Indyjsko-pakistański konflikt o Kaszmir - Agnieszka Kuszewska

Kup ebooka

119.00 zł
95.20 zł (77,35 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

2 Początek konfliktu i jego eskalacja

2.1. Niepodległość Indii i Pakistanu a status Kaszmiru

Za sprawą aktu nadającego niepodległość Indiom i Pakistanowi sytuacja geopolityczna na subkontynencie diametralnie się zmieniła. Dokument ten odegrał istotną rolę w kształtowaniu stosunków etnicznych i przyczynił się do eskalacji konfliktu o Kaszmir.

Nadal ważną kwestią był status mniejszych państewek, takich jak np. Kaszmir czy Hajdarabad. Akt niepodległości w artykule 7 zakładał zrzeczenie się przez Wielką Brytanię wszelkich praw i obowiązków, które przysługiwały jej jako państwu kolonialnemu: "wygasa zwierzchność Jego Wysokości nad indyjskimi państwami, a wraz z nią wszystkie układy i porozumienia zawarte między Jego Wysokością a panującymi w tych państwach, funkcjonujące w dniu przyjęcia niniejszego Aktu, wszystkie prawa i obowiązki i kompetencje wobec państw indyjskich i ich władców sprawowane przez Jego Wysokość (...)"[1]. Z tego przepisu wynika jednoznacznie, że wszystkie państwa, duże i mniejsze, z dniem 15 sierpnia były wolne od jakichkolwiek zobowiązań wobec korony brytyjskiej, a tym samym decydowały, czy przyłączyć się do Pakistanu lub Indii, czy też zachować niepodległość[2]. W dniu 15 sierpnia 1947 r. Kaszmir stał się niezależną jednostką[3]. Podobny pogląd przedstawił zajmujący się tym problemem profesor A.A. Appadorai[4]. Potwierdził on m.in. całkowite prawo Kaszmiru do zachowania odrębnej państwowości: "nie jest istotne, czy terytoria [Kaszmiru - przyp. aut.] były zakupione przez Kompanię Wschodnioindyjską i przekazane pod zwierzchnictwo władców indyjskich - prawie wszystkie państwa miały mniej więcej podobne stosunki z Wielką Brytanią, a wraz z likwidacją jej zwierzchności wszystkie państwa, niezależnie od ich wielkości, roli czy położenia geograficznego, miały pełne prawo wyboru swej własnej drogi postępowania"[5].

Podziału subkontynentu na dwa państwa, zaaprobowanego co prawda przez większość indyjskich partii, dokonano w pośpiechu[6]. W owym czasie niewiele wagi przywiązywano do takich kwestii, jak podział indyjskiej armii, problem wkładów finansowych, system rzeczny i przede wszystkim interesy lokalnych społeczności mniejszościowych zamieszkujących tereny Indii i Pakistanu. Ostatnia kwestia bezpośrednio wiązała się z brytyjską deklaracją przekazania państwom subkontynentu praw, których wcześniej zrzekły się na rzecz mocarstwa kolonialnego. Między innymi wokół tego oświadczenia narósł spór o przyszły status Kaszmiru, który od tej pory kształtował stosunki indyjsko-pakistańskie. Czy należało wówczas pozwolić, aby we wszystkich państewkach społeczność lokalna zadecydowała o swym losie? Czy możliwe było uniknięcie otwartego sporu o Kaszmir, który rozpoczął się pod koniec 1947 r.? Sisir Gupta dowodził, że taka możliwość istniała. Konieczne było jednak "wspólne oświadczenie liderów Indii, Pakistanu oraz kończącego sprawować władzę rządu brytyjskiego w Indiach, dotyczące możliwości zadecydowania przez wszystkie państwa o swym losie, zgodnie z wolą zamieszkującej je ludności, ich położeniem geograficznym i interesami gospodarczymi, a także zdanie sobie sprawy przez rządzących, że nie wolno im ignorować woli wyrażonej przez ludność". Zdaniem tego autora[7], cytowanego także przez innych, "mogłoby to nie tylko wyeliminować potencjalne źródło konfliktu, ale również być stałym świadectwem ducha współpracy w dobrej wierze, co z kolei sprowadziłoby Indie i Pakistan na drogę szeroko pojętej współpracy"[8]. Wielu konfliktów, związanych z przystąpieniem państw do Indii lub do Pakistanu, udałoby się uniknąć, gdyby w państwach tych istniały kompetentne, odpowiedzialne i wyrażające wolę mieszkańców rządy. Brytyjski naukowiec Alastair Lamb zauważył, że: "Brytyjczycy mogli chociaż dopilnować, aby główne państwa posiadały zdolne do podjęcia decyzji, reprezentatywne rządy. To mogłoby pozwolić na uniknięcie problemu kaszmirskiego. Cieszący się poparciem rząd Kaszmiru mógłby zadecydować o przyszłości prowincji, którą to decyzję uszanowałyby i Indie, i Pakistan. Brytyjczycy jednak nie podjęli takich kroków"[9].

Takie plany w znacznej mierze mijały się z rzeczywistością. Zarówno bowiem przedstawiciele Kongresu, jak i Ligi Muzułmańskiej zdawali sobie sprawę, że pozostawienie lokalnym rządom decyzji o własnej przyszłości jest niebezpieczne, a zezwolenie na ewentualną niepodległość np. Kaszmiru mogłoby być brzemienne w skutki. Przedstawiciele Kongresu nie zgadzali się, że następstwem końca brytyjskiego zwierzchnictwa będzie niepodległość Kaszmiru. W dniu 15 czerwca doszło do spotkania Komitetu Ogólnoindyjskiego funkcjonującego w ramach Kongresu. Według lokalnego dziennika "Hindustan Times" Mahatma Gandhi zaapelował do wszystkich państewek, aby przyłączyły się do któregoś z dwóch dominiów, przeciwstawiając się w ten sposób bałkanizacji kraju[10]. Dnia 27 lipca Gandhi powtórzył swoje zdanie, że "dokonanie wyboru i przystąpienie do któregoś z dominiów, wziąwszy pod uwagę położenie geograficzne i fakty z niego wynikające, byłoby mądrością ze strony Kaszmiru i pozostałych państw"[11]. Stojący na czele Ligi Muzułmańskiej Mohammad Jinnah początkowo wydawał się bardziej przychylny możliwości obrania przez Kaszmir własnej drogi[12]. Dwukrotnie wydał on wówczas oświadczenia, w których potwierdzał posiadanie przez państwa wolnego wyboru przystąpienia do Pakistanu, Indii bądź też niepodległości[13].

Taka postawa może wynikać z różnic, jakie dzieliły stronę indyjską i pakistańską w momencie podziału subkontynentu. Jak trafnie zauważa S.M. Burke, Pakistańczycy mieli wówczas niezwykle komfortowe poczucie spełnienia, po tym jak Pakistan uzyskał niepodległość[14]. Indusi zaś odczuwali frustrację po stracie tego, co uważali za integralną część Indii[15]. Nie mogli sobie zatem pozwolić na utratę kolejnych terytoriów. Ta różnica postaw była niewątpliwie czynnikiem, który zaogniał spór i stał się jedną z przyczyn jego późniejszej eskalacji.

Biorąc pod uwagę geostrategiczne położenie Kaszmiru, nie ulega wątpliwości, że zarówno władze Indii, jak i Pakistanu były żywo zainteresowane decyzją, jaką podejmie maharadża. Nawet gdyby władca zadecydował o przystąpieniu do któregoś z państw, wybór byłby niezwykle trudny. Pod względem geograficznym Kaszmir jest nie tylko sąsiadem Indii i Pakistanu. Granica prowincji stanowiła również granicę Indii z Chinami, Związkiem Radzieckim, Afganistanem oraz Tybetem. Ponadto istotnym problemem był złożony podział religijny Kaszmiru. Możliwość zaspokojenia dążeń wszystkich grup była zatem niewielka, zwłaszcza że np. wśród muzułmanów funkcjonowały dwie główne organizacje: Narodowa Konferencja oraz Konferencja Muzułmańska. Rząd Indii oficjalnie odżegnywał się od jakichkolwiek działań, które mogłyby być zinterpretowane jako próby nacisków na Kaszmir. Niektórzy autorzy podkreślają, że do września 1947 r. traktował tę prowincję wręcz "z dystansem"[16]. Pakistański rząd również był zainteresowany Kaszmirem, ponieważ uznawał obecność Indii w tej prowincji za potencjalne zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa. Sumit Ganguly zwraca uwagę, że dla obu państw przynależność Kaszmiru miała duże znaczenie: dla Indii byłaby potwierdzeniem obywatelskiego i świeckiego charakteru państwa, niezależnie od wyznawanej na danym obszarze religii, natomiast "dla liderów w Pakistanie, którzy islam traktowali instrumentalnie, jako narzędzie politycznej mobilizacji, istotne było posiadanie prowincji, w której większość stanowili muzułmanie"[17].

Maharadża Kaszmiru początkowo dążył do niepodległości. Nie dostrzegał przy tym, jak się wydaje, że utrzymanie pełnej suwerenności byłoby właściwie niemożliwe bez faktycznej zgody zarówno Indii, jak i Pakistanu. Kaszmir, ze względu na niewiele posiadanych bogactw naturalnych, nie mógłby się rozwijać samodzielnie także pod względem ekonomicznym[18].

Istniały także argumenty i aspekty gospodarcze, które przemawiały za przynależnością Kaszmiru do któregoś z państw. Pakistańczycy twierdzili, że Kaszmir jest powiązany z ich państwem pod wieloma względami. Najczęściej wymieniane były: wspólna religia, kultura, nawyki żywieniowe, a także sposób ubierania się. Uważali ponadto, że cały kaszmirski handel jest możliwy dzięki drogom i połączeniom kolejowym, które kończyły się w Pakistanie (np. droga z Rawalpindi do Śrinagaru), a z Indiami takich połączeń nie było. Co więcej, także eksport i import całkowicie uzależniony był od Pakistanu, jako że najbliżej położonym portem było Karaczi[19]. Pakistańczycy wskazywali także na znaczenie transportu rzecznego, dzięki któremu Kaszmir mógł eksportować drewno do ich kraju. Pakistańskim argumentom ekonomicznym w dużej mierze przeczyły jednak fakty. Według rządowego raportu Dżammu i Kaszmiru z lat 1945-1946 do kraju importowano: bawełnę i wyroby bawełniane, wełnę, cukier, herbatę, lekarstwa, przyprawy, walutę (rupię), metal i wyroby z metalu, skórę i wyroby skórzane, tytoń, zboża, olej, sól. Dziesięć z wyżej wymienionych artykułów importowano z różnych części Indii, Pakistan zaś dostarczał zaledwie zboże, sól oraz skórę i wyroby skórzane. Jeśli zaś chodzi o eksport, raport wykazuje, że Kaszmir wysyłał: owoce i warzywa, wełnę i wyroby wełniane, jedwab, leki, drewno. Odbiorcą znacznej większości tych towarów był rynek indyjski. Podkreślane przez Pakistan znaczenie rzek jako środków transportu okazało się z kolei bezpodstawne. Zgodnie z raportem ponad połowa drewna była bowiem eksportowana z wykorzystaniem innych środków transportu[20].

Z raportu jednoznacznie wynika, że silniejsze więzi ekonomiczne łączyły Kaszmir z Indiami niż z Pakistanem. Alastair Lamb podkreśla jednak, że Kaszmir uzależniony był od Pendżabu, który stanowił swoisty rodzaj "okna na świat" (region ten po podziale stał się częścią Pakistanu), hinduska dynastia zaś była bardzo niepopularna wśród licznej większości muzułmańskiej zamieszkującej Kaszmir[21]. Ekonomiczne więzi z Pendżabem podkreśla również Eric Margolis. Autor ten uważa, że w komunikacji między Kaszmirem a Indiami istniały poważne utrudnienia spowodowane np. fatalnym stanem dróg, blokowanych często przez spadające skały bądź śnieg. Ze Śrinagaru było zaś cztery razy bliżej do Islamabadu niż do Nowego Delhi[22].

Rozpatrując kwestię późniejszego statusu Kaszmiru, należy zwrócić także uwagę na często podkreślany w literaturze przedmiotu problem, że maharadża nie uczynił żadnego konkretnego kroku w kierunku niepodległości. "Istniało wiele możliwości działań, które maharadża mógł podjąć. Mógł zwołać konferencję dla przedstawicieli reprezentujących poszczególne grupy zamieszkujące Dżammu i Kaszmir w celu przedyskutowania z nimi problemu. Miał jednak nadzieję, że wszystko się ułoży jak najlepiej i nie robił nic. Mamił się mrzonką o niepodległym Kaszmirze"[23]. Na początku lipca 1947 r. coraz częściej pojawiały się głosy, że maharadża ogłosi niepodległość. Konferencja Muzułmańska, wcześniej już deklarująca swe poparcie, natychmiast wysłała mu telegram z gratulacjami, zapowiadając lojalność i współpracę[24].

W czerwcu i lipcu częstym gościem w Kaszmirze bywał lord Mountbatten. Jego wizyty interpretowano w różny sposób. Pakistańczycy utrzymywali, że ich celem było wpłynięcie na maharadżę, aby zdecydował się on na przyłączenie Kaszmiru do Indii[25]. Po przeciwnej stronie uważano z kolei, że miały one na celu próbę nakłonienia maharadży do przystąpienia do Pakistanu[26]. S.M. Burke np. stwierdził, że "są dowody mówiące, że Mountbatten na początku nie miał nic przeciwko przyłączeniu Kaszmiru do Pakistanu". Autor ten, powołując się na radzieckie (a także amerykańskie) publikacje, dodał, że "ze względu na strategiczne położenie Kaszmiru, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone chciały uczynić zeń "imperialistyczną bazę". Zadanie to byłoby ułatwione, gdyby Kaszmir przyłączono do Pakistanu, któremu bliżej było do Zachodu niż Indiom"[27]. Trudno ostatecznie stwierdzić, w jakim stopniu oskarżenia te są zgodne z prawdą, wiadomo natomiast, że Mountbatten dał maharadży jednoznacznie do zrozumienia, że brytyjski rząd nie uzna Kaszmiru za trzecie dominium na subkontynencie[28]. Podkreślał jednocześnie, że Hari Singh powinien ustalić, jaka jest wola Kaszmirczyków, tak szybko, jak to możliwe. Według niektórych źródeł taka rada równała się bezpośredniej prośbie przyłączenia prowincji do Pakistanu, jako że 3/4 populacji Kaszmiru stanowili muzułmanie, którzy wg Mounbattena nie wyobrażali sobie, aby nie zamieszkać w muzułmańskim państwie[29]. Lord nalegał, by do 14 sierpnia władze Kaszmiru zadecydowały, do którego z państw się przyłączyć, a jednocześnie podkreślał, że jeśli wybór padnie na Pakistan, Indie nie potraktują tego jako aktu wrogości[30]. Sytuacja była więc dwuznaczna: z jednej strony władze brytyjskie przyjęły akt, w którym zrzekały się zwierzchnictwa nad państwami subkontynentu, z drugiej ich przedstawiciel przestrzegał maharadżę przed wyborem suwerenności. Ostatecznie jednak misja ta zakończyła się fiaskiem, gdy Singh odmówił Moutbattenowi spotkania ostatniego dnia jego pobytu w Śrinagarze pod pretekstem choroby[31].

Spór o przyszły status Kaszmiru zarysowywał się coraz wyraźniej. Coraz bardziej widoczne było również, że niepodległość Kaszmiru będzie niezwykle trudno osiągnąć. Kwestia jego przynależności do któregoś z państw pozostawała wciąż otwarta. Utrudniały ją także podziały wyznaniowe, ludność muzułmańska zamieszkiwała większość regionu prowincji, jednak hindusi dominowali w południowej części - Dżammu, należał też do nich maharadża. Prawdopodobnie dla niego wstąpienie do Pakistanu "wystawiłoby jego społeczność na śmiertelne zagrożenie i podkopałoby całą strukturę, dzięki której sam się utrzymywał, przyłączenie zaś Kaszmiru do Indii sprowadziłoby się do faktycznej abdykacji i poddania się tym, którzy wcześniej walczyli z jego rządem"[32]. Niezależnie od tego, jaką maharadża podjąłby decyzję, jej rezultaty mogłyby zapoczątkować łańcuch wydarzeń, które zakłóciłyby pokój w prowincji. Dlatego też historię Kaszmiru z tego okresu charakteryzuje się jako "próbę władcy, zmierzającą do odizolowania tego państwa od wszystkiego, co działo się wokół"[33]. Polityka opóźniania podjęcia decyzji, nie przyniosła pozytywnych rezultatów. Surowo ocenia ją Jyotindra Nath Dixit: "Hari Singh był kwintesencją feudalnego autokraty, którego panowanie charakteryzowało się całkowitym lekceważeniem dążeń społeczności zamieszkującej Dżammu i Kaszmir. Po podziale subkontynentu być może cierpiał na manię wielkości, gdyż stał się monarchą władającym regionem niezwykle ważnym pod względem strategicznym"[34]. Dixit krytykuje Singha za to, że podpisał jedynie porozumienie (tzw. Standstill Agreement) z rządami Indii i Pakistanu. Świadczyło to, że władca niepotrzebnie zwleka z decyzją, to "umyślne wahanie" zaś doprowadziło do wewnętrznych niepokojów w Dżammu i Kaszmirze[35]. Iffat Malik uznaje, że maharadża rozważał decyzję, biorąc również pod uwagę wydarzenia, na które nie miał wpływu. Chodzi przede wszystkim o nasilające się ataki pasztuńskich plemion z Pakistanu, "początkowo spontaniczne, potem wspierane militarnie i finansowo przez Pakistan"[36].

Próbę rozwiązania politycznego impasu postanowił podjąć Mahatma Gandhi. Już od początku czerwca planował on odwiedzić Kaszmir, było to jednak niemożliwe ze względu na wizyty Mountbattena. Dopiero 31 lipca wystartował z Nowego Delhi do Kaszmiru[37]. Jak sam stwierdził, była to misja o charakterze politycznym, zorganizowana w celu "spełnienia obietnicy danej Jawaharlalowi Nehru"[38]. Oficjalnie głoszono, że celem wizyty nie było wywarcie wpływu na decyzję maharadży, lecz pokazanie Kaszmirczykom, iż nie są lekceważeni. Podczas wizyty Gandhi podkreślał, że najwyższą władzą w Kaszmirze jest wola narodu i to ona powinna zadecydować o przyszłości kraju. Te same słowa powtarzają się w liście, który wysłał potem do Nehru: "obaj z maharadżą zgodziliśmy się, że koniec brytyjskiego zwierzchnictwa przyniosło zwierzchnictwo ludu, którego wola musi być brana pod uwagę przy podejmowaniu jakiejkolwiek decyzji (...)"[39].

Początkowo Kaszmir uzyskał status państwa niepodległego, co znacznie pogorszyło sytuację. Od tego czasu na terytorium prowincji rozpoczęła się presja ze strony Pakistanu, by przyłączyć Kaszmir do swojego państwa. Korzystną dla Karaczi decyzję maharadży miały wymusić ataki plemion pasztuńskich, które przedostawały się do Kaszmiru. We wrześniu 1947 r. Konferencja Muzułmańska otwarcie wezwała kaszmirskich muzułmanów do przyłączenia kraju do Pakistanu. Stopniowo dochodziło do eskalacji napięcia. Już 15 sierpnia na kaszmirskich urzędach pocztowych wywieszono pakistańskie flagi. Potem wprowadzono blokadę ekonomiczną, która polegała na "odcięciu dostaw żywności i innych istotnych artykułów, a także zatrzymaniu handlu tranzytowego między Kaszmirem a Pakistanem"[40].

Blokada uniemożliwiła stabilizację gospodarczą spornego państwa. Budżet ponosił z tego tytułu ogromne straty, a postępująca inflacja pogarszała nastroje społeczne. Stopniowo przychody z usług i sprzedaży drewna spadły niemal do zera. Karaczi nie dementowało istnienia blokady ekonomicznej i podejmowało kroki w celu rozpoczęcia rozmów. Władze Kaszmiru odbierały to jako formę nacisku, mającą skłonić do przyłączenia swych ziem do Pakistanu. Szejk Abdullah, który 29 września za zgodą maharadży opuścił więzienie[41], stwierdził w połowie października, że "Kaszmir nie może nagle zdecydować o akcesji do któregoś z dominiów. W obecnych okolicznościach pospieszna decyzja byłaby niemądra i nie na miejscu. Teraz sprawą pierwszej wagi jest utworzenie w pełni kompetentnego rządu"[42]. W podobnym tonie wypowiadał się premier Kaszmiru Mehar Chand Mahajan, który nie dopuszczał myśli o negocjacjach z Pakistanem w atmosferze presji: "na tym etapie nie należy podejmować żadnych negocjacji aż do czasu, gdy zostanie stworzona korzystna, przyjazna atmosfera. Stanie się tak dopiero wtedy, gdy usunięta zostanie blokada i zaprzestane ataki z zachodniego Pendżabu". Premier stwierdził także, że "w przeciwnym razie rząd Pakistanu może przyczynić się do przyłączenia Kaszmiru do Indii"[43].

Ataki przygraniczne rozwinęły się na poważną skalę już na początku września. Szef sztabu kaszmirskich sił zbrojnych skarżył się wówczas w swym raporcie na powtarzające się przypadki zbrojnej infiltracji z Pakistanu[44] i doradzał wystosowanie prośby do rządu w Karaczi, by je przerwać. Premier Kaszmiru uczynił to jeszcze tego samego dnia, wysyłając odpowiednie telegramy do premiera zachodniego Pendżabu i do komisarza Rawalpindi. Ten drugi odpowiedział, że do żadnej infiltracji nie doszło[45].

Decyzja o próbie przyłączenia Kaszmiru do Pakistanu została jednak podjęta. Emerytowany generał armii pakistańskiej Akbar Khan, który był współodpowiedzialny za ataki, przyznał w swych pamiętnikach, że już na przełomie sierpnia i września pakistańscy liderzy polityczni dyskutowali nad środkami, które podejmą w celu zawładnięcia Kaszmirem i uczynienia zeń części Pakistanu. Khan konkluduje: "przyłączenie Kaszmiru nie było jedynie kwestią potrzeby samej w sobie, była to absolutna konieczność zapewnienia Pakistanowi odrębnej egzystencji"[46]. Przyznaje także, że był autorem planu o jednoznacznej nazwie "Zbrojna rewolta wewnątrz Kaszmiru". Plan ten omawiał kolejne etapy zawłaszczenia Kaszmiru. Do najważniejszych należało zablokowanie przybycia ewentualnych posiłków z Indii oraz unieszkodliwienie maharadży Singha i lidera antymuzułmańskiej Narodowej Konferencji Kaszmiru szejka Abdullaha, który był najpopularniejszym przywódcą ruchu ludowego. Plan zyskał aprobatę pakistańskiego premiera Aliego Khana Liaquata.

Odpowiedzią rządu kaszmirskiego na nasilające się ataki był wydany 15 października komunikat, że zaistniała sytuacja, która "nie pozostawia innej opcji niż prośba o pomoc strony trzeciej w celu zakończenia nieprzyjacielskich akcji"[47]. Trzy dni później stanowisko to zostało przedstawione w sposób bardziej szczegółowy w telegramach adresowanych do premiera oraz do generalnego gubernatora Pakistanu. Powtórzyła się w nich także groźba zwrócenia się o pomoc, jeśli prośby nie odniosą skutku: "Rządowi [Kaszmiru - przyp. aut.] nie pozostaje nic innego, jak przyjąć, że ataki odbywają się za wiedzą i przyzwoleniem lokalnych władz [Pakistanu - przyp. aut.] (...). Rząd chce jasno uzmysłowić, że tolerowanie takiego stanu rzeczy nie jest dłużej możliwe (...), a także pragnie wyrazić nadzieję, że osobiście zajmie się Pan [premier i gubernator - przyp. aut.] tą sprawą i położy kres popełnianym nadużyciom. W przypadku, gdy niniejsza prośba nie zostanie wzięta pod uwagę, mamy nadzieję, że zgodzi się Pan, iż potrzeba pomocy w warunkach naruszania naszych fundamentalnych praw będzie usprawiedliwiona"[48].

Tymczasem 24 października Pasztunowie proklamowali miasto Muzaffarabad stolicą Azad Kaszmiru, czyli Wolnego Kaszmiru, który później znalazł się pod pakistańską kontrolą. Wkroczenie uzbrojonych plemion odebrano w Indiach jako pakistańską inwazję na Kaszmir. Rząd pakistański tłumaczył je prześladowaniami muzułmanów na terenie Kaszmiru, a także "wycieczkami" gangów za pakistańską granicę. Konflikt stopniowo narastał, co widać było także w korespondencji między Pakistanem a Kaszmirem. Gubernator Pakistanu Jinnah, "ubolewając" nad tonem i językiem, jakim posługiwał się premier Kaszmiru, stwierdził, że "groźba użycia pomocy z zewnątrz dobitnie świadczy o prawdziwym celu polityki rządu Kaszmiru, którym jest poszukiwanie sposobności przyłączenia się do Dominium Indii poprzez zamach stanu i umożliwienie indyjskiej interwencji. Taka polityka w naturalny sposób budzi wielką urazę i śmiertelne obawy pośród mieszkańców Kaszmiru, których 85% jest muzułmanami"[49]. Gubernator prosił także, aby w celu przeprowadzenia rozmów maharadża wysłał do Karaczi swego "akredytowanego przedstawiciela"[50]. Jak gdyby na potwierdzenie słów gubernatora muzułmańscy żołnierze zdezerterowali z armii maharadży. Najeźdźcy tymczasem w szybkim tempie posuwali się naprzód i już po pięciu dniach doszli do Baramulli koło Śrinagaru. Mieszkańcy tego niewielkiego miasteczka doświadczyli istnej masakry; późniejsze raporty doniosły, że z populacji liczącej 40 tys. przetrwało zaledwie 3 tys.[51] Od 27 października 1947 r. działania osiągnęły pełny wymiar operacyjny. Do Kaszmiru zaczęły wkraczać, popierane przez Pakistan oraz miejscowy muzułmański ruch Wolny Kaszmir, zbrojne oddziały plemion pasztuńskich. Dixit zwraca uwagę, że społeczeństwo Kaszmiru było podzielone; część opowiadała się po stronie antypakistańskiej Konferencji Narodowej szejka Abdullaha, a część wspierała propakistańską Konferencję Muzułmańską, która od 7 października wszczęła zamieszki skierowane przeciwko maharadży, uzyskawszy wcześniej informację z Pakistanu o planowanych atakach. Pakistan wysyłał także do Kaszmiru prowokatorów, których zadaniem było przekonać tamtejszych muzułmanów do konieczności stworzenia ruchu oporu[52]. Agenci ci próbowali także skłonić szejka Abdullaha do optowania za Pakistanem. Także premier Kaszmiru Mehar Chand Mahajan na spotkaniu z pakistańskim wysłannikiem rządowym usłyszał, że "jeśli Kaszmir nie zdecyduje się przyłączyć do Pakistanu, pociągnie to za sobą poważne konsekwencje"[53].

Po utworzeniu przez najeźdźców propakistańskiego quasi-rządu, zarządzono spotkanie w Komitecie Obrony. Lord Mountbatten ostrzegł wówczas przed posyłaniem oddziałów do Kaszmiru, który przecież nie opowiedział się ostatecznie i formalnie za przynależnością do Indii. Według niego wojska mogły zostać wysłane tylko pod warunkiem, że Kaszmir przystąpi do Indii. Maharadża poprosił więc o pomoc rząd indyjski[54], a 26 października wysłał dramatyczny list do Mountbattena, w którym opisywał sytuację w Kaszmirze. Zaprzeczał, jakoby doszło do utworzenia propakistańskiego rządu, oraz informował o decyzji wstąpienia do Dominium Indii[55]. Lord odpowiedział błyskawicznie, bo już następnego dnia[56]. Akcesja była warunkowa, a wola narodu miała zadecydować o dalszych krokach po wyparciu Pakistańczyków. W obliczu realnego zagrożenia, którym były zbliżające się do Śrinagaru grupy napastników, maharadża podjął zatem pospiesznie decyzję o przyłączeniu Kaszmiru do Indii[57]. Dzień później na lotnisku w Śrinagarze wylądowały oddziały indyjskie, które zaczęły skutecznie odpierać pakistańskie ataki. Indie ogłosiły, że wysłanie oddziałów do Kaszmiru nastąpiło na życzenie maharadży w celu usunięcia najeźdźców i zapewnienia bezpieczeństwa. Oficjalne stanowisko w tej sprawie przedstawiło indyjskie ministerstwo spraw zagranicznych w telegramie do rządu brytyjskiego 25 października 1949 r. - pomocy w walce z pakistańskimi plemionami udzielono z następujących powodów: "Od strony północnej Kaszmir graniczy z Afganistanem, Związkiem Radzieckim oraz Chinami. Bezpieczeństwo Kaszmiru, które musi opierać się na spokoju wewnętrznym i stabilnym rządzie, odgrywa kluczową rolę dla bezpieczeństwa Indii, zwłaszcza że część południowej granicy Kaszmir dzieli z Indiami. Pomoc Kaszmirowi jest zatem obowiązkiem i leży w narodowym interesie Indii"[58].

Maharadża Hari Singh podpisał 26 października 1947 r. dokument nazwany Instrumentem Akcesji Dżammu i Kaszmiru do Dominium Indii[59]. Akt Niepodległości Indii stanowił wprawdzie, że zarządzający poszczególnymi księstwami (Princely States) mają prawo przyłączyć się do Indii bądź do Pakistanu. Akt ten nie jest pozbawiony niejasności odnośnie do możliwości wyboru suwerenności[60] oraz okoliczności, w których dokonana zostanie akcesja. W Instrumencie Akcesji maharadża potwierdzał przystąpienie Dżammu i Kaszmiru do Indii, podkreślając jednocześnie, że "żadne postanowienie zawarte w tym dokumencie nie wpłynie na jego dalszą władzę nad prowincją"[61].

Instrument Akcesji został przyjęty dzień później przez Mountbattena. Lord konsekwentnie podkreślał jednak, że Kaszmir ostatecznie zostanie włączony do Indii w wyniku decyzji podjętej przez społeczeństwo[62]. Sprawa umożliwienia mieszkańcom Kaszmiru dokonania samodzielnego wyboru wciąż budzi wiele kontrowersji. W liście do maharadży z dnia 27 października gubernator pisał: "(...) w tych wyjątkowych okolicznościach mój rząd zgodził się przyjąć akcesję Kaszmiru do Indii. Zgodnie z działaniami, jakie podejmuje się w przypadku akcesji jakiegokolwiek państwa, problem ten powinien być rozwiązany zgodnie z wolą jego mieszkańców. Dlatego też mój rząd pragnie, aby akcesja została ostatecznie uzgodniona, kiedy tylko teren Kaszmiru uwolniony zostanie z rąk najeźdźców, a prawo i porządek przywrócone"[63]. Mountbatten z zadowoleniem przyjął także decyzję maharadży o wyznaczeniu szejka Abdullaha do utworzenia tymczasowego rządu[64].

Analizując treść tego listu, można dostrzec, że to m.in. w wyniku akcentowania przez Mountbattena znaczenia woli ludu pojawił się problem ewentualnego plebiscytu w Kaszmirze. W samej jednak treści Instrumentu Akcesji nie ma wzmianki o konieczności nawiązania do woli społecznej. Tymczasem to ten właśnie dokument, a nie wymiana prywatnych listów, zalegalizował akcesję Kaszmiru. Także sam Nehru przywiązywał ogromną wagę do ofiarowania ludziom prawa wyboru. "Maharadża poparł daną obietnicę i nie możemy się z niej wycofać. Dana jest ona nie tylko ludowi Kaszmiru, ale i całemu światu"[65]. Nehru nawiązał także do możliwości przeprowadzenia referendum pod międzynarodowymi auspicjami. Jak słusznie zauważył Alastair Lamb, samo określenie "pod międzynarodowymi auspicjami" oznaczało więcej niż tylko przeprowadzenie w Kaszmirze wyborów, w których ludziom dano by prawo do oddania głosu na szejka Abdullaha. Niosłoby ono za sobą możliwość wybrania przez naród niepodległości lub zjednoczenia z Pakistanem - opowiadając się tym samym za anulowaniem Instrumentu Akcesji. Nehru przedstawił tę opinię w imieniu swego rządu, można więc sądzić, że jej konsekwencje były przemyślane. Dlatego też ustalenia Instrumentu Akcesji mogły być postrzegane jako rozwiązanie tymczasowe. Akt Niepodległości Indii nie wprowadzał jednak żadnego mechanizmu postępowania w takim przypadku, co jest "kolejnym dobrym dowodem na to, że Brytyjczycy w sposób dalece niewystarczający opracowali problem podziału zwierzchności na subkontynencie"[66]. Stanowisko ówczesnych władz pakistańskich do kwestii ewentualnego referendum w Kaszmirze było jednoznaczne i jak najbardziej niechętne. Pakistańscy liderzy brali pod uwagę referendum tylko w przypadku, gdyby szejk Abdullah złożył obietnicę, że Konferencja Narodowa będzie głosować za Pakistanem. Taka sugestia była całkowicie nie do zaakceptowania przez liderów Konferencji[67].

Do Instrumentu Akcesji dołączony był specjalny harmonogram wymieniający dziedziny, które odtąd podlegać miały indyjskiej legislaturze. Były to kwestie związane z obronnością, sprawami zagranicznymi i komunikacją[68].

Analiza tego dokumentu jednoznacznie dowodzi, że jego obowiązywanie pozbawiało Kaszmir wszelkich atrybutów suwerennego państwa, oddając prowincję pod indyjską kontrolę. Od tego czasu strona indyjska zaczęła tłumaczyć swe prawo do posiadania Kaszmiru na podstawie umowy, której Pakistan odmawiał legalności[69]. Co więcej, wielu Pakistańczyków nawet obecnie uważa, że cały akt podziału Indii między dwa państwa był rezultatem brytyjsko-indyjskiego porozumienia, dzięki któremu umożliwiono Kaszmirowi akces do Indii[70].

Do wiosny 1948 r. armii indyjskiej udało się wyprzeć oddziały propakistańskie. Tymczasem jeszcze na początku 1948 r. w Pakistanie podjęto decyzję o wsparciu oddziałów plemiennych przez armię pakistańską, co też uczyniono latem tego roku. Lord Mountbatten doradził Nehru, aby sprawę przekazać do rozstrzygnięcia ONZ. Badacz tematu J.N. Dixit dochodzi do ciekawych wniosków, kiedy analizuje postawę Nehru. Wbrew powszechnej opinii twierdzi on bowiem, że Nehru[71] popierał przeprowadzenie kompleksowej akcji militarnej przeciwko Pakistanowi[72]. Uważał, że w odpowiednim momencie można będzie przekazać sprawę na forum ONZ, ale jednocześnie Indie powinny przygotowywać plan kampanii militarnej przeciwko Pakistanowi[73]. Zamiary te były jednak torpedowane przez brytyjskich dowódców armii indyjskiej[74] i to oni ponoszą odpowiedzialność za to, że Indie utraciły 1/3 terytorium Kaszmiru. Co ciekawe, indyjscy dowódcy polowi, generał Kulwant Singh i generał K.S. Thimayya, radzili, aby przed zwróceniem się do ONZ odzyskać całe terytorium Dżammu i Kaszmiru. Dixit dodaje także, że Rada Bezpieczeństwa ONZ zajęła się sprawą jedynie pro forma, co było niejako wymówką brytyjskich generałów ignorujących żądania Nehru[75].

Na przełomie 1947 i 1948 r. walki w Kaszmirze toczyły się między oddziałami indyjskimi a siłami Azad Kaszmiru. Siły te powstały jeszcze przed indyjską interwencją i składały się z muzułmańskich buntowników z Puńćh, wspieranych przez pakistańskie plemiona i stopniowo wzmacnianych przez regularne oddziały pakistańskiej armii. Co ciekawe, w żadnym momencie tej pierwszej wojny o Kaszmir liczba żołnierzy pakistańskiej armii nie była wyższa niż żołnierzy indyjskich[76].

2.2. Internacjonalizacja konfliktu o Kaszmir w latach 1948-1960

2.2.1. Rezolucje ONZ i powołanie UNCIP

Instrument Akcesji Kaszmiru do Indii był dokumentem, który w bezpośredni sposób wpłynął na eskalację konfliktu. Wkroczenie wojsk indyjskich na teren Kaszmiru spowodowało sprzeciw strony pakistańskiej i wybuch wojny indyjsko-pakistańskiej.

W dniu 1 stycznia 1948 r. Rada Bezpieczeństwa ONZ zebrała się, by debatować nad rozwiązaniem problemu Kaszmiru. Konflikt został umiędzynarodowiony za sprawą strony indyjskiej. Reprezentujący ją Padman Pillai przekazał na ręce przewodniczącego Rady skargę przeciwko Pakistanowi, która umieściła sprawę Dżammu i Kaszmiru wśród konfliktów, o których rozwiązaniu musiała zadecydować społeczność międzynarodowa. Było to jednocześnie prośbą do wspólnoty światowej, aby skłoniła oddziały pakistańskie do wycofania się oraz aby pomogła znaleźć rozwiązanie sporu. Skarga została złożona na podstawie artykułu 35 Karty Narodów Zjednoczonych[77], przekazując ją rządowi Pakistanu, strona indyjska podkreślała m.in., że zachowuje prawo do samoobrony i przedsięwzięcia niezbędnej akcji militarnej[78].

Prośba nie dotyczyła zatem nałożenia sankcji ekonomicznych ani też nie chodziło o to, aby członkowie ONZ potępili jednoznacznie Pakistan jako agresora (należy podkreślić, że w tym początkowym stadium sporu Indie unikały określania Pakistanu tym mianem). Chodziło tu raczej o międzynarodową pomoc w pokojowym rozwiązaniu sporu, tym bardziej że kręgi rządowe w Indiach liczyły na to, iż "opinia światowa stanie po stronie indyjskiej"[79]. Miało to także związek z ogólnym stosunkiem Indii do Pakistanu, który, mimo terytorialno-religijnych nieporozumień, był traktowany jako bratni naród i należało z nim nawiązać pokojowe relacje.

W imieniu swego rządu Muhammad Zafarullah Khan, pakistański minister spraw zagranicznych, dostarczył odpowiedź dwa tygodnie później. Odżegnywano się w niej od popełniania aktów agresji, a także od udzielania jakiejkolwiek formy wojskowej pomocy napastniczym plemionom. W kolejnym dokumencie strona pakistańska wysunęła poważne oskarżenia przeciwko Indiom. Zostały one m.in. obarczone zbrodnią ludobójstwa, próbami likwidacji podziału subkontynentu i zniszczenia Pakistanu. Najistotniejszym punktem oskarżeń była oczywiście sprawa Kaszmiru. Według Pakistańczyków akcesja prowincji do Indii była oszustwem i wymuszeniem, więc nie można jej było uznać za legalną. Sytuacja w Kaszmirze została przedstawiona jako przykład buntu przeciwko opartym na ucisku rządom maharadży - hinduskiego władcy gnębiącego muzułmańską większość. Pakistan wystosował prośbę, aby Rada Bezpieczeństwa ONZ powołała specjalną komisję, która zajęłaby się przywróceniem porządku w prowincji, przede wszystkim dopilnowując, aby opuściły ją wszystkie obce wojska (zarówno indyjskie, jak i pakistańskie). Ostatecznie sprawę miałoby rozstrzygnąć utworzenie "bezstronnego" rządu oraz plebiscyt. Dlaczego jednak Pakistan proponował referendum, mając w owym czasie niewielkie szanse na korzystne dla siebie rozstrzygnięcie? Jak zauważa A. Lamb, kwestia plebiscytu była kluczowa w różnicy zdań między zwaśnionymi stronami na forum ONZ. Indie całkowicie popierały tę ideę, postulując ponadto, aby przed referendum całkowicie wycofać wszystkie oddziały wspierane przez Pakistan. Indyjscy przywódcy zakładali, że wówczas w plebiscycie olbrzymia większość Kaszmirczyków poprze szejka Abdullaha, co pozwoli pozostawić prowincję w zakresie indyjskich wpływów.

Według tego samego autora dla Pakistanu referendum miało nieco inne znaczenie. Co prawda zakładano, że głosowanie mogłoby być korzystne dla Indii. W związku z tym należałoby je przeprowadzić przy całkowitym wycofaniu oddziałów indyjskich, a także postarać się ograniczyć wpływy szejka Abdullaha właśnie poprzez utworzenie bezstronnego rządu. Rząd ten miałby powstać pod nadzorem ONZ. Pakistan nawet w takich okolicznościach brał jednak pod uwagę możliwość przegrania plebiscytu przez swoich zwolenników, zwłaszcza że Kaszmirczycy pamiętali agresję najeźdźców z października zeszłego roku. Dlatego też pakistański stosunek do referendum był nieco chłodniejszy od indyjskiego[80].

Po zapoznaniu się z argumentami obu stron Rada Bezpieczeństwa wystosowała 17 stycznia rezolucję nr 38, która m.in. wzywała oba rządy do natychmiastowego podjęcia wszystkich możliwych kroków w celu poprawy wzajemnych relacji[81].

Trzy dni później, 20 stycznia 1948 r., wystosowano Rezolucję nr 39[82], na mocy której została utworzona Komisja Narodów Zjednoczonych ds. Indii i Pakistanu (UNCIP - United Nations Commission for India and Pakistan)[83]. Problemy związane z jej powołaniem i rolą, a także zaznaczająca się coraz bardziej różnica zdań między oboma krajami, spowodowały w Indiach stopniowy wzrost niezadowolenia i rozczarowania poczynaniami bardziej przychylnej Pakistanowi Rady[84]. Dowodem takiej postawy były np. ostre słowa krytyki przedstawicieli Rady Bezpieczeństwa skierowane do delegacji indyjskiej, gdy 6 lutego poprosiła ona o przerwę w obradach w celu odbycia konsultacji z prezydentem w Nowym Delhi. Delegacji pozwolono co prawda na wyjazd, lecz w miarę upływu czasu w Indiach padało coraz więcej oskarżeń pod adresem ONZ. Niechętnie patrzono, jak zimnowojenny konflikt odciska swe piętno na obradach tej organizacji. "Zamiast dyskutować i podejmować decyzje w sprawie naszych propozycji, narody świata obradują w tej organizacji zagubione zupełnie w mocarstwowej polityce"[85]. Te słowa Jawaharlala Nehru opublikowane w dzienniku "Hindu" 16 lutego obiegły cały kraj. Ta sama gazeta umieściła w nocie redakcyjnej opinię, że "problem od początku stanowił fakt, że sojusz anglo-amerykański oraz ich satelici w Radzie Bezpieczeństwa całkowicie identyfikują się ze stanowiskiem Pakistanu"[86]. Radę oskarżano o to, że próbowała "rozmyć" trzon sporu wśród mniej istotnych problemów.

Dlaczego postawa Rady w stosunku do Indii była w owym czasie tak nieufna? W powojennym świecie coraz wyraźniej zarysowywał się podział na dwa rywalizujące ze sobą bloki. Co więcej, podział ten osiągnął właśnie apogeum. Prowadzący bardziej proamerykańską politykę Pakistan zyskiwał poparcie wśród zachodnich przedstawicieli Rady Bezpieczeństwa, brak zaś jasnej indyjskiej deklaracji odnośnie do przynależności do któregoś z bloków nie stawiał tego kraju w korzystnej sytuacji. Taki stan rzeczy potwierdzają słowa korespondenta "Hindu", który pisał pod koniec lutego 1948 r.: "Ogromna doza nieufności zdaje się istnieć wśród niektórych przedstawicieli, zwłaszcza z USA, odnośnie do braku określenia kierunku, który obierze indyjska polityka zagraniczna. Podejrzenia te wynikają z tego, że Indie konsekwentnie unikały opowiadania się po stronie jednego czy drugiego bloku. Dążenie do niezależnej polityki zagranicznej często przynosi rezultat w postaci niewielkiej liczby sojuszników, lecz to właśnie jest droga, którą Indie wybrały, wierząc jednocześnie, że prawda musi w końcu zatriumfować nad polityką i dyplomacją"[87]. Gdyby tego typu idee były wcielane w życie przez wszystkie państwa, historia XX w. być może potoczyłaby się w innym kierunku. Wracając jednak do indyjsko-pakistańskiej rzeczywistości, należy podkreślić, że konieczność równorzędnego traktowania wszystkich stron konfliktu była ogromnym problemem w tej fazie sporu.

W takich okolicznościach doszło 21 kwietnia 1948 r. do przyjęcia przez Radę Bezpieczeństwa kolejnej rezolucji dotyczącej omawianego konfliktu. Poprzedziły ją sesje Rady, które odbywały się od 10 marca. Natomiast od 17 do 21 kwietnia trwały debaty nad zaprezentowanym projektem. Ostatecznie rezolucja przybrała formę zaleceń podzielonych na trzy grupy[88].

Głównym problemem była kwestia stacjonowania oddziałów indyjskich, których zadaniem było strzec "prawa i porządku". Strona pakistańska utrzymywała, że mogłoby to wpłynąć na wynik plebiscytu. Jeszcze przed opracowaniem kwietniowej rezolucji Zafarullah Khan podkreślał, że "Pakistan nie zgodzi się na stacjonowanie tego typu wojsk. Plebiscyt przeprowadzony pod zwierzchnictwem rządu, którym kieruje człowiek pokroju szejka Abdullaha, w prowincji okupowanej przez wojska jednej strony [konfliktu - przyp. aut.], delikatnie mówiąc, nie przyniesie nikomu potwierdzenia, że wszystko odbyło się w bezstronnych, sprawiedliwych warunkach"[89].

Rezolucja miała jednak spore poparcie w samej Radzie. Jej treść była wynikiem współpracy Belgii, Kanady, Chin, Kolumbii, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Następnie pełnego wsparcia udzieliła Francja. ZSRR i Ukraina nie miały kontrpropozycji do przedstawienia, Syria i Argentyna zaś chętnie wprowadziłyby zmiany, lecz nie wywierały żadnego nacisku w tym kierunku[90]. Tak więc czterech z pięciu stałych członków Rady popierało treść dokumentu, Związek Radziecki zaś wstrzymywał się od głosu podczas przyjmowania rezolucji[91].

Oba skłócone państwa miały wiele obiekcji odnośnie do rezolucji. Strona indyjska twierdziła, że dokument w zbyt małym zakresie przywiązuje wagę do głównej skargi, którą złożyła przed ONZ i która nadała Pakistanowi status jednego z oskarżonych. Twierdzono, że rezolucja "skąpo" i w apologetyczny sposób wylicza obowiązki Pakistanu i nie bierze pod uwagę akcesji Kaszmiru do Indii, która stanowi legalny i wiążący akt. Według Indii akt ten można było unieważnić tylko w przypadku korzystnego dla Pakistanu wyniku plebiscytu. Pakistan więc nie miał prawa uczestniczyć w organizowaniu referendum. Indie podkreślały, że rezolucja pomija indyjski obowiązek obrony prowincji przed zewnętrzną agresją i nadaje zbyt duże uprawnienia administratorowi plebiscytu. Niektóre z tych uprawnień, np. prawo do bezpośrednich rokowań z rządem Pakistanu, uznano wręcz za nieodpowiednie. Stwierdzono także, że utworzenie rządu koalicyjnego sparaliżuje administrowanie Kaszmirem. Wszystkie te zarzuty sprawiły, że Indie odmówiły akceptacji treści rezolucji w takiej postaci.

Strona pakistańska twierdziła z kolei, że rezolucja jest niesprawiedliwa, jednostronna i nadaje duże uprawnienia Indiom. Nie jest bowiem sprawiedliwe, aby tylko siły indyjskie sprawowały kontrolę nad utrzymywaniem prawa i porządku, nie ma także środków, które zapewnią, że Indie będą respektowały swe zobowiązania (zakaz korupcji i innych nadużyć podczas przeprowadzania plebiscytu). Przedstawiciele Pakistanu zarzucali także ONZ, że klauzula dająca administratorowi prawo użycia jedynie indyjskich oddziałów w celu ochrony przeprowadzenia plebiscytu może wystraszyć tych, którzy zechcą opowiedzieć się po stronie Pakistanu. Oświadczyli, że ich kraj dąży jedynie do utworzenia bezstronnej administracji, Indie zaś chcą takich warunków, które z korzyścią dla nich wpłyną na wynik referendum. Konkluzja była jednoznaczna - rezolucja nie umożliwi przeprowadzenia wolnego referendum; jest więc nie do zaakceptowania[92].

Oficjalne odrzucenie rezolucji przez stronę indyjską nastąpiło 7 maja. Pakistan już 30 kwietnia wystosował notę, w której stwierdzał, że rezolucja nie przyczyni się do przeprowadzenia sprawiedliwego referendum i z tego powodu rząd Pakistanu ją odrzuca.

Próba załagodzenia i rozwikłania sporu podjęta przez społeczność międzynarodową poniosła zatem fiasko. W znacznym stopniu przyczynił się do tego sposób postrzegania niedawnych kolonii przez mocarstwa. Powszechna była tendencja do traktowania państw w rodzaju Indii czy Pakistanu jak politycznych ciężarów, będących na arenie międzynarodowej dużym problemem. Według mocarstw byłe kolonie potrzebowały jeszcze opieki i kontroli. Prowadziło to do ograniczania ich prawa do świadomego i suwerennego wyboru własnej drogi, w tym do wiązania się w polityczno-gospodarcze alianse. Dwubiegunowy podział świata z pewnością wzmagał jeszcze tę mocarstwową natarczywość. Trudno było więc osiągnąć konsensus w warunkach, gdy partykularne interesy przyćmiewały konieczność korzystnego dla wszystkich stron rozwiązania sporu.

2.2.2. Funkcjonowanie UNCIP

Istotną próbą rozwiązania konfliktu było utworzenie UNCIP. Komisja ta powołana została za sprawą rezolucji Rady z 20 stycznia. Postanowiono, że składać się będzie z trzech osób pochodzących z państw członkowskich ONZ. Indie i Pakistan miały desygnować po jednym przedstawicielu, którzy z kolei mieli wspólnie wybrać trzeciego członka Komisji. Komisja miała zalecenie, by jak najszybciej udać się na miejsce sporne, jej funkcjonowanie zaś pozostawało pod zwierzchnictwem Rady Bezpieczeństwa. Zadania Komisji zostały wymienione w styczniowej rezolucji[93].

Już na tym etapie ustalania zasad funkcjonowania Komisji zaznaczyły się istotne różnice w pojmowaniu jej przyszłej roli. Indie domagały się, aby UNCIP skupiła swą działalność na doprowadzeniu do zaprzestania walk w Kaszmirze i kontroli prawidłowości późniejszego plebiscytu, który miał być przeprowadzony przez rząd szejka Abdullaha. Strona indyjska nie chciała, aby Komisja zajmowała się innymi problemami, uznając, że Pakistan uparcie stosuje taktykę opóźniania. Pakistan tymczasem chciał, żeby prerogatywy komisji rozszerzone były także na inne sprawy. Zależało mu, aby uprawnienia UNCIP były jak najszersze. Chodziło tu m.in. o prawo nakazu przerwania ognia, możliwość konsultowania spornych spraw ze wszystkimi stronami (partiami, organizacjami), które byłyby traktowane na równym poziomie[94], a także o pełne uprawnienia do pełnienia funkcji neutralnej administracji, która czuwałaby nad przeprowadzeniem plebiscytu. Rezolucja powołująca Komisję stanowiła kompromis między tymi stanowiskami[95]. Mimo że Komisja miała uzyskać prawo do badania innych spornych kwestii zaproponowanych przez Pakistan, minister spraw zagranicznych tego kraju wyraził swe niezadowolenie w liście, który wystosował do przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa 20 stycznia. Groził w nim użyciem siły przeciw Indiom i zażądał szybkiego spotkania Rady. Ten z pozoru nieistotny szczegół w zalewie ówczesnej pakistańsko-indyjsko-ONZ-owskiej korespondencji nabrał znaczenia za sprawą reakcji przewodniczącego Rady. Bez powiadomienia Indii zmienił on zakres rozpatrywanego konfliktu. W ten sposób po raz pierwszy 22 stycznia 1949 r. "Problem Dżammu i Kaszmiru" został określony "Problemem indyjsko-pakistańskim"[96]. Z punktu widzenia wszystkich zaangażowanych stron była to zmiana niezwykle istotna i oznaczała, że konflikt nie ogranicza się jedynie do rozwiązania sprawy Kaszmiru. Z kolei spory między Indiami a Pakistanem pozostaną jeszcze długo w kalendarzu działań ONZ, a tym samym znacznie zmalały szanse na szybkie zakończenie konfliktu. Problem powołania specjalnej komisji przyczynił się zatem do zrewidowania charakteru sporu i nadania mu, mimo sprzeciwu Indii, szerszego wymiaru.

Na rozpoczęcie działalności Komisji trzeba było zaczekać kilka miesięcy. Na mocy kwietniowej rezolucji ONZ skład Komisji powiększono do pięciu osób[97]. UNCIP składała się zatem z niżej wymienionych przedstawicieli: wybranego przez Indie Josefa Korbela (z Czechosłowacji), wybranego przez Pakistan Ricarda Siriego (z Argentyny) oraz nominowanych przez Radę Bezpieczeństwa: Egberta Graeffe'a (z Belgii), Alfreda Lozana (z Kolumbii) oraz Johna Klahra Huddle'a (z USA).

Swoje pierwsze formalne zebranie Komisja odbyła w Genewie 16 czerwca. Na subkontynent dotarła 7 lipca, po opracowaniu wszystkich reguł i procedur postępowania. Oparcie stanowiły rezolucje Rady Bezpieczeństwa z 20 stycznia, 21 kwietnia oraz 3 czerwca.

Komisja miała utrudnione warunki działania w sytuacji, która wytworzyła się w Kaszmirze w połowie 1948 r. Postawy zwaśnionych państw uległy bowiem zaostrzeniu, a walki trwały. Raport UNCIP donosił: "Sytuacja, jaką Komisja zastała po przyjeździe, znacznie odbiega od przewidywań Rady Bezpieczeństwa powstałych podczas obrad poprzedzających zatwierdzenie rezolucji. Regularne wojska pakistańskie znajdują się w granicach Dżammu i Kaszmiru i uczestniczą w walce"[98]. Komisja nie mogła zatem przejść do realizacji wyznaczonych zadań, gdyż celem nadrzędnym pozostawało wciąż zaprzestanie walk[99]. Stało się jasne, że ruchy pakistańskich oddziałów na terenie Kaszmiru są pogwałceniem prawa międzynarodowego. Po przeprowadzeniu rozmów z przedstawicielami Indii i Pakistanu komisja przedstawiła 13 sierpnia rządom obu krajów przyjętą jednogłośnie rezolucję, która różniła się znacznie od tej z 21 kwietnia. Składała się ona z trzech części: nakazu przerwania ognia, układu rozejmowego oraz przyszłości Kaszmiru[100].

Dokument ten zawierał oczywiste potępienie działań pakistańskich. Indie miały zacząć wycofywać swoje wojska dopiero w przypadku stwierdzenia przez Komisję, że Kaszmir opuścili bojownicy plemienni. Stawiało to pod znakiem zapytania równość Indii i Pakistanu w rozwiązywaniu kaszmirskiego problemu. Nie zaskakuje więc, że takie stanowisko zadowalało stronę indyjską, która zaakceptowała rezolucję[101]. Odpowiedzią Pakistanu były natomiast memoranda z 19 sierpnia i 6 września, które przynosiły wiele pytań i wątpliwości. Chodziło w nich zwłaszcza o obecność oddziałów indyjskich, która mogłaby przechylić szalę zwycięstwa w plebiscycie na korzyść tego kraju. Oba państwa miały mieć równorzędną pozycję wobec całej sprawy kaszmirskiej. Tylko spełnienie tych warunków skłoniłoby Pakistan do przyjęcia propozycji komisji. Zarówno Indie, jak i UNCIP zinterpretowały taką odpowiedź jako odrzucenie rezolucji. Komisja wyraziła nadzieję, że Pakistan przemyśli jeszcze swoją decyzję.

Pierwsza faza działalności UNCIP zakończyła się niepowodzeniem. Jej przyczyną była z jednej strony wzajemna indyjsko-pakistańska wrogość i wszystkie jej konsekwencje, a z drugiej strony wyjątkowo nieodpowiednie podejście do niektórych, istotnych problemów. Brakowało np. przejrzystej definicji określenia "obserwacja" czy "władze lokalne", niejasny był status rządu Azad Kaszmiru, rola Pakistanu w plebiscycie. Konieczne stało się opracowanie rezolucji uzupełniającej, która wyszłaby naprzeciw postulatom Pakistanu. Komisja podjęła negocjacje z przedstawicielami zwaśnionych krajów. Rezolucja była gotowa pod koniec grudnia 1948 r. Zawierała ona zasady związane z przeprowadzeniem plebiscytu, była zatem rozwinięciem trzeciej części poprzedniej rezolucji. Zastosowano w tym przypadku inną procedurę: najpierw Komisja dostarczyła szkic rezolucji obu rządom. Po wyjaśnieniu wątpliwości, które były po obu stronach[102], powyższe propozycje można było zaakceptować. Treść rezolucji została formalnie zaakceptowana przez Indie 23 grudnia, a przez Pakistan dwa dni później. Uzgodniono, że zawieszenie ognia wejdzie w życie punktualnie minutę przed północą 1 stycznia 1949 r., co też nastąpiło[103]. Dopiero po uzyskaniu akceptacji Indii i Pakistanu rezolucja została formalnie przyjęta 5 stycznia 1949 r.[104]

UNCIP weszła w kluczową fazę dotychczasowej działalności, czyli wypełnienie pierwszej (zawieszenie ognia) i drugiej (układ rozejmowy) części rezolucji. Ten niewątpliwy sukces mediacji ONZ i wysiłków UNCIP w znacznym stopniu zmienił oblicze konfliktu, który wszedł w fazę deeskalacji. Jądrem sporu nie była już wojna między sąsiadami, lecz zapobieganie ewentualnym nawrotom agresji. Pozostawał jeszcze problem zapewnienia mieszkańcom Kaszmiru możliwości sprawiedliwego rozstrzygnięcia przyszłego statusu ich kraju i przeprowadzenia plebiscytu, do którego nie udało się Komisji doprowadzić[105].

2.2.3. Porozumienie z Karaczi

Po zawieszeniu ognia Indie i Pakistan mogły podpisać wzajemne porozumienie. W dniach 18-27 lipca 1949 r. doszło do spotkania przedstawicieli wojskowych obu rządów, którzy pod auspicjami specjalnego Podkomitetu Rozjemczego (Truce Subcommittee) wyznaczyli 27 lipca 1949 r. w Karaczi linię przerwania ognia. Porozumienie podpisali Mushtaq Ahmed Gurmani - minister bez teki ze strony Pakistanu, Sardar Muhammad Ibrahim Khan - prezydent rządu Azad Kaszmiru oraz Chaudhry Ghulam Abbas - przewodniczący Konferencji Muzułmańskiej Dżammu i Kaszmiru. Na mocy układu wyznaczono linię, która przez prawie dwadzieścia lat miała pozostać granicą między oboma krajami. Jej demarkacja zajęła aż siedem miesięcy. Na skutek całkowitej porażki rozmów prowadzonych w Nowym Delhi, Śrinagarze i Karaczi postanowiono zwołać wspólną wojskowo-cywilną konferencję w Nowym Delhi 9 marca 1949 r. Przedstawiciel Pakistanu zaprezentował w imieniu swego rządu plan, wg którego należało zsynchronizować wycofywanie się oddziałów pakistańskich i indyjskich z terenów Kaszmiru. Poinformował także Komisję, że rząd pakistański zaniechał operacyjnej i administracyjnej kontroli nad siłami Azad Kaszmiru. Indie nalegały, aby siły te zostały rozwiązane[106]. Reprezentujący je przedstawiciel ministerstwa spraw zagranicznych, Girija Bajpai, odrzucił plan pakistański, co było jednoznaczne z niepowodzeniem konferencji. UNCIP kontynuowała dialog, a 15 kwietnia opracowała projekt propozycji rozjemczych. Pokrywały się one częściowo z treścią wcześniejszych rezolucji. Zaproponowano wycofanie pakistańskiej armii i plemion, administrowanie opuszczonych terenów przez władze lokalne pod nadzorem Komisji. Armia indyjska miała rozpocząć odwrót w chwili otrzymania informacji o wycofywaniu się armii pakistańskiej. Nad operacjami czuwałby doradca wojskowy z ramienia UNCIP. Zaproponowano także mapę, na której linia przerwania ognia zaznaczona była żółtym kolorem. Demarkacja miała nastąpić jak najszybciej, a linia przebiegać miała między Chakhoti a Tithwal i z Chorwan na północ do Dras. Komisja złożyła ponadto propozycję umieszczenia tam, gdzie to będzie konieczne, swoich obserwatorów. Po zapoznaniu się z propozycjami strona pakistańska domagała się wyjaśnienia, jak przebiegać będzie granica na północnych, słabo zaludnionych górskich terenach, i zaprotestowała przeciw stacjonowaniu tam sił indyjskich. Wątpliwości Indii dotyczyły głównie kwestii rozbrojenia i likwidacji sił Azad Kaszmiru. Ich obecność musiałaby być bowiem brana pod uwagę przy wycofywaniu się oddziałów indyjskich. Indie podtrzymały ponadto chęć utrzymania garnizonu w strategicznych punktach w celu ochrony ważnego szlaku handlowego do Centralnej Azji, a także Dżammu i Kaszmiru. Powyższe zagadnienia były kluczowymi problemami, które stały na drodze porozumienia. Żadna ze stron nie chciała zrezygnować ze swych żądań.

W obliczu niemożności rozstrzygnięcia spraw militarnych i cywilnych jednocześnie Komisja postanowiła dokonać próby ich oddzielnej regulacji. "Tylko w warunkach, gdy kwestie wojskowe i polityczne traktowane były osobno, istniała możliwość uczynienia postępu w negocjacjach"[107]. Okazało się, że było to niezwykle rozsądne posunięcie. W lipcu 1949 r. postanowiono zorganizować konferencję wojskową w Karaczi, gdzie doszło do podpisania porozumienia. Kaszmir został podzielony na dwie części. Przy Indiach zostało ok. 73% powierzchni Dżammu i Kaszmiru, Ladakh oraz połowa Puńćh. Do terytorium Pakistanu przyłączono słabo zaludnione Gilgit i Baltistan, wąski pasek Kaszmiru, połowę Puńćh oraz część Dżammu[108]. W ten sposób wypełniono pierwszą część styczniowej rezolucji Rady Bezpieczeństwa.

2.3. Próby rozwiązania sporu

Pozostałe postanowienia rezolucji było trudno zrealizować; dotyczyło to zwłaszcza rozbrojenia wspomaganych przez Pakistan oddziałów Azad Kaszmiru i wycofania regularnych sił zbrojnych ze spornego terenu. UNCIP nie umiała sprostać roszczeniom skłóconych państw, a jej propozycja bezpośrednich, dwustronnych rokowań spotkała się z całkowitą dezaprobatą.

W grudniu 1949 r. UNCIP, nie mając możliwości doprowadzenia do plebiscytu, przekazała całą sprawę ponownie do rozpatrzenia Radzie Bezpieczeństwa. Przedstawiła także Radzie swoje trzy propozycje: zastąpienie pięcioosobowej Komisji przez jednego mediatora, wyposażenie go w kompetencje do przeprowadzenia arbitrażu w tych demilitaryzacyjnych kwestiach, które utrudniają przeprowadzenie plebiscytu, całościowe traktowanie sprawy Kaszmiru i doprowadzenie do jednoczesnego wycofywania wojsk indyjskich i pakistańskich[109].

Przekazanie powyższych zaleceń i przejęcie sprawy przez Radę Bezpieczeństwa rozpoczęło kolejną fazę debaty nad rozwiązaniem kaszmirskiego problemu. Na stanowisko nieoficjalnego mediatora z ramienia ONZ mianowany został, na mocy decyzji Rady z 17 grudnia 1949 r., kanadyjski generał Andrew McNaughton. Jego zadaniem była współpraca z ambasadami Indii i Pakistanu w rozmowach dotyczących pozostałych do rozwiązania problemów oraz wypracowanie propozycji sposobów ich rozwikłania. W lutym 1950 r. generał przedstawił rządom Indii i Pakistanu swój plan, którego głównymi celami było:

- wycofanie regularnych sił indyjskich i pakistańskich,

- pozostawienie tylko takiej liczby oddziałów, która jest niezbędna w celu utrzymania bezpieczeństwa i porządku,

- redukcja sił lokalnych i ich rozbrojenie (Azad Kaszmiru i wojsk stanowych),

- demilitaryzacja obszarów północnych i ustanowienie tam administracji pod nadzorem ONZ[110].

McNaughton zmodyfikował w swoim planie wcześniejsze podejście UNCIP do kwestii demilitaryzacji, wprowadzając rozróżnienie między siłami Pakistanu i Azad Kaszmiru. Pierwsze miały być całkowicie wycofane, drugie zaś zredukowane przez "rozproszenie". Pakistan zaakceptował propozycje McNaughtona, z kolei dla Indii nie do przyjęcia była legitymizacja sił Azad Kaszmiru i z tego właśnie powodu zdecydowały się one odrzucić plan. Mimo to stał się on podstawą do mianowania 12 kwietnia australijskiego prawnika sir Owena Dixona na stanowisko reprezentanta ONZ do spraw nadzoru nad Kaszmirem, w czym zastąpił on UNCIP[111]. Jego zadaniem była kontrola procesu wdrażania przyjętej nieco wcześniej rezolucji (24 lutego), która obligowała zainteresowane strony do przygotowania i realizacji programu demilitaryzacji w ciągu pięciu miesięcy. Mediator miał także prawo zgłaszać własne propozycje.

Po wielu rozmowach przeprowadzonych z Alim Khanem Liaquatem i Jawaharlalem Nehru Dixon przedstawił swój raport we wrześniu 1950 r. Jak zauważa Alastair Lamb, jest to "jeden z najbłyskotliwiej napisanych i pełnych literackiej elegancji dokument dotyczący smutnej kwestii Kaszmiru"[112]. Pomimo stylistycznej perfekcji nie wprowadził on jednak równie doskonałego sposobu rozwikłania problemu. Owen uznał, że międzynarodowy arbitraż nie jest skuteczny w poszukiwaniu wyjścia z impasu. Zasugerował więc, że jedyną szansą jest podział Kaszmiru oraz bezpośrednie negocjacje między Indiami a Pakistanem. Indyjsko-pakistańska granica w Kaszmirze powinna nadal być monitorowana przez obserwatorów przybywających z ONZ na podstawie porozumienia z Karaczi. Narody Zjednoczone powinny od tej chwili skoncentrować się głównie na możliwościach przerwania ognia, w przeciwnym razie agresja będzie stałym zagrożeniem dla pokoju. Analiza propozycji Dixona nie powstrzymała jednak ONZ przed dalszym poszukiwaniem sposobu rozwiązania sporu. W pierwszej połowie marca Rada Bezpieczeństwa ponownie zebrała się w sprawie Kaszmiru. Powołano kolejnego mediatora, tym razem został nim były senator ze stanu Północna Karolina (USA) Frank Graham. Zobowiązano go do przekazywania Radzie wyników konsultacji z rządami indyjskim i pakistańskim, zwłaszcza w sprawach najbardziej kontrowersyjnych. Jedną z takich kwestii była skarga Pakistanu z grudnia 1950 r., wg której rząd Indii próbował wpłynąć na Zgromadzenie Ustawodawcze w Kaszmirze, aby formalnie ratyfikowało ono akces tego stanu do Indii. Odpowiedzią była anglo-amerykańska rezolucja, która taką próbę uznała za sprzeczną z postanowieniami UNCIP, a przede wszystkim z zasadą plebiscytu.

Tymczasem negocjacjom towarzyszyło stopniowe pogarszanie się stosunków między Indiami a Pakistanem. Jednym z głównych powodów był oczywiście spór o Kaszmir. Prasa i autorzy publikacji po obu stronach donosili także o innych przyczynach, jak: spór wokół mienia uchodźców, kwestia podziału wód Indusu i dewaluacja rupii indyjskiej. Wszystkie te problemy nie stwarzały dobrej atmosfery do prowadzenia negocjacji.

Rezolucja z lutego 1950 r. została przyjęta przez Pakistan z aprobatą, natomiast Indie ją odrzuciły. Oba kraje zgodziły się jednak w jednej sprawie. Było nią dalsze pośrednictwo ONZ w regulowaniu sporu. W dniu 30 marca 1951 r., na mocy rezolucji nr 91 Rady Bezpieczeństwa ONZ, UNCIP zostało zastąpione przez UNMOGIP - Grupę Obserwatorów Wojskowych Organizacji Narodów Zjednoczonych w Indiach i Pakistanie (United Nations Military Observer Group in India and Pakistan). Jej zadaniem miało być kontynuowanie działalności UNCIP, tzn. obserwowanie sytuacji i przekazywanie informacji sekretarzowi generalnemu ONZ w formie raportów.

Nowy mediator przybył do Karaczi w chwili wspomnianego wzrostu napięcia między zwaśnionymi stronami, wyrażonego przez koncentrację wojsk po obu stronach granicy. Jego próby przeprowadzenia rozmów odnośnie do demilitaryzacji zakończyły się fiaskiem. Graham prowadził negocjacje w sprawie liczby stacjonujących w Kaszmirze wojsk po obu stronach linii przerwania ognia. Próbował także dojść do porozumienia w sprawie liczebności sił zbrojnych Indii i Pakistanu, które pozostałyby na terenie Kaszmiru w czasie przeprowadzania plebiscytu. Indie były skłonne zaakceptować obecność sił Azad Kaszmiru w liczbie 4 tys., czemu przeciwstawiał się z kolei Pakistan, uznając, że liczba sił powinna być bardziej wyrównana (wojska indyjskie miały liczyć 21 tys.). Postulat likwidacji tej dysproporcji był dla Indii nie do zaakceptowania.

W związku z tym, że dojście do porozumienia okazało się niemożliwe, 27 marca 1953 r. Graham przedstawił raport Radzie Bezpieczeństwa. Misja kolejnego mediatora zakończyła się niepowodzeniem.

W latach 1953-1956 podejmowano próby rozwiązania sporu poprzez dwustronne negocjacje. Niemałą rolę odegrały tu naciski ze strony ONZ, a zwłaszcza przedstawicieli USA i Wielkiej Brytanii. To dzięki ich staraniom doszło do rozmów w kwietniu 1953 r. Początkowo obie strony wysuwały wiele propozycji, które mogłyby ich zdaniem prowadzić do pozytywnego rozwiązania konfliktu. Pakistan proponował np. powołanie wspólnych oddziałów zbrojnych, które miałyby czuwać nad prawidłowym przeprowadzeniem plebiscytu, a także nawoływał do stworzenia dwustronnej indyjsko-pakistańskiej komisji. Strona indyjska opowiadała się za przeprowadzeniem w całym Kaszmirze plebiscytu, który następnie zadecydowałby o podziale stanu. Plan ten odrzucił jednak premier Pakistanu Muhammad Ali Bogra.

Do pewnego przełomu w dwustronnych relacjach doszło, kiedy nastąpiła zmiana rządu w Pakistanie na początku 1955 r. Rok ten przebiegał w atmosferze odprężenia i ocieplenia kontaktów między oboma krajami[113], które postanowiły podjąć kolejną próbę pertraktacji w sprawie Kaszmiru. Doszło do nich jeszcze w maju tego roku. Nie osiągnięto jednak żadnego konkretnego porozumienia, bo żadna ze stron nie zamierzała pójść na kompromis w sprawie swych głównych postulatów. Jedynym pozytywnym akcentem majowych rozmów było obustronne wyrażenie dobrej woli rozwikłania konfliktu. Porażka negocjacji zaowocowała propozycją, przedstawioną przez prezydenta Pakistanu Iskandera Mirzy, ponownego przekazania sprawy do Rady Bezpieczeństwa ONZ. Była to odpowiedź na oświadczenie premiera Nehru, który 2 kwietnia 1956 r. stwierdził, że Indie zdecydowanie nie mają zamiaru przeprowadzać plebiscytu i najlepszym wyjściem byłoby podzielenie Kaszmiru wzdłuż linii przerwania ognia. Wygłaszając te słowa podczas konferencji prasowej, Nehru nie omieszkał nadmienić, że Indie mają prawo do całego Kaszmiru[114]. Takie oświadczenie wzbudziło obawy po stronie pakistańskiej, że do referendum w istocie nie dojdzie, gdyż Indie uznają, że z dniem 26 października 1947 r. Kaszmir stał się integralną częścią tego państwa. Ministerstwo spraw zagranicznych Pakistanu oskarżyło stronę indyjską o unikanie realizacji zobowiązań wynikających z rezolucji UNCIP z sierpnia 1948 i ze stycznia 1949 r. Za niedopuszczalną uznano odmowę przeprowadzenia referendum, potępiono indyjską ekspansywną politykę gospodarczo-politycznego integrowania Kaszmiru z jej strukturami. List z tymi zarzutami trafił do przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa, a sprawa Kaszmiru ponownie znalazła się na forum Rady w styczniu 1957 r. Wkrótce wydano orzeczenie stwierdzające, że status Kaszmiru ma zostać określony w referendum. Ta decyzja Rady została oprotestowana przez Indie, które uznały ją za ingerencję w swoje sprawy wewnętrzne. Odrzuciły one także propozycję Pakistanu, aby do Kaszmiru wprowadzić wojska ONZ. Pomysł demilitaryzacji Kaszmiru przy pomocy sił międzynarodowych zyskał tymczasem poparcie części Rady Bezpieczeństwa i znalazł się w projekcie rezolucji przedstawionym w lutym 1957 r. Projekt ten upadł podczas głosowania, w wyniku weta ZSRR. Warto nadmienić, że prawo to zostało wykorzystane w sprawie Kaszmiru po raz pierwszy.

ONZ powołała jednak nowego mediatora, Gunnara Jarringa. Pod koniec kwietnia przedstawił on radzie swój raport, w którym wymieniał wszystkie ważniejsze postulaty i zarzuty obu stron. Zalecił powołanie specjalnej komisji rozstrzygającej, czy Pakistan wypełnił zobowiązania zawieszenia broni wynikające z rezolucji z 13 sierpnia 1948 r. Mediator słusznie stwierdził, że odkładanie na później rozwiązania sporu może je w końcu uniemożliwić.

Rada zebrała się ponownie 24 września 1957 r. Pakistan podtrzymywał swe stanowisko odnośnie do wkroczenia sił międzynarodowych do Kaszmiru, Indie zaś utrzymywały negatywne zdanie o plebiscycie, który mógłby ich zdaniem doprowadzić do masowych zamieszek. Niezgoda Indii na plebiscyt spowodowała wzrost napięcia w Pakistanie. Taki stan rzeczy potęgowały także wydarzenia w samym Kaszmirze, a zwłaszcza ponowne aresztowanie szejka Abdullaha w 1958 r. Coraz częściej krytykowano rząd za mało stanowczą postawę wobec sprawy Kaszmiru i nawoływano do wojny z Indiami. Premier Feroz Khan Noon był jednak przeciwny użyciu siły w rozwiązywaniu sporu. Podobne stanowisko zajął generał Ayub Khan, który objął władzę w Pakistanie w październiku 1958 r. Zdawał sobie jednak sprawę z agresywnego nastawienia armii i nacjonalistycznych tendencji panujących w większości społeczeństwa. Brał zatem pod uwagę, że Pakistan będzie zmuszony posunąć się do użycia ostatecznych środków. We wrześniu 1959 r. Khan spotkał się z Nehru, co poprawiło nieco atmosferę wzajemnych stosunków. Spotkanie nie wniosło jednak żadnych konstruktywnych postanowień.

Napięcie na subkontynencie zaczęło rosnąć w 1961 r. w obliczu zbliżającego się starcia indyjsko-chińskiego. W sporze o Kaszmir obie strony pozostawały tymczasem przy swoich stanowiskach.

2.4. Czynniki destabilizujące stosunki indyjsko-pakistańskie do lat 60.

Stosunki między Pakistanem a Indiami w pierwszym okresie niepodległego funkcjonowania obu państw psuły się pod wpływem różnorodnych spornych kwestii. Na pierwszy plan wysuwa się oczywiście spór o Kaszmir, który doprowadził do działań wojennych, a następnie do umiędzynarodowienia konfliktu poprzez przekazanie go do rozstrzygnięcia Radzie Bezpieczeństwa ONZ. W latach 1948-1956 główne problemy związane z Kaszmirem dotyczyły:

- demilitaryzacji spornego terytorium i sposobów jej przeprowadzenia,

- likwidacji skutków wojny ze szczególnym uwzględnieniem problemu uchodźców,

- różnic stanowisk odnośnie do przeprowadzenia plebiscytu[115],

- kompetencji i uprawnień ONZ w rozwiązywaniu sporu i pośredniczeniu w dwustronnych negocjacjach.

[1] B. Mrozek, Powstanie Pakistanu w 1947 roku na tle rozwoju indyjskiego ruchu narodowowyzwoleńczego po II wojnie światowej, Warszawa 1963, s. 31n.

[2] Por. B. Wizimirska, Indie-Pakistan-Bangladesz między wojną a pokojem, Warszawa 1981, s. 15-16.

[3] R. Solski, Niepokoje pod Himalajami, Warszawa 1989, s. 34.

[4] Szerzej: P. Hönig, Der Kaschmirkonflikt und das Recht der Völker auf Selbstbestimmung, Schriften zum Völkerrecht, Band 138, Berlin 2000, s. 27.

[5] B.Tibi, Czym jest fundamentalizm?, Warszawa 1997, s. 125-126.

[6] Cyt. za: R. Solski, dz.cyt., s. 40. Potem powrócono do polityki dyskryminacji hindusów poprzez wprowadzanie obciążeń podatkowych i niszczenie świątyń.

[7] Tamże.

[8] Bezpośrednią przyczyną było powstanie żołnierzy (tzw. sipajów) przeciw brytyjskim dowódcom, które przekształciło się w ogólnonarodowe powstanie. Brali w nim udział zarówno muzułmanie, jak i hindusi. Por. B. Wizimirska, dz.cyt., s. 16-17.

[9] Por. P. Kavalam, Dzieje Indii, Warszawa 1967, s. 223.

[10] Tamże.

[11] Cyt. za tamże, s. 224.

[12] Por. The Paradox of India Pakistan Relations, Delhi, September 1965, s. 6-7; R. Palme Dutt, Indie dzisiejsze, Warszawa 1951, s. 335.

[13] Jednym z postulatów tej organizacji był większy udział Indusów w sprawowaniu władzy publicznej na najwyższych szczeblach, przy jednoczesnej akceptacji brytyjskiej obecności w Indiach. Szerzej m.in.: J. Kieniewicz, Historia Indii, s. 698; R. Palme Dutt, Indie dzisiejsze, Warszawa 1951, s. 232n.; S. Percival, India, Pakistan and the West, London-New York-Toronto 1949, s. 190-191.

[14] Zob. słownik pojęć, s. 328. Więcej: J. Zajączkowski, Indie w stosunkach międzynarodowych, Warszawa 2008, s. 76n. Autor podkreśla, że apogeum starć komunalistycznych przypadło na lata 1946-1947, w okresie wyodrębniania się Pakistanu.

[15] Szerzej: B. Mrozek, Powstanie Pakistanu, dz.cyt., s. 49.

[16] Zorganizował on siedemnaście wypraw na północną część Indii (np. Pendżab) i od jego czasów (998-1030) można mówić o realnym wpływie muzułmańskim na bieg wydarzeń w omawianej części Indii. J. Kieniewicz, Historia Indii, Wrocław-Warszawa-Kraków-Łódź-Gdańsk 1985, s. 229. Mahmud z Ghazni próbował dwukrotnie zdobyć Kaszmir: w 1015 i w 1021 r. Obie wyprawy zakończyły się klęską, co zmusiło go do porzucenia tej idei. Por.: N. Krishna Sinha, A. Chandra Banerjee, History of India, Calcutta 1963, s. 227.

[17] A. Rose, Paradise Lost. The Ordeal of Kashmir, "The National Interest" 1999/2000, s. 88.

[18] Por. N. Krishna Sinha, A. Chandra Banerjee, History of India, dz.cyt., s. 273-274.

[19] Szerzej: J. Kieniewicz, Historia Indii, dz.cyt., s. 273.

[20] Szczegóły dotyczące jego podbojów: J. Lal Kilam, A History of Kashmiri Pandits, Chapter VII: Emperor Akbar and the Pandits, dost. na stronie: http://www.kashmir-information.com/kilam/.

[21] Nie wszyscy autorzy są pewni tej daty. Według niektórych Kaszmir został zdobyty już w 1586 r., por.: N. Krishna Sinha, A. Chandra Banerjee, History of India, dz.cyt., s. 374; Peter Robb, profesor uniwersytetu w Londynie, specjalista w dziedzinie historii Indii, podaje, że odbyło się to "w póśnych latach 80.", por.: P. Robb, A History of India, Houndmills-Basingstoke-Hampshire-New York 2002, s. 83. Ryszard Solski w ogóle nie podaje daty, twierdząc jedynie, że "Akbar zajął całe niemal północne Indie": R. Solski, dz.cyt., s. 39.

[22] Podbojom Akbara nie przeciwstawił się także m.in. Sind (1590-1591) oraz Beludżystan (1594).

[23] Por. P. Hönig, Der Kaschmirkonflikt und das Recht der Völker..., dz.cyt., s. 27.

[24] K. Dębnicki, Konflikt i przemoc w systemie politycznym niepodległych Indii, Warszawa 2000, s. 144.

[25] Więcej o panowaniu tej dynastii: L.N. Dhar, An Outline of the History of Kashmir: http://www.koausa.org/Crown/history.html.

[26] Patrick Hönig podkreśla, że nie tylko zachował neutralność, ale również udzielił Brytyjczykom pomocy w postaci swych oddziałów: P. Hönig, dz.cyt., s. 27.

[27] Cyt. za: P. Grover, The Story of Kashmir, New York 1975, Vol. 3, s. 17n.

[28] K. Dębnicki, dz.cyt., s. 144.

[29] Inne to Hajderabad, Majsur czy Trawankor.

[30] Por. W. Wallbank, A Short Story of India and Pakistan, New York 1958, s. 242.

[31] Szerzej m.in. B. Wizimirska, Indie-Pakistan-Bangladesz między wojną a pokojem, Warszawa 1981, s. 49; A. Lamb The Kashmir Problem. A Historical Survey, New York-Washington 1966, s. 17n.

[32] Por. J. Kieniewicz, Historia Indii, dz.cyt., s. 744.

[33] Zob. leksykon postaci s. 322.

[34] L. Blinkenberg, India-Pakistan. The History of Unsolved Conflicts., Vol. II: An Analysis of Some Structural Factors, Odense 1998, s. 169.

[35] R. Solski, dz.cyt., s. 152-153.

[36] L. Blinkenberg, India-Pakistan. The History of Unsolved Conflicts., Vol. I: The Historic Part, Odense 1998, s. 62.

[37] Cyt. za: S. Gupta, Kashmir. A Study in Indo-Pakistan Relations, Bombay-Calcutta-New Delhi 1966, s. 64.

[38] Tamże.

[39] Trudno ocenić, czy swobodna działalność partii Abdullaha przyczyniłaby się do zmiany sytuacji. Szejk był w więzieniu do końca września 1947 roku, nie miał więc możliwości działania w tak ważnym dla przyszłości Kaszmiru okresie.

[40] Zob. leksykon postaci, s. 323.

[41] Por. B. Mrozek, Indie współczesne, Warszawa 1971, s. 21.

[42] Zob. leksykon postaci, s. 324.

[43] R. Solski, dz.cyt., s. 108.

[44] B. Mrozek, Nehru, Warszawa 1974, s. 254.

[45] Proste wytłumaczenie takiej postawy znalazł Durga Das, wieloletni pracownik Associated Press of India, który stwierdził, że "skoro ani Nehru, ani Jinnah nie brali pod uwagę zajęcia drugoplanowej pozycji w przyszłym rządzie, obaj zgodzili się na podział". D. Das, From Curzon to Nehru and After, London 1969, s. 239.

[46] Indie przystąpiły do wojny 3 września na mocy deklaracji rządu angielskiego.

[47] Some Recent Speeches and Writings of Mr. Jinnah, Lahore 1943, t. 1, s. 148-155.

[48] Wybory te wykazały jednak, że najsilniejszą partią polityczną w Indiach jest Kongres.

[49] Por. G.W. Choudhurry, Pakistan's Relations with India 1947-1966, London 1968, s. 19-21.

[50] Dane za: R. Solski, dz.cyt., s. 154.

[51] Ciekawą opinię na temat postawy przywódców Ligi w latach 30. przedstawia R. Palme Dutt. Twierdzi on, że w 1933 r. Liga odrzucała możliwość utworzenia odrębnego państwa, twierdząc, że propozycja ta nie jest wykonalna. R. Palme Dutt, Indie dzisiejsze, dz.cyt., s. 335.

[52] Por. J. Modrzejewska-Leśniewska, Konflikty indyjsko-pakistańskie 1947-1999, [w:] A. Bartnicki (red.), Zarys dziejów Afryki i Azji. Historia konfliktów 1869-2000, Warszawa 2000.

[53] Por. J. Kieniewicz, dz.cyt., s. 754. Autor podkreśla, że hasło "Opuśćcie Indie" nie oznaczało wystąpienia przeciwko Wielkiej Brytanii, gdyż Kongres godził się na obronę Indii przez wojska brytyjskie wobec zbliżającej się inwazji japońskiej. B. Wizimirska twierdzi z kolei, że celem rezolucji Kongresu było "natychmiastowe przekazanie władzy Indusom", dz.cyt., s. 28.

[54] Por. B. Wizimirska, dz.cyt., s. 28.

[55] J. Nehru, Odkrycie Indii, Warszawa 1957, s. 473n.

[56] R. Palme Dutt, Indie dzisiejsze, dz.cyt., s. 402.

[57] B. Mrozek, Indie..., dz.cyt., s. 46-47.

[58] Plan został zaakceptowany przez Ligę Muzułmańską 6 czerwca.

[59] R. Palme Dutt, Indie..., dz.cyt., s. 409, B. Mrozek, Powstanie..., dz.cyt., s. 224-225.

[60] Zob. leksykon postaci, s. 324, a także: R. Hough, Mountbatten, Hero of our Time, London 1981.

[61] H.V. Hodson, The Great Divide: Britain-India-Pakistan, Karachi-New York 1986, s. 204.

[62] Terytoria wymienione w punkcie 1 i 2, odległe od siebie o tysiąc mil, weszły w skład państwa Pakistan o ludności ok. 70 mln.

[63] R. Dutt, dz.cyt., s. 410.

[64] Włączając w to kontrowersyjną akcesję Kaszmiru i przystąpienie we wrześniu 1948 r. w drodze wojny Hajdarabadu do Dominium Indii.

[65] B. Mrozek, Indie..., dz.cyt., s. 52.

[66] W. Wallbank, A Short Story..., dz.cyt., s. 238-239.

Wstęp

Indyjsko-pakistański konflikt o Kaszmir od kilkudziesięciu lat uchodzi za istotny punkt zapalny na mapie świata. Jest on poważnym zagrożeniem dla ładu międzynarodowego, gdyż jego eskalacja może doprowadzić do destabilizacji o szerokim, ponadregionalnym zasięgu. Analiza przebiegu konfliktu pozwala dostrzec szczególną dynamikę i łatwość, z jaką przechodził on kolejne fazy eskalacji, doprowadzając do kilku poważnych starć zbrojnych, oraz fazy deeskalacji, w wyniku których strony decydowały się zasiąść przy stole negocjacyjnym. Niejednokrotnie tłem rozgrywających się wydarzeń okazywał się istniejący w danym momencie ład światowy oraz związana z nim polityka mocarstw i reakcje społeczności międzynarodowej.

Szczególne znaczenie w konflikcie należy przypisać czynnikom religijnemu i etnicznemu, które doprowadziły do podziału subkontynentu indyjskiego i stały się motorem napędzającym regionalną rywalizację. Posiadanie przez zwaśnione państwa broni jądrowej czyni ze sporu istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa regionalnego, a nawet globalnego; warto również podkreślić, że obecnie Azja Południowa jest jedynym obszarem na świecie, gdzie dwa dysponujące bronią nuklearną sąsiednie państwa pozostają w trwałym konflikcie.

Wydarzenia na subkontynencie indyjskim odgrywają ważną rolę w kształtowaniu światowego pokoju i bezpieczeństwa, zatem fakt, że konflikt kaszmirski, mimo obecnej fazy dialogu i wyciszenia, pozostaje nierozwiązany, sprawia, iż powinien on być istotnym elementem analizy współczesnych konfliktów międzynarodowych. Mimo to na polskim rynku wydawniczym brakuje pozycji, która w szczegółowy sposób charakteryzowałaby genezę i przebieg konfliktu, prezentowała kaszmirską specyfikę oraz stanowiska Indii, Pakistanu, a także mieszkających po obu stronach granicy Kaszmirczyków odnośnie do rozwiązania konfliktu. Celem niniejszej publikacji jest wypełnienie tej luki.

Książka składa się z sześciu rozdziałów będących chronologiczną analizą konfliktu: począwszy od jego genezy, a zakończywszy na wznowieniu rozmów indyjsko-pakistańskich w lutym 2010 r. Podział na rozdziały został dokonany przez wyodrębnienie istotnych wydarzeń, które odgrywały kluczową rolę w kształtowaniu sytuacji geopolitycznej w regionie. Zakończenie książki prezentuje zaś splot okoliczności sprzyjających łagodzeniu skutków agresji. Istotną uwagę poświęcono czynnikom, które kształtowały przebieg konfliktu w ciągu ostatnich dwóch dekad: antyindyjskiej rewolcie w Dżammu i Kaszmirze, potencjalnemu zagrożeniu, jakim jest nuklearny potencjał zwaśnionych państw, a także nowemu obliczu terroryzmu w XXI w. Celem dwóch ostatnich rozdziałów jest także przybliżenie czytelnikowi obecnej sytuacji wewnętrznej w indyjskiej i pakistańskiej części Kaszmiru, omówienie działalności kaszmirskich organizacji politycznych oraz grup bojowych, a także przegląd indyjsko-pakistańsko-kaszmirskich stanowisk dotyczących konfliktu. Charakterystyka ta bazuje m.in. na programach najważniejszych indyjskich i pakistańskich partii politycznych.

Książkę uzupełnia kalendarium wydarzeń, leksykon postaci, słownik pojęć, a także zbiór przetłumaczonych przez autorkę najważniejszych dokumentów związanych z przebiegiem konfliktu. Są to między innymi teksty indyjsko-pakistańskich porozumień, rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ i UNCIP oraz korespondencja dyplomatyczna.

Polskojęzyczne źródła dotyczące konfliktu o Kaszmir są raczej skromne i ograniczają się do nielicznych artykułów w niektórych dziennikach (głównie w "Gazecie Wyborczej") i tygodnikach ("Forum", "Polityka"). Z monografii poświęconych relacjom indyjsko-pakistańskim warto przywołać książkę Barbary Wizimirskiej Indie-Pakistan-Bangladesz: między wojną a pokojem. Wydana w 1981 r. jest dobrym źródłem wiedzy o przyczynach konfliktu i jego przebiegu do lat 70. Niezwykle interesującą pozycją dotyczącą mocarstwowej roli Indii w XXI w., w której poruszona została także tematyka Kaszmiru, jest wydana w 2008 r. książka Jakuba Zajączkowskiego Indie w stosunkach międzynarodowych.

Literatura anglojęzyczna oraz niemieckojęzyczna oferuje duży wybór monografii będących źródłem wiedzy o istocie i przebiegu konfliktu kaszmirskiego, a także perspektyw i możliwości jego rozwiązania. Szczególnie godne uwagi są prace: The Kashmir Problem. A Historical Survey Alastaira Lamba (1966), Der Kaschmirkonflikt und das Recht der Völker auf Selbstbestimmung Patricka Höniga (2000), Kashmir in Conflict. India, Pakistan and the Unending War Victorii Schofield (2003), Kashmir in the Shadow of War. Regional Rivalries in a Nuclear Age Roberta Wirsinga (2003) oraz India, Pakistan and the Bomb: Debating Nuclear Stability in South Asia (2010), której autorami są Sumit Ganguly i Paul Kapur.

Nieocenionym źródłem informacji przy pisaniu tej rozprawy okazał się Internet, przy czym należy zaznaczyć, że wszystkie strony internetowe przywoływane w niniejszej książce były dostępne podczas jej pisania (do końca marca 2010 r.). Cennym źródłem szczegółowych informacji o grupach bojowych w Kaszmirze jest m.in. portal dotyczący terroryzmu w Azji Południowej - South Asia Terrorist Portal (SATP). Bieżące wydarzenia można dokładnie śledzić, czytając wydania on-line indyjskich, pakistańskich czy kaszmirskich dzienników (np. "Hindustan Times", "Dawn", "Kashmir Times" czy "India Today"). Taki przegląd umożliwia jednocześnie zdobycie dokładnych informacji dotyczących stanowiska każdej ze stron wobec obecnej sytuacji. Interesujące jest zwłaszcza poznanie sytuacji mieszkańców Kaszmiru oraz ich stosunku do Indii, Pakistanu i rozgrywającego się między nimi konfliktu.

Książka ta nie powstałaby, gdyby nie bezcenne merytoryczne uwagi osób, do których pragnę skierować słowa podziękowania. Za wskazówki, rady i wsparcie jestem szczególnie wdzięczna prof. dr hab. Wojciechowi Kosteckiemu z Katedry Stosunków Międzynarodowych Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Serdecznie dziękuję także prof. dr hab. Wawrzyńcowi Konarskiemu z Katedry Nauk Politycznych Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej oraz prof. dr hab. Mieczysławowi Stolarczykowi z Zakładu Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Śląskiego.

1 Podłoże historyczne konflktu o Kaszmir

1.1. Stosunki indyjsko-muzułmańskie na przełomie XIX i XX wieku

W stosunkach pomiędzy Pakistanem a Indiami jest wiele spornych kwestii, spośród których na szczególną uwagę zasługuje sprawa przynależności obszaru Dżammu i Kaszmiru. Dwustronne kontakty między tymi państwami częstokroć były zdominowane przez spór o Kaszmir, co miało ogromny wpływ na rozwiązywanie innych problemów, a także uniemożliwiało normalizację stosunków. Trwający już kilkadziesiąt lat spór wydaje się kluczem do zrozumienia specyfiki stosunków indyjsko-pakistańskich. Konflikt rozpoczął się w 1947 r. wraz z powstaniem niepodległych Indii i Pakistanu. Od tej pory przechodził różne fazy, trzy razy doprowadzając do otwartych starć wojennych między zwaśnionymi państwami. Należy podkreślić, że sprawa Kaszmiru miała duży wpływ na kształtowanie zarówno polityki wewnętrznej, jak i zagranicznej młodych państw. Aby jednak w pełni zrozumieć trudną sytuację, która wytworzyła się w drugiej połowie lat 40. na subkontynencie indyjskim, należy poszukać jej genezy w znacznie wcześniejszym okresie.

Problem stosunków hindusko-muzułmańskich narodził się wraz z przenikaniem islamu do Indii. Proces ten został zainicjowany w VIII w. i od początku nie miał raczej pokojowego charakteru[1]. Islam przynosili muzułmańscy przywódcy perskiego, afgańskiego oraz mongolskiego pochodzenia, którzy najeżdżali Indie od północy[2]. Stopniowo opanowywali oni północne części Indii, prowadząc działalność misjonarską i niejednokrotnie dyskryminując ludność hinduską.

Najpotężniejszym państwem, w którym grupa rządząca rekrutowała się spośród muzułmanów w okresie przedbrytyjskim, było niewątpliwie założone w 1526 r. państwo Wielkich Mogołów, zwanych tak ze względu na turecko-mongolskie pochodzenie[3]. Obejmowało ono teren północnych i południowych Indii i na dwieście lat zjednoczyło większość ziem subkontynentu[4]. Muzułmański podbój jest ważnym elementem historii tego obszaru. Już w 1528 r. założyciel dynastii Wielkich Mogołów, Babur, kazał zbudować meczet w miejscowości Ajodhja. Współcześni hindusi twierdzą, że w tym miejscu wcześniej stała świątynia Ram Dźanambhumi, uważana za miejsce narodzin króla Ramy i według nich postawienie tam meczetu było wyrazem braku szacunku dla hinduskich świętych miejsc. Warto nadmienić, że świątynia ta jest dzisiaj symbolem fundamentalizmu hinduskiego, którego zwolennicy przenoszą ten konflikt na całą historię stosunków indyjsko-muzułmańskich. Bassam Tibi podkreśla, że sama nazwa stała się słowem kluczem w walce fundamentalistów hinduskich przeciw islamowi[5]. Należy jednak podkreślić, że w tym okresie sytuacja hindusów częściowo się poprawiła, a konflikty o podłożu religijnym zaczęły zanikać[6]. Działo się tak zwłaszcza podczas panowania w latach 1556-1605 władcy Akbara, który daleki był od ortodoksyjnego islamu przodków, co więcej: "przyjmował na dworze kapłanów hinduskich, buddyjskich, a nawet księży katolickich, prowadząc z nimi uczone dysputy o sensie życia (...)"[7]. Trzeba jednak zaznaczyć, że kraj poddany był ciągłemu, powolnemu procesowi islamizacji.

Formalnie państwo mogolskie przetrwało aż do 1857 r. Okres ten jest niewątpliwie bardzo istotny, jeśli chodzi o narastanie późniejszych antagonizmów muzułmańsko-hinduskich, które z kolei stały się przyczyną do dziś nieuregulowanego sporu o Kaszmir. Właśnie w czasie omawianych podbojów następowało rozszerzanie i utwierdzanie się islamu w północnych i centralnych Indiach. Kilkuwiekowe panowanie muzułmańskie w północnych Indiach doprowadziło do powstania trwałych różnic i sprzeczności między grupami muzułmanów a arystokracją hinduską, opartych przede wszystkim na odmienności religijnej. Panująca religia stawiała muzułmanów w sytuacji uprzywilejowanej, dla nich bowiem zarezerwowane były wyższe funkcje.

W 1858 r. nastąpiła istotna zmiana w życiu politycznym Indii: rząd brytyjski przejął władzę z rąk Kompanii Wschodnioindyjskiej[8]. Brytyjczycy byli obecni na subkontynencie od dawna: już na początku XVII w. zaczęli zakładać w Indiach pierwsze faktorie. W połowie XIX w. kraj został podporządkowany panowaniu kolonialnemu Wielkiej Brytanii. Miało to duży wpływ na wewnętrzną sytuację w Indiach, a tym samym na stosunki hindusko-muzułmańskie. Dużą rolę odegrało tu również narodzenie się nacjonalizmu hinduskiego w pierwszej połowie XIX w. Jego propagatorami byli przedstawiciele grup pozamuzułmańskich i coraz liczniejsza hinduska inteligencja. Grupy te, biegle opanowawszy język angielski, dostarczały kadr do wolnych zawodów i aparatu urzędniczego dla brytyjskiej administracji. Innymi słowy, to, co tracili muzułmanie, stopniowo zyskiwali hindusi.

Sytuacja zatem istotnie się zmieniła, choć jeszcze wówczas stosunki między obiema grupami nie były nacechowane agresją. Działo się tak m.in. dlatego, że przed XIX w. muzułmanie nie odczuwali konieczności tworzenia odrębnej organizacji, wierząc, iż potęga polityczna islamu wystarczająco chroni kwestię ich odrębności. Można zatem stwierdzić, że w owym czasie hindusi i muzułmanie pokojowo współistnieli ze sobą, wyznając różne religie[9]. Co więcej, oddziały muzułmańskie niejednokrotnie sprzymierzały się z hinduskimi w walce z najeźdźcami[10].

W połowie XIX w. sprawy przybrały jednak katastrofalny obrót dla muzułmanów. Stopniowo pozbawiani byli władzy i autorytetu w kraju. Niejednokrotnie gorzej wykształceni i w cięższej sytuacji materialnej, byli w coraz większej izolacji. Dopiero jednak w drugiej połowie stulecia niektórzy z nich zaczęli publicznie wskazywać na niebezpieczeństwo, jakie niesie ze sobą pogłębiająca się izolacja, tym bardziej że jednocześnie rozkwitało hinduskie odrodzenie. Na tym tle narodziły się tendencje do walki o zapewnienie muzułmanom pewnych przywilejów. Pierwszą oznaką wzrostu politycznej aktywności indyjskich muzułmanów było utworzenie przez nich (za zgodą brytyjską) w 1875 r. wyższej uczelni - Muhammedan Anglo-Oriental College w Aligarh. Główną misją tej szkoły była pielęgnacja oraz rozwój kultury i wartości muzułmańskich. Jej działalność w znacznym stopniu przyczyniła się do utrzymania odrębności muzułmańskiej grupy religijnej w Indiach. Prowadziło to do separatyzmu, a także wzmagało skłonność do szukania oparcia u kolonialnych władz brytyjskich. Te z kolei uważały wówczas muzułmanów za wrogów swych rządów, podejrzewając ich o próby wskrzeszenia dawnej świetności Wielkich Mogołów. Potwierdzeniem takiej postawy są słowa hrabiego Ellenborougha, gubernatora generalnego Indii, który w oficjalnym piśmie do Londynu z 1842 r. twierdził, że "społeczność [muzułmanów - przyp. aut.] jest wobec nas z gruntu wrogo nastrojona i naszą właściwą polityką powinno być zjednanie sobie hindusów"[11]. Nastawienie brytyjskie miało bezpośrednie przełożenie na utratę politycznych wpływów islamskich duchownych i coraz większą urazę muzułmanów, uwrażliwionych na wszelkie przejawy dyskryminacji religijnej. W takiej sytuacji zaczęło dochodzić do licznych zamieszek w północnych Indiach. Ruch muzułmański rósł w siłę, a jeden z jego najważniejszych przywódców, Syed Ahmad Khan, twierdził, że hindusi i muzułmanie są "dwojgiem oczu Indii" i należą im się takie same prawa. W walce o nie postanowił szukać poparcia u Brytyjczyków, którzy, jak się wydawało, stopniowo zaczynali sprzyjać takim separatystycznym tendencjom. Dowodem na to może być powstanie 30 grudnia 1906 r. w Dhace Ligi Muzułmańskiej[12]. W jej skład weszli przedstawiciele różnych środowisk muzułmańskich, a na czele stanął Aga Khan. Celem tej organizacji była obrona interesów politycznych i gospodarczych, reprezentowanie ludności muzułmańskiej przed władzami brytyjskimi, a także obrona przed dominacją hindusów. Swoje wytyczne Liga miała realizować, zachowując pełną lojalność wobec władz kolonialnych. Powołanie takiej organizacji było odpowiedzią na założenie jeszcze w 1885 r. organizacji ogólnoindyjskiej, czyli Indyjskiego Kongresu Narodowego[13].

Dlaczego jednak władze brytyjskie wyraziły zgodę na powołanie muzułmańskiej organizacji? Należy podkreślić, że polityka prowadzona przez rząd kolonialny w stosunku do poszczególnych grup religijnych budziła liczne kontrowersje i sprzeczne opinie. Bez wątpienia jednak Brytyjczycy chcieli zachować pełną kontrolę nad wydarzeniami na subkontynencie, a do tego niezbędne było utrzymanie równowagi sił pomiędzy konkurencyjnymi grupami wyznaniowymi. Nasiliło się wówczas zjawisko komunalizmu, charakterystyczne dla relacji hindusko-muzułmańskich na terenie Azji Południowej[14].

Powołanie Ligi niosło za sobą znaczne uszczuplenie sił potencjalnego przeciwnika politycznego Brytyjczyków, jakim mógł stać się Kongres. Liga miała być przeciwwagą dla wzrastającej popularności Kongresu, w którym do głosu dochodziły coraz bardziej radykalne grupy. Działalność dwóch konkurencyjnych ugrupowań była próbą wykorzystania przez administrację brytyjską narastających sprzeczności między grupami religijnymi. Skutkiem działań Ligi w początkowej fazie jej funkcjonowania były np. reformy z 1909 r., na mocy których muzułmanom przyznano m.in. prawo wyborów w odrębnej kurii muzułmańskiej[15]. Przebieg wydarzeń i postawy przywódców pokazują, że przed I wojną światową antagonizm hindusko-muzułmański rozwijał się przede wszystkim na płaszczyźnie walki o wpływy pod brytyjskim panowaniem.

1.2. Kaszmir: rys historyczne i sytuacja na początku XX wieku

Przez wiele stuleci teren Kaszmiru był celem najazdów przeróżnych grabieżców, którzy usiłowali ustanowić tam swoje rządy. Ze względu na położenie geograficzne kraina ta była od zawsze terenem trudnym do zdobycia. Co więcej, odpowiednie warunki u podnóży Himalajów sprzyjały formowaniu się samodzielnych państewek, a proces ten wyraźnie nasilił się w IX w. Pierwsze miejsce zajmował zawsze Kaszmir z centrum w niecce Śrinagaru, przeciętej rzeką Dźhelam. Stykały się tutaj wpływy kultur Azji Środkowej i Chin z bardzo wyraźnym oddziaływaniem Indii. Pozornie odcięty od świata, kraj utrzymywał kontakty z Pendżabem, Tybetem, Turkmenistanem, Nepalem, a jego pozycja stopniowo wzmacniała się począwszy od VII w. Nie jest więc dziwne, że już w tamtych czasach urodzajne ziemie Kaszmiru stały się celem podbojów. Próbowali zdobyć go Arabowie w VIII stuleciu, a następnie budzący postrach w północnych Indiach Mahmud z Ghazni[16]. Fiasko tych zamiarów spowodowało późniejszą niż w innych częściach północnych Indii ekspansję islamu w Kaszmirze.

W 1320 r. pierwszy muzułmański sułtan objął tron w Kaszmirze, a w ciągu kilku następnych pokoleń większość mieszkańców przeszła na wiarę władców[17]. Rozpoczęły się próby umocnienia islamu i niszczenie hinduskich świątyń. Jednakże na początku sprawowania rządów muzułmanie nie próbowali jeszcze narzucać swojej religii; koncentrowali się bardziej na utrzymaniu przy władzy własnej dynastii. Potężni hinduscy posiadacze ziemscy wciąż nawet zajmowali ważne stanowiska na dworze[18]. Pierwszym "oprawcą" hinduizmu był Sikandar, który w latach 1394-1413 usiłował zakazać praktyk religijnych, a w końcu dał hindusom wybór, mieli oni albo przyjąć islam, albo opuścić kraj. Wielu braminów odebrało sobie wówczas życie[19].

Kolejnym istotnym rozdziałem w historii Kaszmiru było panowanie dynastii Wielkich Mogołów. W 1586 r. mogolski władca Akbar[20] zaczął wojnę o zwierzchność nad Kaszmirem. Tamtejszy sułtan pokonał jednak jego ekspedycję i Akbar, tym razem interweniując osobiście, zdobył w 1589 r.[21] Śrinagar, gdzie kontynuował proces islamizacji ludności[22]. Czasy świetności mogolskich rządów zakończyły się jednak w 1753 r., kiedy książę Ahmed Szach Durani przyłączył Kaszmir do swojego państwa. W 1819 r. sam został pokonany przez sikhijskiego władcę Randźita Singha, który rok później ustanowił swego generała Gulaba Singha zarządcą Kaszmiru[23].

Księstwo Dżammu i Kaszmiru powstało w połowie XIX w. (1846 r.), w wyniku podbojów Gulaba Singha, który w latach 1834-1841 zaanektował Ladakh, w 1840 r. zaś Baltistan. Miejsce to stało się dla Singha przyczółkiem do ekspansji na północ. Jego następcy kontynuowali tę politykę. Zapewniło to wzrost znaczenia dynastii Dogrów, która skupiła pod swym panowaniem rozległe i istotne pod względem strategicznym tereny graniczące z Afganistanem, Tybetem i Turkmenistanem[24].

Ważną rolę w tworzeniu państwa Dogrów[25] odegrali Brytyjczycy, którzy wynagrodzili Gulaba Singha za to, że podczas wojny brytyjsko-sikhijskiej w 1846 r. zachował neutralność[26]. Okazując wdzięczność, Brytyjczycy sprzedali mu za 500 tys. funtów szterlingów dolinę Kaszmiru, którą wcześniej uzyskali od sikhów. W ten sposób, na mocy traktatu podpisanego w Amritsarze 16 marca 1846 r., Gulab Singh i jego następcy (zob. Tabela 1) otrzymali prawo do "niezależnego" władania księstwem Dżammu i Kaszmiru. Układ na mocy artykułu X zobowiązywał ich do uznania brytyjskiego zwierzchnictwa. Artykuł ten stwierdzał, że: "maharadża Gulab Singh uznaje supremację rządu brytyjskiego i za sprawą tejże supremacji zobowiązuje się przekazywać mu [rządowi - przyp. aut.] rocznie jednego konia, sześć kóz i sześć kozłów odpowiedniej rasy oraz trzy pary kaszmirskich szali"[27]. Cała transakcja była sprzeczna z wolą lokalnej ludności, która uznała ją za sprzedaż ziem bezlitosnemu najeźdźcy. Nowy władca zresztą dość szybko wprowadził w Kaszmirze odpowiadający mu porządek, nie szczędząc przy tym brutalnych środków. Wkrótce uznany został nie tylko za brutalnego agresora, ale i za faworyzującego hindusów innowiercę. Takie stanowisko nie było pozbawione podstaw, gdyż dynastia Dogrów traktowała muzułmańską większość jak ludność skolonizowaną, pozbawioną dużej części praw zagwarantowanych hindusom. Ster rządów dzierżyła hinduska elita wywodząca się z Dżammu, z którą współpracowała hinduska mniejszość, głównie bramini-pandici zamieszkujący Śrinagar[28]. Książęta sprawujący władzę w Kaszmirze uchodzili zatem za grupę zwolenników brytyjskiego panowania w Indiach. Poniższa tabela przedstawia poszczególnych władców z dynastii Dogrów i lata ich rządów:

Tabela 1. Dynastia Dogrów w Kaszmirze

Władca Lata rządów 1. Gulab Singh 1846-1857 2. Ranbir Singh 1857-1885 3. Pratab Singh 1885-1925(z wyjątkiem sprawowania władzy przez tzw. Radę Państwa w latach 1889-1905, którą wyznaczyli Brytyjczycy) 4. Hari Singh 1925-1952W 1952 r. urząd maharadży został zastąpiony przez głowę państwa, wybieraną przez Zgromadzenie Legislacyjne. Pierwszym władcą został wtedy syn Hariego Singha - Charan Singh. Jednak czas absolutnej władzy Dogrów minął bezpowrotnie.

Źródło: opracowanie własne na podstawie: A. Lamb, dz.cyt.

Księstwa indyjskie były zależne od władzy brytyjskiej. Obejmowały one 1/3 terytorium Indii i 1/4 ludności. Było ich aż 562, lecz tylko kilka z nich było większymi organizmami o wielomilionowej ludności. Jednym z takich księstw był właśnie Kaszmir[29], w którym na terytorium o powierzchni 135,2 tys. km2 mieszkało ok. 4 mln osób (w tym aż 3 mln muzułmanów)[30]. Księstwo składało się z czterech głównych regionów: Dżammu na południowym zachodzie, Puńćh (hist. Poonch) i Mirpur na zachodzie, Doliny Kaszmirskiej i Gilgit, Baltistanu i Ladakh na północy i wschodzie[31]. Szczególne znaczenie miała Dolina Kaszmirska, którą w 1947 r. zamieszkiwała niemal połowa ludności księstwa. Była ona ważnym ośrodkiem wytwórczym, rolniczym i turystycznym, a w przyszłości miała się stać główną przyczyną kaszmirskiego sporu.

Ustrój gospodarczo-społeczny Kaszmiru charakteryzował się trzema głównymi cechami. Po pierwsze miał on feudalną strukturę, po drugie cechował go niski poziom rozwoju gospodarczego, po trzecie zaś duże zróżnicowanie etnograficzne, językowe i przede wszystkim wyznaniowe. Mieszkali tu muzułmanie, hindusi, sikhowie, buddyści, chrześcijanie, judaiści i wyznawcy religii plemiennych. Był to jeden z najbardziej niejednorodnych pod tym względem obszarów subkontynentu indyjskiego.

Wszystkie wymienione cechy odegrały ogromną rolę w narastaniu napięć w Kaszmirze. Na początku powodem niezadowolenia była konserwatywna struktura społeczna, która doprowadziła do rozruchów chłopskich. W 1931 r. przybrały one formę powstania przeciwko radży. Poparcia udzieliła także ludność zamieszkująca miasta. Stopniowo jednak rozruchy nabrały charakteru walki między wyznawcami dwóch dominujących religii, co pociągnęło za sobą reakcję ze strony Brytyjczyków. Oddziały kolonialne stłumiły bunty, choć Anglicy przyznali także rację, że konieczne jest unowocześnienie systemu rządów. Radża został zmuszony do wprowadzenia pewnych ustępstw, gdyż zwolennicy reform kontynuowali bunt, odmawiając płacenia podatków[32].

Autokratyczna władza wciąż jednak skutecznie dławiła aktywność sił politycznych w Kaszmirze. Dopiero w 1932 r. powstała tam Konferencja Muzułmańska Dżammu i Kaszmiru (The All Jammu and Kashmir Muslim Conference). Na jej czele stanął Muhammad Abdullah, któremu nadano honorowy tytuł szejka[33]. Zadaniem Konferencji miała być walka o niepodległość Indii oraz o zachowanie hindusko-muzułmańskiej jedności. Część działaczy muzułmańskich sprzeciwiała się takiej polityce, popierając utworzenie Pakistanu. Skłoniło to Abdullaha i jego zwolenników do zmiany nazwy partii na Konferencję Narodową Dżammu i Kaszmiru (The All Jammu and Kashmir National Conference, 1939 r.) i nawiązania współpracy z Indyjskim Kongresem Narodowym. Nowa nazwa miała podkreślać świecki charakter organizacji[34]. Do wstąpienia w jej szeregi zachęcani byli hindusi. Przeciwnicy Abdullaha pozostali przy starej nazwie i rozpoczęli współpracę z Ligą Muzułmańską[35]. Głównym celem Abdullaha stała się walka o ograniczenie władzy Hariego Singha oraz unieważnienie traktatu z Amritsaru z 1846 r., który ustanawiał w Kaszmirze rządy dynastii Dogrów[36]. W 1946 r. szejk rozpoczął akcję pod nazwą "Opuść Kaszmir" (Quit Kashmir), skierowaną przeciw autokratycznym rządom maharadży, za co został osadzony w więzieniu. Wywołało to wystąpienia antyrządowe w Kaszmirze i dalsze represje ze strony maharadży, który pomimo sprzeciwu Jawaharlala Nehru[37] zdelegalizował Narodową Konferencję i skazał Abdullaha na trzy lata więzienia. W okresie przygotowań do podziału Indii nie był on zatem obecny na scenie politycznej. Na wieść o trudnej sytuacji w Kaszmirze Nehru udał się tam z wizytą i potępił represje maharadży, za co został aresztowany w czerwcu 1946 r. Singh wkrótce go uwolnił, ale nie zaprzestał działań zmierzających do ograniczenia roli Abdullaha. Poparcie dla działań Konferencji Abdullaha potwierdzają następujące słowa Nehru: "Powinniśmy popierać Kaszmirczyków i ich przywódców w tej ciężkiej próbie, przez jaką obecnie przechodzą. Do władz Kaszmiru [głównie maharadży - przyp. aut.] powiedziałbym, że ich działania przynoszą hańbę, z którą żaden rząd nie powinien móc funkcjonować"[38].

W 1941 r. kierownictwo Konferencji Muzułmańskiej objął Chaudhary Gulam Abbas. Ugrupowanie to utrzymywało ścisłe kontakty z Ligą Muzułmańską. Podstawowym założeniem było w jego przypadku chronienie interesów muzułmanów w obliczu dominacji ludności hinduskiej. Od zakończenia II wojny światowej partia ta popierała utworzenie Pakistanu - państwa muzułmańskiego. Tak więc, w momencie podziału Indii w Kaszmirze istniały dwa skierowane przeciw władzy maharadży ugrupowania: Konferencja Muzułmańska związana z Ligą Muzułmańską oraz osłabiona uwięzieniem Abdullaha[39] Konferencja Narodowa, zorientowana na Indyjski Kongres Narodowy.

1.3. Ruch narodowowyzwoleńczy w Indiach i Pakistanie

W okresie międzywojennym w Indiach dynamicznie rozwijał się ruch narodowowyzwoleńczy. Łączyło się to z objęciem przywództwa w Kongresie przez Mahatmę Gandhiego[40]. Pod jego kierownictwem Kongres zmienił politykę wobec Brytyjczyków; od 1920 r. jej celem stało się zdobycie swaradżu (autonomii) za pomocą środków pokojowych[41], zamiast, jak dotąd, uzyskania samorządu w ramach imperium. Przykładami takiej formy walki były: odrzucenie tytułów i godności uzyskanych od władz brytyjskich, odmowa posyłania dzieci do szkół angielskich, bojkot brytyjskich sądów i towarów obcego pochodzenia. Kongres zmienił także formę organizacyjną i upodobnił się do partii politycznej. W latach 30. obok Gandhiego wysunął się na czoło nowy przywódca, Jawaharlal Nehru[42], wykształcony w angielskim Cambridge, a pochodzący z rodziny kaszmirskich braminów. Nehru, wychowany w poszanowaniu hinduskiej tradycji, bardzo poważnie traktował konieczność przejęcia władzy w Indiach przez Indusów[43]. W połowie lat 40., widząc zapewne determinację dążących do utworzenia odrębnego państwa działaczy muzułmańskich, Nehru uznał, że podział Indii jest smutną koniecznością[44]. Niektórzy autorzy twierdzą nawet, że jego późniejsza zgoda wiązała się z szybkim przejęciem władzy od Brytyjczyków[45].

Na życie polityczne w Indiach w dużym stopniu wpłynęła II wojna światowa. W tym czasie[46] wzrosła rola Ligi Muzułmańskiej. Jej zwolennicy twierdzili, że muzułmanie i hindusi tworzą odrębne narody, które powinny pójść własnymi drogami. Przywódca Ligi, Muhammad Ali Jinnah, twierdził w 1943 r., że "hindusi i muzułmanie należą do dwóch odrębnych religii, tradycji socjalno-obyczajowych i literackich. Nie jedzą oni wspólnie i nie żenią się między sobą (...), a ich poglądy na życie są bardzo różne. Jest zupełnie jasne, że hindusi i muzułmanie czerpią natchnienie z różnych źródeł historycznych. Mają oni również różne legendy i różnych bohaterów. Bardzo często bohater jednych jest wrogiem dla drugich, podobnie przeplatają się ze sobą zwycięstwa i klęski"[47]. Dzięki energicznemu kierownictwu Jinnaha działalność Ligi przybrała bardziej bojowy charakter i zaczęła przyciągać coraz więcej zwolenników. Mocna pozycja organizacji znalazła odzwierciedlenie w wyborach do rządów prowincjonalnych z 1937 r., w których Liga wzięła udział[48]. Ośmieliło to jej przywódców, aby wysunąć wobec Kongresu żądania uznania Ligi za głównego reprezentanta muzułmanów na subkontynencie.

Lata poprzedzające II wojnę światową cechowało narastanie rozbieżności między kierownictwem Ligi i Kongresu. Pogłębiały się one, gdyż Kongres, jak się wydawało, nie dostrzegał rosnącej roli Ligi, nie wspominając o próbie osiągnięcia porozumienia w konfrontacji z władzami kolonialnymi. Tymczasem działalność liderów Ligi wskazywała jednoznacznie, że ich celem było rozbudzenie poczucia islamskiej odrębności na całym subkontynencie. Twierdzono nawet, że Kongres dąży do podporządkowania sobie muzułmanów[49]. Konsekwencją takiej postawy było ponadto wysunięcie przez Ligę na początku 1940 r. postulatu utworzenia odrębnego państwa muzułmańskiego o nazwie Pakistan na obszarach, gdzie wyznawcy islamu byli w większości. Takim regionem był także Kaszmir, w momencie podziału Indii zamieszkiwany przez czteromilionową ludność, z której 3,1 mln (a więc 77%) stanowili muzułmanie. Hindusów, którzy mieszkali głównie w regionie Dżammu, było nieco ponad 800 tys., sikhów 61 tys., a buddystów 41 tys.[50]

Nazwa Pakistan została sformułowana jeszcze w 1933 r. przez jednego z muzułmańskich studentów indyjskich w Cambridge - Rehmata Alego[51]. Utworzył ją na podstawie pierwszych liter prowincji, które miały znaleźć się w granicach państwa: P - Pendżab, A - Afgania, K - Kaszmir, S - prowincja Sind (dziś leży tu największe miasto Pakistanu - Karaczi), TAN - miało pochodzić od Beludżystanu, muzułmańskiego kraju położonego w pobliżu Sindu.

Pakistan oznacza ponadto kraj ludzi czystego ducha[52], gdyż słowo pak znaczy w języku urdu czysty. W 1940 r. przyjęto ideę Pakistanu jako oficjalne hasło polityczne. W tym samym czasie przedstawiciele Kongresu coraz wyraźniej zaczęli domagać się opuszczenia Indii przez Brytyjczyków. Wyrazem tego była uchwalona 8 sierpnia 1942 r. rezolucja pod nazwą "Opuśćcie Indie" (Quit India), opowiadająca się za "palącą potrzebą natychmiastowego kresu brytyjskich rządów"[53]. Następnego dnia po przyjęciu dokumentu Gandhi i jego zwolennicy zostali aresztowani. Władze brytyjskie usprawiedliwiały to rzekomymi informacjami, że działania Kongresu mogły doprowadzić do rozpoczęcia masowych wystąpień i w konsekwencji całkowicie zakłócić komunikację. Aresztowania wywołały falę strajków i demonstracji. Owa delegalizacja Kongresu praktycznie skazała partię na nieobecność na indyjskiej scenie politycznej w latach 1942-1945. Ułatwiło to rozwój i mobilizację Ligi Muzułmańskiej[54]. Jej przywódcy wykorzystali sprzyjające okoliczności i przekształcili się w najbardziej wpływową organizację muzułmańską w Indiach.

Taki układ sił i wpływów politycznych był niezwykle istotny po zakończeniu II wojny światowej, kiedy Indie stanęły u progu niepodległości.

1.4. Brytyjczycy a niepodległość i podział Indii

Podczas wojny Brytyjczykom bardzo zależało na zapewnieniu spokoju wewnętrznego w Indiach w razie przeniesienia się działań wojennych na te tereny. W tym też kontekście rozpatrywano wówczas problem niezależności Indii. W 1942 r. przybył do Indii sir Stafford Cripps z misją rządową, która miała na celu porozumieć się z przywódcami Kongresu w tej sprawie. Propozycje przedstawione przez Crippsa przewidywały m.in. utworzenie po wojnie organu, który zająłby się opracowaniem nowej konstytucji. Miałaby ona objąć wszystkie prowincje i księstwa. W planie znalazła się także klauzula dająca możliwość stworzenia własnej konstytucji przez prowincję bądź księstwo, jeśli nie wyrażą one zgody na przyjęcie konstytucji ogólnej. Rząd brytyjski miał tymczasem sprawować pieczę nad obroną Indii, a wszystkie ugrupowania polityczne wezwano do uczestnictwa w obronie kraju.

Przedstawiony przez Crippsa projekt nie znalazł poparcia w Indiach. Nehru uważał, że jego akceptacja uczyniłaby w przyszłości z Indii kraj "słaby, skłócony i wewnętrznie rozbity"[55]. Kongres domagał się samorządności, wysuwając propozycję powołania indyjskiego ministra obrony, pod egidą którego możliwa byłaby mobilizacja wszystkich sił społeczno-politycznych w walce z japońskim najeźdźcą. Władze brytyjskie odmówiły spełnienia tego postulatu.

Koniec II wojny i wydarzenia, które nastąpiły w Indiach, coraz bardziej przybliżały ten kraj do uwolnienia się spod brytyjskiej zwierzchności. Taki stan rzeczy pogłębiała słabość rządu i imperium brytyjskiego. Brytyjczycy podjęli jednak próbę zahamowania wolnościowych tendencji poprzez zorganizowanie na przełomie lat 1945 i 1946 wyborów do prowincjonalnych zgromadzeń ustawodawczych. W wyborach duży sukces odniosła Liga Muzułmańska, która zdobyła 428 miejsc na 492 przyznanych muzułmanom. Umożliwiło to obsadzenie urzędów w Bengalu i Sindzie, a w Pendżabie powstał rząd koalicyjny składający się z przedstawicieli Ligi, Kongresu i Unionistów (sikhowie). Dzięki temu sukcesowi Liga umocniła się w swych nadziejach na powstanie Pakistanu. W konsekwencji odrzuciła opracowany przez brytyjską misję rządową projekt zakładający utworzenie muzułmańskich prowincji w Indiach i nadanie im dużej autonomii. Rząd brytyjski zdawał sobie sprawę, że ostateczne rozstrzygnięcie przyszłości Indii zbliża się wielkimi krokami. Ruch niepodległościowy przybierał na sile i władze Wielkiej Brytanii coraz bardziej liczyły się z końcem swego panowania na subkontynencie. Przynajmniej w sensie formalnym, gdyż jest oczywiste, że bardzo korzystne dla Anglików byłoby utrzymanie wpływów na terenie dawnej kolonii. W tym świetle kluczowa stała się sprawa kształtu i formy indyjskiej niepodległości, w której na czoło wysuwał się problem utworzenia Pakistanu i przynależności księstw, w tym Kaszmiru.

Rząd brytyjski już od dłuższego czasu wysyłał do Indii swe misje. W marcu 1946 r. przybyła kolejna, której celem było nakreślenie politycznego schematu niepodległości Indii. Po wnikliwym przeanalizowaniu sprawy 16 maja misja, wspólnie z wicekrólem i gabinetem brytyjskim, wydała oświadczenie oficjalne. Deklaracja ta zawierała zalecenia utworzenia Unii Indyjskiej, obejmującej Indie Brytyjskie i Księstwa Indyjskie, do której należeć miały sprawy zagraniczne, finanse, obrona i komunikacja. Unia miała mieć organa wykonawcze i ustawodawcze, a wszystkie sprawy nienależące do Unii powinny być w kompetencji poszczególnych prowincji. Księstwa powinny zatrzymać wszystkie nieprzekazane Unii uprawnienia. W konstytucji miało się znaleźć postanowienie, które umożliwiłoby każdej prowincji rewizję ustawy zasadniczej na podstawie większości głosów w zgromadzeniu ustawodawczym, po pierwszych 10 latach, a potem co 10 lat[56].

Próbą zmierzenia się ze wzmagającymi się zatargami na tle polityczno-religijnym była druga część omawianego dokumentu. Deklaracja zawierała bowiem propozycję powołania konstytuanty, w skład której weszłoby 389 członków; 292 z nich miałyby wybrać prowincje Indii poprzez bezpośrednie głosowanie (mandaty miały być przyznawane przez zgromadzenie ustawodawcze), oddzielnie dla grupy ogólnej, grupy muzułmanów i dla grupy sikhów, 93 pozostałe osoby miały być delegowane przez Księstwa.

Reasumując, misja zakomunikowała, że odradza podział Indii na rzecz utworzenia państwa zjednoczonego, w którym miały się znaleźć prowincje indyjskie i księstwa. Miał powstać parlament federalny, prowincjonalne rządy zaś posiadałyby dość szerokie kompetencje i samodzielność w ramach danej prowincji bądź księstwa[57]. Sprawa przynależności Kaszmiru była zatem jednoznaczna. Po przedstawieniu planu rozgorzała dyskusja z przedstawicielami Kongresu i Ligi. Działacze obu ugrupowań szybko doszli do wniosku, że plan nie uwzględnia większości ich żądań, przez co jest niezwykle trudny do akceptacji. Został odrzucony przez Kongres 24 czerwca. Liga zdecydowała się go przyjąć, gdyż "zawierał podstawy istnienia Pakistanu"[58].

Powyższa deklaracja została przedstawiona opinii publicznej jako "plan wolności dla Indii". Pozostawiała jednak wiele niejasności, wśród których istotną kwestią była sprawa przyszłego statusu księstw, a raczej brak jednoznacznego jej uregulowania. Problem Kaszmiru nie został w żaden sposób rozwiązany, ponieważ układy z książętami pozostawiono całkowicie dobrowolnym negocjacjom. Co istotne, w razie niemożności osiągnięcia porozumienia od chwili wycofania się Brytyjczyków, Kaszmir stałby się automatycznie suwerenny. Niewątpliwą wadą planu z punktu widzenia Ligi i Kongresu było jednak pozostawienie sobie przez Brytyjczyków możliwości kontrolowania biegu spraw na subkontynencie. Przyszła konstytucja nie mogła wejść w życie bez brytyjskiej aprobaty, okupacja wojskowa miała trwać czas nieokreślony, a wicekról zachowywał prawo weta.

Widząc możliwość utworzenia państwa, Liga Muzułmańska przystąpiła do bezpośredniej walki o Pakistan, która rozpoczęła się 16 sierpnia 1946 r. rozruchami w Kalkucie, której większość mieszkańców stanowili hindusi. Był to początek ery licznych pogromów muzułmańsko-hinduskich i hindusko-muzułmańskich, które w drugiej połowie 1946 r. obejmowały coraz rozleglejsze tereny wschodnich i centralnych Indii, a w 1947 rozprzestrzeniły się praktycznie w całym państwie.

Zaostrzająca się sytuacja i rosnąca niechęć między hindusami a muzułmanami przyczyniły się do zmiany brytyjskiego stanowiska. Stopniowo idea indyjskiej jedności ustąpiła miejsca świadomości, że podział jest konieczny. Zaczęto rozpatrywać nie tyle samą koncepcję podziału (ten był już oczywisty), lecz jego formę i sposób przeprowadzenia. W lutym 1947 r. rząd brytyjski powziął decyzję o przyspieszeniu sprawy. Premier Clement Attlee złożył 20 lutego nową deklarację, którą opublikowano jako Białą Księgę. W dokumencie tym czytamy, że "zamiarem rządu Jego Królewskiej Mości jest powzięcie odpowiednich kroków w celu przekazania władzy w odpowiedzialne ręce indyjskie nie później niż do czerwca 1948 r."[59]

Zadanie szybkiego rozwiązania spraw Indii przypadło nowemu wicekrólowi brytyjskiemu w Indiach, hrabiemu Louisowi Mountbattenowi[60], który zastąpił na tym stanowisku lorda Archibalda Wavella. Wavell, całkowicie pozbawiony pomysłu i nadziei na skuteczne przeprowadzenie podziału, przywitał swego następcę tymi słowami: "Żal mi pana. Powierzono panu niewykonalne zadanie. Wykorzystałem wszystkie umiejętności, by rozwiązać problem przekazania Indii ich narodowi i nie widzę nadziei. Jest tylko jedno rozwiązanie, które nazywam "Operacją Dom Wariatów": wycofanie Brytyjczyków, prowincja po prowincji, najpierw kobiet i dzieci, później cywilów, wreszcie wojska. Nie widzę innego wyjścia"[61]. Mountbatten, który przybył do Nowego Delhi w marcu 1947 r., starał się jednak znaleźć inne rozwiązanie. Szybko przekazał stanowisko rządu brytyjskiego, który przestał brać pod uwagę jedność Indii - koncepcję, której tak bardzo hołdował Mahatma Gandhi. Na początku marca 1947 r. Mountbatten przedstawił plan podziału, który został wstępnie przyjęty przez przedstawicieli Ligi i Kongresu. Plan ten został opracowany przez wysokiej rangi urzędnika władz kolonialnych Vappalę Pangunniego Menona i uzgodniony z Nehru i Jinnahem. Przewidywał on m.in. podział Indii na dwa państwa: hinduskie Indie i muzułmański Pakistan, podział Pendżabu i Bengalu, czyli prowincji zamieszkanych przez większość muzułmańską, utworzenie dwóch oddzielnych zgromadzeń konstytucyjnych dla Indii i Pakistanu, a także przyznanie nowo powstałym państwom statusu dominiów brytyjskich, które miały w przyszłości same decydować, czy pozostać w Brytyjskiej Wspólnocie Narodów, czy też z niej wystąpić. Co ciekawe, Pakistan podzielono na dwie części: wschodnią (zwaną też Bengalem Wschodnim) i zachodnią, będącą "właściwym" Pakistanem, w którym funkcjonowały centralne władze kraju. Obie części były oddalone od siebie aż o 1600 km, co w przyszłości stało się katalizatorem ruchu na rzecz autonomii Bengalu i jednocześnie rzutowało na relacje indyjsko-pakistańskie (zob. rozdział 4).

Akt, który nadał Indiom niepodległość (Indian Independence Act), został uchwalony przez brytyjski parlament 18 lipca 1947 r. Przynosił on koniec brytyjskiego panowania na subkontynencie. Stał się także podstawą do podziału brytyjskich Indii.

Plan podziału przewidywał niezwykle szybkie przekazanie władzy dwóm młodym państwom: miało to nastąpić 15 sierpnia 1947 r. Stolicą Indii miało zostać Nowe Delhi (w 1912 r. Brytyjczycy przenieśli z Kalkuty stolicę do tego miasta). Na podstawie planu Indie zostały podzielone na następujące terytoria:

1. Płn.-zach. Pakistan, obejmujący Pendżab Zachodni, Sind, płn.-zach. Okręgi Graniczne i Beludżystan z ludnością liczącą 25 mln mieszkańców.

2. Płn.-wsch. Pakistan - Bengal Wschodni, okręg Sylhet w Asamie z ludnością liczącą 44 mln mieszkańców (31 mln muzułmanów)[62].

3. Unia Indyjska obejmująca resztę Indii Brytyjskich z 225 mln mieszkańców.

4. Państwa książęce (w tym Kaszmir) obejmujące 2/5 powierzchni Indii i 93 mln ludności, czyli 1/4 całości[63].

Od chwili ustania władzy brytyjskiej księstwa, takie jak Kaszmir, mogły oddzielnie negocjować przystąpienie do któregoś z dwóch dominiów, stawiając własne warunki. Miały więc, przynajmniej teoretycznie, prawo ogłoszenia niepodległości i nawiązania oddzielnych stosunków z Wielką Brytanią. Rok później, gdy wszystkie państwa indyjskie przystąpiły do jednego z dominiów[64], mapa Indii wyglądała następująco:

Tabela 2. Podział Indii

Kraj/obszarPowierzchnia (w km2) Indie przed podziałem1 581 410 Dominium Indii z Kaszmirem i Hajdarabadem1 220 099 Pakistan361 311

Podział Indii pociągnął za sobą masową migrację i nowe pogromy. Doszło do serii zamieszek, które przyniosły wiele ofiar śmiertelnych. Dochodziło do nich w Kalkucie, Nowym Delhi, Lahaur czy Amritsarze. Zaślepiony fanatyzmem religijnym tłum walczył po obu stronach indyjsko-pakistańskiej granicy, niszcząc liczne wioski wraz z ich mieszkańcami. Miliony hindusów opuszczały Pakistan, kierując się do Indii, a w odwrotnym kierunku miliony muzułmanów zmierzały z Indii. Migracje objęły w sumie kilkanaście milionów ludzi[65]. Utworzono obozy pomocy dla uchodźców, a specjalne pociągi przewiozły niemal 2,5 mln osób. Zorganizowano olbrzymie piesze konwoje, niektóre liczące po ok. 60 tys. osób. Szacuje się, że do końca 1947 r. na terytorium Pakistanu przedostało się 6,5 mln uchodźców , z czego ok. 500 tys. poniosło śmierć. Ponad 5 mln hindusów i sikhów uciekło z Pendżabu, olbrzymia część z nich padła po drodze ofiarą masakr[66].

Dwa sąsiadujące państwa, Indie i Pakistan, rozpoczęły 15 sierpnia 1947 r. niepodległy byt od konfliktu o przynależność Kaszmiru.