelektu przeciw instynktowi, a to niszczy
możliwość rozkwitu intuicji.
Intuicja to mistyczna róża, która zaprowadzi cię do ostatecznej ekstazy
i nieśmiertelnego życia. Ale ludzie są we władaniu martwej przeszłości.
Robią wszystko, co nakazują im stare pisma, i nie zastanawiają się nawet
nad wiedzą, którą posiadł człowiek.
Te trzy warstwy składają się na wiedzę ludzkości. Instynkt powinien
spokojnie płynąć. Nigdy nie próbuj zakłócić go intelektem. Intelekt
powinien być wykorzystany jako wstęp do intuicji. Musi pozwolić intuicji
przejąć kontrolę nad twoim życiem. A wtedy twoje życie wypełni się
światłem, będzie pełne blasku. Będzie nieskończonym świętem.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki